Gość: Córka Sprawcy
IP: *.noname.net.icm.edu.pl
24.04.07, 10:53
Niech noc tę praciemność ogarnie
i niech ją z dni roku wymażą,
niech do miesięcy nie wchodzi!
O, niech ta noc bezpłodną się stanie
i niechaj nie zazna wesela!
Niech ją przeklną złorzeczący dniowi,
którzy są zdolni obudzić Lewiatana.
Niech zgasną jej gwiazdy wieczorne,
by próżno czekała jutrzenki,
źrenic nowego dnia nie ujrzała:
bo nie zamknęła mi drzwi życia,
by zasłonić przede mną mękę.
"Proszę was, zważcie nieszczęście,
połóżcie na szali zniszczenie:
cięższe to od piasku morskiego,
stąd nierozważne me słowa.
Bo strzały Boga tkwią we mnie,
moja dusza truciznę ich pije,
strach przed Bogiem na mnie naciera.
Czy dziki osioł ryczy na trawie
lub mruczy wół, gdy ma paszę?
Czy miła potrawa bez soli,
a ślaz czy w smaku przyjemny?
Dotknąć się tego nie ważę,
są niby chleb nieczysty.
/Księga Hioba/
W dniu 18 kwietnia wielka tragedia dotknęła nasz dom. Niewypowiedziany żal,
bezsilność, wściekłośc na ślepy los i ludzką słabość. Nie potrafimy ubrać w
słowa ogromu współczucia dla rodziny ofiar wypadku, który spowodował Ojciec
naszej Rodziny. Tata odebrał Waszej Rodzinie możliwość radowania się z
obecności w Waszym życiu dwóch najważniejszych istot!
Nie prosimy o zapomnienie, ale o wybaczenie.