Dodaj do ulubionych

Co odróżnia ateistę od katolika?

19.02.06, 20:00
Katolik żyje uczciwie i moralnie bo oczekuje nagrody w postaci życia wiecznego, a ateista żyje uczciwie i moralnie niczego nie oczekując - dla niego nagrodą jest samo życie.
Obserwuj wątek
    • Gość: Echo Re: Co odróżnia ateistę od katolika? IP: *.dsl.snfc21.sbcglobal.net 19.02.06, 20:08
      > a ateista żyje uczciwie i moralnie niczego nie oczekując

      Albo i nie... Ale to jest jedyny wyjatek:)
    • Gość: Echo Re: Co odróżnia ateistę od katolika? IP: *.dsl.snfc21.sbcglobal.net 19.02.06, 20:12
      Ateista moze byc czlowiekiem bez wyobrazni. Jest gotow poswiecic dobro
      przyszlych pokolen dla wlasnego egoizmu i nie widzi w tym nic zlego.

      Ateista moze np. z wywieszonym jezykiem latac za znudzonymi mezatkami ale bedzie
      dlugo dywagowal czy poswiecic pare groszy na rzezbienie arcydziela czy daniu
      dziecku wizji w postaci pierwszej komunii.
      • 0golone_jajka Re: Co odróżnia ateistę od katolika? 19.02.06, 20:27
        daniu
        > dziecku wizji w postaci pierwszej komunii.

        Sądzisz, że dzieci potrzebują takiej wizji i ją rozumieją??
        • Gość: Echo Re: Co odróżnia ateistę od katolika? IP: *.dsl.snfc21.sbcglobal.net 20.02.06, 17:25
          > Sądzisz, że dzieci potrzebują takiej wizji i ją rozumieją??

          Alez oczywiscie. Dzieci maja o wiele wieksze poczucie dobra i zla.
          Z czasem wielu sobie rozwija gruba skore.
          >
      • 17_mgnien_wiosny Re: Co odróżnia ateistę od katolika? 19.02.06, 20:38
        Gość portalu: Echo napisał(a):

        > Ateista moze byc czlowiekiem bez wyobrazni. Jest gotow poswiecic dobro
        > przyszlych pokolen dla wlasnego egoizmu i nie widzi w tym nic zlego.
        >
        > Ateista moze np. z wywieszonym jezykiem latac za znudzonymi mezatkami ale bedzi
        > e
        > dlugo dywagowal czy poswiecic pare groszy na rzezbienie arcydziela czy daniu
        > dziecku wizji w postaci pierwszej komunii.
        Katolikom się oczywiście nie zdarzają zdrady , kłamstwa... bo bóg ich przed tym
        chroni. Wszystkie przestępstwa w PL dokonane są przez ateistów i innowierców,
        zaś osadzeni katolicy to tylko ofiary spisku.
        Co ty bełkoczesz, gdyby wyznawana wiara miała wpływ na życie wyznawców to świat
        blby idealny, a jakieś tam rytualne inicjacje zmieniałyby życie dzieci. Jaki kto
        jest zależy od tego czy mu się podstawowe wartości moralne wpoi za młodu.
        • llukiz Re: Co odróżnia ateistę od katolika? 19.02.06, 22:58
          katolik to jes ktoś dobry z definicji. Dlatego ci w więzieniu to nie są katolicy.
      • monia478 Re: Co odróżnia ateistę od katolika? 20.02.06, 08:09
        A katolicy nie latają za męrzatkami,widze jak katolicy się zachowują, gorzej jak barbarzyńcy.
    • palnick Co odróżnia ateistę od katolika ? Ogolone jajka ! 19.02.06, 20:14
      Popieram sugestię wynikającą z postu otwierającego wątek. :)
      • marysia_b Re: Co odróżnia ateistę od katolika ? Ogolone jaj 19.02.06, 20:18
        palnick napisał:

        > Popieram sugestię wynikającą z postu otwierającego wątek. :)

        Ale kto ma je miec (te jajka!) ogolone???
        • palnick Re: Co odróżnia ateistę od katolika ? Ogolone jaj 19.02.06, 21:29
          marysia_b napisała:

          > palnick napisał:
          >
          > > Popieram sugestię wynikającą z postu otwierającego wątek. :)
          >
          > Ale kto ma je miec (te jajka!) ogolone???
          ---------
          I to jest temat do dyskusji ! :)
          • marysia_b Re: Co odróżnia ateistę od katolika ?Ogolone jajka 19.02.06, 21:54
            > I to jest temat do dyskusji ! :)

            Podzielimy (sprawiedliwie): ogolone kontra ostrzyzone!
            • palnick Re: Co odróżnia ateistę od katolika ?Ogolone jajk 19.02.06, 22:18
              marysia_b napisała:

              > > I to jest temat do dyskusji ! :)
              >
              > Podzielimy (sprawiedliwie): ogolone kontra ostrzyzone!
              -------
              No tak. Ale kto ma jakie ?
              • marysia_b Re: Co odróżnia ateistę od katolika ?Ogolone jajk 19.02.06, 22:25
                palnick napisał:

                > No tak. Ale kto ma jakie ?

                Do tego trza indukcji i dedukcji, analizy i syntezy i tak dalej i tak dalej...
                • palnick Re: Co odróżnia ateistę od katolika ?Ogolone jajk 19.02.06, 22:44
                  marysia_b napisała:

                  > palnick napisał:
                  >
                  > > No tak. Ale kto ma jakie ?
                  >
                  > Do tego trza indukcji i dedukcji, analizy i syntezy i tak dalej i tak dalej...
                  -------
                  A nie prościej posłuzyc się badaniem wzrokowym ? :)
                  • marysia_b Re: Co odróżnia ateistę od katolika ?Ogolone jajk 19.02.06, 22:50
                    palnick napisał:

                    > A nie prościej posłuzyc się badaniem wzrokowym ? :)

                    Widzisz to *technicznie*? Wyobraznia troche zawodzi (swieze strzyzenie moze
                    sprawic iluzje zaniedbanego golenia! Niejasna sytuacja, w blad wprowadzajaca;
                    tu trzeba ciec!!! ;)
                    • palnick Re: Co odróżnia ateistę od katolika ?Ogolone jajk 20.02.06, 00:49
                      tak sobie rozmawiamy i widać, że jak zwykle diabeł :) tkwi w szczegółach.

                      P.S
                      Marysiu, czy nikt Ci nie mówił, że jajka są b. ? :)
                      • Gość: marysia_b Re: Co odróżnia ateistę od katolika ?Ogolone jajk IP: *.243.81.adsl.skynet.be 20.02.06, 23:46
                        Czekoladowe nawet lubie (musza byc Milka). A diabel... no coz...diabel, gdzie
                        sam nie moze...tam palnicka posle ;)
        • Gość: maryś Re:Co odróżnia ateistę od katolika ? Ogolone jajka IP: *.aster.pl 20.02.06, 01:00
          marysia_b napisała:

          > Ale kto ma je miec (te jajka!) ogolone???


          Jak to kto, ateista ! Przecież autorem wątka jest ateista.
          • Gość: fryzjer-golibroda Re:Co odróżnia ateistę od katolika ? Ogolone jajk IP: *.chomiczowka.waw.pl 20.02.06, 17:15
            Ateistom golić jajka - za karę!

            A ateistkom?...
            • palnick Re:Co odróżnia ateistę od katolika ? Ogolone jajk 20.02.06, 18:49
              Gość portalu: fryzjer-golibroda napisał(a):

              > Ateistom golić jajka - za karę!
              >
              > A ateistkom?...
              ---------
              Wyrwę po jajkach !
    • markiz.de.sade Re: Co odróżnia ateistę od katolika? 19.02.06, 21:02
      0golone_jajka napisał:

      > Katolik żyje uczciwie i moralnie bo oczekuje nagrody w postaci życia
      wiecznego,
      > a ateista żyje uczciwie i moralnie niczego nie oczekując - dla niego nagrodą
      j
      > est samo życie.

      Ateiści żyją bardzo różnie, ale przynajmniej nie pieprzą głupot na temat swoich
      rozterek duchowych. Nie domagają się również współczucia za draństwa, które
      robią innym (w stylu: o ja biedny, słaby, znów upadłem itp. pierdoły).
      • Gość: ferment Re: Co odróżnia ateistę od katolika? IP: *.chello.pl 19.02.06, 21:15
        markiz.de.sade napisał:


        .
        >
        > Ateiści żyją bardzo różnie, ale przynajmniej nie pieprzą głupot na temat swoich
        >
        > rozterek duchowych.

        pozwolę sobie nie zgodzić sie z tym, co piszesz
        ateiści bardzo mają bardzo wiele rozterek i to duchowych, moze o nich
        rzeczywiście nie p...ą, ale mówią wiele
        a czy to są głupoty, nie nam sadzić

        Nie domagają się również współczucia za draństwa, które
        > robią innym (w stylu: o ja biedny, słaby, znów upadłem itp. pierdoły).

        a o czym tu piszesz to całkiem nie wiem, o jakim współczuciu myślisz
        to, że biją sie w piersi mówiąc: moja wina, moja wina... i proszą o wybaczenie
        ich win nie oznacza, że domagaja się współczucia za popełnione grzechy
        zechcesz,proszę, uściślić swoją wypowiedź?
        • markiz.de.sade Re: Co odróżnia ateistę od katolika? 19.02.06, 21:17
          Gość portalu: ferment napisał(a):

          > zechcesz,proszę, uściślić swoją wypowiedź?

          Nie chce mi się :)
          • Gość: ferment Re: Co odróżnia ateistę od katolika? IP: *.chello.pl 19.02.06, 21:25

            markiz.de.sade napisał:

            > Nie chce mi się :)

            nie wierzę, naprawdę Tobie się się nie chce wyłożyć dokładniej swojej tezy?
            jestem zbulwersowany, nie dowierzam temu co czytam
            a moze jednak?
      • Gość: miesiekido Re: Co odróżnia ateistę od katolika? IP: *.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.06, 22:28
        no tak ateiści mają tylko stres , depresję , zamiast spowiedzi psychologa ,
        rzadko mają dołki i potknięcia.Podobnie jak katolikom brakuje im tylko
        tolerancji.
    • mr_pope Re: Co odróżnia ateistę od katolika? 19.02.06, 21:24
      Ateista zaś żyje uczciwie i moralnie nie oczekując nagrody, ale boi się
      konsekwencji jak każdy inny człowiek. Nie zdradza bo się boi, nie kradnie bo
      się boi... Nie udawaj, że Twoja uczciwość bierze się z głosu wewnętrznego czy
      wychowania.
      • 0golone_jajka Re: Co odróżnia ateistę od katolika? 19.02.06, 21:50
        > Ateista zaś żyje uczciwie i moralnie nie oczekując nagrody, ale boi się
        > konsekwencji jak każdy inny człowiek. Nie zdradza bo się boi, nie kradnie bo
        > się boi...

        Nie mówimy o kradzieży czy zdradzie, ale o pomocy innym, byciu porządnym człowiekiem. Nie muszę nikomu pomagać i nie będę się bał w zwiazku z tymkary doczesnej lub wiecznej. Ale pomagam. Bo cieszę się, jak komuś pomogę i ulżę. I nie oczekuję za to niczego poza odrobiną radości tego człowieka. A katolik, jak napisała Echo, robi to czekając na nagrodę w niebie - czyli jest interesowny, a ja nie.

        > Nie udawaj, że Twoja uczciwość bierze się z głosu wewnętrznego czy
        > wychowania.

        Nie udaję. Tak jest. Choć kryształowy nie jestem, bo filmy z sieci ciągnę a więc kradnę.
        • monikaannaj Re: Co odróżnia ateistę od katolika? 20.02.06, 15:31
          Ale pomagam. Bo cieszę się, jak komuś pomogę

          jasne. Bo robienie czegos dlatego, ze sprawia przyjemnosc jest lepsze niz
          robienie czegos dlatego ze sie wierzy iz Bog tego chce?
    • triss_merigold6 Zdrowy rozsądek? n/t 19.02.06, 22:11
      • kynos2 Re: Zdrowy rozsądek? n/t 19.02.06, 22:28
        Ateista w odróżnieniu od katolika nie boi się
        wziąć losu w swoje ręce.Ateista myśli racjonalnie,a nie,
        dogmatycznie jak katolik.Ateista słucha własnego rozumu, a
        katolik potulnie słucha co mówi jemu kler,jest tak samo ciemny
        jak ludzie w starożytnym Egipcie,słuchają kapłanów,którzy wykorzystują
        ich niewiedze i naiwność.

        Katolicy ja wierzę w pomidora,bo go widzę, a wy?????
        Mówicie o wierzę,że trzeba wierzyć w boga i to wam wystarcza.
        Kiedy wreszcie zrozumiecie,że boga niema,jest to wymysł chorego
        umysłu chorego człowieka.


        "Ze zrozumieniem przychodzi wyzwolenie"
    • anthonette Re: Co odróżnia ateistę od katolika? 19.02.06, 22:32
      Ateista zyje sam dla siebie, czerpiac przy tym same przyjemnosci z zycia
      doczesnego. Katolik zyje nienawiscia do innych.
      Jak myslicie, jakie podloze maja na swiecie wojny i inne konflikty zbrojne?
      Zawsze, ale to zawsze maja podloze polityczno-religijne.
      • Gość: wróg głupoty Re: Co odróżnia ateistę od katolika? IP: *.aster.pl 20.02.06, 01:10
        anthonette napisało:

        > Ateista zyje sam dla siebie, czerpiac przy tym same przyjemnosci z zycia
        > doczesnego. Katolik zyje nienawiscia do innych.
        > Jak myslicie, jakie podloze maja na swiecie wojny i inne konflikty zbrojne?
        > Zawsze, ale to zawsze maja podloze polityczno-religijne.


        Rzeczywiście ! Stalin, Hitler, Mussolini wywoływali wojny religijne.
        A ciebie kto wywołał bezdenna głupoto podpisujaca się tutaj pretensjonalnie
        anthonette ?
        • anthonette Re: Co odróżnia ateistę od katolika? 20.02.06, 01:14
          Powinienes sie raczej podpisac: wodz glupoty
        • anthonette Re: Co odróżnia ateistę od katolika? 20.02.06, 01:17
          Skoro juz taki z Ciebie historyk, to moze wyjasnij wszystkim, na czym polegaly:
          wyprawy krzyzowe i swieta inkwizycja? :)
          • Gość: wróg głupoty Re: Co odróżnia ateistę od katolika? IP: *.aster.pl 20.02.06, 01:36
            anthonette napisał:

            >Skoro juz taki z Ciebie historyk, to moze wyjasnij wszystkim, na czym polegaly:
            >wyprawy krzyzowe i swieta inkwizycja? :)


            Dobrze że nie wspomniałaś o Dżyngis Chanie i Aleksandrze Macedońskim.
            A jak nie wiesz co to są wyprawy krzyżowe oraz czy św.inkwizycja to wojna,
            skorzystaj z wyszukiwarki, wpisz w specjalne okienko poszukiwane haslo a
            dowiesz sie więcej niz potrzeba wiedzieć na twoim prymitywnym poziomie.
            • anthonette Re: Co odróżnia ateistę od katolika? 20.02.06, 02:29
              Mam nadzieje, ze inni wiedza co mialem na mysli. Nie chodzi tak o wojny, jak o
              zabijanie w imie Boga. No, ale niektorym trzeba wszystko rozlozyc na atomy,
              zeby zrozumieli.
              Czyzbys byl moherowym komandosem?:)
            • anthonette Re: Co odróżnia ateistę od katolika? 20.02.06, 02:51
              Hej, komando zalapales sie na filmie www.youtube.com/watch?v=WyxEdbyswKA
              zobacz jak katolik nie ma nic wspolnego z antysemityzmem, polityka i rasizmem:)
    • ten_jeden_raz Re: Co odróżnia ateistę od katolika? 20.02.06, 00:17
      nic
      • Gość: Echo Jak mnie cytujesz to cytuj uczciwie!!! IP: *.dsl.snfc21.sbcglobal.net 20.02.06, 07:18
        Moze jednak roznica polega na nieuczciwosci? Oto przyklad:

        > A katolik, jak napisała
        > Echo, robi to czekając na nagrodę w niebie - czyli jest interesowny, a ja nie

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=36926735&a=37111828
        • Gość: Jajco Re: Jak mnie cytujesz to cytuj uczciwie!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.06, 08:08
          Kajam się, faktycznie doszło tu do przekłamania. Moja wina. A wynika to z faktu, że większość katolików z którymi rozmawiałem żyje morlanie właśnie po to by zostać zbawionym. Echo jest jakimś wyjątkiem.
    • redykolek Re: Co odróżnia ateistę od katolika? 20.02.06, 12:53
      Mam dwa pytania do kolegów ateistów:

      1. Jaki jest mechanizm prowadzący od przyjęcia za swój światopogląd ateizmu do
      moralnego życia?

      2. Jaki jest wpływ życia zgodnego z zasadami moralnymi na kształt (czy też
      funkcjonowanie) otaczającego nas świata?

      Pytanie popmocnicze: Czy gdyby wszyscy ludzie postępowali moralnie, to świat
      byłby lepszy czy może gorszy od świata aktualnie istniejącego?
      • Gość: siostra major Re: Co odróżnia ateistę od katolika? IP: *.85-237-178.tkchopin.pl 20.02.06, 13:22
        ROZUM.Ateista go ma,katolik przykro mi,wiem że to nie sprawiedliwe :)
        • redykolek Re: Co odróżnia ateistę od katolika? 20.02.06, 13:42
          Dla wyjaśnienia moralności ateistów posłużyłaś się więc - Szanowna Siostro
          Major - inwektywą:

          "Teiści są głupcami i dlatego nie mogą być moralni, natomiast ateiści są
          inteligentni (posługują się własnym rozumem) i dlatego potrafią być moralni".

          Zauważ jednak dwie rzeczy:

          1. Używanie inwektyw nie jest dobrym sposobem trafnego i ścisłego opisu
          rzeczywistości, znacznie lepiej nadaje się natomiast do opisu własnego stanu
          emocjonalnego. Ze stwierdzenia, które można wyprowadzić z Twojej wypowiedzi nie
          wynika nic poza tym, iż - delikatnie mówiąc - nie lubisz ludzi religijnych.

          2. Potraktujmy jednak poważnie stwierdzenie, iż to użycie rozumu (i tylko
          rozumu, jak można wnosić z Twojej wypowiedzi), jest dostatecznym gwarantem
          moralności. Mam w związku z tym kolejne pytanie:

          Czy nie można zauważyć w historii przypadków ludzi, którzy korzystali ze
          swojego rozumu (byli racjonalistami i ateistami zarazem) i jednocześnie
          postępowali niemoralnie?
          • Gość: siostra major Re: Co odróżnia ateistę od katolika? IP: *.85-237-178.tkchopin.pl 20.02.06, 13:53
            coś kręcisz kolego.Pogubiłeś się w zeznaniach
            • redykolek Re: Co odróżnia ateistę od katolika? 20.02.06, 14:08
              Gdybym był złośliwy, odpowiedziałbym: "Typowa reakcja...", jako że w
              kilkuletniej już karierze dyskutanta internetowego bardzo często się z nią
              spotkałem u ludzi, którzy nie wiedzą co odpowiedzeć. Ponieważ jednak nie jestem
              złośliwy, dlatego zadam trzy prostsze i - jak mi się zdaje - bardziej
              zrozumiałe pytania:

              1. Czy zaprzeczasz, iż według Ciebie ludzie wierzący są głupcami nie
              potrafiącymi posługiwać się rozumem?

              2. Jak myślisz, co opisuje poniższe zdanie:

              "Każdy ateista jest głupcem"

              ateistów, czy może raczej emocjonalny stosunek wypowiadającego to zdanie do
              ateistów?

              3. Jaki jest mechanizm prowadzący od posługiwania się rozumem do moralnego
              życia?
              • Gość: siostra major Re: Co odróżnia ateistę od katolika? IP: *.85-237-178.tkchopin.pl 20.02.06, 14:16
                psychoanaliza mi nie leży.Złap sobie kogoś innego.A jeżeli nie zrozumiałeś o tym o czym mówiłam Trudno
                • redykolek Re: Co odróżnia ateistę od katolika? 20.02.06, 14:21
                  Nie psychoanaliza tylko logiczne myślenie.

                  Widzisz, powyższy przykład wyraźnie pokazuje, że jednak nie wszyscy ateiści
                  potrafią logicznie myśleć, a więc posługiwać się rozumem. ;)

                  A zagadnienie:

                  "Jaki jest mechanizm prowadzący od posługiwania się rozumem do moralnego życia?"

                  wydaje mi się ciekawe. Może któryś z forumowych ateistów potrafi na nie
                  odpowiedzieć?
              • chelseaa Re: Co odróżnia ateistę od katolika? 20.02.06, 14:19
                : Co odróżnia ateistę od katolika?

                Ateista jeszcze szuka , katolik już znalazł .

                • redykolek Re: Co odróżnia ateistę od katolika? 20.02.06, 14:24
                  Trochę to mało precyzyjne. Możesz dokładniej wyjaśnić, czego ateista szuka i co
                  katolik już znalazł?
                  • chelseaa Re: Co odróżnia ateistę od katolika? 20.02.06, 14:57
                    redykolek napisał:

                    >>Trochę to mało precyzyjne. Możesz dokładniej wyjaśnić, czego ateista szuka i
                    co katolik już znalazł?

                    Odpowiedż ; )
                    • redykolek Re: Co odróżnia ateistę od katolika? 20.02.06, 15:14
                      chelseaa napisała:

                      > Odpowiedż ; )

                      Na jakie pytanie (pytania)?
                      • chelseaa Re: Co odróżnia ateistę od katolika? 20.02.06, 15:40
                        redykolek napisał:

                        > chelseaa napisała:
                        >
                        > > Odpowiedż ; )
                        >
                        > Na jakie pytanie (pytania)?

                        Na pytanie kluczowe : quo vadis ? ; )

                        • redykolek Re: Co odróżnia ateistę od katolika? 20.02.06, 15:57
                          Masz na myśli cel lub sens życia?
                          • chelseaa Re: Co odróżnia ateistę od katolika? 20.02.06, 16:15
                            redykolek napisał:

                            > Masz na myśli cel lub sens życia?

                            Też ; ) Ale dla mnie ważniejsza jest droga.
                            Idzie się po to , żeby iść ; )

                            • redykolek Re: Co odróżnia ateistę od katolika? 20.02.06, 16:21
                              Nie wiem czy dobrze zrozumiałem. Twierdzisz więc, że:

                              1) Ateiści są ludźmi, którzy nie wiedzą po co żyją (nie mają żadnego celu
                              życia), tylko sobie po prostu żyją;

                              2) Katolicy mają cel życia i dążą do jego realizacji?
                              • chelseaa Re: Co odróżnia ateistę od katolika? 20.02.06, 16:27

                                redykolek napisał:

                                > Nie wiem czy dobrze zrozumiałem. Twierdzisz więc, że(...)



                                A jakie to ma znaczenie ? I tak płyniemy na tym samym statku ; )



                                "O długim szukaniu tu i tam,
                                W świątyniach i kościołach,
                                Na ziemiach i w niebach,
                                Wracasz wreszcie z powrotem,
                                Zamykając krąg tam, skąd wyruszyłeś
                                Do twojej własnej duszy.
                                I zauważasz, że on,
                                Którego szukałeś po całym świecie;
                                Za którym wylewałeś łzy
                                I do którego modliłeś się
                                W kościołach i świątyniach,
                                Na którego spoglądałeś
                                Jako na tajemnicę wszelkich tajemnic
                                Skrytą w chmurach,
                                Że on jest najbliższy z najbliższych,
                                Jest twoim wewnętrznym ja,
                                Jest rzeczywistością twojego życia,
                                Twojego ciała i twojej duszy.
                                Jest to twoja właściwa istota.
                                Pozwól jej się objawić,
                                Wyrazić i działać."

                                • redykolek Re: Co odróżnia ateistę od katolika? 20.02.06, 16:33
                                  Ma to znaczenie, ponieważ dyskutujemy o różnicach między katolikami i
                                  ateistami, a Ty podjęłaś się przedstawić nam te różnice (ateiści poszukują,
                                  natomiast katolicy już znaleźli itd.). Możesz więc odpowiedzieć na moje
                                  pytanie, czy dobrze zrozumiałem Twoją poprzednią odpowiedź?
                • kamajkore Re: Co odróżnia ateistę od katolika? 20.02.06, 14:25
                  > Ateista jeszcze szuka , katolik już znalazł .
                  ciekawe... większość z nich 'znalazła' w niemowlęctwie chrzest a potem rodzice
                  tłukli do główki 'prawdy wiary' od dzieciństwa - co mozna znaleźć jeśli się nie
                  szuka...?
    • kamajkore Re: Co odróżnia ateistę od katolika? 20.02.06, 14:17
      ...przynajmniej w wersji idealnej :)
      ale by było fajno jakbyśmy wszyscy - ateiści i nieateiści - żyli 'moralnie'...
      • ten_jeden_raz Re: Co odróżnia ateistę od katolika? 20.02.06, 14:30
        ateista ma ogolone jajka
        a katolik nie

        i jeszcze jedna nie scisłość czy przeciwnością do ateista to tylko katolik ....
        a muzułmanin to też ateista , czy np jechowa to katolik czy ateista
        ogolone ... może sprecyzuj
    • nancyboy Re: Co odróżnia ateistę od katolika? 20.02.06, 16:36
      Ateista wierzy w to, że jest wystarczająco mądry, aby rozróżniać dobro od zła.
      • redykolek Re: Co odróżnia ateistę od katolika? 20.02.06, 16:39
        Wydaje mi się, że jest to wiara powszechna wśród dorosłych ludzi (aczkolwiek
        niekoniecznie w każdym przypadku prawdziwa ;)).
        • crax Re: Co odróżnia ateistę od katolika? 20.02.06, 16:43
          Masz rację. Niekoniecznie w każdym przypadku.
        • nancyboy Re: Co odróżnia ateistę od katolika? 20.02.06, 16:54
          > Wydaje mi się, że jest to wiara powszechna wśród dorosłych ludzi
          Nie sądzę. Sporo ludzi jednak zamiast rozumu używa gotowców z przeróżnych mitologii.
          • redykolek Re: Co odróżnia ateistę od katolika? 20.02.06, 16:58
            "Gotowców", czyli jakichś list, przykazań, wzorców? Dobrze rozumiem?
            • nancyboy Re: Co odróżnia ateistę od katolika? 20.02.06, 17:06
              Tak. Wszelkiego rodzaju: "Nie będziesz..."
              • redykolek Re: Co odróżnia ateistę od katolika? 20.02.06, 17:17
                Czyli różnicę między teistami i ateistami można opisać następująco:

                - Ludzie wierzący w celu odróżnieniu dobra od zła posługują się różnymi
                wzorcami, natomiast

                - Ateiści do takiego odróżnienia żadnych wzorców nie potrzebują?
                • nancyboy Re: Co odróżnia ateistę od katolika? 20.02.06, 17:26
                  Jeśli nazywasz przykazanie wzorcem to tak.
                  Ateiści sami sobie tworzą przykazania przy pomocy rozumu.
                  • redykolek Re: Co odróżnia ateistę od katolika? 20.02.06, 17:36
                    A więc jednak ateiści posługują się wzorcami? W takim razie różnicę między
                    teistami i ateistami może lepiej przedstawić następująco:

                    1) Ludzie wierzący posługują się wspólnymi wzorcami pozwalającymi odróżnić
                    dobro od zła (wspólnymi przynajmniej dla przedstawicieli danego wyznania),
                    natomiast

                    2) Ateiści stosują indywidualne wzorce dobra i zła, a ewentualne podobieństwa
                    między nimi są jedynie czymś przypadkowym?
                  • Gość: Echo Re: Co odróżnia ateistę od katolika? IP: *.dsl.snfc21.sbcglobal.net 20.02.06, 17:50
                    > Ateiści sami sobie tworzą przykazania przy pomocy rozumu.

                    Np. Lenin powiedzial ze wroga klasowego trzeba zwalczac wszelkimi
                    srodkami. Albo nie wiem ktory z tych ateistow marksistowskich
                    stworzyl przykazanie ze "czlowiek to gnoj historii". Albo stalin, ze jeden
                    czlowiek zastrzelony to czlowiek, tysiace to statystyka... Dlatego
                    wieczorami podpisywal tysiace egzekucji. Albo Robespierre nt. Lavoisiera
                    "rewolucja nie potrzebuje chemikow."

                    Oczywiscie religie ktore nakazuja mordowac niewiernych, nie sa wcale lepsze od
                    "rozumowego" ateizmu. Mozna tez mordowac po niedoczytaniu co nakazuje wlasna
                    religia albo gdy sie udaje wyznawce jakiejs religii zeby miec pretekst
                    do przestepstwa.

                    Jedynie zasada milosci Boga i blizniego jest dla mnie warta miana religii.
                    • nelsonek Re: Co odróżnia ateistę od katolika? 20.02.06, 17:56
                      Lenina, Stalina czy Robespierra potepiamy nie dlatego, ze byli ateistami tylko dlatego, ze byli mordercami. Podobnie jak Piusa XII nie potepia sie za to, ze byl wierzacy, tyljko dlatego, ze milczaco popieral Hitlera. Podobnie Urban II nie potepiany za swoja wiare, tylko za zapoczatkowanie wojen krzyzowych.
                      Dokonujesz straszliwego uproszczenia.
                • Gość: Echo Jak mnie cytujesz to cytuj uczciwie!!! IP: *.dsl.snfc21.sbcglobal.net 20.02.06, 17:33
                  Przede wszyskim 0golone powinien sie kajac. Ale najwyrazniej jeszcze jedna
                  roznica i moze najwazniejsza to ze ateisci sa w stanie rozwinac bardzo gruba skore.

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=37111656&a=37118667
                  >Gość portalu: Jajco napisał(a):

                  > Kajam się, faktycznie doszło tu do przekłamania. Moja wina. A wynika to z faktu
                  > , że większość katolików z którymi rozmawiałem żyje morlanie właśnie po to by z
                  > ostać zbawionym. Echo jest jakimś wyjątkiem.
                  • crax Dobra, zacytuję uczciwue... 20.02.06, 17:34
                    Idź się powieś jak Judasz.

                    Może być?
                    • Gość: Ech Re: Dobra, zacytuję uczciwue... IP: *.dsl.snfc21.sbcglobal.net 20.02.06, 17:54
                      > Idź się powieś jak Judasz.
                      >
                      > Może być?

                      Owszem ale tylko w kontekscie obelgi wobec niewinnych i bardzo wartosciowych
                      ludzi.
                      • crax Re: Dobra, zacytuję uczciwue... 20.02.06, 20:08
                        No to powtórzę. Idź się powieś jak Judasz, Echo.
                  • Gość: Ech Re: Jak mnie cytujesz to cytuj uczciwie!!! IP: *.dsl.snfc21.sbcglobal.net 20.02.06, 18:31
                    >A wynika to z faktu, że większość katolików z którymi
                    >rozmawiałem żyje morlanie właśnie po to by zostać zbawionym. Echo jest jakimś
                    >wyjątkiem.

                    Najwyrazniej nie rozmawiales z katolikami ktorzy znaja doktryna Kosciola!
                    Przyjmuje przeprosiny, to bardzo katolicki gest. Ale Twoje opinie o KK
                    i jego doktrynach sa mocno zwietrzale. Ja sie uczylam doktryn KK
                    40 lat temu.
                    • dirgone Różnica między wierzącym a ateistą 20.02.06, 19:48
                      Ateista wie, że nie ma żadnej sily nadprzyrodzonej. I tyle. Nie modli się, nie
                      dodaje do swojego światopoglądu obrządków ateistycznych i tak dalej. Na forum
                      internetowym sa różne dyskusje, ale w realu nie spotkałam się nigdy z
                      przypadkiem ataku ateisty na wierzącego, żeby za wszelką cenę go przekonać do
                      swoich poglądów. Mi w sumie jest wszystko jedno, czy ktos wierzy, czy nie - to
                      jego sprawa. Oczywiście do pewnego momentu.

                      A tym momentem jest własnie różnica między wierzącym a ateistą. Osoba wierząca,
                      kiedy dowiaduje się, że ta druga osoba nie wierzy, patrzy na nią dziwna
                      mieszanką niedowierzania i obrzydzenia (spotkało mnie to, niestety, wiele
                      razy).I od razu przechodzi do pytań - a dlaczego? a w jaki sposób? a kiedy? a
                      jak ty możesz? Siedziałam z taką jedna w ławce w liceum. Kiedy się dowiedziała,
                      że sprawy religii mi zwisaja i powiewają, to prowadziła przez pół roku bardzo
                      ozywioną indoktrynację (upodobala sobie szczególnie język polski). Chociaż
                      wcześniej ją lubiłam, to w końcu musiałam sobie znaleźć inne miejsce,bo nie
                      dawała mi spokoju.
                      W wielu krajach arabskich przyznanie sie do ateizmu to niemal wydanie na siebie
                      wyroku śmierci (a przynajmniej ryzykowanie ogromnej obrazy).

                      A teraz wyobraźcie sobie taką sytuację - do grupy ateistów w różnym wieku
                      przysiada sie osoba wierząca. W dyskusji wychodzi, że wierzy w Boga. Jaka jest
                      reakcja ateistów?
                      I druga sytuacja - do grupy osób wierzących w różnym wieku przysiada się
                      ateista. W dyskusji wychodzi, że jest ateistą. Jaka jest reakcja osób
                      wierzących?
                      W różnicach reakcji tych dwóch grup jest własnie różnica między ateistami a
                      osobami wierzącymi
                      • dirgone Re: Różnica między wierzącym a ateistą 20.02.06, 19:56
                        jeszcze pozwolę sobie cos dodac -
                        W naszym kraju przechodzimy od skrajności do skrajności. Za czasów PRLu wszyscy
                        zajmujące jakieś ważniejsze stanowiska (albo i nie, trudno mi powiedzieć, bo
                        znam to tylko z opowieści mamy), wierzący czy niewierzący, śluby brali tylko
                        cywilne. Kościelne były po cichu. Tak samo chrzty - kierownik poczty, żeby
                        ochrzcić dziecko, jechał na głęboka wieś, żeby nikt sie o tym nie dowiedział.
                        Teraz nagle wszyscy są wierzący - śluby w partii rządzącej tylko kościelne,
                        chrzty i komunie wystawne, żeby każdy wiedział, że "my też bardzo wierzymy".
                        Wierzący czy tez nie - każdą uroczystość państwową musi odbębnić w kościele.

                        Tak jak kiedyś na pokaz był ateizm, to teraz na pokaz jest wiara. Tak jakby te
                        sprawy były po to, żeby sie z nimi koniecznie obnosić.
                        Dla mnie jest to coś tak intymnego, jak seks. I tak samo jak w sprawach seksu,
                        nie potrzebuję rad polityków, ciotek, rydzyków czy jeszcze innych.
                        • kynos2 Re: Różnica między wierzącym a ateistą 20.02.06, 20:29
                          dirgone
                          • Gość: Sarmata Re: Różnica między wierzącym a ateistą IP: *.girinst.org 21.02.06, 00:41
                            "Ze zrozumieniem przychodzi wyzwolenie"

                            Problem w tym ze wielu rzeczy nie rozumiemy i prawdopodobnie
                            nigdy nie zrozumiemy. Inaczej ta dyskusja nie mialaby sensu.
                            Zreszta kazda ze stron dyskusji przyjmuje jakies zalozenia
                            na ktorych buduje dyskusje, czyli zaczyna od wiary.

                            Przypomina sie motto zapozyczone ze sw. Augustyna:

                            "credo ut intelligam" (Augustyn powiedzial: Crede ut intelligas - uwierz aby
                            zrozumiec)
                        • Gość: Sarmata Re: Różnica między wierzącym a ateistą IP: *.girinst.org 20.02.06, 22:37
                          >Ateista wie, że nie ma żadnej sily nadprzyrodzonej

                          A skad to ateista wie? Ateista WIERZY ze nie ma żadnej sily nadprzyrodzonej.
                          Z chwila gdy twierdzi ze "wie" zamienia sie w zwyklego fanatyka.
                      • mala.mi74 Re: Różnica między wierzącym a ateistą 20.02.06, 22:26
                        >
                        > A teraz wyobraźcie sobie taką sytuację - do grupy ateistów w różnym wieku
                        > przysiada sie osoba wierząca. W dyskusji wychodzi, że wierzy w Boga. Jaka
                        jest
                        > reakcja ateistów?

                        Juz odpowiedam. Reakcje sa rozne: najczesciej sa to drwiny, głupie usmieszki (
                        ot, naiwniak, taka młoda,a wierzy w bajki itd), często kojarzenie katolicyzmu
                        wyłacznie z Rydzykiem ( to chyba zwykły brak wiedzy,a moze po prostu
                        ksenofobia?)co powoduje wiadome komentarze, nie rozmawianie na niekóre tematy
                        (strach prze moralnoscią wierzacego), ale czasem takze zainteresowanie, chęc
                        poznania i to zupelnie szczera, czasem wręcz nakłanianie do rozmow o Bogu (były
                        czasy, gdzie znajomi ludzie wiedzac ,że jestem wierzaca zatrzymywali mnie na
                        ulicy i chcieli sie czegos dowiedziec o Bogu)

                        > I druga sytuacja - do grupy osób wierzących w różnym wieku przysiada się
                        > ateista. W dyskusji wychodzi, że jest ateistą. Jaka jest reakcja osób
                        > wierzących?

                        Zalezy jakich wierzacych i w co wierzacych. W wiekszosci wypadków to
                        przyznwanie sie do ateizmu wychodzi w jednoczesnym smianiu się tego ateisty z
                        religii i wierzących, więc trudno sie czuc dobrze przy takim "przesmiewcy".
                        Ateizm czesto jest demonstrowany jako "nowomoda", ktorej wszyscy muszą
                        przyklaskiwac i nie daj Bóg nie bronic sie przed szyderstwami z religii (bo to
                        ponoc brak tolerancji i wolnosci słowa;)
                        Sa tez tacy (głownie starsi), którzy chcą zachowac tradycje w rodzinie i ci
                        nakłaniaja do praktyk (czesto bezmyslnych, wiec jestem przeciw),albo dzieci,
                        ktore smieją się z kazdej innosci,bo taka jest psychika dziecka.
                        > W różnicach reakcji tych dwóch grup jest własnie różnica między ateistami a
                        > osobami wierzącymi
                        Dokladnie. A malym labolatorium traktowania religii i "tolerancji" ateistów
                        jest to forum. Poki co nie widze żadnych watków tworzonych przeciwko ateistom.
                        Faktów sie nie komentuje, z faktów sie wyciaga wnioski.
                        • Gość: Sarmata Przejawy fanatyzmu ateistycznego na forum... IP: *.girinst.org 20.02.06, 22:45
                          Niestety nie da sie zaprzeczyc ze ateisci zakladaja tutaj dzien po dniu nowe
                          watki zeby z niezrownanym fanatyzmem atakowac katolicyzm mimo ze ich dogmaty
                          ateistyczne sa liche, historyczne rekord rezymow ateistycznych wyglada smutno, a
                          widoczny golym okiem wplyw ateizmu na Europe wlacza wszystkie sygnaly alarmowe.
                          • dirgone Re: Przejawy fanatyzmu ateistycznego na forum... 20.02.06, 23:39
                            Myślę, że fanatyzm ateistyczny na forum ostatnio tak bardzo sie rozrósł,gdyż
                            sytuacja polityczna Polski jest taka, a nie inna. Gdzieś trzeba dac upust
                            rozpaczy po tym, co dzieje się w sejmie, dlatego ateiści nagle stali sie tacy
                            aktywni. Tak samo aktywni byli katolicy w czasie PRL - koscioły byly wtedy
                            pełne.
                        • dirgone Re: Różnica między wierzącym a ateistą 20.02.06, 23:35
                          Nigdy nie spotkałam sie z atakiem ateistów na osoby wierzace poza forum. Nigdy
                          z nikogo sie nie śmiałam i uważam że byłoby to po prostu głupie i chamskie.
                          WIEM, że nie ma żadnej siły nadprzyrodzonej, bo jest to dla mnie naturalne. Nie
                          jestem fanatyczką. Czy każda osoba, która mówi, że WIE, że Bóg istnieje, też
                          jest fanatykiem?
                          Rodzina mojego chłopaka jest wierząca. Boję sie reakcji jego babć i dziadków na
                          to, że jestem ateistką. Jego ojciec na wiadomość, że ślub bedzie tylko cywilny,
                          powiedział, że to wstyd.
                          Ludzie wierzący sa w przytłaczającej większości. Mam wielu znajomych z różnych
                          części Polski i świata. Wśród nich ateiści to jakieś 5%. Tak naprawde to rzadko
                          poruszam te sprawy poza forum, bo nie lubię, jak ktoś na mnie krzyczy albo
                          próbuje moralizowac.
                          Może pytanie o innego w grupie nie było dobre, bo zawsze działa coś takiego jak
                          psychologia grupy i większość lubi wyśmiewac się z mniejszości.
                          No ale jeśli spotyka się ateista z wierzącym (nie na forum, tylko twarzą w
                          twarz), to kto robi większe oczy, gdy sie dowiaduje o światopoglądzie swojego
                          rozmówcy? Ja to pisze ze swojego doświadczenia, a nie z doświadczenia
                          forumowego, bo tutaj to wszyscy sa nagle odwazni i glośno krzyczą.
                          • Gość: Sarmata Re: Różnica między wierzącym a ateistą IP: *.girinst.org 21.02.06, 00:06
                            >WIEM, że nie ma żadnej siły nadprzyrodzonej, bo jest to dla mnie naturalne.

                            Czyli potwierdzasz ze to jest subiektywna wiara a nie obiektywna wiedza.

                            > Nie jestem fanatyczką. Czy każda osoba, która mówi, że WIE, że Bóg istnieje,
                            >też jest fanatykiem?

                            Mysle ze jesli twierdzi ze wie i nie atakuje innych na tej podstawie to jest w
                            porzadku. Jednak niestety ateistyczni fanatycy na tym forum twierdza ze ich
                            ateistyczna wiara jest postepowa a katolicy ograniczeni, zacofani, nie maja
                            zdania etc. Dla mnie tylko dwa rodzaje dyskusji miedzyreligijnych maja sens:

                            1. Dyskusja nad zasadami
                            2. Dyskusja nad implikacjami

                            Ad. 1: Wbrew fanatycznym zapewnieniom ateizm opiera sie na dogmatach tak jak
                            kazda inna religia a nie na nauce. Myla zalozenia ateizmu z kompetencja nauki.
                            Nauka dotyczy badania materii. Ateizm jest oparty na dogmacie ze nic nie
                            istnieje poza materia.

                            Ad. 2: Wbrew fanatycznym zapewnieniom o jakiejs wyzszosci umyslowej ateistow,
                            wiekszej odwadze czy mniejszej agresywnosci, ateisci wcale sie nie roznia od
                            wyznawcow innych religii chociaz sa, przynajmniej na tym forum, o wiele bardziej
                            fanatyczni niz katolicy. To jest zazwyczaj cecha malych sekt ktore musza za
                            wszelka cene pokazac ze oferuja panaceum. Co do implikacji, to juz pisalem ze
                            ateizacja Europy idzie reka w reke z jej upadkiem. Jeszcze do konca nie widzimy
                            skutkow tej katastrofy i nie wiadomo czy da sie zatrzymac.

                            Markiz de Sade twierdzi ze prawda jest niezalezna od jej skutkow. Ja smiem
                            myslec ze rozmijanie sie z prawda moze miec smiertelne skutki. Zwiazek prawdy z
                            zyciem jest bardzo wazny w mysleniu gigantow religijnych. Chocby wiele razy
                            cytowane: "Jam jest prawda, droga i zycie" wydaje sie mowic ze prawda powinna
                            sprzyjac zyciu a nie dekadencji i smierci. Religie dlatego trwaja ze pomagaja
                            ludziom zyc i przezyc. Ateizm nie wydaje sie dobra alternatywa w tym wzgledzie
                            bo traktuje kontynuacje zycia obojetnie. W koncu idzie o zycie i juz Rzymianie
                            mawiali: primum vivere deinde philosophari (najpierw zyc, potem filozofowac).
                            • renebenay Re: Różnica między wierzącym a ateistą 21.02.06, 04:35
                              Dla mnie Bog fizycznie nie istnieje ale toleroje myslacych odwrotnie.
                      • redykolek Re: Różnica między wierzącym a ateistą 21.02.06, 08:03
                        dirgone napisała:

                        > Ateista wie, że nie ma żadnej sily nadprzyrodzonej. I tyle.

                        "Siły nadprzyrodzonej", to znaczy Boga? Ale skąd ateista wie, że nie ma Boga?

                        > Nie modli się, nie
                        > dodaje do swojego światopoglądu obrządków ateistycznych i tak dalej.

                        Może faktycznie ateiści sie nie modlą, ale w tworzeniu różnych "nowych
                        świeckich tradycji" zawsze wykazywali wielką pomysłowość, poczynając od Kultu
                        Rozumu w czasach Rewolucji Francuskiej, poprzez różne "obchody ku czci...", a
                        na czymś takim jak "świecka konfirmacja" kończąc.

                        > Na forum
                        > internetowym sa różne dyskusje, ale w realu nie spotkałam się nigdy z
                        > przypadkiem ataku ateisty na wierzącego, żeby za wszelką cenę go przekonać do
                        > swoich poglądów.

                        A ja się spotkałem z takimi atakami. A gdybyś żyła w czasach komunistycznych i
                        była wierząca, mogłabyś się spotkać z urzędowym naciskiem ateistów na ludzi
                        wierzących. (Nie dostałabyś wtedy np. awansu lub dodatkowych butów dla dzieci,
                        gdybyś za bardzo obnosiła się ze swoją wiarą).

                        > Mi w sumie jest wszystko jedno, czy ktos wierzy, czy nie - to
                        > jego sprawa. Oczywiście do pewnego momentu.
                        >
                        > A tym momentem jest własnie różnica między wierzącym a ateistą. Osoba
                        wierząca,
                        >
                        > kiedy dowiaduje się, że ta druga osoba nie wierzy, patrzy na nią dziwna
                        > mieszanką niedowierzania i obrzydzenia (spotkało mnie to, niestety, wiele
                        > razy).I od razu przechodzi do pytań - a dlaczego? a w jaki sposób? a kiedy? a
                        > jak ty możesz? Siedziałam z taką jedna w ławce w liceum. Kiedy się
                        dowiedziała,
                        >
                        > że sprawy religii mi zwisaja i powiewają, to prowadziła przez pół roku bardzo
                        > ozywioną indoktrynację (upodobala sobie szczególnie język polski). Chociaż
                        > wcześniej ją lubiłam, to w końcu musiałam sobie znaleźć inne miejsce,bo nie
                        > dawała mi spokoju.
                        > W wielu krajach arabskich przyznanie sie do ateizmu to niemal wydanie na
                        siebie
                        >
                        > wyroku śmierci (a przynajmniej ryzykowanie ogromnej obrazy).
                        >

                        To sprawa indywidualnego charakteru. Mnie się zdarzyło znaleźć wśród ateistów,
                        którzy na mnie patrzyli z lekceważeniem, gdy się przyznałem, że jestem
                        katolikiem.

                        > A teraz wyobraźcie sobie taką sytuację - do grupy ateistów w różnym wieku
                        > przysiada sie osoba wierząca. W dyskusji wychodzi, że wierzy w Boga. Jaka
                        jest
                        > reakcja ateistów?

                        To zależy od ateistów. Są ateiści na wysokim poziomie intelektualnym i
                        moralnym - i wówczas mozna z nimi podyskutować na poziomie - i są tacy, dla
                        których katolicyzm to "prymitywna perwersja" - i wówczas dadzą to odczuć
                        wierzącemu, który nieopatrznie do nich trafił.

                        > I druga sytuacja - do grupy osób wierzących w różnym wieku przysiada się
                        > ateista. W dyskusji wychodzi, że jest ateistą. Jaka jest reakcja osób
                        > wierzących?

                        To zależy od wierzących. Są wierzący na wysokim poziomie intelektualnym i
                        moralnym - i wówczas mozna z nimi podyskutować na poziomie - i są tacy, dla
                        których ateizm to coś w rodzaju choroby psychicznej - i wówczas dadzą to odczuć
                        ateiście, który nieopatrznie do nich trafił.

                        > W różnicach reakcji tych dwóch grup jest własnie różnica między ateistami a
                        > osobami wierzącymi

                        Przemówiły przez Ciebie uprzedzenia. W ten sposób nie odkryjesz różnicy między
                        ateistami i wierzącymi, lecz co najwyżej - między ludźmi na poziomie i takimi,
                        którzy tego "poziomu" nie osiągaja.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka