Dodaj do ulubionych

Emigrant: zdrajca, tulacz, czy....?

30.05.03, 00:08
Nastawienie Polakow do Polonii jest zazwyczaj czarno-biale, wedlug 2
schematow:
1.emigrant to zdrajca, ci, co pozostali w Polsce, to patrioci
2.emigrant to awangarda postepu, w Polsce pozostali sami nieudacznicy

Z ktorym pogladem sie zgadzacie? A moze macie zupelnie inny, tak,jak ja?

Pozdrawiam
Luiza-w-Ogrodzie

Zawieszona na teczy pod gwarancja wizji
Obserwuj wątek
    • lolo217 [...] 30.05.03, 00:29
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: gadula Re: Emigrant: zdrajca, tulacz, czy....? IP: *.sympatico.ca 30.05.03, 03:24
      nie pierdol kacza dupo tylko lepiej powiedz czy dalej masz takom chcicem
      jak pijesz
      • general_uop To zdrajca socjalistycznej wizji Polskiej 30.05.03, 03:34
    • smierdzaca-cipa-szwedki Re: Emigrant: zdrajca, tulacz, czy....? 30.05.03, 04:04
      Spierdalaj ladacznico do kurnika.Falszywa suko!
    • luiza-w-ogrodzie Re: Emigrant: zdrajca, tulacz, czy....? 30.05.03, 04:10
      Wszyscy nabrali wody w usta - nikt nie chce sie wypowiadac na temat. Brak
      pogladow?

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      Zawieszona na teczy pod gwarancja wizji
      • prawdziwypolskipaszport [...] 30.05.03, 04:14
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Dr Who Nie ma juz emigrantow IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 30.05.03, 04:21
        Ludzie wyjechali czy wyjezdzaja z wielu innych powodow np:

        1. Ciekawosc swiata
        2. Zaltwili sobie prace na long term
        3. Wzili slub tam z kims
        3. Chca nauczyc sie jezyka, bo chodzenie nawet do najlepszej szkoly w Polsce
        nic nie daje.
        4. Czasem z checi sprobowania zycia od nowa bez koniecznosci czekania na smierc.

        Emigracja z 19-tego i poczatku 20-tego wieku glownie byla z powodu glodu.
        Ludzie sie juz tak masowo przemieszczaja ze nie wiadomo gdzie tak naprawde sa
        na stale.
        Ci co gdzies w kraju pozostali troche traca bo zyje sie raz. Niektorzy
        wyjechali i stracili b. duzo np: tzw Wiarus ktory do dzisiaj zyje problemami
        Polski zamiast zyc tym gdzie jest no ale jak ktos popelnil blad zyciowy to
        potem cierpi jak on do konca zycia.
        • Gość: bbcd Re: Nie ma juz emigrantow IP: *.w193-248.abo.wanadoo.fr 30.05.03, 16:00
          zyje problemami Polski, z pewnoscia, ale dzisiaj to Polska nam troche
          problemow robi gdy by odwiedzic rodzine trzeba od nowa polskie paszporty
          wyrabiac, stare sa niewazne i prosza cie o zaswiadczenie urodzenia, ciebie i
          twych dzieci ale tylko polskie (i dawaj badz madry pisz wiersze, twego slubu
          (tez polskie bo inne sie nie liczy) bo jak nie to groza ze na granicy cie
          zatrzymaja?
          od Polskich problemow trudno sie odczepic nawet jesli zdala i o nic nie
          prosiles
    • dreptak2k Co cie naszlo? 30.05.03, 13:48
      Droga Luizo

      Zadalas to pytanie na najbardziej niedpowiednim forum. Czego sie spodziewalas?
      Intelektulanej odpowiedzi? Sympatyczny facet juz sie tym zajal!

      Wynies pytanie z Tworkow, pewnie sie nad tym zastanowie.
      • Gość: Pomocny Re: Co cie naszlo? IP: 66.207.104.* 30.05.03, 15:17
        dreptak2k napisał:

        > Wynies pytanie z Tworkow, pewnie sie nad tym zastanowie.

        No prosze, nawet dreptak maly sie nad tym zastanowi ... moze kiedys z tego nowa
        Polske zbudojesz, hehe ...
      • jot-23 Re: Co cie naszlo? 30.05.03, 15:22
        dreptak2k napisał:

        > Droga Luizo
        >
        > Zadalas to pytanie na najbardziej niedpowiednim forum. Czego sie
        spodziewalas?
        > Intelektulanej odpowiedzi? Sympatyczny facet juz sie tym zajal!
        >
        > Wynies pytanie z Tworkow, pewnie sie nad tym zastanowie.

        drogi dreptaku,

        luiza kieruje podstawowy ludzki odruch, dozenie do doswiadczania nowych
        doznan, owszem mogla by zadac te pytanie na bisie, ale kogo kurwa, obchodzi co
        powie, po raz 15-ty na 15-ty raz zadane pytanie, Wujek Ozpol, albo inny
        grzybek. Luiza, przynajmniej robi to z otwarta przylbica, hehe, w odroznieniu
        od tych mniej odwaznych (ostatnio jutka-arlingtonian, wszystkich nie da sie
        wykryc, przeciez, w wiekszosci przypadkow jest to mozliwe tylko dzieki jakiejs
        pomylce), po prostu zmieniajacych nicki, aby pohasac na swierzym (hehe)
        powietrzu.
        • Gość: ertes Re: Co cie naszlo? IP: *.oc.oc.cox.net 31.05.03, 04:04
          I dziwisz sie jot ze sie boja?
          Xurek cos tu napisze to ty jestes jednym z pierwszych co sie na nia rzuca.
          A ze Jutka wpadla to tez szkoda bo to jedna z ciekawiej piszacych.
          Zreszta gwarantuje ci ze i tak polowa tu pisze.
          Ja pisze i tu i tam. Ile nas w sumie jest, stalych osob? Gora 30 - 40 a i to
          wydaje sie zawyzone. Z tego 20 procent pisze blyskotliwie a reszta zwykle
          glupoty ktore czasami ciezko zrozumiec.
          Tak czy inaczej mnie sprawia niezmierna przyjemnosc obserwowanie wszystkich
          stalych bywalcow. Kazdemu z nas cos brakuje skoro tu siedzi nagminnie.

          I to jest wlasnie emigrant z forum polonia i bis.


          PS

          Upierdek mozesz kordialnie pocalowac mnie w dupe.
          • ertem ertes 02.06.03, 05:34
            nie kazdy siedzi tu nagminnie; ja np sie wyleczylem z tego hobby.

            Po co np. ja tu przychodze? O, tak dla jaj, poczytac czy ty jeszcze zyjesz i
            jak sie miewa ostry intelekt j-23. Byl mocniejszy ale jak zawsze wbija klina w
            serce. Pozdrawiam obu panow.

            Nie brakuje mi tych palantow-grafomanow, na mysl o bisie zaczyna mi sie robic
            niedobrze. Brakuje mi dobrych dyskusji na temat niepowszechnie uznany za
            interesujacy. Mam dosyc jazgotu o paszportach. Niech mnie zamna i tyle bo pracy
            i tak mam dosc wiec zrobiliby mi przysluge.

            Gdzie jutka dala plame?
    • tajemniczy.don-pedro Re: Emigrant: zdrajca, tulacz, czy....? 30.05.03, 16:39
      Pani Luizo,

      ocenianie postepowania innych w kategorii 'biale - czarne' czy 'patriota -
      zdrajca' zaweza zdecydowanie margines mozliwych odpowiedzi. wszystko zalezy od
      punktu pobytu osob udzielajacych odpowiedzi.

      Z punktu widzenia emigranta, ktory wyjechal z Polski grubo przez 1989, jego
      emigracja byla aktem odwagi, postepu, ale i determinacji w wyborze drogi
      zyciowej swojej i swoich dzieci. Zarowno z dyskusji na Forum, jak i z
      prywatnych rozmow z osobami, ktore z wlasnej lub przymuszonej woli opuscily
      wtedy Polske zauwazam ich pewnego rodzaju dume z tego, ze jednak wyjechaly.

      Z punktu widzenia osoby, ktora 'od zawsze' mieszka w Polsce emigranci to ci,
      ktorzy wyjechali, uciekajac przez trudnosciami w owczesnym PRL, zas im kto jest
      mniej wyksztalcony i latwiej ulega wplywom roznych opinii, tym glosniej krzyczy
      o zdradzie...

      Moim zdaniem emigracja to jest jedno z przeklenstw nowoczesnej cywilizacji,
      ktore zmusza ludzi do poszukiwania dobrobytu i szczescia poza miejscem swego
      urodzenia, w obcych krajach, pod obcymi 'banderami'. Czyz nie wygodniej byloby
      zyc w swoim kraju, miec mozliwosc dobrej pracy za godziwe wynagrodzenie, byc
      dumnym z dobrze rozwijajacej sie gospodarki, nie musiec wstydzic sie za
      decyzje politykow, ani tez za roznorakie afery podrzednych urzednikow?

      Emigracje wymusza zawsze Panstwo, z ktorego sie wyjezdza na emigracje
      (niezaleznie od tego, co ono mowi), przy czym zaznaczyc chcialem, ze jako
      emigracje rozumiem wyjazd z danego kraju na stale, a nie na kilka lat w
      poszukiwaniu pracy. Kilkuletnie pobyty na kotraktach i powroty do kraju nie sa
      emigracja sensu stricte, choc niektorzy tez tak ja okreslaja (jako tzw.
      emigracja zarobkowa).

      Jesli Pani celem bylo wlozenie kija w mrowisko w oczekiwaniu na grad opinii, to
      widze, ze jednak to mrowisko nie chce zajmowac sie trudnymi tematami i opiniami
      natury ogolnej, dywagacje tego typu latwo zmarginalizowac poprzez przeklenstwa
      i inwektywy, ktorych nie brakuje na tym forum. A swoja droga pytanie tego typu
      co jakis czas rzeczywiscie przewija sie na lamach pod roznymi postaciami.

      Lato w Polsce pozdrawia jesien w OZ smile
      • jot-23 Re: Emigrant: zdrajca, tulacz, czy....? 30.05.03, 16:48
        tajemniczy.don-pedro napisał:

        > Pani Luizo,
        >
        > Jesli Pani celem bylo wlozenie kija w mrowisko w oczekiwaniu na grad opinii,
        to
        >
        > widze, ze jednak to mrowisko nie chce zajmowac sie trudnymi tematami i
        opiniami
        >
        > natury ogolnej, dywagacje tego typu latwo zmarginalizowac poprzez
        przeklenstwa
        > i inwektywy, ktorych nie brakuje na tym forum. A swoja droga pytanie tego
        typu
        > co jakis czas rzeczywiscie przewija sie na lamach pod roznymi postaciami.
        >
        > Lato w Polsce pozdrawia jesien w OZ smile

        drogi don pedro (haha podoba mi sie ten nowy sposob zwracania sie do
        dyskutanta! co za perwersja!)

        zaczales dobrze (vide tylko dwie mozliwosci do wyboru) , smiem watpic , ze
        celem tego postu , bylo "wlozenia kija w mrowisko", podejzewam, ze odpowiedz
        jest jak najbardziej konwencjonalna, i chodzi po prostu o zaspokojenie
        egotystyczno-narcystycznych rzadzy luizy. ( podanie dwoj idiotycznych
        wariantow, oraz furtki (z pulapka) , czyli ta trzecia drogi, czyli, w sumie
        przylaczenie sie do obozu, submisja (? - jest takie slowo w polskim), hold
        lenny i wycowywanie sie na czworaka.
        • Gość: Pomocny Re: Emigrant: zdrajca, tulacz, czy....? IP: 66.207.104.* 30.05.03, 19:06
          Kiedys Jacek Kaczmarski po powrocie z Monachium osiadl w Polsce. Dosc szybko mu
          sie odechcialo tej demokracji koscielno-powroznej i wyjechal do AU. Niby daleko
          ale i tak wrocil. Ale co z tego wynika?
          • Gość: Renka Re: Emigrant: zdrajca, tulacz, czy....? IP: *.ADSL.mnsi.net 30.05.03, 19:29
            Ja mysle, ze to jakie kto ma zdanie, zalezy od tego, kto i jak go
            uksztaltowal, a raczej uksztaltowal jego sposob myslenia. Prymitywna jednostka
            wychowywana przez paskude domowa(czytaj baby sitter lub rodzenstwo) mysli
            inaczej o emigracji niz jednostka wyemancypowana z oszolomionego tlumu
            intelektualistow.
            Dla mnie emigracja to pola kwitnacych burakow, a emigrant to burak, ktory
            rosnie wszedzie.I jestem w stanie tego dowiesc, ale po co?
            • Gość: Pomocny Re: Emigrant: zdrajca, tulacz, czy....? IP: 66.207.104.* 30.05.03, 20:43
              Dla Luizy emigracja to salony intelektualne Sydney, wieczorki poetyckie, rauty
              przy suto zastawionych stolach w ambasadach pod egida attache kulturalnych. To
              inny swiat niz Jackowo czy Grijnpojnt, topiony smalec, czy sobotnie zalewanie
              paly w polskich wyszynkach. Et, zitie ...
              • Gość: gadula [...] IP: *.sympatico.ca 31.05.03, 03:03
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: Witold Swieta racja fajnie napisane, tylko .... IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 02.06.03, 16:34
              tylko wybierz inna rosline prosze

              Witold

              Gość portalu: Renka napisał(a):

              > Ja mysle, ze to jakie kto ma zdanie, zalezy od tego,
              kto i jak go
              > uksztaltowal, a raczej uksztaltowal jego sposob
              myslenia. Prymitywna jednostka
              >
              > wychowywana przez paskude domowa(czytaj baby sitter lub
              rodzenstwo) mysli
              > inaczej o emigracji niz jednostka wyemancypowana z
              oszolomionego tlumu
              > intelektualistow.
              > Dla mnie emigracja to pola kwitnacych burakow, a
              emigrant to burak, ktory
              > rosnie wszedzie.I jestem w stanie tego dowiesc, ale po co?
          • Gość: Homo Sapiens Re: Emigrant: zdrajca, tulacz, czy....? IP: *.nsw.bigpond.net.au 31.05.03, 03:17
            Gość portalu: Pomocny napisał(a):
            > Kiedys Jacek Kaczmarski po powrocie z Monachium osiadl w Polsce. Dosc szybko
            mu sie odechcialo tej demokracji koscielno-powroznej i wyjechal do AU. Niby
            daleko ale i tak wrocil. Ale co z tego wynika?

            Wynika z tego, ze na zasilku socjalnym w Australii inteligent nie wyrobi.
            • oborovy Re: Emigrant: zdrajca, tulacz, czy....? 01.06.03, 00:11
              Gos´c´ portalu: Homo Sapiens napisa?(a):

              > Wynika z tego, ze na zasilku socjalnym w Australii inteligent nie wyrobi.

              No to co - jedzmy wszyscy do Polski?
              • Gość: gadula Re: Emigrant: zdrajca, tulacz, czy....? IP: *.sympatico.ca 01.06.03, 20:01
                oborovy napisa?a:

                > Gos´c´ portalu: Homo Sapiens napisa?(a):
                >
                > > Wynika z tego, ze na zasilku socjalnym w Australii inteligent nie wyrobi.
                >
                > No to co - jedzmy wszyscy do Polski?

                Ozpol jurz tak ladne pare ciagnie, hehehe ... ale chyba lepiej by wyszedl na
                roli na ojcowiznie we wroclaskiem? Oj poezjo, poezjo ...
        • tajemniczy.don-pedro Re: Emigrant: zdrajca, tulacz, czy....? 02.06.03, 11:22
          jot-23 napisał:

          > drogi don pedro (haha podoba mi sie ten nowy sposob zwracania sie do
          > dyskutanta! co za perwersja!)

          Panie jot-23, ups, Drogi Panie jot-23 (skoro tak sie Panu bardzo podoba),


          > podejzewam, ze odpowiedz jest jak najbardziej konwencjonalna, i chodzi po
          > prostu o zaspokojenie egotystyczno-narcystycznych rzadzy luizy. ( podanie
          > dwoj idiotycznych wariantow, oraz furtki (z pulapka) , czyli ta trzecia
          > drogi, czyli, w sumie przylaczenie sie do obozu, submisja (? - jest takie
          > slowo w polskim), hold lenny i wycowywanie sie na czworaka.

          Jestem moze zbyt ograniczony w swojej logice, ale nie zauwazam checi
          zaspokajanie jakichkolwiek zadz, a najwyzej zaspokajanie ciekawosci...

          A kiedys Jan Pietrzak proponowal podobne postepowanie - wypowiedziec wojne USA
          i na drugi dzien sie poddac oczekujac, ze zostaniemy kolejnym stanem USA
          (zamorskim).

          pozdrawiam
      • luiza-w-ogrodzie Re: Emigrant: zdrajca, tulacz, czy....? 01.06.03, 23:52
        Pedro,
        mnie wydaje sie ze emigracja obecnie to juz nie jest akt polityczny, czesc
        masowej ucieczki przed rezimem, ale raczej indywidualna decyzja, motywowana
        glownie ekonomicznie. Ludzie obecnie wyjezdzajacy nie mowia o przesladowaniach
        i nie zaklinaja sie ze nigdy nie wroca - wyjezdzaja, zeby popracowac za
        porzadne pieniadze, z ciekawosci, zeby podszkolic sie w jezyku. Czasy
        ideologicznych migracji sie skonczyly.

        Zadalam to pytanie, bo pojawialo sie w jednej z ksiazek Brandysa, ktora
        czytalam.

        Pozdrawiam wszystkich odpowiadajacych z sensem
        Luiza-w-Ogrodzie

        Zawieszona na teczy pod gwarancja wizji
        • tajemniczy.don-pedro Re: Emigrant: - do Luizy 02.06.03, 11:28
          luiza-w-ogrodzie napisała:

          > mnie wydaje sie ze emigracja obecnie to juz nie jest akt polityczny, czesc
          > masowej ucieczki przed rezimem, ale raczej indywidualna decyzja, motywowana
          > glownie ekonomicznie.Ludzie obecnie wyjezdzajacy nie mowia o przesladowaniach
          > i nie zaklinaja sie ze nigdy nie wroca - wyjezdzaja, zeby popracowac za
          > porzadne pieniadze, z ciekawosci, zeby podszkolic sie w jezyku. Czasy
          > ideologicznych migracji sie skonczyly.

          Jako ze w Pani wstepnym poscie nei bylo zastrzezenia co to terminu emigracji
          pozwolilem sobie ustosunkowac sie w kwestii tzw. 'starej' emigracji, jak
          napisalem - przed 1989.
          Osmielilbym sie nawet na stwierdzenie, ze osoby wyjezdzajace z Polski po 1989
          nie sa emigrantami sensu stricte. Zgadzam sie z pogladem, iz wyjezdzaja one li
          tylko z pobudek ekonomicznych, liczac na szybsze wzbogacenie sie za granica. Na
          ile im to sie udaje to juz zalezy od ich zdolnosci adaptacji i determinacji.
          Jesli im sie powiedzie, po jakims czasie wracaja do Polski, by tu pochwalic sie
          swoimi osiagnieciami i dorobkiem (oczywiscie nie wszyscy). Jesli zas im sie nie
          powiedzie i wegetuja, nie chca wracac do Polski, zeby nie przyznac sie do
          przegranej.

          pozdrawiam
        • Gość: paul Ani emigrant, ani zdrajca ani tulacz IP: 62.190.198.* 05.06.03, 13:59
          Luizo,

          Zgadzam sie tylko czesciowo. Ja wyjechalem stosunkowo niedawno, ale nie
          motywowala mnie ekonomia, a jezyk juz znalem. Za dawnych czasow mozna bylo miec
          nadzieje, ze sie polepszy. Teraz nie ma juz nawet nadziei - w Polszcze nigdy
          sie nic nie zmieni. Rzadzic beda idioci, prawa beda glupie, a bogacze beda
          wyzyskiwac biednych. Wszystko z blogoslawienstwem Glempa. Dawniej obowiazywala
          zasada, ze partia kieruje, a rzad rzadzi. Dzisiaj partie zastapil katolicki
          episkopat. Zmienily sie tylko pozory. Nadal, jesli chcesz mieskac w wolnym
          kraju, to musisz go znalezc poza Polska. Mozna powiedziec, ze polskie
          spoleczenstwo nie doroslo do wolnosci i demokracji. Ale moze to nieprawda,
          tylko nie ma kogo wybierac? Obiecalem sobie ostatnio, ze w zadnych juz polskich
          wyborach juz nie wezme udzialu, lacznie z referendum europejskim. Przynajmniej
          kolejny raz sie nie zawiode.
    • Gość: Nemo Re: Emigrant: zdrajca, tulacz, czy....? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 31.05.03, 12:33
      Luizo,

      Interesujace pytanie ale czy warto sie nad takimi rzeczamai zastanawiac?
      Moje zdanie jest takie: Polacy to niestety bardzo chory narod
      po wojennym holokauscie (tu nie mowie o Zydach) popelniony przez hitlerowcow i
      komunistow a nastepnie 45 lat negatywnej selekcji komuny. Co generalnie taki
      narod mysli nie ma znaczenia (jezeli sa to oceny negatywne).
      Popatrz na ilosc prostackich odpowiedzi na tym forum.

      Zycie mam jedno.

      Pozdrawiam
      Nemo
      • Gość: Dr Who Domyslam sie ze urodziles sie w Kanadzie.......... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 02.06.03, 04:07
        i caly ten 60 letni bagaz historii nie niosles na garbie.
        Tylko gdzie nauczyles sie pisac po polsku?
        • Gość: Nemo Re: Domyslam sie ze urodziles sie w Kanadzie..... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 02.06.03, 05:11
          Sorry, heal thyself medicine man
          • Gość: Dr Who Re: Domyslam sie ze urodziles sie w Kanadzie..... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 02.06.03, 05:38
            Gość portalu: Nemo napisał(a):

            > Sorry, heal thyself medicine man


            Napisz cos po polsku albo po angielsku tylko te dwa jezyki rozumie.
      • luiza-w-ogrodzie Do Nemo 02.06.03, 04:14
        Gość portalu: Nemo napisał(a):

        >>Co generalnie taki narod mysli nie ma znaczenia (jezeli sa to oceny
        negatywne).

        Nemo, jak mozna powiedziec, ze jakikolwiek narod mysli? Narod to wypadkowa
        ruchow Browna indywidualnych czasteczek i polityki administracji panstwowej,
        mowic o MYSLENIU narodu to chyba gruba przesada? Mysla jednostki...

        > Popatrz na ilosc prostackich odpowiedzi na tym forum.

        To forum reprezentuje grupke osob, ktore tu akurat sie zakorzenily, ale czy
        reprezentuje narod? Cala Polonie? Nie sadze.


        Rowniez pozdrawiam
        Luiza-w-Ogrodzie

        Zawieszona na teczy pod gwarancja wizji
        • zlosliwa_mucha Re: Do Nemo 02.06.03, 04:17
          A ja uwazam ze Nemo ma racje. Polacy to banda chamow i glupkow.
          A to co sie dzieje na tym forum jest wlasnie doskonalym przykladem.
          • luiza-w-ogrodzie Do Muchy 02.06.03, 04:27
            "Polacy to banda chamow i glupkow"? Moze jestes z innej Polski?

            POzdr
            Luiza-w-Ogrodzie

            Zawieszona na teczy pod gwarancja wizji
            • zlosliwa_mucha Re: Do Muchy 02.06.03, 04:32
              A co ma do rzeczy czy ja jestem z innej Polski czy nie?
              Zobacz co sie dzieje na tym forum, chamstwo, spam, glupota i nienawisc.
              Kazdy ciekawszy post ginie w powodzi postow paszportowych, antypaszportowych i
              zwykle chamskich (bozena L i chomiczek).

              Gdzie ta kultura? Gdzie ta inteligencja?
              • Gość: kiszczak Re: Do ko-Muchy IP: *.sympatico.ca 02.06.03, 04:46
                Masz slusznom racjem, ale na Boga - nie kloc siem z Kaczom Dupom!
                Sidni Monamur ...
            • zlosliwa_mucha Re: Do Muchy 02.06.03, 05:21
              No i zobacz co sie dzieje na forum i na tym watku. Nadal uwazasz ze jestem z
              innej Polski?
        • Gość: nima Re: Do Nemo IP: *.sympatico.ca 02.06.03, 04:21
          To bardzo madre Luizo, nawet bardzo-bardzo ... to, ze nasze dziewczyny w
          Hamburgu i Barcelonie nie lubia sprzatac czy bawic dzieci nie oznacza, ze
          jakas recepcjonistka z Sidni tez jest cichodajka!
          • Gość: Dr Who [...] IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 02.06.03, 05:02
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: Kiszczak [...] IP: *.sympatico.ca 02.06.03, 05:05
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: Nemo Do Luizy IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 02.06.03, 05:04
          luiza-w-ogrodzie napisała:

          > Gość portalu: Nemo napisał(a):
          >
          > >>Co generalnie taki narod mysli nie ma znaczenia (jezeli sa to oceny
          > negatywne).
          >
          > Nemo, jak mozna powiedziec, ze jakikolwiek narod mysli? Narod to wypadkowa
          > ruchow Browna indywidualnych czasteczek i polityki administracji panstwowej,
          > mowic o MYSLENIU narodu to chyba gruba przesada? Mysla jednostki...

          Luizo jestem rozczarowany Twoja odpowiedzia. Po co wiec Twoje pytanie?
          Oczywiscie ze narod nie mysli. To byl skrot myslowy.
          Calkowicie zignorowalas moja teze. Rozczarowanie numer dwa.

          >
          > > Popatrz na ilosc prostackich odpowiedzi na tym forum.
          >
          > To forum reprezentuje grupke osob, ktore tu akurat sie zakorzenily, ale czy
          > reprezentuje narod? Cala Polonie? Nie sadze.

          Oczywiscie ze nie ale o czyms to swiadczy ze wystepujac "anonimow" mamy to co
          mamy. A o czym to swiadczy?

          >
          >
          > Rowniez pozdrawiam
          > Luiza-w-Ogrodzie
          >
          > Zawieszona na teczy pod gwarancja wizji
          • Gość: hertez [...] IP: *.sympatico.ca 02.06.03, 05:13
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • luiza-vv-ogrodzie Trzymam cala dlon 02.06.03, 05:15
              Gość portalu: hertez napisał(a):

              > Dadaizm i palenie trawki nigdy nie ida w parze, ale Ty Luizo trzymaj palec
              > w dupie cala noc!
              • Gość: hertez Czyzby fistin' w ogrodzie? IP: *.sympatico.ca 02.06.03, 05:18
          • luiza-w-ogrodzie Do Nemo 02.06.03, 06:25
            Gość portalu: Nemo napisał(a):

            > Luizo jestem rozczarowany Twoja odpowiedzia. Po co wiec Twoje pytanie?
            > Oczywiscie ze narod nie mysli. To byl skrot myslowy.
            > Calkowicie zignorowalas moja teze. Rozczarowanie numer dwa.

            Nemo, pytalam sie co Polacy sadza o Polonii. Jestem rozczarowana Twoja
            odpowiedzia ;oD

            > > > Popatrz na ilosc prostackich odpowiedzi na tym forum.
            > >
            > > To forum reprezentuje grupke osob, ktore tu akurat sie zakorzenily, ale cz
            > y
            > > reprezentuje narod? Cala Polonie? Nie sadze.

            > Oczywiscie ze nie ale o czyms to swiadczy ze wystepujac "anonimow" mamy to co
            > mamy. A o czym to swiadczy?

            Swiadczy o tym, ze kilka osob, ktore regularnie robia kupe na Forum Polonia
            odstrasza panujacycm smrodem majacych cos do powiedzenia Polonusow. GW nie ma
            jak widac odpowiednich sprzataczek - czyli stan tego forum swiadczy o poziomie
            administracji GW, skladajacej sie z Polakow.

            Pozdrawiam
            Luiza-w-Ogrodzie

            Zawieszona na teczy pod gwarancja wizji
            • Gość: Ertes I Wielki Re: Do Nemo IP: *.oc.oc.cox.net 02.06.03, 06:36
              >
              > Swiadczy o tym, ze kilka osob, ktore regularnie robia kupe na Forum Polonia
              > odstrasza panujacycm smrodem majacych cos do powiedzenia Polonusow. GW nie
              ma
              > jak widac odpowiednich sprzataczek - czyli stan tego forum swiadczy o
              poziomie
              > administracji GW, skladajacej sie z Polakow.

              Dokladnie Luizo, dokladnie; robia kupe paszportowa i antypaszportowa.
              Oto Polacy, tacy przewazaja. Jelsiby przwazali Ci "kulturalni" to gnoj
              paszportowy i gnoj chamstwa nie mialby miejsca. Nie sadze jednak zebys to byla
              w stanie dostrzec gdyz bierzesz czynny udzial w robieniu gowna na forum
              Polonia poprzez chociazby pisanie postow z jednym slowem "UP".

              Tacy sa Polacy: niewyksztalcone chamy.
            • lalka_01 Re: Do Nemo 02.06.03, 14:13
              GW nie ma
              > jak widac odpowiednich sprzataczek - czyli stan tego forum swiadczy o
              poziomie
              > administracji GW, skladajacej sie z Polakow.
              >
              > Pozdrawiam
              > Luiza-w-Ogrodzie
              >
              Blad, stan tego Forum swiadczy o stanie nas tu piszacych. Polonii. I zwalanie
              winy na administracje GW to wybacz, ale chowanie glowy w piasek.
            • Gość: Pomocny Re: Do Nemo IP: 66.207.104.* 02.06.03, 14:52
              luiza-w-ogrodzie napisała:

              > jak widac odpowiednich sprzataczek - czyli stan tego forum swiadczy o
              > poziomie administracji GW, skladajacej sie z Polakow.

              Nic podobnego, GW jest bardzo malo gojow ... przestan dopisyac te durne
              motta-dopiski, bo jest to zjebliwie pretensjonalne!
    • puciek4u W czerwcu najpiękniej ogród zakwita ... 02.06.03, 07:35
      luiza-w-ogrodzie napisała:

      > Nastawienie Polakow do Polonii jest zazwyczaj czarno-biale, wedlug 2
      > schematow:
      > 1.emigrant to zdrajca, ci, co pozostali w Polsce, to patrioci
      > 2.emigrant to awangarda postepu, w Polsce pozostali sami nieudacznicy
      >
      > Z ktorym pogladem sie zgadzacie? A moze macie zupelnie inny, tak,jak ja?
      >
      > Pozdrawiam
      > Luiza-w-Ogrodzie
      >
      > Zawieszona na teczy pod gwarancja wizji

      niestety nie mam dzisiaj nastroju na pisanie wlasnych wierszy, chyba muza mnie
      opusicial, ale chcialbym zacytowac wiersz
      tak dla zmiany nastroju i poziomu i


      OGRÓD LUIZY


      W czerwcu najpiękniej ogród zakwita Luizy
      Którego nieistnienie zabija jak topór
      Zawieszony na tęczy pod gwarancją wizji
      Rozżarza się w olśnienie purpurowych kopuł
      W czerwcu najpiękniej ogród zakwita Luizy

      Luiza której lekkość gracja i swoboda
      Metal z rożą a krzemień z obłokiem kojarzy
      Biega bezbronna w ciemnych lewadach ogrodu
      Serca wyryte w korze mając na swej straży
      Luiza której lekkość gracja i swoboda

      Kawalkada dąbrowy czujność sarnich blasków
      Gamę śmiechu Luizy powtarza gdy ona
      Rozrzucająca włosów rozgwiazdę na piasku
      Poddaje nagie gardło śmiechem zwyciężona
      Kawalkada dąbrowy czujność sarnich blaskow

      Łaskę Luizy może zdobyć tylko męstwo
      Pewność rzutu i nerwów szaleńcze napięcie
      Zwycięzco umazany gęstą krwią zwierzęcą
      Przynieś jej lwia paszczęke i serce łabędzie
      Łaskę Luizy może zdobyć tylko męstwo

      Prostotę tajemnicy ogrodu Luizy
      Labiryntów i altan puszcz i klombów kwietnych
      Ptaszarni i rykowisk gonów gazel chyżych
      Pojąć potrafi tylko prawy i szlachetny
      Prostotę tajemnicy ogrodu Luizy

      Którego nieistnienie zabija jak topór
      Realnością śmiertelnych poczekalni ziemi
      Przeklęty rojeniami dzieci i idiotów
      Wydrwiony mgieł nonsensem ginie w neurastenii
      Którego nieistnienie zabija jak topór

      -Andrzej

      • Gość: Pomocny Re: W czerwcu najpiękniej ogród zakwita ... IP: 66.207.104.* 02.06.03, 14:54
        To bardzo ladny wierszyk, ale chyba Ci sie cos pomylilo bo tam jewt teraz zima?
      • luiza-w-ogrodzie Re: W czerwcu najpiękniej ogród zakwita ... 04.06.03, 00:04
        Puciek, rozszyfrowales mnie ;oD

        Pozdrawiam
        Luiza-w-Ogrodzie

        Zawieszona na teczy pod gwarancja wizji
    • xurek Re: Emigrant: zdrajca, tulacz, czy....? 02.06.03, 13:59
      Emigrant z koniecznosci to zjawisko przewaznie smutne.
      Emigrant z wyboru to czlowiek w pewien sposob nietuzinkowy.

      „Ci w kraju“ podlegaja chyba naturalemu rozkladowi statystycznemu
      spoleczenstwa: ilestam to patrioci, ilestam to elita taka czy siaka, ilestam to
      ciemna masa, ilestam to przecietni zjadacze chleba a ilestam to tacy, jak
      coponiektrzy na tym forum itd itp.

      W kraju tez pewnie jest tak, iz sa pozostali z wyboru i pozostali z
      koniecznosci a ich stopien samozadowolenia jest pewnie taki sam, jak u
      podobnych kategorii emigrantow.

      Nastawienie emigrantow/pozostalych w kraju do siebie zalezy od tego, do ktorej
      grupy naleza – konstelacja wybuchowa to chyba ci z koniecznosci po obydwu
      stronach.

      Ja osobiscie nie mam ani nastawienia do Polakow w kraju, ani do emigrantow, mam
      wylacznie nastawienie do konkretnych jednostek.

      Xurek
      • Gość: raciaz Xurek lubie dziwki po bambusie IP: *.proxy.aol.com 03.06.03, 08:58
        sa luzne tzn wy......luzowane
    • gravity Re: Emigrant: zdrajca, tulacz, czy....? 03.06.03, 06:00
      na pewno nie zdrajca
      moze troche tulacz ale szczesliwy tulacz
    • prawdziwystarywiarus Re: Emigrant: zdrajca, tulacz, czy....? 03.06.03, 11:57
      Odpowiedzialem jednemu takiemu na bisie, co okropnie nie lubil emigrantow.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10022&w=6198650&a=6306372


      Zupelnie nie mam pojecia, skad sie bierze dosyc powszechny miedzy Polakami mit,
      ze Polak nigdzie poza Polska nie moze, albo nie powinien, byc szczesliwy, oraz
      ze funkcjonuje, albo powinno funkcjonowac, moralne przypisanie chlopa do ziemi.

      Byc moze to jest spadek po literaturze romantycznej XIX wieku pisanej "dla
      pokrzepienia serc", sienkiewiczowskim "Latarniku" i misji Chrystusa Narodów.
      Jesli tak, to wieszczów nie nalezalo grzebac z honorami na Wawelu, ale rozsypac
      ich popioly po rynsztokach, poniewaz zaszczepili Polakom na wiele pokolen
      zabojcza kulture "narodu wybranego", przekonanie o wlasnej wyjatkowosci.

      Z balaganem i dobrobytem jest roznie. Przezylem w Polsce wiele lat i
      doswiadczylem tam zarowno przerazajacego balaganu jak i (wzglednego)
      materialnego dobrobytu. Potem przezylem prawie rownie wiele lat na emigracji, i
      na wlasnej rzyci wypraktykowalem, co ma do zaoferowania Zachód - tak w sensie
      dodatnim jak i ujemnym. Porównuje w dluzszej skali czasowej; dawno tez minelo
      mi podniecanie sie zachodnimi gadgetami i blyskotkami.

      Glowna przyczyna, jojama, dla ktorej dzis, kiedy mam juz swoje lata, ani dzien
      mi nie mija, bym sobie po cichu nie powinszowal emigracyjnej decyzji sprzed
      wielu lat, nie ma nic wspolnego z polityka, sukcesem zawodowym ani materialnym,
      a wszystko z charakterem narodowym rodaków.

      Zadnego wielkiego majatku na emigracji nie zrobiłem i pewnie już nie zrobię.
      Zyje za dwoma oceanami spokojnie i skromnie, w nieokazalym, ale wlasnym domu,
      otoczony rodzina, ktora tutaj zalozylem, i przyjaciolmi, ktorych tu poznalem.
      Zycie ukladam sobie tak, jak sam uwazam. Materialnie, zylbym w Polsce podobnie
      jak tutaj, a moze nawet odrobinę lepiej - mam wystarczająco chodliwy zawód. Nie
      w tym jednak rzecz.

      Rzecz w tym, ze na antypodach nie musze zyc między ludzmi, ktorzy wszystko
      wiedza lepiej.

      - Między ludzmi, ktorzy w Polsce kazdemu wejdą na glowe i o wszystkim beda
      pouczac nie znoszacym sprzeciwu tonem.

      - Między ludzmi, ktorzy muszą bezustannie, obsesyjnie dłubać przy wszystkich
      aspektach prawa, co daje bezustanną zmianę podstawowych parametrów życia
      publicznego, brak stabilności w jakiejkolwiek dziedzinie, i ogólną atmosferę
      życia na huśtawce, gdzie przedsiębiorca lub inwestor nie zna dnia ani godziny,
      więc traci ochotę na przedsięwzięcia długofalowe - stąd polski imperatyw
      kolesiów, by się szybko nachapać, bo jutro może byc za późno.

      - Między ludźmi, ktorzy nie sa w stanie niczego zostawic w spokoju, by szło
      własnym, wypróbowanym torem, dyktowanym przez życie, oraz nie mogą wytrzymać by
      drobiazgowymi przepisami nie regulować wszystkiego, co jeszcze zostało
      nieuregulowane (czy wiesz na przykład, że Polska, kraj w większości nizinny,
      jest jedynym krajem na świecie posiadajacym USTAWĘ drobiazgowo regulującą
      uprawianie wspinaczki wysokogórskiej?)

      - Między ludzmi, ktorzy wymyslaja skomplikowane strategie, azeby blizniego
      swego przymusic, by zyl tak, jak oni uwazaja, a nie tak, jak on sam sobie
      zyczy.

      - Między ludzmi, ktorych ja nie znam ani oni mnie nie znaja, ktorym nie
      zrobilem nic złego, ale już przy pierwszym w zyciu spotkaniu zieją mi w twarz
      najczarniejsza zawiścią i podejrzliwością, wymagaja podporządkowania, albo
      traktuja mnie jak głupca lub wroga, by w ten sposob dodac sobie ducha i
      wynagrodzic własne niepowodzenia.

      Wierz mi albo nie wierz, twoja sprawa, ale tu, gdzie dzis mieszkam, tego
      wszystkiego po prostu nie ma.

      Jojama, chcialbym cie zapewnic, że moja nieobecność w "polskim piekle", oraz
      święty spokoj, niedostępny w Polsce nikomu i za żadne pieniądze, są dla mnie
      warte wszystkich dotychczasowych, teraźniejszych i przyszlych moralnych i
      materialnych strat, wyrzeczeń i poświęceń oraz, w końcowej perspektywie,
      własnego pogrzebu w twardej australijskiej ziemi.

      Ty sam, naturalnie, układaj sobie zycie tak, jak sam uwazasz, w takim bałaganie
      lub dobrobycie, jaki ci odpowiada. Ale nie wytrząsaj sie nad innymi, ktorzy
      wlasne zycie ukladaja inaczej, albo gdzie indziej, niz ty.

      Odpuść też sobie tyleż popularną co prostacką propagandę z epoki wczesnego
      Gomułki, że miejsce Polaka jest wyłącznie w Polsce, a kto myśli inaczej, ten
      jest renegat i zdrajca.
      • Gość: Pomocny Re: Emigrant: zdrajca, tulacz, czy....? IP: 66.207.104.* 03.06.03, 14:41
        Z tego co tu ostatnio przeczytalem, to odnosilem wrazenie ze jestes jakims
        paszportowym freakiem ... Kto byl gorszy: Norwid czy Mickiewicz (Litwin)?
        • prawdziwystarywiarus Re: Emigrant: zdrajca, tulacz, czy....? 03.06.03, 14:54
          Gość portalu: Pomocny napisał(a):

          > Z tego co tu ostatnio przeczytalem, to odnosilem wrazenie ze jestes jakims
          > paszportowym freakiem ... Kto byl gorszy: Norwid czy Mickiewicz (Litwin)?


          1. Jak zawsze - czytaj co pisze, i wyrabiaj sobie wlasne zdanie.

          2. Wart byl jeden drugiego, bo skanalizowali jakiekolwiek praktyczne mysli
          Polakow w mistyczne zrywy ducha, lezace u podstaw polskiej "cywilizacji
          roszczeniowej"; minimalnie gorszy byl zapewne A.M. z mroczna dusza litewska.
          C.N. mial przeblyski zdrowego cynizmu ("policje jawne, tajne i dwuplciowe").
      • luiza-w-ogrodzie Re: Emigrant: zdrajca, tulacz, czy....? 04.06.03, 00:06
        Moja wizja Australii i powody, dla ktorych czuje sie dobrze sa niemal takie
        same jak opisane przez Starego Wiarusa.

        Tak ubocznie: Wiarus, mozesz dac namiar na ustawe o wspinaczce wysokogorskiej?
        Znam kilka osob, ktore na pewno ucieszy czytanie tegoz.

        Pozdrawiam
        Luiza-w-Ogrodzie

        Zawieszona na teczy pod gwarancja wizji
        • Gość: gadula Re: Emigrant: zdrajca, tulacz, czy....? IP: *.sympatico.ca 04.06.03, 01:50
          Ty se lepiej znajdz jakiegos zaganiacza i odlurz ta swieczke, hehe!
        • prawdziwystarywiarus Regulacja ustawowa odpadania od ściany 04.06.03, 12:50
          luiza-w-ogrodzie napisała:

          > Moja wizja Australii i powody, dla ktorych czuje sie dobrze sa niemal takie
          > same jak opisane przez Starego Wiarusa.
          >
          > Tak ubocznie: Wiarus, mozesz dac namiar na ustawe o wspinaczce
          wysokogorskiej?
          > Znam kilka osob, ktore na pewno ucieszy czytanie tegoz.
          >
          > Pozdrawiam
          > Luiza-w-Ogrodzie


          kw.krakow.pl/ustawa.html.
          www.gia.alpinizm.pl/pismo/gia/uzasad79.htm
          ROZPORZĄDZENIE RADY MINISTRÓW
          z dnia 27 listopada 2001 r. w sprawie uprawiania alpinizmu. Na podstawie art.
          53 ust. 2 ustawy z dnia 18 stycznia 1996 r. o kulturze fizycznej (Dz. U. z 2001
          r. Nr 81, poz. 889 i Nr 102, poz. 1115)

          Szczegółowość tego rozporządzenia jest taka, że szczęka opada. Na przykład,
          czytamy tam, że w skałkach wolno się wspinać każdemu, bez zezwoleń, ale tylko z
          górną asekuracją; z dolną asekuracją już nie każdemu, bo na to trzeba mieć
          papier. Natomiast na wspinanie w górach papier trzeba mieć bez względu na
          rodzaj asekuracji. Szczęśliwy to kraj, którego rząd ma czas na zajmowanie się
          takimi pierdołami. Przedtem, od odzyskania niepodległości w 1918 roku aż do
          2001 roku, każdy mógł iść się zabić w górach bez potrzeby ustawowej regulacji
          okoliczności odpadnięcia od ściany. Nie znam żadnego innego kraju, który
          roztrząsałby takie rzeczy szczegółowo w swoim prawodawstwie. Polska jest
          pionierem w skali światowej, ponieważ jej Rada Ministrow np. rozróżnia pomiędzy
          wspinaniem w jaskiniach i wspinaniem na powierzchni, na które to rodzaje
          wspinania należy w Polsce mieć osobne papiery.

          Kiedy nie wiadomo o co chodzi, chodzi o pieniądze. Karty upoważniające do
          wspinaczki (sześć rodzajów!) wydaje Polski Związek Alpinizmu, naturalnie nie za
          darmo; kursy wspinania akredytuje PZA, też nie darmo; instruktorów licencjonuje
          PZA, znowu nie darmo, zezwolenia na osadzanie stałych haków asekuracyjnych w
          skałach wydaje PZA, za osobną opłatą (nie żartuję). Podziwiać należy siłę
          lobbyingu, który pozwolił nadać tej maszynce do pieniędzy rangę rozporządzenia
          RM wydanego na podstawie ustawy
          • Gość: Mirko Emigrant ma często przewalone i nie w paszportach IP: *.union01.nj.comcast.net 04.06.03, 15:21
            "Na Greenpoincie brutalnie napadnieto Polke -
            Z zyletka i kwasem

            Dwoch czarnoskorych nastolatkow zaatakowalo Polke na Greenpoincie, przecinajac
            jej twarz zyletka i oblewajac substancja toksyczna, prawdopodobnie kwasem.

            Zdarzenie mialo miejsce w poniedzialek o godz. 10:20 rano w biurze adwokackim
            Legal Service Michael M. Obregon, polozonym na rogu Driggs Avenue i Leonard
            Street. Wtargnelo do niego dwoch nastoletnich Afroamerykanow, z ktorych jeden
            mial w reku telefon komorkowy, drugi butelke z plynem.

            Gdy jedna z pracownic, 27-letnia Agata, zapytala, w czym moze pomoc, jeden z
            nich podszedl do niej i zlapal za wlosy, ucinajac ich pasmo. Nastepnie ukryta
            pod komorka zyletka przecial jej policzek. Rana ciagnela sie od ucha przez
            caly policzek, az za nos. Wowczas drugi napastnik wylal na Agate i druga
            pracownice zawartosc butelki. Byla to substancja zraca, najprawdopodobniej
            kwas. Butelke porzucil na miejscu zdarzenia; jest ona w tej chwili poddawana
            badaniom laboratoryjnym.

            "Nasze ubrania byly zniszczone, a w miejscu, w ktorym substancja spadla mi na
            reke, mam podrazniona skore, wiec chyba byl to kwas" ­ twierdzi druga
            pracownica biura, swiadek zdarzenia. Napastnicy zbiegli. ­ Agata byla w szoku i
            chyba nie zdawala sobie sprawy, ze miala na twarzy rane. Powiedzialam jej,
            zeby poszla zmyc z siebie ten plyn, a kiedy wrocila, byla cala zalana krwia" ­
            opowiada wstrzasnieta pracownica biura.

            Agate zabrano do szpitala Bellevue na Manhattanie, gdzie zalozono jej 30
            szwow. Po poludniu wypuszczono ja do domu po wykonaniu badania oczu, gdyz
            Agata skarzyla sie na problemy ze wzrokiem.

            Motywy dzialania napastnikow nie sa znane. "Poczatkowo myslalysmy, ze chodzi o
            pieniadze, ale na biurku stala torebka z pieniedzmi, ktora sie w ogole nie
            zainteresowali" ­ opowiada swiadek zajscia. "W trakcie calego zdarzenia nie
            zostalo wypowiedziane ani jedno slowo, wiec trudno powiedziec, co kierowalo
            dzialaniem nastolatkow. Oni po prostu weszli do biura, zaatakowali jego
            pracownice i bez slowa wyszli, nie sposob wiec spekulowac co do motywow ich
            postepowania" ­ uwaza prowadzacy sledztwo w tej sprawie detektyw Revas z
            posterunku na Greenpoincie.

            "Nie jestesmy w stanie powiedziec, czy ci mlodzi przestepcy, jeden w wieku 17-
            21 lat, drugi 17-19, nalezeli do jakiegos gangu i jakimi pobudkami sie
            kierowali ­ powiedziala Jennara Everleth z biura Deputy Commisioner Public
            Information. ­ W tej okolicy tego rodzaju wydarzenia nie nastepuja zbyt czesto.
            W tym roku byla to 22. napasc na Greenpoincie, w wyniku ktorej nastapilo
            fizyczne uszkodzenie ciala. Dla porownania ­ w roku ubieglym w tej okolicy
            odnotowano 42 tego rodzaju incydenty". W bezposrednim sasiedztwie biura
            znajduje sie tez szkola zawodowa Brooklyn High School of Automotive Trades, do
            ktorej uczeszcza wielu Afroamerykanow, nie wiadomo jednak, czy dwaj przestepcy
            sa jej uczniami.

            Jedna z hipotez zaklada, ze napad byl rodzajem inicjacji w gangu. Sledztwo
            trwa.

            Ewa Kern-Jedrychowska

            Jesli ktokolwiek byl swiadkiem tego wydarzenia, jest proszony o kontakt z
            policja badz redakcja "Nowego Dziennika".
          • luiza-w-ogrodzie Re: Regulacja ustawowa odpadania od ściany 05.06.03, 01:08
            Dzieki, Stary. Posle te linki do znajomych wspinaczy, chyba ze smiechu odpadna
            od monitora...

            Pozdrawiam
            Luiza-w-Ogrodzie

            Zawieszona na teczy pod gwarancja wizji
            • Gość: StaryW Re: Regulacja ustawowa odpadania od s´ciany IP: *.sympatico.ca 05.06.03, 01:41
              luiza-w-ogrodzie napisa?a:

              > Dzieki, Stary. Posle te linki do znajomych wspinaczy

              A jurz myslalem, ze to Ty Kacza Dupo chcialas sie wspinac, hehe ...
              • general-uop Zoba jaka on pikna 05.06.03, 01:46
                roscar.hypermart.net/luiza_5.jpg
                • Gość: swiatlo Re: Zoba jaka on pikna IP: *.sympatico.ca 05.06.03, 02:26
                  KACZA DUPA !!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka