Dodaj do ulubionych

Zmarł Edward Prus

    • liberum_veto Rycerze żelaznej ostrogi 03.02.08, 08:07
      www.ksiegarz.net.pl/ksiazka60303
      Książka zostałą napisana przez Edward Prus. Oparta na wielu źródłach
      historia OUN-UPA, dywizji ukraińskich w armii hitlerowskiej, dowody
      zbrodniczej działalności nacjonalistów ukraińskich.
    • liberum_veto Pannacjonalizm 06.02.08, 15:31
      Biały kruk. Książka niedostępna w księgarniach internetowych. Jakby
      kto chciał przeczytać, może się zwrócić do "mariusz9959". On ma i
      przeczytał wszystkie książki Edwarda Prusa. Na pewno pożyczy smile
      www.worldcatlibraries.org/wcpa/top3mset/3708187
      Pannacjonalizm : polityczna działalność emigracyjna byłych
      kolaboracjonistów z Europy wschodniej i południowo-wschodniej
      by Edward Prus
      Type: Book
      Language: Polish
      Publisher: Katowice : Śląski Instytut Naukowy, 1976.
      • tomekk46 Re: Pannacjonalizm 06.02.08, 16:06
        i wy te ksiazki czytacie)))?fajna ksiazka o wojnie to kamienie na szaniec i
        zoska i parasol a reszta glupia.
        • liberum_veto Re: Pannacjonalizm 06.02.08, 16:15
          Muszę Cię zmartwić. Nie przeczytałem ani jednej książki Prusa
          (oczywiście Edwarda, bo twórczość Bolesława Prusa jest mi znana). I
          nawet nie myślałem, że napisał ich aż tyle. Szacunek, Panie
          Profesorze! Większość z nich to pozycje pionierskie na polskim rynku
          wydawniczym. Uzupełniają tzw. białe plamy w historii Polski i
          stosunków polsko-ukraińskich.
          • wianuszek_kresowy Hans!!!! 08.02.08, 23:50
            Czy reklamowanie nieprzeczytanych ksiazek to tez robienie z siebie
            blazna?
            _____________________________________________________________________
            ______
            Autor: hansgrubber☺ 06.02.08, 23:02

            To abecadlo rzetelnosci i przyzwoitosci: mowienie o czyms czego sie
            nie zna to robienie z siebie blazna, krytykowanie ksiazek ktorych
            sie nie czytalo jest prostym przyznaniem sie braku jakiejkolwiek
            samodzielnosci myslowej. Troche mi wstyd bo podzielam dominujaca tu
            ocene rzezi wolynskiej, ale wymagajac od innych samooceny, trzeba
            sie umiec samooceniac. Panstwo - w wiekszosci - nie potraficie.
            • liberum_veto błazen 09.02.08, 21:51
              A może błaznem jest ktoś, kto nawołuje do bojkotu forum, a potem tam
              wraca, pomimo nakładanych banów. Trzeba nie mieć za grosz honoru i
              poczucia godności osobistej.
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=45535&w=62312320
    • liberum_veto Patriarcha galicyjski 09.02.08, 07:15
      www.petlaczasu.pl/patriarcha/b15270
      Biografia kontrowersyjnej postaci arcybiskupa grekokatolickiego
      Andrzeja Szeptyckiego. Książka przedstawia jego osiągnięcia przy
      poszerzaniu katolicyzmu na Wschodzie, ale również jego kolaborację z
      hitlerowskimi Niemcami i Sowietami, czy też jego niejednoznaczny
      stosunek do zbrodni popełnionych przez UPA na Polakach.
    • liberum_veto Ukraino, pokochaj prawdę! 11.02.08, 08:06
      Edward Prus
      Ukraino, pokochaj prawdę!
      60. rocznica apogeum banderowskiego ludobójstwa
      Jest ku temu szczególna okazja: 60 - lecie apogeum zbrodni
      ludobójstwa ukraińskich etnonacjonalistów dokonanej na bezbronnej,
      cywilnej ludności polskiej Wołynia i Małopolski Wschodniej. Ten
      mord, nie mający w historii najnowszej odpowiednika, łączył się z
      wygnaniem Polaków z Kresów - odwiecznej krainy ich zamieszkania.
