Dodaj do ulubionych

Dr KrisK wyrusza na zakupy. Mięsne.

20.11.04, 22:44
Dr KrisK posłany został na zakupy do Sklepu Mięsnego. Wyposażony w niezbędne
utensylia: torbę, portmonetkę, kartkę ze spisem Mięs oraz obdarzony
dodatkowym instruktażem słownym (tylko ładną karkówkę mnie kup, ładną!)
podążył do wzmiankowanego sklepu i karnie ustawił się w krętej (bo sobotniej)
kolejce. Ponieważ obfitość zwierzęcych zwłok gwarantowała owocny zakup,
współobywatele w kolejce zachowywali się Spokojnie oraz po Europejsku.
Niepokój dra KrisKa wzbudził jedynie anons sklepowy, reklamujący „szyneczkę
dziadunia”. Owszem, KrisK z lenistwa tolerancyjny był dla różnego rodzaju
odchyleń od ogólnie przyjętych norm współżycia, ale kanibalizm??????
Zwłaszcza w stosunku do osób starszych?????
Niepokój jego wzmógł się, gdy zwrócił uwagę na wyjątkową mięsożerność
kolejki. Oto tworzącą ją ludność płci obojga bezwstydnie, wręcz lubieżnie
lustrowała kawałki trupów leżące po drugiej stronie lady chłodniczej.
Siwowłose staruszki wymieniały cięte komentarze dotyczące jędrności parówek,
krępi mężczyźni w skórzanych kurtkach łykali ślinę miłośnie wpatrując się w
ponętne pęta kiełbas. Zauważalny był wzmożony ruch żuchw. Nawet eleganckie
panie porzuciły sztafaż wykwintu i wspinały się na wyżyny szpilek, aby ocenić
jakość antrykotów i steków...... Niczym tam wykształcenie, pozycja
społeczna, doświadczenie lat minionych, refleksja historiozoficzna, skłonność
do płci odmiennej! W powietrzu unosiła się mięsożerna chuć konsumenta.

Nadwerężona umysłowość dra KrisKa natychmiast wyprodukowała myśl pokrętną:
ciekawe jak by wyglądała sprzedaż książek w owym miejscu.....
„Pani, a te eseje tu po lewo, to aby świeże?”
„Może być całą trylogia? Bo tak mi się jakoś ucięło...”
„Powieść poproszę dużą i krwistą! Żeby na dwa dni starczyła!”
„A od Pilcha jest coś świeżego? Mogę powąchać?”
I tak się KrisK zatopił w urojonym świecie własnej wyobraźni, że gdy nagle
poczuł na sobie niecierpliwy wzrok Pani Mięsnej, i usłyszał ponaglające „Dla
pana????”, bez wahania wyrecytował:
„Poproszę ze czydzieści deka mortadeli gretkowskiej! I kiełbasy szymborskiej
też. Nie pakować – na miejscu!!!!”.

A tak naprawdę to najbardziej lubię ser żólty....
KrisK
Obserwuj wątek
    • braineater Słów brak 20.11.04, 22:48
      i tym sposobem nie dam rady dodać żadnego komentarza, mniej lub bardziej
      złosliwego - ot, po prostu chapeau bas:)
      Pozdrowienia:)
    • clevera Może przejść na wegetarianizm? 20.11.04, 23:00
      Pięknie ubrałeś w słowa to o czym od zawsze myślę , gdy stoję w kolejce w
      sklepie mięsnym. No, może bez skojarzeń książkowych;)
    • batrachowiec A do mięska pieczywo: 20.11.04, 23:18

      "Poproszę chleb krojony i sześć bułek z nasieniem" [!]
    • bez_portretu Re: Dr KrisK wyrusza na zakupy. Mięsne. 21.11.04, 01:09
      doktorze

      a moze by tak blog? no chyba, ze juz piszesz, wowczas prosilabym o adres :)

      portretowa
      • ada08 O !!! 21.11.04, 07:45
        Dr.Kriska to tylko by na zakupy wysyłać do mięsnego ! Zaraz przyniesie
        kawał takiej mięsistej prozy że można ją natychmiast zjeść bez uzdatniania
        jej przyprawami.

        W kwestii szynki dziadunia dodam tylko , że i babunia nie jest poszkodowana na
        honorze, bo ona też ma w sklepie mięsnym szynkę Swego Imienia, dużą, okrągłą,
        różowawą ...

        A poza tym to fajnie jest tak w niedzielny poranek (a dachy pokryte świeżym
        śniegiem, a i trawniki i płoty takoż) przeczytać ''kawałek'' Dr.Kriska i
        uśmiechnąć się radośnie od ucha do ucha :-) Któren to uśmiech, miejmy nadzieję,
        zostanie nam na cały dzień :-)

        Bardzo Dr.Kriska pozdrawiam :-)
        a.
        • dr.krisk O blogach i niedzielychg porankach... 22.11.04, 07:17
          Żadnych blogów (taki pamiętnik?) prowadzić raczej nie mam zamiaru, bo
          zanudziłbym was setnie! Wolę (że zacytuję Babla) "mówić mało, ale smacznie".
          W tym akurat przypadku słowo "smacznie" ma mięsny wydźwięk....
          Cieszę się, że udało mi się kogoś rozbawić!
          KrisK
          P.S. A karkówkę kupiłem nieładną. Taki mój los - sklepowe od razu rozpoznają
          wiecznego debiutanta.
          • bez_portretu Re: O blogach i niedzielychg porankach... 22.11.04, 09:52
            dr,

            znam naprawde kilka smacznych blogow. natomiast ich definicja niekoniecznie
            jest tak scisla jak dziennika pisanego piorem :)
            no ale coz, szkoda ;)

            portretowa

    • daro15 Re: Dr KrisK wyrusza na zakupy. Mięsne. 21.11.04, 06:55
      dr.krisk napisał:

      > Niczym tam wykształcenie, pozycja
      > społeczna, doświadczenie lat minionych, refleksja historiozoficzna, skłonność
      > do płci odmiennej! W powietrzu unosiła się mięsożerna chuć konsumenta.

      Refleksja historiozoficzna i wykształcenie powinny raczej skłaniać do wniosków
      przeciwnych. Doświadczenie zaś uczy, że wegetarianizm - niczym post w okresie
      średniowiecza - wykańcza organizmy. Chuć... no cóż... jesteśmy ze wszech miar
      tolerancyjni! Ale fakt... ser żółty jest kapitalny, nawet zwykły boczuś wydaje
      się smaczniejszym kąskiem z "mortadelą gretkowskiej" i "kiełbasą szymborskiej".
      Więcej mięsnych! Mniej grafomanii! Lepsze kilo szynki niż dzisięciu
      nominowanych do NIKE!
      • dr.krisk Powinny, ale... 22.11.04, 07:13
        daro15 napisał:

        >
        > Refleksja historiozoficzna i wykształcenie powinny raczej skłaniać do
        > wniosków przeciwnych.
        Może i powinny, ale tego nie robią. Najwyraźniej inaczej rozumieją swoją
        powinność....


        > Doświadczenie zaś uczy, że wegetarianizm - niczym post w okresie
        > średniowiecza - wykańcza organizmy.
        Tak, tak... A boczek ("boczuś":)) znakomicie utrzymuje w kondycji. Patrz
        przeciętna waga Amerykanina, żywiącego się głownie mięchem....


        > Więcej mięsnych! Mniej grafomanii! Lepsze kilo szynki niż dzisięciu
        > nominowanych do NIKE!
        Żarłoczność przez ciebie przemawia....
        :)
        KrisK
        • daro15 Re: Powinny, ale... 22.11.04, 18:42
          dr.krisk napisał:

          > Może i powinny, ale tego nie robią. Najwyraźniej inaczej rozumieją swoją
          > powinność....

          Nie, po prostu należy wyciągać własne wnioski.

          > Tak, tak... A boczek ("boczuś":)) znakomicie utrzymuje w kondycji.

          Tak. Nie masz żadnych dowodów, że żywienie mięsne lub pasterskie jest
          niezdrowe. Powtarzam: żadnych. Ale nie namawiam. Ser żółty (~ 40% tłuszczu)
          jest całkiem dobrym pożywieniem (pasterskim).

          > Patrz przeciętna waga Amerykanina, żywiącego się głownie mięchem....

          Nie. To nie od mięsa. Od mięsa samego nie przytyjesz, tak szybko jak po
          węglowodanach (prędzej nerki załatwisz). Bywam w Ameryce, wiem jak jedzą.
          Duuuużo węglowodanów plus (i tu masz częściwo rację, ale wnioski wyciągasz
          fałszywe) mięsa. Otyłość Amerykanów bierze się po pierwsze - z łączenia dwóch
          energetycznych paliw, po drugie - z nadmiaru węglowodanów (wszechobecna
          ukurydza; u nas np. pszenica, żytko). Już niejaki Engels wiedział, że "bydłu
          ludzkiemu" (tj. proletariatowi) nada sypać zboża (skrót myślowy), żeby ich
          ogłupić, czyli w domyśle "rządzić". W żródłach, starych pamiętnikach, Księgach
          Rodzaju i innych starych makulaturach znajdziesz opisy diet, menu i
          wynikających zeń skutków. Najdłużej żyjący ludzie w Europie, to chyba ci na
          Krecie. Wiesz, ile mają cholesterolu? 2,5 razy więcej ponad normę. I mięso
          jedzą, duuużo oliwy używają i trochę warzyw do tego. Owoców morza średnio, a
          nawet mało. Amerykanów grzech główny, to wcinanie wszystkiego w dużych
          ilościach i odtłuszczanie pokarmu. Odtłuszczają, a jednocześnie zwiększają
          podaż węglowodanową. Najgorsze co można zrobić dla organizmu ludzkiego - czyli
          drapieżnika.


          > > Więcej mięsnych! Mniej grafomanii! Lepsze kilo szynki niż dzisięciu
          > > nominowanych do NIKE!
          > Żarłoczność przez ciebie przemawia....

          Czy ja wiem? Raczej odwrotnie. 10 kilo szynki jest zdrowsze od ~ 700 kg
          nominowanych do NIKE. Stawiam na jakość, a nie na ilość.

          Daro
      • daro15 Mięsny wtręt 24.11.04, 08:07
        Jako że wątek mięsny wrzuciłeś do wątku Łysiaka, a tutaj, jakoś nie zarzuciłeś
        mnie argumentami dietetycznymi (tylko emocjami), to chciałbym wyjaśnić na czym
        polega Twój podstawowy błąd, którego nie wyjaśniłem w tamtym wątku
        (zapomniałem). Zarzucasz mi mięsożerność. Jest to połowa "prawdy". Nie wiem,
        ile TY, ale ja zjadam białka zwierzęcego około 60 gram na dobę, pozostałe
        białko (ok. 40 gram na dobę) zjadam w jajach, serach żółtych. Nie jestem więc
        wybitnym mięsożercą. Moja ulubiona potrawa to masło krowie, które zjadam kostkę
        na dobę. Masło to tłuszcz krowi uzyskany z mleka, a więc zwierzątko żyje sobie
        dalej i skubie trawkę. Wyjaśniłem? Ale żeby nie było, że "szklanka jest do
        połowy...", stwierdzam, że nie jestem wegetarianinem, żeby nie było potem, że
        odwracam kota ogonem. Całe nieporozumienie wynika z tego, że część ludzi uważa
        niesłusznie, że człowiek nie jest drapieżnikiem. Ot, i co! A niestety, jest!
        Przykro mi, ale to 100-procentowa "prawda" biologiczna. Cały szkopuł polega na
        tym, żeby ubijać zwierząt jak najmniej i jak najbardziej profesjonalnie
        (bezboleśnie).
    • yanga Re: Dr KrisK wyrusza na zakupy. Mięsne. 21.11.04, 19:20
      Krisk do kriska, a może zbierze się książka? Szkoda, żeby te felietony wpadały
      w czarną dziurę archiwum.
      • dr.krisk Czarne otchłanie archiwum... 22.11.04, 07:18
        yanga napisała:

        > Krisk do kriska, a może zbierze się książka? Szkoda, żeby te felietony
        wpadały
        > w czarną dziurę archiwum.
        A niech wpadają! Napisze się nowe!
        KrisK Entuzjastyczny
        • Gość: kwiecienka Re: Czarne otchłanie archiwum... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.04, 12:04
          Ostatecznie mogą wpadać w otchłanie archiwum POD WARUNKIEM,ŻE napisze się
          nowe!!!
          Jestem już od nich uzależniona,
          prawie tak jak od sera żółtego :-)
    • akondze Re: Dr KrisK wyrusza na zakupy. Mięsne. 22.11.04, 10:16
      Nie cierpię (jak to mawiał pewien marudny smerf)sklepów mięsnych... drażnią
      nozdrza niemiłosiernie....

      Ale żółty ser jak najbardziej :)
      • noida Re: Dr KrisK wyrusza na zakupy. Mięsne. 22.11.04, 20:51
        Powiem więcej- nie tylko szynka dziadunia i babuni! Widocznie dziadunie i
        babunie do kanibalistycznych orgii już nie wystarczą (albo może wszyscy
        zjedzeni), bo moja mama nabyła ostatnio ni mniej, ni więcej, a ŁOPATKĘ CIOCI
        HALINKI!
        • dr.krisk Potworne! 22.11.04, 22:30
          Już się obawiam co będzie dalej....
          Zastanawiam się, skąd biora się owe familijne nazwy. Myślę, że ich autorzy
          pragną, aby wszystko było takie więcej "gemutlichkeit". Świński łeb z jabłkiem
          w pysku, wesoły kogutek reklamujący rosól z samego siebie, babcia, dziadunio,
          ciotunia, obiadek, rosołek, kotlecik.....
          Podejrzane bardzo to wszystko.
          KrisK Podejrzliwy
          • brunosch Re: Potworne! 25.11.04, 09:52
            Nazwy wędlin nie są tylko familiarne, zdębiałem widząc "szynkę prezesa".
            Wnosić można, że rodzinność zostaje wypierana przez smakowite synekury
            (syneKury?) i po "szynce prezesa" przyjdzie czas na "boczek
            dyrektora", "kiełbasę szefa", "golonkę księgowej".
          • szpikulec1 Re: Potworne! 27.11.04, 04:34
            Witaj Krisku,

            Familijnie :
            Jelita tesciowej, w kawalkach poprosze;)

            pzdr
        • ada08 Re: Dr KrisK wyrusza na zakupy. Mięsne. 23.11.04, 10:13
          noida napisała:

          > moja mama nabyła ostatnio ni mniej, ni więcej, a ŁOPATKĘ CIOCI
          > HALINKI!

          :-)))

          - Halina zawsze była przy kości - mlasnął z uznaniem wujek Ziutek
          pałaszując łopatkę...
          a.
          • sutekh1 Re: Dr KrisK wyrusza na zakupy. Mięsne. 24.11.04, 14:23
            ja jem ostatanio pasztetową i okrawki z wędlin -doświadczam tego co dzień!


            ciekawe co mi z tego wyjdzie?
    • Gość: Abra Re: Dr KrisK wyrusza na zakupy. Mięsne. IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 24.11.04, 19:21
      Zaniepokojona tym wątkiem przestudiowałam nazwy produktów w 2 sklepach
      miesnych, które odwiedzam. Z ulgą stwierdziłam, że wędliny mają w nazwach
      raczej nieszkodliwe przymiotniki geograficzne (Kaszubska, Krakowska itp),
      spoleczne (chłopska, swojska) tudzież historyczne (sarmacka). Członków rodziny
      w nazwach brak :)
      • Gość: monika_kot Re: Dr KrisK wyrusza na zakupy. Mięsne. IP: 81.219.184.* 24.11.04, 19:37
        Witam! Hi, hi jak juz debatujemy nad nazwami to w moim sklepie mięsnym dużym
        powodzeniem cieszy się Szynka Gajowego:))))))))))) A szynki dziadunia czy
        babuni to juz są od dawna! Podobnie jak smakołyki mięsne z ciocia w nazwie.
        Niestety...
        • daro15 Re: Dr KrisK wyrusza na zakupy. Mięsne. 25.11.04, 05:44
          No dobra, ale były piwa, np. Pułaski albo Heweliusz. Czy jakiś niewtajemniczony
          abstynent miałby się obrazić, że zrobiono te sikacze (które kiedyś namiętnie
          piłem) z ich sików? Jeśli już, to dodatek uryny pochodził z innego źródła,
          pracowniczego - słyszałem o takich przypadkach, bo kiedyś miałem browar pod
          nosem. A cukierki "Krówki"? "Kukułki"? Krem sułtański? I wiele innych.
          • Gość: sutekh Re: Dr KrisK wyrusza na zakupy. Mięsne. IP: 212.87.225.* 26.11.04, 12:25
            chcę salami!
        • szpikulec1 Re: Dr KrisK wyrusza na zakupy. Mięsne. 27.11.04, 04:39
          A czy wedlinki tesciowej tez sa juz u Was ? ;)

          Wezmy takie - Jezory Tesciowej, albo Kiszke Tesciowej.
          Nie wspomne juz o garmazerii, i zimych nozkach tesciowej;)

          pzdr
          vin
          ps
          zapomnialem dodac, ze serdecznie pozdrawiam:)
    • tad9 Re: Dr KrisK wyrusza na zakupy. Mięsne. 26.11.04, 16:25
      dr.krisk napisał:


      > „Poproszę ze czydzieści deka mortadeli gretkowskiej! I kiełbasy szymbors
      > kiej też.

      Mocno nieświerzy asortyment. Można się podtruć.
    • ich1 Re: Dr KrisK wyrusza na zakupy. Mięsne. 26.11.04, 22:02
      Tak jak ktoś to ujął powyżej - czapki z głów. Dr. KrisKowi zazdroszczę dwóch
      rzeczy: 1. stylu 2. umiejętności wyłączenia się na zakupach. Ja w sklepie przy
      mięsnym słuchając współkolejkowiczów myślę głównie o Teksańaskiej Masakrze Piłą
      Łańcuchową...
    • dr.krisk Wymyślone z nudów... 29.11.04, 07:01
      Znowu tkwiłem w kolejce. Wyjątkowo długo, a więc zająłem się konfabulacjami
      paraliterackimi. Oto moje propozycje nazw mięsnoliterackich (do wykorzystania
      przez P.T. Masarzy):
      - wieprzowe chwiny w galarecie;
      - pilch zawijany z indyka;
      - zwyczajna szymborska;
      - jambon alla huelle;
      - myśliwska z łysiaka;
      - szynkowa masłoska.
      I bym kombinował nadal, ale przyszła Moja Kolej i musiałem nabywać.
      Pozdrawiam.
      KrisK
      • piccolo_diavolo Re: Wymyślone z nudów... 29.11.04, 09:43
        kuczok w galarecie
        pilch odtłuszczony
        szymborska biała
        i...
        krwawa kiszka z kriska

        [do kanapek proponujemy mixełko polsko-ruskie]
        • Gość: Anna Re: Wymyślone z nudów... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.04, 11:27
          wyborne!
      • daro15 Świeże propozycje 29.11.04, 20:00
        Ja bym dodał kilka innych produktów:

        - kaszana Wyborcza
        - pasztet Foie Gross
        - mordaTulla
        - żeberka Geremka

        Albo zestaw:

        - piwo Pilchner
        - KOR-ki serowe
        • mysz_optyczna Re: Świeże propozycje 20.12.04, 08:51
          głowizna z daro15 i kartofle w brunatnych mundurkach
          • daro15 Re: Świeże propozycje 20.12.04, 16:08
            > głowizna z daro15 i kartofle w brunatnych mundurkach

            A do tego - mysz bez kręgosłupa w poprawnym optycznie sosie.
            • mysz_optyczna Re: Świeże propozycje 20.12.04, 16:37
              Widzisz, już zrozumiałeś o co chodzi: jak ktoś to zrobić Kalemu to wtedy jest
              bardzo niedobrze.
              • daro15 Re: Świeże propozycje 20.12.04, 17:36
                A coś Ty, kobito, Kalemu zrobić? Albo co Kali zrobić Ci?

                Czyżby wysokie obcasy uwierały za mocno w najwyższą część ciała?

                Odnośnie kolorów... Pomińmy fakt, że brunatny to mają niektóre gryzonie. Aluzja
                Twoja jakby siermiężna i logicznie cepowata, bo jak wiesz ja, chociaż
                mięsożerca i krew jadam, to jednak nienawidzę koloru czerwonych z powodów
                ideologicznych. A jak wiesz z podstawówki "brunatni" to narodowi-SOCJALIŚCI.
                Tych nie znoszę tak samo jak bolszewików (nie mylić z grzybami kozakami). Ale w
                końcu nie o kolory chodzi w tej głupiej zabawie, więc... smacznego.
                • mysz_optyczna Re: Świeże propozycje 20.12.04, 18:00
                  Pomyliłeś się. Mysz optyczna jest samcem i nosi glany, rozmiar 46. To raczej
                  duża mysz. Pozdrowienia
                • piccolo_diavolo Re: Świeże propozycje 20.12.04, 21:22

                  Buraki w mundurkach?

                  ;-)
      • mysz_optyczna Re: Wymyślone z nudów... 20.12.04, 08:47
        Flaki z olejem Doktora KrisKa.
    • piccolo_diavolo Menu 20.12.04, 21:51


      zupy:
      zupa z trupa strupa
      zupa gorzelniana
      zupa za słona
      zupa ze słonia


      mięsne:
      żeberka a la Adam
      pieczeń kanibali
      placki czarzaste
      mysz apetyczna


      ryby:
      Lepper w muchach


      dodatki do mięs:
      Pęczak
      kartofellery
      buraki w mundurkach


      desery:
      deser lodowy Serce Prałata
      deser lodowy Czarzasta Czara
      deser lodowy Uśmiech Dochnala
      deser lodowy dla zmotoryzowanych S-opelek


      alkohole:
      drink Karafka Prałata
      michnik z kruszonym lodem
      piwo Tuskie
      beałt
      żylety w sprycie


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka