Druga część naszych intencji modlitewnych jest już bardzo długa ( czytaj: źle
się otwiera), proszę więc o wpisywanie się tutaj
Dla nieśmiałych pewna anegdota
" Don Gnocchi został pewnego razu zaproszony na kolację do zaprzyjaźnionej
rodziny. Małżeństwo miało pięcioletnie dziecko. Po kolacji dziecina
powiedziała dobranoc, a następnie oświadczyła poważnym tonem :
- Idę odmówić pacierz. Czy ktoś czegoś potrzebuje ?"
(G. Benetti " Radość niedoskonała")