wilk_podhalanski
07.12.07, 12:13
Piękne określenie, wypowiedział jakiś wcale niezłośliwy dziennikarz.
Zastanowiłem się.
Nie jest to partia lwów, nosorożców, żyraf, gepardów.
To partia podejrzliwych surykatek, kretów, modliszek i tych
zwierzaczków, które zabijają jadem na odległość.
Kogo miał na myśli dziennikarz?
Pozdr.
Wilk