desmo74 30.06.05, 11:19 ...dla miłości...???!!! Pozdrawiam D. --- "I'm a cosic girl. And I'm on the wrong planet." Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kobieta_po_30tce dobrowolnie???? 30.06.05, 11:22 Mowisz o milosci kobieta + mezczyzna? Odpowiedz Link Zgłoś
desmo74 Re: dobrowolnie???? 30.06.05, 11:25 tak, mówię o miłości między kobieta i mężczyzną. rezygnacja miałaby być ukłonem w stronę wierzącego partnera. ja jestem kobietą po przejściach. ...i trudno jest to sobie w ogóle wyobrazić...bo miłosć to przecież coś dobrego...a może to ja jestem zła?! pozdr D. --- "I'm a cosmic girl.And I'm on the wrong planet." Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta_po_30tce nigdy w zyciu 30.06.05, 11:30 Instynkt mnie przyciaga i jest ponad wszystkim. To znaczy mozna przez jakis czas - oczywiscie, ale cale zycie? Sprobuj uniewaznic zwiazek (jesli sie da) albo jest jeszcze mozliwosc dostania od (nie wiem dokladnie) ksiedza dyspensy 1 czy 2 razy w roku dla takich osob jak Ty.... Ale zaraz... On nie jest po przejsciach to czemu Ty masz rezygnowac? Odpowiedz Link Zgłoś
desmo74 Re: nigdy w zyciu 30.06.05, 11:36 Wiesz, ja nawet jestem w trakcie unieważniania mojego małżeństwa... Pewnie dlatego jest mi jeszcze trudniej to zrozumieć, bo to przecież tylko kwestia czasu i będę "wolna" ... a teraz to czuję się odrzucona po prostu... Zawsze mysłałam, że miłość burzy mury...a miłość to takze i seks, czyż nie?... czy to źle, że tak czuję? pozdr. D. --- "I'm a cosmic girl. And I'm on the wrong planet." Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta_po_30tce Re: nigdy w zyciu 30.06.05, 11:43 ...a sex to rodzaj burzy...? ;) Odrzucenie to chyba normalne uczucie Porozmawiaj szczerze z "przyszlym" o swoich uczuciach. Jesli dla niego to wazne, zeby poczekac to poczekacie. Jesli Ty jestes dla niego wazna brak sexu zrekompensowac Ci moze w inny sposob :) Wydaje mi sie, ze w kochaniu mozna znalezc wspolne przyjemnosci nie tylko sexualne. Zakladam, ze Ty tez jestes wierzaca i religijna :) Odpowiedz Link Zgłoś
liza_twa Re: nigdy w zyciu 30.06.05, 12:19 desmo74 napisała: a teraz to czuję się odrzucona po prostu... > Zawsze mysłałam, że miłość burzy mury...a miłość to takze i seks, czyż nie?... > czy to źle, że tak czuję? > pozdr. > D. > A po ile Wy macie lat, ze tak pytasz? - po 15, czy po 75? Gdyz inaczej milosc miedzy kobieta, a mezczyzna to ZAWSZE seks, chyba, ze ktorys z partnerow zachoruje - to wtedy przemienia sie w poswiecenie - Ale ten wypadek tu chyba nie zachodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
desmo74 Re: nigdy w zyciu 30.06.05, 12:23 Ja mam 30, on 31...i nigdy jeszcze nie spał z kobietą, bo nigdy nie był żonaty... Dla mnie też jest oczywiste, ze jeśli ludzie kochają sie serecem, to kochają sie tez ciałam... Dlatego tak trudno mi się odnaleźć w tej sytuacji... Pozdrawiam D. --- "I'm a cosimc girl. And I'm on the wrong planet." Odpowiedz Link Zgłoś
tropiacalala Re: nigdy w zyciu 30.06.05, 12:26 desmo74 napisała: > Ja mam 30, on 31...i nigdy jeszcze nie spał z kobietą, bo nigdy nie był > żonaty... > Dla mnie też jest oczywiste, ze jeśli ludzie kochają sie serecem, to kochają > sie tez ciałam... > Dlatego tak trudno mi się odnaleźć w tej sytuacji... > > Pozdrawiam > D. > --- > "I'm a cosimc girl. And I'm on the wrong planet." no!w tej sytuacji to tez bym sie dziwnie czula... 31lat i nie spal z kobieta;)????????????????? bardzo dziwne;? czy pod "nie spal z kobieta"rozumiesz ze nie mial sex-u? Odpowiedz Link Zgłoś
desmo74 Re: nigdy w zyciu 30.06.05, 12:28 tak...nie uparwiał seksu... pozdr. D. --- "I'm a cosmic girl. And I'm on the wrong planet." Odpowiedz Link Zgłoś
liza_twa Re: nigdy w zyciu 30.06.05, 12:33 Gdzie widzisz tu jakas trudnosc? W takim wypadku "przymilaj" sie do niego i tyle. Na co niby masz czekac. Na slub? Przeciez to bez sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
metroseksualny [...] 30.06.05, 12:38 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
metroseksualny [...] 30.06.05, 12:49 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
tropiacalala Re: nigdy w zyciu 30.06.05, 12:45 desmo74 napisała: > tak...nie uparwiał seksu... > > pozdr. > D. > --- > "I'm a cosmic girl. And I'm on the wrong planet." ojoj! a bardzo jestes zakochana? moze zostaw go lepiej,poki czas..?! Odpowiedz Link Zgłoś
desmo74 Re: nigdy w zyciu 30.06.05, 12:47 naprawdę nie wiem, co zrobię... bo jeśli za tym "dziewictwem" coś się kryje?!.... boję się... pozdr. D. --- "I'm a cosmic girl. And I'm on the wrong planet." Odpowiedz Link Zgłoś
tropiacalala Re: nigdy w zyciu 30.06.05, 12:49 desmo74 napisała: > naprawdę nie wiem, co zrobię... > bo jeśli za tym "dziewictwem" coś się kryje?!.... > boję się... > > pozdr. > D. > --- > "I'm a cosmic girl. And I'm on the wrong planet." zostaw Go! jak mozesz,znajdz sobie normalnego chlopaka... to musi byc u niego jakas choroba,, Odpowiedz Link Zgłoś
liza_twa Re: nigdy w zyciu 30.06.05, 12:54 Nonsens. Czy dziewica/dziewic w wieku lat 30 musi byc uposledzona/y? Niech idzie z nim do lozka i sprawdzi, o co chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
desmo74 Re: nigdy w zyciu 30.06.05, 12:56 chętnie ;-) ale co? mam go zgwałcić? on musiałby tego chcieć, a nie chce... pozdr. D. --- "I'm a cosmic girl. And I'm on the wrong planet." Odpowiedz Link Zgłoś
liza_twa Re: nigdy w zyciu 30.06.05, 12:59 Moze ma tylko jakies zahamowania? Przeciez jak sie w tym wieku jeszcze nic nie mialo, to czlowiek wstydzi sie sam siebie... Ale przeciez Ty dobrze wiesz, czy piszczoty go "ruszaja"? Jesli nie ruszaja, to moze rzeczywiscie cos nie tak? Ale co tu gdybanie pomoze? Do dziela dziewczyno! Odpowiedz Link Zgłoś
desmo74 Re: nigdy w zyciu 30.06.05, 13:03 hhhmmm...do dzieła mówisz...no to będzie gwałt...no może mały gwałcik... kurcze! co ja piszę! to nie tak ma przecież wyglądać :-( pozdr. D. --- "I'm a cosmic girl. And I'm on the wrong planet." Odpowiedz Link Zgłoś
andy_b Re: nigdy w zyciu 03.07.05, 06:47 desmo74 napisała: > naprawdę nie wiem, co zrobię... > bo jeśli za tym "dziewictwem" coś się kryje?!.... > boję się... Na 100% coś się za tym kryje. Pytanie co? Czy on nie powinien pójść do psychologa? Bo wiesz, Ty możesz sobie znaleźć innego, ale on bedzie ze sobą całe życie. Odpowiedz Link Zgłoś
scept89 uciekaj! 03.07.05, 05:13 Kilka mozliwosci: - gosc jest gejem (nic zdroznego ale osobnik staje sie bezuzyteczny jako maz w konwencjonalnym tego slowa znaczeniu) - zerowy pociag plciowy (nawet jesli jest gajowym mieszkajacym od 14 roku zycia w srodku wielkiego lasu bez dostepu do kobiet to i tak bardzo dziwne ze Ty go nie interesujesz) - jakies perwersje ciezkie ujawnienie ktorych spowodowlalo odejscie poprzednich kobiet. Gosc wie ze np., nie jest sie w stanie od czegos tam powstrzymac kiedy kobiete naga zobaczy. Wyobraz sobie np. milosne podduszanie w noc oslubna. - dewocja do n-tej potegi -> odstapisz np. od seksu w niedziele kiedy wspolmalzonek wyglosi "I powiedzial Pan abys Dzien Swiety Swiecil a nie wyprawial bezecenstwa"? Seks jedynie w celu prokreacji? Cos mi sie zdaje ze i w pokropionym zwiazku malzonek szacowny pewnych rzeczy nie zrobi zaslaniajac sie religia. Jesli nie zalezy Ci na pozyciu to kupuj kota w worku. Ja zalecalbym ucieczke do normalcow a nie tracenie czasu na nie-wiadomo-kogo z oplakanymi konsekwencjami. Zostaw goscia, on i tak ma zbawienie w kieszeni a Ty winnas zadbac o swoje zycie doczesne. Odpowiedz Link Zgłoś
desmo74 do andy_b i scept89 03.07.05, 14:13 wiem, wiem...myślę o tym wszystkim...jestem czujna... ale serce nie sługa...muszę dać mu sznsę... to wspaniały człowiek... dzięki za Wasze odpowiedzi! pozdrawiam D. --- "I'm a cosmic girl. And I'm on the wrong planet." Odpowiedz Link Zgłoś
scept89 rece i nogi... 05.07.05, 22:44 desmo74 napisała: > wiem, wiem...myślę o tym wszystkim...jestem czujna... > ale serce nie sługa...muszę dać mu sznsę... coz, skoro holdujesz zasadzie: "wezmiemy slub a pozniej sie zobaczy czy to gej/impotent/perw/religijny oszolom" to komentarze sa zbyteczne. Zyczac cudu scept89 Odpowiedz Link Zgłoś
desmo74 Re: rece i nogi... 06.07.05, 08:02 dziękuję za życzenia cudu ;-) a kto powiedział, że będę czekała do ślubu?!... tu chodzi o odrobinę więcej czasu...(a naprawdę stać mnie tylko na odrobinę ;-) zbyt dużo doświadczeń mam za sobą, by zamknąć oczy i wejść na ruchliwą ulicę. mam nadzieję, że już niedługo napiszę o tym,co się wydarzyło w kwestii "six" ;- ))) pozdrawiam miłego dnia D. --- "I'm a cosmic girl. And I'm on the wrong planet." Odpowiedz Link Zgłoś
hc21370 napisalam do Ciebie 30.06.05, 12:20 do poczty gazety jesli mozesz - odpowiedz pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
tropiacalala Re: czy zrezygnowalibyście z seksu... 30.06.05, 12:24 desmo74 napisała: > ...dla miłości...???!!! > > Pozdrawiam > D. > --- > "I'm a cosic girl. And I'm on the wrong planet." tak. Odpowiedz Link Zgłoś
ciekawa-zycia do desmo74 01.07.05, 17:35 Mialam podobny przypadek. Bylo bardzo ciezko. On udawal milosc a ja zylam tylko nim i szczerym uczuciem . ... mozna wiele pisac. Chce ci podac swoj przyklad bo tez byla to wielka moja milosc. Dzieki niemu wiele zmienilo sie w moim zyciu i ja rowniez........ skonczylo sie smutno, wiele pytan bez odpowiedzi mam dzis w pamieci. Jedno bardzo wazne dlaczego udawal uczucie, byl nieszczery choc padalo mnostwo pieknych slow, gestow itd. Na koncu okazalo sie ze jest geyem tylko sprytnie to ukrywal. Tez wykluczal sex choc sam o tym ciagle mowil. Tez mowil ze nigdy nie spal z kobieta.... i tez mial 31 lat. To tylko taki przypadek oczywisice ale i przyklad. Mimo ze minelo sporo czasu ja mam zal, ze nie powiedzial mi sam o tym, ze przypadek sprawil ze sie dowiedzialam. Pisze to dlatego ze zainteresowal mnie Twoj watek. I zycze ci wiele rozsadku i madrego podejscia do sprawy bo sama miloscia-uczuciem zyc sie nie da. Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
desmo74 Re: do desmo74 03.07.05, 14:18 Cikawa-życia, bardzo Ci współczuję i nie dziwię się, że to zdarzenie tak zaważyło na Twoim życiu... Ja też niejedno przeszłam i różne chore scenariusze na oczy widziałam...dlatego boję się, jak jasna cholera...ale muszę, po prostu muszę dać temu człowiekowi szansę...Ufam , że warto...naprawdę... Pozdrawiam serdecznie D. --- "I'm a cosmic girl. And I'm on the wrong planet." Odpowiedz Link Zgłoś
frustro seks bez miłości jest tyle wart co miłość bez seks 03.07.05, 15:14 to są dobra komplementarne Odpowiedz Link Zgłoś
zamyslona4 Re: czy zrezygnowalibyście z seksu... 06.07.05, 14:20 Ja moze nie mam az tak drastycznie, ale dzuis rano poseksie uslyszalam, ze raz na 2 tygodnioe starczy bo inaczej to sie staje monotonne... dla mnie 2 razy w tyg. to minimum. juz teraz "radze sobie sama" ale (co straszne) za jakis czas moge pomyslec o skoku w bok.... a tego nie chce!!! juz probuje go rozruszac na rozne sposoby ale jakos nie moge wrocic do etepu, kiedy kochalismy sie po 2 razy dziennie co 2 dni. boje sie,ze dojdzie do 1 szybkiego numerku w miesiacu :( Odpowiedz Link Zgłoś
zamyslona4 Re: czy zrezygnowalibyście z seksu... 06.07.05, 14:31 nie poruszylam watku uczuc i calej reszty zwiazku, tylko sex bo o tym ten watek. Ale to naprawde straszne, on krzywi sie na moj dotyk, gdy nuie wiem juz czy chce sexu czy nie, bo wiem,ze po seksie tydzien jak nic nie bedzie czulosci. uwazam ze sex bardzo zbliza, polaczony z uczuciem buduje bliskosc. to straszne, gdy ma sie 25 lat, jest od roku w zwiazku i traci sie mozliwosc przezywania cudownych intymnych chwil. zaczynam rozumiec, dlaczego wiele kobiet staje sie zimnych i z dystansem. to pomaga zachowac rownowage psychiczna Odpowiedz Link Zgłoś
rybcia44 Re: czy zrezygnowalibyście z seksu... 06.07.05, 14:33 nio rozumiem ze ci żle.nie dziwie sie:(próbowałaś z nim jakoś rozmawiac o tym?? Odpowiedz Link Zgłoś
zamyslona4 Re: czy zrezygnowalibyście z seksu... 06.07.05, 17:06 no juz kiedys... rozmowy o seksie sa jednak trudne, bo warto prowadzic je tak, aby mowic o swoich potrzebach nie narzucac nic komus, nie wywierac presji. Dlugo wstydzilam sie sama przed soba,ze seks jest moze zbyt wazny dlamnie. ale przeczytalam w "Wysokich obcasach" o kobietach, ktorych maz nie dotyka, nie piesci, nie przytula i oczywiscie nie sypia z nimi. Jedna z nich odloczala lata, az syn dorosnie aby sie z nim rozstac. I teraz znow ktos tutaj porusza ten problem. Wiec moze to jednak jest wazna kwestia i takich konbiet jest wiec, ale wstydzac sie o tym mowic? ja nie ukrywam, ze nie chodzi o sam seks, ale o fakt, iz w ogole nie czuje sie kobieco w tym zwiazku! jestem swietnym kumplem, wyrozumialym itd. ale... to straszne, ze musze zawsze inicjowac seks. to straszne, ze kiedy mam jeszcze przeblyski uwodzenia go- on sie krzywi alo traktuje mnie jak powietrze. to straszne, ze z kobiety z ogromnym temperamentem , fantazja i otwartoscia w sprawach seksu stalam sie przy nim zabiajaca swoj seksualizm kobieta (czy jeszcze?). co ciekawe- on twierdzi,ze nasze pozycuie jest super, ze lubi nasz sex itd... ja tez lubialam, ale od momentu, gdy stal sieon taka mechaniczna rzadkosci juz mi nie zalezy. a po oswidczeniu, iz wystarczy raz na 2 tygodnie jestem w kropce i czuje ze predzej czy pozniej to i tak sie zle skonczy. a szkoda, bo to cudowny czlowiek. czasem mysle,mze moze nawet lepiej,zeby mnie zdradzil, bo przynajmniej rozstanie nie byloby z mojej winy ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
rybcia44 Re: czy zrezygnowalibyście z seksu... 06.07.05, 17:16 ja nie mam doświadczenia takiego by ci dac jakiś przykład,ale wiece rozumiem twoje potrzeby,ja teraz przez pare dni nie widzę sie ze swoim misiem i jest mi choelrnie żle i brakuje mi ytych pieszczot czułości.....brak:( rozumiem cie w 100 %,wiem ze rozmwoy na te tematy sa trudne al enie nalzey od nich uciekać,długo jesteście razem??pisalac chyab że rok??? Odpowiedz Link Zgłoś
zamyslona4 Re: czy zrezygnowalibyście z seksu... 06.07.05, 17:33 tak, rok. moze gdyby to bylo 10.. ale skoro tak jest po 1 roku to co bedzie potem? 1 na miesiac? zaczna sie zdrady? do czego to doprowadzi? teraz rozumiem, ze seks z kims bliskim to nie tylko cielesnosc- to przede wszystkim silne emocje. napwde nire weim w jakim kieunku mam isc.... Odpowiedz Link Zgłoś
paco_lopez Re: czy zrezygnowalibyście z seksu... 06.07.05, 14:46 jest kilka rodzajów miłości i kilka sposobów jej wyrażania, choc zachowania wyrażające miłośc wcale nie muszą następować w wyniku silnych emocji wobec podmiotu. Pytanie więc twoje tak samo konkretne jest jak to, czy zrezygnowalibyśmy z tańca słysząc fajna muzę. Przeciez kazdemu na pewno sie to zdarzyło. Czy chodzi ci zatem o "byśmy " w przyszłości czy "byśmy" w ogóle. O tyle daj nam wiecej szans. Odpowiedz Link Zgłoś
solaris_38 Re: czy zrezygnowalibyście z seksu... no jasne ! 07.07.05, 01:47 jestem sama od kilku lat jako atrakcyjna babka nie mam seksu bo to jest mój wybór że skoro nie ma miłości (to już nie mój wybór) to nie chcę samego seksu można więc powiedziec że zrezygnowałam z seksu dla miłości a gdyby mi ktoś teraz jeszcze do mojego braku seksu dodał kogogoś kogo bym kochała (chocnie moglibysmy mieć seksu ) to byłabym szczesliwa jak cholera Odpowiedz Link Zgłoś
solaris_38 Re: czy zrezygnowalibyście z seksu... no jasne ! 07.07.05, 02:42 jest istotne dodac że jestem kobieta z temperamentem i ajko taka to napisałąm więc dodaję :) Odpowiedz Link Zgłoś
zamyslona4 Re: czy zrezygnowalibyście z seksu... no jasne ! 07.07.05, 12:59 nie do konca tak chyba jest.. moim zdanie brak seksu przy bliskiej osobie bardziej boli nioz braz seksu bez liskiej osoby. Odpowiedz Link Zgłoś
solaris_38 Re: czy zrezygnowalibyście z seksu... no jasne ! 08.07.05, 03:42 może tak być szczególnie ejsli ktoś ma duży temperament inna sprawa że seks nie tylko łaczy , pomaga nawiązac dodatkowe więzi im płaszczyny porozumienia ale także .. daje dzieci a to strasznei wazne ale na pewno tak byc NIE MUSI w przypadku osób w moim wieku kóre już sporo przezyły i mają dzieci ponoc 40stki sa ryczące i ja także odczuwam silne pragnienia ale jednak zdecydowanie gdybym miała wybirac seks bez miłości czy miłośc bez seksu wybieram miłośc :) Odpowiedz Link Zgłoś
zamyslona4 Re: czy zrezygnowalibyście z seksu... no jasne ! 08.07.05, 10:57 absolutnie nie smiem dyskutowac w tej kwestii. Sedze ze faktycznie zupelniej inczej patrzy sie w wieku 20, 25 30, 40 50 lat. sadze ze twoje podejscie jest madrzejsze, mi jednak po kolejnym porunku bez przytulenia (chociazby) jest bardzo bardzo ciezko, tym bardzije, ze poza ta sfera swietnie sie rozumimy i zalezy mi na nim. Odpowiedz Link Zgłoś
desmo74 on jednak zrezygnował z seksu...i ze mnie... 16.07.05, 23:46 dla Boga, Mszy Świętej, komunii.... pozdr D. --- "I'm a cosmic girl. And I'm on the wrong planet." Odpowiedz Link Zgłoś