ignorant11
21.10.04, 04:23
Sława!
LOT wybierze albo amerykańskie boeingi, albo europejskie airbusy
Przetarg pod okiem polityków
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_041021/ekonomia/ekonomia_a_1.html
EADS już sprawdzony, Boeing niezbyt hojny
Jeszcze w tym roku LOT ma podjąć decyzję o zakupie lub dzierżawie 3 - 5
samolotów o wartości przeszło pół miliarda euro, które latałyby na długich
trasach atlantyckich. Przetargiem, który może zdecydować o wymienieniu przez
naszego przewoźnika całej liczącej kilkadziesiąt maszyn floty, interesują się
zagraniczni politycy.
Decyzja o zakupie pierwszych maszyn zapadnie w ciągu dwóch miesięcy. -
Otrzymaliśmy oferty od dwóch koncernów, które oferują samoloty dalekiego
zasięgu: Airbusa i Boeinga. Decyzję podejmie ostatecznie rada nadzorcza LOT
po przeprowadzeniu analiz przez specjalną grupę ekspertów. Będzie to kluczowa
część naszego planu ograniczenia kosztów działania spółki - mówi Paweł
Klimiuk z biura prasowego LOT.
Dziś wszystkie duże samoloty LOT to boeingi. Gdyby nasz przewoźnik wybrał
ofertę europejskiego Airbusa, mogłoby to oznaczać początek procesu zmiany
marki dla całej floty. Tak małej skali przewoźnika co LOT nie stać na
utrzymywanie dwóch systemów obsługi dużych samolotów - twierdzą eksperci.
Mniej za ropę
Do niedawna wynik przetargu wydawał się oczywisty. LOT chciał zamienić
najstarsze, kupione 15 lat temu, boeingi 767 na bardziej zmodernizowaną
wersję tego samego samolotu (Boeing 767 -400). Teraz jednak coraz bardziej
prawdopodobna staje się decyzja o strategicznej zmianie dostawcy maszyn -
mówią nasze źródła w Ministerstwie Skarbu, do którego należy 69 proc. akcji
przewoźnika.
Względy gospodarcze są tylko jednym z powodów zmiany dostawcy samolotów .
Airbusy A330 lub A350, które mógłby kupić LOT, są tańsze w eksploatacji od
porównywalnych maszyn z Seattle. Zużywają też o kilka procent mniej paliwa.
Atutem koncernu z Tuluzy jest także bogatsza oferta samolotów niż ma Boeing.
Airbus lansuje cztery "rodziny" maszyn, w ramach których może zaoferować
samoloty o wielkości dostosowanej do potrzeb niemal każdego przewoźnika. To
redukuje ryzyko pustych miejsc na trasach, gdzie nie ma zbyt wielu pasażerów.
Priorytet Chiraca
Decyzja będzie w równie dużym stopniu zależała od względów politycznych.
Zakup airbusów miałby znaczenie dla poprawy naszych stosunków z Niemcami i
Francją, które od blisko dwóch lat są napięte. Jak dowiadujemy się ze źródeł
dyplomatycznych, dla prezydenta Francji Jacques'a Chiraca kontrakt ma
symboliczne znaczenie. Francja szczególnie "boleśnie" odczuła decyzję o
wyborze F16 dla naszego lotnictwa zamiast produkowanego nad Loarą Mirage.
Sprawę zakupu samolotów Chirac poruszył podczas wizyty Aleksandra
Kwaśniewskiego w Paryżu na początku października.
Polskim dyplomatom zależy zaś na poprawie stosunków z Francuzami i Niemcami
przed decydującymi negocjacjami nad kolejnym, siedmioletnim budżetem Unii
(2007 - 2013). W tym czasie Polska ma być głównym beneficjentem pomocy
Brukseli, otrzymując na czysto nawet 7 - 8 mld euro rocznie. Potrzeba jednak
na to zgody Paryża i Berlina, które na razie domagają się cięć w wydatkach
Unii.
Jędrzej Bielecki
EADS już sprawdzony, Boeing niezbyt hojny
Mimo że LOT od 15 lat systematycznie kupował samoloty Boeing, Amerykanie mało
zainwestowali w Polsce w wytwarzanie do nich części. Jednym z nielicznych
wyjątków jest hamownia silników w Rembertowie pod Warszawą zorganizowana w
ramach Wojskowych Zakładów Lotniczych nr 4, a także produkcja drzwi do
niektórych typów Boeingów.
Koncern EADS, do którego należy Airbus, powstał z połączenie grup lotniczych
z całej Europy: francuskiej Aerospatiale, włoskiej Alenii, British Aerospace
i hiszpańskiej Casa. Montaż samolotów odbywa się w Tuluzie i Hamburgu, części
powstają w 16 zakładach, także w USA, Chinach, Japonii. EADS jest już obecny
w naszym kraju. Hiszpanie z Casa kupili zakłady PZL na warszawskim Okęciu,
sprywatyzowane w ramach wartego 213 mln USD offsetu związanego z zakupem 8
hiszpańskich samolotów transportowych Casa C 295. Zadłużony i przynoszący
straty zakład ma teraz zamówienia od EADS przekraczające 4 mln euro. Zakłady
z Okęcia dostarczają fabrykom Casa w Sewilli skrzydła, drzwi, elementy
wyposażenia i okablowanie. W ślad za tym pojawiły się zamówienia Airbusa.
Trwa uruchamianie produkcji przedniej części kadłuba Airbusa 320. Po 2001 r.,
kiedy EADS Casa stała się głównym udziałowcem (obecnie 74 proc. udziałów)
PZL "Warszawa Okęcie", kolejny już rok 20 - 30 specjalistów z Okęcia pracuje
w hiszpańskich zakładach EADS Casa przy montażu samolotów.
Hiszpańskie inwestycje objęły także przebudowę zakładu galwanicznego. Ma
powstać centrum serwisowe dla transportowców C 295. Z.L., J.BIE.
Pozdrawiam i zapraszam na:
Forum Słowiańskie