      Wygnanie było wspólnym dziełem ukraińskich nazistów i sowieckiego
      NKWD.
      Apogeum zbrodni, wraz z wypędzeniem rdzennej ludności polskiej,
      miało miejsce właśnie latem 1943 r. Tylko w dniach 11-12 lipca
      dokonano jednocześnie napadu na ponad 160 wsi i osiedli polskich
      mordując w sposób wręcz niespotykany w dziejach ludzkości ponad 20
      tys. osób. Ten straszny czas, porównywalny z Apokalipsą, był
      tragiczny w swojej wymowie także z innych powodów. Polakom nagle
      cały świat zaczął walić się na głowę.
      Nie wolno zapomnieć, że 1943 r. był decydujący jeśli chodzi o losy
      sprawy polskiej w II wojnie światowej. Wygrana bitwa pod
      Stalingradem umożliwiła Armii Czerwonej przejęcie inicjatywy na
      froncie - i właśnie wtedy alianci, a zwłaszcza Amerykanie, zaczęli
      się skłaniać do oddania Polski w sferę wpływów Związku Sowieckiego.
      Prezydent Roosevelt uznał bowiem, że karta polska nie ma już
      większego znaczenia, liczył się Stalin - i on wygrał w Teheranie w
      1943 r., wytargował dla siebie Kresy Wschodnie.
      Wielkim ciosem dla Polski było aresztowanie 30.06.1943 r. Komendanta
      Głównego Armii Krajowej gen. Stefana Roweckiego - Grota. 1943 r. to
      także inny, niespodziewany cios. 4 lipca ginie w wypadku samolotowym
      gen. Władysław Sikorski - premier rządu RP i wódz naczelny. 1943 r.
      to także ujawnienie sprawy katyńskiej i zerwanie stosunków
      dyplomatycznych Rządu Sowieckiego z Rządem Polskim.
      Teraz, broniąc czesti nazistowskiej Organizacji Ukraińskich
      Nacjonalistów (OUN) mówi się o "samowoli" komandyra UPA na Wołyniu
      Dmytra Klaczkowśkiego (Klaczkiwśkiego) - "Kłyma Sawura" tając
      jednocześnie, że ujawniony już został rozkaz ludobójczy wydany
      Klaczkowśkiemu przez ówczesnego prowidnyka OUN Mykołę Łebedia -
      "Maksyma Rubana". Więcej: przerażony ogromem przelanej krwi,
      skąpany w ogniu płonących polskich sadyb, Klaczkowśkij odmówił
      złożenia "Rubanowi" sprawozdania z tej przerażającej "akcji".
      Łebed po wojnie, w drodze z USA na Ukrainę zatrzymał się w Polsce u
      krewnych - i nikt go nie aresztował. Skandal! Istnieją dowody
      materialne, które pozwalają na stwierdzenie, że drugiej takiej
      zwyrodniałej organizacji nie znajdziemy nawet w najdalszych,
      mrocznych zakamarkach dziejów Rusy - Ukrajiny. Kłamstwem jest, że
      OUN - UPA walczyła z "dwoma największymi potęgami
      świata". "Walczyła" tak, żeby nie walczyć, A całą swoją energię
      topiła w beznadziejnych mordach hańbiąc w ten sposób naród ukraiński.
      • liberum_veto Ukraino, pokochaj prawdę! - cz. II 12.02.08, 08:16
        Prawdziwe oblicze OUN - UPA dostrzegł Wołyński Okręgowy Delegat RP
        Juliusz Kozłowski - "Cichy", który w swoim liście do kierownictwa
        politycznego UPA, 25 listopada 1943 roku, pisał: "Wychowankowie
        niemieccy narodowości ukraińskiej, a nie Polacy rozpoczęli masowe i
        barbarzyńskie rzezie bezbronnej ludności polskiej.
        Pamiętajcie, że to co obecnie dzieje się na Wołyniu, obarcza cały
        naród ukraiński, że to Wy i Wasze przyszłe pokolenia płacić
        będziecie rachunek. Nie wolno Wam protestować po cichu, ulegać
        zbrodniczemu terrorowi i dalej pozwalać, by wróg Waszymi rękami
        niszczył Waszą przyszłość. Czyż nie widzicie, że chodzi mu o to,
        żeby na zakończenie wojny słowo Ukrainiec równoznaczne było ze
        słowem morderca? Czyn odważny, odpowiedzialny jest z Waszej strony
        koniecznością.
        Rzeź i mord nie budują nigdy bytu niepodległościowego, a wyłączają
        ze społeczności cywilizacyjnej i są jaskrawym dowodem niedojrzałości
        państwowej. Broń do tego dzieła w dużej mierze pochodziła z rąk
        niemieckich, stamtąd przyszło wyszkolenie wojskowe i to właśnie
        tragicznie związało w opinii świata Wasze imię z Niemcami.
        Gdy przyznacie otwarcie, że Niemcy wykorzystali Waszą nienawiść do
        nas dla szerzenia w Polsce rozszalałego terroru - docenimy Wasze
        stanowisko. Tylko bowiem uświadomienie obustronnych błędów prowadzić
        może do zmniejszenia dzielącej nas przepaści". Władze obecnej
        Ukrainy muszą mieć świadomość prawdy, że UPA nie była żadną "armią
        powstańczą", tylko "kureniami rizunów", zbrodniczą antypartyzantką
        powołaną do życia dla dokonania rzezi ludności polskiej na obszarze
        suwerennego, aczkolwiek okupowanego państwa polskiego.
        Zbrodni ludobójstwa dokonywali Ukraińcy - obywatele RP na
        obywatelach RP narodowości polskiej i żydowskiej. Dlatego UPA - to
        wewnętrzna sprawa polska! Tyle stanowi prawo międzynarodowe. Rola
        Ukrainy, a właściwie jej organów ścigania, powinna ograniczyć się do
        schwytania ujawnionych przestępców, którzy po wstępnym śledztwie
        winni być przekazani Rzeczypospolitej celem osądzenia.
        W sprawie tej zabrał głos Krzysztof Bulzacki, który w zbiorze
        interesujących esejów, polemizując z A. Michnikiem, tak pisał
        m.in.: "Bądźmy ostrożni" straszy nas Adam Michnik, przypisując nam
        skażenie fanatyzmem i złą wolą, jakby chciał nam powiedzieć - nie
        macie prawa do patriotyzmu i własnej historii - tylko UPA ma prawo
        do tytułów kombatanckich za dokonane zbrodnie, bo była ofiarą
        zawirowania historii.
        Wymyśla się nawet działania UPA przeciw faszystowskim najeźdźcom,
        aby tylko dla zbrodniarzy uzyskać prawa kombatanckie. Trzeba tu
        dodać, że na terenie Ukrainy nie było ani jednego oddziału UPA.
        Jedynym działaniem UPA było mordowanie Polaków na Wołyniu i w
        Małopolsce Wschodniej z wyłączeniem Lwowa. We Lwowie Ukraińcy
        dokonali kilku zabójstw i przekonali się, że w tym ciągle polskim
        mieście pod okupacją niemiecką, mimo istnienia ukraińskiej policji
        nie mogli tego robić bezkarnie" (K. Bulzacki, Polacy i Ukraińcy.
        Trudny rozwód. Wyd. "Na Rubieży" 1997).
        UPA działała tylko na określonym obszarze państwa polskiego. Nigdy
        nie przekroczyła granicy polsko - sowieckiej w obawie, że nie uzyska
        tam poparcia i uznania. Upowcy nie odważyli się nawet przekroczyć
        granicznej z Białorusią Prypeci. "Za Prypeć bandy UPA nie odważyły
        się przechodzić, partyzanci bowiem wspólnie z białoruską ludnością
        zwalczali je skutecznie". To słowa świadka, słynnego partyzanta
        Józefa Sobiesiaka - "Maksa" (z jego książki Burzany, MON 1964). Taka
        jest prawda, którą też należy pokochać a między bajki odłożyć mity,
        że UPA działała nawet w Kijowie.
      • liberum_veto Ukraino, pokochaj prawdę! - cz. III 23.02.08, 06:42
        A tak wyglądał "krajobraz po bitwie", którego sprawczynią
        była "heroiczna UPA" widziany oczami tegoż Sobiesiaka: "W ciągu
        pierwszego dnia marszu, na całej trasie, wynoszącej około
        trzydziestu pięciu kilometrów, nie spotkaliśmy ani jednej wsi
        zamieszkałej przez ludzi. Chaty były w większości spalone i zrównane
        z ziemią, a po ruinach błąkały się zdziczałe psy i koty. Tu i ówdzie
        spod przysypanej śniegiem ziemi sterczały ludzkie kości. Zdawać by
        się mogło, że jakiś straszliwy demon zniszczenia nawiedził tę
        nieszczęsną ziemię, pochłaniając człowieka wraz z tym wszystkim, co
        jego rozum i ręce stworzyły przez wieki. Z przerażeniem patrzyliśmy
        na tę pustynię, dosłuchując się w poświście wiatru płaczu dzieci i
        jęku mordowanych kobiet".
        Straszne jest "dzieło" UPA i zarazem prawdziwe. Tę prawdę,
        aczkolwiek gorzką jak piołun, też trzeba przyswoić i przełknąć z
        pokorą. Banderowcy i ich depozytariusze są świadomi tego, że UPA
        była rebelią wymierzoną w interes polski na Kresach. Polscy
        obywatele walczący o oderwanie od Polski części jej terytorium,
        dopuszczali się zbrodni zdrady stanu, co grozi najwyższym wymiarem
        kary. Są też świadomi faktu, iż byli (i obecnie są w Polsce)
        obywatelami RP.
        Przeto, jako obywatele Najjaśniejszej mają w Polsce prawa należne
        wszystkim obywatelom - i jako tacy już w 1995 r., za pośrednictwem
        Rady Głównej Związku Ukraińców w Polsce, złożyli do Sejmu projekt
        osobliwej ustawy. Chodzi w niej, ni mniej ni więcej tylko o to, żeby
        Sejm przyznał banderowskim złoczyńcom, którzy byli więzieni w
        czasach stalinowskich, uprawnienia kombatanckie. Żart? Ale skąd,
        najoczywistsza prawda!
        Zażądali również, aby razem z tym Sejm uznał żołnierzy biorących
        udział w walce z ukraińskimi rebeliantami w ramach operacji "Wisła"
        za "zbrodniarzy wojennych" ze wszystkimi wypływającymi z tego
        konsekwencjami. To nie jest tylko bezczelność, to coś więcej. Linia
        postępowania ounowców jest zgodna z logiką przyjętą od Żydów: nigdy
        nie przyznawać się do popełnionego złoczynu, a robić wszystko żeby
        zrzucić winę z winowajcy na poszkodowanego, w tym przypadku z
        ukraińskiego kata na polską ofiarę.
        Z innych pomysłów należy odnotować kontrakcje wybielające OUN - UPA.
        Organizatorzy tych imprez nie zdają sobie sprawy, że swoim
        postępowaniem dostarczają światu argumentów o chorym narodzie, który
        nie chce uznać prawdy, unika potępienia zbrodniarzy kreowanych na
        bohaterów, a przede wszystkim nie zamierza wyrazić skruchy, że w
        swoich szeregach ma wyrodnych synów.
        Dlaczego tak się dzieje? Wydaje się, że Ukraina nie dojrzała jeszcze
        do prawdy. Wyprzedziły ją Niemcy i Rosja; w kłamstwie przewyższa ją
        jedynie światowe żydostwo - podobno dlatego, jak przekonuje prof. A.
        Paczkowski, że "nacjonalizm ukraiński był nacjonalizmem
        niespełnionych nadziei". Był, czy jest nadal? Nie rozumie tego do
        końca prezydent RP, dlatego nawet nie próbuje działać, żeby pomóc
        Ukrainie pokochać prawdę.
      • liberum_veto Ukraino, pokochaj prawdę! - cz. IV 01.03.08, 07:44
        Nasze władze nie rozumieją, że w Polsce tworzy się rzeczywistość
        nazistowska - wyrasta nowe pokolenie ukraińskie w duchu OUN - UPA,
        którego marzeniem jest walka z Polską o "odebranie" jej rzekomo
        okupowanej "Zakerzonii". Młodych Ukraińców zachęcają do tego
        Sekretariat Prezydium Światowego Kongresu Ukraińców, lwowscy pseudo -
        politolodzy Witalij Prociuk i Bohdan Zubenko, w Polsce autentyczni
        analfabeci historyczni: Mykoła Siwyćkyj, Jewhen Misyło, Bohdan Huk,
        Mykoła Zymomria i Roman Drozd a wspiera Hryćko Motyka.
        Prociuk w książce Knyha pamięci (Lwów 1994) stwierdza: "Niechaj
        wiedzą swoi i obcy, że potomkowie nigdy i nigdzie nie wyrzekną się
        swego prawa do ziem historycznych, które zaborcy zabrali przy
        poparciu moskiewskich patroszycieli i przy amerykańsko - angielskiej
        milczącej zgodzie w Jałcie podczas konferencji 4-11 lutego 1945
        roku".
        B. Huk, redaktor serii wydawniczej Archiwum Ukraińskiego w
        Warszawie, w opłaconej przez polskiego podatnika publikacji
        Zakerzonia pisze: "Zakerzonia - to nazwa na określenie części
        ukraińskiego terytorium etnicznego, która w następstwie konferencji
        jałtańskiej... znalazła się na zachód od linii Curzona... Pomimo
        heroicznego oporu UPA, ukraińska cywilna ludność została brutalnie
        wyrzucona z praojcowskiej ziemi... Jednak - na przekór wszystkiemu -
        Zakerzonia odradza się".
        W oparciu o tego rodzaju antypolskie i rewizjonistyczne sugestie,
        opracowany został program nauczania historii w szkołach ukraińskich
        w Polsce i zatwierdzony do użytku przez MEN 19 sierpnia 1997 r. Tego
        rodzaju działania zmierzają do "udowodnienia", że tzw. Zakerzonia,
        czyli najprawdziwsze polskie ziemie południowo - wschodnie
        dzisiejszej Polski, powinna wejść w skład państwa ukraińskiego. Stąd
        już tylko krok do rewizji granic dzisiejszej Polski.
        Krok ten mogą postawić upowcy, jeżeli tylko Rada Najwyższa Ukrainy
        uzna banderowskich rizunów za kombatantów. W okresie poprzedzającym
        spotkanie prezydentów Polski i Ukrainy w Porycku, grupa neonazistów
        po raz kolejny złożyła w parlamencie projekt przyznania byłym
        upowcom uprawnień kombatanckich.
      • liberum_veto Ukraino, pokochaj prawdę! - cz. V 03.03.08, 20:57
        Mimo presji i tworzenia siły nacisku nic z tego nie wyszło. Polacy
        liczyli się z możliwością, że w Porycku padną słowa: "to była
        zbrodnia przeciwko ludzkości". Słowa te rzeczywiście padły z ust
        prezydenta RP A. Kwaśniewskiego i biskupa polowego Wojska Polskiego
        gen. dyw. Sławoja Leszka Głódźia. "Żaden cel, ani żadna wartość -
        powiedział A. Kwaśniewski - nawet tak szczytna jak wolność narodu,
        nie może usprawiedliwić ludobójstwa, rzezi cywilów, przemocy i
        gwałtów, zadawania bliźnim okropnych cierpień".
        Sekundował mu prezydent Ukrainy Leonid Kuczma: "W tym miejscu, w
        którym spoczywają polskie ofiary, chciałbym w imieniu wszystkich
        Ukraińców, którzy pragną pokoju i sprawiedliwości, wyrazić głębokie
        współczucie wszystkim skrzywdzonym Polakom, wszystkim, którzy
        ucierpieli wskutek tej katastrofy.
        Dobre i to na początek, ale takie słowa Polaków nie satysfakcjonują:
        zabrakło słowa "przepraszamy", prosimy o przebaczenie. Zamiast tych
        słów Polacy doznali kolejnych upokorzeń - nie tylko na skutek
        zawrócenia autokaru z polskimi kombatantami, którzy udawali się na
        uroczystość w Pawliwce, ale i przez to, że na "pomniku pojednania",
        który stanął w Porycku (Pawliwce) polski tekst został celowo
        przeinaczony a na krzyżu mogiły zbiorowej w ostatniej chwili
        wymazano słowo "zamordowani".
        Polacy będą cierpliwie czekać na słowo "przebaczcie", które jak
        dotąd ze strony ukraińskiej nie padło. Polacy ofiary OUN - UPA maja
        nadzieję, że wobec takiego kompromitującego humanizm europejski
        faktu oraz wyraźnej prowokacji grupy deputowanych, rząd
        Najjaśniejszej Rzeczypospolitej Polskiej nie pozostanie obojętny.
        Chcemy wierzyć, że władze polskie pomogą Ukrainie przezwyciężyć
        bolesną przeszłość, żądając zdefiniowania sprawców oraz
        przeproszenia za zbrodnię ludobójstwa, która nie ulega
        przedawnieniu. W sytuacji popełnienia zamierzonego szalbierstwa
        przez Radę Najwyższą - Polska zmuszona będzie uznać Ukrainę za
        państwo jej wrogie, lub co najmniej nieprzyjazne - co niewątpliwie
        odbije się gromkim echem nie tylko w krajach Unii Europejskiej, do
        których grona pretenduje Ukraina, ale także w całym kulturalnym
        świecie.
        free.of.pl/w/wolyn/pano_005.html
        • tomekk46 Re: Ukraino, pokochaj prawdę! - cz. V 04.03.08, 23:16

          www.youtube.com/watch?v=65oYMRaWxYQ&feature=related
    • eres2 Druga strona medalu 24.02.08, 17:39
      Jak wiadomo, Edward Prus współpracował z formacją ZJEDNOCZENIE
      PATRIOTYCZNE GRUNWALD (myślę, że nie trzeba tę faszystowską
      organizację przedstawiać), był współpracownikiem Radia Maryja. Znany
      z radykalnych antyunijnych poglądów , doradca Stowarzyszenia "Nie
      dla Unii Europejskiej" w Krakowie. Był przeciwny wstąpieniu Polski
      do NATO. Publicysta następujących pism: Nasz Dziennik, Myśl Polska,
      Tygodnik Ojczyzna, Weteran, Wspólnota (tygodnika wydawanego przez
      Polską Wspólnotę Narodową). Był także wiceprzewodniczącym
      Stowarzyszenia Ofiar Wojny w Bielsku Białej, był członkiem
      Stronnictwa Narodowego Ojczyzna. Blisko współpracował z
      nacjonalistycznymi wydawnictwami Nortom i Ojczyzna. Był członkiem
      rzeczywistym Światowego Forum Intelektualistów Słowiańskich z
      siedzibą w Smoleńsku.
      Popierał Jana Kobylańskiego. Krytycznie oceniał działalność
      ukraińskiej publicystyki historycznej w Polsce.
      Edward Prus w czasach PRL zapewniał, że w latach 40. walczył z
      Ukraińcami w szeregach wywiadu NKWD i w sowieckich "szwadronach
      śmierci". Miał także dostęp do sowieckich archiwów, a profesor
      Bohdan Osadczuk nazwał go po prostu - agentem KGB.

      Warto przeczytać listy E. Prusa do jego bratniej duszy:
      www.usopal.com/index.php?option=com_content&task=view&id=11&Itemid=84
      • liberum_veto Re: Druga strona medalu 24.02.08, 21:58
        1. Nazywanie stowarzyszenia patriotycznego Grunwald organizacją
        faszystowską to grube nieporozumienie i świadectwo złej woli.
        Działali w nim m.in. as polskiego lotnictwa gen. Skalski - bohater
        narodowy, Walter-Janke - dowódca AK na Śląsku, Poręba - reżyser
        filmu "Hubal" i serialu "Polonia Restituta". Nie sądzę, abyś był
        lepszym patriotą i miał większe od nich zasługi dla Ojczyzny.
        2. Współpraca z Radiem Maryja czy też wiceprzewodnictwo
        Stowarzyszenia Ofiar Wojny nie są chyba żadnym przestępstwem ani
        okolicznością obciążającą.
        3. Nie jest też na razie, i na szczęście, w Polsce zakazana krytyka
        ukraińskiej publicystyki pseudohistorycznej, mającej na celu
        wybielanie banderowskich zbrodni ludobójstwa oraz przerzucanie winy
        z morderców na ich ofiary.
        4. A Bohdan Osadczuk, stypendysta hitlerowskich Niemiec, nie jest tu
        żadną wyrocznią. Powinien się wstydzić swojej biografii.
      • mat120 Re: Druga strona medalu 25.02.08, 00:55
        eres2 napisał:
        Edward Prus w czasach PRL zapewniał, że w latach 40. walczył z
        Ukraińcami w szeregach wywiadu NKWD i w sowieckich "szwadronach
        śmierci". Miał także dostęp do sowieckich archiwów, a profesor
        Bohdan Osadczuk nazwał go po prostu - agentem KGB.

        IB to nie wywiad NKWD. Jeśli walczył to nie z Ukraińcami tylko z
        bandami UPA. To spora różnica. Rozróżniamy tu barbarzyńców od
        normalnych Ukraińców. Co to takiego sowieckie "szwadrony smierci"?
        Jeśli miał dostęp do archiwów to chyba bardzo dobrze.
        Opinia hitlerowskiego stypendysty, współpracownika agenta Abwehry
        Melnyka, jest zupełnie bez znaczenia.
    • anglik_z_kolomyi Re: Zmarł Edward Prus 31.10.08, 09:47
      Cześć Jego Pamięci!!!
    • liberum_veto Edward Prus (1931-2007) - prawdomówny 19.12.09, 08:22
      Edward Prus (ur. 1931 w Załoźcach, zm. 31 grudnia 2007) – polski
      historyk, działacz i aktywista narodowy, dr hab., prof. Wyższej
      Szkoły Planowania Strategicznego w Dąbrowie Górniczej oraz WSP TWP w
      Warszawie, wykładowca w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i
      Medialnej w Toruniu. Specjalność - historia Polski oraz politologia.
      W latach 1944-1946 był harcerzem Szarych Szeregów i żołnierzem
      polskich oddziałów samoobrony chroniących polską ludność przed
      mordami dokonywanymi przez oddziały UPA.
      W 1946 przymusowo wysiedlony w głąb Polski, gdzie ukończył
      Uniwersytet Warszawski. Autor publikacji oraz szkiców historycznych
      dokumentujących zbrodnie dokonane na kresowej ludności polskiej
      przez organizacje ukraińskich nacjonalistów – OUN i UPA oraz prac na
      temat martyrologii Żydów i Polaków w czasie II wojny światowej na
      Kresach Wschodnich Rzeczypospolitej.
      Działacz Zjednoczenia Patriotycznego "Grunwald". Stopień doktora
      habilitowanego uzyskał w r. 1986 na podstawie pracy Z dziejów
      współpracy nacjonalistów ukraińskich z Niemcami w okresie II wojny
      światowej i okupacji.
      www.ivrozbiorpolski.pl/index.php?page=prus
      Cytaty z Edwarda Prusa:
      Ukraino, pokochaj prawdę! 60. rocznica apogeum banderowskiego
      ludobójstwa
      •Nasze władze nie rozumieją, że w Polsce tworzy się rzeczywistość
      nazistowska – wyrasta nowe pokolenie ukraińskie w duchu OUN – UPA,
      którego marzeniem jest walka z Polską o „odebranie” jej rzekomo
      okupowanej „Zakerzonii”. Młodych Ukraińców zachęcają do tego
      Sekretariat Prezydium Światowego Kongresu Ukraińców, lwowscy pseudo –
      politolodzy Witalij Prociuk i Bohdan Zubenko, w Polsce autentyczni
      analfabeci historyczni: Mykoła Siwyćkyj, Jewhen Misyło, Bohdan Huk,
      Mykoła Zymomria i Roman Drozd, a wspiera Hryćko Motyka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka