kuleczek
20.04.05, 19:41
Witajcie. Mam pytanie dotyczace wywolywania porodu. U mnie jest
przeciwskazanie do przenoszenia ciazy-cukrzyca-i zastanawiam sie jak dlugo
beda mnie meczyc oksytocyna. Kiedy jesli porod nie postepuje zapada decyzja o
cesarce? Po ilu godzinach? Jak to bylo u Was lub Waszych kolezanek? Po
oksytocynie nie zawsze udaje sie osiagnac prawidlowe rozwarcie pomimo silnych
skurczow. Ile czasu trwa taki koszmar? Dodam, ze chce rodzic na Karowej i
moze ktoras z Was miala prowokowany tam porod. Jak to wyglada? Czy klada mnie
na patologii i podaja kroplowke a dopiero po jakims rozwarciu przenosza na
porodowke czy od razu na porodowke? Dodam ze chcialabym rodzic z mezem i
troche nie zgadza mi sie porod (rodzinny), ktory np bylby prowokowany przez
kilka dni-moj maz przeciez pracuje. Boje sie cholernie. Napiszcie cos.