Dodaj do ulubionych

Venus (****) - Side Titreyengol

28.07.07, 12:47
Hotel Venus rozni sie niewiele od zdjec zamieszczonych na stronie. basen jest
troche mniejszy ale poza tym nie mozna sie czepic. moze jeszcze to,ze hotel
jest odrobine dalej od plazy niz pisano w folderze.dla mnie jednak kilka
minut spacerkiem do plazy nie bylo problemem. pokoje sa czyste i nienajgorsze
choc niektore rozna sie standardem ( nasz byl ok, poza wanna niepasujaca do
reszty - stara, zolta i nienajlepiej dzialajacy prysznic). znajomi trafili na
duzo mniejszy pokoj, z balkonem metr na metr i wykonczeniami z poznych lat 80-
tych). nie wiem od czego to zalezalo. pewnie przypadek. okolica jest
przyjemna. typowe miasteczko wypoczynkowe. do side jest kilka minut drogi
dolmuszem. cena 1 euro. dolmusze jezdza co kilka minut wiec z dojazdem nie
ma problemu. podobnie do manavgatu za ta sama cene.
jedzenie w hotelu bylo b. dobre. wybor bardzo duzy, wiec kazdy znajdzie cos
dla siebie. lunch wydawany jest w hotelu i na plazy, choc ten na plazy jest
skromniejszy i raczej monotonny (dominowalo spagetti, frytki, mieso mielone i
surowki). bar na plazy jest czynny tylko do 16:00. w itace informowali mnie,
ze dluzej.
rezydentki...........temat rzeka. nasza rezydentka, niejaka pani ULA,
nazwiska nie raczyla podac, reprezentowala bardzo niski poziom
zainteresowania. mozna wrecz powiedziec, ze zaden. spotkala sie z nami dnia
nastepnego po przyjezdzie i czas spedzony na tym spotkaniu to czas stracony.
na temat wycieczek fakultatywnych czytala z kartki i to bardzo pobieznie,
inne podane przez nia informacje byly albo bledne albo nie bylo ich
wcale. wedlug niej wszystko bylo na tablicy informacyjnej. najwazniejsze
oczywiscie bylo: ceny wycieczek. w hotelu byla dwa razy w tygodniu przez
okolo 1-1,5 ale nikt nie korzystal z jej rad. jak dla mnie typowy przyklad
ignoranta. poza tym jest tam bardzo duzo rosjan i niemcow. wszystkie imprezy
w hotelu odbywaja sie w tych jezykach. zreszta, na wiekszosci ulotkach itd
napisy sa rowniez w tych jezykach. angielski jest ale nie az tak popularny i
raczej w dosc ograniczonej formie. napisz maila to wysle zdjecia i inne
pomocne informacje.

aligator2019@gazeta.pl
Obserwuj wątek
    • turhotel Re: Venus (****) - Side Titreyengol 23.01.08, 09:48
      Hotel składa się z dwoch budynkow, starszego i nowszego
      (mniejszego). Pokoje w nowszym budynku zaczynaja sie od numeru 400,
      sa wieksze i maja ladniejsze lazienki. Ogolnie hotel nastawiony jest
      najbardziej na Niemcow, ale Polacy byli w nim dopiero pierwszy rok,
      wiec podobno ma sie to zmienic :) Szczególnie animacje wieczorne,
      gdyż praktycznie wszystko bylo w jezyku niemieckim. Animatorzy w
      porzadku, choc czasem zbyt nachalni. Młodzi ludzie powinni jechać
      tam w okresie lipiec-sierpien, bo we wrzesniu pobliskie lokale i
      dyskoteki swieca juz pustkami, badz przesiaduja w nich starzy Niemcy
      ogladajacy lige niemiecka.
      Ale poza tym wszystko jak najbardziej na plus. Jedzenia duzo i
      bardzo smaczne! Rowniez w barze na plazy, gdzie mozna spokojnie
      najesc sie nie idac na obiad do hotelu! W barze na plazy sa rowniez
      soki, napoje i piwo!
      Hotel bez watpienia zasluguje na 4 gwiazdki, pewnie mialby 5, gdyby
      byl blizej plazy, ale maly spacerek przez "bazarek" nikomu nie
      zaszkodzi :))

      Pablo
    • turhotel Re: Venus (****) - Side Titreyengol 04.02.08, 17:25
      Byłam w Venus 2 tyg lipca 2007. Plusy hotelu wg. mnie: bardzo!
      smaczne jedzenie [choć to rzecz gustu ,dla mnie w smaku lepsze niż w
      innych hotelach w Turcji,nawet 5*], Ladny zadbany teren,dużo
      zieleni, miła obsługa. Minusy:trzeba dojść na plażę ok 350m, drogą
      ze sklepami, bez ruchu samochodowego. Jeśli ktoś jedzie bez dzieci i
      nastawia się na rozrywki nocne, to zdecydowanie lepsza jest
      Alanya. Ogólnie z pobytu byłam bardzo zadowolna. Pobyt w hotelu
      zdecydowanie wart swojej ceny.

      emc
    • turhotel Re: Venus (****) - Side Titreyengol 23.05.08, 12:53
      Cześć - właśnie wróciłam z hotelu Venus w Side - wyjazd organizowany
      przez biuro Itaka.
      Ze swojej strony dodam następujące komentarze:
      1) hotel Venus - jest naprawdę w porządku. Zdjęcia katalogowe oddają
      rzeczywistość i poza delikatnym grzybkiem na kafelkach w jednym
      miejscu w łazience, nie rozczarowałam się tym co zastałam na
      miejscu. Pokoje są sprzątane i odkurzane codziennie, ręczniki
      wymieniane co dwa dni, pościel chyba też - nie jestem pewna, bo
      codziennie była tak dokładnie ułożona i wyprostowana przez panie
      pokojowe, że sprawiała wrażenie świeżej i czystej. Tarasik - nie
      gigant, ale OK dla dwóch osób. Mała lodóweczka, codziennie 1,5 l.
      wody przynoszone przez panie pokojowe.

      2) jedzenie w ramach all inclusive - krótko mówiąc nie do
      przejedzenia. Śniadanie, lunch (serwowany również na plaży, w nieco
      okrojonym składzie), popołudniowa kawa + ciastka i kolacja - w
      zasadzie nie ma czasu i okazji żeby nawet trochę zgłodnieć. Wybór
      dań bardzo duży, mnóstwo warzyw - gotowanych, pieczonych,
      grillowanych i tych surowych na sałatki, codziennie coś z grilla,
      dużo deserów (bardzo słodkie!). Jedzenie jest naprawdę smaczne i
      nawet maruda cos tam zawsze dla siebie znajdzie (oczywiście goscie
      niemieccy, którzy stanowili większość gosci hotelu mając do wyboru
      wszystkie te lokalne potrawy warzywno/ mięsno/ rybne wybierali
      co??? - najczęściej frytki z keczupem...). Acha, jak dla mnie
      troche za mało dań "morskich" - w ciągu tygodnia tylko dwa razy do
      menu trafiła ryba, innych owoców morza nie było ani razu.

      3)napoje, alkohole - w ramach all inclusive cały czas dostępna jest
      kawa (niestety z automatu, trochę plastikowy smak), herbaty (różne
      torebki do wyboru), tzw. soki (pisze tzw., bo to co leci z automatu
      jako np. sok pomarańczowy to cienki syropik rozpuszczony w wodzie),
      woda, piwo Efes (inne gatunki za dodatkową opłatą) i lokalne
      alkohole mocne - my próbowalismy z tej grupy lokalnego ginu no i
      oczywiście raki (anyżkowy alkohol - mój mąż lubi takie wynalazki, ja
      wolałabym już chyba napić sie płynu do płukania ust :-)))).

      4) plaża, odległość do plaży - z hotelu do plaży trzeba przejść
      jakieś 300-400 metrów, idzie się przyjemnym deptaczkiem ze
      straganami, sklepami i knajpkami, więc nie stanowi to żadnego
      problemu. Plaża piaszczysta i czysta, brzeg morza również
      piaszczysty, miejscami drobne kamyczki, więc polecałabym jednak
      gumowe obuwie - raz z uwagi na te kamyczki a dwa, że po godzinie 11,
      12, kiedy słońce juz dobrze przygrzewa trudno jest zrobić nawet krok
      po mocno rozgrzanym piasku. Acha - trzeba uważać przy kąpieli, bo
      przy brzegu bardzo szybko następuje gwałtowny spadek gruntu - po
      zrobieniu dosłownie dwóch kroków w morze woda sięga nam do pach/
      szyjki ( a nie jestem niską osobą).

      5) baseny, otoczenie hotelu - świetne dwa baseny - jeden duży (+
      brodzik dla dzieci) - najczęściej okupowany, moze ze względu na
      lepiej zaopatrzony bar. I drugi nieco mniejszy (+brodzik) -
      wyposażony w całkiem przyzwoite zjeżdzalnie/ rury dla dzieci - tu
      na ogół nie było problemów ze znalezieniem wolnego łóżka.

      6) animacja - nie jestem szczególną fanką niańczenia turystów w ten
      sposób, ale jeżeli ktoś lubi takie ceregiele to codziennie może dać
      sie wciągać w rózne gry i zabawy basenowe typu "podaj mokrą gąbkę".
      Wieczorami - i to stanowiło dla mnie powód do rozczarowania -
      zamiast puścić gościom jakąś dobrą muzyczkę i zachęcić do tańców,
      animatorzy silili się na organizowanie beznadziejnych przedstawień w
      mini-amfiteatrze na świeżym powietrzu. Jeżeli kogoś śmieszą skecze
      typu "kobieta-orkiestra" (pan tańczy z panią, potem pani rozkłada
      nogi a pan udaje ze gra na niej jak na harfie oczywiście trącając
      niewidzialne struny w okolicach jej pupy, itd. itp), albo zachwyca
      blond Rosjanka udająca, że umie zatańczyć taniec brzucha, to OK, ale
      ja naprawdę wolałabym po prostu wypić drinka i potańczyć z moim
      facetem.

      OK, tyle ode mnie, jeżeli ktoś ma jakiekolwiek inne pytania
      dotyczace miejsca, hotelu - chętnie odpowiem.

      Acha - jeszcze jedna kwestia:
      Opóźnianie godzin odlotów i nieinformowanie o tym pasażerów z
      odpowiednim wyprzedzeniem.
      Itaka zachowała się bardzo nie fair, bo nikt nie raczył poinformować
      nas wcześniej o tym, ze godziny odlotów zarówno z polski, jak i w
      drodze powrotnej z Turcji zostaną opóźnione o ok. 3-4 godziny. W
      polsce kazano przyjechać nam na lotnisko o 21, i zamiast o 23
      odlatywalismy dopiero o 1:30 w nocy. Z powrotem - dzień przed
      wyjazdem poinformowano nas, że zamiast o 20 wylatujemy z Antalii
      dopiero około północy. Na naszą sugestię, ze dobrze byłoby zadzwonić
      do Polski i poinformowac turystów, którzy tak jak my tydzień
      wczesniej wybiorą sie na lotnisko na 21 i będą zmuszeni koczowac tam
      bez sensu długo w noc, pani rezydentka z kamienną miną
      zasugerowała "dobrze, to prosze to zgłosić na piśmie do naszego
      biura w Polsce". Wystarczył jeden telefon, ale oczywiście go nie
      wykonano i jak my dotarlismy wreszcie do Polski o 2 w nocy,
      widzieliśmy w sali odlotów ludzi, którzy od 21 koczowali na lotnisku
      czekając na to, zeby polecieć do Antalii tym samym samolotem, którym
      myśmy przylecieli. My dorośli, choć wkurzeni, jakoś to znieślismy,
      ale serce mi sie ściskało kiedy patrzyłam na te wszystkie maluszki
      śpiące po kątach na lotnisku.
      Zero wyobraźni ze strony Itaki, tym bardziej, że widać iż biuro
      dokładnie, z wyprzedzeniem wie o trwałych przesunięciach godzin
      odlotów, ale z niewiadomego mi powodu nie chce się ta informacją
      dzielić z podróżnymi.

      mailto;kamahi@gazeta.pl
      • turhotel Re: Venus (****) - Side Titreyengol 19.06.08, 21:35
        to był ostatni hotel na trasie autobusu z lotniska jechalismy więc
        jakieś 1.5h
        - w recepcji zaproponowano nam family room na 2 os + 1 dziecko - był
        to dodatkowy pokój za 100$, ale tego samego dnia propozycje dla
        innych gości były od 50$ do 150$, ostatecznie wzielismy stabdarsowy
        za free - było ok
        - w recepcji posługują się angielskim ale nie wszyscy, genaralnie
        mało kto mówi po angielsku, raczej niemiecki i rosyjski, długowłosa
        kelnerka mówi po angielsku
        - pokoje sprzątane codziennie, wymieniane ręczniki, zostawialiśmy
        bakszysz od 1$ do 2 euro
        - nie wolno z baru przy dużym basenie zabierać pizzy na talerzu!!!
        na mały basen - była z tego powodu afera, wyrywanie pizzy, krzyki po
        turecku i 3 osoby z obsługi zaangażowane do zdycyplinowania mnie.
        Postawiłam na swoim, nie dałam się a chodziło o ten nieszczęsny
        talerz...
        - przewaga gości niemickich, dających kelnerom duże napiwki nawet po
        10 euro sprawia że jesteśmy mniej chętnie obsługiwani przez kelnerów
        a tak na marginesie mnie ich obsługa nie była jakoś wyjątkowo
        potrzebna...
        - jedzenia duzo, dobre, choc ciasta przesłodki i daleko im do naszych
        - nie wolno zabierac nic z restauracji - jedna rosjanka o dwie
        śliwki miała aferę
        - jeśli wylatuje się z powrotem przed śniadeniem trzeba to zgłosić w
        recepcji albo kelnerom, bo przysługuje za śniadanie taki suchy
        prowiancik... (dla grupy min. z Krakowa)
        - raffting absolutnie nie dla dzieci poniżej 6 roku życia, a nawet
        straszych...zimna woda, cały czas na mokro...
        - turecka łaźnia program Venus - polecam...suuuper, trzeba się
        targować...
        - wszędzie się targować, targować, targować...pierwsza cena BYWA
        ZAWROTNA A POTEM ZE 150 EURO ROBI SIĘ 50 $...
        - kupować dużo u jednego sprzedawcy, bo im więcej u jednego tym
        lepsza cena, za pojedynńcze rzeczy wołają dużo i nie chcą opuszczać,
        nie bać się niby niezadowolonym wychodzić ze stoiska bo oni wołają i
        opuszczają cenę
        - podróbki marek są różnej jakości a są tam same podróbki, a ceny
        bywaja różne ...dla każdego klienta inna cena...mozna kupic cos
        bardzo tanio, albo drogo..
        - klimatyzacja niby na 16 stopnia nastawiona ale to raczej chłodny
        nawiew, mało korzystaliśmy bo noce nie były gorące (ale to dopiero
        czerwiec)
        - animacje po niemiecku rosyjsku angielsku, dla dzieci w każdy
        wieczór to samo...
        - zabawy wodne przy dużym basenie - braliśmy udział, można się
        pośmiać
        ada
        • tango-anava Re: Venus (****) - Side Titreyengol 27.06.08, 17:27
          Byłam w tym hotelu w czerwcu. Mogę polecić z czystym sumieniem
          każdemu kto ceni kameralne hotele. Teren bardzo zadbany, jedzenie
          doskonałe, obsługa uczynna i miła. Najlepiej porozumiewać się w jęz.
          niemieckim. 90% gości to Niemcy, poza tym Rosjanie i garstka
          Polaków. Miałam pokój w głównym budynku z widokiem na basen -
          przyjemny, czysty, spory balkon. Zdecydowanie Titreyengol to miejsce
          dla osób ceniących spokój i lubiących wypoczywać z książką na plaży.
          Było też sporo osób z dziećmi i myślę, że też jest to dla nich dobre
          miesjce. Co do atrakcji wieczornych, to nie byłam zaintesowana tym
          co organizuje hotel, bo były to animacje w jęz.niemieckim i
          zdecydowanie nie w moim guście ( jakieś mało śmieszne kabarety ).
          Wybierałam się wówczas do knajpki przy drodze na plażę, można tam
          potańczyć, albo poprostu posiedzieć przy drinku i pogadać ( także z
          miejscowymi - co szczególnie polecam, bo są to uroczy ludzie ).
          Wybieram się tam za rok!!!
          • jagu-3 Re: Venus (****) - Side Titreyengol 16.07.08, 11:00
            Byliśmy w tym hotelu na przełomie czerwca/lipca br.Ma on sporo zalet-
            lokalizację(dla lubiących spokojne miejsca),jedzenie,animacje, dosyć
            dobrą infrastrukturę dla dzieci,czystość. Mimo to nie polecam go- ze
            względu na słabą obsługę, wyraźnie faworyzującą Niemców i ignorującą
            inne nacje. Dla mnie to taki średniak, nie wróciłabym do niego.
    • blasz_ka Re: Venus (****) - Side Titreyengol 24.04.09, 15:15
      Bylem tam 2 lata temu z zona i corka. Hotel czysty, cichy tak jak i sama
      miejscowosc. Nie przesadzam z wymaganiami (to tylko wakacje za kilka tysiecy zl
      a nie kurort na Bahama za grube tys. $$) i jak dla mnie (rowniez zony) bylo
      super. Potwierdzam, ze maja wysmienite jedzenie i bardzo urozmaicone. Ja nie
      zauwazylem faworyzowania Niemcow. Poprostu dla mnie naturalnym jest ze kelner
      jest nieco milszy dla tego kto daje napiwki. Choc musze przyznac, ze na stolowce
      pare razy chcailem zostawic napiwek kelnerowi i nie chcial wziasc. To co mnie
      zaskoczylo to fakt, ze wszyscy Turcy baardzo lubili dzieciaki co oczywiscie
      podobalo sie mojej wowczas 3 letniej corce. O odleglosci do plazy juz pisano. Ja
      przelezalem tydzien nad...basenem:) Ale spacerek nad morze to bardzo przyjemna
      rzecz wiec nie ma sie o co martwic. Co do animacji - ja bralem w nich udzial
      choc niemiecki znam slabo i rosyjski tez. Wiadomo, jadac z dziecmi trudno wyjsc
      wieczorem do knajpki. Ale powiem szczerze, ze animacje uwazalem za normalne. Nie
      prezentuja jakiegos wysokiego poziomu, no ale chyba nikt sie nie spodziewa, ze
      bedzie to teatr? Ot taka zabawa dla turystow. Rowniez mog powiedziec, ze to nie
      moj gust- ale przeciez wakacje rzadza sie swoimi prawami.
      W tym roku w maju jade w to samo miejsce tym razem z 1 dzieckiem wiecej ;)
      • marta.ros2 Re: Venus (****) - Side Titreyengol 06.08.09, 14:52
        Wczoraj wróciłam z hotelu venus w titreyengol. Byłyśmy tam z koleżanką i dwójką dzieci tydzień. Jedzenie bardzo smaczne, nikt z nas nie miał problemów z żołądkiem. Niestety przytyłyśmy po 2 kg :) tak nam smakowały posiłki. Woda w basenie czysta, codziennie wieczorem chlorowana. Kelnerzy mili i uprzejmi najchętniej dogadywali się w języku niemieckim choć po polsku też mówili kilka zdań. Plaża niestety mnie rozczarowała. Brzeg piaszczysty jednak wejście do morza żwirowe i kamieniste, szybko robi się głęboko. Dzieci gdy zaczęły kopać łopatą zamek z piasku okazało się że pod spodem jest właśnie zwir i kamienie. Po 2,3 metrach od brzegu w morzu znajdują się płyty kamienne. Co jakiś czas w morzu znajdują się jakby schody z płyty dlatego olbrzymie fale uderzają o brzeg. Mojej córce plaża bardzo się podobała, gdy morze wyrzucało ją z kółkiem do pływanie na brzeg.
    • turhotel Re: Venus (****) - Side Titreyengol 03.08.10, 10:48
      Byłam w Venus w czerwcu z dziećmi. W hotelu jest czysto, jedzenie
      bardzo dobre :) o której godzine zajdziesz wszystko jest jak na
      początku. Z leżakami nie było większego problemu, na plaży bar można
      również zjeść obiad. Kelnerzy głównie nastawieni na Niemieckich
      turystów- stoliki na kolacje im zajmowali stawiając napoje. My mimo
      napiwków po napoje do kolacji musieliśmy chodzić sami. Ogólnie hotel
      fajny - obłożenie w czerwcu rodziny z dziećmi i emeryci. Młodzieży
      zero.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka