Dodaj do ulubionych

przekłuwanie uszu u dziecka - raz jeszcze

14.08.06, 21:37
Zawsze byłam przeciwna przekłuwaniu uszu u dzieci zwłaszcza małych (niemowląt)
ale po tym, co dziś widziałam to tylko się w tym utwierdziłam. I chcę napisać
bo może rozważą to mamy, które dopiero taki zabieg planują.
Czekałam u fryzjera na swoją kolej. Obok było stanowisko kosmetyczki i
przebijanie uszu. Rodzice przynieśli 10miesięczną dziewczynkę. Na sam widok
pistoletu i próbę dotknięcia uszków, jakies wstępne zabiegi dziecko
rozpaczliwie krzyczało. Mimo tego rodzice próbowali kontynuować zabieg. Matka
trzymała na kolanach i blokowała główke, ojciec podtrzymywał głowę. Dziecko
było zrozpaczone, krzyk, płacz, wyrywanie. kosmetyczka była bardzo mądra,
próbowała uspokoić dziecko, zabawić je, dawąła mu misia, próbowała odwrócić
uwage. Wszystko szło dobrze do momentu kiedy rodzice chcieli drugi raz
spróbować przekłucia uszu. Dziecko ponownie zaczęło się wyrywać, krzyczeć,
płakać. Kosmetyczka powiedziała, że ona tego zabiegu nie wykona. Stwierdziła,
że nawet najmniejsze drgnienie dziecka sprawi, że uszy będą przekłute krzywo,
poza tym poradziła, żeby przy dziecku tak żywym odstąpić od takich zabiegów.
No ale rodzice byli nieugięci. Ponieważ kosmetyczna zdecydowanie odmówiła
zabiegu, powiedziała, ze to zbyt wielkie ryzyko dla dziecka to rodzice
stwierdzili, że i tak przebiją tylko gdzie indziej.
Po prostu nie mogę tego zrozumieć. Małe dzieci są przecież śliczne same w
sobie. Jak można narażać je bezsensownie na stres, płacz, nawet okaleczać
(sama kosmetyczka mówiła o kilku przypadkach o których wie, że przebijanie
uszu niemowlakom skończyło się nieciekawie...)
I jak można mimo takiego protestu dziecka i krzyku robić coś, co nie ma
żadnego uzasadnienia medycznego, nie służy zdrowiu ani rozwojowi a tylko jest
fanaberią rodziców...
Blanka
Obserwuj wątek
    • acha051005 Re: przekłuwanie uszu u dziecka - raz jeszcze 14.08.06, 22:07
      To jest straszne!
      Nasi znajomi po urodzeniu Weroniki pytali nas kiedy przeklujemy jej uszy (oboje
      mamy po kilka kolczykow w uszach). Powiedzialam, ze kiedy bedzie na tyle duza,
      ze sama zdecyduje, ze chce. My sobie przekluwalismy swiadomie. Dlaczego z nasza
      corka mialo by byc inaczej? A poza tym zgodze sie z toba, po co narazac maluszka
      na niepotrzebny bol i stres?
    • anaesthes Re: przekłuwanie uszu u dziecka - raz jeszcze 14.08.06, 23:21
      Hehe, a moja córka zwykle brana jest za chłopca, niezależnie od ubioru.
      Dlaczego? Bo nie ma kolczyków!!! PARANOJA! Mnie szlag trafia jak widzę
      niemowlęta z przekłutymi uszami. Nie ma to jak narażać dziecko na ból i stres
      dla własnej próżności.
      Tylko nie piszcie, że niemowlętom się podobają kolczyki. Mojej córce najbardziej
      podoba się śmietnik w mojej kuchni i co z tego...smile))
      • ibulka Re: przekłuwanie uszu u dziecka - raz jeszcze 15.08.06, 00:05
        Nie jestem za przekłuwaniem uszu małym dzieciaczkom.
        Ja sama nie mam kolczyków, noszę klipsy. Moja Julka interesuje się nimi -
        przypinam jej do uszu i szybko je zrywa - gdyby tak samo chciała pozbyć się
        kolczyków, skończyłoby się to pocharatanymi uszkami...

        Gdybym chciała jednak przekłuć jej czy Darii uszka, to na pewno nie robiłabym
        tego na siłę i za wszelką cenę!

        Pozwolę na kolczyki tylko wtedy, kiedy Julia czy jej rodzeństwo będą chcieli
        takowe nosić.
      • lola211 Re: przekłuwanie uszu u dziecka - raz jeszcze 15.08.06, 09:15
        > Hehe, a moja córka zwykle brana jest za chłopca, niezależnie od ubioru.>
        Dlaczego? Bo nie ma kolczyków!!!

        W sukience tezwink?

        Moja cora nie ma kolczykow, a pomylek nie ma i nie bylo, wiec nie sadze, zeby
        akurat ludzie kierowali sie przy probie okreslenia plci tym, czy ma cos w uszach
        czy nie.Ja tez widzac dziecko nie zwracam uwagi na posiadanie czy tez brak
        kolczykow, najwiecej mowi ubior, czasem zas typ urody dziecka nie pozostawia
        watpliwosci, ze to chlopiec czy dziewczynka.
        • nicniewiem19 Re: przekłuwanie uszu u dziecka - raz jeszcze 15.08.06, 15:12
          Ja również jestem przeciwna przekłuwaniu uszu u dzieci a zwłaszcza u niemowlat.
          W mojej rodzinie był przypadek pokolczykowego zapalenia węzłow chłonnych w
          okolicy ucha,wyglądało to bardzo brzydko.Małe dziewczynki są słodkie same w
          sobie i nie trzeba podkreślać tego biżuterią.
      • martaglowacka Re: przekłuwanie uszu u dziecka - raz jeszcze 18.08.06, 11:00
        Hihi, to tak jak moja. Nie pomaga nawet różowy kapeluszo i również różowe
        sandałki z kwiatkami smile A i śmietnik kocha do bólu tongue_out Coś w tym musi być smile
        Pozdrawiam serdecznie
        Marta
    • putka2 Re: przekłuwanie uszu u dziecka - raz jeszcze 15.08.06, 17:06
      Wszysko zależy od charakteru dziecka. Mojej córce założylismy kolczyki jak
      skończyła 3 lata. Była zachwycona, kosmetyczka miała świetne podejście,
      najpierw posmarowała uszka kremem znieczulającym następnie pomalowała Julce
      paznokcie w kwiatki i po ok 1/2 h. przekłuła uszka, córka ani drgnęłą, chociaż
      jest dzieckiem bardzo ruchliwym i nie lubi trzymania na siłę. Najlepiej umówić
      się z kosmetyczką na wizytę, zobaczyć jak dziecko się zachowuje i dopiero po
      ocenie sytuacji przekłuć dziecku uszka. Powodzenia
      • minkapinka Re: przekłuwanie uszu u dziecka - raz jeszcze 17.08.06, 14:33
        putka2 napisał:

        > Wszysko zależy od charakteru dziecka. Mojej córce założylismy kolczyki jak
        > skończyła 3 lata. Była zachwycona, kosmetyczka miała świetne podejście,
        > najpierw posmarowała uszka kremem znieczulającym następnie pomalowała Julce
        > paznokcie w kwiatki
        swietny pomysł, zeby trzylatce malować paznokciewink Ohyda
        • lola211 Re: przekłuwanie uszu u dziecka - raz jeszcze 17.08.06, 14:41
          Kwestia gustu.Moja 3 latka malowala sobie paznokcie juz sama.I nie widze w tym
          zdroznego.A teraz ma 8 lat, przebiera sie, maluje - robi sie na gwiazde, w domu
          rzecz jasna.Ja tez podkradalam mamie szpilki i szminke.
    • nunik Re: przekłuwanie uszu u dziecka - raz jeszcze 15.08.06, 22:20
      Po co niemowlakowi kolczyki to tylko fanaberie rodziców. Moje trzyletnie
      dziecko wogóle nie zwraca uwagi na kolczyki, które ja noszę. Gdy będzie je
      chciała to wtedy pomyślimy o jakiejś fachowej kosmetyczce.

      A rodzice tej małej dziewczynki to chyba mają zbyt zdrowe dziecko bo gdyby
      pojeździli po lekarzach to odechciałoby im się zadawać tak małemu dziecku
      niepotrzebnego cierpienia.
    • weronikarb Re: przekłuwanie uszu u dziecka - raz jeszcze 16.08.06, 14:23
      szwagierka przebiła córce ja ta miala ok. 4 miesięcy, teraz mala ma 2,6 i od
      paru miesięcy nosi długie kolczyki, strach myśleć co sie stanie jak w zabawie
      pociągnie mój synek.

      Natomiast mój synek (2,9l) uwielbia kolczyki i bardzo chce mieć smile
      Jednak nawet jakby byl dziewczynka to bym nie przebiła - bo to jeszcze nie w
      pełni świadoma decyzja smile
      • ibulka Re: putka2 ma rację 16.08.06, 15:37
        Jeśli chcecie - no to przebijcie, w sumie zawsze można wyjąć. A jeśli dziecko
        nie boi się, nie wyrywa, to nic nie stoi na przeszkodzie.

        W przypadku wyrywania się itd. - przestajemy, odkładamy decyzję na kiedy
        indziej. Zdrowe podejście rodziców do sprawy to podstawa udanego zabiegu :o)

        Pozdrawiam.
      • madaw Re: przekłuwanie uszu u dziecka - raz jeszcze 16.08.06, 15:42
        Popieram was dziewczyny.Tez uwazam ze to zupelnie niepotrzebnie.Moja corcia
        dostala piekne kolczyki-zloto i biale zloto (pomieszane) na chrzest jak miala 4
        mce. Teraz ma 2 lata i 3 mce i kolczyki leza sobie dalej w szafcesmileJa sama
        nosze kolczyki,przebito mi uszy jak mialam 10 lat i wcale nie zaluje ze nie
        mialam wczesniej. Duzo osob mnie namawialo zebym przebila malej uszka, ale ja
        jestem nieugieta.Moje zdanie na ten temat jest ciagle takie same: po co narazac
        dziecko na dodatkowy stres i bol.Po co? Nie rozumiem.To tylko fanaberie
        rodzicow.Nie wiem kiedy jej przebije ,moze za kilka lat,jak bedzie sama
        chciala .Zobaczymy ..Tylko ze kolczyki za malutkie,i moga byc za male za kilka
        lat.Ale nie obchodzi mnie to.Pozyjemy zobaczymy.smile
        • nanadomi Re: przekłuwanie uszu u dziecka - raz jeszcze 17.08.06, 09:32
          A ja przebiłam moim 2 córkom. Dominice jak miała 18 miesięcy,sama jej
          zaznaczyłam kropeczki,kosmetyczka znajoma tak ją zagadała ,że niewiadomo kiedy
          miała przebite uszka. natali przebiłam jak miała 13 miesięcy. Siostrzyczki są
          bardzo zadowolone,tym bardziej starsza,lubią oglądac się w lustrze i tylko się
          dziwiądlaczego inne dziewczynki nie mają.Niewiem co widzicie takiego złego w
          przekłuwaniu ucha. ja sama powiedziałam,że jak bedą się ciągnąć to zdejmę,nic
          takiego się nie stało.

          Im wcześniej przebić tym lepiej, ja sama miałam przebijane uszy przez 2 lata i
          dopiero jak miałam 10 lat,babcia mi przebiła.A bałam się....jak cholera.

          A myślicie,że jak dziewczynki wasze bedą miały po ileś lat to nie bęą się bały?
          • martaglowacka Re: przekłuwanie uszu u dziecka - raz jeszcze 18.08.06, 11:05
            Inne nie mają bo są ładne same w sobie...
            Po co robić z takich słodkich małych dziewczynek stare damule?? Przecież to
            modne było na wsi, za czasów naszych babć.
          • aka10 Re: przekłuwanie uszu u dziecka - raz jeszcze 18.08.06, 11:09
            nanadomi napisała:

            > A ja przebiłam moim 2 córkom. Dominice jak miała 18 miesięcy,sama jej
            > zaznaczyłam kropeczki,kosmetyczka znajoma tak ją zagadała ,że niewiadomo kiedy
            > miała przebite uszka. natali przebiłam jak miała 13 miesięcy. Siostrzyczki są
            > bardzo zadowolone,tym bardziej starsza,lubią oglądac się w lustrze i tylko się
            > dziwiądlaczego inne dziewczynki nie mają.Niewiem co widzicie takiego złego w
            > przekłuwaniu ucha. ja sama powiedziałam,że jak bedą się ciągnąć to zdejmę,nic
            > takiego się nie stało.
            >
            > Im wcześniej przebić tym lepiej, ja sama miałam przebijane uszy przez 2 lata i
            > dopiero jak miałam 10 lat,babcia mi przebiła.A bałam się....jak cholera.
            >
            > A myślicie,że jak dziewczynki wasze bedą miały po ileś lat to nie bęą się
            bały?

            Jak sie beda baly,to nie beda chcialy kolczykow.
            Dla mnie 10 lat to minimum,do tego swiadomie i dobrowolnie,jak dziecko samo na
            prawde chce.
            Po co dziecku rocznemu kolczyki,na prawde nie wiem i sensu nie widze.
            Pozdrawiam.
    • kawcia11 Re: przekłuwanie uszu u dziecka - raz jeszcze 17.08.06, 12:21
      Witam. Osobiscie tez jestem przeciwniczka przekluwania uszu malenkim dziecia. Z
      racji mojego zawodu (jestem kosmetyczka) sama wykonywalam takie zabiegi u
      maluchow i starszych osob. Widzialam niejednokrotnie, ze rodzice byli zawzieci i
      nie chcieli slyszec moich argumentow na "nie", ale to juz inna sprawa. Sama
      jestem mama dziewczynki i wlasnie od wczoraj moja Polunia nosi kolczyki w
      uszkach. Wczesniej byly tylko takie przyklejane na klej, lub przylkejane metoda
      "tatuazy dla dzieci". Osobiscie mialam i mam nadal wiele watpliwosci dotyczacych
      kolczykow (mam na mysli naderwanie uszka podczas zabawy itd), ale uszanowalam
      decyzje mojego dziecka i zgodzilam sie. Moja Niunia ma prawie 5 latek i od
      dluzszego juz czasu to bylo jej marzeniem. Teraz sie spelnilo. smile
      Nie wiem, moze moglismy to zrobic wczesniej, ale po co? Tak jak pisaly niektore
      z Was, stresu i bolu lepiej ograniczyc naszym skarbom do minimum.
      Z tego tez powodu (do mam ktore sa zdecydowane) dobrze jest wybrac gabinet z
      dobra, mila obsluga, gdzie pracuje wiecej niz jedna osoba. W takich gabinetach,
      kosmetyczki maja wiecej niz jeden pistolecik i czesto po zaznaczeniu punktow na
      uszkach, przebijaja oba uszy jednoczesnie. Dzieci sa najczesciej w takim
      momencie jeszcze zdezorientowane, dlaczego tyle osob sie kolo nich kreci i nawet
      nie zdaza zaplakac, kiedy jest "po wszystkim".
      Pozdrawiam
      • andzia794 Re: przekłuwanie uszu u dziecka - raz jeszcze 17.08.06, 17:18
        Nie rozumiem, dlaczego rodzice narażają dziecko na bezsensowny ból, możliwość
        wystapienia infekcji bakteryjnej(!), niebezpieczeństwo związane z zerwaniem
        kolczyków (zerwane uszko, zadławienie etc.). Nazwę to dosadnie- GŁUPOTA!!!!
        • nanadomi Re: przekłuwanie uszu u dziecka - raz jeszcze 18.08.06, 08:30
          No jakoś ja tej głupoty nie zauwazyłam u siebie i znajomych.
          Mimo,że przebiłam wyżej wymienione czyny nie miały nigdy miejsca.
          Chyba,że są takie nieodpowiedzialne matki,które nie pilnują dziewczynek,które
          się ciągną za ucho,biją z innymi lub rzują kolczyk w buzi!!!!!!!!!!
          • andzia794 Re: przekłuwanie uszu u dziecka - raz jeszcze 18.08.06, 10:47
            Ale takie są możliwe do wyspienia konsekwencje=zagrożenia "zabiegu
            dekoracyjnego", więc jeżeli istnieje ryzyko, głupotą jest narażanie na nie
            maleńkie dziecko. Logiczne, a jednak nie dla wszystkich!
            • nanadomi Re: przekłuwanie uszu u dziecka - raz jeszcze 18.08.06, 12:31
              Szlak mnie bierze ,jak czytam wasze posty. Swięte się odzywają.Wszystkie tu
              tylko piszą same negatywy noszenia kolczków a same pewnie maja po 3 uchu.

              Póki nie sprubują -nie zobaczą jak bosko ich Niusie mogąwyglądać.

              Same idealne Mamusie się znalazły.
              • mama007 Re: przekłuwanie uszu u dziecka - raz jeszcze 18.08.06, 13:12
                no ja wlasnie jestem taka, tkora ma kilka. za swieta sie bynajmniej nie uwazam
                big_grin dzisiaj ide po nastepne, zabieram ze soba moja trzylatke, bo nie mam jej z
                kim zostawic. ciekawi mnie bardzo jej reakcja.
                kolczykow cora nie ma i miec nie bedzie, dopoki sama nie zdecyduje. nie uwazam,
                zeby trzyaltka byla swiadoma nastepstw swojej decyzji. ja osobiscie pamietam, ze
                mi przebito uszy jak mialam kilka lat (z 9?) i nastepne pol roku to byl koszmar
                - ropa, przemywanie, bol, spuchniete non stop... - nie wnikam dlaczego tak sie
                stalo i jak (razem ze mna byla siorka cioteczna, ktorej nic nie bylo potem).
                potem przekulam sobie sama ucho jak bylam jeszcze w podstawowce. dalej poszlo.
                ale wtedy sama chcialam i wiedzialam jakie to moze miec konsekwencje!

                i zupelnie nie rozumiem tego argumentu

                Wszystkie tu
                > tylko piszą same negatywy noszenia kolczków a same pewnie maja po 3 uchu.
                >
                > Póki nie sprubują -nie zobaczą jak bosko ich Niusie mogąwyglądać.

                ja mam tatuaz, uwazam ze wyglada bombowo, a na trzylatce wygladalby BOSKO. mam
                jej zrobic?

                pozdrawiam
                • nanadomi Re: przekłuwanie uszu u dziecka - raz jeszcze 18.08.06, 13:23
                  Tatuaz -osobny temat,mowa jest o kolczykach,ja sama postanowiłam ,że jak coś
                  bedzie sie dziać z uszkami to zdejmuje Niusiom kolczyki,no ale wszystko było w
                  porządku to dlaczego nie mają nosić,bo ludziom się nie podoba...trochę
                  wyrozumiałości
                  • mama007 Re: przekłuwanie uszu u dziecka - raz jeszcze 18.08.06, 13:38
                    nanadomi napisała:

                    > Tatuaz -osobny temat,mowa jest o kolczykach,ja sama postanowiłam ,że jak coś
                    > bedzie sie dziać z uszkami to zdejmuje Niusiom kolczyki,no ale wszystko było w
                    > porządku to dlaczego nie mają nosić,bo ludziom się nie podoba...trochę
                    > wyrozumiałości

                    nanadomi - ale ja Ci nic nie zarzucam. to Twoje dzieci i Twoj wybor. napisalam,
                    ze jesli moje dziecko bedzie chcialo jak bedzie starsze - prosze bardzo.

                    a tatuaz to zabieg w takim samym stopniu jak kolczyki - moze tlyko bardziej
                    widoczny albo rozleglejszy. tez wyglada fajnie, a nawet jest bezpieczniejszy -
                    kolczyki mozna urwac, a tattoo nie.
                    caly czas podkreslam - it's only my opinion... wink
                    pozdrawiam
                • andzia794 Re: przekłuwanie uszu u dziecka - raz jeszcze 18.08.06, 13:25
                  Jak upiększać to upiększać!Kolczyki już są...proponuję "trwałą" tym
                  nieszczęśnikom co proste włoski mają. W loczkach też dzieci wyglądają uroczo (a
                  nawet bosko). Dzięki Bogu większość niemowląt ma skromnej długości wlosy. Do
                  świętości mi daleko, ale zdrowy rozsądek to ja na szcęście mam!
                  • nanadomi Re: przekłuwanie uszu u dziecka - raz jeszcze 18.08.06, 14:19
                    Haha.ale się uśmiałam , żebyś wiedziała Dominika ma długie włosy i często jej
                    zawijam w koczki by miała piekne loczki a i jeszcze maluje jej paznokcie u stóp
                    i dłoni....

                    --
                    Pożal się Boże ,jakie istoty stąpają po Ziemi...
                  • minkapinka Re: przekłuwanie uszu u dziecka - raz jeszcze 18.08.06, 17:24
                    andzia794 napisała:

                    > Jak upiększać to upiększać!Kolczyki już są...proponuję "trwałą" tym
                    > nieszczęśnikom co proste włoski mają. W loczkach też dzieci wyglądają uroczo
                    (a
                    >
                    > nawet bosko).

                    Nie dzieci, tylko niusie wink A pomysł z trwałą świetny, moja córka ma już prawie
                    4,5 roku a jeszcze na to nie wpadłam smile))))
              • ibulka Re: przekłuwanie uszu u dziecka - raz jeszcze 18.08.06, 18:27
                Szlag, nie szlak.
                Nie idealne, ale wyrażające swoje opinie.

                Moje dwie niunie wyglądają słodko i bez kolczyków. Nie wiem jak wyglądałyby w
                kolczykach, ale nie spieszy mi się do sprawdzenia.
              • ibulka Re: to było do nanadomi 18.08.06, 18:27
                n/t

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka