weteranka
08.03.07, 21:29
Paskudnie jest na Zielonej Bialolece.Korzystajac z duzej ilosci wolnego czasu,
poznaje okoliczne tereny. Wlos mi sie jezy na glowie na widok walajacych sie
smieci.Przemierzajac polne drogi, uliczki przy ktorych powstaja osiedla domkow
jednorodzinnych ,dostrzegam wszedzie rozdarte plastikowe torby, z ktorych
wylaniaja sie na swiat butelki, puszki, zgnile owoce, stare gacie...etc.
Codziennie tego swinstwa przybywa. Dzis zauwazylam olbrzymia sterte jakis rur,
kawalkow materialow budowlanych, folii...Wszedzie wala sie potluczone szklo!
Przeraza mnie to dzialanie brudasow, niechlujow, ktorzy sadza, ze czysto ma
byc tylko na terenie, ktory do nich nalezy!Zaczynam sie tu czuc jak na
wysypisku smieci.A to juz jest dyskomfort, ktorego nie lubie!
A moze jestem zbyt higieniczna??