elizabet100
10.02.04, 16:45
Porozmawiajmy trochę o tym, co niektórzy tutaj nieprzyjaźni Polakom,
przedstawiciele Żydów nazywają ANTYSEMITYZMEM. Pozwólcie , że pominę czasy,
kiedy Polska była krajem o największej tolerancji w Europie wobec Żydów.
Pominę też okres przed i międzywojenny, w którym też Polska jawiła się w
Europie jako kraj najbardziej przyjazny ludziom pochodzenia
Mojżeszowego...zacznę od lat okupacji. Początkowo ten wątek miałem wstawić do
postu forumowicza- Miriamfiest , pt. „Marzec 68”, ale uległby on zbytniemu
zaciemnieniu w powodzi, gorącej dyskusji. Dlatego puszczam go oddzielnie,
licząc na to , że zostanie on przez obie strony właściwie odebrany i
przyczyni się do przemyśleń, które mogą stać się podstawą, do odrzucenia
słowa ANTYSEMITYZM, jako anarchizmu pojęciowego.
1..To o latach okupacji:
Wysuwane przez Żydów oskarżenia o rzekomym współudziale Polaków w
Holocauście, gdyż nie zapobiegli mordowaniu Żydów przez faszystów, są
bezpodstawne, nieuczciwe i oszczercze.
Już A.Berman i L.Feinera przekazali kurierowi J.Karskiemu następującą
informacje:
„Polskie Podziemie może ocalić niektórych z nas, ale nie masy. .. Ani
żydowski ani polski ruch oporu nie może zrobić nic, by zapobiec rzezi...”
Mimo tych udokumentowanych faktów, oszczercza kampania przeciw Polakom nadal
trwa, dochodząc niekiedy do absurdu. A trzeba pamiętać, że „z 6 tysięcy
odznaczeń Yad Vashem przyznawanych przez Izrael za ratowanie Żydów w czasie
Holocaustu, 2 tysiące otrzymali polscy chrześcijanie; lecz nawet ta liczba
nie odzwierciedla skali podejmowanych wysiłków, które nie mogły osiągnąć
tego, co niemożliwe, ale sprawiły, ze ocalono tysiące ludzi.”
S.Karboński pisze „2 500 Polaków zginęło za pomaganie Żydom, a Europie
Zachodniej, na wszystkie kraje razem wzięte (Danię, Norwegię, Holandię,
Francję i Włochy) miał miejsce jeden przypadek śmierci, Duńczyka, który
pomagał Żydom wsiąść na prom do Szwecji.”
Czy wam to coś mówi? O jakim antysemityzmie tu mówimy?!
2.A teraz trochę o latach powojennych:
Bezspornym jest, że to Polacy narodowości żydowskiej sprawowali totalitarne
rządy w Polsce od 1945 do około 1955 roku i do “Polskiego Października”
1956. Opanowane były przez nich takie strategiczne ministerstwa jak : Min.
Spraw Zagranicznych, Min. Sprawiedliwości, Parlament, Policja
Polityczna...Dla zapewnienia sobie pełnej kontroli w państwie, aresztowano
czołowych nieżydowskich komunistów polskich: Władysława Gomułkę, Zenona
Kliszkę, Mariana Spychalskiego, generała Grzegorza Korczyńskiego, generała
Wacława Komara, marszałka Michała Żymirskiego i wielu innych.
„W wyniku Poznańskiego Czerwca 1956 nastąpiła zmiana warty: nieżydowscy
komuniści, tacy jak Gomułka, przejęli władzę i wysłali do wiezienia
Romkowskiego, Fejgina, Różańskiego i im podobnych.
Żydowskie elity, które odgrywały naczelna rolę w rządach komunistów w
powojennej Polsce, znalazły swój epilog w exodusie mającym miejsce w latach
1967-68”
S.Karboński pisze:” Między drugą połową 1967 i 68 roku, 341 oficerów
żydowskiego pochodzenia zostało wydalonych z wojska. Przeprowadzono również
czystkę w partii komunistycznej... W Warszawie 483 osoby usunięto z wyższych
stanowisk urzędniczych, z tego 365 z ministerstw i central, 49 ze stanowisk
akademickich i 24 z instytucji prasowych i kulturalnych... Sześciu ministrów
usunięto z urzędu, 35 dyrektorów i naczelników departamentu... około 70
profesorów i wykładowców... do połowy 1969 roku ponad 20 000 Żydów
wyemigrowało z Polski.”
Teraz można jasno zobaczyć , jaki wpływ na politykę proradziecką Polski ,
miała ta masa Żydów „sowieckomyślących” i postępujących z Polakami zgodnie z
życzeniem ich boskiego Stalina- w imię niepolskich interesów. Nie będę tu
pisała o zbrodniach jakich dopuścili się oni na narodzie polskim, bo to jest
wszystkim znane...znane są nazwiska Szechterów, Bermanów , Romkowskich,
Różanśkich , którzy wydawali wyroki z za biurka „pięć... dziesięć lat...
dożywocie...kara śmierci”.
Przyczyny exodusu Żydów, należy szukać tez , z dala od Polski. Było to
zwycięstwo armii izraelskiej w sześciodniowej wojnie z Egiptem i innymi
arabskimi sąsiadami.
I znowu powołam się na głos S. Karbońskiego:
„wobec obecnie przeprowadzanej w Polsce czystki antyżydowskiej (ogłoszonej 2
lipca) nie uwzględnia we właściwym stopniu faktu, że Polacy nie biorą żadnego
udziału w tych działaniach, które obserwujemy w łonie partii komunistycznej,
ponieważ większość wygnańców jest jej wysoko postawionymi członkami.
Ludność polska, która w tej, ani w innych sprawach, nie ma nic do
powiedzenia, uważa te decyzje za rozliczenia wewnątrzpartyjne
obecnych “władców Polski”. I jeśli nikt nie uroni łzy z powodu zwolnienia
takich osobistości okresu stalinowskiego, jak Roman Zambrowski, Stefan
Żółkiewski, Juliusz Katz-Suchy, Stefan Staszewski i prof. Adam Schaff, to nie
dlatego, że są oni Żydami, ale dlatego, że są komunistami odrzuconymi przez
Polaków tak samo, jak Gomułka i jego klika, albo generał Moczar i jego tajna
policja.”
S.Karboński był, członkiem Polskiego Parlamentu w roku 1947, reprezentującym
antykomunistyczne Polskie Stronnictwo Ludowe.
Podsumowując:
Dziesięciu lat rządów żydowskich w Polsce nie da się łatwo zapomnieć. Była to
epoka nocnego pukania do drzwi, aresztowań według upodobania, tortur, a
czasem potajemnych egzekucji. Większość odpowiedzialnych za te rządy terroru
opuściło Polskę, a po przyjeździe na Zachód przedstawiało się jako ofiary
komunizmu i antysemityzmu. Na Zachodzie już w to wierzono, dzięki czemu mogli
oni uzyskać pełne poparcie swoich gospodarzy.
Zastanówmy się wspólnie, czy właśnie to, nie jest przyczyną wielkiego bólu
Polaków, którzy w własnym kraju byli mordowani i ciemiężeni przez
przedstawicieli narodu żydowskiego. Czy dotyczy to wszystkich Żydów? Z góry
odpowiem NIE! Ale dotyczy to wielkiej elity tego narodu która działała na
zgubę Polski i Polaków.
Jeżeli ktokolwiek powie, że jestem antysemitką, ponieważ w/w ludzi
nienawidzę, to będę dumna z przylepienia mi łatki antysemitki.
Zgody trzeba szukać pamiętając o historii, jednak szukając porozumienia
między naszymi narodami, nie można robić z siebie pokrzywdzonych, skoro
samemu się robiło krzywdy. Nie można robić z Polaków ANTYSEMITÓW , tylko
dlatego, że wypędzili ubeckich i stalinowskich siepaczy.
Porozumienie nie może opierać się na fałszywym oskarżaniu ofiar. Z faktami
historycznymi nie da się walczyć.
Czy można zbudować most porozumienia , między Polakami i Polakami pochodzenia
Mojżeszowego? Uważam , że TAK! Tylko potrzebna jest akceptacja swojej
historii, tak przez jedną , jak i przez drugą stronę. Ta historia ma wiele
barw, ale ona już minęła.
Aby zapanowała zgoda (nie tylko na forum) potrzebne jest, aby Żydzi polscy
zrzucili z siebie odium budowania nowych gett w naszym kraju , które tak jak
w latach przedwojennych stanowiły zawsze mur niezgody, między naszymi
nacjami, izolując je wzajemnie od siebie.
Ela