Dodaj do ulubionych

Najnosze cudo polskiej policji - test

18.07.05, 05:45
www.se.com.pl/se/index.jsp?place=subLead&news_cat_id=40&news_id=64830&scroll_article_id=64830&scroll_gall
ery_aid=64830&layout=1&page=text&list_position=1

Jak tym gonić bandytów?!
Testowaliśmy najnowsze rumuńskie auto polskiej policji
Ostatni weekend. Gdzieś w Europie Środkowej. Jako jedyni bierzemy udział w
tajnych testach najnowszego zakupu polskiej policji - rumuńskiego radiowozu
ARO. Szokujące czym muszą jeździć nasi stróże prawa.

- Ten samochód się rozsypie. Pieniądze podatników wyrzucono w błoto - klnie
niczym szewc policjant, który jeździ na patrole nowiutką rumuńską terenówką
marki ARO. Podobnych opinii słyszymy wiele. Są anonimowe, bo policjanci boją
się zemsty szefów. Dlatego ruszamy sami na testy auta.

Na początek ruszamy za radiowozem. Auto kiwa się na boki. - Przy setce trzeba
zwolnić, bo grozi to wywróceniem wozu! - ostrzegają policjanci.

Gdzie zatrzymany?
Na samochodzie, który przejechał ok. tysiąca kilometrów, widać rdzę przy
drzwiach! Z maski schodzi lakier.

Fotela nie da się przesunąć. Kolanami kierowca (a policjanci nie są ułomkami)
wali o kierownicę. Nie odsunie sobie szyby, bo nie sięgnie do korbki. Trzeba
uważać, żeby nie urwać pokręteł przy kierownicy, są zrobione z lichego
materiału. Nie działa nawiew.

Trochę wieje, aleÉ w nogi
- Tyłki lepią się do skajowych foteli. Koledzy radzą, żeby podkładać sobie
ręczniki - mówi policjant jeżdżący ARO na wielogodzinne patrole.

W czasie deszczu szyby w środku są cały czas zaparowane. Trzeba jechać przy
otwartych.

Prawdziwy dramat zaczyna się z tyłu. Auto na siłę przystosowano do wożenia
zatrzymanych. Nie sposób ich wcisnąć na tylne siedzenie. Od kierowcy
pasażerów oddziela gruba plastikowa szyba. Można się udusić.

Ruszamy. Nie wchodzi wsteczny. Ciężko wrzucić jedynkę.

- Skrzynia biegów asynchroniczna, stąd kłopoty także w czasie jazdy -
utyskuje policjant. Samochód reklamowano jako wóz z napędem na cztery koła.
Ale przełączanie napędu to męka. Wciskamy sprzęgło i nic. 10 podejść i jest!
Jednak aby zadziałał napęd na 4 koła trzeba wyjść i przekręcić śrubę przy
kole!

- Musimy coś takiego robić w trakcie akcji! - łapie się za głowę policjant.

Krocie za bubel
- Cieszyliśmy się, że dostaniemy terenówkę. A dostaliśmy szmelc - policjanci,
którzy zaprezentowali nam nowe wozy, czują się rozgoryczeni.

Na zakup radiowozów policja wydała sześć milionów zł! Rumuńskie "terenówki"
sypią się od pierwszego dnia służby. Ten "cud techniki" dostarczyła firma
znana z prowadzenia bazaru na warszawskim Stadionie Dziesięciolecia.

Policjanci na internetowym forum policyjnym (www.ifp.pl) zaczęli wymieniać
się doświadczeniami z użytkowania ARO. Okazało się, że wszystkie egzemplarze
mają długie listy usterek!
Obserwuj wątek
    • darekko23 Re: Najnosze cudo polskiej policji - test 18.07.05, 06:55
      o k... no comments
    • totalic Re: Najnosze cudo polskiej policji - test 18.07.05, 07:21
      Pomijając fakt,że jest to superexpress to
      Chyba najlepszy fragment:
      >>...przełączanie napędu to męka. Wciskamy sprzęgło i nic. 10 podejść i jest!
      Jednak aby zadziałał napęd na 4 koła trzeba wyjść i przekręcić śrubę przy kole!

      Ciekawe po co ta śruba? Ale tak czy inaczej to zapewne niezły patent ;)
      Teraz policjanci powinni zapomnieć o szybkiej jeździe i włożyć "trochę serca" w
      duszę tego auta.
      • edek40 Re: Najnosze cudo polskiej policji - test 18.07.05, 13:40
        To znany i szalenie niezawodny patent na odlaczenie przedniego napedu. Skrzynka rozdzielajaca odlacza tylko naped z silnika. Jezeli ta srubka nie rozlaczy sie piast, to silnik bedzie marnowal duzo energii na krecenie bezwladnymi polosiami i przednim walem napedowym. Chodzi o zmniejszenie spalanie oraz zuzywania sie podzespolow. Wspolczesne polterenowki maja oczywiscie to elektryczno-elektroniczno-superanckie i padajace po pierwszej powazniejszej wyprawie w teren. Jezeli w swoim wyrobie Rumuni zastosowaliby odlaczanie automatyczne to zapewne zepsuloby sie juz w salonie.

        Jesli mnie pamiec nie myli to podstawowe rozwiazania tego auta pochodza z Land Rovera, hmmm, dosc starego rocznika. Nie zmienia to faktu, ze jest to przyzwoity samochod terenowy, wykonany calkiem nieprzyzwoicie. Moze stanowic wylacznie baze do budowy dobrego i wzglednie taniego auta terenowego (nie mylic z bulwarowkami typu merc m). Po dopracowaniu wszystkiego zapewne moze sluzyc policji jako pojazd sluzacy do dojechania gdziebadz. Na pewno nikt nigdzie na swiecie nie gania takimi samchodami przestepcow.
    • ant777 Re: Najnosze cudo polskiej policji - test 18.07.05, 07:22
      to niesamowite. o tym przełączaniu napędu śrubką w kole słyszałem 10 lat temu.
      nic się nie zmieniło... Na Targach w POznaniu też ponad 10 lat temu moją uwagę
      w ARO zwrócił SZKLANY (!) pojemnik na spryskiwacz do wycieraczek. Ciekawe czy
      wprowadzili już plastikowe.
      • oscarr1 Re: Najnosze cudo polskiej policji - test 18.07.05, 07:27
        i od tamtej pory go nie widziałeś. Teraz będziesz mógł sobie odświeżyć pamięć :)
    • lewarek5 Re: Najnosze cudo polskiej policji - test 18.07.05, 07:41

      ... hmmm , a smialiscie sie ,ze policja Skodami jezdzi ... ,w Niemczech tez
      policyjne Skody spotkac mozna ,-dosc szybkie "toczydla" !.
    • mar_elx ja uważam, że to dobry samochód! 18.07.05, 08:31
      Przynajmniej dla polskiej policji. Ciasno? A może by się tak zapasiony gliniarz
      ODCHUDZIŁ. Nie można przekroczyć 100 km/h? A po co! O ile mi wiadomo, na
      większości polskich dróg jest ograniczenie do 90 km/h. A autostrad i dróg
      szyvbkiego ruchu jest tyle co kot napłakał. A może by się tak zastanowili
      DLACZEGO społeczeństwo zmusza się do jazdy starymi trupami, bo rzad musi się
      nachapać podatków?! Dlaczego u nas dobra terenówka kosztuje 150 tys. złotych a
      w USA 100 albop i mniej? Patrzcie to jakie sie totot wybredne zrobiło! Jeszcze
      parę lat temu polonezem apieprzeło, a teraz mu sie zachciewa passatów!
      • totalic Re: ja uważam, że to dobry samochód! 18.07.05, 09:32
        Skoro tak uważasz zmień auto na ARO ;)
        • mar_elx Re: ja uważam, że to dobry samochód! 18.07.05, 10:21
          Ja, w odróżnieniu od policjantów, kupuję samochód ZA SWOJE, NIKOMU NIE
          UKRADZIONE pieniądze. Żrę i brzuch choduję też ZA SWOJE. Więc nie muszę jeździć
          ARO i mogę grymasić.
          • radomir996 Re: ja uważam, że to dobry samochód! 18.07.05, 12:26
            ARO to akurat podobno jest calkiem sprawny sprzet w terenie, jesli chodzi o
            przednia srube to zgaduje ze jest to blokada przedniego dyferencjalu, malo
            ktore auto terenowe ma cos takiego, na ogol o ile wogole jest blokada to
            srodkowego dyfra, duzo rzadziej tylnego a przod to juz wyjatkowo i od wielkiego
            dzwona. Zreszta podobna mechaniczna blokada przedniego dyfra byla czesta w
            starszych terenowkach renomowanych firm (w tych w ktorych oczywiscie blokada
            wogole byla).
            Tylko pytanie po co cos takiego Policji? ARO to raczej sprzet dla strazy
            granicznej do scigania przemytnikow i nielegalnych imigrantow po lasach i
            gorach a nie dla Policji dzialajacej glownie na drogach asfaltowych.
            • vqr_via_jonci Re: ja uważam, że to dobry samochód! 18.07.05, 12:36
              > Tylko pytanie po co cos takiego Policji? ARO to raczej sprzet dla strazy
              > granicznej do scigania przemytnikow i nielegalnych imigrantow po lasach i
              > gorach a nie dla Policji dzialajacej glownie na drogach asfaltowych.

              prawda
              • fru.fru Re: ja uważam, że to dobry samochód! 18.07.05, 14:05
                czyli jak zawsze SEW brandzluje powietrze, wszak mogliby kupic polucjantom
                same nowe landcruisery...a cooo
                BTW, tarpanow czy cos takiego juz sie nie robi?
            • edek40 Re: ja uważam, że to dobry samochód! 18.07.05, 14:44
              Bulwarowki nie maja blokad, bo juz zjadz z szosy grozi zarysowaniem cennego lakieru, albo zalaniem niedostatecznie zabezpieczonych podzespolow okropnie brudnym blotem, ktore jeszcze moze zniszczyc cenny welur i skore w srodku. Samochody uzywane w ciezkim terenie zawsze maja blokowane obie osie oraz mechanizm miedzyosiowy. To o czym piszesz to po prostu nie sa samochody terenowe. Aro z racji kosztow ma blokowany tylko tylny most. Ma rowniez rame i reduktor. Dolozenie blokad przedniego mostu i blokady miedzyosiowej robi z tego auta prawdziwa terenowke.

              Policja rowniez moze byc zmuszona do interwencji w miejscu trudnodostepnym i samochod terenowy ma sens. Pytanie czy musi to byc Aro. A jesli Aro to powinni na wlasny koszt wynikajacy z upustu dealerskiego wyremontowac te auta. Ciekawe kiedy ostatnio jezdziles po Polsce. Jest naprawde sporo miejsc, gdzie osobowka nie da sie dojechac. Nie tylko w zimie.
              • radomir996 Re: ja uważam, że to dobry samochód! 18.07.05, 15:12
                > osiowy. To o czym piszesz to po prostu nie sa samochody terenowe.

                Edek, malo ktory PRAWDZIWY samochod terenowy prosto z salonu ma blokade
                przedniego dyfra, powiem wiecej, ja znam tylko jeden, ktorys z Landroverow,
                reszta tylko srodkowy i tylni. I to tez nie zawsze, bo czasem jest tylko
                blokada srodkowego, nie wierzysz? Poczytaj specyfikacje LC, nowego Patrola itp
                itd.

                > Policja rowniez moze byc zmuszona do interwencji w miejscu trudnodostepnym i
                sa
                > mochod terenowy ma sens.

                Raczej rzadko.

                > Pytanie czy musi to byc Aro. A jesli Aro to powinni na
                > wlasny koszt wynikajacy z upustu dealerskiego wyremontowac te auta. Ciekawe ki
                > edy ostatnio jezdziles po Polsce.

                Przed chwila.

                > Jest naprawde sporo miejsc, gdzie osobowka ni
                > e da sie dojechac. Nie tylko w zimie.

                Nie przesadzajmy.
                • edek40 Re: ja uważam, że to dobry samochód! 18.07.05, 15:19
                  Zgadza sie. To dosc droga opcja. "Terenowcy" po prostu i tak tunuja swoje auta wg wlasnych upodoban, doswiadczen i zasobnosci portfela.

                  Nie tylko w Bieszczadach policja powinna miec terenowki. Rowniez Mazury maja sredniej klasy drogi gruntowe i to w krajobrazie mocno morenowym. A dojechac trzeba wszedzie. Jakies dwa lata temu pojechalem ze znajomym skrotem z Gizycka do Wegorzewa. Droga jak byk zaznaczona jako droga, a nie sciezka. Jechalismy podniesionym fordem f-150 4x4. Minelismy ze dwie wsie. Z wlaczonym 4x4. Koleiny wyrobione w blocie przez furmanki tez nie nastrajaly optymistycznie. Jechalismy "okrakiem". Mozna bylo pojechac droga o okolo 10 km dluzsza. Nas jednak podkusilo... Policja moze miec jednak wezwanie w te wertepy.
    • jarek-44 Re: Najnosze cudo polskiej policji - test 18.07.05, 16:28
      Po pierwsze - dlaczego nie wzięli w podobie polskiego produktu:
      www.intrall.pl/?page=products&category=2 ? Szczególnie, że przecież w
      dieslu silnik ten sam - z Andorii.

      Po drugie - po co na asfalt 4x4? Za tą cenę pewnie można by compakta np. z
      1,6/1,8 ZI.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka