Dodaj do ulubionych

Niezwykle okolicznosci kupna plyty

27.08.04, 15:43
Czyli dziwne zdarzenia zwiazane z nabyciem plyty/kasety, ktore utkwily Wam w
pamieci.
Kiedys juz opowiadalem, ale (he,he) nie na tym forum. Poczatek lat 90-tych. Cze
mieszkal wtedy kolo Suwalk i czesto odwiedzal odlegly o 42 kilometry Augustow. Byly
to czasy, kiedy plyty znajdowaly sie nie tylko w sklepach plytowych, ale np. w
odziezowych. Taki stojak z kilkudziesiecioma plytami/kasetami mozna bylo czesto
tam spotkac.
Pewnej soboty Cze obudzil sie z niedajaca mu spokoju mysla, ze musi posiasc plyte
zespolu Genesis - Foxtrot. Cze ubzdural sobie (albo moze nieswiadomie to wiedzial,
nikt teraz nie dojdzie jak bylo naprawde), ze ta plyta znajduje sie wlasnie w jednym
z takich sklepow z ciuchami w Augustowie. Jako ze autobus do tegoz miasta juz
odjechal, Cze postanowil stanac na stopa.
No i troche tym stopem (chyba ze cztery auta, bo kazde jechalo tylko kilka kilometrow
i skrecalo gdzies w pole), troche piechota (bo Cze nie lubil stac w miejscu) dotarl do
tegoz Augustowa. Ledwo przy tym zdazyl, bo byla gdzies za 10 druga (sklepy w sobote
do drugiej). No i wsrod chyba 20-30 pyt przewaznie z muzyka dyskotekowa Cze
znalazl Foxtrota.
I ma go do dzisiaj, choc niedawno kupil remastera. Pamiatka.
Obserwuj wątek
    • jack9 Re: Niezwykle okolicznosci kupna plyty 27.08.04, 19:29
      Był rok 1991 może 1992 z Kudowy Zdrój gdzie byłem na wakacjach pojechałem do
      Czech ...chyba w Hradcu zobaczyłem płytę Fields of the Nephilim "Elizium"
      wydaną przez czeską firmę ( czyli o ok połowe taniej niz oryginał ) nie
      pamiętam teraz dlaczego nie kupilem jej od razu...po powrocie do Kudowy nie
      dawało mi to spokoju - zaopatrzyłem sie w korony i wyruszyłem do Czech znów -
      specjalnie po płytę - kupiłem ją w małym sklepiku w Novym Moście nad Mutuje -
      mam do dziś z czego bardzo sie cieszę ...;)
      • grimsrund Re: Niezwykle okolicznosci kupna plyty 27.08.04, 20:36
        A ja kupiłem tydzień temu i też mam do dziś, z czego bardzo się cieszę :)

        Nawiasem mówiąc przez przypadek - zajrzałem do komisu, do którego nie
        planowałem zajrzeć :)
    • mameluch Re: Niezwykle okolicznosci kupna plyty 27.08.04, 19:30
      jedyne jakies dziwne nabycie plyty w moim wykonaniu, przypominam sobie, mialo
      miejsce jakies 10 lat temu, czyli jak mialem z 10 lat (jak ktos drobiazgowy, to
      jutro te dwie dziesiatki sie zsumuja;)zyczenia i prezenty mile widziane;) wiec
      zapytalem wtedy Taty jakiego zespolu kasete kupic, po namysle powiedzial ze
      Dzemu. nie mialem pojecia co to jest za bardzo, ale pojechalem do miasta. w
      jakims skromnym sklepiku gosc nie mial nic Dzemu. myslalem ze Tata sie pomylil
      czy cos i zaczalem sam szperac po polkach. i tak wyszperalem Pearl Jam, plytke
      'vs.'. zaryzykowalem i nabylem, przyjmujac za pewnik blad Taty w postaci
      opuszczenia czlonu 'Pearl', co sobie do dzis chwale:)
      • lostdog Re: Niezwykle okolicznosci kupna plyty 27.08.04, 22:52
        ja tak miałem z pearl jam "no code" - zapytałem się mamy, co by tu sobie kupić,
        a że byłem z nią wtedy akurat w sklepie muzycznym, powiedziała: "o, tu jest
        jakaś ładna płyta" (chodziło o okładkę). i od tego czasu... wiadomo :).
        • teddy4 Re: Niezwykle okolicznosci kupna plyty 28.08.04, 15:48
          Analog "I Ching". Zakupiony w sklepie meblowym (!) w Koszalinie, rok 1989.
          Leżało parę na wystawie. Swoją drogą, bardzo dobra rzecz, nawet po 20 latach.
          • cze67 Re: Niezwykle okolicznosci kupna plyty 13.09.04, 11:11
            Ponad 15 lat temu (a moze jeszcze wiecej) nagralem sobie z radia (Mroczek, Wiernik?)
            piosenki zespolu Shelleyan Orphan - cudowna muzyka spiewana przez pana i pania z
            akustycznym, smyczkowo-gitarowo-fagotowym tlem. Kaseta zostala przeze mnie
            kompletnie zjechana. Bedac kiedys w Gdansku (jeszcze tam nie mieszkalem) zapytalem
            z glupia frant w sklepie muzycznym (teraz pracuje jakies 50 metrow od niego) czy moze
            maja plyte tego zespolu. Pytalem bez zbytniej nadziei bo to zupelnie nieznana grupa. A
            sprzedawca mowi: chyba jest cos takiego, szuka chwile pod lada, wyciaga, wlacza. To
            byla ta plyta!
            • ktmajcher Re: Niezwykle okolicznosci kupna plyty 21.11.04, 19:01
              jak tak spojrzę na moje płyty, to przypomę sobie w jakich okolicznościach
              wszedłem w ich posiadanie
              np.:
              Signify Porcupine Tree na kocercie w Bydgoszczy,
              Neil Youg na wyprzedaży w Niemczech, itp
              tak tak to nic wielkiego, żadne tam niezwykle okoliczności
              ale ja po prostu pamietam "narodziny" tych płyt w mej kolekcji, oczywisciee po
              krótkim namyśle,
              ale jak zobaczyłem ten wątek to pomyslałem przede wszystkim o dwóch płytach,
              też nic wielkiego, ale mam do tych okoliczności cholerny sentyment:
              Praga , 2000 r, jesień, podróż poślubna:
              nabywam dwie płyty
              the Cult Love (w końcu podróż poślubna) - na ulicy Krakovskiej (Nove Mesto),
              i w odpowiedniku Empika Fisherman's Blues Waterboys (i dopiero od tej płyty
              moja kobieta polubiła moich faworytów)
    • maff1 Re: Niezwykle okolicznosci kupna plyty 22.11.04, 11:30
      wizjoner z tego Cze... :-)
      ja przyznam sie ze metalu i takich tam podobnych zazwyczaj nie słucham, ale mój
      syn słucha Matalliki i co za tym szło także Apocaliptici. Mieli przyjechac do
      Polski w ramacj promocji płyty Inquisition Symphony, a syn marzył by byc na ich
      koncercie. Miał być w trójce a zaproszenia były rozdawane w audycjach. Zaparłem
      sie ze musze dziecku (i jego dziewczynie)zabezpieczyć zaproszenie - no i udało
      sie. Miałem dwa zaproszenia. Stwierdziłem ze skro tak dobrze mi idzie to może
      i dla siebie wydzwonie zaproszenie. No i udało sie. On siedział w pierwszym
      rzedzie, ja sobie usiadłem skromnie w drugim :-). Wymyśliłem sobie że fajnie by
      było mieć pamiatke z tego koncertu np. płytę. W sklepiku radiowym były single
      Apocaliptici - kupiłem jeden a póżniej po koncercie dałem do podpisu wszystkim
      muzykom. No i mam taki rarytas. :-) Podejrzewam ze w innych okolicznosciach
      singla bym nie kupił - choć zawierał nagrania koncertowe nie opublikowane gdzie
      indziej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka