Szwecja… zwiedzanie
(wątek stanowi kontynuację tego:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=743&w=66987861)
1. Biuro turystyczne – „Turistbyra” znajduje się w każdym miasteczku i jest to
instytucja, której pochwał szczędzić nie można. Bez problemu można dogadać się
tam po angielsku. Pracownicy doradzą wam co i kiedy zwiedzić, w jaki sposób i
za ile gdzieś dojechać, jaka będzie pogoda, gdzie i w jakiej cenie przenocować
lub rozbić namiot. Co więcej dadzą wam ulotki, dokładne mapy, druki reklamowe,
foldery, przewodniki, a wszystko to po angielsku albo nawet – co wprowadziło
mnie w zdumienie – po polsku! Oczywiście za darmo i z uśmiechem na ustach

Co więcej, jeśli poprosicie, pozwolą wam skorzystać z komputera i Internetu.
Podsumowując, nawet gdy macie dokładny plan dnia, to pierwsze kroki w danym
mieście skierujcie do biura turystycznego. Na pewno nie wiecie wszystkiego, a
dzięki ich pomocy można trafić do miejsc magicznych, o których nie ma wzmianki
w przewodniku kupionym w Polsce.
2. Karta turystyczna - Gdy planujesz intensywne zwiedzanie czy to w
Sztokholmie czy Goteborgu, koniecznie wykup odpowiednio tzw. Stockholmkortet
lub Goteborgspasset. Pozwalają one na bezpłatne poruszanie się po mieście –
autobusem, metrem lub tramwajem (poza tym pełni funkcję opłaty za większość
parkingów). Co najważniejsze zastępują bilety wstępu do wszystkich
ważniejszych muzeów i atrakcji turystycznych. Ważne jest, by kupując taką
kartę dobrze zaplanować zwiedzanie i maksymalnie wykorzystać czas. Karta jest
ważna 1, 2 lub 3 dni, a dokładniej 24, 48 lub 72 godziny od momentu jej
aktywacji, czyli skorzystania z pierwszej atrakcji. Szczegóły poniżej
(wymienię tu tylko najważniejsze punkty, które wchodzą w jej skład i których
według mnie absolutnie pominąć nie można). Ważne jest, żeby wiedzieć, że taka
karta jest bardzo opłacalna – wejścia do pojedynczych muzeów są bardzo drogie,
a przecież i wygoda poruszania się po mieście bez konieczności kupowania
biletów znacznie wzrasta.
Szczegóły w poniższych odpowiedziach