Dodaj do ulubionych

Szwecja - zwiedzanie, co i jak warto zobaczyć

04.08.07, 12:24
Szwecja… zwiedzanie
(wątek stanowi kontynuację tego:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=743&w=66987861)
1. Biuro turystyczne – „Turistbyra” znajduje się w każdym miasteczku i jest to
instytucja, której pochwał szczędzić nie można. Bez problemu można dogadać się
tam po angielsku. Pracownicy doradzą wam co i kiedy zwiedzić, w jaki sposób i
za ile gdzieś dojechać, jaka będzie pogoda, gdzie i w jakiej cenie przenocować
lub rozbić namiot. Co więcej dadzą wam ulotki, dokładne mapy, druki reklamowe,
foldery, przewodniki, a wszystko to po angielsku albo nawet – co wprowadziło
mnie w zdumienie – po polsku! Oczywiście za darmo i z uśmiechem na ustach smile
Co więcej, jeśli poprosicie, pozwolą wam skorzystać z komputera i Internetu.
Podsumowując, nawet gdy macie dokładny plan dnia, to pierwsze kroki w danym
mieście skierujcie do biura turystycznego. Na pewno nie wiecie wszystkiego, a
dzięki ich pomocy można trafić do miejsc magicznych, o których nie ma wzmianki
w przewodniku kupionym w Polsce.

2. Karta turystyczna - Gdy planujesz intensywne zwiedzanie czy to w
Sztokholmie czy Goteborgu, koniecznie wykup odpowiednio tzw. Stockholmkortet
lub Goteborgspasset. Pozwalają one na bezpłatne poruszanie się po mieście –
autobusem, metrem lub tramwajem (poza tym pełni funkcję opłaty za większość
parkingów). Co najważniejsze zastępują bilety wstępu do wszystkich
ważniejszych muzeów i atrakcji turystycznych. Ważne jest, by kupując taką
kartę dobrze zaplanować zwiedzanie i maksymalnie wykorzystać czas. Karta jest
ważna 1, 2 lub 3 dni, a dokładniej 24, 48 lub 72 godziny od momentu jej
aktywacji, czyli skorzystania z pierwszej atrakcji. Szczegóły poniżej
(wymienię tu tylko najważniejsze punkty, które wchodzą w jej skład i których
według mnie absolutnie pominąć nie można). Ważne jest, żeby wiedzieć, że taka
karta jest bardzo opłacalna – wejścia do pojedynczych muzeów są bardzo drogie,
a przecież i wygoda poruszania się po mieście bez konieczności kupowania
biletów znacznie wzrasta.

Szczegóły w poniższych odpowiedziach smile
Obserwuj wątek
    • milosz.kadzinski Sztokholm - karta sztokholmska i atrakcje 04.08.07, 12:26
      Sztokholm… karta sztokholmska i największe atrakcje turystyczne
      - Kart sztokholmska – (ceny: 24h – 290SEK, 48h – 420, 72h – 540, dla dzieci
      około 2,5 razy taniej, najlepiej kupić ją w Centrum Turystycznym Sztokholmu w
      Domu Szwedzkim na Hamngatan 27, gdzie jest też duży wybór pamiątek) - pozwala
      na darmowe wejście do 75 muzeów, poruszanie się środkami publicznego transportu
      (w tym metrem), wycieczkę łodzią. Polecam jednak poruszanie się pieszo,
      odległości nie są duże, a Sztokholm jest piękny (niektóre stacje metra warto
      jednak odwiedzić, bo same w sobie są dziełami sztuki). Największe wrażenie
      zrobiły na mnie:

      - Gamla Stan – jest absolutnie piękne, by obejrzeć zamek z zewnątrz i
      pospacerować po Starym Mieście polecam wczesny ranek, jeszcze przed 10, gdy
      zamknięte są muzea; unikniecie dzięki temu nikłej przyjemności zwiedzania wśród
      chmary japońskich autokarów; poza tym wybierzcie się na Gamla Stan, gdy jest już
      ciemno (np. koło północy) – noc dodaje temu miejscu uroku i co ważne nie ma
      nikogo poza wami. Naprawdę warto!
      Nie jestem fanem wnętrz pałacowych, więc na polecenie zwiedzenia zamku w środku
      nie liczcie, ale za to zmiany warty o godzinie 12 odpuścić już nie można. Lepiej
      być tam trochę wcześniej, by zająć dogodną pozycję (w pierwszym rzędzie). Poza
      tym nie przegapcie najwęższej uliczki na wyspie. Ma 90 cm i jest bardzo
      urokliwa. Zresztą po uliczkach Gamla Stan można wędrować godzinami.

      - Vasamuseet – główną atrakcją tego muzeum znajdującego się na Djurgarden jest
      tu okręt Waza wybudowany z rozkazu króla Gustawa II Adolfa, który zatonął w 1628
      roku i został wydobyty z mułu dopiero w latach 60-tych 20 wieku. Jest to miejsce
      magiczne, nie spotkacie takiego niegdzie na świecie. Dzięki wielu piętrom w
      muzeum i pomostom można niemalże dotknąć tego ogromnego okrętu.

      - Skansen ( www.skansen.se ) – znajdujący się także na Djurgarden; znajduje się
      w nim ponad 100 budynków charakterystycznych dla całej Szwecji, jest to niejako
      muzeum na otwartym powietrzu. Znajduje się tam również zoo, w którym podziwiać
      można łosie, wilki, niedźwiedzie i foki (ich karmienie przez obsługę należy do
      większych atrakcji). Na terenie skansenu znajduje się również akwarium
      (www.aquaria.se) – są tam ryby, krokodyle i węże, ale największą frajdę daje
      obserwacja małp, które mają swoje miasteczko za wielką szybą i lemury, które
      biegają wśród ludzi, ale absolutnie nie można ich głaskać, bo pogryzą smile

      - Ratusz – W Stadshuset co roku odbywają się bankiety dla laureatów Nagrody
      Nobla. Zrobienie sobie zdjęcia na słynnych schodach jest nie lada przeżyciem.
      Duże wrażenie robi też Sala Złota. Co ważne, ratusz zwiedza się z przewodnikiem,
      a wycieczki startują o określonych porach i rozpoczynają się od podziału
      turystów na różne grupy językowe (niestety nie ma polskiej, ale angielski czy
      niemiecki pomogą przetrwać wink Polecam też wejście na wieżę ratuszową, skąd
      rozciąga się wspaniały widok na cały Sztokholm.

      - Muzeum Nobla (www.nobelmuseet.se) – tak powinny wyglądać współczesne muzea!
      Sale multimedialne, które potrafią zainteresować i zatrzymać zwiedzających na
      dłużej. Dużo frajdy daje odnajdywanie polskich śladów, np. informacji o
      Skłodowskiej czy zdjęć Polaków – choćby Miłosza i Wałęsy - na katalogu
      wszystkich noblistów przewijającym się pod sufitem.

      - Muzeum historyczne – powiem tylko trzy słowa – Złota Sala i Vastergotland –
      one już są wystarczającym powodem, by zwiedzić Historiska Museet.
      Atrakcji jest rzecz jasna bez liku. Nie wspomniałem o pięknych wieżach
      widokowych, kościołach, rejsach łodzią, rezydencjach królewskich i licznych
      wyspach, z których każda zawiera miejsca godne odwiedzenia. Nie przywołałem też
      Nordiska Musset, bo muzea gdzie jedną z atrakcji jest kompozycja z piłką nożną
      zamknięta w kuchence mikrofalowej po prostu mi się nie podobają.
      Na intensywne zwiedzanie najważniejszych miejsc polecam 3 dni i wykupienie 48h
      karty sztokholmskiej. Tutaj szczegółowe informacje na temat karty:
      www.stockholmtown.com/templates/PageWithList____6445.aspx?epslanguage=EN
      Jeszcze drobna uwaga dla zwiedzających: T (od tunnelbana) oznacza stację metra,
      a nie tramwaju smile
      • milosz.kadzinski Sztokholm - nocleg i jedzenie 04.08.07, 12:27
        Sztokholm… nocleg
        Jeśli szukacie noclegu w Sztokholmie, pomoże wam w tym Hotellcentralen w głównym
        holu Dworca Centralnego. Jest tu taniej niż gdyby rezerwować pokój bezpośrednio,
        a rezerwując miejsce wcześniej, można określić, w którym hotelu chciałoby się
        zamieszkać. Liczcie się jednak z wysokimi cenami, 500 koron za dwójkę w pobliżu
        centrum to i tak będzie tanio, a będąc w Sztokholmie w lecie i tak macie
        szczęście, bo ceny za nocleg są sporo niższe. Ze swojej strony polecam
        Radisson-SAS, który jest zaraz obok Dworca Centralnego. Ja miałem pokój z
        widokiem na… peron. Coś niesamowitego smile Płacąc za hotel, zazwyczaj nie jest w
        to wliczona cena śniadania.
        Rzecz jasna nie brakuje też schronisk, w których nocleg może kosztować 150-200
        koron. Najwięcej frajdy daje nocleg na Alf Chapman – statku z widokiem na Gamla
        Stan (za dwójkę nieco mniej niż 300 koron). Tu konieczna jest bardzo wczesna
        rezerwacja. Oto kilka adresów, które mogą wam pomóc: www.stfchapman.com,
        www.zinkensdamm.com, www.langholmen.com. Co do kempingów, to nie ma ich niestety
        zbyt wiele (a jeszcze mniej jest czynnych poza sezonem) i raczej znajdują się
        daleko od centrum.

        Sztokholm… jedzenie
        Restauracje w Sztokholmie są niestety drogie i w związku z tym miłośnicy
        fast-foodów – przede wszystkim McDonaldsów – będą mogli łatwiej przetrwać te
        kilka dni smile Jeśli jednak zdecydujecie się na wyjście większą grupą do
        restauracji na kolację, polecam wcześniejszą rezerwację. Wieczorami jest tłoczno
        i może nie być miejsc.
    • milosz.kadzinski Goteborg - karta, atrakcje i nocleg 04.08.07, 12:28
      Goteborg… karta goteborska i największe atrakcje turystyczne
      Karta goteborska - (ceny: 24h – 225SEK, 48h – 310, dzieci odpowiednio 160 i 225,
      najlepiej kupić ją w głównym Centrum Turystycznym Goteborga przy
      Kungsportsplatsen 2, w pobliżu miejsca gdzie startują paddany). Zasada działania
      jest podobna jak dla karty sztokholmskiej, a więc darmowe muzea, rejsy i
      transport, tyle że zamiast metra poruszamy się tramwajami. Z czego w ramach
      karty koniecznie skorzystać?

      - rejs łódką Paddan – krótki rejs urokliwą łódeczką po goteborskim porcie i
      kanałach, wpłynięcie do portu, gdzie może trochę bujać i pokonanie drogi pod
      kilkoma mostami jest świetną zabawę. Przewodniczka na łódce mówi w trzech
      językach. Warto od tego rejsu rozpocząć zwiedzanie, bo w kolejce zazwyczaj stoi
      się stosunkowo długo i szkoda marnować czas ważności karty.

      - rejs do twierdzy Nya Elfsborg – rejs na wyspę, gdzie znajduje się twierdza, z
      czasów krwawych walk z Duńczykami. W związku z tym, że przewodnicy odgrywają tam
      rolę mieszkańców wyspy (np. żony księdza) zwiedzanie jest świetną zabawą.
      Takiemu sposobowi przedstawiania swoich miejsc historycznych należy tylko
      przyklasnąć. Na koniec jest chwila wolnego czasu, by twierdzę pozwiedzać we
      własnym zakresie.

      - Muzeum Morskie – to nie jakieś eksponaty za szklanymi szybami, tylko 12
      statków, które można zwiedzać do woli. Dla mnie najciekawsza była łódź podwodna
      i obserwacja tego jak mieszkają i śpią marynarze.

      - Universeum – różne krajobrazy (potoki, lasy, oceany) zamknięte pod dachem!
      Pokonując 3-kilometrową trasę na chwile można się przenieść w inny świat. Oprócz
      części poświęconej środowisku, jest też kilka ciekawych sal. Można np. zobaczyć
      jak wygląda prom kosmiczny w środku albo pogłaskać płaszczkę!

      - Liseberg (liseberg.se/)– karta daje tylko wstęp do parku rozrywki, za
      przejażdżkę kolejką i inne atrakcje, których jest multum płaci się dodatkowo.
      Stosunkowo łatwo jest tu wygrać ogromnej wielkości słodycze. Jeśli widzicie
      kogoś z ogromniastym wafelkiem albo wielką czekoladą, to na pewno wraca z Liseberg.

      - Konstmuseem – Muzeum Sztuki zawiera obrazy, które są znane nawet
      nieinteresującym się sztuką.

      - Muzeum Etnograficzne – w innych miastach zazwyczaj omijam je szerokim łukiem,
      tu nie można tego zrobić. Przedstawione są w nim eksponaty ze wszystkich
      kontynentów i buzia co chwilę otwiera się ze zdziwienia (np. na widok butów
      zrobionych z opony).

      - Utkiken – ze szczytu budynku nazywanego „pomadką”, a znajdującego się przy
      porcie rozciąga się wspaniały widok na Goteborg.

      Miłośnikom sportu polecam wizytę na lub chociaż pod stadionem Ullevi, na którym
      w zeszłym roku odbywały się ME w lekkiej-atletyce. W ramach karty można też
      wypożyczyć rower.

      Na intensywne zwiedzanie Goteborga polecam dwa dni. Jeśli dobrze je
      zaplanujecie, powinien starczyć 24h Goteborgspasset. Tutaj szczegółowe
      informacje na temat karty: www.goteborg.com/templates/Page.aspx?id=992

      Goteborg… nocleg
      Jeśli możecie sobie pozwolić na odrobinę luksusu, wybierzcie Radisson-SAS, który
      znajduje się w pobliżu dworca. Nie chodzi już nawet o jego świetne położenie, bo
      w tym rejonie hoteli znanych światowych sieci jest sporo, ale o wnętrza, które
      robią piorunujące wrażenie.
      Jeśli zaś zależy nam na tańszym noclegu, warto przemyśleć kwestię pakietu
      goteborskiego (miejsce w pokoju dwuosobowym, karta goteborska i ewentualnie
      śniadanie). Najlepiej załatwić tą sprawę w jednym z dwóch większych centrów
      turystycznych. Jeśli kogoś zadowoli nocleg na wieloosobowej sali, to również
      można znaleźć coś dla siebie. W kwestii bungalowów najlepiej poszukać czegoś na
      stronie parku rozrywki www.liseberg.se.

      W Goteborgu znów miłośnicy fast-foodów będą mieli najłatwiejsze życie. Niektóre
      McDonaldsy są tak wielkie, że wejścia do nich prowadzą z dwóch równoległych ulic
      i dopiero poszukiwanie kas pozwala stwierdzić, że to jedna i ta sama
      restauracja, którą już odwiedziliśmy, wchodząc w zupełnie innym miejscu.
    • milosz.kadzinski Szwecja... inne atrakcje 04.08.07, 12:34
      Szwecja… inne atrakcje
      Zwiedzając Szwecję, nie ograniczajmy się tylko do wielkich miast. Czasem warto
      zjechać z głównego szlaku i odwiedzić miejsca, które są opisane w przewodniku
      opisującym dany region, który to uzyskacie w informacji turystycznej. Można
      wtedy odwiedzić choćby tak niesamowite miejsca jak Oljeon, gdzie na wyspie na
      środku jeziora zwiedza się małą rafinerię. Lista UNESCO jest pełna takich
      pięknych miejsc. Wędrując po lesie, można się zaś natknąć na zachowane do dnia
      dzisiejszego „ślimaki ziemne”, służące do szwedzkich obrzędów ludowych. Niby
      nic, niby mała rzecz, niby tylko pofałdowany kawałek ziemi, a znalezienie go
      daje wiele frajdy.

      W niektórych miastach odbywają się świetne i pomysłowe imprezy kulturalne. Na
      przykład w Arbodze odwiedziliśmy Medeltidsfestival – festiwal czasów
      średniowiecza, w czasie którego wszyscy mieszkańcy są przebrani w stroje z innej
      epoki, a miasto cofa się do czasów sprzed kilku wieków.

      Zazdroszczę Szwedom pomysłu na sprzedanie swoich miast turystom. U nas nie
      potrafimy jeszcze tego dobrze robić.

      Oczywiście chętnie odpowiem na wszelkie pytania. Zaznaczam również, że wszystko
      moje rady i uwagi pisane są z punktu widzenia turysty, a nie osoby która mieszka
      tam na stałe. Najdłużej w Szwecji byłem dwa miesiące, więc miałem okazję poznać
      poznać bliżej ten kraj, ale i tak jest to zbyt krótko, by poznać go dogłębnie.
      Jedno jest pewne... Szwecja jest warta tego, by ją odwiedzić, nawet na tydzień
      lub dwa i nawet, jeśli jedynym miejscem, które zobaczymy miałyby być Sztokholm i
      Goteborg.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka