Dodaj do ulubionych

Holocaust: Polska jest nie mniej winna niż Niemcy

14.04.07, 10:16



<a
href="http://www.rzeczpospolita.pl/dodatki/opinie_070413/opinie_a_1.html">Dla
Izraelczyków Polska jest nie mniej winna niż Niemcy</a>
Obserwuj wątek
    • pozarski Re: Holocaust: Polska jest nie mniej winna niż Ni 14.04.07, 10:18
      oleg3 napisał:

      >
      >
      >
      > <a
      > href="http://www.rzeczpospolita.pl/dodatki/opinie_070413/opinie_a_1.html">D
      > la
      > Izraelczyków Polska jest nie mniej winna niż Niemcy</a>
      >
      A to ci heca!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • dachs Re: Holocaust: Polska jest nie mniej winna niż Ni 14.04.07, 10:50
        pozarski napisał:

        > A to ci heca!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

        Heca jest o tyle, że o ile w Polsce od czasów Moczara nie ma pańtwowego
        antysemityzmu i nawet Giertych odżegnuje się jak umie, o tyle z tego artykułu
        wynika, że antypolonizm jest polityką oficjalnych instytucji Izraela.
        Osobiście - w odróżnieniu od tutejszego patrioctwa - mam dość głęboko w doopie
        co o Polakach myślą poszczególni Anglicy, Niemcy, a nawet Żydzi, budujący swoje
        sądy (identycznie jak polscy ksenofobi) na zupełnie nieuprawnionych
        uogólnieniach. Nie podniecam się, kiedy jakiś jakiś półgłówek z USA, który nie
        bardzo wie, gdzie leży Europa (o ile w ogóle coś o niej słyszał) uważa, że
        osławieni nazisci to byli Polacy, którzy napadli na Niemców by wymordować Żydów.
        Spokój ten zawdzięczałem przekonaniu, iż w elitach decydujących znajdują się
        ludzie, znający historię, geografię, potrafiący rozumować w oderwaniu od emocji,
        oraz kierujący się szczątkową przynajmniej uczciwościa wobec posiadanej wiedzy.
        Przekonanie to zostało dziś bardzo nadwyrężone.
        • pozarski Re: Holocaust: Polska jest nie mniej winna niż Ni 14.04.07, 10:51
          No comment.
          • dachs Re: Holocaust: Polska jest nie mniej winna niż Ni 14.04.07, 11:26
            pozarski napisał:

            > No comment.

            To chyba najlepsze, co można napisać.
        • oleg3 Jako, że jestem leniwy 14.04.07, 11:32
          Na wypadek gdyby ktoś pytał jakie jest moje zdanie "w temacie" wyjaśniam, że
          lepiej bym tego nie napisał niż zrobił to borsuk.
          • pozarski Re: Jako, że jestem leniwy 14.04.07, 11:42
            To nie lenistwo,tow.Oleg a twoja glupota.Po prostu glupio ci sie przyznac,zes
            glupi.
            • oleg3 Re: Jako, że jestem leniwy 14.04.07, 12:04
              Wyjaśniam Ci ostatni raz: poszczekiwania forumowych kundelków nie robią na mnie
              wrażenia.

              Bywaj pozarski i nie spodziewaj się, że będę z Tobą pyskował.
              • pozarski Re: Jako, że jestem leniwy 14.04.07, 12:08
                oleg3 napisał:

                > Wyjaśniam Ci ostatni raz: poszczekiwania forumowych kundelków nie robią na
                mnie
                > wrażenia.
                >
                > Bywaj pozarski i nie spodziewaj się, że będę z Tobą pyskował.
                >
                Heheh.Nie moge powiedziec,zebys mnie zmartwil.Chcialem tylko zaznaczyc,ze inni
                (w tym wypadku Borsuk)zawsze pisza to,czego ty po prostu nie jestes w stanie
                nawet pomyslec.
          • jaceq Re: Jako, że jestem leniwy 15.04.07, 13:14
            oleg3 napisał:
            > lepiej bym tego nie napisał niż zrobił to borsuk.

            Ani ja. Borsuk trafił precyzyjnie w sedno.
        • benek231 Re: Holocaust: Polska jest nie mniej winna niż Ni 14.04.07, 19:38
          Szkopek-Dachs napisał:

          Spokój ten zawdzięczałem przekonaniu, iż w elitach decydujących znajdują się
          ludzie, znający historię, geografię, potrafiący rozumować w oderwaniu od emocji,
          oraz kierujący się szczątkową przynajmniej uczciwościa wobec posiadanej wiedzy.
          Przekonanie to zostało dziś bardzo nadwyrężone.

          ==

          Ciekawe skad w tobie to przekonanie do izraelskich elit sie wzielo. I ze akurat
          dzis, skutkiem wywiadu z Zimmermannem, zostalo nadwyrezone. Gdyby nie on to
          niewatpliwie przekonany bylbys nadal i nadal bral udzial w oszukiwaniu Polakow.

          No coz, nie pozostalo nic innego jak walnac sie piescia w cudza klate i wyrazic
          rozczarowanie. Bardzo zawiedziony musisz byc przy tym - jak oni mogli wyciac ci
          taki numer...aj, aj!

          Na swoje nadwyrezone przekonanie mozesz, byc moze, zlapac Olega3 - mnie nie
          zlapiesz. Ja je z gruntu olewam. Zwlaszcza, ze wiem iz raptem nadwyrezylo ci sie
          jedynie dlatego, ze nie mialo lepszego wyjscia. Takie sa czasem koszty
          utrzymania wiarygodnosci w oczach naiwniakow.

          Przenies sie na Forum Izrael (zabierz danke i Pozarskiego).
          • pozarski Re: Holocaust: Polska jest nie mniej winna niż Ni 14.04.07, 19:42
            benek231 napisał:

            >
            > Przenies sie na Forum Izrael (zabierz danke i Pozarskiego).


            Jak na idiote,genialny pomysl!I zostan tu z tow.Olegiem+ksienciem dr J/H. Ale
            orgie bendom!
          • dachs Re: Holocaust: Polska jest nie mniej winna niż Ni 14.04.07, 19:55
            benek231 napisał:

            > Ciekawe skad w tobie to przekonanie do izraelskich elit sie wzielo.

            Nie tylko w stosunku do izraelskich, Uszatku. Do wszystkich elit. W odróżnieniu
            od Ciebie, Kaczorów, Lepperków i reszty Twoich niedouczonych przyjaciół, szanuję
            i poważam elity. Elita dlatego właśnie jest elitą, że różni się od pospolitego
            chama z przedmieść Łodzi. A przynajmniej powinna. Stąd rozczarowanie.
            • benek231 Trojce bardziej obiecujace sa niz Dwojce 14.04.07, 20:04
              Dwojca przywoluje na mysl raczej rozdwojenie jazni, nizli jednosc. Wciagnijcie
              na czlonka Danke. Mnie osoba pci zenskiej nie przeszkadza - nie jestem meskim
              szowinista, jak ty.

              A a'propos Forum Izrael to tu mam dla was najblizszy adres jaki udalo mi sie
              znalezc. Ufam, ze dalej dacie sobie rade surprised))


              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=10662
              • pozarski Brac cos od ciebie idioto,to zbyt duze ryzyko za- 14.04.07, 20:17
                razenia sie jakims swinstwem.Pogadaj z qrwinem,moze sie zgodzi.
    • andrzejg :))) 14.04.07, 10:36
      musi być Żydzi stoja za tym linkiem
      a w zasadzie za jego nieaktywnością

      ales uparty w zakładaniu tych wątków

      A.
      • oleg3 Re: :))) 14.04.07, 10:43
        Może niekoniecznie żydzi tylko programiści Agory. Według mojej wątłej praktyki w
        HTML linki powinny działać. A uparty jestem na złość pozarskiemu. Chce rozwalać
        wątek to ma ich więcej.

        Przy okazji wkleję link jeszcze raz smile


        DlaIzraelczyków Polska jest nie mniej winna niż Niemcy
        • pozarski Re: :))) 14.04.07, 10:47
          oleg3 napisał:

          > Może niekoniecznie żydzi tylko programiści Agory. Według mojej wątłej
          praktyki
          > w
          > HTML linki powinny działać. A uparty jestem na złość pozarskiemu. Chce
          rozwalać
          > wątek to ma ich więcej.
          >
          > Przy okazji wkleję link jeszcze raz smile
          >
          >
          > DlaIzraelczyków Polska jest nie mniej winna niż Niemcy
          >
          >
          Pozarski lubi jak sie tow.Olegowi przytrafiaja takie wpadkibig_grinlaIzraelczykow
          etc. I to w dodatku na czerwono.
    • snajper55 Re: Holocaust: Polska jest nie mniej winna niż Ni 14.04.07, 20:22
      Podobny artykuł można napisać na temat stosunku Polaków do Rosji, analizując
      odczucia uczestników wycieczek młodzieży gimnazjalnej do Katynia.

      S.
      • oleg3 Re: Holocaust: Polska jest nie mniej winna niż Ni 14.04.07, 20:30
        snajper55 napisał:

        > Podobny artykuł można napisać na temat stosunku Polaków do Rosji, analizując
        > odczucia uczestników wycieczek młodzieży gimnazjalnej do Katynia.

        No pewnie, zwłaszcza, że jak wiadomo zbrodni katyńskiej też dokonali Niemcy, to
        jest, pardon, naziści.
        • pozarski Re: Holocaust: Polska jest nie mniej winna niż Ni 14.04.07, 20:31
          oleg3 napisał:

          > snajper55 napisał:
          >
          > > Podobny artykuł można napisać na temat stosunku Polaków do Rosji, analizu
          > jąc
          > > odczucia uczestników wycieczek młodzieży gimnazjalnej do Katynia.
          >
          > No pewnie, zwłaszcza, że jak wiadomo zbrodni katyńskiej też dokonali Niemcy,
          to
          > jest, pardon, naziści.
          >
          >
          Mowilem,zes glupiec.W ogole nie rozumiesz,co czytasz.
          • oleg3 Zbastuj pozarski 14.04.07, 20:50
            bo od nadmiernego wysiłku intelektualnego rozboli cię głowa.
            • pozarski Jestes tez lekarzem? 14.04.07, 20:57
              oleg3 napisał:

              > bo od nadmiernego wysiłku intelektualnego rozboli cię głowa.
              >
              >
              Niech cie o to glowa nie boli.
              • piq masz rację, pozerski... 14.04.07, 21:34
                ...że ciebie, pozerski, od wysiłku intelektualnego głowa z pewnością rozboleć
                nie będzie mogła nigdy. Gdy nie ma przyczyny, nie ma skutku. To pono sqtek
                demencji starczej, choc sa podejrzenia, że byleś pozerski bardzo stary już od
                najmłodszych lat.
                • pozarski piqutasiku,widze,ze duzo o tym wiesz,wiec 14.04.07, 21:42
                  piq napisał:

                  > ...że ciebie, pozerski, od wysiłku intelektualnego głowa z pewnością rozboleć
                  > nie będzie mogła nigdy. Gdy nie ma przyczyny, nie ma skutku. To pono sqtek
                  > demencji starczej, choc sa podejrzenia, że byleś pozerski bardzo stary już od
                  > najmłodszych lat.
                  domyslam sie,ze masz duze doswiadczenie.Pewnie zmeczylo cie takie dokladne
                  opisanie symptomow,ktore obserwuje w twoich postach od jakiegos czasu.Wez sobie
                  rumianku.Nie pomoze,ale i nie zaszkodzi.
          • dachs Re: Holocaust: Polska jest nie mniej winna niż Ni 15.04.07, 06:44
            pozarski napisał:

            > Mowilem,zes glupiec.W ogole nie rozumiesz,co czytasz.

            W tym wypadku, to raczej Snajper nie bardzo się orientował co pisał.
            Gorliwe szukanie usprawiedliwień dla najsłuszniejszych nawet poglądów, dość
            często prowadzi do śmieszności.
            • pozarski Re: Holocaust: Polska jest nie mniej winna niż Ni 15.04.07, 08:31
              dachs napisał:

              > pozarski napisał:
              >
              > > Mowilem,zes glupiec.W ogole nie rozumiesz,co czytasz.
              >
              > W tym wypadku, to raczej Snajper nie bardzo się orientował co pisał.
              > Gorliwe szukanie usprawiedliwień dla najsłuszniejszych nawet poglądów, dość
              > często prowadzi do śmieszności.
              >
              Nie,Snajper slusznie zauwazyl,ze podobne uczucia,ktorymi sa wyladowani zydowscy
              podroznicy do miejsc kazni ich rodzin,moga tkwic i w mlodych polskich
              podroznikach polskich,ktorzy jada do Katynia i okolic.Ze ich nie strzega
              bodygards,to nie wszystko.Tow.Oleg po prostu nie potrafi kojarzyc nic,poza
              wlasnymi ideolo postanowieniami.Dlatego jest taki glupi.
              >
              • pozarski Re: Holocaust: Polska jest nie mniej PS 15.04.07, 09:06
                No i musial poczekac na madrego Borsuka,ktory pomoze rozsuplac te zagadke. To
                tez przewidywalem,bo przewidywalnosc tow.Olega takze jest swiadectwem jego
                glupoty.
                • oleg3 Re: Holocaust: Polska jest nie mniej PS 15.04.07, 09:48
                  Miłego Dnia!
                • dachs Re: Holocaust: Polska jest nie mniej PS 16.04.07, 21:58
                  pozarski napisał:

                  > No i musial poczekac na madrego Borsuka,ktory pomoze rozsuplac te zagadke.

                  Jaka zagadke? Dla Olego i mnie nie ma tu nic zagadkowego.
                  Polacy jezdza do Katynia naladowani spora doza nienawisci do ZSRR i Stalina, ale
                  samych Rosjan postrzega sie w Polsce ciagle jako ofiary tego samego zbrodniczego
                  systemu.
                  Czy czujesz roznice?
                  • pozarski Re: Holocaust: Polska jest nie mniej PS 18.04.07, 00:00
                    Dopiero teraz zauwazylem.Otoz smiem watpic.Byc moze w sercach ludzi
                    sprawiedliwych,ale ilu takich jest.Czlowiek,szczegolnie zas mlody czlowiek,
                    jest bardziej podatny na ekstremalne ladunki emocji.Osobiscie nie wierze,zeby
                    polska mlodziez byla inna od izraelskiej na takiej wycieczce i dlatego Snajper
                    ma wg mnie racje.Polski nacjonalizm,zwlaszcza w atmosferze podgrzewanych pasji
                    przez panstwowo-tworcze instytucje i osobistosci,nie jest zjawiskiem,ktore
                    takie ekstremalne uczucia u mlodziezy hamuje,a raczej wrecz przeciwnie,podnieca.
                    • dachs Re: Holocaust: Polska jest nie mniej PS 18.04.07, 00:09
                      pozarski napisał:

                      > Polski nacjonalizm,zwlaszcza w atmosferze podgrzewanych pasji
                      > przez panstwowo-tworcze instytucje i osobistosci,nie jest zjawiskiem,ktore
                      > takie ekstremalne uczucia u mlodziezy hamuje,a raczej wrecz przeciwnie,
                      > podnieca.

                      Jezeli masz na mysli podkrecanie nacjonalizmu przez obecna ekipe rzadzaca, to
                      nie bede Ci zaprzeczal. Od poczatku uwazam, ze odwolywanie sie do uczuc
                      narodowych to jeden z jej najwiekszych bledow. Z Polakow nie trzeba robic
                      narodu. Z Polakow trzeba zrobic spoleczenstwo.
                      • pozarski Re: Holocaust: Polska jest nie mniej PS 18.04.07, 00:15
                        Dokladnie to mam na mysli.
                        • dachs Re: Holocaust: Polska jest nie mniej PS 18.04.07, 00:31
                          pozarski napisał:

                          > Dokladnie to mam na mysli.

                          No tak. Ale jezeli nie podoba mi sie to w Polsce, dlaczego ma mi sie podobac
                          gdzie indziej?
                          • pozarski Re: Holocaust: Polska jest nie mniej PS 18.04.07, 00:36
                            dachs napisał:

                            > pozarski napisał:
                            >
                            > > Dokladnie to mam na mysli.
                            >
                            > No tak. Ale jezeli nie podoba mi sie to w Polsce, dlaczego ma mi sie podobac
                            > gdzie indziej?


                            A czy ktos ci broni?Tego nie lapie.Czy to ma cos wspolnego z opinia Snajpera?
                      • rycho7 diabel ze szczegolow 18.04.07, 21:11
                        dachs napisał:

                        > Z Polakow nie trzeba robic narodu.

                        Niektorzy uwazaja, ze ze Slazakow, Kaszubow, Mazurow, Lemkow, Litwinow,
                        Tatarow, Karaimow, Bialorusow, Ukraincow,... trzeba zrobic Polakow. Ja sie
                        wypisuje.

                        > Z Polakow trzeba zrobic spoleczenstwo.

                        Spoleczenstwo obywatelskie. Roboty na najblizsze 500 lat. Wiekszosc wioslowanie
                        pod prad terroru panstwowego.
    • benek231 Czy ja od dzis mowie, ze tematy zydowskie olewac n 14.04.07, 21:23
      nalezy? To co opisuje wywiad z Zimmermannem to wlasnie skutek nadmiernej
      uczciwosci i checi dojscia dfo porozumienia - gotowosc na poznanie prawdy.
      Tymczasem strona zydowska zainteresowana jest wylacznie wlasna prawda i wlasnymi
      interesami, a wszystko inne ma w dupie.

      Dochodzac niegdys do prawdy dot. Jedwabnego osiagnalem tyle, ze Zydzi maja
      aktualnie moja akceptacje udzialu Polakow w mordzie. Niemcy tymczasem znikneli z
      obrazka, jak znikneli Zydzi denuncjujacy Polakow do NKWD, z tego tragicznymi
      skutkami - takze w postaci niecheci i rewanzyzmu. Oni zainteresowani sa
      obiektywizmem w sposob dosc ograniczony - tak dlugo jak sluzy wylacznie im.
      Jesli niezbyt, to tym gorzej dla faktow.

      Gdy nie bierzesz w dyskusji udzialu, Oleg, nie mozna ci wcisnac w gardlo
      czegokolwiek co moglbys ewentualnie powiedziec.

      Postuluje zachecenie Pozarskiego, Dachsa, Danki i Snajpera do wystepow na Forum
      Izrael.


      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=60700480&a=60756957
      • haszszachmat __________________Już nie pamiętacie swoich postów 15.04.07, 00:28
        sprzed lat?

        Ciekawe to. Bo ja pamiętam.

        Ileż tam było o "potrzebie dialogu", "zerwania ze stereotypami"
        itp.
        Dziś, gdy odsłonięto nie tylko kurtynę ale i kulisy
        dialogu polsko-żydowskiego - okazało się, że stronie
        dopominającej się tego dialogu szło tylko o kasę
        ...pozyskaną fałszem i oszczerstwem!

        "w instrukcjach dla młodzieży odwiedzającej Polskę można było znaleźć choćby
        taki passus: "Wszędzie będziemy otoczeni przez Polaków. Będziemy nienawidzić
        ich z powodu udziału w zbrodniach"



        • haszszachmat __________________Pospolity złodziej i oszust 15.04.07, 00:35
          stosuje podobną metodę:

          Najgłośniej krzyczy: "łapać złodzieja"!
          • haszszachmat __________________tę samą metodę stosują PZPR 15.04.07, 00:39
            owcy i ich PO-plecznicy nazywając przeciwników "bolszewikami".

            Jakiez to proste! Co nie?
            • haszszachmat ________________jakoś tak nie mam szacunku do elit 15.04.07, 00:41
              samozwańczych.
              • snajper55 Na przykład do Kaczyńskich. /nt 15.04.07, 16:33
                haszszachmat napisał:

                > samozwańczych.
            • rycho7 IQ uzupelnij wiedza 15.04.07, 10:55
              haszszachmat napisał:

              > nazywając przeciwników "bolszewikami".

              W seminariach duchownych uczono marksizmu aby ksieza znali przeciwnika. Tobie
              wystarczaja wlasne urojenia. Na ich podstawie nigdy nie zrozumiesz co do Ciebie
              mowia.

              Bolszewizm jest metoda postepowania. Wlasnie taka.
              • hasz0 _______ IQ uzupelnij wiedza_______ROBI się! 15.04.07, 12:07
                Marksizm tak pomaga poznać księdzu przeciwnika-komucha
                jak jego metryka urodzenia przyszłą datę zgonu.

                Albo Tobie zrozumienie co tu napisałem smile

                Cytat:
                "Media zachłystują się liczbą 2,5 tysiąca. I to dzieci. Mylą się jednak ci,
                którzy wyobrażają sobie, że sama wyniosła te dzieciaki w workach czy pudłach.
                Tak naprawdę pracowała w instytucji, którą dziś nazwalibyśmy miejskim ośrodkiem
                opieki społecznej tolerowanym przez hitlerowskie władze okupacyjne.
                Mając odpowiednie papiery, wchodziła do getta i ratowała, kogo się dało.
                Bezpośrednio współpracowało z nią kilkanaście kobiet i setki innych osób
                przyjmujących Żydów uciekinierów. Sendlerowa wspomina, że dzieci żydowskie
                przebywały w 1300 warszawskich rodzinach. Połowa z nich korzystała z
                pomocy „Żegoty” – konspiracyjnej AK-owskiej organizacji pomagającej Żydom, a
                reszta rodzin utrzymywała dzieci za własne pieniądze. Sendlerowa była
                kierownikiem referatu dziecięcego „Żegoty”.
                Ta działalność niosła ze sobą wielkie ryzyko. Okupowana Polska była jedynym
                krajem w Europie, w którym Niemcy za pomoc Żydom karali śmiercią. Kilku
                współpracowników Sendlerowej zapłaciło za swoje bohaterstwo życiem. Dlatego, by
                nie było wpadek, dzieci usypiane były środkami nasennymi. Z getta wynoszono je
                w pojemnikach lub przemycano w pojazdach. Czasami przeprowadzano przez tajne
                przejścia. Potem lokowano, gdzie się dało, w tym i w klasztorach. Sprawdzianem,
                czy dziecko jest żydowskie, czy chrześcijańskie było zwykle przeżegnanie się.
                Siostry uczyły więc żydowskie dzieci pacierza. Uczyły też polskiego języka. Bo
                dzieciaki ciągle wtrącały słowa w jidisz. Po latach środowiska żydowskie
                zgłaszały zresztą pretensję o chrystianizowanie najmłodszych. – Przecież te
                dzieci, żeby przeżyć, nie mogły się niczym odróżniać od chrześcijańskich –
                oponowała Irena Sendler.
                Informacje o tym, kto jest kim, jakich miał rodziców i jakie nazwisko teraz
                nosi, ukrywała w butelkach. Dane były zapisane na małych bibułkach. Po wojnie
                pani Irena oddała je Adolfowi Bermanowi, szefowi Centralnego Komitetu Żydów w
                Polsce. Dzięki temu część uratowanych odnalazła rodziców. Dzieci, które rodzin
                już nie miały, przywiązywały się do opiekunów i ciężko przeżywały kolejne
                rozstania. Sendlerowa ma o to żal do Bermana. Obiecał jej, że dzieci będą
                przygotowywane do rozstania. Przeważnie nie były.
                Po wojnie Irena Sendlerowa nie doświadczyła wdzięczności. Początkowo, jako
                związaną ze środowiskami lewicowymi, zostawiono ją w spokoju, ale potem UB
                przypomniał sobie, że współpracowała z AK. Przed aresztowaniem uratowała ją
                żona jednego z ubeków, Żydówka, wyprowadzona przez Sendlerową z getta.
                Czy dałaby sobie radę w kazamatach bezpieki? Przypuszczalnie tak, bo już raz
                przeszła przez piekło. W 1943 roku aresztowało ją gestapo i przez trzy miesiące
                katowało na Pawiaku. Wykupiona została dosłownie na godziny przed
                rozstrzelaniem. Jej nazwisko figurowało na liście skazanych na karę śmierci.
                Jednym z najbardziej żenujących faktów w powojennej historii Polski były
                zaświadczenia, jakie wystawiano osobom ratującym Żydów – po to, by bezpieka
                dała im spokój. Doświadczył tego na przykład kapitan Wojska Polskiego Henryk
                Iwański, który z 20 ludźmi wszedł z pomocą do getta w czasie powstania 1943
                roku. Taki los spotkał również Irenę Sendlerową.
                Jako socjalistka wstąpiła po wojnie do PPS i razem z nią przeszła do PZPR.
                Rozczarowana oddała legitymację. I wtedy zaczęły się prześladowania. Pomogło
                jej zaświadczenie Żydowskiego Instytutu Historycznego: „...ob. Sendler w latach
                okupacji hitlerowskiej brała bardzo aktywny udział w akcji pomocy Żydom, a w
                szczególności dzieciom żydowskim na terenie Warszawy”.
                Po jednym z ubeckich przesłuchań Irena Sendlerowa przedwcześnie urodziła syna.
                Kilka tygodni po narodzinach dziecko zmarło. Kiedy wreszcie dano jej spokój,
                pracowała w ośrodkach pomocy społecznej i cały czas zajmowała się ludźmi. [...]
                Pomysł prezydenta Lecha Kaczyńskiego, aby Irena Sendlerowa dostała Pokojową
                Nagrodę Nobla, nie jest nowy. Przed czterema laty bezskutecznie zabiegało o to
                stowarzyszenie Dzieci Holokaustu.
                Sendlerowa dochodzi do kresu swej drogi. I wciąż żałuje, jak to opowiada
                znajomym, że nie udało się jej uratować więcej żydowskich dzieci.

                ***
                Znamienne w tej historii jest to, że po wojnie zaświadczenia o ratowaniu Żydów
                dawały ratunek przed więzieniami bezpieki czy nawet utratą życia. A taki Jan T.
                Gross z uporem maniaka twierdzi, że to Żydzi po wojnie byli w Polsce
                prześladowani... Nie odrobił kolejnej lekcji historii?"
                • rycho7 Re: _______ IQ uzupelnij wiedza_______ROBI się! 15.04.07, 15:24
                  hasz0 napisał:

                  > Albo Tobie zrozumienie co tu napisałem smile
                  >
                  > pomocy „Żegoty”

                  Ja obrazam Cie swoja tu obecnoscia.

                  Mam widocznie zludzenie, ze w niniejszym watku pierwszy napisalem o „Żegocie”.
                  Ale taki drobiazg oczywiscie po bolszewicku Ci nie przeszkadza. Nieuleczalne.

                  > Gross z uporem maniaka twierdzi, że to Żydzi po wojnie byli w Polsce
                  > prześladowani...

                  Ma racje. Zwykli polscy Zydzi byli przesladowani po 1945 przez zydokomune.
                  Zgodnie ze syjonistyczna mrzonka powinni byc miesem armatnim w Izraelu.
                  Pozarski do tej pory dekuje sie w Szwecji - typowy zydokomunista.
                  • hasz0 _______ IQ uzupelnij wiedzą!!! 15.04.07, 16:01
                    NAJWAZNIEJSZYM narzedziem antypolskiej polityki Biura Politycznego PPR,
                    polityki zmierzajacej do calkowitej eksterminacji polskich patriotow, polskiej
                    inteligencji, polskich partii politycznych, polskich srodowisk zawodowych i
                    tworczych byl Urzad Bezpieczenstwa pozniej Ministerstwo Bezpieczenstwa.

                    Otoz niemal cale kierownictwo tego Urzedu (Ministerstwa) skladalo sie z
                    przedstawicieli zydokomuny.

                    Podajemy jego sklad, zeby rozwiac watpliwosci niektorych czytelnikow: Stanislaw
                    Radkiewicz - minister (moze jedyny nie Zyd w tym towarzystwie), gen, Mieczyslaw
                    Mietkowski (Mojzesz Bobrowicki); wiceminister gen. Roman Romkowski (Natan
                    Grucnspan Kikiel) wiceminister; Antoni Alster (Nachum Alster) wiceminister MSW
                    i I zastepca przewodniczacego Komitetu ds. Bezpieczenstwa Publicznego;
                    dyrektorami departamentu byli: Julia Brystigerowa, Burgin, Anatol Fejgin, Jozef
                    Czaplicki, Waclaw Komar, Jozef Kratko, Jozef Rozanski (Jozef Goldberg), Jozef
                    Swiatlo (Izaak Feischfarb), Rubinstein, oraz upozorowani na Polakow:
                    Drzewiecki, Gajewski, Lesniewski, Krubski, Kubajewski, Wolski, Siedlecki,
                    Zabawski, nawet lekarze z plk Gangelem na czele byli Zydami, takze naczelnicy
                    wydzialow: Gorski (pozniej oficer policji w Izraelu), Kalecki, Makowski,
                    Braude, Dabrowski, Feigman, Tron, Trochimkowicz; dyr. gabinetu ministra BP plk
                    Ajzen-Andrzejewski, ktory wraz z Wieblowska (zona ministra) i Skrzeszewska
                    (takze zona innego ministra) kierowali MBP, dalej szef kancelarii MBP
                    Madalinska, rowniez - rzecz jasna - I sekretarz PPR w UB Grinblat, poza tym ich
                    zony i wielu innych pracownikow UB - MBP.

                    Ostatnio lansuje sie informacje o tym, ze w centrali resortu bezpieczenstwa, w
                    latach 1944-1956, pracowalo 447 osob pelniacych funkcje kierownicze od
                    naczelnika wzwyz, wsrod nich 131 Zydow. Rozciagniecie statystyki az na okres 12
                    lat calkowicie ja deformuje; na nizszych szczeblach byla w tym czasie znacznie
                    wieksza rotacja niz na kierowniczych stanowiskach (wiceministrowie, dyrektorzy
                    departamentow), na ktorych czesc funkcjonariuszy dotrwala do 1956 roku. Jeszcze
                    negatywniejszy "wydzwiek" ma statystyka w odniesieniu do najkrwawszych lat
                    1944-1947, kiedy stanowiska kierownicze w UB obsadzala w 90 procentach
                    zydokomuna, natomiast w roku 1945 stanowili oni prawie sto procent, razem z
                    radzieckimi Zydami z NKWD.
                    Nawet lansowane 10% calej populacji komunistycznego aparatu terroru i represji,
                    przy udziale ludnosci pochodzenia zydowskiego nie siegajacym wowczas nawet 1%
                    ludnosci w Polsce, to jednak liczba, ktora robi wrazenie i podwaza calkowicie
                    te opinie, ktore neguja udzial Zydow w bezpiece: a 29% Zydow na stanowiskach
                    kierowniczych to fakt, dajacy podstawy do twierdzenia, iz wspolrzadzili oni tym
                    aparatem.

                    • hasz0 _______ IQ uzupelnij wiedzą!!! 15.04.07, 16:02
                      www.geocities.com/wlodzimierz_kaluza/faq/faq_stosunkow_polsko_zydowskich.html
      • oleg3 Re: Czy ja od dzis mowie, ze tematy zydowskie ole 15.04.07, 09:47
        benek231 napisał:

        >Gdy nie bierzesz w dyskusji udzialu, Oleg, nie mozna ci wcisnac w gardlo
        > czegokolwiek co moglbys ewentualnie powiedziec.

        Ja tam lubię dyskutować jak jest o czym smile
        Chciałbym też zauważyć, że większość - o ile nie wszystkie - kontrowersyjnych
        spraw jest podnoszona przez samych żydów. Tak, że wszelkie generalizowanie
        prowadzi na manowce. W tej konkretnej sprawie, o której mówi wywiad z izraelskim
        historykiem, krytyka dotyczy instytucji państwa Izrael, a nie żydów jako
        takich, zaś postawa pozarskich jest -dla mnie- bez znaczenia.
        • benek231 Re: Czy ja od dzis mowie, ze tematy zydowskie ole 15.04.07, 18:23
          benek231 napisał:

          >Gdy nie bierzesz w dyskusji udzialu, Oleg, nie mozna ci wcisnac w gardlo
          > czegokolwiek co moglbys ewentualnie powiedziec.

          "Ja tam lubię dyskutować jak jest o czym smile


          No to sobie dyskutuj i dziwuj sie, ze masz tego konkretne skutki w postaci
          mnozenia sie watkow zydowskich, jak myszy, oraz trawersownia przez Danke czy
          Szkopa-Pozarskiego kazdego tematu na zydowski. Oni juz nawet zaczeli oburzac sie
          gdy zwrocic im uwage, ze my chcielibysmy rozmawiac tu takze o sprawach polskich.
          W tych co najwyzej staraja sie przeszkadzac.

          W dalszym ciagu, i silniej niz kiedykolwiek, przekonany jestem ze wymienionych
          nalezy przekonac co do przeniesienia sie na Forum Izrael.



          "zaś postawa pozarskich jest -dla mnie- bez znaczenia."


          Oczywiscie, przeciez nie trolluje ciebie, tyle ze to stwierdzenie niezbyt dobrze
          o tobie swiadczy.
          --
          • benek231 PS: Czy ja od dzis mowie, ze tematy zydowskie ole 15.04.07, 18:44
            Zapomnialo mi sie o najwazniejszym skutku tolerowania zydowskich watkow.

            Zatem rozejrzyj sie po tym watku chocby. No wiec wyobraz sobie ze przerzucanie
            sie obelgami i cala ta nawalanka to jeszcze male piwo w porownaniu z tym co
            dzieje sie na orum Swiat. tam odchodzi ciagly bluzg i wymiana epitetow. Nikt juz
            nawet nikogo nie slucha. Za czasow bytnosci tam Pozarskiego bylo jeszcze gorzej.
            Caly czas trwa wojna "ich" z "nimi". No ale to niewatpliwie takze nie ma dla
            ciebie znaczenia. Jak bedzie za duzo to po prostu, swoim zwyczajem, wezmiesz
            dupe w troki i po angielsku ulotnisz sie.

            Pozarski, Dachs, Danka, Snajper - won na forum Izrael.
          • oleg3 Re: Czy ja od dzis mowie, ze tematy zydowskie ole 16.04.07, 11:16
            benek231 napisał:

            > "zaś postawa pozarskich jest -dla mnie- bez znaczenia."
            > Oczywiscie, przeciez nie trolluje ciebie, tyle ze to stwierdzenie niezbyt dobrze
            > o tobie swiadczy.

            Obawiam się, że jesteś źle poinformowany. Pozarski trolluje mnie i Ciebie i
            jeszcze wiele innych nicków. Pewnie łatwiej wyliczyć tych, których nie trolluje.

            Postanowiłem go olewać co i Tobie radzę. To jedyny skuteczny sposób na trolla.
            • pozarski Re: Czy ja od dzis mowie, ze tematy zydowskie ole 16.04.07, 11:53
              Bardzo polecam te metode.A moze przenieslibyscie sie na FS,gdzie od razu
              mielibyscie wielu sympatykow swojej paranoi?
        • pozarski Re: Czy ja od dzis mowie, ze tematy zydowskie ole 18.04.07, 00:32
          oleg3 napisał:

          > m
          > historykiem, krytyka dotyczy instytucji państwa Izrael, a nie żydów jako
          > takich, zaś postawa pozarskich jest -dla mnie- bez znaczenia.
          >
          >
          Postawa pozarskich - no to wlasnie jest dowod na to,ze sie od 68 roku nic nie
          zmienilo i ze styl komunistycznej propagandy i styl narodowej propagandy to
          jeden i ten sam styl.Rozwoj = 0,czyli potwierdza sie moja opinia o Olegu.Jest
          po prostu glupi.
    • perla byłem świadkiem niejednej takiej wycieczki 15.04.07, 11:09
      to dzieci. Do Polski przyjeżdżają dzieci. Ładne dziewczyny, fajni chłopcy.
      Dzieci. Te wycieczki to nie edukacja. To szkolenie. Wojskowe szkolenie. Tam nie
      ma czasu na Polskę. Obóz, koszer, hotel. Obóz, koszer, hotel. Obóz, koszer,
      hotel. Tam nie ma czasu na myślenie. Te dzieci mają wiedzieć po co idą do
      wojska. Mają wiedzieć, że jeżeli nie będą zabijać to ich zabiją. To najlepszy
      system szkolenia jaki wymyślono. Onegdaj rozmawiałem z ich pilotem. On mówi
      takie rzeczy, że to poraża dorosłych ludzi. Trudno aby nie porażało dzieci.
      Israelskie dziewczyny odpadają zawsze w Oświęcimiu. Widząc stosy włosów. To dla
      nich masakra. Psychiczna masakra. Włosy to duma i istota kobiety. One widzą
      tylko włosy. Wtedy się załamują. Chłopcy chcą być esesmanami. Władcami życia i
      śmierci. To ich zaczyna fascynować. Wbrew szkoleniu. W Lublinie rabini byli
      załamani widząc jak zaczęli się bawić w Żyda i esesmana. Raus jude, raus!
      krzyczał jeden na drugiego. Mogą się wynaturzać bezkranie. Bo są chronieni. Nie
      tylko przez israelskich bezpieczników. Ale również przez polską policję. Polak
      nie ma szans aby podejść do takiej wycieczki na Majdanku. Natychmiast obskoczy
      go polska policja. Te dzieci to widzą. Czują się wyróżnieni. Czują się
      chronieni. Mogą wszystko. Widzą tysiące dolarów przechodzące z rąk do rąk. Bez
      rachunków, bez faktur. Są szkoleni.
      I dobrze.
      Tak ma być.
      Komu mają ufać?
      Nam? Polakom?
      Śmieszne żarty.
      W czasie wojny Naród Polski nie zrobił nic aby ich ratować. Poszczególne
      jednostki tak. Ale naród? Pal licho naród. Pomówmy o strukturach wojskowych.
      Czy jest znana jakaś akcja obicia Żydów? Czy są znane plany takiej akcji? Każdy
      obóz był z wojskowego punktu widzenia do zdobycia. Każdy transport. Nic takiego
      nie zrobiono. Nie podjęto żadnej akcji militarnej. Naród Polski zostawił ich
      jak bezpańskie psy. I oni się teraz szkolą. Jak bezpańskie psy właśnie.
      • rycho7 [xe]kretym wiecznie tapicer (partacz) 15.04.07, 11:19
        perla napisał:

        > Czy jest znana jakaś akcja obicia Żydów?

        Zegota. Nie jednorazowa akcja lecz system, organizacja.

        W 1939 w Niemczech zylo 90 tysiecy Zydow, zginelo 100 procent. W Polsce po
        wojnie pozostalo 300 tysiecy Zydow, uratowano 10 procent. Przypadek Danuski,
        drf, Patience i Pozerskiego dowodzi, ze o 300000 za duzo. Choc oni jak wiadomo
        sa zza Buga, jak reszta zydokomuny.

        Nawet faszysta Perla jest bezmozgim nieukiem.
        • pozarski Re: [xe]kretym wiecznie tapicer (partacz) 15.04.07, 11:25
          rycho7 napisał:

          > perla napisał:
          >
          > > Czy jest znana jakaś akcja obicia Żydów?
          >
          > Zegota. Nie jednorazowa akcja lecz system, organizacja.
          >
          > W 1939 w Niemczech zylo 90 tysiecy Zydow, zginelo 100 procent. W Polsce po
          > wojnie pozostalo 300 tysiecy Zydow, uratowano 10 procent. Przypadek Danuski,
          > drf, Patience i Pozerskiego dowodzi, ze o 300000 za duzo. Choc oni jak
          wiadomo
          > sa zza Buga, jak reszta zydokomuny.
          >
          > Nawet faszysta Perla jest bezmozgim nieukiem.
          Biedaku,Rychujku,co ty wiesz?Z tych 300 tysiecy 240000 uratowalo sie w ZSSR. O
          reszcie nie bede pisal,bo mi sie nie chce z toba gadac.
          • rycho7 Babidzan kolo Dzierzoniowa 15.04.07, 11:32
            pozarski napisał:

            > Biedaku,Rychujku,co ty wiesz?Z tych 300 tysiecy 240000 uratowalo sie w ZSSR.

            Przez Polske do 1948 przejechaly 2 miliony uratowanych Zydow. Omsknelo Ci sie
            jedno zero (minister Zero). Jak znam syjonistow to calkowicie swiadomie.

            Te 2 miliony nie chcialy jechac dalej (docelowo) wiec zydokomuna musiala
            zorganizowac "pogrom" kielecki.

            300000 to wlasnie zasluga Polakow. Stale swoim judzeniem dowodzicie, ze naiwna,
            niepotrzebna i niesluszna. Trzeba sie bylo zachowywac jak Fracuzi. Wtedy byscie
            nas szanowali jak picarda czy jak mu tam.
            • pozarski Re: Babidzan kolo Dzierzoniowa 15.04.07, 11:38
              rycho7 napisał:

              > pozarski napisał:
              >
              > > Biedaku,Rychujku,co ty wiesz?Z tych 300 tysiecy 240000 uratowalo sie w ZS
              > SR.
              >
              > Przez Polske do 1948 przejechaly 2 miliony uratowanych Zydow. Omsknelo Ci sie
              > jedno zero (minister Zero). Jak znam syjonistow to calkowicie swiadomie.
              >
              > Te 2 miliony nie chcialy jechac dalej (docelowo) wiec zydokomuna musiala
              > zorganizowac "pogrom" kielecki.
              >
              > 300000 to wlasnie zasluga Polakow. Stale swoim judzeniem dowodzicie, ze
              naiwna,
              >
              > niepotrzebna i niesluszna. Trzeba sie bylo zachowywac jak Fracuzi. Wtedy
              byscie
              >
              > nas szanowali jak picarda czy jak mu tam.


              Bredzisz Rychujku.Psychiatra raczej dla ciebie,niz dla Danusi,choc wg mnie
              twoja przypadlosc jest nieuleczalna.
              • rycho7 merytorycznosc syjonisty 15.04.07, 15:15
                pozarski napisał:

                > Bredzisz Rychujku.

                Porazajacy argument. Porazajacy wiarygodnisc pozerskiego.
                • pozarski Re: merytorycznosc tevetrwacza Ry- 15.04.07, 15:19
                  rycho7 napisał:

                  > pozarski napisał:
                  >
                  > > Bredzisz Rychujku.
                  >
                  > Porazajacy argument. Porazajacy wiarygodnisc pozerskiego.

                  ch..ka.Tu nie chodzi o argument,ale o fakt.A z faktami nie ma dyskusji.
                  • rycho7 meritum kontra wycieczki osobiste 15.04.07, 15:37
                    pozarski napisał:

                    > A z faktami nie ma dyskusji.

                    Skoncentruj sie choc na chwile. Sprawdz w slowniku co znaczaja slowa w poscie
                    oponenta. Sprawdz jaki jest tytul watku i co w tym watku pisza. Zastanow sie
                    [wiem, to niemozliwe] co jest faktem odnosnie meritum. Potem zacznij gdakac i
                    kumkac. Moj organ plciowy to za Wysokie progi dla parcha.

                    Szwedzkie lby od sledzia sa takie jak Ty. Przerzuc sie na holenderskie matiasy.
                    Akurat jest sezon.
                    • pozarski Re: meritum kontra wycieczki osobiste 15.04.07, 16:01
                      Rychujku!Bo penknem ze smichu!Za sam tytul postu powinienes dostac krzyz z
                      palmom(albo odwrotnie).
        • perla Re: [xe]kretym wiecznie tapicer (partacz) 15.04.07, 11:37
          rycho7 napisał:

          > Nawet faszysta Perla jest bezmozgim nieukiem.

          wiesz Rysiu, zawsze dla mnie byłeś tępym acz zabawnym. Szkoda, że zostałeś
          tylko żałosnym właśnie.
        • danus01 Re: partacz faktologiczny 15.04.07, 12:14
          rycho7 napisał:

          > W Polsce po
          > wojnie pozostalo 300 tysiecy Zydow, uratowano 10 procent. Przypadek Danuski,

          ani mojego ojca,ani mojej matki nie uratowal zaden Polak ani zadna Polka ani
          Zegota nawet.
          z tych 10% odejmij 2 'sztuki'
          • rycho7 rozumiem, zamordowal ich caly narod polski 15.04.07, 15:48
            danus01 napisała:

            > ani mojego ojca,ani mojej matki nie uratowal zaden Polak ani zadna Polka

            Za to nienawidzisz Polakow. Powinni byli zrobic odwrotnie. Wtedy nie
            splodzonoby Danusi nienawistnicy.
            • danus01 Re: rozumiem, zamordowal ich caly narod polski 16.04.07, 00:27
              rycho7 napisał:

              > danus01 napisała:
              >
              > > ani mojego ojca,ani mojej matki nie uratowal zaden Polak ani zadna Polka
              >
              > Za to nienawidzisz Polakow. Powinni byli zrobic odwrotnie. Wtedy nie
              > splodzonoby Danusi nienawistnicy.

              ze tez tobie sie nie znudzilo-pylku we wrzechswiecie morza nienawisci.
              jesli tym,ktorym dane bylo mnie splodzic przezyli holocaust bez ingerencji woli
              czy niewoli polakow, to taki pylek z wielu heimatow i spokrewniony z wszystkimi
              narodami i cywilizacjami tej ziemi(poza oczywiscie ta jedna jedyna-wybrana)moze
              co najwyzej uragac-dzis-ze jednak zostalam splodzona lacznie z pamiecia
              wczesniejszych pokolen.dodajac do tamtych pamieci moja pamiec masz rzeczywiscie
              powody czuc sie zagrozony.a czy twoje zagrozenie dotyczy twojego pylkowego
              ciala to juz nie moj problem.bo nie przypuszczam,zeby zagrozenie pylka moglo
              dotyczyc jego sumienia.pylki wszechswiata sumien nie posiadaja,a przynajmniej
              nie znam takich badan naukowych,ktore by te kwestie badaly.
              i jeszcze jedno
              nie wycieraj swojej geby calym narodem polskim.
      • pozarski Re: byłem świadkiem niejednej takiej wycieczki 15.04.07, 11:24
        Sam to wymysliles,czy przepisales?Jak to sie dzieje,ze tak sie potrafisz wczuc
        w przezycia zydowskich dziewczyn z wizyta w Oswiecimiu.Moze sam jestes
        dziewczyna?
        • rycho7 pozerski dyma pierdzitrabke 15.04.07, 11:26
          pozarski napisał:

          > Sam to wymysliles,czy przepisales?

          Pozerski, nie masz patentu na glupote. O wiecej Cie tu nikt nie podejrzewa.
          • pozarski Re: pozerski dyma pierdzitrabke 15.04.07, 11:28
            rycho7 napisał:

            > pozarski napisał:
            >
            > > Sam to wymysliles,czy przepisales?
            >
            > Pozerski, nie masz patentu na glupote. O wiecej Cie tu nikt nie podejrzewa.
            Patrzec jak sie marnujesz Rychujku,zal serce sciska.
            • rycho7 dyskutuje ze syjonistami 15.04.07, 11:33
              pozarski napisał:

              > Patrzec jak sie marnujesz Rychujku,zal serce sciska.

              Wlasciwie sie sam oceniasz.
        • perla Re: byłem świadkiem niejednej takiej wycieczki 15.04.07, 11:38
          pozarski napisał:

          > Sam to wymysliles,czy przepisales?Jak to sie dzieje,ze tak sie potrafisz
          wczuc
          > w przezycia zydowskich dziewczyn z wizyta w Oswiecimiu.Moze sam jestes
          > dziewczyna?

          a możesz się odpie..ć?
          • pozarski Re: byłem świadkiem niejednej takiej wycieczki 15.04.07, 11:40
            perla napisał:

            > pozarski napisał:
            >
            > > Sam to wymysliles,czy przepisales?Jak to sie dzieje,ze tak sie potrafisz
            > wczuc
            > > w przezycia zydowskich dziewczyn z wizyta w Oswiecimiu.Moze sam jestes
            > > dziewczyna?
            >
            > a możesz się odpie..ć?

            Wykluczone.Chcesz pisac prywatnie,pisz prywatnie.Tu jest forum publiczne,nie
            wiedziales?
            • perla Re: byłem świadkiem niejednej takiej wycieczki 15.04.07, 11:50
              i tak durniu nic z mojego postu nie zrozumiałeś. Ty chcesz ciągle pozować. A ja
              nie mam aparatu fotograficznego. Nie lubię, odkąd Twoi pobratyńcy tak chetnie
              się fotografowali właśnie.
              • ewa8a Re: byłem świadkiem niejednej takiej wycieczki 15.04.07, 13:41
                Nie lubisz Perło właśnie, jak ktos się fotografuje właśnie ? A dlaczegoż to,
                właśnie ?
      • jaceq Re: byłem świadkiem niejednej takiej wycieczki 15.04.07, 13:58
        perla napisał:
        > byłem świadkiem niejednej takiej wycieczki
        i
        > to dzieci. Do Polski przyjeżdżają dzieci. Ładne dziewczyny, fajni chłopcy.

        W Tykocinie, gdzie czasem bywam obserwuję te wycieczki. Tzn. nie wiem czy akurat
        "te", bo to są czasem rzeczywiście "dzieci", czasem w mundurach, a czasem
        zdecydowanie nie-dzieci. Przyjeżdzają do Tykocina, bo to stare żydowskie
        miasteczko i jest w nim stara słynna synagoga, śliczna zresztą. Wysiadają z
        autokarów na polskich rejestracjach wokół rynku z pomnikiem Stefana
        Czarneckiego, vis-a-vis kościoła św. Trójcy. Chyba są już "po Auschwitz", bo
        sprawiają wrażenie, jakby się bali, że za każdym winklem czai się esesman.
        Autokar-synagoga-autokar i wszystko. Nic ich więcej nie interesuje.

        Moja przezacna koleżanka, córka Polki i Żyda, która od lat spędza teraz swój
        czas w trójkącie Polska - USA - Izrael, mówi świetnie po polsku, acz z obcym
        akcentem jako, że wyjechała z Polski mając 4 lata. Po Polsce porusza się z
        reguły pociągami i ochrona Mossadu nie jest jej potrzebna; więcej - mam
        wrażenie, że byłaby w jakiś sposób obraźliwa dla niej taka ochrona. Odwiedza
        stare cmentarze (ma "zlecenia" od swoich zagranicznych znajomych), coś tam o
        nich pisze dla uniwersytetu w USA, gdzie czasem coś tam wykłada. Odwiedza też
        żywych, bo ma w Polsce mnóstwo znajomych, tak Żydów jak i Polaków. Oczywiście
        była kiedyś w Auschwitz, "musiała" być, ale chyba jest odporna. W zeszłym roku
        opowiadała nam, jak to gościli ją w Polsce ludzie święcie przekonani, że o
        niczym innym nie marzy, jak tylko zwiedzać KL-e. Na którąś z kolei propozycję
        "może pojedziemy do Auschitz" nie wytrzymała i powiedziała "w d. mam Auschwitz"
        (choć tam zginęły liczne osoby z rodziny jej ojca) "wolę pojechać do Wieliczki,
        nigdy tam nie byłam". Mówi czasem o sobie "jestem holocaustową ateistką".
        • pozarski Re: byłem świadkiem niejednej takiej wycieczki 15.04.07, 14:57
          Twoja zacna znajoma, corka etc jednak przyjezdza do Polski w innych celach i
          nie jako uczen szkoly,ktory chce sie dowiedziec,gdzie smierc spotkala moze i
          jego krewnego.Jesli nie widzisz roznicy,to jestes po prostu slepy.
          • rycho7 chrzczenie scyzorykiem 15.04.07, 15:42
            pozarski napisał:

            > nie jako uczen szkoly,ktory chce sie dowiedziec

            Obowiazkowy sped organizowany przez polakozercze panstwo Izrael nie ma nic
            wspolnego z wolna wola uczniow. Syjonizm odmozdza wyznawcow. Dziekuje Ci
            pozerski za egzempilfikacje. Robisz to za darmo, czy Mossad Ci doplaca?

            Czy to doroslych zgodnie z ich wola sie chrzci i obrzeza?
          • jaceq Re: byłem świadkiem niejednej takiej wycieczki 15.04.07, 22:56
            pozarski napisał:
            > w innych celach i nie jako

            To zupełnie nie o to chodzi, Pozarski, bo chciałem "przez to" powiedzieć, że
            można "tak", a można też i "tak". Dowiedzieć można się też nie ruszając w ogóle
            tyłka z Izraela, ale także i nie o to chodzi.

            Wyobraź sobie czysto teoretycznie, jak po niedawnej agresji (ta nadwrażliwość)
            ochrony izraelskiej wycieczki (bodaj) w Krakowie na Włocha, kiedyś, gdzieś,
            jakaś grupka dresów [może kiboli AS Roma, podobno i w Polsce tacy są] zechce
            wziąć "rewanż" i sprawdzić w praktyce bezpieczniackie wykształcenie (teoretyczne
            tudzież praktyczne) takiej ochrony. Łatwo przewidzieć, że właśnie z powodu owego
            wykształcenia głównie, grupka dresów weźmie bęcki, a czego nie spacyfikują
            ochroniarze - dokończy polska policja. Co będzie potem - to już trudno
            przewidzieć, ale być może wycieczki będą musiały oglądać KL-e przez wizjery
            transporterów opancerzonych. Mnie też wq... by smrodzący godzinami na parkingu
            spaloną ropą autokar, bez względu na to, czy z dobrodziejstw klimatyzacji
            chciała by skorzystać wycieczka z Izraela czy też np. grupa Arabów przybyłych by
            zwiedzać tatarskie meczety. Ktoś, gdzieś ustawił tych ludzi, wyprał im mózgi
            tak, że uważają, że w "zasięgu rażenia" Auschwitz się im ta klimatyzacja należy
            jak każdemu psu miska. A to bardzo niedobrze, m.in. dlatego, że przez to więcej
            jest np. takich co powiedzą: "dobrze zrobił czarny wrzesień w Monachium w 72".
            I o to mi chodziło.

            > Jesli nie widzisz roznicy,to jestes po prostu slepy.

            Wydaje mi się ona [różnica] totalnie nieistotna.
            • pozarski Re: byłem świadkiem niejednej takiej wycieczki 15.04.07, 23:15
              Tak, i mnie by taki autobus doprowadzil do pasji,ale ta dyskusja nie jest o
              tym.Ja wspomnialem (w dialogu z andrzejemg) juz,ze jestem przeciwnikiem tych
              zlotow i wlasnie z tych powodow.Wirtualnosc( w sensie nierzyczywistosci,tzn
              niemoznosci nabycia jakichs doswiadczen z racji przebywania na terenie obozu)
              tych doswiadczen mozna przekazac rownie dobrze wirtualnie.Te wycieczki jednak
              sa i nic na to nie poradze.Sa tez prawa,ktorych kierowcy tych autobusow musza
              sie trzymac.Ze ich nie dotrzymuja,na to juz nie poradzimy.Tu moze policja
              moglaby cos zrobic?Rozumiem,ze i policja moze sie nie chciec(ze strachu przed
              politykami?)mieszac do tych spraw.No,to moze jakis komitet obywatelski zlozony
              z Zydow i nieZydow?Co ja wiem?Poki te ekskursje sa,dzialaja niejako
              eksterytorialnie(maja wlasna ochrone i wszystkich trzymaja na odleglosc)).Nie
              mam pojecia,jakie rozwiazanie(poza rezygnacja z tego przedsiewziecia) jest
              dobre.Ale fakt pozostaje faktem.Te grupy mlodych ludzi jezdza nie do Polski
              jako takiej,a na miejsca kazni.I dlatego doswiadczenia kiboli i Twojej znajomej
              to zupelnie inna para kaloszy.
              • pozarski PS dla Jacka,po angielsku. 16.04.07, 17:09
                Ktos podeslal mi w mailu,wiec chce sie podzielic z Toba.


                Spain before Poland
                By Fania Oz-Salzberger

                "Best to stay at home, close the cash register of the trips to Poland,
                and start learning history from the beginning," writes Avirama Golan
                ("Enough of the shock treatment," Haaretz, April 10, 2007). I second
                almost every word. Auschwitz was not meant for 17-year-old Israelis,
                certainly not in rowdy groups of school pupils.

                Some of them are serious boys and girls with an open mind, some of
                their escorts are good and devoted educators, and some schools have done
                excellent preparation work. But not all. Concentration camps are not
                appropriate for a first trip overseas, at an age when hormones are active,
                and as part of a class.

                The existing arrangement - and this is written with respect and
                admiration for the initiators and organizers - is good for neither teenagers
                nor for Auschwitz. Auschwitz must be visited at the age of 30. Quietly.
                After a great deal of reading. Without mobile phones beeping and the
                sugar rush derived from the mini-bar at the hotel in Warsaw.

                But to "learn history from the beginning" - Jewish and world history
                that demonstrates, as Golan suggests, how Jewish history is interwoven
                with the history of mankind and culture - one must not necessarily "stay
                at home." Take the money, enlist more supportive foundations, and take
                select groups of Israeli pupils to Andalusia, in the south of Spain.
                Because there, in many ways, begins the story that ends in Auschwitz: the
                story of Jewish Europe, which is both an Ashkenazi and Sephardi tale.

                At "Granada of the Jews" they will visit Alhambra and hear about Shmuel
                Hanagid. In Cordoba they will visit the Great Mosque, the beautiful
                synagogue and see the statue of Maimonides. In Toledo they will get to
                know the Jewish Museum of Spain and read a text of Yehudah Halevy,
                engraved, for a change, on stone. One may even dare to sneak a poem of Lorca's
                into the program.

                Israeli pupils, both Jewish and Arab, would take this trip together.
                Only those who studied and prepared for it seriously and with interest
                would be chosen to go. Their parents will pay only a symbolic fee, a sign
                of commitment to the values it represents. All the rest would be
                financed by the Education Ministry, the Spanish government - some of whose
                officials have displayed considerable interest in this idea - and
                independent foundations.

                The birthright Israel project, which brings young Jewish Americans to
                Israel free of charge, may be interested in adding its participants to
                the Israeli groups discovering their joint past in one of the large
                joint cradles of the three civilizations, in an era in which they exchanged
                ideas, not only loathing.

                Somewhere in Andalusia there was a small paper mill at the end of the
                Middle Ages. It was at that time that the ancient Chinese technology
                arrived, after a long journey across Asia and North Africa, and entered
                Europe via Spain. Without it Gutenberg would not have been able to print.
                And lo, that mill was operated by two partners, a Jew and a Muslim.
                Their clients from the north were Christians. This story, symbolic rather
                than historic, should be told to 17-year-old Jewish and Arab Israelis.
                You have to be a great pessimist not to tell it. It is a story of life
                and rejuvenation. It would not overshadow the story of the persecuted
                and the murdered, but empower it greatly.

                Woe to a Jewish-Israeli identity that relies only on the ashes of the
                crematoria. Our European past also includes a thousand years of life,
                art and the spreading of knowledge. Would Israeli youngsters continue to
                line up to obtain European passports if they were exposed to the major
                Jewish role in the construction of modern Europe? I doubt it.

                But instead of wrapping themselves up in the Israeli flag like a
                deceased person, they could walk the streets of Venice and Krakow and
                Thessaloniki and search for signs of life, not only traces of death. Our
                fathers had a place here, they will say. Our fathers helped establish modern
                literature, art and science. They and our mothers knew how to read
                better than most Europeans during most of Europe's history. In their
                wanderings they transported with them innovations and ideas, not merely holy
                scriptures and memories of deportation.

                And Europe did not always reject and persecute them. Maimonides was
                taught in Paris, Moses Mendelssohn in Berlin, the Talmud in Amsterdam. As
                for the justification for establishing modern Israel - that they will
                have to deduce for themselves. They are intelligent enough.

                Oczywiscie demontracja,jaka sie odbyla w Krakowie,nie pomaga w budowaniu tej
                optymistycznej wizji takze Polski w glowach izraelskiej mlodziezy,ale sam
                fakt,ze idiotyzm dzisiejszych wypraw do obozow zostal zauwazony, mnie osobiscie
                pociesza.
      • piq do perły o strukturach wojskowych 15.04.07, 19:30
        Mylisz się, perła.

        Było co najmniej jedno odbicie Żydów o który wiem - z nieduzego obozu w
        Warszawie w czasie powstania. A co do usiłowań atakow na obozy, to ja wiem
        przynajmniej o dwóch planach: Oswięcim i chyba Majdanek czy Treblinka (nie mam
        czasu szukac w źródłach, bo mam robotę). Od obydwóch planów odstąpiono, bo były
        nierealne nie wojskowo, ale logistycznie i organizacyjnie. Uwolnionych Żydów
        nalezaloby gdzieś umiescić. Przy tej liczbie i przy przewidywanej reakcji
        Niemców niemozliwe było wyprowadzenie ich do wsi, bo to oznaczało wymordowanie
        ich, tych co by ich ukrywali, i spalenie całej okolicy. Ponadto tych ludzi
        trzeba by było ubrać i wyżywić. Być może nie wiesz, ale w czasie okupacji w
        Polsce panował generalnie głód, zwłaszcza w miastach, a produkcja żywności byla
        kontrolowana przez Niemcow na tyle, na ile mogli to robić. Dlatego np. za
        przewożenie nielegalnego żarcia ze wsi do miasta albo za posiadanie żaren do
        przemialu zbóż szło sie do obozu albo pod ścianę. Wyżywienie tych iluś tysięcy
        Żydów wyzwolonych z obozu wymagałoby produkcji lub pozyskiwania żywnosci na taka
        skalę, że to było nie do przeskoczenia. Jedynym miejscem, gdzie mogli przezyć,
        byly lasy, ale pod warunkiem, ze mieliby gdzie się schronić i co jesc, inaczej
        szybko śmiertelność osiągnęłaby zastraszajacy poziom, zwlaszcza, że byli to
        ludzie wycienczeni i w duzej czesci chorzy. A o ile odbicie było realne pod
        względem militarnym, to ochrona tych Żydów po odbiciu przez oddziały AK była
        niemożliwa na dłuższą metę. Przeciętnie zgrupowanie partyzanckie w przypadku
        koncentracji liczyło kilkuset ludzi, rzadko do 2 tysiecy (pomijam 27. Dywizję
        Wołyńską, bo to inna para kaloszy). Struktura ponadto takich oddziałów AK była
        kadrowa, czyli w razie potrzeby jakiejś akcji byli mobilizowani jawnie
        funkcjonujący ludzie na dzień-dwa czy kilka, a w lesie istniała tylko podstawowa
        struktura. Stala mobilizacja tych ludzi była niemozliwa z oczywistych względów -
        czyli należałoby przejąć opiekę nad rodzinami, a jednocześnie liczyć się z
        dekonspiracja struktur. Na to wszystko struktury podziemne byly za słabe.

        Tak więc nie masz racji, perła. Ponadto błędem jest wymaganie od kogokolwiek
        aktów heroizmu - to podstawowa zasada etyczna, której ciągłe naruszanie w
        myśleniu o Żydach w Polsce w czasie wojny przez organizacje żydowskie czy
        publicystów typu tej kretynki panny Pilar jakiejśtam (albo np pozerskiego czy
        danuśkę) jest przyczyną zadraznien we wzajemnych stosunkach. Duzo lepszym
        pytaniem, którego stawianie ignorują wszyscy wciągnięci, jest: dlaczego mimo
        przedstawienia dowodów przez polski rzad na eksterminację Żydow nie zareagował
        nikt na świecie - włącznie z pobratymcami mordowanych z ciepłych i bezpiecznych
        krajów anglosaskich? Choćby symbolicznie? Z planów militarnych
        przeciwdziałających wymordowywaniu Zydów byla chocby polska koncepcja akcji na
        infrastrukturę obozów zagłady, z której alianci sie wykrecili. Była koncepcja
        represyjnych nalotów na Niemcy. I co? I góvvno, wszystko zdechło w fazie
        koncepcji, wyśmiane i zamiecione pod dywan. Nie bez powodu Szmul Zygielbojm się
        zabił. A teraz różne gnojki wykonują te łatwe akty czepiactwa, dokonując
        skandalicznych nadużyć moralnych.

        Nie będe już przypominał rejsu morskiego Żydów z Holandii udaremnionego przez
        samych Amerykanów, którzy zawrócili ich z powrotem wprost pod lufy SS. Nie bede
        przypominał welodromu we Francji, na ktory sami Francuzi dostarczyli swoich
        Żydow na wywózkę do gazu. Nie będe przypominał losu statku, który wypłynal z
        Konstancy i zmierzal do Palestyny, którego Brytyjczycy nie przyjeli, wyrzucili
        siłą i który w koncu - pełen Żydów umierających z głodu i pragnienia -
        storpedowali sowieci na Morzu Czarnym.

        A teraz jakis c.h.u.j.e.k żydowski na wystawie w Australii pokazuje sławny
        montaż (bo to podobno nie jest normalne zdjęcie; często pokazywany w Polsce na
        różnych wystawach poświęconych mordom na Polakach), gdy wehrmachtowiec strzela z
        mauzera 98 do kobiety z dzieckiem na ręku, i podpisuje go: polski zołnierz
        morduje żydowską matkę i jej niemowlę. Tak to niestety dzisiaj wygląda, perła.

        Nie ma sie co oszukiwać, że Polacy to byli anioły; w archiwach gestapo zachowały
        sie tysiące donosów Polaków na Polakow; wszystkie większe wpadki struktur
        panstwa podziemnego były spowodowane przez zdrajców i donosicieli polskich;
        wystarczał jeden pijak, zeby za litr spirytusu wsypac ukrywających Zydów czy
        zaangażowanych w konspirację. Wojna, perła, wyciąga z ludzi najpodlejsze cechy,
        choć też i najwznioslejsze. Było mnóstwo takich, którzy Żydów rabowali albo
        wydawali za flaszkę, choc szmalcownictwo było karane śmiercią przez polskie sądy
        podziemne - ale jakiż mógł byc zasieg tej represji, skoro Niemcy mieli większe
        możliwości? Ale i tak w istniejących warunkach w tej kwestii wysilek struktur
        Panstwa Polskiego, a i mnóstwa ludzi, byl olbrzymi i okupiony mnóstwem ofiar.
        Więc nie róbmy sobie z tego wszystkiego jaj, jak to sie teraz powszechnie
        praktykuje wśród pozerskich i haszów.

        Niestety, przytomnych ludzi (takich jak ja) jest mało i mało kogo stać na
        przytomna refleksję na ten temat. Masz to w tym watku jak na dłoni w postaci
        postów czy to pozerskiego, czy to hasza, czy to w końcu snajpera - choc snajper
        ma podejście idealistyczne, przez to może tym bardziej wqrvviajace, czyli przez
        ekspiację do czwartej potegi usiluje paradoksalnie doprowadzic we własnej głowie
        do bieżącej idealizacji Polaków jako aniołów, tylko w przeszlosci upadłych, ale
        odkupujacych sie przez głośne walenie się w piersi jako cały narod. Pozostałe
        okazy to przyklady myslenia bez użycia mózgu. Reagują jak zwierzęta
        doświadczalne na światelko przy karmniku piszac te same dyrdymały od lat, i
        mając te same gotowe wnioski przeciw sobie i innym, na takiej zasadzie, jak
        dzieci sie oskarżają w piaskownicy, kto jest winien guzow na głowie Szmulcia i
        Stasi, czy koledzy Szmulcia, czy kolezanki Stasi, bo przyszli Helmut dresiarz i
        Iwan chuligan i je nabili. Apsurt, qvva. Do tego się niestety sprowadzają
        dzisiaj rozmowy na ten temat, nie tylko niestety wśrod wymienionych, ale wsród
        tzw. "intelektualistów", i prawde mówiąc każdy ma w düpie fakty i kontekst,
        pieprząc bzdury lub w najlepszym razie wyciągając tylko to, co komu wygodne.
        Mozna się porzygać.
        • rycho7 czapki z glow 15.04.07, 20:04
          piq napisał:

          > Było co najmniej jedno

          > przytomna refleksję na ten temat.

          Caly Twoj post temi rencoma w pelni popieram. Malo komu sie chce tyle napisac i
          tej jakosci. Wybrani i tak maja to w d.u.p.i.e. Im wystarczy te ich 400
          atomowek. A my wybudujemy USAnskie instalacje naprowadzajace dla tych
          atomowiek. Bedzie to tarcza przed polska durnota.

          Zpomniales jeszcze napisac, ze Zydzi przez 700 lat nie chcieli zostac sola tej
          ziemi czyli chlopami, 90% tak znienawidzonej przez nich nacji. Jakos im dobrze
          bylo zarabiac i budowac te kamienice w "gettach".

          Odmienilo im sie (propagandowo) gdy syjonisci wymyslili sobie, ze maja porzucic
          700 letni Heimat czyli chyba ojczyzne (chasydow i Chazarow = aszkenazi) i
          przeniesc sie do Ziemi Obiecanej sefardyjskich potomkow plemienia Judy. Ta
          propaganda musi teraz nadal trwac poniewaz izraelskie mieso armatnie przypomina
          sobie o mozliwosci odzyskania polskiego paszportu. No i to panstwo tworca
          polskich obozow koncentracyjny paszporty przywraca. Jahwe widzisz i nie grzmisz?
        • manny_ramirez Piq, gratuluje tekstu 16.04.07, 21:50
          Nic dodac, nic ujac
        • odyn06 Re: do perły o strukturach wojskowych 18.04.07, 11:07
          Piq. Napisałeś świetny tekst. Chylę moje wojskowe czoło.
        • perla do Piotra kilka uwag jest 19.04.07, 11:04
          zgadzam się, że przechowanie większej grupy Żydów było prawie niemożliwe
          logistycznie. Jedynym miejscem gdzie można by było spróbować ich przechować, to
          duże kompleksy leśnie. O ile sami Żydzi byliby w stanie się tam zorganizować,
          co nie jest pewne wiedząc, że po ucieczce z Sobiboru część Żydów na własną rękę
          wróciła do obozu.
          Tu się z Tobą zgadzam.
          Ale mnie chodziło o coś innego. O bezkarność Niemców w ich zabijaniu. Jakaś
          akcja militarna na obóz i wystrzelanie tych niemieckich i ukraińskich oprawców
          mogłaby spowodować, że inni już by się mogli wzdragać. Że jest za to kara.
          Rozwalenie kilku oddziałów, które rozstrzeliwały bezkarnie żydowskie
          miasteczka, też miałoby pozytywnie psychologiczny skutek.
          Polska Podziemna wydawała wyroki śmierci na szczególnie zasłużonych w
          zbydleceniu Niemców i potrafiła nieraz je skutecznie wykonać. Dokonywano
          skutecznych ataków na transporty a nawet więzienia. Takich akcji w celu
          powstrzymania wybijania Żydów nie podjęto.
          Wspominasz o aliantach. Zbombardowanie obozów skutecznie powstrzymałoby mordy
          na pewien czas. Alianci tego nie zrobili. Z widzenia globalnego na II WŚ,
          mordowanie Żydów było wtedy nic nie znaczącym militarnie epizodem. Z pewnoscią
          byli bardziej zainteresowani zbombardowaniem fabryki szyjącej buty żołnierzom,
          niż obozów w okupowanej Polsce. Z drugiej strony nie do końca pewne jest co oni
          wiedzieli o mordowaniu Żydów. Osobiście uważam, że Karski spieprzył swoją
          misję. PP powinna wysłać tam kogoś poważniejszego, kogoś, kto miałby siłę
          przekonywania i odpowiednie kontakty. Karski skompromitował się już przed misją
          jako wywiadowca, myląc Izbicę z Bełżcem.
          I tu jest kluczowa sprawa. Otóż tragedią Żydów był brak własnego państwa.
          Żydowskie państwo miałoby o wiele większą siłę przebicia.
          Żydzi to wiedzą, i dlatego sprawa Israela jest tak dla nich ważna. Bo jeżeli
          teraz komuś by gdzieś wpadło do głowy aby znów wymordować Żydów, to państwo
          Israel huknie takiemu tyiąc bomb atomowych na rozpaloną główkę. Dlatego Żydzi
          na całym świecie się szkolą i w państwie Israel widzą swoje ogólno światowe
          bezpieczeństwo. Na innych już nie liczą właśnie.
          • pozarski Re: do Piotra kilka uwag jest 19.04.07, 11:11
            Przeczytalem z niedowierzaniem,ale ze to nie prima aprilis,wiec szapoba.Radze
            przeczytac i to nie tylko piqusiowi.
            • danus01 Re: do ?????? 19.04.07, 11:31
              pozarski napisał:

              > Przeczytalem z niedowierzaniem,ale ze to nie prima aprilis,wiec szapoba.Radze
              > przeczytac i to nie tylko piqusiowi.

              przeczytalam z uwaga i ...niedowierzaniem
              nie niedowierzaniem w tresc postu Perly
              moje niedowierzanie dotyczy autora raczej
              choc byc moze,z braku na forum 'zawodowych' obroncow mniejszosci zydowskiej
              autor postu mogl wreszcie sobie pozwolic na szczerosc wypowiedzi
          • piq teoretycznie masz rację, a i praktycznie... 19.04.07, 20:22
            ... w części też. Teoretycznie w tym sensie, że istotnie akcja represyjna na
            załogę obozu mogła byc w jakis tam sposób skuteczna, lecz na niewielka skalę.
            Taki esesman czy ukraiński wachman dostawal po prostu rozkaz, i juz, a rzeź
            Żydów była ogromną operacją instytucjonalną opartą na strukturach, a nie na
            oddzielnych indywidualnych przypadkach. To działałoby i tak. Co do ataków na
            oddziały typu sonderkommando: nawet w przypadku akcji pacyfikacyjnych na polskie
            wsie czy miasteczka takich ataków AK nie przeprowadziła zbyt wiele, może
            kilkanaście, może kilka dziesiątek, a i tak tylko część zakończyła się sukcesem.
            Więzień rozbito w GG i na wschód od niej, o ile wiem, szesnaście (na terenach
            przyłączonych do rzeszy większych akcji partyzanckich praktycznie nie było).
            Zamachow represyjnych na Niemców i co paskudniejszych folksdojczów wykonano
            między 5,5 a 6 tysięcy. Na szmalcownikach wykonano do tysiąca wyroków, bo tyle
            się dało wykonać.

            Dlatego w istocie jedynym srodkiem mogącym opóźnić dokonanie eksterminacji Żydów
            bylo niszczenie środków technicznych, struktury, a nie represje w stosunku do
            ludzi. Albo represyjne, terrorystyczne naloty na Niemcy, takie jak później, bez
            żadnego juz sensu, wykonano na Drezno. Ale na to, choćby nawet już w 1944 roku,
            kiedy było nieomal po zagładzie, nikt się na Zachodzie nie zdecydował.

            Nie przeceniajmy, perła, siły militarnej czy organizacyjnej podziemia polskiego.
            Wystarczy wziąć pod uwagę liczbę wpadek spowodowanych infiltracją gestapowską i
            zdradą, po których struktury się sypały i trzeba było długich miesięcy, żeby je
            odtworzyć choć w częsci. Trzeba też zdać sobie sprawę z tego, jakie zadania
            postawione były przed zbrojnym podziemiem i konspiracją: była to przede
            wszystkim dywersja oraz sabotaz, wywiad (najlepszy zresztą wowczas w koalicji) -
            to w ramach ogólnej działalności na rzecz aliantów, a ponadto przygotowanie
            struktur do ogólnonarodowego powstania w momencie odpowiedniego osłabienia
            militarnego Rzeszy. Walka zbrojna bieżąca, wbrew temu, co większość ludzi sobie
            duma, była zaledwie ulamkiem aktywności ZWZ-AK, zwłaszcza w sytuacji, gdy na
            ziemiach polskich stacjonowało stale w różnym czasie od 600 tysięcy do miliona
            samych żołnierzy (to przecież było bezpośrednie zaplecze frontu wschodniego),
            nie licząc formacji policyjnych i uzbrojonych funkcjonariuszy administracji, a w
            szczytowym momencie zaprzysięzonych, a nie uzbrojonych, członków AK liczylo ok.
            300 tysięcy.

            Ponadto do końca 1942 roku, ZWZ-AK było w stadium organizacyjnie szczątkowym.
            Pierwszą poważną akcję, czyli Wieniec, przeprowadzono w październiku 1942 roku.
            Rzeczywista jakaś tam aktywność zbrojna datuje się na lata 1943-44, bo wcześniej
            nie było ani odpowiednich struktur, ani materialnych możliwości.

            Tak więc nadal upieram się, że nie było ani możliwości, ani sensu prowadzenia
            działań militarnych przeciwko obozom czy przeciwko ich załogom. To nic nie
            zmieniało. Choć - biorąc pod uwagę zwykłe poczucie sprawiedliwości - powinno się
            im dać w düpę. Ale w czasie wojny rzeczy ocenia się inaczej - przeważa kategoria
            skuteczności czy efektywności przeprowadzenia pewnych operacji. Sam piszesz, że
            Brytyjczycy czy Amerykanie uwazali mordowanie Zydów za militarnie nieznaczące i
            bardziej zależało im na zburzeniu fabryki butów albo sprzaczek do pasków wojskowych.

            Co do reszty masz rację.
            • danus01 Re: teoretycznie i praktycznie...masz racje 19.04.07, 20:42
              piq napisał:

              >
              > Tak więc nadal upieram się, że nie było ani możliwości, ani sensu prowadzenia
              > działań militarnych przeciwko obozom czy przeciwko ich załogom. To nic nie
              > zmieniało. Choć - biorąc pod uwagę zwykłe poczucie sprawiedliwości -

              bywaja czasy,ze zwykle poczucie sprawiedliwosci okazuje sie byc
              niewystarczajace-niestety
              bo gdyby bylo ono takie zwykle to nie odznaczano by tych niezwyklych medalami
              sprawiedliwych wsrod narodow swiata.
              mozna jedynie zadawac sobie bytanie,czy tych wyjatkowych sprawiedliwych nie
              moglo byc wiecej.
              ale to glupie pytanie
              podobne do tego,czy tych zwyklych 'niesprawiedliwych' moglo byc mniej.
              wojna 'rzadzi sie' swoimi prawami
              lecz kiedy ucichnie huk armat i rozwieja sie dymy krematoriow...
              po czym poznac sprawiedliwych?
              • rycho7 w Palestynie od 1947 19.04.07, 20:48
                danus01 napisała:

                > bywaja czasy,ze zwykle poczucie sprawiedliwosci okazuje sie byc
                > niewystarczajace

                Sa rowni i rowniejsi. Jak w UB.
              • rycho7 po pejsach 19.04.07, 20:50
                danus01 napisała:

                > po czym poznac sprawiedliwych?

                To wiadomo juz od Abrahama. Nie kryguj sie i nie mruz oczat.
          • rycho7 Ziemia Obiecana czarnobylska. 19.04.07, 20:56
            perla napisał:

            > Israel huknie takiemu tyiąc bomb atomowych na rozpaloną główkę.

            Kto mieczem wojuje ten od miecza ginie. Predzej lub pozniej wokol Jerozolimy
            bedzie atomowa dziura. Wystarczy wczytac sie w historie ludzkosci. To predzej
            nastapi gdy skonczy sie ropa naftowa. Za zycia co mlodszych z nas.
        • snajper55 Re: do perły o strukturach wojskowych 20.04.07, 22:31
          Trudno odmówić Ci racji w tym co napisałeś uwarunkowaniach wojennych. Szkoda, że
          niewiele osób jest w stanie zobaczyć tego co było w miarę rzeczywistym oświetleniu.

          Ale jednak znalazłem coś, z czym się nie zgadzam. wink

          piq napisał:

          > Niestety, przytomnych ludzi (takich jak ja) jest mało i mało kogo stać na
          > przytomna refleksję na ten temat. Masz to w tym watku jak na dłoni w postaci
          > postów czy to pozerskiego,czy to hasza, czy to w końcu snajpera - choc snajper
          > ma podejście idealistyczne, przez to może tym bardziej wqrvviajace,czyli przez
          > ekspiację do czwartej potegi usiluje paradoksalnie doprowadzic we własnej gło
          > wie do bieżącej idealizacji Polaków jako aniołów, tylko w przeszlosci upad
          > łych, ale odkupujacych sie przez głośne walenie się w piersi jako cały narod.

          Otóż właśnie nie. Gdzie Ty widzisz u mnie ekspiację do czwartej potęgi ??? Ja
          się jedynie buntuję przeciwko idealizowaniu Polaków. Takiemu, jakie jest dziełem
          Hasza, czy tych wszystkich negujących wszystkie fakty historyczne, które mogłyby
          rzucić plamę na naszą narodową reputację. Przeciwko zakłamywaniu historii, byle
          tylko Polacy pozostali bezgrzeszni i niepokalani.

          Drażni mnie wyszukiwanie w nas wyjątkowości, gdy w rzeczywistości byliśmy,
          jesteśmy i będziemy takim samym narodem jak zdecydowana większość innych.

          Ekspiacja ? Prawie zawsze jest niemożliwa. Chyba, że za ekspiację uznamy
          zaakceptowanie prawdziwej historii, odejście od idealizowania i za wszelką cenę
          usprawiedliwiania naszych rodaków.

          S.
    • nsz1 Re: Holocaust: Polska jest nie mniej winna niż Ni 15.04.07, 12:18
      Sam tytul tego postu to juz wlasciwie powinno
      byc w Polsce karalne!!!
      Polakow zostalo zamordowanych przez Niemcow i zydowska
      NKWD okolo 7 mln!!!
      Na wzglad tych pomordowanych Polakow stwierdzenia takie
      nalezy scigac prawnie!!!
      • szach0 _______ 3 cytaty 15.04.07, 13:13
        1.
        "Polska aktorka Irena Solska podczas wojny przyczyniła się do uratowania wielu
        Żydów. Bartoszewski w książce „Ten jest z ojczyzny mojej” wspominał Solką jako
        ofiarną działaczkę Rady Pomocy Żydom „Żegota”. Adolf Berman stwierdził,
        że „Irena Solska przyjęła w czasie okupacji najcięższą i najbardziej
        niebezpieczną rolę - opiekunki Żydów”.
        2.
        "Zofia Kossak-Szczucka-Szatkowska (1890-1968) była jedną z inicjatorek
        powstania "Żegoty", Rady Pomocy Żydom przy Delegaturze Rządu RP podczas II
        wojny światowej. Po wojnie, przebywając na emigracji, napisała zaginioną dziś
        książkę pt. "Oblicze matki", która znana jest jedynie z wydanego w Szwajcarii w
        1948 roku przekładu niemieckiego. Czytamy tam zdania, które nadal są aktualne i
        które niedawno przypomniał w Warszawie wnuk pisarki François Rosset:

        Pozostaje w sumie jedna tylko prawdziwa granica: wzajemna niechęć. Jest ona
        trudniejsza do przekroczenia niż oceany, trwalsza niż najgrubsze mury. Nic jej
        obalić nie może, poza jedyną siłą, jaką jest dobra wola. (...) "Poznać -
        Zrozumieć" oto dwa prawdziwie ludzkie i prawdziwie chrześcijańskie słowa.
        Wszystkie zbrodnie pochodzą od nienawiści. A nienawiść rozwija się na gruncie
        obcości, która uniemożliwia poznanie. Nienawiść jest karmiona i utrzymywana
        przez wyobrażenia i uproszczone wyrazy o domniemanych właściwościach obcej
        wspólnoty. Poznanie burzy te wyobrażenia i pokazuje drugiego takiego, jakim
        jest naprawdę, czyli jako nam bliźniego. W ten sposób poznanie może skutecznie
        wpłynąć na rozwój pojednania i zjednoczenia. Zrozumienie zaś pozwala iść
        jeszcze dalej. Zmusza do przebaczenia, trafiając w same korzenie nienawiści"
        3)
        "Henryk Sławik przyczynił się do uratowania ok. 5 tys. Żydów - pisze Bogdan
        Wasztyl w "Dzienniku Polskim".

        Córka Sławika Krystyna Kutermak przed dwoma laty zwróciła się do władz Katowic
        z prośbą o nadanie jednej z ulic imienia jej ojca. Do dziś nie
        znaleziono „wolnej” arterii. Niepamięć Polaków jest tym boleśniejsza, że świat
        o nich pamięta: w międzynarodowej encyklopedii internetowej w związku z II
        wojną światową wśród 11 Polaków (m.in. Andersa i Sikorskiego) wymienia się
        Sławika; o Sendlerowej Polsce przypomniały uczennice z amerykańskiego
        miasteczka Unitown, które szukając tematu do szkolnego przedstawienia,
        natrafiły na informację o tym, że pewna Polka w czasie wojny ocaliła ponad dwa
        tysiące żydowskich dzieci. Dopiero wówczas o bohaterskiej Polce przypomniała
        sobie Kancelaria Prezydenta RP."

        • szach0 _______ i 1-o pytanie. Odpowiedz Waszą już znamy! 15.04.07, 13:17
          Wnuk Zofii Kossak, François Rosset napisał: „Czy antysemitą można nazwać kogoś,
          kto: 1. był pierwszym intelektualistą katolickim w Europie, który publicznie
          zaprotestował przeciwko zagładzie Żydów? 2. konsekwentnie i systematycznie od
          początku 1942 roku o tym pisał w podziemnej prasie? 3. założył polską,
          katolicką organizację ochrony Żydów (Żegota), narażając życie nie tylko własne,
          ale i matki, syna, córki i wielu bliskich, organizację, która faktycznie
          uratowała tysiące ludzi?”

          Zofia Kossak, aresztowana przez Gestapo w 1943 r., była więziona na Pawiaku i w
          Auschwitz. Wydobyto ją stamtąd staraniem władz podziemnych. Wzięła udział w
          Powstaniu Warszawskim; po wojnie zaś zmuszoną ją do emigracji. Wróciła w latach
          50-tych do resztówki w Górkach. Zmarła w Bielsku – Białej w 1968 r.

          • nsz1 Szach to jest wolanie na puszcze. 15.04.07, 16:06
            Znakomita wiekszosc z nich bedac kiedys "polakami" wie dobrze
            jak bylo i jak jest.
            Antysemityzmu nigdy w Polsce nie bylo, dlatego tak maja sie
            dobrze az do dnia dzisiejszego.
            Polak to jest idiota i zawsze bylo mu brak nacjonalizmu,
            co Zydzi dobrze wiedza.
            Dlatego tez posuwaja sie do absurdu majac z takim spoleczenstwem
            do czynienia.
            Przykladem tego moze byc caly ich rzad jak rowniez Stolzman,
            na ktorego glupie goje glosowaly 2 razy.
            Antysemityzm to jest ich obecna polityka, zaden Zyd nie
            moze funkcjonowac gdzie brak jest "antysemityzmu".
            • hasz0 _________Re: Szach to jest wolanie na puszcze_WIEM 15.04.07, 16:14
              Oczywiście masz rację!

              Od poganskich czasów przetrwał w Polsce obyczaj gościnności silniejszy od prawa
              by udzielać schronienia wędrowcom, nakarmic obcych i zapewnić im
              bezpieczenstwo.
              Obyczaj ten przetrwał przez wieki.
              Pisze o nim Ibrahim ibn Jakub, żydowski podroznik, ktory tysiąc lat temu
              odwiedził Polskę i stale potwierdzają coraz to nowi goszczący w Polsce.

              Choć jest tak potwornie nadużywany - jak to TU i TERAZ widać!
              • rycho7 kesim Haszu, kesim 15.04.07, 20:12
                hasz0 napisał:

                > Od poganskich czasów przetrwał w Polsce obyczaj

                Podlpalaj stosy haszysto. Takiej herezji nie mozna folgowac. Czestochowska
                domaga sie Prawa i Sprawiedliwosci (polokatolskiej).
            • snajper55 Re: Szach to jest wolanie na puszcze. 15.04.07, 16:15
              nsz1 napisał:

              > Antysemityzmu nigdy w Polsce nie bylo,

              Getta ławkowego, numerus nullus, pogromów (np lwowski - listopad 1918 - 150
              zabitych i około 7 tysięcy poszkodowanych czy ), akcji "Nie kupuj u Żyda", Bola
              Piaseckiego wzywającego do wygnania Żydów z Polski też nie było ? Ciebie też
              pewnie nie ma ?

              S.
              • hasz0 ________"haniebny Marzec 1968" pan profesora 15.04.07, 17:42
                To, co dawniej, podczas studiów wydawało się przykre albo wzbudzało gniew,
                teraz, w czasie okupacji niemieckiej stawało się zagrożeniem życia. Kiedy byłem
                studentem, różnice religijne albo ideowe nie dzieliły jeszcze ludzi tak
                gwałtownie jak później, przed samą wojną i podczas wojny.

                "
                - A po wojnie; czy zaznałeś jakichś trudności albo byłeś dyskryminowany z racji
                pochodzenia?

                - Nie. Ani w czasie wojny, ani później, po wojnie w Polsce żaden z moich
                dawnych kolegów, a potem kolegów uniwersyteckich, którzy przecież wiedzieli, że
                jestem Żydem, nikt mnie nigdy nie wydał ani nikt mi nigdy nie zaszkodził."

                - Ale jednak byłeś bardzo dotkliwie atakowany w 1968 roku, już po wyjeździe do
                Stanów Zjednoczonych. Odebrano Ci profesurę na Uniwersytecie Warszawskim i
                szkalowano za żydostwo.

                - Tak. To był ten przełom, kiedy ludzie przestali ze sobą rozmawiać i się
                widywać; to był ten haniebny Marzec 1968 roku. Od tamtej pory wszystko już było
                inaczej. "Marzec" był tą cezurą.

                - Po trzynastu latach od czasu przymusowej emigracji pojechałeś do kraju z
                wizytą. Potem, w 1981 roku zostałeś oficjalnie zaproszony do Warszawy na
                Kongres Kultury Polskiej. Było jeszcze po 1981 roku parę wizyt, spotkań z
                czytelnikami i przyjaciółmi. Jakie wrażenia wyniosłeś z tych pobytów w kraju
                Twoich przodków i kraju Twego urodzenia?

                - Z przyjaciółmi i czytelnikami - bardzo regenerujące. Czytelnicy przyjmowali
                mnie z entuzjazmem; moje książki były znów w księgarniach; po półtorej dekadzie
                nieistnienia w Polsce jako autor w oficjalnym obiegu. Odwiedzałem siostrę i
                rozmawialiśmy wreszcie długo o przeszłości, o rodzinie. To mi było wreszcie
                bardzo potrzebne. Ale na Kongresie Kultury Polskiej, w grudniu 1981 roku,
                przerwanym zresztą z powodu stanu wojennego, zdarzyła się znów symptomatyczna
                historia. Wieczorem telewizja warszawska nadała moje przemówienie z Kongresu,
                ale urwano je na słowach "uczony polskiego pochodzenia"!!!
                Moje wyznanie, że czuję się "polskim uczonym żydowskiego pochodzenia" musiało
                być znowu komuś bardzo niewygodne.


                www.dziennik.com/www/dziennik/kult/archiwum/01-06-05/pp-02-11-04.html
                Tak to było prześladowanie Zydow w komunistycznym PRL-u. Efekt walki wewnątrz
                mafii o dostep do koryta. W roku 1968 nie bylo ani jednej ofiary smiertelnej
                wsrod Zydow, a jedynymi represjami bylo relegowanie ze studiow, kierowanie do
                karnych jednostek Ludowego Wojska Polskiego, pozbawianie pracy i pozbawianie
                mieszkan służbowych. Te przesladowania nie byly w dodatku stosowane wobec
                wszystkich Zydow, a nawet nie wobec wszystkich, ktorzy zdecydowali sie
                na wyjazd. Co wiecej podejrzewam, ze ze studiow relegowano jedynie klku
                studentow, i ze do kompanii karnych zabrano tylko niektorych sposrod
                tych relegowanych. Osobiscie znam zarowno Zydow, ktorzy z Polski
                wyjechali bez zadnych represji, jak i Zydow, ktorzy zadnych represji nie
                doswiadczyli i pozostali w kraju po dzis dzien. Maja sie oni calkiem
                dobrze i jakos nie bredza o wygnaniu Zydow w 1968 roku. Najlepsze
                przyklady na sukcesy zydowskie w Polsce to Geremek, Michnik, Urban, ze
                nie wspomne juz o licznej rzeszy znanych profesorow, lekarzy, adwokatow,
                filmowcow i aktorow. Calkiem inaczej toczyly sie losy przesladowanych
                Polakow, ktorych chocby od 1968 roku zginely dziesiatki, czy to w tzw
                wydarzeniach grudniowych w 1970, czy to w stanie wojennym, czy tez
                skrytobojczo zamordowanych bohaterow jak np. ks.Jerzy Popieluszko.
                Cierpienia Zydow nie sa wiec w tym okresie zadna miara porownywalne do
                cierpien Polakow, a jednak zydowskie glosy biadolenia sa wielokrotnie
                glosniejsze.
                www.geocities.com/wlodzimierz_kaluza/faq/faq_stosunkow_polsko_zydowskich.html
                • hasz0 Snajper nie wyjechałbyś w 68 na Zachód? 15.04.07, 17:45
                  Bo pluć to plujesz tak, jakby cię wtedy nie wypuścili.
                  • pozarski Gdyby go szczuli tacy patrioci jak ty,to i 15.04.07, 17:47
                    Snajper by chyba wyjechal.
                    • nsz1 Re: Gdyby go szczuli tacy patrioci jak ty,to i 15.04.07, 17:53
                      Co tu duzo gadac, wy nienawidzicie Polakow
                      a ja nienawidze was!!!
                      Ja jestem z innej gliny jak moi durni bracia!!!
                  • snajper55 Re: Snajper nie wyjechałbyś w 68 na Zachód? 15.04.07, 21:55
                    hasz0 napisał:

                    > Bo pluć to plujesz tak, jakby cię wtedy nie wypuścili.

                    Jakby mnie i żonę z pracy wyrzucili, dzieci ze studiów, gdyby żadnego zajęcia
                    nie można było znaleźć, gdyby z mieszkania wyrzucili, gdyby mnie ciągle
                    zatrzymywali wyjazd "sugerując", gdybym widział, słyszał tę całą nagonkę... Kto
                    wie. Ale mojej rodziny nie mieli powodu się czepiać, więc siedzę w Warszawie i
                    na forum sobie z Polski piszę. A nie jak niektórzy wypędzeni, ze świata. Z
                    Izraela, Szwecji, Francji, USA, Argentyny, Australii, Bóg wie skąd jeszcze.
                    Polacy...

                    A teraz nie pluję, tylko prostuję cudze bezczelne kłamstwa. Jak widzę, Ty w
                    kłamstwach gustujesz. Byleby były po Twojej myśli.

                    S.
                    • hasz0 __Nie wycieraj sobie mordy Pikuniu kolejny już raz 16.04.07, 16:57
                      #-em.
                      Sprowadziłem Cię już kilka razy na ziemię
                      co kończyło się przepraszaniem mnie za każdym razem.

                      Ktoś kto z pozycji laika stawia się ponad resztą, bez żadnego dystansu do
                      siebie ja tutaj:

                      "Niestety, przytomnych ludzi (takich jak ja) jest mało i mało kogo stać na
                      przytomna refleksję na ten temat."

                      a WSZYSTKICH pozostałych uważa za dzieci w piaskownicy:

                      "Masz to w tym watku jak na dłoni w postaci postów czy to pozerskiego, czy to
                      hasza, czy to w końcu snajpera...

                      i przy okazji prostacko wybiela pomocnika załganych oszczerców
                      - "choc snajper ma podejście idealistyczne"

                      przywodzi na myśl tego niechcianego "przyjaciela" - od którego wolimy bardziej
                      wrogów, z którymi sobie lepiej poradzimy bez niego!

                      Podłe jest nie tylko porównanie ludzi do zwierząt ale i przebiegłe i chytre ale
                      zupełenie nieuprawnione podkreślanie postaw Polaków jako hitlerowskich
                      donosicieli.

                      To ja tu po wielokroć przypominałem protest-samospalenie Zygielbojma, statków z
                      ewakuowanymi Żydami do USA, Palestyny, na Morzu Czarnym. - zostawionych bez
                      pomocy, planów nalotów, akcje AK, fałszywe montaże zdjęć hitlerowców jako AK-
                      owców.

                      Opisywałem je w o wiele szerszym kontekście, bez mataczenia demaskując
                      oszczerstwa!

                      TY atakujesz #-a i piszesz o donosicielach Polakach zamilczając częstsze
                      przypadki ze strony ratowanych, powodowanych strachem, naiwnością czy wręcz
                      wrogością zamilczając o stokroć czy tysiąckroć większą rolę Judenratów!!

                      Polska i Polacy doskonale zdali wówczas swój najcięższy być może egzamin z
                      historii. Lekarz z Zamojszczyzny - doktor Zygmunt Klukowski, tak obrzydliwie
                      zafałszowywany niejednokrotnie w tekstach Grossa pod datą 1 września 1940 roku
                      dr Klukowski zapisał z ogromną satysfakcją: "Postawa całego narodu w kraju,
                      pomimo niesłychanego terroru niemieckiego, jest niezwykle odporna. Uległy tylko
                      słabe, mierne i mało wartościowe jednostki. Ogół społeczeństwa zachowuje się z
                      wielką godnością" .


                      Nieprawdziwe i oszczercze były próby zwalenia na Polaków winy za niemiecką
                      zbrodnię w Jedwabnem. Nie było "polskiej hańby" w czasie drugiej wojny
                      światowej. Było natomiast aż nazbyt wiele żydowskiej "hańby domowej",
                      zdradzenia ubogich Żydów w różnych krajach przez swe elity i Żydów europejskich
                      en general przez bogatych Żydów amerykańskich, którzy okazali się z gruntu
                      nieprzemakalni na jakiekolwiek przeżycia tragedii mordowanych Żydów . I o tej
                      hańbie dziś tak bardzo pragną zapomnieć przy pomocy tendencyjnych paszkwilantów
                      i zwykłych bufonów - stawiajacych się w swej pysze w roli sędziów
                      a nie stronniczych i chamskich dyskutantów!
                      • oleg3 Haszu 16.04.07, 17:55
                        więcej rozwagi mniej emocji.

                        Piq napisał ważny tekst, a teraz będzie atakowany z różnych stron. Nie lepiej
                        przyłączyć się Haszu do "przytomnych ludzi"?
                        • pozarski Re: Haszu 16.04.07, 18:00
                          No przeciez juz przylaczony do was,powaznych ludzi.
                      • snajper55 To do mnie ???? /nt 16.04.07, 18:34
                        S.
                        • hasz0 ___Jakie emocje? Stwierdzam fakty nie do zbicia: - 16.04.07, 20:02
                          W dópie ma się fakty
                          w dópie jakiekolwiek proporcje
                          w dópie przyzwoitość

                          Polskie ofiary, w tym kilku braci mojego ojca, nikogo dziś nie interesują,
                          bo przecież Polacy pomagali hitlerowcom, czyż nie taka jest wiedza
                          na świecie o holocauscie?


                          Był wyjątek - odkryta niedawno nieznana wcześniej Sendlerowa

                          KTOŚ TU QRVA PAMIĘTA- że o Niej pisałem wiele lat temu przy ogólnym Waszym
                          ZAMILCZANIU??

                          - a ten wyjątek słuzy na świecie do głoszenia tezy:
                          MOGLI POMÓC....

                          i tu PiQ słusznie prawi!

                          Po 45 MILCZENIA w PRL-u wiadomo dlaczego
                          dziś dotowani naukowcy żydowscy z polskiego budżetu (ŻIH dostaje pieniądze
                          wyłącznie na działalność naukową, jest finansowany przez Komitet Badań
                          Naukowych)
                          - "ukuli" teorię, za nasze pieniądze, że motywem
                          były - cytuję:

                          "Przyczyny były różne, przecież w kierownictwie komunistycznym też byli Żydzi i
                          trudno ich nazwać antysemitami. Uważali najwidoczniej, że przez fakt, że
                          cenzura nie pozwala na ogłaszanie tekstów antysemickich z jednej strony, a
                          równocześnie nie będzie się mówiło o antysemityzmie przed wojną, w czasie wojny
                          i po wojnie, to następne pokolenie będzie wolne od wszystkich resentymentów i
                          uprzedzeń zwróconych przeciw Żydom. Zatem miała to być jakaś kuracja snem."
                          #####################

                          Jakby w tym czasie równoczesnie nie była prowadzona intesywna, światowa
                          czy globalna akcja propagandowa oczerniajaca Polaków w oczach świata!
                          Jak to się trzyma kupy!!!!????!!!

                          Za nasze polskie pieniądze TYLKO DWIE osoby zajmują się spisem Polaków
                          ratujących Zydów!

                          Choć ponad 62 lata "naukowcy" w stylu Grossa na całym swiecie badaja ile mln
                          Zydów wymordowali Polacy po 1945 ROKU!!!!!!

                          Jestesmy wg uniwersytetów USA naszego GŁÓWnego SPrzymieRZeńca
                          DRUGIM NA SWIECIE KRAJEM MEGALUDOBÓJCÓW!!!!!!!

                          RoZumiecie Qrva co ja piszę?

                          Dlatego PiS-owski rząd jest moim polskim rządem
                          choć koniunkturalnie kilka razy więcej wydaje na muzea żydoskie i ich badania
                          w stylu jak tu
                          www.forum-znak.org.pl/index.php?t=ludzie&id=6
                          ale poprzednie rządy były całkowicie ANTYPOLSKIE
                          becześciły pamięć naszych wymordowanych rodaków fałszem i oparami
                          pijackich zwidów.

                          Zbadajcie najpierw super-efektywną działalność Judenratów
                          ale za Wasze pieniądze!

                          I skończcie z bajkami:
                          Jak ta, że największy na świecie twórca bajek filmowyc zrealizował bardzo
                          poważny temat: WYBIELANIE NIEMCÓW I SZKALOWANIE POLAKÓW!
                          Wiecie kto?
                          Znacie sposob pracy Spielberga?
                          Zrobił z planu filmowego twierdzę, obstawioną przez goryli - broniących dostępu
                          kogokolwiek - do planu filmowego.
                          Obraz ten, całkowicie odmienny od standardowej pracy filmowców - dokładających
                          wielu starań, aby nadać maksymalnego rozgłosu wykonywanej pracy.

                          Oglądając gotowy produkt "Listę Schindlera" zadaliście sobie pytanie
                          - czy pozostawiony przez rodzinę, obraz okupacji, aż tak bardzo różni się od
                          rzeczywistości?

                          Steven Spielberg miał tych pieniędzy dostateczne dużo, aby zakupić poniemieckie
                          materiały filmowe - dokumentujące życie w okupowanym Krakowie. (Część z nich
                          wyświetlana była w Starej Synagodze w Krakowie - na pierwszym piętrze - w sali
                          poświęconej holokaustowi.)

                          Czy Niemcy, szukający każdej okazji dla zdobycia dowodów poparcia dla swojej
                          polityki - ze strony podbitych narodów, jakoś nie zarejestrowali na taśmach
                          filmowych żadnych przykładów antysemityzmu w Krakowie, w czasie II wojny. Za to
                          kiedy 5 VII 1940 niemiecki starosta Krakowa zarządził utworzenie Żydowskiej
                          Służby Porządkowej - Ordnungsdienst, zgłosiło się wielu chętnych Żydów.
                          Pomagali oni później w terroryzowaniu ludności getta, dokonywali aresztowań
                          osób przeznaczonych do deportacji do obozów zagłady, ścigali żydowskie
                          organizacje konspiracyjne, denuncjowali Żydów ukrywających się „na aryjskich
                          papierach, oraz donosili na Polaków pomagających Żydom.
                          Ukrywanie Żydów kończyło się dla Polaków - w wypadku denuncjacji - śmiercią.
                          W żadnym innym kraju nie wprowadzili Niemcy takiego „prawa”.
                          Większość tych żydowskich zdrajców tzw. „odemanów” rozstrzelali hitlerowcy 1943
                          w obozie - w Płaszowie, dziękując w ten sposób za współpracę.
                          Żaden z liczących się Polaków - nawet tych o niemieckim rodowodzie, nie poparł
                          niemieckiej polityki, a w szczególności polityki eksterminacji narodu
                          żydowskiego.
                          Ludzie, uważani przed wojną za "antysemitów" - jak choćby Zofia Kossak -
                          Szczucka, w czasie wojny działali w Radzie Pomocy Żydom tzw "Żegota", ratując
                          wiele ludzkich istnień.

                          Istotą - bowiem zjawiska nazywanego "polskim antysemityzmem" nie jest (wbrew
                          kłamstwom szowinistów) nienawiść do narodu żydowskiego, ale walka z żydowskimi
                          przestępcami, którzy wiele złego zrobili w każdym kraju, w jakim się pojawiali
                          Żydzi. Żydowska tradycja religijna, źle rozumiany solidaryzm etniczny, były
                          parasolem chroniącym w przeszłości przestępców i czyniącym wiele krzywdy
                          narodowi żydowskiemu.

                          W czasie II wojny światowej, w wielu podbitych i kolaborujących z Niemcami
                          krajach, przedstawiciele administracji wyłapywali i oddawali w ręce gestapo,
                          żydowskich obywateli tych państw.
                          Tak było w wypadku Francuskiego rządu z Vichy, którego urzędnicy plombowali
                          wagony z Żydami wywożonymi do Oświęcimia.
                          W Polsce - w jedynym kraju Europy, za kolaborację z Niemcami, za donoszenie na
                          Żydów groziła kara śmierci, którą ogłaszały trybunały Podziemnego Rządu
                          Polskiego - uznawanego przez większość społeczeństwa polskiego.
                          Egzekucje na konfidentach, za donoszenie na Żydów, za szantażowanie Żydów - w
                          celu wymuszenia haraczu, były wykonywane często. AK (zbrojne ramię Polskiego
                          Rządu) stworzyła listę konfidentów, osób które, w razie barku możliwości ich
                          zlikwidowania, miały w przyszłości odpowiadać przed polskimi sądami. Fakt
                          stworzenia takiej listy, na której znalazło się kilka tysięcy nazwisk, służył
                          szowinistycznym interpretatorom historii do wysnucia wniosku, o masowym udziale
                          Polaków w donoszeniu na Żydów.
                          A;e obiektywny PiQ tego już nie napisze!!!!!!!!!!!!!!!!
                          • hasz0 ________________________Nie wqu..aj mnie więcej 16.04.07, 20:11
                            Socjologia i statystyka wskazują, że w przeciętnym społeczeństwie pojawia się
                            do 0,9% ludzi o kryminalnych skłonnościach. Gdyby więc przyjąć, że nieżydowska
                            ludność Polski liczyła w czasie wojny 30 mln osób to pojawienie się 270 tysięcy
                            konfidentów zawierałoby tą liczbę 0,9%. Tymczasem na całą Polskę - w tym na
                            Białorusinów, Ukraińców, Ślązaków doliczono się kilkanaście tysięcy
                            kolaborantów. Jest to liczba porównywalna z liczbą Żydów kolaborujących z
                            nazistami.

                            Na ziemiach wschodnich - Rzeczypospolitej Polskiej - sytuacja wyglądała
                            zupełnie odmiennie.
                            Bolszewicka agresja na Polskę z 17 września 1939 roku była wynikiem tajnego
                            paktu Hitlera ze Stalinem, a została masowo poparta przez żydowskie
                            społeczności z kresów wschodnich, które licznie denuncjowały Polaków -
                            wywożonych później na Syberię.

                            Jednym z skutków takiego postępowania była tragedia w Jedwabnem, gdzie polska
                            ludność miasteczka - po ucieczce bolszewików przed Niemcami, współuczestniczyła
                            w mordzie Żydów.
                            Podaruję sobie dalszy opis działających w imieniu Związku Radzieckiego Żydów i
                            starcia komunistycznych band żydowskich z Polakami - na terenach zaanektowanych
                            17 września przez Sowiety.
                            Ludność żydowska wschodnich terenów II Rzeczypospolitej była zaczadzona
                            komunizmem. Masowe mordy ludności żydowskiej - dokonywane przez Niemców,
                            powodowały wzrost skrajnych postaw wśród Żydów - czyniąc z nich ludzi
                            wyalienowanych z otaczającej rzeczywistości.

                            Sytuacja w centralnej Polsce była całkowicie odmienna.
                            Wśród wielu tysięcy Polaków - z wielkim poświęceniem ratujących Żydów, była
                            Irena Sendler, która z narażeniem własnego życia uratowała dwa tysiące pięćset
                            żydowskich dzieci - wywożąc je z getta warszawskiego i ukrywając w polskich
                            rodzinach.

                            Nikt nie nakręcił o niej filmu, ponieważ motywowana miłością do bliźniego, w
                            przeciwieństwie do Oskara Shindlera, ratowała nie bogaczy, lecz biedne dzieci,
                            które nie płaciły sztabami złota a najwyżej litościwym spojrzeniem zaszczutej
                            zwierzyny.
                            Można by zapytać : dlaczego Steven Spielberg nie zrobił filmu o Sendlerowej? W
                            końcu - już w latach sześćdziesiątych otrzymała medal "Sprawiedliwy Wśród
                            Narodów Świata" a jej poświęcenie jest nieporównywalne z geszeftem robionym
                            przez Schindlera.

                            Odpowiedź można znaleźć na stronach internetowych Yad Vashem - na
                            których "honorowe" miejsce zajmuje fotografia Oskara Shindlera, a brak
                            jakichkolwiek wzmianek o Polakach - płacących najwyższą cenę za ratowanie życia
                            żydowskiego. Polakach - którzy uratowali najwięcej Żydów.
                            Odpowiedź - dlaczego się tak dzieje - jest banalnie prosta.
                            Yad Vashem, podobnie jak wiele izraelskich instytucji jest finansowany z
                            pieniędzy niemieckich.
                            Dla tych Żydów, którzy godzą się na fałszowanie historii, niemieckie pieniądze
                            mają większą wartość, niż szacunek dla ofiar nazizmu.
                            Aby się przypochlebić niemieckiemu sponsorowi syjonizmu, trzeba było stworzyć
                            mit Oskara Schindlera, za pomocą którego manipuluje się świadomością społeczną,
                            w tym również świadomością młodych Żydów.

                            Dla Stevena Spielberga film "Lista Schindlera" będzie kiedyś powodem do wstydu.
                            Stał się on bowiem narzędziem do brudnych interesów.
                            Interesów realizowanych przez ludzi - dla których "holokaust biznes" jest takim
                            samym geszeftem, jak w przeszłości, dla amerykańskich Żydów były interesy z
                            Hitlerem.

                            W świetle powyższego, zrozumiałym staje się, dlaczego Steven Spielberg w tak
                            wielkiej konspiracji kręcił swój film. Całkowicie przeciwnie niż otwarty dla
                            wszystkich Roman Polański, który niedawno nakręcił w Warszawie również film
                            dotyczący czasów holokaustu, film -"Pianista".

                            PS.Irena Sendler ma obecnie 93 lata i żyje jeszcze w Warszawie. Może więc pora
                            aby złożyć jej spóźnione wyrazy szacunku ze strony UCZCIWYCH ŻYDÓW
                            2003-11-21

                            Tekst powyższy był publikowany w wolnej prasie żydowskiej - w 2003 roku.
                            Wygląda na to, że po przeczytaniu tego artykułu Roman Polański uświadomił
                            Stevenowi Spielbergowi jakiego dopuścił się matactwa historycznego. W
                            rezultacie amerykański reżyser podarował kilkadziesiąt tysięcy dolarów
                            na "Aptekę pod Orłem".
                            Dzisiaj w nagrodę Majchrowski robi go "Mecenasem Kultury.
                            To żałosny spektakl zafundowany nam przez ludzi, którzy w dalszym ciągu nie
                            potrafią znaleźć się w cywilizowanym świecie, przedkładając talmudyczne brednie
                            nad rozsądek.

                            Artur Łoboda
                            • hasz0 ________Bardzo lubicie przepraszanie! _____ 16.04.07, 21:27
                              A jeszcze bardziej kasę.

                              Gdzie i w jakich warunkach żyje Sendlerowa?
                              • andrzejg a teraz w 10 zdaniach napisz co masz do PiQa 16.04.07, 22:08
                                za jego tekst

                                A.
                            • dachs Sam sie nie wqu..aj 16.04.07, 22:43
                              Wiecej refleksji i rzetelnej wiedzy, mniej emocji i napiszesz kiedys moze taki
                              tekst, jak Piq.
                              • hasz0 ___Powtórzę wam obu: "RoZumiecie Qrva co ja piszę? 17.04.07, 09:39
                                Co takiego przeszkadza by dotarł do obu bolszewiko-potwarców
                                prosty wniosek:

                                PiQ-anie #-a
                                czyli
                                A) UWIARYGODNIENIE SIEBIE I ZDYSKREDTOWANIE personalnie MNIE popzez:

                                1) powtórzenie części tego wszystkiego co # od dawna pisał
                                2) zasugerowanie, że przed PiQ-iem # tego nie napisał

                                B) oskarżenie Polaków o denuncjacje przy jednoczesnym
                                przemilczeniu roli Judenratów w deportacji Żydów do obozu zagłady

                                by zafałszować prostą prawdę:

                                _______________Tylko Polacy nie popełnili zbrodni zorganizowanej kolaboracji
                                z ludobóczym okupantem!

                                _______________Tylko w Polsce żaden generał nie poszedł na kolabarcję!

                                A co obowiązuje na swiecie? Ze to Holandia i Dania nie splamiłą się
                                udziałem w holocauscie.

                                POWTÓRZĘ:

                                1)
                                Steven Spielberg miał dostateczne dużo pieniędzy, aby zakupić poniemieckie
                                materiały filmowe - dokumentujące życie w okupowanym Krakowie. (Część z nich
                                wyświetlana była w Starej Synagodze w Krakowie - na pierwszym piętrze - w sali
                                poświęconej holokaustowi.)

                                2)
                                Ludzie, uważani przed wojną za "antysemitów" - jak choćby Zofia Kossak -
                                Szczucka i wielu innych w czasie wojny działali w Radzie Pomocy Żydom
                                tzw "Żegota", ratując wiele ludzkich istnień.

                                Istotą - bowiem zjawiska nazywanego "polskim antysemityzmem" nie jest (wbrew
                                kłamstwom szowinistów) nienawiść do narodu żydowskiego, ale walka z żydowskimi
                                przestępcami, którzy wiele złego zrobili w każdym kraju, w jakim się pojawiali
                                Żydzi. Żydowska tradycja religijna, źle rozumiany solidaryzm etniczny, były
                                parasolem chroniącym w przeszłości przestępców i czyniącym wiele krzywdy
                                narodowi żydowskiemu.

                                W czasie II wojny światowej, w wielu podbitych i kolaborujących z Niemcami
                                krajach, przedstawiciele administracji wyłapywali i oddawali w ręce gestapo,
                                żydowskich obywateli tych państw.

                                Z biegiem czasu nawet lider endecji Roman Dmowski złagodził skrajnie radykalne
                                poglądy, wzywając do odrzucenia egoizmu narodowego i wskazywał na potrzebę
                                budowania państwa zgodnie z duchem chrześcijańskim.
                                www.dobreksiazki.webpark.pl/kossak.htm
                                Wy natomiast wpisujecie się w źle pojety solidaryzm etniczny i rodzinny
                                podobnie jak A. Michnik brata - bronicie wszystkich Żydów
                                nawet denuncjatorów i zbrodniarzy szukając w Polakach kozła ofiarnego.

                                Przytoczyłem w tym watku wyliczenia i szacunki liczbowe.
                                Pokazałem, jak różnie organizowali się Polacy i Żydzi
                                pod tą samą opresją!!!!!!!

                                "RoZumiecie już Qrva co ja tu od dawna piszę?


                                • oleg3 Re: ___Powtórzę wam obu: "RoZumiecie Qrva co ja p 17.04.07, 10:02
                                  hasz0 napisał:
                                  > oskarżenie Polaków o denuncjacje

                                  Nie Polaków Haszu (w sensie wszystkich Polaków) tylko donosicieli, którzy pisali
                                  czy mówili po polsku (X-a, Y-reka i tak dalej). A tacy byli!
                                  • hasz0 ________O co Ci idzie? 17.04.07, 10:07
                                    Przecież napisałem nawet ilu ich było!
                                    TUUUUUUUUUUUUUUUUU........->
                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=60736060&a=60856025
                                    KOLEJNA SUGESTIA że to ja manipuluję a nie PiQ i solidarni
                                    w antypolactwie?
                                    • hasz0 ________Pochwalę się sam jak PiQ :-))) 17.04.07, 10:16
                                      choć nie stosuję manipulacji, obelg personalnych i takichż argumentów
                                      a nawet talmudycznych metod traktowania
                                      ludzi jak zwierząt ( co mi się dostało w tym watku sad )
                                      przy jednoczesnej dziwacznej dbałości o estetyczną, literacką formę
                                      oszczerczych postów

                                      - spróbujcie docenić chocby jedną cechę moich ripost polemicznych
                                      błyskawiczny czas odpowiedzi!!!
                                      Porównaj chocby ten watek czy ten
                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=60857049&a=60861118
                                      • piq Haszu, z przykrością muszę stwierdzić,... 17.04.07, 14:14
                                        ...że serią swoich postów potwierdziłeś to, co napisałem w swoim poście do
                                        perły. Nie zrozumiałeś, ale zareagowałeś jak pies pawłowa, dokładnie w opisany
                                        przeze mnie we wspomnianym poście sposób. Druga strona robi to samo, tylko w
                                        odwrotną stronę. I tak właśnie wygląda dzisiaj dyskurs w materii pt. „Żydzi a
                                        inni obywatele polscy (w tym Polacy) w czasie 2. wojny światowej".
                                    • dachs Re: ________O co Ci idzie? 17.04.07, 19:39
                                      hasz0 napisał:

                                      > Przecież napisałem nawet ilu ich było!
                                      > TUUUUUUUUUUUUUUUUU........->

                                      Nie, Haszu.
                                      "TUUUUUUUUUUUUUUUUU........->" to napisales jaki procent kryminalistow jest w
                                      kazdym spoleczenstwie poczem zajales sie zydowskimi niegodziwosciami.
                                      Co Cie wlasciwie obchodzi pietnowanie niegodziwcow wsrod Zydow? Nie
                                      patriotyczniej byloby z nich oczyscic wlasny narod?
                                      Bo przez wskazywanie cudzych wad - wlasnych nie ubedzie.
                                • snajper55 Ja już bardzo dobrze zrozumiałem. 17.04.07, 22:02
                                  hasz0 napisał:

                                  > B) oskarżenie Polaków o denuncjacje przy jednoczesnym
                                  > przemilczeniu roli Judenratów w deportacji Żydów do obozu zagłady

                                  Widocznie własny naród i jego czyny jest mu bliższy niż naród żydowski. Nie
                                  napisał też nic o roli narodu ukraińskiego, łotewskiego czy włoskiego.

                                  > _______________Tylko Polacy nie popełnili zbrodni zorganizowanej kolaboracji
                                  > z ludobóczym okupantem!

                                  Czyżby ? A Granatowa Policja ? A Władysław Studnicki ? A Leon Kozłowski ? To
                                  Niemcy nie byli zainteresowani istnieniem takiej współpracy. Z naszej strony
                                  chętni byli. O Polnisches Schutzmannschaftsbataillon der SiPo und SS/SD nie
                                  słyszałeś ? O Narodowej Organizacji Radykalnej też pewnie nie ? To może choć o
                                  Goralenvolk ?

                                  > 2)
                                  > Ludzie, uważani przed wojną za "antysemitów" - jak choćby Zofia Kossak -
                                  > Szczucka i wielu innych w czasie wojny działali w Radzie Pomocy Żydom
                                  > tzw "Żegota", ratując wiele ludzkich istnień.

                                  NIEKTÓRZY antysemici. Powiedziałbym NIELICZNI, WYJĄTKOWI. Reszta z zadowoleniem
                                  patrzyła na hitlerowskie akcje. Niektórzy wykorzystywali okazję, jak ci z
                                  Jedwabnego czy z innych miejscowości.

                                  > Istotą - bowiem zjawiska nazywanego "polskim antysemityzmem" nie jest (wbrew
                                  > kłamstwom szowinistów) nienawiść do narodu żydowskiego, ale walka z żydowskimi
                                  > przestępcami, którzy wiele złego zrobili w każdym kraju, w jakim się pojawiali
                                  > Żydzi. Żydowska tradycja religijna, źle rozumiany solidaryzm etniczny, były
                                  > parasolem chroniącym w przeszłości przestępców i czyniącym wiele krzywdy
                                  > narodowi żydowskiemu.

                                  Getto ławkowe to walka z żydowskimi przestępcami, pogromy to walka z żydowskimi
                                  przestępcami. Żądania zakazu wstępu żydów na uczelnie to walka z żydowskimi
                                  przestępcami. Mordowanie żydowskich dzieci to walka z (przyszłymi) przestępcami
                                  ? Jak trzeba być zaślepionym, aby takie brednie pisać ?

                                  Nie mam ochoty dalej tak bezczelnych kłamstw czytać.

                                  S.
                                  • piq snajper, zrozumiałeś z mojego postu tyle samo,... 17.04.07, 23:28
                                    ...co hasz, czyli nic. Punkt B bełkotu hasza ma się do mojego postu jak pis do
                                    rewolucji moralnej, czyli nijak, a ty w odpowiedzi haszowi popełniasz jedno
                                    nadużycie, przypisujac mi tu:

                                    > Widocznie własny naród i jego czyny jest mu bliższy niż naród żydowski. Nie
                                    > napisał też nic o roli narodu ukraińskiego, łotewskiego czy włoskiego.

                                    ...coś, o czym się w ogóle nie wypowiadałem, a w dalszej części odpowiedzi na
                                    znany słowotok hasza dopuszczasz się jednej manipulacji wynikającej z
                                    niekompetencji, jednej bzdury i jednego łgarstwa.

                                    Manipulacja to przedstawienie granatowej policji jako "zorganizowanej
                                    kolaboracji" z Niemcami. Już raz zniszczyłem pozarskiego w tym temacie, ale dla
                                    ciebie powtórzę: tzw. granatowa policja została ustanowiona przez wydanie
                                    zarządzenia przez generalgubernatora franka, że wszyscy funkcjonariusze
                                    przedwojennej policji mają sie zgłosic do slużby pod kara smierci. Niewiele było
                                    wypadków nadgorliwości policjantów i udziału w zbrodniach, natomiast stopień
                                    współpracy z podziemiem jest oceniany na ok. 1/3 policjantów - tyle bylo
                                    zaprzysiezonych członków konspiracji i wspólpracujących bezpośrednio. Jak już
                                    raczyłem napisać, domaganie się heroizmu jest sprzeczne z zasadami etycznymi,
                                    więc odwal się z łaski swojej od granatowej policji. Nawet komuniści po wojnie
                                    nie uznali granatowej policji za organizację przestepczą.

                                    Co do Schuma, to naprawdę o zbrodnie oskarza się 202 batalion, użyty we
                                    wschodniej Białorusi do walki z sowiecką partyzantka, który ma na koncie
                                    zarzynanie Zydów, Ukrainców, starowierow i Czechów. Niemniej niektóe źródła
                                    twierdzą, że ochraniał polskie wioski przed wyrznięciem przez UPA. No i nie był
                                    to batalion polski, choc slużyli w nim Polacy - ochotnicy z GG, tylko
                                    organizacyjnie niemiecki. I nie był jednostką SS. Więc co ty tutaj wciskasz,
                                    biedaczku? Wiernopoddancze listy do firera pojedynczych szmat czy też nawet
                                    lopka kozłowskiego, albo istnienie NORu albo Polskiej Partii
                                    Narodowo-Socjalistycznej (jeszcze przed wojna) niczego nie dowodza w kwestii
                                    kolaboracji, o której pisze hasz. Istotnie, nie było ani jednej jednostki SS
                                    stworzonej dla Polaków, nie powstał kolaboracyjny rząd, i nieprawdą jest, że
                                    Niemców nie interesowało takie rozwiązanie - interesowało ich bardzo, tylko
                                    chcieli na czele kogoś z autorytetem, a nie jakigoś dupka. Proponowali, Titaniku
                                    intelektu, takie cos Witosowi, ale kategorycznie odmówił. W tej materii jesteśmy
                                    dosc wyjątkowi w świecie zajętym przez chlopców firera.

                                    Teraz twoje, kotku, stwierdzenie bezpodstawne:

                                    > NIEKTÓRZY antysemici. Powiedziałbym NIELICZNI, WYJĄTKOWI. Reszta z zadowoleniem
                                    > patrzyła na hitlerowskie akcje. Niektórzy wykorzystywali okazję, jak ci z
                                    > Jedwabnego czy z innych miejscowości.

                                    Oczywiste nadużycie i nie masz na to ani krzty dowodu, że była to większość.

                                    A teraz proszę wytlumacz się z następującego dziwacznego twierdzenia, kolego:

                                    > Mordowanie żydowskich dzieci to walka z (przyszłymi) przestępcami?

                                    Czy mozesz podac przykłady zorganizowanego mordowania żydowskich dzieci w II RP?

                                    PS. Przestępczość wśrod Żydów przed wojną była istotnie znaczna, zwłaszcza po
                                    roku 1930, do tego stopnia, ze do dzisiaj istnieją knajackie okreslenia z gwary
                                    przestępczej - jak najbardziej żydowskie.

                                    Ogólnie rzecz biorąc - twoja argumentacja jest merytorycznie na tym samym
                                    poziomie, co haszowa. O czym pisałem w moim poście, do którego i ty, i hasz się
                                    odnieśliście. Potwierdzacie tezy w nim zawarte - obydwaj - w 100 procentach.
                                    • pozarski Wielki Konfabulator piq. 17.04.07, 23:49

                                      piq napisal:
                                      > Manipulacja to przedstawienie granatowej policji jako "zorganizowanej
                                      > kolaboracji" z Niemcami. Już raz zniszczyłem pozarskiego w tym temacie, ale
                                      dla
                                      > ciebie powtórzę: tzw. granatowa policja została ustanowiona przez wydanie
                                      > zarządzenia przez generalgubernatora franka, że wszyscy funkcjonariusze
                                      > przedwojennej policji mają sie zgłosic do slużby pod kara smierci.
                                      Klamstwo;pod kara - tak,ale nie smierci.Ty rozszarpujesz swoich
                                      przeciwnikow,ale tym jedynym sposobem,ktory znasz:Nie odpowiadasz na
                                      kontrargumenty,a jedynie klepiesz swoje mantry,jakby byly prawda.O granatowej
                                      policji przeczytaj sobie latwo dostepny dla wszystkich link:

                                      en.wikipedia.org/wiki/Blue_Police
                                      To jest anglojezyczna Wiki,poniewaz polska wersja jest znana ze swojej malej
                                      spolegliwosci.
                                      • dachs Re: Wielki Konfabulator piq. 17.04.07, 23:57
                                        pozarski napisał:

                                        > To jest anglojezyczna Wiki,poniewaz polska wersja jest znana ze swojej malej
                                        > spolegliwosci.

                                        Rozumiem, ze znasz autorow obu wersji i Twoje osobiste doswiadczenie kaze
                                        bardziej wierzyc naglojezycznemu.
                                        • pozarski Re: Wielki Konfabulator piq. 18.04.07, 00:04
                                          Czytalem nie tylko polska wersje,ale takze opinie historykow Holocaustu,ktory
                                          sie na temat polskiej Wikipedi, w tym temacie, wypowiadali.Nie jest to
                                          pozytywna opinia.
                                          • piq a może, ćwierćgłówku, powołasz się na opinie.... 18.04.07, 22:47
                                            ...historyków. Po prostu historykow. I o Polskiej Policji Generalnego
                                            Gubernatorstwa.

                                            pozerski nagwazdrał:
                                            > Czytalem nie tylko polska wersje,ale takze opinie historykow Holocaustu,ktory
                                            > sie na temat polskiej Wikipedi, w tym temacie, wypowiadali.Nie jest to
                                            > pozytywna opinia.
                                            • pozarski Czytam tych historykow, 18.04.07, 23:16
                                              ktorych chce,a nie tych,ktorych ty czytasz.Polska Walczaca wyd.Pax to nie moje
                                              podworko.Ty zyjesz mitami,bos mitoman i na nic sie nie zda wydawanie opinii o
                                              innych.Popatrz debilu w lustro.
                                              • piq moje lektury świadcza o mnie, czyli... 19.04.07, 00:45
                                                ...co "historycy holokaustu" wiedzą o innej historii, np. historii polskiego
                                                panstwa podziemnego. Ciekawe, czy w kwestii lokacji miast w sredniowieczu też
                                                szukasz dziel "historykow holokaustu", boć wszak oni wszystko wiedza najlepiej.
                                                Oj, pozerski, radzę ci, nie patrz przypadkiem w lustro, bo zginiesz od wlasnego
                                                spojrzenia, biedactwo ty moje sklerotycznie zdezorientowane.
                                                • pozarski Lubisz sie czytac,co?Ten delikates,na moj nos jed- 19.04.07, 00:48
                                                  nak,juz ciut stechly i smierdzi.
                                    • snajper55 Nie odpowiadałem na Twój post, tylko na Hasza. 18.04.07, 02:33
                                      piq napisał:

                                      > ...co hasz, czyli nic. Punkt B bełkotu hasza ma się do mojego postu jak pis do
                                      > rewolucji moralnej, czyli nijak,

                                      To jest odpowiedź na zarzut Hasza, że Polak skupia się na czynach Polaków, a nie
                                      Żydów. Odpowiedź całkowicie pomijająca sprawę trafności zarzutu w tym akurat
                                      konkretnym przypadku.

                                      > a w dalszej części odpowiedzi na
                                      > znany słowotok hasza dopuszczasz się jednej manipulacji wynikającej z
                                      > niekompetencji, jednej bzdury i jednego łgarstwa.

                                      > Manipulacja to przedstawienie granatowej policji jako "zorganizowanej
                                      > kolaboracji" z Niemcami. Już raz zniszczyłem pozarskiego w tym temacie,ale dla
                                      > ciebie powtórzę: tzw. granatowa policja została ustanowiona przez wydanie
                                      > zarządzenia przez generalgubernatora franka, że wszyscy funkcjonariusze
                                      > przedwojennej policji mają sie zgłosic do slużby pod kara smierci.

                                      Wiem o tym, tylko co z tego wynika ? Jaki procent stanowili w niej naprawdę
                                      zmuszeni do służby byli policjanci ?

                                      "3 dni przed wkroczeniem wojsk niemieckich wyjechała z miasta polska policja. Po
                                      wkroczeniu Niemców służbę objęła juz niemiecka policja pomocnicza, rekrutująca
                                      się przeważnie z górno - Ślązaków. Za siedzibę obrali sobie prywatne mieszkanie
                                      sekretarza w budynku Zarządu miejskiego. Po kilku tygodniach i ustabilizowaniu
                                      się spokoju, zaczęli wracać niektórzy funkcjonariusze polskiej policji. Między
                                      innymi wrócił także Niejadlik Józef, komendant przedwojenny posterunku, (...)
                                      Wkrótce wyszło zarządzenie niemieckich władz o utworzeniu polskiej policji z
                                      dawnych funkcjonariuszy. Ponieważ wielu policjantów do służby się nie zgłosiło,
                                      a luki należało wypełnić, werbowano ochotników, których zgłosiło się wielu, lecz
                                      takich, którzy w policji nie służyli. Policja w ten sposób zwerbowana częściowo
                                      w mundurach, częściowo po cywilnemu zaczęła służbę pełnić - chwilowo bez broni.
                                      Z biegiem czsu władze okupacyjne zaczęły policję organizować pod swoją komendą.
                                      Umundurowano ich w te same mundury, co przed wojną z naszywkami na prawym
                                      mankiecie munduru i napisem białym na czerwonym tle "Generalgouwernement" z
                                      dystynkcjami polskimi i uzbrojono. W ten sposób umundurowana policja później
                                      zwana "granatową" zaczęła pełnić służbę pod dowództwem niemieckim. Komendantem
                                      policji granatowej w Krzeszowicach został mianowany przez władze niemieckie
                                      Niejadlik Józef - czym się chwalił, że się na nim poznali. Niejadlik całą duszą
                                      był oddany służbie niemieckiej."
                                      www.krzeszowice.net4.pl/kronika2.htm

                                      > Co do Schuma, to naprawdę o zbrodnie oskarza się 202 batalion, użyty we
                                      > wschodniej Białorusi do walki z sowiecką partyzantka, który ma na koncie
                                      > zarzynanie Zydów, Ukrainców, starowierow i Czechów. Niemniej niektóe źródła
                                      > twierdzą,że ochraniał polskie wioski przed wyrznięciem przez UPA.

                                      Z tego co wiem, to jedynie 202 był batalionem polskim. Na przykład 201 był
                                      ukraińskim.

                                      > No i nie był to batalion polski, choc slużyli w nim Polacy - ochotnicy z GG,
                                      > tylko organizacyjnie niemiecki.

                                      A jaki miał być organizacyjnie ??? Na tym polega kolaboracja. To był polski
                                      batalion, czyli złożony z Polaków, podległy okupantowi niemieckiemu.

                                      > I nie był jednostką SS. Więc co ty tutaj wciskasz, biedaczku?

                                      To tylko służba w jednostkach SS liczy się jako kolaboracja ??? Chyba muszę
                                      sprawdzić w słowniku znaczenie słowa "kolaboracja". O ile wiem podlegał SS.

                                      > Wiernopoddancze listy do firera pojedynczych szmat

                                      Jakież to proste. Pisze wiernopoddańczy list, czyli szmata, a szmata się nie
                                      liczy. No to popróbujmy... Quisling kolaborował, więc jest szmatą. Szmata się
                                      nie liczy, więc w Norwegii nikt z Niemcami nie kolaborował. Działa !

                                      > czy też nawet lopka kozłowskiego,

                                      O jakimże to lopku kozłowskim z takim lekceważeniem piszesz ?

                                      Leon Tadeusz Kozłowski.
                                      Przed 1914 Kozłowski należał m.in. do Związku Młodzieży Postępowej i Związku
                                      Strzeleckiego. W czasie I wojny światowej służył w 1. pułku ułanów Legionów
                                      Polskich, a od 1917 należał do Polskiej Organizacji Wojskowej. Na wojnie
                                      polsko-bolszewickiej walczył jako ochotnik.
                                      W latach 1921-1931 i 1935-1939 był profesorem archeologii Uniwersytetu im. Jana
                                      Kazimierza we Lwowie. Od 1926 po przewrocie majowym Piłsudskiego organizował
                                      Związek Naprawy Rzeczypospolitej we Lwowie. Od 1928 był działaczem BBWR.
                                      W latach 1928-1935 był posłem na Sejm RP, a następnie w latach 1935-1939
                                      senatorem. W rządzie pełnił funkcje: ministra reform rolnych (1930-1932) oraz
                                      podsekretarza stanu w Ministerstwie Skarbu (1932-1933).
                                      W okresie od 15 maja 1934 do 28 marca 1935 pełnił urząd premiera.

                                      No tak, rzeczywiście, jakiś tam lopek.

                                      > albo istnienie NORu

                                      NOR utworzona przez Andrzeja Świetlickiego była polską organizacją kolaborującą
                                      z hitlerowcami.

                                      > albo Polskiej Partii Narodowo-Socjalistycznej (jeszcze
                                      > przed wojna) niczego nie dowodza w kwestii kolaboracji, o której pisze hasz.

                                      Jak nie dowodzą, skoro są przykładami kolaboracji, której to według Hasza nie
                                      było ???

                                      > Istotnie, nie było ani jednej jednostki SS stworzonej dla Polaków,

                                      A dlaczego SS ? Były jednostki stworzone dla Polaków, walczące u boku Niemców.

                                      > nie powstał kolaboracyjny rząd, i nieprawdą jest, że Niemców nie interesowało
                                      > takie rozwiązanie - interesowało ich bardzo, tylko chcieli na czele kogoś z
                                      > autorytetem, a nie jakigoś dupka.

                                      Z takim autorytetem, jaki miał Quisling, którego partia w 1936 roku zdobyła 2%
                                      głosów ?

                                      > Proponowali, Titaniku intelektu, takie cos Witosowi, ale kategorycznie
                                      > odmówił. W tej materii jesteśmy dosc wyjątkowi w świecie zajętym przez
                                      > chlopców firera.

                                      Jakże by inaczej. Mogłeś się nie krępować i powiedzieć całą prawdę - ZAWSZE
                                      jesteśmy wyjątkowi. Jesteśmy JEDYNI. BEZ SKAZY. smile)))

                                      > Teraz twoje, kotku, stwierdzenie bezpodstawne:
                                      >
                                      > > NIEKTÓRZY antysemici. Powiedziałbym NIELICZNI,WYJĄTKOWI.Reszta z zadowole
                                      > > niem patrzyła na hitlerowskie akcje. Niektórzy wykorzystywali okazję, jak ci
                                      > > z Jedwabnego czy z innych miejscowości.
                                      >
                                      > Oczywiste nadużycie i nie masz na to ani krzty dowodu, że była to większość.

                                      Patrząc w jak dobrym stanie polski antysemityzm przetrwał II WŚ, mimo
                                      Holocaustu, mimo tego, co wszyscy widzieli, mogę spokojnie taką tezę zaryzykować.

                                      > A teraz proszę wytlumacz się z następującego dziwacznego twierdzenia, kolego:
                                      >
                                      > > Mordowanie żydowskich dzieci to walka z (przyszłymi) przestępcami?
                                      >
                                      > Czy mozesz podac przykłady zorganizowanego mordowania żydowskich dzieci w II
                                      > RP ?

                                      Dlaczego w II RP ? Hasz nie ograniczał się do czasu II RP pisząc: "Istotą -
                                      bowiem zjawiska nazywanego "polskim antysemityzmem" nie jest (wbrew kłamstwom
                                      szowinistów) nienawiść do narodu żydowskiego, ale walka z żydowskimi
                                      przestępcami, którzy wiele złego zrobili w każdym kraju, w jakim się pojawiali
                                      Żydzi."

                                      Czy Jedwabne Ci wystarczy, czy mam jeszcze wymienić Radziłów, Żółkiewkę (1939).

                                      > Ogólnie rzecz biorąc - twoja argumentacja jest merytorycznie na tym samym
                                      > poziomie, co haszowa. O czym pisałem w moim poście,do którego i ty, i hasz się
                                      > odnieśliście.

                                      Powtórzę raz jeszcze. Nie odnosiłem się do Twojego postu. Odnosiłem się do postu
                                      Hasza. Nie każdy piszący w tym wątku odnosi się do Twojego postu.

                                      S.
                                      • rycho7 spapraj55 tworca mojego antysemityzmu 18.04.07, 21:21
                                        snajper55 napisał:

                                        > Patrząc w jak dobrym stanie polski antysemityzm przetrwał II WŚ

                                        Moj antysemityzm zrodzil sie w wyniku czytania podelcow na forum. Takich jak
                                        denatka, pozerski, spapraj, FinanzDohtor, ... Syjonistycznie scie sie narobili.

                                        Tego forumowego antysemityzmu nie sposob sie wstydzic. Ja jestem dumny, ze mi
                                        nie zrobicie wody z mozgu. Nie straszne mi obelgi takich miernot.
                                        • danus01 Re: spapraj55 tworca mojego antysemityzmu 19.04.07, 09:02
                                          rycho7 napisał:

                                          > Tego forumowego antysemityzmu nie sposob sie wstydzic. Ja jestem dumny, ze mi
                                          > nie zrobicie wody z mozgu. Nie straszne mi obelgi takich miernot.

                                          a masz w zanadrzu antysemityzm nieforumowy?
                                          na rzecz nieforumowych 'przyjaciol Zydow'?
                                          zyj sobie dalej w nieswiadomosci
                                          nieswiadomosc tak bardzo poprawia humor i dobra samoocene
                                          a wode z mozgu to robisz sobie sam
                                          jak kazdy antysemita,ktory jeszcze dodatkowo chce robic wode z mozgu innym
                                          poprzez wprowadzanie do teorii naukowego antysemityzmu rozroznienie
                                          antysemityzmu od antysyjonizmu
                                        • snajper55 Forumowy antysemityzm. 21.04.07, 00:10
                                          Tytuł: "Ja też chcę być nazistą, ale gazować, nie wieszać!"

                                          "Po co sobie zohydzać krajobraz? Pootwierać hurtownie w Oświęcimiu
                                          i inne i sprawa załatwiona. A jak napiszę, że Darfur też mnie
                                          oburza, i Nepal mnie oburza, to znaczy, że nie jestem nazistą i
                                          mogę marzyć o wypruciu żydowskich flaków? To kijowo, bo Darfur
                                          mnie oburza, ale jeśli nazista oznacza wrogą żydowskich morderców
                                          dzieci, to po prostu marzę o tym, żeby być nazistą! Kiedyś
                                          broniłem Żydów w Polsce przed atakami MW, Giertycha i tym
                                          podobnych debili. Ale teraz widzę, że tylko na zniszczenie ten
                                          morderczy naród zasługuje! Destroy Israel!"
                                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=46094566&a=46110271

                                          S.
                                          • rycho7 jak oceniasz efekty swej misji Snaperze? 21.04.07, 08:32
                                            snajper55 napisał:

                                            > Kiedyś
                                            ...
                                            > Ale teraz widzę, że tylko na zniszczenie ten
                                            > morderczy naród zasługuje! Destroy Israel!"

                                            Prowadziles, znajac swe miejsce w szeregu, namolna kampanie propagandowa.
                                            Przyniosla ona efekty. U mnie takze. Bylem niewlasciwym materialem, bo efekty
                                            sa "odwrotne". Ja watpie w "odwrotnosc", one byly planowane wlasnie takie.
                                            Za "antysemityzm" nalezy sie zaplata 48 miliardow USD. Wiesz czemu sluzyles?
                                            • snajper55 Nie oceniam bo nie mam żadnej misji. 21.04.07, 12:16
                                              rycho7 napisał:

                                              > Prowadziles, znajac swe miejsce w szeregu, namolna kampanie propagandowa.

                                              Zdecydowanie mnie przeceniasz nazywając zwykłe zabieranie przeze mnie głosu w
                                              dyskusjach kampanią propagandową.

                                              > Przyniosla ona efekty. U mnie takze. Bylem niewlasciwym materialem, bo efekty
                                              > sa "odwrotne". Ja watpie w "odwrotnosc", one byly planowane wlasnie takie.
                                              > Za "antysemityzm" nalezy sie zaplata 48 miliardow USD. Wiesz czemu sluzyles?

                                              A o jakichże to 48 miliardach USD do zapłacenia piszesz, bo nie łapię ?

                                              S.
                                              • rycho7 kategoria pozytecznych idiotow? 21.04.07, 17:08
                                                snajper55 napisał:

                                                > Zdecydowanie mnie przeceniasz nazywając zwykłe zabieranie przeze mnie głosu w
                                                > dyskusjach kampanią propagandową.

                                                Czyzbys nie byl w pelni swiadom tego co robiles i w czym uczestniczysz?

                                                > A o jakichże to 48 miliardach USD do zapłacenia piszesz, bo nie łapię ?

                                                Zapewne to cytat ze slynnego dziela Ochrany.

                                                Zydowska mafia z Odessy swego czasy byla sie przeniosla do Nowego Jorku. Jak to
                                                mafia prala pieniadze i inwestowala je w legalne biznesy. Aktualnie jednym z
                                                jej przedsiewziec jest wydebienie od panstwa polskiego pieniedzy po
                                                nieistniejacych spadkobiercach bylych obywateli Rzeczpospolitej wyznania
                                                mojzeszowego. Elementem tego geszeftu jest przekonywanie, ze wymordowanie 3
                                                milionow obywateli Rzeczpospolitej jednego wyznania jest o niebo wazniejsze od
                                                wymordowania 3 milionow obywateli Rzeczpospolitej innego wyznania. Bo ponoc
                                                zamordowanie jednego goja to drobiazg a zamordowanie jednego Zyda to tak jak
                                                zamordowanie calego swiata.

                                                Ja sie na te "Twoje" argumenty zalapuje na odwyrtke. Mafia jest dla mnie mafia,
                                                nawet gdy jest wyjatkowego wyznania.

                                                A mordowanie gojow w okolicach Jedwabnego interesuje mnie nie mniej niz
                                                mordowanie nie-gojow. A Ty zapewne masz to tam gdzie masz. Bo znam slawe
                                                terenow nawiedzanych w 1920 przez CzeKa a w 1939-41 przez NKWD. Kmiecie slawni
                                                sa ze stosowania srodkow "adekwatnych".
                                      • piq okej snajper, popełniłem pewien błąd,... 18.04.07, 22:43
                                        ...odpowiadając powaznie na twój post do hasza, bo odpowiedź na posty hasza może
                                        się rzadzic innymi prawami. Jednak obydwaj odwoływaliscie się do mojego postu -
                                        uważam, że w miarę przytomnego, uczciwego i obiektywnego.

                                        Tekst z Krzeszowic nie przekreśla tego, co napisałem. Jest oczywiste, ze w
                                        czasie wojny pozostało namierzalnych w domach niewielu przedwojennych
                                        policjantów, i że uzupelniano te policję naborem. Jak pisałem, pojawiało się w
                                        niej wielu gnojkow, których przestępstwa sa udokumentowane - i były częściowo
                                        karane przez podziemie polskie, na tyle, na ile było to mozliwe. Jednocześnie
                                        jednak stopień współpracy granatowych policjantów z ZWZ-AK byl bardzo wysoki.
                                        Skoro podajesz przykład z Krzeszowic, to ja podam przykład z Koszyc - WSZYSCY
                                        policjanci byli zaprzysięzonymi członkami ZWZ, podobnie zresztą jak burmistrz.
                                        Wiem z najlepszego źrodla, czyli od mojej babci, która sie z nimi stykała w
                                        ramach pracy konspiracyjnej.

                                        Krótki komplet informacji nieksiążkowych, lecz internetowych na ten temat jest tu:

                                        www.wspol.edu.pl/wspol/index.php?option=com_content&task=view&id=22&Itemid=180
                                        W tym między innymi liczba zaprzysięzonych członków granatowej policji, która
                                        potwierdza moje dane z książek.

                                        Tam tez niewielkie informacje o 202. batalionie, choć są też inne relacje - w
                                        sumie temat malo zbadany. Dodatkowo byly tam dwa bataliony miejscowe 107 i 108,
                                        ale ponoć dokładnie pod kontrolą AK. Relacje ludzi z tamtych terenów wskazują,
                                        że granatowa policja była tam uwazana za formację obronna przed upowskimi
                                        czystkami etnicznymi.

                                        Co do "polskości" jednostek w słuzbie niemieckiej: nie jest mi znany przypadek
                                        powaznej polskiej inicjatywy zmierzającej do utworzenia czegoś takiego jak
                                        SS-Walonien czy Charlemagne, i jak sądze, na to powołuje się hasz, choć w formie
                                        dla niego charakterystycznej, czyli egzaltowanej. 202 batalion funkcjonowal w
                                        pionie administracyjno-dowodzeniowym SS, ale jego członkowie nie byli esesmanami
                                        i nie była to formacja esesowska.

                                        Co do szmat: doskonale wiesz, że każde społeczeństwo jest zbieranina róznych
                                        typów. W Polsce nie wystąpiła zadna większa inicjatywa polityczna zmierzająca do
                                        kolaboracji z Niemcami - w przeciwieństwie do innych krajów, natomiast
                                        pojedyncze akty szmat typu kozłowskiego czy polskich nazi nie są tutaj na temat.
                                        Owszem, Niemcy startowali do Witosa, bo im - wbrew temu co piszesz - na tym
                                        zalezało. Dostali kategoryczna odmowę. Na postaciach mniejszego formatu im nie
                                        zależało, bo byłyby politycznie nieskuteczne, a ponadto Witos trzymał polityczną
                                        reke na chlopach i był dla nich - dość słabo wykształconych, a jednocześnie
                                        stanowiących gros społeczeństwa - autorytetem. Jeżeli nie zrozumiałeś mojego
                                        wywodu - poprawiam i dopowiadam..

                                        Ja w przeciwienstwie do hasza, nie twierdzę, że kolaboracji w ogóle nie było.
                                        Gdybyś przeczytał mój tekst, do którego sie odnosisz (mam wrażenie, ze go nie
                                        czytałeś), to bys to miał jak na talerzu. Wroc do niego, przeczytaj i zrozum, to
                                        nie bedziesz do mnie pisał takich oto głupot:
                                        > Jakże by inaczej. Mogłeś się nie krępować i powiedzieć całą prawdę - ZAWSZE
                                        > jesteśmy wyjątkowi. Jesteśmy JEDYNI. BEZ SKAZY. smile)))

                                        Co do Jedwabnego z Radziłowem: temat jest tak samo zapaskudzony, jak inne, i
                                        nikt nie zadał sobie trudu, zeby go porządnie przerobic, nawet IPN. Ja znam
                                        twoje stanowisko, i piszę o nim w swoim poście, poniewaz uważam je za
                                        niewyważone i kompletnie oderwane od kontekstu. Czyli np. od tego, co sie działo
                                        na tym terenie od września 1939 roku. Bo łatwiutko jest pokazać palcem na
                                        mieszkańców Jedwabnego i z wyżyn swojego nieskazenia siedzac z piwkiem w fotelu
                                        i patrząc do Grossa napisać: "banda gnojków". A moze jakaś próba zrozumienia, o
                                        co chodziło? Co sie tam działo wcześniej i później? O, nie. Lepiej uderzyć się w
                                        ogólnonarodowe piersi w nadziei, ze ci, którzy bełkoczą o polskich obozach
                                        koncentracyjnych i polskim współudziale, pogłaskają nas (jako naród) po glowce i
                                        powiedzą " teraz-escie juz fajni są". I wtedy będziesz się juz czuł dobrze,
                                        ponieważ nastąpiła ekspiacja i odpuszczenie grzechów przez zainteresowanych -
                                        nawet najgorszych łgarzy. Chłopie, troche opanowania i rozsądku, bo przez takie
                                        pieprzenie merytorycznie schodzisz do poziomu hasza i pozerskiego. To nie ja
                                        tesknię za bezgrzesznościa, tylko ty.

                                        Ja tylko staram sie zachowac rozsądek i umiar, snajper. Doskonale wiesz, bo
                                        znasz mnie z tego forum juz kilka lat, ze rasistami i odpowiedzialnościa
                                        zbiorowa się brzydzę. Ale w obie strony, a nie w jedną.
                                        • snajper55 Re: okej snajper, popełniłem pewien błąd,... 20.04.07, 22:11
                                          piq napisał:

                                          > Jednak obydwaj odwoływaliscie się do mojego postu - uważam, że w miarę
                                          > przytomnego, uczciwego i obiektywnego.

                                          Ja się do niego nie odwoływałem, bo go jeszcze nie czytałem.

                                          > Tekst z Krzeszowic nie przekreśla tego, co napisałem. Jest oczywiste, ze w
                                          > czasie wojny pozostało namierzalnych w domach niewielu przedwojennych
                                          > policjantów, i że uzupelniano te policję naborem. Jak pisałem, pojawiało się w
                                          > niej wielu gnojkow, których przestępstwa sa udokumentowane - i były częściowo
                                          > karane przez podziemie polskie, na tyle, na ile było to mozliwe. Jednocześnie
                                          > jednak stopień współpracy granatowych policjantów z ZWZ-AK byl bardzo wysoki.
                                          > Skoro podajesz przykład z Krzeszowic, to ja podam przykład z Koszyc - WSZYSCY
                                          > policjanci byli zaprzysięzonymi członkami ZWZ, podobnie zresztą jak burmistrz.
                                          > Wiem z najlepszego źrodla, czyli od mojej babci, która sie z nimi stykała w
                                          > ramach pracy konspiracyjnej.

                                          Nie zmienia to faktu, że była to jednostka utworzona i uzbrojona przez Niemców
                                          dla Polaków, że to Polacy w niej służyli i wykonywali rozkazy hitlerowców
                                          (niektórzy z niechęcią, inni - z zaangażowaniem). Czy jeszcze nie wypełnia to
                                          pojęcia kolaboracji ?

                                          > Co do "polskości" jednostek w słuzbie niemieckiej: nie jest mi znany przypadek
                                          > powaznej polskiej inicjatywy zmierzającej do utworzenia czegoś takiego jak
                                          > SS-Walonien czy Charlemagne, i jak sądze, na to powołuje się hasz, choć w
                                          > formie dla niego charakterystycznej, czyli egzaltowanej.

                                          Z taką inicjatywą wystąpił właśnie Studnicki. Zresztą nie najważniejsze jest kto
                                          z taką inicjatywą wystąpił - Niemcy czy Polacy, tylko samo istnienie takich
                                          oddziałów. Nie powiesz zresztą, że na przykład Charlemagne powstał (w lutym 1945
                                          !!!) z inicjatywy rządu francuskiego.

                                          > 202 batalion funkcjonowal w pionie administracyjno-dowodzeniowym SS, ale jego
                                          > członkowie nie byli esesmanam i i nie była to formacja esesowska.

                                          Była to polska formacja utworzona przez hitlerowców.

                                          > Co do szmat: doskonale wiesz, że każde społeczeństwo jest zbieranina róznych
                                          > typów. W Polsce nie wystąpiła zadna większa inicjatywa polityczna zmierzająca
                                          > do kolaboracji z Niemcami - w przeciwieństwie do innych krajów, natomiast
                                          > pojedyncze akty szmat typu kozłowskiego czy polskich nazi nie są tutaj na te
                                          > mat.

                                          Owszem, są, bo właśnie takie same "szmaty" z marginesu były najczęściej
                                          animatorami prohitlerowskich inicjatyw w innych krajach (np Quisling). Nie
                                          byliśmy pod tym względem wyjątkiem i to właśnie jest sednem mojego sporu z
                                          Haszem. On widzi Polskę jako wyjątek wśród państw ogarniętych hitlerowskim
                                          potopem, ja wielkich różnic nie widzę.

                                          > Owszem, Niemcy startowali do Witosa, bo im - wbrew temu co piszesz - na tym
                                          > zalezało. Dostali kategoryczna odmowę. Na postaciach mniejszego formatu im nie
                                          > zależało, bo byłyby politycznie nieskuteczne, a ponadto Witos trzymał politycz
                                          > ną reke na chlopach i był dla nich - dość słabo wykształconych, a jednocześnie
                                          > stanowiących gros społeczeństwa - autorytetem. Jeżeli nie zrozumiałeś mojego
                                          > wywodu - poprawiam i dopowiadam..

                                          Quisling nie był żadnym autorytetem, był postacią małego formatu. Twoje
                                          rozumowanie na tym najbardziej znanym przykładzie kolaboracjonisty rozpada się w
                                          pył.

                                          > Wroc do niego, przeczytaj i zrozum, to nie bedziesz do mnie pisał takich oto
                                          > głupot:
                                          > > Jakże by inaczej. Mogłeś się nie krępować i powiedzieć całą prawdę - ZAWSZE
                                          > > jesteśmy wyjątkowi. Jesteśmy JEDYNI. BEZ SKAZY. smile)))

                                          Te, jak piszesz głupoty, napisałem na podstawie Twoich słów:
                                          "W tej materii jesteśmy dosc wyjątkowi w świecie zajętym przez chlopców firera."

                                          > Co do Jedwabnego z Radziłowem: temat jest tak samo zapaskudzony, jak inne, i
                                          > nikt nie zadał sobie trudu, zeby go porządnie przerobic, nawet IPN.

                                          IPN bardzo dokładnie "przerobił" ten temat. Konkluzje są ogólnie znane.

                                          > Ja znam twoje stanowisko, i piszę o nim w swoim poście, poniewaz uważam je za
                                          > niewyważone i kompletnie oderwane od kontekstu. Czyli np. od tego, co sie dzia
                                          > ło na tym terenie od września 1939 roku.

                                          A dlaczego od września 1939, a nie od końca XIX wieku ? Dlaczego nie uwzględnić
                                          silnych wpływów endecji na tym terenie, jej antysemickiej ideologii ? Może by to
                                          trochę rozjaśniło przyczyny zachowania "sąsiadów" ?

                                          > Bo łatwiutko jest pokazać palcem na
                                          > mieszkańców Jedwabnego i z wyżyn swojego nieskazenia siedzac z piwkiem w fote
                                          > lu i patrząc do Grossa napisać: "banda gnojków". A moze jakaś próba zrozumie
                                          > nia, o co chodziło?

                                          O co chodziło mordercom kobiet i dzieci ? Pewnie o "eliminację z życia
                                          politycznego i gospodarczego" pewnej mniejszości narodowej.

                                          > Co sie tam działo wcześniej i później? O, nie. Lepiej uderzyć się w
                                          > ogólnonarodowe piersi

                                          Lepiej otworzyć oczy na fakty. Lepiej w końcu odkłamać historię.

                                          > w nadziei, ze ci, którzy bełkoczą o polskich obozach koncentracyjnych i
                                          > polskim współudziale, pogłaskają nas (jako naród) po glowce i
                                          > powiedzą " teraz-escie juz fajni są". I wtedy będziesz się juz czuł dobrze,
                                          > ponieważ nastąpiła ekspiacja i odpuszczenie grzechów przez zainteresowanych -
                                          > nawet najgorszych łgarzy.

                                          Jakoś mi nie zależy na głaskaniu po główce. Ani przez wuja Sama, ani przez
                                          starszych braci w wierze, ani przez jakieś inne grupy, które mógłbyś sobie
                                          zdefiniować. Widzę, że całkowicie mnie nie rozumiesz.

                                          > Chłopie, troche opanowania i rozsądku, bo przez takie pieprzenie merytorycznie
                                          > schodzisz do poziomu hasza i pozerskiego. To nie ja tesknię za bezgrzesz
                                          > nościa, tylko ty.

                                          Ależ ja cały czas jestem opanowany i rozsądny. A za bezgrzesznością, w
                                          odróżnieniu od niektórych innych osób, nie tęsknię, bo wiem, że bezgrzeszni nie
                                          jesteśmy. Tylko niektórzy nie są w stanie tego przyznać.

                                          > Ja tylko staram sie zachowac rozsądek i umiar, snajper. Doskonale wiesz, bo
                                          > znasz mnie z tego forum juz kilka lat, ze rasistami i odpowiedzialnościa
                                          > zbiorowa się brzydzę. Ale w obie strony, a nie w jedną.

                                          Nawet odpowiedzialność zbiorową, jak życie pokazało, można różnie rozumieć.

                                          S.
    • danus01 Re: Holocaust:Europa jest nie mniej winna niż Ni 19.04.07, 11:41
      www.izrael.badacz.org/historia/rome.
      punkt za punktem otwiera sie coraz to nowa karta tej historii
      • danus01 Re: Holocaust:Europa jest nie mniej winna niż Ni 19.04.07, 11:44
        danus01 napisała:

        > <a href="www.izrael.badacz.org/historia/rome."

        > punkt za punktem otwiera sie coraz to nowa karta tej historii

        nie bardzo sie chce otworzyc,wiec podaje w calosci
        www.izrael.badacz.org/
        kliknac naz lewej strony na 'historia'
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka