Dodaj do ulubionych

Hazard w naszym mieście.

03.11.07, 11:37
Co sadzicie o dzialnosci w Zarach kasyna, zwanego "Salonem Gier"?
www.hayduk.com.pl/salon_gier.html
Rozne opowiesci slyszalem o fortunach tam przepuszczonych. Czy naprawde taki
obiekt w naszym, badz co nie badz niewielkim miescie, jest potrzebny, czy byla
to inwestycja ktora zaslugiwala na to by otwarcia dokonywali przedstawiciele
wladz miejskich?
Niektorzy uzaleznili sie od hazardu a oto jeden z efektow:
www.zielona-gora.po.gov.pl/en/index.php?idt=2325
Obserwuj wątek
    • p.e.k.o Re: Hazard w naszym mieście. 03.11.07, 15:37
      croolick napisał:

      > Co sadzicie o dzialnosci w Zarach kasyna, zwanego "Salonem Gier"?

      Fajny lokalik. Generalnie cisza i spokój - małolaty tam nie zaglądają bo piwo
      drogie:)


      > Rozne opowiesci slyszalem o fortunach tam przepuszczonych. Czy
      > naprawde taki obiekt w naszym, badz co nie badz niewielkim miescie,
      > jest potrzebny

      Jeśli na razie nie padł, to znaczy że jest potrzebny.
      • croolick Re: Hazard w naszym mieście. 03.11.07, 17:47
        p.e.k.o napisał:

        > Fajny lokalik. Generalnie cisza i spokój - małolaty tam nie
        > zaglądają bo piwo drogie:)

        Ten "lokalik" nie powstal po to by wypic tam piwko.

        > Jeśli na razie nie padł, to znaczy że jest potrzebny.

        A jaka korzysc ma z tego ma miasto, ze mieszkancy przepuszczaja tam swoj majatek?
        • erykzary Re: Hazard w naszym mieście. 03.11.07, 17:55
          jej jak ktoś ma za dużo forsy to niech tam sobie chodzi nawet codziennie. A jaką
          korzyść ma miasto z jakiejkolwiek knajpy w mieście?
          No oprócz tego, że MKRPA nie działa sama dla siebie tylko ma co robić?
          • croolick Re: Hazard w naszym mieście. 03.11.07, 22:46
            erykzary napisał:

            > jej jak ktoś ma za dużo forsy to niech tam sobie chodzi nawet
            > codziennie.

            Tak eryku, ale jest cos takiego jak uzaleznienie od hazardu. Majatek wcale nie
            przepuszczaja najbogatsi... Gdyby bylo tak jak mowisz, to rowniez alkohol
            powinno sprzedawac bez jakichkolwiek ograniczen, no bo przeciez, jak ktos ma
            kase by przepuszczac na alkohol...

            > A jaką korzyść ma miasto z jakiejkolwiek knajpy w mieście?

            Ze mieszkancy zaspokajaja swe potrzeby rozrywki i potrzeby kulinarne?

            > No oprócz tego, że MKRPA nie działa sama dla siebie tylko ma co
            > robić?

            No widzisz problem alkoholizmu zostal dostrzezony juz dawno, a hazardu nie. A
            tymczasem hazard jest forma uzależnienia, wg. oficjalnej klasyfikacji ICD-10 -
            F63.0, hazard zaburzenie nawykow i kontroli impulsów.
        • p.e.k.o Re: Hazard w naszym mieście. 03.11.07, 20:09
          croolick napisał:

          > Ten "lokalik" nie powstal po to by wypic tam piwko.

          To po co od zawsze sprzedawali tam piwo? Można przyjść, wypić piwko i obejrzeć
          sobie chociażby mecz - jak ktoś lubi.


          > A jaka korzysc ma z tego ma miasto, ze mieszkancy przepuszczaja tam
          > swoj majatek?

          Niektórzy wygrywają i wydają kasę np. w żarskich sklepach. Jest korzyść? Jest.
          Poza tym lokal pozwala się rozerwać, a zadowolony mieszkaniec to też korzyść dla
          miasta:)
          • croolick Re: Hazard w naszym mieście. 03.11.07, 23:20
            p.e.k.o napisał:

            > To po co od zawsze sprzedawali tam piwo? Można przyjść, wypić piwko > i
            obejrzeć sobie chociażby mecz - jak ktoś lubi.

            W kasynach zawsze dbano o dodatkowe rozrywki, naprawde nie slyszales o Las
            Vegas? ;-)

            > Niektórzy wygrywają i wydają kasę np. w żarskich sklepach. Jest
            > korzyść? Jest.

            Oj, naiwny jestes (wydzwaniasz na 0700 i TVN Gra w oczekiwaniu na wolna linie?
            ;-)). Kasyna nie sa po to by tam wygrywac, jest cala masa amerykanskich filmow o
            hazardzie, wybierz sie do wypozyczalni po kilka. To bardzo dochodowy interes dla
            prowadzacych a nie dla grajacych.

            > Poza tym lokal pozwala się rozerwać, a zadowolony mieszkaniec to
            > też korzyść dla miasta:)

            No coz, przypadki rozwalania automatow nie swiadcza o relaksujacej atmosferze :-)
            • p.e.k.o Re: Hazard w naszym mieście. 04.11.07, 09:30
              croolick napisał:

              > W kasynach zawsze dbano o dodatkowe rozrywki, naprawde nie
              > slyszales o Las Vegas? ;-)

              Ja mówię o tym co jest Żarach, a nie o Las Vegas.


              > Oj, naiwny jestes (wydzwaniasz na 0700 i TVN Gra w oczekiwaniu na
              > wolna linie? ;-)). Kasyna nie sa po to by tam wygrywac, jest cala
              > masa amerykanskich filmow o hazardzie, wybierz sie do wypozyczalni
              > po kilka. To bardzo dochodowy interes dla prowadzacych a nie dla
              > grajacych.

              No skoro Ty całą swoją wiedzę o żarskim kasynie wyniosłeś z amerykańskich
              filmów, to możemy porozmawiać... :))))
              Ja byłem osobiście, grałem, jestem na plusie.


              > No coz, przypadki rozwalania automatow nie swiadcza o relaksujacej
              > atmosferze :-)

              Jeden odosobniony przypadek o niczym nie świadczy. Jak do szkoły przyjdzie jeden
              pijany uczeń, to wcale nie znaczy, że wszyscy uczniowie są alkoholikami.
              • croolick Re: Hazard w naszym mieście. 05.11.07, 00:28
                p.e.k.o napisał:

                > Ja mówię o tym co jest Żarach, a nie o Las Vegas.

                Zary to nie Las Vegas a Salon Gier to nie kasyno w Nevadzie to oczywiste, ja nie
                robie porownan, ja mowie o uniwersalnym zjawisku jakim jest hazard oraz jego
                konsekwencjach.

                > No skoro Ty całą swoją wiedzę o żarskim kasynie wyniosłeś z
                > amerykańskich filmów, to możemy porozmawiać... :))))

                Patrz wyzej

                > Ja byłem osobiście, grałem, jestem na plusie.

                Czy zatem Twoj przypadek jest uniwersalny, zakladasz, ze wszyscy ludzie
                postepuja jak Ty?

                > Jeden odosobniony przypadek o niczym nie świadczy.

                Z tego co wiem, to wcale nie jest odosobniony przypadek agresji za strony
                sfrustrowanego czlowieka uzaleznionego od hazardu. To jeden przypdakow
                zarejestrowany przez prokurature.
                • p.e.k.o Re: Hazard w naszym mieście. 05.11.07, 08:03
                  croolick napisał:

                  > Zary to nie Las Vegas a Salon Gier to nie kasyno w Nevadzie to
                  > oczywiste, ja nie robie porownan, ja mowie o uniwersalnym zjawisku
                  > jakim jest hazard oraz jego konsekwencjach.
                  > Czy zatem Twoj przypadek jest uniwersalny, zakladasz, ze wszyscy
                  > ludzie postepuja jak Ty?

                  Byłem w żarskim lokalu nie raz, sympatyczna atmosfera, miła obsługa, spokój,
                  żadnych demolek. To, o czym piszę, jest na podstawie moich OSOBISTYCH
                  doświadczeń i wrażeń, jakie stamtąd wyniosłem, a nie na podstawie filmów o Las
                  Vegas.

                  A tak na marginesie, byłeś w żarskim kasynie? Grałeś w coś, robiłeś tam cokolwiek?


                  > Z tego co wiem, to wcale nie jest odosobniony przypadek agresji za
                  > strony sfrustrowanego czlowieka uzaleznionego od hazardu.

                  Ile takich agresywnych przypadków było w Żarach?
    • debest3 Re: Hazard w naszym mieście. 04.11.07, 11:49
      hazard jest dla mnie takim samym uzależnieniem jak alkoholizm..i to
      najbiedniejsi gracze a nie promineci sa podstawą ich działania..ja osobiście
      hazardzistą nie jestem...no może od czasu do czasu totolotek:)
    • rexona5 Re: Hazard w naszym mieście. 04.11.07, 11:53
      byłem tam kilka razy i wyobraź sobie opiekunie że ani razu nie zagrałem (czyli mozna) ale za to miło spędziłem czas, uzależnionych powinno sie leczyć a nie zamykać przed nimi takie lokale, według tego co piszesz powinno się zlikwidować slkepy monopolowe, totka, może nawet kościoły bo właśnie tam biedna armia .........beretów zostawia swoje ostatnie pieniązki odejmując sobie od ust, można by tak więcej ale po co, a i jeszcze jedno co ci przeszkadza że w otwarciu brału udział władze miejskie ja nie widze w tym nic złego,

      sprawdziłes czy przpadkiem lokal nie był poświęcony przez księdza :)

      do peka: po co tracisz nerwy na przekonywanie że taki lokal normalnym ludziom jest potrzeby, olej to narzucanie swojej racji i zdania innym on juz taki jest, przecież każdy ma prawo do wypowiedzenie własnego zdania i wcale nie musimy ulegać, a to że jakieś wpisy znikaja tez powinniśmy olać, zauważ że one (przeważnie) znikają przy braku argumentów, wtedy najlepiej zrobić pstryk i po kłopocie (pzdr)
      • erykzary Re: Hazard w naszym mieście. 04.11.07, 12:58
        croolick napisał:
        >> Tak eryku, ale jest cos takiego jak uzaleznienie od hazardu. Majatek wcale nie
        >> przepuszczaja najbogatsi... Gdyby bylo tak jak mowisz, to rowniez alkohol
        >> powinno sprzedawac bez jakichkolwiek ograniczen, no bo przeciez, jak ktos ma
        >> kase by przepuszczac na alkohol...

        już teraz alkohol jest sprzedawany bez jakichkolwiek ograniczeń (pomijając
        wiek). Z alkoholizmu czy czegokolwiek innego urzędnik czy ustawa nie wyleczy
        nikogo...
        najzwyczajniej w to nie wierzę. Jeśli ktoś będzie chciał pić to pił będzie.

        croolick napisał:
        >> Ze mieszkancy zaspokajaja swe potrzeby rozrywki i potrzeby kulinarne?

        no tak ponoć "zadowoleni mieszkańcy=urzędnik nie musi się starać" ale zauważ, że
        większość osób, które co weekend wybierają się do knajpek idzie tam po to
        żeby sobie coś łyknąć, a nie po to żeby coś zjeść. No chyba, że ja przebywam w
        samych menelniach? chyba nie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka