anka_ka_rp
20.05.04, 14:00
Może zacznę od pytania podstawowego: czy w ogóle czymkolwiek smarować dziecko
2-letnie po codziennej, wieczornej kapieli?
Jakiś czas temu dermatolog powiedział nam, że jeżeli dziecko ma zdrową skórę
to nie ma absolutnie żadnej potrzeby "obciążania" jej kosmetykami. Warstwa
kosmetyku utrudnia skórze "oddychanie" i czyni więcej szkody niż pożytku.
Ja mam jednak pewne wątpliwości ...
Mieszkamy w Krakowie, gdzie - wielokrotnie zetknęłam się z tą opinią - woda
jest wyjątkowo twarda i działa na skórę bardzo wysuszająco.
Poza tym rozpoczyna się okres, kiedy synek będzie stosunkowo często bawił się
w piaskownicy, a ja już teraz - po kilku zaledwie "sesjach" synka w
piaskownicy zauważyłam, że skóra na łydkach lekko się łuszczy i pęka. Również
rączki są dosyć mocno wysuszone, skóra jest napięta i jakaś taka cienka (ale
to chyba jeszcze dalekie echa kuracji sterydowej).
No więc, czy w tej sytuacji nie byłoby korzystne traktowanie skóry -
chociażby właśnie tylko na łydkach i na rączkach - jakimś łagodnym balsamem
lub kremem?
Tylko, który kosmetyk wybrać?
Rozważam tu przede wszystkim dermokosmetyki, bo jakoś tak budzą one u mnie
większe zaufanie, więc gdyby ktoś miał do polecenia jakiś fajny preparat z
tej grupy - bardzo proszę o info.
Ale jeśli ktoś ma do polecenia sensowny kosmetyk nie pochodzący z serii
aptecznych - też będę wdzięczna za podanie jego nazwy.
Zależałoby mi jedynie, aby smarowidełko miało lekką konsystencję (emulsja,
balsam), tak, żeby łatwiej było je nałożyć na dużej powierzchni.
Aha! MOże to istotne - do kąpania synka używam kostki myjącej A-Derma
Exomega, działającej natłuszczająco i nawilżająco.
Bardzo proszę o porady.
Pozdrawiam Panią Ekspert i Forumowiczki