Gość: por_colombo
IP: *.dsl.de.colt.net
25.05.03, 12:32
Porucznik Colombo rozumuje tak. AGORA zbrzydla wszystkim na lewicy, bo
niedlugo wybory prezydenckie, a nawet parlamentarne i szkoda byloby to
wszystko stracic, co sie juz ma , i to przez jakas tam medialna korporacje.
Co robic wiec towarzysze, zapytalo kilku innych towarzyszy, ale nie
retorycznie, tylko praktycznie i pragmatycznie i dialektycznie tez.
No i uradzili. Sprowokuja Adasia do jakiejs
malej korupcyjki, nagraja na tasme jego pozytywne nastawienie do tej
imprezki ,a potem wywleka to wszystko , zrobia smrod, i praktycznie sprowadza
AGORE do roli prasy o wiadomym pochodzeniu, co w narodzie bedzie mialo
taki skutek, ze juz nikt nie uwierzy w to ,co to wydawnictwo napisze.
W ten sposob telewizja Kwiatkowskiego , Czarzastego , i paru innych
z towarzystwa zdobedzie jeszcze wieksze zaufanie, co pozwoli towarzystwu
spokojnie poczekac na wyniki pryszlych wyborow. Polsat i TVN i tak zarabiaja
na pornosach, sex-telefonach i nie beda sie za bardzo angazowac w polityke.
A partia nie straci tego, co najcenniejsze, wplywu na propagande.
Kogo wiec wyslac do Adasia, zastanawiali sie towarzysze. Kogos takiego,
kto nie bedzie za bardzo kojarzyl sie z podejrzanymi zapachami, kto
nie obudzi czujnosci Adasiowej. Genialnie pomyslane, ale nie do konca, jak
sie pozniej okazalo.
Zaopatrzyli wiec Lwa Rywina w sprzet nagrywajacy dobrych marek i wyslali go
do Adasia z propozycja nie do odrzucenia. Lew nawiazal kontakt, ale w swej
naiwnosci zupelnie nie spodziewal sie, ze Adas zastosuje logike Sherlocka
Holmesa i tez zaopatrzy sie w sprzet nagrywajacy zapewne za rada swojej
kolezanki Wandy. Kiedy Adas wyciagnal pierwszy nagranie na swiatlo dzienne,
Lew zglupial zupelnie, a jego nagrania staly sie bezwartosciowe.
Teraz Adas byl na wierzchu.
Potem wydarzenia potoczyly sie jak lawina, o czym wszyscy wiedza, a tylko
biedny Lew Rywin pozostal z "dymiacym pistoletem" na miejscu przestepstwa,
mruczac do siebie : "jaki ja glupi, jaki ja glupi", w czym nie mozna
nie przyznac mu racji, madry w koncu z niego czlowiek.
Ci, co go wyslali, nabrali wody w usta, i do dzisiaj jej nie wypuszczaja. A
to, ze nie chodzilo im o pieniadze , a o wyeliminownie AGORY z rynku mediow
do dzisiaj nie zostalo przez nikogo odgadniete.
Tylko porucznik Colombo, ze swym notesikiem rozwiazal zagadke, a choc
dysponuje on tylko jednym okiem, leb ma nie od parady.
A biedna komisja sie meczy, marnujac zapasy owsa dla pani poslanki.
Czy podoba sie Wam rozwiazanie tej zagadki ?