Dodaj do ulubionych

Mój mąż zrobił pranie a ja mam dylemat

07.04.06, 01:52
Mój mąż Wróbel nie boi się babskiej roboty i umie zrobić pranie w pralce,
załadować, nastawić, wywiesić, zebrać ze sznura, wszystko fachowo. Jasne, że
głównie ja to robię, ale jak widzi, że pralka do połowy załadowana, ciuchy
leżą, a ja zajęta, to doładuje i włączy. No i ostatnio mi dorzucił do pralki,
do ciemnych ciuchów, swoje czarne skarpetki, granatowy ręcznik, w porządku,
ale też białą ściereczkę do naczyń, w żółtą kratkę. Oczywiście, zamiast
ściereczki mam teraz brzydką ścierę.
Teraz mam więcej zajęcia przy dzieciach, więc Wróblowi częściej się zdarza
włączanie pralki i za każdym razem doładuje do ciemnego coś nieodpowiedniego,
a to kremowy ręcznik (od kompletu, prezent na rocznicę ślubu), a to moje
różowe majtki w stokrotki (powiecie, drobiazg, kosztowały 4 złote, ale takie
wesołe były i ja je lubiłam, i były nowe, a teraz są tylko na okres), no i
teraz ta ściereczka - to wszystko w tym roku.

Jak myślicie, zwrócić mu uwagę? Ale się obrazi i więcej nie ruszy pralki,
przynajmniej z rok. A jak nie zwrócę, to zaraz znowu coś stracę, szkoda mi.
Ale jego pomocy też mi szkoda. Poradźcie coś...
Obserwuj wątek
    • iwoniaw Re: Mój mąż zrobił pranie a ja mam dylemat 07.04.06, 01:58
      Droga wróblico, a czemu to ty masz tak nie pod kolor rzeczy w domu? Nie lepiej
      byłoby mieć w jednej tonacji i ręczniki, i ściereczki, i majteczki, i zasłonki w
      oknach? Od razu by dom jednorodnego stylu nabrał, a i z praniem nie byłoby
      problemu. Acha, najlepiej wszystko bawełniane, żeby problemu z różnymi
      temperaturami prania nie mieć.
    • natiania Re: Mój mąż zrobił pranie a ja mam dylemat 07.04.06, 07:34
      kup nowe majtki i szanuj męża swego, mógł siedzieć przed kompem.
    • lila1974 Re: Mój mąż zrobił pranie a ja mam dylemat 07.04.06, 07:48
      Zrób to z wdziękiem, to nawet nie zauważy krytyki smile
      • aski68 Re: Mój mąż zrobił pranie a ja mam dylemat 07.04.06, 07:54
        Też czasem coś zapodzieję nie w takim kolorze smilesmile i jakoś nie ma powodu do
        awantury wink
        A uwagę zwrócić zawsze można
        pzdr
        piorący tata smilesmile
        • falka32 Re: Mój mąż zrobił pranie a ja mam dylemat 07.04.06, 08:25
          zrób ciemne pranie i przy okazji wrzuć do niego jego ulubioną jasną bluzę albo
          coś w tym rodzaju
          A potem powiedz: ups! Ale tobie się to zdarza częściej...
    • deczko Re: Mój mąż zrobił pranie a ja mam dylemat 07.04.06, 09:55
      Czlowiek uczy sie na beldach.
      Fajnego masz meza, ze tak sam z siebie do nastawiania prania sie bierze,
      przeciez obsluga pralki, to niewyjasniona tajmemnica dla meskiego rodu.
      Ja bym zwrocila uwage, wiecej nauczylabym, jakie ciuchy na jaka temperature.
      Jakie kolory do jakich, sortowania, skladania, moze prasowania, moze zaczalby
      prac recznie... smile)
    • falka32 Re: Mój mąż zrobił pranie a ja mam dylemat 07.04.06, 10:20
      ja kiedys w takiej samej sytuacji spontanicznie się poryczałam jak zobaczyłam
      moją ukochaną, cenną koszulkę z limitowanej edycji, nie do kupienia po raz
      drugi, zafarbowaną przez chłopa w różowe plamy. Zwyczajnie sie rozbeczałam i od
      tej pory juz sie pyta, jak wkłada cos mojego do pralki.
    • kasik751 Re: Mój mąż zrobił pranie a ja mam dylemat 07.04.06, 10:22
      Pranie to nie jest babska robota, a jak cos sie robi to albo porzadnie, albo
      czasami lepiej wcale smile))
      Wrzuc przykladowo jego majciochy z autka albo sloniki wink
    • elag3 Re: Mój mąż zrobił pranie a ja mam dylemat 07.04.06, 10:39
      Jak mój mąż po raz pierwszy postanowił zrobić mi pranie to przestałam mieć
      białe majtki ale miałam dużo szaro-sinych majtek. Nawet nie musiałam robić
      karczemnej awantury, sam się kajał ale nadal mu się to zdarza. Teraz mamy
      dzidzię i szare pieluchy, szare pajacyki. Może lubi szary kolor że tak do niego
      dąży. Mój mąż już tak ma.
    • bri Re: Mój mąż zrobił pranie a ja mam dylemat 07.04.06, 10:42
      Rozwieszając pranie zauważ ze zdumieniem "O rany, co się stało z tym
      ręcznikiem? Zobacz Kochanie jakoś tak poszarzał..." Nawet jeśli nic nie powie
      to po trzecim razie powinien zakumać o co chodzi wink
    • kosmitos Re: Mój mąż zrobił pranie a ja mam dylemat 07.04.06, 10:48
      po pierwsze pranie to nie babska robota; po drugie nie delikatnie zwrócić uwagę
      tylko porządnie zje..., bo z takiego prania więcej szkody niż pożytku; po
      trzecie tak podzielić obowiązki, żeby mąż się przydał, a nie psuł (niech czyści
      wannę, odkurza, itp) a pranie to lepiej rób sama;
      • bri Re: Mój mąż zrobił pranie a ja mam dylemat 07.04.06, 10:52
        LOL - musisz mieć miłą atmosferę w domu przy okazji sprzątania wink
    • ba_warka Re: Mój mąż zrobił pranie a ja mam dylemat 07.04.06, 11:02
      Proponuję zainwestować w drugi kosz na brudki i sortować od razu:jasne-ciemne!
      Przecież mąż chce Ci pomóc,odciążyć w obowiązkach.Również trochę mu pomóż a
      będzie super!
      Pozdrawiam
    • olamatu Re: Mój mąż zrobił pranie a ja mam dylemat 07.04.06, 11:09
      Na pewno nie zje..., jak co poniektórzy radzą. Zwróć uwagę, ale nie ochrzaniaj.
      Zazwyczaj faceci po prostu takich rzeczy nie zauważają (choć akurat mój jak
      najbardziej). A robienie awantury o coś takiego? Nie macie większych problemów,
      że ściereczka warta jest wściekania się i szarpania nerwów sobie i mężowi?
      Zazdroszczę, a jednocześnie współczuję. A może te Wasze odpowiedzi to podpucha,
      co?
    • anna-pia Re: Mój mąż zrobił pranie a ja mam dylemat 07.04.06, 11:34
      oj, kochana, bałaganiara jesteś
      brudy to się od razu segreguje, ja mam kilka pojemników na brudne ubrania (na
      białe, na jasne kolory, na ciemne kolory i na czarne/granatowe/inne podobne) -
      wystarczy zawartość kosza wsypać do pralki, każdy pojemnik w innym kolorze
      no i do tego proszki w pudełkach dobranych kolorami do kolorów pojemników
      nawet najgłupszy facet da sobie radę
      • bri Re: Mój mąż zrobił pranie a ja mam dylemat 07.04.06, 11:52
        Ale musisz chyba mieć oddzielny pokój na pralnię, co?
      • ala67 Re: Mój mąż zrobił pranie a ja mam dylemat 07.04.06, 11:55
        A ja mam do tego dwie pralki, jedną do rzeczy jasnych, drugą do ciemnych. Są
        podpisane wielkimi literami.
        Odpowiednie kosze są przyporządkowane do pralek.
        I zostało ustalone, że w dni parzyste powszednie pierzemy białe, w nieparzyste
        powszednie ciemne, a w soboty pozostałe (czyli głównie różowewink.
        To całkowicie wystarczy, żeby rozwiązać problem. Polecamsmile
        • lila1974 Re: Mój mąż zrobił pranie a ja mam dylemat 07.04.06, 12:01
          Rozumiem, że te różówe też dzielicie na jasny i ciemny róż???
          • falka32 Re: Mój mąż zrobił pranie a ja mam dylemat 07.04.06, 12:07
            u mnie ledwo mieści się jeden pojemnik
          • ala67 Re: Mój mąż zrobił pranie a ja mam dylemat 07.04.06, 12:07
            Ma się rozumiećwink
            • wegatka Re: Mój mąż zrobił pranie a ja mam dylemat 07.04.06, 12:28
              A co robisz, Ala, jak Ci jedna pralka nawala? wink
              • lila1974 Re: Mój mąż zrobił pranie a ja mam dylemat 07.04.06, 12:30
                Jak pralka nawala, to do tesciowej pędzi Ala smile
                • anna-pia Re: Mój mąż zrobił pranie a ja mam dylemat 07.04.06, 12:40
                  no właśnie, grunt to dobra organizacja
                  tak, mam osobne pomieszczenie na pralnię, nieduże (5 m. kw.), ale starcza
                  przez to łazienka i ubikacja są mniejsze, ale co robić?
                  • lila1974 burżujka :P 07.04.06, 12:42

                    • anna-pia Re: burżujka :P 07.04.06, 12:54
                      Lilu, to nieładnie
                      jeśłi ty jesteś bałaganiarą, jak wróblica, i wszędzie rozrzucasz rzeczy, to
                      tylko współczuć mężowi
                      ja m.u.s.z.ę. mieć porządek w domu, wszystko ładnie mam zawsze poukładane, to
                      czemu brudy do prania mają być pomieszane?
                      • lila1974 Re: burżujka :P 07.04.06, 13:01
                        Ja nie mam bałaganu, ja mam ARTYSTYCZNY nieład tongue_out
                      • bri Re: burżujka :P 07.04.06, 13:04
                        Ale w kostkę ich nie składasz tak jak do szafy? wink
                        • anna-pia Re: burżujka :P 07.04.06, 13:07
                          bri napisała:

                          > Ale w kostkę ich nie składasz tak jak do szafy? wink

                          myślałam o tym, ale zawsze brak czasu, a i tak piorę codziennie, więc chyba
                          ubrania nie niszczą się za bardzo, jeśli przez 2 dni poleżą nieułożone, prawda?
                          • bri Re: burżujka :P 07.04.06, 13:25
                            Od leżenia raczej nie, przynajmniej moje wink Ale od prania to już tak. Może
                            trzeba przestać prać wink
                          • kasik751 Re: burżujka :P 07.04.06, 14:51
                            2 dni ubrania leza nieulozone???? Anna - to nie do pomyslenia. Takie
                            wymietolone potem wkladasz do pralki? Przeciez zniszczysz pralke!
                            W dodatku niezwykle trudno jest rozlozyc wlasciwie ubrania w bebnie, gdy nie sa
                            odpowiedno zlozone. Ja Ci radze - spraw sobie porzadna szafe, tzn, min. 2
                            szafy, zaleznie od koloru, na te ciuchy.
                            Jesli mam byc szczera - nie zaszkodziloby ich tez przed praniem przeprasowac.
                          • iwoniaw Pozorantka :p 07.04.06, 14:59
                            Niby taki porządek masz w domu, ale tylko po wierzchu. jak ci nie wstyd Lilę
                            napominać, kiedy sama w koszach z brudami masz taki bałagan...
                            • ledzeppelin3 Re: Pozorantka :p 07.04.06, 15:06
                              nie wiem, o sso się rozchodzi, bo nie chce mi się czytać, ale jeśli o to, że
                              twój mężuś ma małego jak wróbelek, to nie pomogę.
                              • pola731 Re: Pozorantka :p 07.04.06, 15:40
                                A ja sądzę , że po prostu zablokuj kiedyś łazienkę praniem i jak mąż pojawi się
                                na horyzoncie wtedy ze zbolałą miną weź się za segregowanie prania a potem się
                                uśmiechnij i zakomunikuj , że puściłaś dziś pranie jasne czy białe....
                                Myślę , że zadziała jak zobaczy " przez pzrypadek" jak to się
                                robi...Pozdrawiam.
                                • kasik751 Re: Pozorantka :p 07.04.06, 16:32
                                  No tak - bo wlasnemu mezowi nie wypada powiedziec normalnie i wprost, zeby gdy
                                  zabiera sie za pranie, nie wrzucal czarnych skarpet to bialej bielizny smile))
                                  Ciekawe czy maz (przy zalozeniu, ze obiad gotuje zona) tez sie tak
                                  gimnastykuje, zeby powiedziec, ze nie znosi czosnku, kminku, pomidorowej,
                                  kompotu, czy tez wpiernicza wszystko jak leci latami i sie zastanawia, jak to
                                  dac do zrozumienia - moze jakas ksiazke podlozyc zonie, moze kolezanke naslac,
                                  moze udawac zgage smile))))
                  • wroblica_cwir_cwir Re: Mój mąż zrobił pranie a ja mam dylemat 07.04.06, 17:07
                    anna-pia napisała:
                    > tak, mam osobne pomieszczenie na pralnię, nieduże (5 m. kw.), ale starcza
                    > przez to łazienka i ubikacja są mniejsze, ale co robić?

                    Hi hi hi.
                    Ja nie mam jak wydzielić pralni, 5 m2 to ma u mnie łazienka razem z WC. Ale mam
                    dwa pojemniki na brudne, w koszyku pod sufitem zbieram ubranka Myszki, a w
                    koszu na podłodze wszystko inne.

                    I wcale nie robię awantury i się nie wściekam, chociaż żal mi niektórych
                    rzeczy. Może też mu jasne majtki upiorę z czarnymi skarpetkami smile

                    Dziękuję wam za zainteresowanie smile
    • nanuk24 Zero asertywnosci 07.04.06, 20:27
      ja nie wiem, ze Wy sie obchodzicie z chlopami jak z jajkiem.

      A wez tymi gaciami rozowymi w zolte kaczuszki i sciera w granatowa krate
      machnij chlopu przez leb, az mu spadnie. Nastepnym razem bedzie wiedzial, ze
      sciereczke biala w granatowa krate sie nie pierze z czarnymi skarpetami. A
      majtek rozowych w stokrotki sie w ogole nie pierze, bo sie poniszczy. Ze tez
      tego jeszcze nie wie.
      No, ale widzialy galy co braly...
      • luxfera1 zero 07.04.06, 20:59
        Jakie wy zacofane jesteście!To wy nie wiecie że obecnie przed praniem
        kolorowych tkanin robi sie tzw. test wytrzymałosciowy??
        Do miski z wodą o temp.70stopni wkładamy 15-cm rozek danej tkaniny i zostawiamy
        na 24h.Jesli woda jest czysta mozna prać z byle czym.Oczywiście każdy rożek
        wsadzamy do innej miski bo jak dwa puszcza to sie nikt nie połapie ktory to.
        Proste.
        • nanuk24 Re: zero 07.04.06, 21:11
          Jasne, my zacofane, a Ty jeszcze bardziej.
          Nie wszystkie tkaniny maja rogi. I co w takim wypadku, madralo?
          • anna-pia Re: zero 07.04.06, 22:05
            no faktycznie, trudne pytanie, bo jak tu bieliznę testować? a bluzki? oj, chyba
            przyjdzie zatrudnić praczkę do lepszych rzeczy...
        • iwoniaw 15 cm?! 07.04.06, 23:11
          No ładny mi rożek! Może niektóre z was mają majtki rozmiaru xxxxxxxxxxxxxxxl, to
          15 cm to u nich rożek, ale _normalne _ rozmiary to się jeszcze całe odfarbują i co?
          A poza tym 70 stopni Celsjusza to jest gorąca woda, jeszcze się poparzyć można!
          • anna-pia Re: 15 cm?! 08.04.06, 00:50
            Iwoniaw, jeśli ty nosisz majtki, które mieszczą się w puderniczce, to nie
            znaczy, że wszystkie przyzwoite kobiety tak robią
            a poza tym - co to jest, że od razu o majtkach wszystkie myślą?
          • luxfera1 Re: 15 cm?! 08.04.06, 16:54
            zeby sie nie poparzyc to sie rożek wkłada,co nie ma rozka wkłada sie to co
            odstaje.
            mozna sobie kupic specjalny kijek do zamaczania.
    • barabaszka5 Re: Mój mąż zrobił pranie a ja mam dylemat 07.04.06, 21:17
      moim zdaniem na pierwszy rzut oka w waszym związku jest brak porozumienia, brak
      zaufania, jakieś dziwne obawy????Dlaczego nie powiesz, ba! dlaczego nie
      zwróciłaś mu uwagi natychmiast po pierwszej źle upranej rzeczy?Bo jest
      przedszkolaczkiem i sie obrazi??? A moze obawa przed tym, ze podniesie na
      ciebie głos...? A moze się zniechęci do prania i będzie miał uraz???
      Wiecie dlaczego między małżonkami jest tyle nieporozumień??? Właśnie przez
      takie tłumienie przez jedną ze stron emocji, pragnień, pretensji.
      Ewidentny brak dialogu. Meżczyzna to nie dziecko, któremu będzie przykro.
      Moim zdaniem powiedz mu wprost i to dobitnie, że nie potrafi prac!!!!!!
      A jak sie obrazi to d... a nie facet.
      • anna-pia Re: Mój mąż zrobił pranie a ja mam dylemat 07.04.06, 22:07
        barabaszka5 napisała:

        > A jak sie obrazi to d... a nie facet.

        a w takim wypadku od razu składaj pozew o rozwód z winy męża, z uzasadnieniem
        "bo to d...pa, a nie facet"
        tylko uważaj z wyrazami, bo ci sąd walnie karę za obrazę
        • kasik751 Re: Mój mąż zrobił pranie a ja mam dylemat 07.04.06, 22:09
          i koniecznie wysokie alimenty!
          • anna-pia Re: Mój mąż zrobił pranie a ja mam dylemat 07.04.06, 22:54
            no właśnie, bo kto teraz prał będzie? wróblica przecie do pracy będzie musiała iść!
            • wroblica_cwir_cwir Re: Mój mąż zrobił pranie a ja mam dylemat 08.04.06, 01:05
              Wróblica pracuje, na razie na pół etatu, raniutko, Koteczek jest wtedy w
              szkole, a Myszka śpi przez połowę tego czasu, kiedy mamy nie ma.

              Coś wam powiem.
              Kiedyś czytałam takie mądre słowa: "Kiedy w związku jest dobrze, to naczynia
              zmywają się same. Kiedy trzeba ustalać kolejność i dyskutować o tym, to związek
              ma kryzys". Ja mam z Wróblem dobry układ, tylko czasem drobiazgów żal. Ale
              dzisiaj subtelnie mu dałam do zrozumienia, że trzeba uważać, co się wsadza i
              przyznał mi rację. Ja mam bardzo dobrego męża.
              • barabaszka5 Re: Mój mąż zrobił pranie a ja mam dylemat 08.04.06, 08:27
                na pewno masz bardzo dobrego męża biorąc pod uwagę strach przed powiedzeniem,
                że coś źle zrobił. Takie obawy chyba nie biorą się z księżyca? tylko zapewne z
                jego wcześniejszej reakcji typu obrażenie się, krzyk, a moze podniesienie ręki
                na żonę?????
              • barabaszka5 Re: Mój mąż zrobił pranie a ja mam dylemat 08.04.06, 08:28
                Szkoda mi takich kobiet, które nie umieją porozumie sie w małżenstwie...
              • iwoniaw Święte słowa! 08.04.06, 16:12
                wroblica_cwir_cwir napisała:

                Ja mam z Wróblem dobry układ, tylko czasem drobiazgów żal. Ale
                > dzisiaj subtelnie mu dałam do zrozumienia, że trzeba uważać, co się wsadza i
                > przyznał mi rację.

                Zdecydowanie trzeba uważać, co się wsadza, i świetnie, że mąż przyznał ci rację!
                • luxfera1 Re: Święte słowa! 08.04.06, 16:32
                  iwoniaw napisała

                  -> Zdecydowanie trzeba uważać, co się wsadza, i świetnie, że mąż przyznał ci
                  rację

                  nie tylko co ale gdzie i po co.

                  z tym praniem to naprawde kłopotsad

                  zapraszam do Puchatek forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=32645
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka