monikate 12.07.05, 22:49 Przekopiowałam z FK do wątku o "Żabie", ale tam może zginąć z oczu... Czy ojciec Borejko wzbudza faktycznie takie odczucia? forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=151&w=14661255&a=14661255 Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jamniczysko Re: Wątek z FK-co o tym myślicie? 13.07.05, 07:36 We mnie wzbudza... Dlatego napisałam w tamtym wątku, i cosik pechowo, bo zaraz się zakończył i został zarchiwizowany. Odpowiedz Link
dakota77 Re: Wątek z FK-co o tym myślicie? 13.07.05, 08:59 Az tak niegatwynych emocji we mnie akurat Ignacy nie wzbudza, ale uważam, że zarzuty są niebezpodstawne. jako postac literacka może być sympatyczny, ale w życiu byłby nie do wytrzymania.Owszem, jest wierny swoim ideałom, jest łagodny i dobry, ale mimo to jest strasznym tyranem dla swojej rodziny. On czasem w ogóle nie zauważa ich potrzeb, nie liczy się z ich opinią. Sprawa ze zmywarką faktycznie była idiotyczna- czyli żona dalej ma sobie niszczyc ręce, byle tylko nie używała takich nowoczesnych urządzeń? Albo to ukrywanie się Mili w parku, byle tylko nie widział, co ona czyta. A czytala Cadfaela, a nie Harlequina! Odpowiedz Link
jamniczysko Re: Wątek z FK-co o tym myślicie? 13.07.05, 09:07 A pamiętacie scenę z "Idy sierpniowej"? Kiedy Ida celowo spóźnia się do domu na kolację, chcąc pokazać Klaudiuszowi, jak to niby go olewa, a ojciec, kompletnie niczego nieświadomy, ględzi "Nie, no bo dlaczego ona nosi twoje sukienki?"... Odpowiedz Link
laura-gomez Re: Wątek z FK-co o tym myślicie? 14.06.06, 12:07 a najśmieszniejsze jest to, że Ignac sam czytał kryminały :D pamiętacie jak w "Imieninach" zasłabł i "karmił" Laurę przedśmiertnymi bon-motami? jeden z nich zaczerpnął właśnie z kryminału Ellis Peters. scena ze zmywarką była bardzo denerwujaca, tu przegiął maksymalnie. zmywakra niszczy więzi międzyludkie (????) i jeszcze to jak się zachowywał w KK, kiedy Mila poszła do szpitala. Palcem nie kiwnął, wszystko było na głowie 17-letniej Gabrysi i Felicji Odpowiedz Link
donkej Re: Wątek z FK-co o tym myślicie? 13.07.05, 09:21 Myślę, że w kontakcie osobistym denerwowałby mnie strasznie. Sądzę jednak, że jest to ten typ osoby, w którym wyczuwa się jakąś wartość, prawość, na której można się oprzeć. Powalił mnie mową do Fryderyka w Trolli. Nawiasem mówiąc Trolla jest naprawdę bardzo dobrą książką. Zgrabnie napisaną, spójną - i śmieszną. Traktującą o ważnych sprawach. To po prostu dobra literatura zgodna z regułami gatunku. Odpowiedz Link
dakota77 Re: Wątek z FK-co o tym myślicie? 13.07.05, 09:26 Pozwolę sie nie do koca zgodzić co do Trolli:). Sympatyczna, owszem, ale napisana mocno tak sobie. Gdy sie ja porowna ze starszymi tomami Jezycjady, wypada dosyć słabo. Odpowiedz Link
dakota77 Re: Wątek z FK-co o tym myślicie? 13.07.05, 09:42 Nie. Ja tylko napisałam, że mam odmienne zdanie. Tobie ksiązka sie podoba, mnie nie bardzo, i tyle. Nie mówie, że twoja opinia jest gorsza od mojej. Odpowiedz Link
donkej Re: Wątek z FK-co o tym myślicie? 13.07.05, 09:52 Przepraszam - bo faktycznie się nieco zdenerwowałam i emocjonalnie zareagowałam. Chodziło mi tylko o to, że nie wszystko jest takie subiektywne.No dlatego tak cenię analizy profesora Raszewskiego Odpowiedz Link
dakota77 Re: Wątek z FK-co o tym myślicie? 13.07.05, 10:02 Ale ja naprawde nie rozumiem, o co tu się można denerować. Napisalam, nawiązując zrestza do udzielanych Tygrysowi i Pyzie nauk elegankiej dyskusji, że mam inne zdanie. Na dodatek zodpowiednim emotikonem. A dowiedzialam się, że jeżeli nie jestem językoznawcą, mam sie nie odzywać:).To wyłączałoby z dyskusji zdecydowaną większośc, jeżeli nie wszytskie, uczestniczki tego forum. każda z nas ma inne zdanie na temat Języka Trolli, jak widać po przejrxzeniu watków o tej ksiazce. I każda ma prawo do takiej opinni. To forum dyskusyjne, bądz co bądz. Nie oglaszamy tu dogmatow, uprzejmie dyskutujemy o swoich opiniach:)> Odpowiedz Link
donkej Re: Wątek z FK-co o tym myślicie? 13.07.05, 10:08 Dobrze -już się nie kłócę - tylko drobna złośliwostka jeszcze - no proszę - pozwól;-))) : Językoznawca to zupełnie co innego niż literaturoznawca - to czasami w opozycji stoi. Hej hej Odpowiedz Link
dakota77 Re: Wątek z FK-co o tym myślicie? 13.07.05, 10:13 Owszem, zdaję sobie z tego sprawę. Z językoznawcami mam więcej do czynienia niż z literaturoznawcami, stąd to nalożenie. Mam nadzieję, ze dopuszczasz już do dyskusji te z wielbicielek Musierowicz, ktore są np. matematyczkami, czy tez gimnazjalistki?:).Ja sama jestem z wyksztalcenie humanistka, więc mam nadzieję, że jestem tego godna:). Odpowiedz Link
ready4freddy Re: Wątek z FK-co o tym myślicie? 15.06.06, 13:57 fakt, wielkie dzielo to nie jest, choc moznaby wiele poprawic, usuwajac to i owo takie np. "chamskie" krakanie wron to jakis zupelny ewenement, na miejscu autorki wstydzilbym sie przez dobre kilka lat. no i te nieznosne wtrety reklamowe (tak, reklamowe - przeczytalem wlasnie JT i ten product placement drazni mnie coraz bardziej). ale do rzeczy - w porownaniu z Imieninami to wrecz arcydzielo, powiadam wam. Odpowiedz Link
senseeko Re: Wątek z FK-co o tym myślicie? 14.07.05, 22:07 Przeczytałam wątek "Ignac Borejko - obrzydliwy dziadyga" czy jakoś tak i zaskoczyła mnie jedna opinia. Ktoś napisał, że ten wredny Ignac ciągle lata do kościoła. Wprawdzie jeżycjadę czytałam już jakiś czas temu, ale nie pamiętam by jakoś szczególnie latał. Slub kościelny (swój bądź cudzy) albo pasterka to chyba nie jest "ciągłe latanie"? Skad taki pomysł w ogóle? (Wątek wprawdzie już zarchiwizowany i stary, ale nikt się wtedy nie przyczepił, więc ja się czepnę) Odpowiedz Link
donkej Re: Wątek z FK-co o tym myślicie? 15.07.05, 12:04 No i dodać należy - co już w innym miejscu napisałam, że tu nie chodzi o zwykłe latanie do kościoła, ale o poznański kościół i klasztor ojców dominikanów, który pełnił długie lata i pełni dalej rolę swoistego centrum kulturalnego. On tam latał do biblioteki. Tam też działało i działa duszpasterstwo akademicki, gdzie kwitła działalność opozycyjna. No i tam jest wydawnictwo "W drodze", gdzie sama M. co prawda nie publikuje, ale publikuje tam jej brat - całego Szekspira np. a mąż robi projekty okładek. Wszyscy nasi bohaterowie są właśnie z tym jednym kościołem związani. A pamiętacie tego znajomego ojca Krzysztofa? Odpowiedz Link
jamniczysko Re: Wątek z FK-co o tym myślicie? 15.07.05, 13:30 A tego tenora z chóru, "okularnika imieniem Andrzej", którego uwielbiały obie młodsze siostry B.? Odpowiedz Link
donkej Re: Wątek z FK-co o tym myślicie? 15.07.05, 13:38 Zaraz zaraz - bo to o Stuligrosza chodziło, którego wielbicielem był właśnie nasz Ignacy Odpowiedz Link
jamniczysko Re: Wątek z FK-co o tym myślicie? 15.07.05, 13:44 Ależ oczywiście, że nie o (fuj) Kroloppa! Odpowiedz Link
taka_misia Re: Wątek z FK-co o tym myślicie? 14.07.05, 22:21 Ja się zupełnie nie zgadzam z opinią, ze ojciec Borejko to obrzydliwe dziadzisko! Przecież to jedna z najsympatyczniejszych postaci w książkach!! Że nie pomaga w domu? A Mila też nie była taka chętna do sprzątania, burdel tam mieli nieziemski :) Poza tym zarabiał na swoją rodzinę, a że mało? Takie miał wykształcenie i taką dawało mu ono pracę. Zresztą, co z tego, że zarabiałby kokosy, kiedy za komuny i tak nie można było nic dostać w sklepach :P Autorów cytatów łacinskich nigdy nie kazał nikomu zgadywać. Córki i Mila robiły to, zeby sprawić mu przyjemność, a potem to juz chyba z przyzwyczajenia :) Odpowiedz Link
senseeko Re: Wątek z FK-co o tym myślicie? 14.07.05, 22:38 taka_misia napisała: > Ja się zupełnie nie zgadzam z opinią, ze ojciec Borejko to obrzydliwe dziadzisk > o! > Przecież to jedna z najsympatyczniejszych postaci w książkach!! Ja Ignacego Borejkę też lubię, chociaż chyba nie wytrzymałabym z nim jako żona (ale się nie zastrzegam, bo z miłością różnie bywa). W każdym razie chociaż z niego kompletna noga jeśli chodzi o pomoc w domu, to pod czujnym okiem Mili da się z niego wykrzesać to, co trzeba. Tak czy inaczej - zaspokaja jej potrzeby (a każda kobieta ma inne) i to jest najważniejsze. Gdyby podstawową potrzeba Mili było mieć i mieć posprzątane to by wyszła za Kota. Dla mnie też najważniejszy w facecie jest intelekt. No a po liczbie dzieci widać, że i inne potrzeby Mili Ignac zaspokaja. > Autorów cytatów łacinskich nigdy nie kazał nikomu zgadywać. Córki i Mila robiły > to, zeby sprawić mu przyjemność, a potem to juz chyba z przyzwyczajenia :) Ta łacina do dla mnie największy plus Borejków. Ja się czepnęłam, bo nijak mi ten kościół nie wychodzi. Kto postawił ten zarzut niech się teraz tłumaczy ;-) Odpowiedz Link
przemkowa.b Re: Wątek z FK-co o tym myślicie? 15.07.05, 14:36 Jeśli o mnie idzie, ojciec Borejko mi jest zupełnie obojętny, wkurzająca jest tylko nieco jego niezaradność...ale on jest po prostu dziwakiem, dziwaków nie można oceniać tak surowo:))) Jeśli koniecznie chcemy czepiać się książek MM, na pewno znajdziemy mnóstwo wad... Ale i tak to jedne z moich ulubionych książek i na chandrę nie mam lepszegpo lekarstwa:))) Ja czasem na forum też się czepiam niektórych elementów książek MM ale nigdy nie napisałabym czegoś w takim tonie, jak autor wątku na FK. To jest moim zdaniem zbyt dosadnie, za ostro ujęte i tyle. Dziwne jest dla mnie takie wściekanie się o fikcję literacką. Przecież c ludzie nie istnieją, nie zagraża nam ich obecność. Więc po co ta wściekłość? Odpowiedz Link
monikate Re: Wątek z FK-co o tym myślicie? 15.07.05, 17:39 Jeśli literatura wzbudza aż takie emocje, to znaczy, że to dobra literatura jest! :) Odpowiedz Link
przemkowa.b Re: Wątek z FK-co o tym myślicie? 15.07.05, 20:31 Tak, tylko dla mnie to jest troszkę z tego samego gatunku co wkurzanie się na bohaterów seriali emitowanych w TV. Można się wkurzać na MM a nie na ojca B. bo to ona go stworzyła:))) Odpowiedz Link
xerovy Re: Wątek z FK-co o tym myślicie? 16.07.05, 12:17 Wierutne idiotyzmy. Autorka powinna się leczyć, tyle w niej nienawiści i egoizmu. Nawiasem mówiąc, Ignacy Borejko w ogóle jest osobą niewierzącą - agnostykiem (przyznaje się do tego w scenie, kiedy ma stan przedzawałowy i wydaje mu się, że umrze (bodajże w "Imieninach" albo w "Tygrysie i Róży")). Odpowiedz Link
ledzeppelin3 Re: Wątek z FK-co o tym myślicie? 17.07.05, 12:56 > Wierutne idiotyzmy. Autorka powinna się leczyć, tyle w niej nienawiści i > egoizmu Hue, hue, jak ktoś nie pisze peanów na cześć nietykalnej MM, a i bluzgiem sobie od serca rzuci, to już egoista i pełen nienawiści? Ale dlaczego egoista, bo pojąć nie mogę?:)))))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link
dakota77 Re: Wątek z FK-co o tym myślicie? 17.07.05, 13:11 Ja też egozimu za nic nie mogę się dopatrzec w tamtym poście. Nienawiśc to też raczej duże słowo.Autor posta po prostu wyraził swoją opinię, a że nie jest ona pochlebna- no cóż, każdy ma prawo do własnego zdania, choćby odmiennego od innych. Nie ma obowiązku lubienia kaźżdej postaci literackiej:). Odpowiedz Link
monikate Re: Wątek z FK-co o tym myślicie? 17.07.05, 19:26 :) dokładnie! Ja tam kocham nad życie "Jeżycjadę", o ojcu Borejko chętnie czytam, ale nie chciałabym mieć jego czy jemu podobnego faceta za partnera życiowego. Hi, jak ktoś np. chętnie czyta o życiu węży i pszczół i pasjonują go one, nie znaczy, że chce dzielić z nimi codzienne życie, mieszkać pod jednym dachem, itd. Cóż, obrzydzają mnie takie miągwy w spodniach, jak IB. I tak za dużo ich chodzi po tym świecie. A miągwami stają się najczęściej ze zwykłego wygodnictwa. Po co się wysilać, jeśli pelno jest naokoło dzielnych i zaradnych kobiet, służących zawsze pomocną dłonią, portfelem, obiadem... (niepotrzebne skreżlić, potrzebne dopisać). Odpowiedz Link
xerovy Re: Wątek z FK-co o tym myślicie? 17.07.05, 22:11 Egoistą jest ktoś, kto ma takie podejście: "ten idiota latami żył na koszt Gizeli, bo zarabiał jakieś śmieszne grosze, zamiast wziąć sie do roboty, skoro już postanowił nacykać Mili aż cztery córki.Mając mieszkanie 40 metrów kwadratowych! " Krótko mówiąc: najlepiej, żeby ten p....ny dziad, k..., robił jakieś interesy, kosił niezły szmalec, jeździł BMW, nosił złoty łańcuch i używał kondomów, a nie, k..., jakieś łacińskie p...ły gadał i dzieci własnej żonie "cykał". Taki Pyziak, to jest mężczyzna! W Niemczech mieszka, szmal kosi, policja tego kraju może mu "po plecach zjechać"... To - co do egoizmu. Egoizm wyraża się postawą roszczeniową: "Facet powinien kosić szmal, a jeśli zarabia nędzne grosze to jest miągwa". Ciekawe, czy autorka takiego maila choć raz rękę do jakiejkolwiek uczciwej pracy przyłożyła, albo próbowała dobrej roboty poszukać. Można nie czytać Jeżycjady, jak się nie podoba, a żółć wylewać gdzie indziej, albo zająć się kopaniem ogródków, jak krew oczy zalewa z wściekłości. Odpowiedz Link
jottka nonono 17.07.05, 23:41 jak na rzewnego wielbiciela książek musierowicz, to dziwnie paskudnie ten post brzmi:( błądzącego - naszym zdaniem - bliźniego łagodnie pouczamy, a nie lecimy po oczach wyliczanką jego rzekomych wad, zwłaszcza jeśli chytrze dokonaliśmy zbitki kilku wypowiedzi a co do merita - moim zdaniem postać ignacego borejki przede wszystkim dlatego budzi tyle kontrowersji, że w 'jeżycjadzie' wszyscy naokoło się nim zachwycają:) ciągle czytamy, mówiąc w skrócie, jak to bez niego świat by się zawalił i jak to tacy uduchowieni intelektualiści są na nim potrzebni no i jak już chętnie uwierzymy w w/w obraz, bo czemu nie, to doczytujemy np., że przy nagłej chorobie żony nie sprzeciwia się, by nastoletnia córka zwolniła się ze szkoły w celu opieki nad młodszym rodzeństwem, a gdy szwagierka wybija mu ten pomysł z głowy, to i tak zwala na wspomnianą córkę zapewnienie pełnego wiktu i opierunku maluchom - hm, no tak sie nie robi:( wyuczona bezradność może być zabawna na pierwszy rzut oka, ale na drugi już mniej, w końcu gabrysia też nie umie gotować, a za to nagle musi przejąć wszystkie obowiązki matki, ojciec się nie poczuwa - no podziwiamy dzielną dziewczynę, ale wspaniały mąż i ojciec dziwnie traci słynna scena ze zmywarką też powala bezmyślnością, choć to raczej wina autorki, a nie nieszczęsnej postaci:) ale problem nie polega na tym, że borejko nie jest rekinem biznesu, tylko na tym, że w trakcie lektury tego czy innego tomu pojawia się wrażenie, że on objawia pogardę dla mamony kosztem innych - własciwie tylko idzie do ulubionej pracy, po czym oddaje się równie ulubionej lekturze, no miłe wprawdzie, ale (już nawet bez kalamburkowych dopowiedzeń) jego żona pracuje full time przy czworgu dzieciach i utrzymaniu domu, a do tego jeszcze swetry dzierga, korekty robi itepe, no cyborg, nie kobieta ooo, mam, co chciałam powiedzieć - on sprawia wrażenie niezłego hipokryty:) co zresztą może niechcący pani mm wyszło:) Odpowiedz Link
jamniczysko Re: nonono 18.07.05, 08:17 No, i jeszcze do tego Otello wściekły! W "Kalamburce" cały film sobie z zazdrości nakręcił, podczas, gdy Mila pisała napierw na sedesie, a potem w wannie, żeby go nie męczyć swą obecnością, bo przecież cierpiał z powodu bólu zeba, biedaczek... Nie. Nie lubię, nie lubię, nie lubię. Żaczek! Mamert! Też mieli jazdy, ale byli ojcami i męzami z prawdziwego zdarzenia... Odpowiedz Link
senseeko Re: nonono 18.07.05, 13:43 jamniczysko napisała: > No, i jeszcze do tego Otello wściekły! Otello niekoniecznie. On jest typem Milijona, co za milijony kocha i cierpi katusze. A z tym filmem to przecież cały smaczek! > Nie. Nie lubię, nie lubię, nie lubię. I bardzo dobrze. Nie zazdrościsz Mili, ze jest szczęśliwa i wiesz jakich mężczyzn unikać. Ty musisz poszukać sobie faceta w stylu Mamerta na przykład. Swoją drogą, Mamerta bardzo lubię. Każdy dostaje to, co chce. Ja osobiście nie przepadam za rozedrganą, histeryczną, egzaltowaną, kapryśną Idą ale są mężczyźni dla których właśnie Ida jest ideałem kobiety. Chocby Marek Pałys (wiecie, ze to rzeczywista postać, prawda?) Odpowiedz Link
xerovy Re: nonono 18.07.05, 11:17 Nie jestem rzewny:) ale coś racji w tym jest, co piszesz: używałem w tej polemice języka adwersarza (raczej adwersarki), a teraz myślę, że nie powinienem był zniżać się do tego poziomu. Odpowiedz Link
jottka Re: nonono 18.07.05, 11:36 chwilke, ja jednej rzeczy nie rozumiem - kim jest twoja adwersarka? określenia 'miągwa' użyła monikate, za to nie użyła pozostałych tekstów, które najwyraźniej jej hojnie przypisałeś, wnioskując z owej miągwy. trudno tu mówić o czyimkolwiek zniżaniu sie do czegokolwiek, całość nie na miejscu Odpowiedz Link
xerovy Re: nonono 18.07.05, 11:53 Nie chodzi mi o Monikę, tylko o autorkę tego tekstu z forum FK Odpowiedz Link
senseeko Re: nonono 18.07.05, 13:44 xerovy napisał: > Nie chodzi mi o Monikę, tylko o autorkę tego tekstu z forum FK Kaprysia chyba jej było? Odpowiedz Link
senseeko Re: nonono 18.07.05, 13:38 jottka napisała: > > ooo, mam, co chciałam powiedzieć - on sprawia wrażenie niezłego hipokryty:) co > zresztą może niechcący pani mm wyszło:) A może chcący? To co mi się najbardziej u pani MM podoba, to to, ze nie ukrywa wad sympatycznych postaci. Że w większości przypadków nawet te najgorsze wredoty mają w sobie jakieś okruchy dobra, a ci kryształowi mają i tę swoją ciemną stronę. Ignac Borejko znalazł swoją niszę w której jego wady są więcej niż równoważone przez to, co jego otoczenie uważa za zalety. I wszyscy sa zadowoleni. I osobiście popieram xerowego nazywającego po imieniu (egoizmem) postawę roszczeniową. Ciekawe jak tu niektórzy chcieliby bohaterom jeżycjady (lub w normalnym życiu postaciom z krwi i kości) życie poukładać "ona go dawno powinna rzucić, co ona w nim widzi" "czemu on się ożenił z taką brzydką kobietą" "co ona ma za życie z tym facetem, powinna się związać z tamtym" "co to za typ ten jej mąż, biedulka, dwoje dzieci i trzecie w drodze..." "jak on może wytrzymać z taką przemądrzałą jędzą? Jemu to by taką łagodną, miłą żone dać jak np pani Kowalska. Tylko żeby tego Kowalskiego wreszcie szlag trafił" Ignacy Borejko ma wady jak stąd do księżyca, ale ma też coś, czego paniom i pannom Borejko nie da żaden inny mężczyzna. I dlatego go kochają mimo wad. A ciotka Fela jest idealną żoną dla brata Ignacego (i vice versa) chociaż samego Ignacego to by pewnie gołymi rękami zadusiła w tydzień po ślubie ;-) Każda potwora znajdzie swego amatora. Ot co. Odpowiedz Link
xerovy Re: nonono 18.07.05, 13:59 Żeby była jasność: ja też uważam, że IB ma sporo wad, jak i każdy człowiek. Ani zachowanie ze zmywarką, ani z telewizorem nie podobało mi się. Jednakże bohater ten ma w sobie mnóstwo ciepła i życzliwości dla innych ludzi, co dla jego najbardziej zajadłych przeciwniczek chyba w ogóle nie ma znaczenia. Ponadto nie można IB odmówić mądrości. Może wg przeciwniczek IB najbardziej pociągający facet to zimny drań, macho, który nie musi być mądry ani ciepły, ale za to musi zarabiać dużą kasę? Odpowiedz Link
jottka nonono-bis 18.07.05, 14:19 xerovy napisał: > Jednakże bohater ten ma w sobie mnóstwo ciepła i życzliwości dla innych ludzi, > co dla jego najbardziej zajadłych przeciwniczek chyba w ogóle nie ma znaczenia. powtórzę, co pisałam powyżej - dla licznych, jak widać, czytelniczek zbyt duży jest rozziew między postacią deklarowaną (cudowny mąż i ojciec) a 'rzeczywistą' (tzn. zaświadczoną jeżycjadowymi faktami). ciepło i życzliwość wobec świata rzecz miła, ale np. wspominane pozostawienie nastoletniej córki samej sobie w krytycznej sytuacji ostro narusza obraz ojcowskiej dobroci, a okazane wygodnictwo czy też bezmyślność silniej zapadają w pamięć niż uprzejmość wobec otoczenia > Ponadto nie można IB odmówić mądrości. Może wg przeciwniczek IB najbardziej > pociągający facet to zimny drań, macho, który nie musi być mądry ani ciepły, > ale za to musi zarabiać dużą kasę? może jednak przeczytaj uważnie wątek z fk, zanim zaczniesz snuć, emm, no, stereotypowe wnioski?:) w licznych postach widzę przede wszystkim przekonanie, że znakomity mąż i ojciec powinien solidarnie dzielić trudy życia rodzinnego no i robi to na przykład grzegorz, mąż gabrysi, choć jakos nikt sie nim specjalnie nie zachwyca:) być może dlatego, że to własnie ignacy be został przez panią mm ustawiony od razu na pozycji wzorca Odpowiedz Link
jamniczysko Re: nonono-bis 18.07.05, 14:30 Ja go znienawidziałam do reszty po scenie, gdy bladym porankiem w dzień ślubu Idy przywlókł się do kuchni w swetrze narzuconym na ramiona, który dopiero Gabrysia musiała mu włożyć jak należy, zasłyszał fragment potyczki słownej Idy z Patrycją i zagaił: "A co do Patrycji i jej problemów z chłopcami..." Odpowiedz Link
xerovy Re: nonono-bis 18.07.05, 14:48 jottka napisała: > w licznych postach widzę przede wszystkim przekonanie, > że znakomity mąż i ojciec powinien solidarnie dzielić trudy życia rodzinnego > no i robi to na przykład grzegorz, mąż gabrysi, choć jakos nikt sie nim > specjalnie nie zachwyca:) być może dlatego, że to własnie ignacy be został > przez panią mm ustawiony od razu na pozycji wzorca 1. Jestem świeżo po "Noelce", Grzegorz budzi moją wielką sympatię; 2. MM podśmiewa się raczej (ciepło i sympatycznie) z Ignacego niż stawia go na pozycji wzorca. Odpowiedz Link
senseeko Re: nonono-bis 18.07.05, 19:23 xerovy napisał: > 2. MM podśmiewa się raczej (ciepło i sympatycznie) z Ignacego niż stawia go na > pozycji wzorca. Po raz kolejny zgadzam się z xerowym Odpowiedz Link
jottka Re: nonono 18.07.05, 14:05 senseeko napisała: > A może chcący? z analizy tekstu wynika, że raczej nie > Ignac Borejko znalazł swoją niszę w której jego wady są więcej niż równoważone > przez to, co jego otoczenie uważa za zalety. I wszyscy sa zadowoleni. ale - o ile dobrze odczytuję intencje wątkotwórczyni - nie chodzi nam o to, czy i w jakim stopniu otoczenie ignacego be go kocha i akceptuje, tylko o to, czy się jako czytelnicy zgadzamy z głoszoną w jeżycjadzie opinią, że ignacy be jest znakomitym mężem i ojcem > I osobiście popieram xerowego nazywającego po imieniu (egoizmem) postawę > roszczeniową. tzn. że ignacy be jest egoistą?:) rości sobie prawa do obsługi full service, własciwie nie wiadomo, na jakiej podstawie:) > Ciekawe jak tu niektórzy chcieliby bohaterom jeżycjady (lub w normalnym życiu > postaciom z krwi i kości) życie poukładać ludzie w realu to rzecz inna, ale chęć układania życia postaciom literackim nie tylko nie jest zdrożna, ale wręcz pożądana:) świadczy o wyobraźni czytelnika bądź czytelniczki i własnym stosunku do przeczytanego dzieła Odpowiedz Link
atlantis75 Re: Wątek z FK-co o tym myślicie? 15.08.05, 14:18 W pewnym sensie się zgadzam. To mój najmniej ulubiony bohater. Odpowiedz Link
fandzolka502 Re: Wątek z FK-co o tym myślicie? 26.05.06, 13:46 Charakterystyka jego świetna, za co człowieka tak ubostwiają... nie rozumiem chłopa... Odpowiedz Link
hybrid822 Re: Wątek z FK-co o tym myślicie? 26.05.06, 14:01 Bo u MM wszystko rozbija się o wielokrotnie tu wspominaną deklaratywność:) Tworzy ciekawe, niejednoznaczne postacie nie zawsze postępujące w sposób, które większość czytelników uznała by za jedyny słuszny i prawomyślny - i do tego momentu wszystko jest ok, widać wspaniałe pióro i rozwinięty zmysł obserwacji. Problem pojawia się, kiedy Autorka zaczyna nam narzucać, jak powinnyśmy postrzegać bophaterów (właśnie w ów jedyny słuszny sposób). Ignacy jest ciekawą postacią, z zupełnie własnym niepowtarzazalnym zestawem zalet i wad, Gaba nie postępuje jak idealna matka, choc bardzo się stara, Róza w desperacji zachowuje się nieodpowiedzialnie a konsekwencje tego ma ponosić rodzina - i da się ich z tym wszystkim lubić, nawet bardzo. Dopóki kolejny wtręt odautorski nie każe nam postrzegać ich jako posągi ze spiżu. To powoduje zrozumiały, zrodzony z przekory sprzeciw i reakcje często tak gwałtowne, jak w omawianym wątku:))) Odpowiedz Link
slodkamelba Re: Wątek z FK-i Ignacy B? 30.05.06, 11:18 Przywoływana tu wielokrotnie postać Ignacego Borejko jest dla mnie bardzo niespójna. Są fragmenty Jeżycjady, gdzie występuje jako idealista, intelektualista i opoka emocjonalna dla 5. kobiet. Ale w Kalamburce jest uwaga, że Ignaś wykazał się niezwykłą dzielnością przy przy wyjeździe rodziny z Litwy, Potem gubi tę dzielnośc i widzimy go li i jedynie jako intelektualną kluchę. Zupełnie niepotrzebnie. Natomiast FSchoppe jest koszmarnie sztuczny, jak jego sztuczny powrót z USA z wyprawką dla noworodka, bez słowa kontaktu... Chyba MM zabrakło pomysłu na rozwiązanie sprawy z Pyzą (Pyza Pyziak, dla mnie zbitka niestrawna) Sprawa uciekającego JPyziaka po wykonaniu aktu dzieciotwórstwa jest OK jeden raz, ale za drugim razem łkając zadaję pytanie, czy trzeci raz też powróci i da nogę??? Pozostawiając dziecię Gabrysi... Na szczęście owdowiał GStryba i uratował Gabrielę przed JPyziakiem powracającym jak bumerang. Mnie bardziej podobałoby się pozostawienie Pyziaka jako emigranta zamiast budowania labiryntu jego powrotu i spotkania pieniącego się na policjanta JP przez Laurę. I dlaczego nastolatki (Gaba, Pulpa, Różą) w Jeżycjadzie po spotkaniu chłopaka natychmiast wiążą z nim plany matrymonialne wdrażane w życie (chlubny wyjątek Ida, Natalia)A chłopaki natychmiast deklarujący ożenek?? W wieku lat 16, 17???? To nie jest chyba aż tak częste, raczej są nastoletnie marzenia o wyśnionym królewiczu... Ale tak rychłe zaręczyny Pyzy z FSchoppe, rety coś mało prawdopodobne. Lubię MM za całokształt, ale nie lubię niekonsekwencji w szczegółach i niekiedy obezwładniającego podziału na dobrych (rodzina B)aż do przesady i niedobrych rokujących poprawę tylko przez wpływ Borejków (Fryderyk, matka Schoppe). A wielki minus za Wolfganga Amadeusza i Hildegardę oraz uwagę jak poetycznie wymawia to imię Aurelia Bittner. Odpowiedz Link
asiunia311 Re: Wątek z FK-co o tym myślicie? 05.06.06, 17:38 Bardzo się ubawiłam czytając opis "wstętnego dziadziska". Świetnie napisane. Poniekąd sie z tym zgadzam. Jako postać literacka jest momentami wkurzający ( zęby nie napisać gorzej ) do potęgi, buhaj rozpłodowy ( czwórka dzieci!!!!! Wiem, że były inne czasy, ale dla mnie to OGROM ), ale w pewnych momentach ta postać mnie rozwalała ( vide NOELKA i "ojciec owinięty w brudne szmaty"... ). No i bardzo cenię te jego wtręty łacińskie, te maksymy bardzo ubarwiają książki. Generalnie jednak, nie mogę zrozumieć, jak Mila - osoba wykształcona, elokwentna, oczytana - dała się zepchnąć temu szowiniście do roli klaczy rozpłodowej i darmowej służby domowej. Bo ten matołek nawet nie wiedział, że małżonka jest znanym dramaturgiem!! Wiem, że było wtedy inaczej, ale - mimo wszystko - jest mi tej Mili żal. Może i jest szczęśliwa z Ignacym, ale może dlatego, że nie znała innego szczęścia.... Podsumowując - cieszy mnie fakt, że to TYLKO postać literacka i ( przynajmniej ja ) nie znam nikogo takiego. Jako mężczyzna ( kwestia sporna, hm... )byłby dla mnie całkowicie nie do zniesienia. Ale niewątpliwie ubarwia JEŻYCJADĘ i wywołuje różne emocje u czytelników, a o to w tym wszystkim chodzi:-))) Odpowiedz Link