Dodaj do ulubionych

Szukam pracy - załamałem się

IP: *.futrzak.net 19.08.03, 12:44
Od pół roku szukam pracy. Na początku myślałem, że można ją znaleźć z
ogłoszenia - nic z tego. Mam wyższe wykształcenie, znam bardzo dobrze
angielski, mam 4,5 roku doświadczenia - głównie logistyka i informatyka,
także konsulting. Wysyłam CV, piszę listy motywacyjne "pod ogłoszenia" i nic.
Owszem byłem na kilkunastu spotkaniach, ale jak idę i widzę od razu szyderczy
śmiech prowadzącej/go rozmowę, to wiem, że stanowisko jest "zaklepane" dla
kogoś znajomego. Okazuje się, że gdy jest dobrze (a było, ponieważ zarabiałem
dużo), to wszyscy Cie lubią - jak nie, to nie. Byłem Kierownikiem projektu
związanego z logistyką i systemami ERP, myślałem, że w 3-4 miesiące coś
znajdę. Teraz wysyłam już oferty na niższe stanowiska, ale też nic z tego.
Pojawił się problem, że mam zbyt wysokie kwalifikacje. Ale moje wymagania
finansowe są już dużo niższe niż kiedyś. To nie skutkuje - po prostu bez
znajomości i ustawienia rozmowy nic się chyba nie da zrobić. Powoli się
człowiek załamuje i przestaje wierzyć w cokolwiek. Nie mówię już o wyjazdach,
itp, ale zapewnieniu rodzinie podstawowych dóbr, jak jedzenie, spanie,
zapłata rachunków, itp. Człowiek się uczył, żył normalnie (czytaj skromnie),
ale miał. A teraz, gdy znalazł się w sytuacji krytycznej - jest sam. SAM.
jest ktoś, kto ma może jakąś propozycję pracy w Warszawie? Jakąkolwiek...

Pozdrawiam

abc.
Obserwuj wątek
    • Gość: anka Re: Szukam pracy - załamałem się IP: *.acn.pl 19.08.03, 13:42
      Jak czytam takie rzeczy,to mi się chce ryczeć.
      Sama jestem w takiej sytuacji.
      I wiem jedno-złamano mój kręgosłup moralny.
      Złamano mnie jako człowieka.
      Wiem,że bez znajomości się nie da.
      Niestety nie mogę Ci pomóc,ale jeśli zdarzy się cud-i np.wygram w totka-możesz
      na mnie liczyć.
      Pozdrawiam
      i nie daj się-błagam....
      • Gość: abc Re: Szukam pracy - załamałem się IP: *.futrzak.net 19.08.03, 14:03
        Wiem Anka. Kręgosłup moralny, to mało powiedziane. Wiesz, że masz umiejętności,
        wykształcenie, znasz języki, a mimo to powiątpiewasz w siebie. Co gorsza -
        widzisz, że są ludzie, którzymają dużo niższe kwalifikacje, ale znajomości i
        zarabiają dużo więcej od Ciebie. I sam fakt wysokości ich zarobków tak nie
        boli, już nawet nie chodzi o ich umiejętności, nie o nich samych. Po prostu
        widzisz, że życie toczy się obok Ciebie. Wpadasz w pustkę. Aspekt finansowy
        boli, ale jeszcze bardziej psychologiczny. Najgorsze, że nawet mimo głosów
        pocieszenia nie widzisz alternatywy.

        Pzdr

        abc.
        • Gość: dejavu Re: Szukam pracy - załamałem się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.03, 15:34
          Ja mam podobną sytuację. Może nawet gorszą nie mam doświadczenia zawodowego.
          Skończyłem studia, kilka kursów, itd. Na studiach miałem stypendium naukowe,
          brałem kredyt. Jakoś żyłem. Teraz od pół roku nie mam dochodów. Wróciłem pod
          skrzydła rodziców, ale ileż tak można. A kredyt trzeba spłacać... Nie mówię już
          o starcie w normalne życie (dom, rodzina, itp.). Naprawdę nie wiem gdzie szukać
          pomocy. Też nie mam jakichś rozległych znajomości. Jestem na skraju przepaści...
      • Gość: r Re: Szukam pracy - załamałem się IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 20.08.03, 18:56
        Gość portalu: anka napisał(a):

        > Jak czytam takie rzeczy,to mi się chce ryczeć.
        > Sama jestem w takiej sytuacji.
        > I wiem jedno-złamano mój kręgosłup moralny.
        > Złamano mnie jako człowieka.
        > Wiem,że bez znajomości się nie da.
        > Niestety nie mogę Ci pomóc,ale jeśli zdarzy się cud-i
        np.wygram w totka-możesz
        > na mnie liczyć.
        > Pozdrawiam
        > i nie daj się-błagam....

        Czesc
        To jak na spotkaniu AA ;-), jestem bezrobotny od 1,5 roku
        wczoraj po raz kolejny dotałem kopa od konsultantów z
        HRK, warunki podobne jak Ty (mgr, kilka lat
        doświadczenia, b.dobry angielski itp), tyle że, teraz nie
        mieszkam w W-wie tylko w niewielkim mieście. Prawie rok
        temu odrzucilem ofertę za 900 netto, co wydawało mi się
        sumą smieszną za pracę dla zachodniego koncernu
        obracajacego milionami $, teraz oczywiście żałuję i
        powoli zdycham, jeszcze zewsząd słyszę głosy samych
        mądralińskich, że Tacy jak ja są "bezradni życiowo" i jak
        nie ma pracy to trzeba sobie ją zorganizować, wtedy myslę
        sobie o tych zaradnych zyciowo tzn. Kwiatkowskich,
        Rywinach, Czarzastych, dwudziestoparoletnich kolesiach
        "działających" w różnych partiach politycznych, młodych
        karierowiczach i wszystkich takich co śmieją mi się w
        twarz i jest mi smutno. Nie wiem co jest teraz ważne a co
        nie. Jedno wiem na pewno, kręgosłupa sobie nie dam złamać
        . A niech ktos biegły w ekonmii w końcu powie głośno, że
        gospodarka się zmieniła, teraz nie jest tak jak w latach
        70-tych czy nawet 90-tych, dokonała się rewolucja
        przemysłowo-informatyczna i skutki społeczno-ekonomiczne,
        których nasze pokolenie zaczyna doświadczać, będą daleko
        bardziej bolesne i przykre niż próby niszczenia maszyn
        przez robotników - frustracja będzie musiała znaleźć
        swoje ujscie.
        pozdrawiam
    • Gość: anka Re: Szukam pracy - załamałem się IP: *.acn.pl 19.08.03, 14:19
      Czy masz znajomych,którzy mogą pomóc?
      • Gość: abc Re: Szukam pracy - załamałem się IP: *.futrzak.net 19.08.03, 15:01
        Gość portalu: anka napisał(a):

        > Czy masz znajomych,którzy mogą pomóc?

        zawsze mi się wydawało, że mam... ale jak widzisz po treści maila, chyba nie...
        • Gość: anka Re: Szukam pracy - załamałem się IP: *.acn.pl 19.08.03, 16:38
          Co,nie palą się z pomocą?
          Kurczę,może sam poproś.
          Wiem,to upokorzenie,ale.....
          Jeśli masz kogoś nieźle ustawionego-po prostu przedstaw sprawę z determinacją.
          Wierz mi-wiem,że to cholernie trudne.
          Ale...nie mamy wyjścia.
          :(((((
          • pan_bezrobotny Re: Szukam pracy - załamałem się 19.08.03, 16:49
            Gość portalu: anka napisał(a):

            > Co,nie palą się z pomocą?
            > Kurczę,może sam poproś.
            > Wiem,to upokorzenie,ale.....
            > Jeśli masz kogoś nieźle ustawionego-po prostu przedstaw sprawę z determinacją.

            Anka! Metoda "na znajomości" też nie skutkuje! Wierz mi, ja mam bardzo wielu
            znajomych w mojej branży. I to znajomych bardzo wysoko postawionych, którzy
            mają jak najlepsze zdanie o mnie i moich kwalifikacjach. Ale i oni nie mogą nic
            zrobić... Jest po prostu recesja i trzeba ją pokonać, ale w tym nie pomogą
            żadne nasze indywidualne wysiłki i żadni znajomi.
            • Gość: anka Re: Szukam pracy - załamałem się IP: *.acn.pl 19.08.03, 17:26
              Mimo wszystko uważam,że trzeba najpierw pomóc sobie,a potem zmieniać świat.Z
              pracy społecznej się nie utrzymasz.A chyba nie proponujesz wchodzenia w
              politykę dla pieniędzy.:)))
              Szczerze przyznam,że hasło o bezrobotnych nie brzmi dobrze.;)
              Już lepiej iść w kierunku stricte politycznym i zmienić ....
              Ale swoje typy już mam.:)))


              • pan_bezrobotny Re: Szukam pracy - załamałem się 19.08.03, 18:07
                Gość portalu: anka napisał(a):

                > chyba nie proponujesz wchodzenia w
                > politykę dla pieniędzy.:)))

                Ja nie zamierzam wchodzić w to dla pieniędzy - mam je. Natomiast u innych osób
                wykluczenie takiej motywacji byłoby nierealistyczne. Rzecz w tym, aby przyjąć
                rozwiązania uniemożliwiające patologizację takiej motywacji.

                > Szczerze przyznam,że hasło o bezrobotnych nie brzmi dobrze.;)

                Zgadzam się. Niemniej jest to tylko hasło w dyskusji, które jeszcze nic nie
                przesądza. Dla wygody w porozumiewaniu się używam wyrazu "bezrobotni", bo to
                oni są najbardziej pokrzywdzeni przez wadliwą politykę gospodarczą oraz oni
                stanowią potencjalnie potężną siłę, która obecnie jest zepchnięta na margines i
                zatomizowana. Organizowanie bezrobotnych do działań, które zarysowałem, będzie
                wymagało posługiwania się innym słownictwem. O tym już zresztą była mowa w
                którymś z wcześniejszych wątków dotyczących utworzenia partii z ich udziałem.

                > Już lepiej iść w kierunku stricte politycznym i zmienić ....
                > Ale swoje typy już mam.:)))

                Ciekawe jakie! :)))

                Ja też miałem swoje typy, ale szczerze przyznam, że odczuwam rozczarowanie.
                Przynajmniej jeśli myślę o ugrupowaniach politycznych, bo w przypadku paru
                osób - nie. Zachowałem np. wielką estymę dla Leszka Balcerowicza, jakkolwiek
                zdaję sobie sprawę, że wielu bezrobotnych aktywnych politycznie miałoby mi to
                za złe...
    • szemar Re: Szukam pracy - załamałem się 19.08.03, 14:22
      Masz dostę do internetu. Jeżeli chcesz sobie dorobić pomiędzy szukaniem
      pracyto spróbój, nie jest to praca szcztyu marzeń (i bez oglądania reklam) ale
      spróbować nic nie kosztuje. Więcej informacji na e-mail zwrotny. marek@fp.pl
      • Gość: Lord Bobick Re: Szukam pracy - załamałem się IP: *.acn.pl / 10.69.1.* 19.08.03, 16:00
        szemar napisał:

        > Masz dostę do internetu. Jeżeli chcesz sobie dorobić pomiędzy szukaniem
        > pracyto spróbój, nie jest to praca szcztyu marzeń (i bez oglądania reklam)
        ale
        > spróbować nic nie kosztuje. Więcej informacji na e-mail zwrotny. marek@fp.pl

        Człowieku ludzie tu szukają normalnej pracy a nie gruszek na wierzbie - a ty
        zapewne wyskakujesz z jakimiś mailami płatnymi 5 centów za wysłanie jednego???
        Takich jak TY powinno sie usuwac raz na zawsze...
        • Gość: szemar Re: Szukam pracy - załamałem się IP: *.softbank.pl 20.08.03, 15:58
          Takimi mailami nie zawracam sobie glowy.
    • pan_bezrobotny Szukajmy innej drogi. I wskazujmy ją pozostałym... 19.08.03, 16:14
      Gość portalu: abc napisał(a):

      > Od pół roku szukam pracy. Na początku myślałem, że można ją znaleźć z
      > ogłoszenia - nic z tego. Mam wyższe wykształcenie, znam bardzo dobrze
      > angielski, mam 4,5 roku doświadczenia - głównie logistyka i informatyka,
      > także konsulting. Wysyłam CV, piszę listy motywacyjne "pod ogłoszenia" i nic.
      > Owszem byłem na kilkunastu spotkaniach, ale jak idę i widzę od razu szyderczy
      > śmiech prowadzącej/go rozmowę, to wiem, że stanowisko jest "zaklepane" dla
      > kogoś znajomego. Okazuje się, że gdy jest dobrze (a było, ponieważ zarabiałem
      > dużo), to wszyscy Cie lubią - jak nie, to nie. Byłem Kierownikiem projektu
      > związanego z logistyką i systemami ERP, myślałem, że w 3-4 miesiące coś
      > znajdę. Teraz wysyłam już oferty na niższe stanowiska, ale też nic z tego.
      > Pojawił się problem, że mam zbyt wysokie kwalifikacje. Ale moje wymagania
      > finansowe są już dużo niższe niż kiedyś. To nie skutkuje - po prostu bez
      > znajomości i ustawienia rozmowy nic się chyba nie da zrobić. Powoli się
      > człowiek załamuje i przestaje wierzyć w cokolwiek. Nie mówię już o wyjazdach,
      > itp, ale zapewnieniu rodzinie podstawowych dóbr, jak jedzenie, spanie,
      > zapłata rachunków, itp. Człowiek się uczył, żył normalnie (czytaj skromnie),
      > ale miał. A teraz, gdy znalazł się w sytuacji krytycznej - jest sam. SAM.
      > jest ktoś, kto ma może jakąś propozycję pracy w Warszawie? Jakąkolwiek...

      Dokładnie tak samo jest w moim przypadku - mam za wysokie kwalifikacje. Z tą
      różnicą, że ja szukam pracy już 20 miesięcy.

      Na początku wydawało mi się, że powodem moich trudności jest wiek - mam 51 lat.
      Myślałem sobie, że gdybym był trzydziestolatkiem, to z moim wykształceniem i
      nawet relatywnie mniejszym doświadczeniem znalazłbym pracę bez trudu. Ale to
      też nieprawda... :( Znam ludzi takich, jak Ty, którzy borykają się z dokładnie
      tymi samymi problemami.

      Przepracowałem 24 lata, z czego 11 lat na bardzo wysokich stanowiskach (również
      jako członek zarządu). Mam 2 fakultety (socjologia i ekonomia), bardzo dobrze
      znam angielski. Piszę pracę doktorską w dziedzinie o ogromnych perspktywach
      biznesowych. I to wszystko nie liczy się nawet wtedy, gdy jestem gotów pracować
      nawet za głodową płacę!

      Dla bezrobotnych nie widzę innej drogi niż organizowanie się w celu przejęcia
      władzy państwowej. Bo bezrobocie w skali społecznej jest efektem wadliwej (to
      delikatnie powiedziane!) polityki gospodarczej. Gospodarkę polską trzeba
      wyprowadzić na tory wzrostu! Problem w tym, że ani obecne władze, ani partie
      opozycyjne nie mają żadnego programu realizacji takiego zadania. Co nie znaczy,
      że jest ono mrzonką... Nie jest to dobre miejsce do rozwinięcia tego tematu,
      ale jako ekonomista wiem, że to nie jest nierealne. I wiem też, że nie rozwiążą
      go ludzie zabiegający o pracę dla siebie samych... Problemu wynikającego z
      uwarunkowań makroekonomicznych po prostu nie da się rozwiązać w mikroskali.
      Nawet jeżeli najbardziej zaradni znajdą zatrudnienie dla siebie, to i tak
      pozostaną bez pracy całe rzesze tych mniej zaradnych. A dla całego
      społeczeństwa to jest jak bomba zegarowa - grozi wybuchem o nieobliczalnych
      konsekwencjach!

      Jestem głęboko przekonany, że wśród bezrobotnych są ludzie zdolni do podjęcia
      się opracowania odpowiedniego programu. I ludzie, którzy mają kwalifikacje oraz
      doświadczenie niezbędne do jego realizowania. Jak Ty, jak ja... Tylko jak ich
      odszukać? I jak przekonać, że w skali społecznej problem można rozwiązać tylko
      tym niekonwencjonalnym sposobem?

      Może warto o tym pomyśleć?
      • Gość: rock Zadziwiasz mnie IP: *.starnettelecom.pl 19.08.03, 16:42
        pan_bezrobotny napisał:

        > Przepracowałem 24 lata, z czego 11 lat na bardzo wysokich stanowiskach
        (również
        >
        > jako członek zarządu). Mam 2 fakultety (socjologia i ekonomia), bardzo dobrze
        > znam angielski. Piszę pracę doktorską w dziedzinie o ogromnych perspktywach
        > biznesowych. I to wszystko nie liczy się nawet wtedy, gdy jestem gotów
        pracować
        >
        > nawet za głodową płacę!

        Facet, który zarządzał firmą, wie na ogół co zrobić. Organizuje jakiś dział,
        czy projekt, znajduje odbiorców, zatrudnia ludzi. W ostateczności sam zakłada
        firmę w jakiejś niszy. Tacy goście mają kontakty, zawsze mogą gdzieś coś komuś
        sprzedać. W jakiej branży masz doświadczenie ?
        • pan_bezrobotny Re: Zadziwiasz mnie 19.08.03, 17:06
          Gość portalu: rock napisał(a):

          > Facet, który zarządzał firmą, wie na ogół co zrobić. Organizuje jakiś dział,
          > czy projekt, znajduje odbiorców, zatrudnia ludzi. W ostateczności sam zakłada
          > firmę w jakiejś niszy. Tacy goście mają kontakty, zawsze mogą gdzieś coś
          > komuś sprzedać. W jakiej branży masz doświadczenie ?

          To nie jest takie proste. Widzisz, ta dziedzina, której dotyczy mój doktorat
          (komercyjne ubezpieczenia zdrowotne), jest - jak napisałem - bardzo
          perspektywiczna biznesowo. Moje ponad 20-letnie doświadczenie ubezpieczeniowe
          podsuwa mi pomysły, jak przełożyć dociekania teoretyczne na działania
          praktyczne. Ale jest jedna przeszkoda: trzeba zainwestować kapitał. Minimum 5
          mln USD. W Polsce kapitału brakuje. Zresztą i tak trzeba jeszcze know-how. W
          grę może wchodzić więc tylko inwestor zachodni. I mam nawet odpowiednie
          kontakty. Ale co z tego... Dzisiejsza Polska z jej korupcją, mafijnością,
          niestabilnością prawa, podatkami itd., itp. jest dla inwestorów zachodnich
          odstręczająca. Nie włożą tu pieniędzy... Zresztą słusznie!

          To jest dodatkowy argument na rzecz przejęcia władzy przez nowych ludzi i
          zupełnie nowe - jeszcze nie zorganizowane - siły polityczne.

          A Twoje zadziwienie jest skądinąd zrozumiałe. Patrzysz na sprawę z perspektywy
          pojedynczego człowieka. Ale to jest perspektywa nieodpowiednia do szukania
          rozwiązania problemu.
          • Gość: abc Re: Zadziwiasz mnie IP: *.futrzak.net 20.08.03, 09:44
            Widzę, że dyskusja zeszła już na szerszy plan. A to wcale nie zmienia mojej
            sytuacji... Słyszeliście o czymkolwiek?

            pzdr

            abc.
      • Gość: dawi Re: Przepracowałem 24 lata, z czego 11 lat na bard IP: *.tpi.pl 23.11.03, 05:32
        skoro tyle lat przepracowałeś na wysokich stanowiskach to dlaczego dopiero
        teraz chceszs przprowadzać znmiany kiedy problemy dopadły ciebie
        co robiłeś wcześniej panie doktorze
    • Gość: doki Re: Szukam pracy - załamałem się IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.03, 12:34
      Mogę Cię tylko pocieszyć, że ja już od dwóch lat szukam i nic, czarna rozpacz.
      Wyższe studia na dobrej uczelni UW, doświadczenie, ale zgadzam się, bez
      znajomości to mam zerowe szanse, powoli przyzwyczajam się do całej sytuacji
      ale to tylko pogłębia mój pesymizm i brak wiary w siebie
      • pan_bezrobotny Re: Szukam pracy - załamałem się 20.08.03, 13:33
        Gość portalu: doki napisał(a):

        > bez znajomości to mam zerowe szanse

        Ze znajomościami miałbyś niewiele większe szanse. Przyjmujący do pracy mają po
        prostu dużo więcej znajomych poszukujących zatrudnienia niż miejsc pracy do
        zaoferowania. Nie popadaj więc w przygnębienie z powodu braku znajomości, ale
        szukaj innych sposobów. Niestety, nie podpowiem Ci ich, bo nie znam... :(
        • Gość: corregidor Re: Szukam pracy - załamałem się IP: 217.153.132.* 20.08.03, 14:59
          abc, z jakim erp pracowales ?
          • Gość: abc Re: Szukam pracy - załamałem się IP: *.futrzak.net 20.08.03, 15:04
            Oracle.

            W sumie około 2 lat. Pozostałe 2,5 to logistyka.

            pzdr

            abc.

            PS: a masz coś?:)
            • Gość: corregidor Re: Szukam pracy - załamałem się IP: 217.153.132.* 20.08.03, 15:06
              sprobuj computerland
              oni sa najwiekszym partnerem oracle
              zawsze kogos potrzebowali
              • Gość: abc Re: Szukam pracy - załamałem się IP: *.futrzak.net 20.08.03, 15:10
                Wiem stary. Tam też wysłałem. Czekam na odpowiedź. Tyle, że tam nikogo nie
                znam. Ale to na pewno dobry typ...
                • Gość: anka Re: Szukam pracy - załamałem się IP: *.acn.pl 20.08.03, 15:33
                  A kogo byś chciał znać?
                  Jakie stanowisko?
                  • Gość: abc Re: Szukam pracy - załamałem się IP: *.futrzak.net 20.08.03, 15:36
                    Składałem na stanowisku Konsultanta Oracle'a. Najlepiej przełożonego:))) Ale
                    nawet nie wiem kto tam odpowiada za rekrutację... Znasz tam kogoś?
                    • Gość: anka Re: Szukam pracy - załamałem się IP: *.acn.pl 20.08.03, 16:23
                      Dam Ci znać,jak coś ustalę,ok?
                      Mogą być nazwiska?Jakie Cię interesują?
                      To znaczy,gdzie byś chciał skierować swoją aplikację?
                      Rozumiem,że z pominięciem HR?;)
                      A może od razu do kilku osób?
                      • Gość: abc Re: Szukam pracy - załamałem się IP: *.futrzak.net 20.08.03, 16:51
                        Aniu najlepiej do Kierownika Działu:)))
                        • Gość: anka Re: Szukam pracy - załamałem się IP: *.acn.pl 20.08.03, 16:56
                          Zobaczymy co się da zrobić.:))
                          Tylko daj mi dzień,dwa najwyżej,ok.
                          I czywiście potem na priv.Podam Ci adres.
                          Pa!
                        • Gość: logistyk do ABC IP: 213.77.27.* 20.08.03, 20:09
                          tez jestem w podobnej sytuacji

                          radze:

                          1. Jak wspomniano ComputerLand - zainwestowali i mieli plany meic okolo 590
                          ludzi od Oracle;a
                          ile maja - nie wiem
                          w koncu tego prcvesowego gdzies sprzedadzas i beda mieli robote

                          2. polpharma (ale to wybrzeze) szuka goscia - konsultanta od systemow -
                          logistyka plus Oracle - procesowka
                          mowia o WMS (oracle tego nie ma) i APS (marzenia)

                          to jest ogloszenie Bigram

                          jelsi masz z tego doswiadczenie to moze moge cos poradzic

                          a gdyby ktos pomimo kwalifikacji nie chjcial rozamwiac (znane przypadki) to wal
                          do dyrektora logistyki w polharma

                          zdrowka i nie lam sie

                          • Gość: logistyk Re: do ABC IP: 213.77.27.* 20.08.03, 20:10



                            dorzucilo mi sie cyferke - 50 a nie 590 osob

                            a ile maja nie wiem

                            Gość portalu: logistyk napisał(a):

                            > tez jestem w podobnej sytuacji
                            >
                            > radze:
                            >
                            > 1. Jak wspomniano ComputerLand - zainwestowali i mieli plany meic okolo 590
                            > ludzi od Oracle;a
                            > ile maja - nie wiem
                            > w koncu tego prcvesowego gdzies sprzedadzas i beda mieli robote
                            >
                            > 2. polpharma (ale to wybrzeze) szuka goscia - konsultanta od systemow -
                            > logistyka plus Oracle - procesowka
                            > mowia o WMS (oracle tego nie ma) i APS (marzenia)
                            >
                            > to jest ogloszenie Bigram
                            >
                            > jelsi masz z tego doswiadczenie to moze moge cos poradzic
                            >
                            > a gdyby ktos pomimo kwalifikacji nie chjcial rozamwiac (znane przypadki) to
                            wal
                            >
                            > do dyrektora logistyki w polharma
                            >
                            > zdrowka i nie lam sie
                            >
                            • Gość: abc Re: do ABC IP: *.futrzak.net 20.08.03, 20:28
                              Dzięki. Obejrze ich stronkę WWW - może coś się uda.

                              pzdr.
                              • Gość: logistyk Re: do ABC IP: 213.77.27.* 20.08.03, 23:28
                                idac tropem Oracle - jest kilka (niwiele wdrozne) gdzie uruchomiono czesc czy
                                calosc logistyki - faurecia grojec, rybki ...fish w poznaniu i jeszcze pare

                                wez stworz CV i popchnij kwity do HR z kopia do dyrkow logistyki/produkcji anoz
                                cos sie trafi
                          • corregidor Re: do ABC 21.08.03, 10:18
                            lepiej chlopaki uzccie sie innego systemu
                            oracle bardzo malo projektow zdobywa
                            a ta niewielka ilosc projektow ktore prowadza bardzo zle sie toczy
                            nie jest to perespektywiczna dziedzina
                            • Gość: logistyk Re: do ABC IP: 213.77.27.* 21.08.03, 16:07
                              corr masz racje co do Oracle'a

                              jedynie znany jest troche financial - jest doslownie kolku partnerow aktywnych
                              i pare projektow
                              pomimo, ze Oracle ma osobne systemiki do dyskretnej i procesowej to i tak nie
                              lapie wdrozen

                              nie ma wdrozen, nie ma dsowiadczen, nie ma dosw nie ma sprzedazy

                              ale pomysl na miejscu ABC, jelsi gosc ma dosw w Oracle to latwiej jest mu sie
                              sprzedac jako "R/3" czy zlapac cos jako dosw Oracle owiec


                              corregidor napisał:

                              > lepiej chlopaki uzccie sie innego systemu
                              > oracle bardzo malo projektow zdobywa
                              > a ta niewielka ilosc projektow ktore prowadza bardzo zle sie toczy
                              > nie jest to perespektywiczna dziedzina
                              • Gość: corregidor Re: do ABC IP: 217.153.132.* 22.08.03, 09:24
                                to prawda, abc ma ciezka sytuacje
                                ale z pustego w prozne nie nalejesz
                                i mnozenie przez zero zawsze daje zero
    • Gość: KAK Re: Szukam pracy - załamałem się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.03, 14:12
      Jak tak czytam to mi sie jakośtak dziwnie robi od 4 lat szukam osby która
      jest "kumata" odpowiedzilan zna jezyk i jest na poziomie ,,, Jak juz mysle
      z ze kogos znalazłem wtedy okazuje sie ze ten ktos mnie robi w konia
      a ja szukam osoby odpowiedzialnej za rozwój firmy kogos takiego kto
      mojej firmie da garsc nowych pomysłów i porzadnego kopa do przodu i co
      wszyscu sie boja nikt nie che pracowac kazdy ma tylko wymagania a ja
      prosze pokaż co potrafisz a ptem porazmawiamy o pieniazach i co ... nic .
      Moja branża to turystyka i naprawde jestesmy uczzciwa firmom jedyn problem ze
      nie mam z kim pracowac ,drugi problem ze ja zaczynam płacic jak ktos sie
      wykazuje nie jak sobie siedzi ,,,, (przepraszam i pierdzi w stołek ) ja szukam
      kogos kto chce pracowac ,,,tak zwanej prawej reki a realia sa takie ze jesli
      firma która sie prowadzi dzieki takiej osobie przynosi wieksze zyski to
      jest z czego płacić jesli nie to nie ma :)
      ps ciekawe czy ktos bedzie miał ochote spróbowac ...
      • Gość: yak Re: Szukam pracy - załamałem się IP: *.acn.pl / 10.64.5.* 21.08.03, 14:46

        > to mi sie jakośtak dziwnie robi od 4 lat szukam osby która
        > jest "kumata" odpowiedzilan zna jezyk i jest na poziomie ,,, Jak juz
        > mysle z ze kogos znalazłem wtedy okazuje sie ze ten ktos mnie robi w konia

        > i naprawde jestesmy uczzciwa firmom jedyn problem ze
        > nie mam z kim pracowac ,drugi problem ze ja zaczynam płacic jak ktos sie
        > wykazuje nie jak sobie siedzi ,,,, (przepraszam i pierdzi w stołek )

        Taki styl pasuje do gówniarza a nie do właściciela firmy.
        Polecam na pocąatek kurs ortografii i kulturalnego wysławiania się.
        • Gość: kak Re: Szukam pracy - załamałem się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.03, 15:20
          albo do kogoś kto zle mówi po polsku...( ale wiem nie pomyślałeś )
          • Gość: abc Re: Szukam pracy - załamałem się IP: *.futrzak.net 21.08.03, 18:46
            Hej KAK. Wyślij mi jak możesz szczegóły na dawid_hanspol@o2.pl - może razem
            podejmiemy współpracę.

            pzdr

            abc.
      • Gość: corregidor Re: Szukam pracy - załamałem się IP: 217.153.132.* 22.08.03, 09:28
        Gość portalu: KAK napisał(a):
        to brzmi interesujaco KAK
        a jaka turystyka sie zajmujesz
        ja co prawda w calkowicie innej branzy dzialam i biznesu turystycznego nie znam
        zupelnie
        ale moja praca tak mi zbrzydla, ze mam chwilami ochote wszystko pieprznac i
        wyjsc z firmy tak jak stoje
        moze cos ciekawego bedzie w twojej propozzycji
        w Polsce szyjkuje sie kilka lat wzrostu gospodarczego wiec
        firmy i ludzie beda miec wiecej wolnych srodkow do wydania na turystyke

        > Jak tak czytam to mi sie jakośtak dziwnie robi od 4 lat szukam osby która
        > jest "kumata" odpowiedzilan zna jezyk i jest na poziomie ,,, Jak juz
        mysle
        > z ze kogos znalazłem wtedy okazuje sie ze ten ktos mnie robi w konia
        > a ja szukam osoby odpowiedzialnej za rozwój firmy kogos takiego kto
        > mojej firmie da garsc nowych pomysłów i porzadnego kopa do przodu i co
        > wszyscu sie boja nikt nie che pracowac kazdy ma tylko wymagania a ja
        > prosze pokaż co potrafisz a ptem porazmawiamy o pieniazach i co ... nic .
        > Moja branża to turystyka i naprawde jestesmy uczzciwa firmom jedyn problem ze
        > nie mam z kim pracowac ,drugi problem ze ja zaczynam płacic jak ktos sie
        > wykazuje nie jak sobie siedzi ,,,, (przepraszam i pierdzi w stołek ) ja
        szukam
        > kogos kto chce pracowac ,,,tak zwanej prawej reki a realia sa takie ze jesli
        > firma która sie prowadzi dzieki takiej osobie przynosi wieksze zyski to
        > jest z czego płacić jesli nie to nie ma :)
        > ps ciekawe czy ktos bedzie miał ochote spróbowac ...
        • Gość: kak Re: Szukam pracy - załamałem się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.03, 13:05
          m@greenplanet.pl
        • Gość: twój nowy prac. Re: Szukam pracy - załamałem się IP: 81.210.122.* 24.11.03, 02:44
          Z chęcią Cię zatrudnię, jeśli mi się opłacisz i przyniesiesz spodziewane
          zyski, to Ci zapłacę.


          Czekam na podanie, życiorys. Jak prześlesz to sobie wybiorę miasto w kórym się
          stawisz u mnie na dywanik, jeśli oczywiście Twoje kwalifikacje mnie nie
          rozbawią. Mam nadzieję, że pokażesz że nie pierdzisz tylko w stołek.
          Mój e-mail:
          yanek@wp.pl
      • Gość: Paweł Z. Re: Szukam pracy - załamałem się IP: 195.117.149.* 26.08.03, 12:49
        Ja tam bym się w żadnym przypadku nie podjął takiej pracy. I to bynajmniej nie
        dlatego, że nie mam kwalifikacji, ale przede wszystkim dlatego, że takie
        narzekanie na niemożliwość znalezienia pracownika w obecnej sytuacji na rynku
        pracy świadczy o tym, że coś tu jest krzywe. Doświadczenie życiowe mówi mi, że
        najpewniej szef, który pragnąć się dowartościować traktuje swoich pracowników
        jak śmieci. Taki szef z całą pewnością nie znajdzie nigdy prawej ręki. Każdy
        będzie dla niego kiepski.
        To właśnie tacy ludzie lubią ględzić, że bezrobocia nie ma, bo ci, co nie mają
        pracy, to jakieś lewusy.
      • Gość: Pracuś Re: Szukam pracy - załamałem się IP: *.acn.waw.pl 30.11.03, 00:43
        List ten jest z 21 sierpnia, przypadkiem tu trafiam, poraża mnie większość
        listów, ale ten... To straszne, że tacy ludzie mają firmy! Przecież ten facet
        niewiele umie, nie potrafi też racjonalnie myśleć, a to już spry problem, nie
        potrafi nawet pisać poprawnie po polsku. Ten człowiek założył firmę, bo dostał
        jakieś pieniądze, nie wiem - spadek, wygrał coś, może sprzedał np. kawałek
        ziemi, lasu... albo jakoś zarobił trochę i usiłuje działać dalej. Jeżeli mamy
        takich pracodawców to niech nikogo nie dziwi to koszmarne bezrobocie, które
        mamy w naszym pięknym kraju. Tacy ludzie niczego nie rozumieją. To nie ich
        wina. Po prostu są ludźmi nie posiadającymi odpowiedniej wiedzy dotyczącej
        prowadzenia, strategii firmy, którą założyli. Ich wielka wina to fakt, że
        zakładają firmy i grają role, których nie umieją ani grać, ani udawać, ani ...
        nic.
        To smutne, ale póko co... taka jest nasza smutna rzeczywistość.
    • Gość: :))) Re: Szukam pracy - załamałem się IP: *.direcpceu.com 22.08.03, 15:00
      Kurde, wszak ja pracuję, ale mam zamiar rozpocząć studia na administracji.
      Warto????????

      A może władzę w państwie powinni przejąć biznesmeni, którzy już raczej forsą
      się najedli, i więcej im nie trzeba, i może więcej by mogli pomóc, abywynieśc
      naszą gsodpodarkę na wyżyny. Może by coś pomogli, co ?
      • pan_bezrobotny Re: Szukam pracy - załamałem się 22.08.03, 16:31
        Gość portalu: :))) napisał(a):

        > A może władzę w państwie powinni przejąć biznesmeni, którzy już raczej forsą
        > się najedli, i więcej im nie trzeba, i może więcej by mogli pomóc, abywynieśc
        > naszą gsodpodarkę na wyżyny.

        Biznesmenom zawsze mało!

        Moim zdaniem należy odwołać się do innej motywacji do wprowadzenia polityki
        wzrostu gospodarczego. Z obecnie istniejących ugrupowań politycznych żadne nie
        ma takiego programu. Nie będę wchodził w dyskutowanie przyczyn takiego stanu
        rzeczy, bo to inny i obszerny temat. Trzeba natomiast pomyśleć o utworzeniu
        zmobilizowaniu środowisk zainteresowanych powstaniem takiego programu.
        Najbardziej żywotnie zainteresowanymi tym są bezrobotni - jako ci, którzy
        najboleśniej odczuwają skutki obecnej złej polityki gospodarczej. Poza tym
        stanowią oni potężny elektorat.

        Uważam, że zamiast obwiniać bezrobotnych za to, że są bezrobotnymi, należy
        dążyć do wyrwania ich z apatii i do skłonienia ich, aby swoimi głosami w
        najbliższych wyborach parlamentarnych doprowadzili do odebrania władzy tym,
        którzy ją dziś sprawują. Komu jednak ją dać? Na razie jest to pytanie bez
        dobrej odpowiedzi. Dlatego kolejnym zadaniem jest utworzenie partii
        politycznej, która osią swojego programu gospodarczego uczyniłaby problematykę
        wzrostu i likwidacji bezrobocia. Partię tę mogą i powinni utworzyć sami
        bezrobotni!
        • straceniec Re: Szukam pracy - załamałem się 25.08.03, 06:40
          jak pan sie ma panie bezrobotny? Widze ze ciagle pracuje pan nad sluszna sprawa.
          Ja niestety musialem ograniczyc swoj pobyt na forum .Idea jest sluszna i mysle
          ze trzeba by ja wcielic w zycie.Serdecznie pozdrawiam-tylko tyle moge zrobic w
          obecnej chwili.
          • straceniec Re: Szukam pracownikow - załamałem się 25.08.03, 06:59
            jestem poza granicami kraju,prowadze maly biznes,od 3 lat poszukuje pracownikow
            z doswiadczeniem zawodowym i nie moge znalesc.
            Pisze to po to aby uswiadomic osobom dotknietym kleska bezrobocia ze to nie
            jest ich winna ze poszukuja pracy latami.Tej pracy po prostu nie ma.Gdyby jutro
            wszedl do mojego warsztatu czlowiek szukajacy pracy z odpowiednimi
            kwalifikacjami zatrudnil bym go natychmiast i pocalowal w ....
            Niestety takim szczesciarzem chyba nie bede...
            Gdyby przedsiebiorcy mieli autentyczne zapotrzebowanie na pracownikow
            szukali by was a nie kazali przesylac sobie cv(MOZE KTOS mi wyjasni co to jest
            to cv?z gory dziekuje)
            • pan_bezrobotny cv 25.08.03, 11:20
              straceniec napisał:

              > MOZE KTOS mi wyjasni co to jest
              > to cv?

              Skrót od "curriculum vitae", co znaczy "przebieg życia". Dawniej mówiło się po
              prostu "życiorys".
          • pan_bezrobotny Re: Szukam pracy - załamałem się 25.08.03, 11:34
            straceniec napisał:

            > jak pan sie ma panie bezrobotny? Widze ze ciagle pracuje pan nad sluszna
            > sprawa .
            > Ja niestety musialem ograniczyc swoj pobyt na forum .Idea jest sluszna i
            > mysle ze trzeba by ja wcielic w zycie.Serdecznie pozdrawiam-tylko tyle moge
            > zrobic w obecnej chwili.

            Witam! Ano pracuję. Ale bez większego rezultatu. Do ludzi rzadko trafia to, co
            piszę: że ich ich indywidualne wysiłki nie mogą wpłynąć na makroekonomiczne
            źródła bezrobocia i że w związku z tym w skali masowej są skazane na
            niepowodzenie. Udać się może tylko nielicznym jednostkom.

            Poza mną na tym forum pojawiła się Nowa Lewica - partia utworzona w kwietniu
            tego roku przez Ikonowicza po jego odejściu z PPS. Problematyka bezrobocia jest
            w jej programie bardzo mocno eksponowana. Natomiast sposób prezentowania się
            ich tutaj to amatorszczyzna. Dość powiedzieć, że wystąpili tu z apelem o udział
            w zbieraniu podpisów pod projektem ustawy, jakiej wprowadzenie jest ważnym
            elementem ich programu, a następnie... nikt z nich się tu nie pojawił!

            Dziękuję za pozdrowienia. Pozdrawiam wzajemnie!
            • Gość: inzynier Re: Szukam pracy - załamałem się IP: 192.88.212.* 26.08.03, 17:46
              Praca dla inzynierow mechanikow od zaraz - znajomosc angielskiego konieczna

              Wiecej - www.ilot.edu.pl/STRPOL/GE/PRACA1-GE.HTM

              Nie zalamujcie sie !!!!

              pozdrowienia

              inzynier
            • Gość: szwarcu Re: Szukam pracy - załamałem się IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 28.08.03, 02:32
              Gołodupce, a takimi w większości są bezrobotni, nigdy nie będą dobrze rządzić,
              poniewiaż zanim sami się nachapią i ustawią znajomych to znowu 4 lata w plecy.
              • pan_bezrobotny Re: Szukam pracy - załamałem się 28.08.03, 11:21
                Gość portalu: szwarcu napisał(a):

                > Gołodupce, a takimi w większości są bezrobotni, nigdy nie będą dobrze
                rządzić,
                > poniewiaż zanim sami się nachapią i ustawią znajomych to znowu 4 lata w plecy.

                Ciebie tu nikt nie obraża, dlaczego więc Ty obrażasz innych?

                A teraz ad rem. Rzeczywiście większość bezrobotnych to ludzie biedni. Z
                oczywistych zresztą powodów... Powiem więcej: większość bezrobotnych nie ma
                żadnych kwalifikacji do rządzenia. Ale też nie o to idzie, aby górnika z bieda-
                szybu zrobić ministrem gospodarki! Idzie o to, aby minister ten za swój przyjął
                program partii, która zdecyduje się na wprowadzenie gospodarki polskiej na tory
                wzrostu. W tej chwili nie ma w Polsce takiej partii, a jest to jedyna droga do
                zlikwidowania bezrobocia jako problemu społecznego. Trzeba taką partię utworzyć
                i mogą to zrobić właśnie bezrobotni. A następnie zapewnić tej partii zwycięstwo
                w wyborach parlamentarnych. Zwycięstwo - więc władzę! W interesie własnym i
                całego społeczeństwa. Bo interes bezrobotnych jest zbieżny z interesem całej
                Polski!
              • Gość: straceniec Re: Szukam pracy - załamałem się IP: *.proxy.aol.com 28.08.03, 12:25
                Gość portalu: szwarcu napisał(a):

                > Gołodupce, a takimi w większości są bezrobotni, nigdy nie będą dobrze
                rządzić,
                > poniewiaż zanim sami się nachapią i ustawią znajomych to znowu 4 lata w plecy.


                Masz calkowita racje
                kolesie juz sie nachapali
                i wszystko idzie ku lepszemu
                szczegolnie w Szczecinie
                • Gość: anka Re: Szukam pracy - załamałem się IP: *.acn.pl 28.08.03, 12:31
                  No i miałam nosa.Panie bezrobotny.:))
                  Jeśli Pan proponuje socjalizm jako remedium na bezrobocie i problemy
                  godpodarcze, to zdaje się,że nie bardzo Pan wie,co mówi.
                  I jeszcze tego Ikonowicza.Ludzie.....
                  Socjalizm?Nie,dziękuję.
                  • pan_bezrobotny Do Anki 28.08.03, 14:37
                    Gość portalu: anka napisał(a):

                    > Jeśli Pan proponuje socjalizm jako remedium na bezrobocie i problemy
                    > godpodarcze, to zdaje się,że nie bardzo Pan wie,co mówi.
                    > I jeszcze tego Ikonowicza.Ludzie.....
                    > Socjalizm?Nie,dziękuję.

                    Ależ nic takiego nie proponuję! Nową Lewicę Ikonowicza wspomniałem tylko, a i
                    to krytycznie! Wspomniałem ją zaś dlatego, że faktycznie pojawiła się w którymś
                    z wątków o bezrobociu.

                    Jeśli w takiej wzmiance widzisz proponowanie socjalizmu jako remedium na
                    bezrobocie, to chyba masz problem z rozumieniem tego, co czytasz. A nawiasem
                    mówiąc, to byłbym rad, gdybyś zechciała przeczytać to, co kilka dni temu
                    napisałem w tym wątku (gdzieś wyżej), adresując to bezpośrednio do Ciebie.
                    Byłbym rad, gdybyś odniosła się do tamtego posta.
                    • Gość: anka Re: Do Anki IP: *.acn.pl 28.08.03, 15:21
                      Nie wiem,o który post chodzi.
                      W każdym razie tworzenie partii z bezrobotnych,aby to oni przejęli
                      władzę,czymże jest,jak nie postulatem socjalistycznym właśnie? :))
                      Na pewno jest to hasło nośne bo populistyczne i demagogiczne.
                      Nie ma takiej możliwości,żeby bezrobotni byli odrębną kategorią ludzi nie
                      podatną na korupcję,demoralizację i pazerność.
                      Co do działań bezrobotnych,to zdaje się,że są oni aktualnie w akcji więc
                      poczekajmy jak się sytuacja rozwinie.;)
                      Mniej socjalizmu,mniej komuchów i wszystko się ułoży.
                      :D

                      Poza tym nie wyobrażam sobie tworzenia czegokolwiek z ludźmi,którzy dokonują
                      TAKICH wyborów.A w kolejnych sonadażach potwierdza się ich wiernnopodańczy
                      stosunek do towarzyszy.Jeszcze im mało.
                      Dziękuję za takie towarzystwo.

                      Ja sobie poradzę.
                      :D
                      • pan_bezrobotny Re: Do Anki 28.08.03, 16:28
                        Gość portalu: anka napisał(a):

                        > Nie wiem,o który post chodzi.

                        Proszę - oto link:
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=140&w=7511568&a=7518034
                        > W każdym razie tworzenie partii z bezrobotnych,aby to oni przejęli
                        > władzę,czymże jest,jak nie postulatem socjalistycznym właśnie? :))

                        Przedziwny sposób rozumowania. Czyżby postulat przejęcia władzy był postulatem
                        socjalistycznym? Czy może socjalistyczne jest dążenie do zapewnienia ludziom
                        pracy? Bo jeśli tak, to mamy socjalistyczną konstytucję...

                        > Na pewno jest to hasło nośne

                        Moja praktyka wskazuje, że niezbyt nośne. Na pewno nie w tym stopniu, w jakim
                        bym tego chciał.

                        > bo populistyczne i demagogiczne.

                        A cóż to populistycznego lub demagogicznego jest w apelowaniu o przejęcie
                        władzy w państwie? Przejęcie w celu wprowadzenia polityki będącej w interesie
                        całego społeczeństwa...

                        > Nie ma takiej możliwości,żeby bezrobotni byli odrębną kategorią ludzi nie
                        > podatną na korupcję,demoralizację i pazerność.

                        Oczywiście, że nie są. I co z tego wynika? Może członkowie SLD są niepodatni?

                        > Mniej socjalizmu,mniej komuchów i wszystko się ułoży.

                        Gdyby to było takie proste... Ale dobrze, załóżmy taki scenariusz. SLD
                        przegrywa wybory z kretesem, a bezrobotni nic tylko siedzą sobie na trawnikach,
                        piwko popijają i ani im w głowie polityka. Kto wygrywa wobec tego i kto
                        przejmuje władzę? I jaki program gospodarczy realizuje? Proszę, odpowiedz!


                        > Poza tym nie wyobrażam sobie tworzenia czegokolwiek z ludźmi,którzy dokonują
                        > TAKICH wyborów.

                        O jakich wyborach piszesz, skoro ja cały czas nawołuję do dokonania właśnie
                        INNYCH wyborów?

                        > Ja sobie poradzę.

                        Też tak kiedyś myślałem... :(
                        • Gość: szwarcu Re: Do Anki IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 28.08.03, 18:17
                          Zgadzam się z Anką. Przejęcie władzy przez bezrobotnych to postulat iście
                          Leninowski, tyle że on mówił o przejęciu władzy przez robotników. Poza tym jak
                          sobie wyobrażasz rządzenie? Skąd kadry? Myślisz że łepek po liceum ekonomicznym
                          który nie dostał roboty nawet jako księgowy w supermarkecie może być ministrem
                          finansów?
                          DOBRZE rządzić i tworzyć prawo mogą tylko wybitne i doświadczone jednostki. Dla
                          mnie takim jest Balcerowicz - ale on juz nie wróci - oszołomy go zniszczyły.
                          • pan_bezrobotny Do Szwarcu 28.08.03, 19:22
                            Gość portalu: szwarcu napisał(a):

                            > Poza tym jak
                            > sobie wyobrażasz rządzenie? Skąd kadry?

                            A to w 38-milionowym narodzie nie ma innych specjalistów niż członkowie
                            istniejących partii z SLD na czele? Nigdzie nie napisałem, że kadry rządzących
                            muszą rekrutować się spośród bezrobotnych. Bezrobotni natomiast mogą i powinni
                            stać się bazą społeczną dla opracowania programu wzrostu gospodarczego - w
                            interesie zarówno dzisiejszych bezrobotnych, jak i pracujących. Poza tym skąd
                            Twoje przekonanie, że najwyżej kwalifikowani bezrobotni to "łebki po liceum
                            ekonomicznym"? Ono jest mylne! Są wśród nas i ludzie z tytułami naukowymi, i z
                            doświadczeniem w zarządzaniu wielkimi podmiotami gospodarczymi. Myślisz bardzo
                            stereotypowo, Kolego!

                            > Myślisz że łepek po liceum ekonomicznym
                            > który nie dostał roboty nawet jako księgowy w supermarkecie może być
                            > ministrem finansów?

                            Oczywiście, że nie może. Podobnie, jak nie może np. posłanka Beger.

                            > DOBRZE rządzić i tworzyć prawo mogą tylko wybitne i doświadczone jednostki.

                            Zgadzam się! I tacy ludzie są zarówno wśród dzisiejszych bezrobotnych, jak
                            również istnieją tacy wybitni i doświadczeni ludzie dzisiaj zatrudnieni, którzy
                            podzielają moje przekonanie, że jedynym sposobem na rozwiązanie problemu
                            bezrobocia jest wdrożenie wzrostowego programu gospodarczego. Jedni i drudzy są
                            zdolni do rządzenia i tworzenia prawa.

                            > Dla
                            > mnie takim jest Balcerowicz - ale on juz nie wróci - oszołomy go zniszczyły.

                            Dla mnie też. Jednak nie zgadzam się, że Balcerowicz został zniszczony. On
                            przecież jest i realizuje - bardzo mądrze i konsekwentnie - politykę pieniężną,
                            która stworzyła fundamenty dla przyszłego programu wzrostu gospodarczego.
                            Oszołomy natomiast mogą zniszczyć to, co Balcerowicz zbudował. I stanie się
                            tak, jeżeli nie nastąpi mobilizacja społeczna dla ratowania nas wszystkich.
                            Największą w tej chwili potencję niewykorzystaną w działaniu politycznym mają
                            właśnie bezrobotni! Jeżeli nie zostanie ona zorganizowana i wykorzystana dla
                            wspólnego dobra, to... Odpowiedz sam: kto wygra wybory parlamentarne? Dzisiaj
                            władza leży na ulicy - kto schyli się po nią? Czy przypadkiem nie zwycięży
                            populizm i demagogia, przed którymi tak przestrzegają tu niektórzy? I o jeszcze
                            jedno Cię poproszę... Przeanalizuj spokojnie i bez emocji to, co wiemy o
                            działaniach Ruchu Obrony Bezrobotnych, które wywołały tę dyskusję. Gdzie tam
                            jest populizm i demagogia? Ja widzę w nich - owszem - desperację, ale poza nią
                            również wielkie umiarkowanie i trzymanie się granic prawa. Zauważ, że jedyne
                            naruszenie prawa polegało na rozbiciu namiotu na trawniku... Jeśli miałbym
                            dalej szukać naruszeń prawa, to znacznie większym - bo nadużyciem władzy - było
                            zatrzymanie przez policję 14 protestujących osób...
                            • pan_bezrobotny Re: Do Szwarcu 28.08.03, 22:01
                              pan_bezrobotny napisał:

                              > Przeanalizuj spokojnie i bez emocji to, co wiemy o
                              > działaniach Ruchu Obrony Bezrobotnych, które wywołały tę dyskusję.

                              Przepraszam - poplątały mi się wątki. Ta dyskusja oczywiście nie została
                              wywołana działaniami ROB. Choć wiąże się z dyskusjami wywołanymi tymi
                              działaniami. Myślę, że znasz te wątki, ale jeśli nie, to podaję linki:
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=7667552
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=7656130
                          • Gość: W. Lenin, jr Wypraszam sobie IP: *.proxy.aol.com 28.08.03, 20:55
                            Nigdy Lenin nie postulowal przejecia wladzy przez bezrobotnych, tylko przez
                            robotnikow. Podowczas bezrobocie w dzisiejszej formie nie istnialo. A robotnik
                            to nie tylko ten co stoi przy maszynie, kierownik dzialu w markecie to tez
                            robotnik.

                            Istnieje atrapa wladzy robotnikow, nazywana jest demokracja przedstawicielska
                            polegajaca na tym ze kazdy ma jeden glos w wyborach.(a robotnikow jest
                            najwiecej). Nie powoduje to przecia wladzy, czyli utworzeniu rzadu majacego
                            interes robotnikow na mysli, gdyz system ten, w dzisiejszych czasach powoduje
                            zanik swiadomosci klasowej, a wiec bledne decyzje wyborcze. W to miejsce,
                            poprzez sterowany przez grupy faktycznie sprawujace wladze system edukacji i
                            propagandy wychowuje sie ludzi przeswiadczonych o braku wlasnej podmiotowosci
                            dopoki nie zostanie ona wsparta kasa. Do tego na przyklad kult gwiazd sportu i
                            piosenki, propagowanie mody, patriotyzmu lub "stylu" wytwarza falszywa
                            swiadomosc polegajaca na tym ze ludzie sa dumni z nieswoich osiagniec. Np. ktos
                            mowi ja pracuje w dobrej firmie - jest to przyklad zaniku swiadomosci i
                            poczucia interesu wlasnego a przejmowanie w to miejsce interesu wlascicieli.
                            Ludzie sa dumni ze moga byc dobrymi niewolnikami.

                            Niestety do uswiadomienia klas daleka jeszcze droga i to droga w walce z
                            istniejaca struktura wladzy, a ta wladzy i przywilejow nie odda za darmo.
                            Trzeba bedzie inaczej, w koncu rewolucja to nie jest przechadzka po Newskim
                            Prospekcie.
                    • Gość: członek NL Re: Do Anki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.03, 22:47
                      pan_bezrobotny napisał:

                      > Gość portalu: anka napisał(a):
                      >
                      > > Jeśli Pan proponuje socjalizm jako remedium na bezrobocie i problemy
                      > > godpodarcze, to zdaje się,że nie bardzo Pan wie,co mówi.
                      > > I jeszcze tego Ikonowicza.Ludzie.....
                      > > Socjalizm?Nie,dziękuję.
                      odp: proponuję wpierw zadać sobie trochę trudu i zapoznac sie z dokumentami
                      Nowej Lewicy www.nowalewica.org.pl , pożniej mozemy dyskutowac o co
                      walczy NL.
                      >
                      > Ależ nic takiego nie proponuję! Nową Lewicę Ikonowicza wspomniałem tylko, a i
                      > to krytycznie! Wspomniałem ją zaś dlatego, że faktycznie pojawiła się w
                      którymś
                      >
                      > z wątków o bezrobociu.
                      odp: Prawdziwa cnota krytyk sie nie boi.Nowa Lewica pojawiła sie z informacja o
                      ustawowej gwarancji dochodu minimalnego.glodni ludzie nie sa chetni do
                      zrzeszania sie , tym bardziej do poszukiwania pracy pieszo, boso i o pustym
                      zoładku.
                      >
                      > Jeśli w takiej wzmiance widzisz proponowanie socjalizmu jako remedium na
                      > bezrobocie, to chyba masz problem z rozumieniem tego, co czytasz. A nawiasem
                      > mówiąc, to byłbym rad, gdybyś zechciała przeczytać to, co kilka dni temu
                      > napisałem w tym wątku (gdzieś wyżej), adresując to bezpośrednio do Ciebie.
                      > Byłbym rad, gdybyś odniosła się do tamtego posta.
                      • pan_bezrobotny Do NL 29.08.03, 00:48
                        Gość portalu: członek NL napisał(a):

                        > Nowa Lewica pojawiła sie z informacja o
                        > ustawowej gwarancji dochodu minimalnego.

                        Pojawiła się i... co dalej?
                        • Gość: anka Re: Do NL IP: 217.11.134.* 29.08.03, 10:56
                          Ja mam tylko taką prośbę-ABY ŻADNA LEWICA SIĘ DO MNIE NIE ZWRACAŁA Z NICZYM.
                          Jeszcze tego brakowało.
                          Zły adres panowie.
                          Alergia na lewactwo (genetyczna);)
                          • Gość: Jacek Re: Do NL IP: 195.94.201.* 29.08.03, 12:16
                            Mój problem jest taki, że zwątpiłem w bezrobocie (przynajmniej wśród kobiet).
                            Nie jestem ultra-prawicowcem, ale zaczynam podejrzewać, że bezrobocie to wymysł
                            lewicowych dziennikarzy. Już kolejny tydzień z rzędu szukam na b. dobrych
                            warunkach opiekunki do dziecka bez żadnych rezultatów. Nie mam zbyt dużych
                            wymagań (nie oczekuję doświadczenia, ale raczej odpowiedzialności i solidności,
                            chętnie widziałbym np. panie w wieku przedemerytalnym). I NIC SIĘ NIE DZIEJE!
                          • pan_bezrobotny Do Anki 29.08.03, 12:25
                            Gość portalu: anka napisał(a):

                            > Ja mam tylko taką prośbę

                            Dlaczego swoją prośbę adresujesz do mnie???
                            • pan_bezrobotny Do Anki ponownie 31.08.03, 17:00
                              pan_bezrobotny napisał:

                              > Gość portalu: anka napisał(a):
                              >
                              > > Ja mam tylko taką prośbę
                              >
                              > Dlaczego swoją prośbę adresujesz do mnie???

                              Pominięcie tego pytania milczeniem traktuję jako jeden z paru już przejawów
                              Twojego insynuatorskiego wobec mnie nastawienia.
                              • Gość: EDZIO Do Bezrobotnego. IP: *.skane.se 01.09.03, 03:08
                                Czy moglibysmy sie spotkac w toalecie na dworcu centralnym.
                                Tej blizej kas.Tam bardziej smierdzi moczem.
                                • Gość: stckh Re: Do Edzia IP: *.proxy.aol.com 01.09.03, 05:33
                                  T -centralen nie wiedzialem ze to ty tam mieszkasz
    • Gość: abc Re: Szukam pracy - załamałem się IP: *.futrzak.net 04.09.03, 08:37
      Wiecie o czymkolwiek? W poniedzialek bylem na ciekawej rozmowie, Pani wydawala
      sie byc zadowolona. Wczoraj dzwonie, a Ona: "Nie, juz ktos inny pracuje".
      Znajomy... Trace juz nawet checi do szukania i zycia...

      pzdr

      abc.
      • Gość: anka Re: Szukam pracy - załamałem się IP: *.acn.pl 04.09.03, 08:49
        abc
        wpisz w wyszukiwarkę Internetu hasło praca
        następnie pośrednicy pracy
        potem wybierz katalog woj.mazowieckiego

        i masz całą listę agencji pracy
        przećwicz ją
        są oferty na ich stronach
        i bardzo dużo informatycznych ogłoszeń
        widziałam też ORACLE :)))
        na pewno

        pozdrawiam
        zdawaj relację

      • Gość: Robert Re: Szukam pracy - proszę o kontakt IP: *.acn.waw.pl 06.09.03, 08:54
        Przeczytałem prawie wszystkie listy na temat,który
        postawiłeś na forum. Ale burza!!!

        Do ciebie mam prośbę napisz do mnie bezpośrednio
        morfeusz@akcja.pl - wybacz że to e-mail zaszyfrowany ale
        nie mogę podć tobie narazie innego adresu. Chciałbym
        przedstawić tobie propozycję ale najpierw chciałbym z
        tobą poe-maliować :).
    • Gość: Barbara Re: Szukam pracy - załamałem się IP: 212.197.143.* 10.09.03, 10:17
      Z moja firma wchodze na rynek polski i poszukuje wspolpracownikow. Osoby
      zainteresowane prosze o podanie soich informacji osobistych (imie,
      nazwisko,adres i numer tel.) na adres: barbarab@surfeu.at
      • Gość: Barbara Re: moja propozycja IP: 212.197.143.* 10.09.03, 10:22
        z moja firma wchodze na rynek polski i szukam wspolpracownikow. Osoby
        zainteresowane prosze napisac (tylko z podaniem :imienia, nazwiska, adrasu i
        numeru tel.)na adres:barbarab@surfeu.at
        • Gość: anka Re: moja kontrpropozycja IP: *.acn.pl 10.09.03, 12:08
          Nie uważasz,że trochę to mało profesjonalne?
          Piszesz,że szukasz współpracowników.Nie piszesz JAKICH.Ani do JAKIEJ firmy.
          I prosisz o przysłanie swoich danych osobowych.
          Naiwnych szukasz?
          Kolejny przykład żerownia na krzywdzie ludzkiej.

          • Gość: abc Re: moja kontrpropozycja IP: *.futrzak.net / *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.09.03, 11:40
            Masz rację. Wysłałem maila do Barbary, ale zero odzewu. Chyba chce wyciągnąć
            dane osobowe i tyle. Byłem na kilku spotkaniach, ale wciąż to samo. Wobec tego
            chciałbym się pożegnać z wszystkimi...

            abc.
            • Gość: anka Re: abc!!!! IP: *.acn.pl 15.09.03, 13:22
              Co to znaczy:pożegnać się????
            • pan_bezrobotny Re: moja kontrpropozycja 15.09.03, 13:41
              Gość portalu: abc napisał(a):

              > chciałbym się pożegnać z wszystkimi...
              >
              > abc.

              Nie żegnaj się! Zrób dokładnie na odwrót - połącz się z innymi w ludźmi w
              podobnej sytuacji. Pojedzynczo jesteśmy zerami i nic nie możemy zrobić. Jeżeli
              porozumiemy się i połączymy, to będziemy największą siłą w Polsce.

              Rozumiem Twoją niechęć do polityki. Ja też przed nią uciekałem przez całe swoje
              życie. Teraz jednak widzę, że uciec nie da się. Tylko działania polityczne mogą
              doprowadzić do zmiany. Nie żegnaj się, ale postaraj się to zrozumieć.

              Wiesław Rewerski
              • Gość: anka Re: ABC!ABC! IP: *.acn.pl 15.09.03, 17:48
                Zajrzyj do skrzynki!!
          • pan_bezrobotny Re: moja kontrpropozycja 15.09.03, 18:21
            Anka! Czy można do Ciebie napisać maila? W sprawie abc...
            Przyślij mi adres, jeśli możesz.

            Wiesław Rewerski
            • Gość: anka Re: moja kontrpropozycja IP: *.acn.pl 15.09.03, 18:30
              ankanka@gazeta.pl

              tylko, please, nie o bezrobotnych!;)
              pzdr
              • pan_bezrobotny Do Anki 15.09.03, 18:42
                Dziękuję za adres! :)
                Masz już maila w skrzynce.

                Wiesław Rewerski
                • Gość: anka Re: ABC!!!PROSZĘ IP: *.acn.pl 15.09.03, 20:00
                  czy zajrzałeś do skrzynki??
                  • Gość: abc Re: ABC!!!PROSZĘ IP: *.futrzak.net / *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.09.03, 14:51
                    Ma ktos cokolwiek czy mozna spokojnie zakonczyc zywot na tym swiecie???

                    abc.
                    • wieslaw.rewerski Re: ABC!!!PROSZĘ 23.09.03, 15:26
                      A czemu nie odpisujesz?

                      Wiesław Rewerski
                      pan_bezrobotny
                      • Gość: abc Re: Znalazłem!!! IP: 195.94.220.* 10.10.03, 12:59
                        MAM. Znalazłem. Nie wiem co powiedzieć.. Po prostu BARDZO się cieszę.
                        Na początek dwie uwagi, niestety sobie nawzajem przeczące, ale to prawda.
                        Po pierwsze - znalazłem pracę po znajomości. Przechodziłem wszystkie etapy
                        rekrutacji, zdawałem testy, ale byłem "polecony". Natomiast...
                        Po drugie - w dniu podjęcia pracy zadzwonił do mnie Prezes drugiej spółki i
                        zaproponował.. pracę... Więc z ogłoszenia też się da. Oczywiście nie
                        zmieniałem:)
                        Pierwszy wniosek - po prostu niefart. Jak nie było, to nic. A jak jest, to
                        dwie. Ale to już za mną.
                        Wnioski:
                        1. Po stracie pracy dajcie znać wszystkim znajomym, że szukacie. Nie łudźcie
                        się, że może znajdziecie z ogłoszenia, ponieważ to długo trwa, trzeba mieć
                        szczęście, dobrze trafić, zaniżyć wymagania, poniżać się, znosić wszystko co
                        najgorsze, itp.
                        2. Nie wolno się załamać. To podstawa. Sam miałem chwile zwątpienia (myśli
                        samobójcze), ale to nic nie daje. Wiara i już.
                        3. Ogłoszenia i znajomości razem – trzeba działać na dwa fronty.
                        4. Nie liczcie oczywiście na Urzędy Pracy – tylko się załamiecie i nic więcej,
                        ale warto się od razu zarejestrować – te „nieco ponad 350 PLN” się przyda
                        chociażby na GW czy Internet.
                        5. Zobaczyłem jedną rzecz – podczas rozmowy z Prezesem, który mi zaoferował
                        pracę po prostu „olałem” (sorka za określenie) to spotkanie. Podszedłem na
                        luzie, jakbym kupował masło w sklepie. Nie myślałem, że to koniec, jak mnie nie
                        przyjmą. I wtedy zero stresu.
                        6. Konsekwencja. Nigdy nic nie odpuszczajcie na zasadzie – a w przyszłym
                        tygodniu wyślę.
                        7. Utrzymujcie kontakty ze znajomymi. Mi podczas tych 7 miesięcy uciekły dwie
                        prace, ponieważ znajomi nie wiedzieli, że szukam. Wysyłajcie do wszystkich,
                        którzy Wam przyjdą na myśl. Nawet do tych, z którymi nie macie kontaktu.

                        I co najważniejsze – WIERZCIE, że się uda.

                        Wiem, że łatwo się pisze, bo ja już mam, znalazłem, dobra pensja, spokój. Ale
                        to są rady, które Wam pomogą. Taką mam nadzieję.

                        Pozdrawiam wszystkich

                        abc.

                        PS: serdeczne podziękowania dla Anki i Pana Bezrobotnego. List nieaktualny, ale
                        może ułożymy dla kogoś innego. Oferuję swoją pomoc.
                        • Gość: spooon Gratulacje!!! IP: *.ryd.student.liu.se 10.10.03, 13:13
                          Sledzilem ten watek, ciesze sie ze dobrze sie skonczyl...
                          • masza10 Re: Gratulacje!!! 10.10.03, 14:15
                            to super. gratluje!
                        • pan_bezrobotny Re: Znalazłem!!! 10.10.03, 21:04
                          Gość portalu: abc napisał(a):

                          > PS: serdeczne podziękowania dla Anki i Pana Bezrobotnego. List nieaktualny,
                          > ale może ułożymy dla kogoś innego. Oferuję swoją pomoc.

                          Naprawdę nie ma za co. Cieszę się, jeśli jakoś wsparłem Cię w trudnym dla
                          Ciebie okresie. Oczywiście gdybyś wiedział o kimś, komu mógłby przydać się taki
                          list, o jakim pisaliśmy, to daj znać.

                          Zajrzyj też do skrzynki mailowej...

                          Raz jeszcze wszystkiego najlepszego!

                          Wiesław Rewerski
    • Gość: ninka Re: Szukam pracy - załamałem się IP: *.net.pl 15.10.03, 01:50
      ABC - ja równiez ci gratuluję.
    • Gość: expander Re: Szukam pracy - załamałem się IP: *.alp01.telsat.wroc.pl 22.11.03, 12:57
      witaj,

      ja przez 3-mce siedzialem w internecie i wysylalem aplikacje i udalo sie: w
      niemieckiej firmie. Proponuje poszukaj na serwerach anglojezycznych lub
      niemieckich.
      • Gość: Maksym Re: Szukam pracy - załamałem się IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 29.11.03, 02:48
        Napisz prosze cos o tym wiecej.
        Osobiscie powiem Ci, iz sam mam serdecznie dosyc uzerania sie z Polskimi
        Profesjonalistami, ktorzy nawet nie wiedza, iz na kierowana do nich
        korespondencje nalezy odpowiadac i to we wlasciwym czasie.

        Znalazlem wczoraj dwie interesujace mnie firmy w necie. Pomny poprzednich
        doswiadczen wysle aplikacje nie do polskiego oddzialu, tylko do odpowiedniego
        Ansprechpartner"a w niemieckiej centrali. Powiem wiecej, wysle swoja aplikcje do
        nich i zadzwonie do Niemiec, bo jak mowie, MAM SERDECZNIE DOSYC POLSKICH
        PROFESJONALISTOW.

        Czy ktos wiecej poszukiwal w ten sposob pracy, tj. ponad glowami madrali
        pierdzacych w stolek w polskich oddzialach?
        Szczegolnie interesuja mnie doswiaczenia z kierunku Niemiec.

        Pozdr.
        i zycze wszystkim profesjonalnego podejscia do biznesu w Polsce.
        rafieba@wp.pl
      • Gość: Maksym Polski profesjonalizm IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 29.11.03, 02:49
        Napisz prosze cos o tym wiecej.
        Osobiscie powiem Ci, iz sam mam serdecznie dosyc uzerania sie z Polskimi
        Profesjonalistami, ktorzy nawet nie wiedza, iz na kierowana do nich
        korespondencje nalezy odpowiadac i to we wlasciwym czasie.

        Znalazlem wczoraj dwie interesujace mnie firmy w necie. Pomny poprzednich
        doswiadczen wysle aplikacje nie do polskiego oddzialu, tylko do odpowiedniego
        Ansprechpartner"a w niemieckiej centrali. Powiem wiecej, wysle swoja aplikcje do
        nich i zadzwonie do Niemiec, bo jak mowie, MAM SERDECZNIE DOSYC POLSKICH
        PROFESJONALISTOW.

        Czy ktos wiecej poszukiwal w ten sposob pracy, tj. ponad glowami madrali
        pierdzacych w stolek w polskich oddzialach?
        Szczegolnie interesuja mnie doswiaczenia z kierunku Niemiec.

        Pozdr.
        i zycze wszystkim profesjonalnego podejscia do biznesu w Polsce.
        rafieba@wp.pl
    • Gość: dawi Re: Szukam pracy - załamałem się IP: *.tpi.pl 23.11.03, 05:22
      co ty wiesz o załamaniu i szukaniu pracy ja nie mogę jej znależć od prawie 3
      lat i co ja mam zrobić?
      a na karku 45 lat a do emerytury jeszcze 20 i co dalej? obierki
    • Gość: Welcome to Poland Staaaaaaaary ! Witamy w klubie :) / :( IP: *.spray.net.pl 29.11.03, 01:41
      > 8 lat praktyki (Obsługa Klienta, ISO, Mktg, CRM, Produkty, Projekty..)
      > studia podypl. w Anglii, MBA, kilkanaście szkoleń zagr., certyfikaty...
      > angielski, niemiecki + full komputer wiedza

      Przywykłem do 9000 - 10.000 brutto + 500 PLN gratis komóra + nielimitowany tel.
      stacjonarny na świat + fitness + Centrum Medyczne dla rodziny full pakiet + 2
      premie co rok (2 pensje). Za to zamieniłem piękne Trójmiasto na tą syfiastą i
      szaro-burą Wawę.

      Od maja br. szukam. Oferują 4500 - 5500 max. Przerażają ich (!!!!) moje
      kwalifikacje i "oczekiwania" są zbyt duże.

      ROZWIĄZANIE JEST JEDNO (no może dwa):
      1. SPADAĆ STĄD !!!!!!!! (UK, IRLANDIA, itp. po 01.05.2004)
      2. WŁASNY BIZNES (WWW, doradztwo...). Kombinuję..

      P.S.
      Można też wynająć paru Arabów aby wysadzili się (korzystnie dla nas wszystkich)
      w pobliżu paru gości z SLD w tym kraju, przez których za...raną politykę nie
      mamy wzrostu jak w 1999-2000r i nowych inwestycji.
    • Gość: maciek Re: Szukam pracy - załamałem się IP: *.chello.pl 29.11.03, 23:15
      witam,
      poslij cv na maciek_wojak@op.pl
      pomyslimy, nie akwizycja
    • Gość: maciek Re: Szukam pracy - załamałem się IP: *.chello.pl 29.11.03, 23:21
      poslij cv na maciek_wojak@op.pl
      • Gość: beza Re: Szukam pracy - załamałem się IP: *.net.autocom.pl 29.11.03, 23:49
        A ja moge ?
        Wyslac?
    • Gość: ELIZA Re: ... załamałem się - do ABC IP: *.magma / *.magma-net.pl 30.11.03, 01:06
      wiem ze zabrzmi to smiesznie ale .. nie przejmuj sie, jestes wartosciowy i na
      pewno znajdziesz prace. czasy sa idiotyczne. ja mam tez wyzsze wyksztalcenie,
      biegle znam angielski, 8 lat doswiadczenia zawodowego, sukcesy... i 1,5 roku
      bez stalej pracy - tylko umowy zlecenia. byc moze ostatni pracodawca mnie tak
      psychicznie wykonczyl, ze teraz jestem mniej pewna siebie, lecz ciagle wierze,
      ze to sie zmieni. Glowa do gory mlody kolego , nie trac wiary ! pozdrawiam.
      • wieslaw.rewerski Für Elise ;) 04.12.03, 20:55
        Gość portalu: ELIZA napisał(a):

        > wiem ze zabrzmi to smiesznie ale .. nie przejmuj sie, jestes wartosciowy i na
        > pewno znajdziesz prace. czasy sa idiotyczne. ja mam tez wyzsze wyksztalcenie,
        > biegle znam angielski, 8 lat doswiadczenia zawodowego, sukcesy... i 1,5 roku
        > bez stalej pracy - tylko umowy zlecenia. byc moze ostatni pracodawca mnie tak
        > psychicznie wykonczyl, ze teraz jestem mniej pewna siebie, lecz ciagle
        > wierze, ze to sie zmieni. Glowa do gory mlody kolego , nie trac wiary !
        > pozdrawiam.

        Może to Cię podbuduje... bo widzę, że nie wiesz. ABC znalazł pracę. Z radości
        pisał o tym w wielu miejscach i na różnych forach. Tobie też życzę takiej
        radości - jak najszybciej!

        Z pozdrowieniami,

        Wiesław Rewerski
        pan_bezrobotny
    • Gość: Zdzich Re: DO ZALAMANYCH IP: *.proxy.aol.com 01.12.03, 06:40
      Kiedysw zyciu trafila mi sie sytuacja, ze musialem szukac pracy. Tez na
      poczatku wydawalo mi sie, ze z moimi kwalifikacjami, dyplomami i........,
      znajde prace szybciutko, mimo recesji. I zaczalem dzwonic, pisac resume. do
      czasu do czasu ktos zaprosil mnie na tzw rozmowe kwalifikacyjna i..... nic.
      W koncu, przycisniety do muru zaczalem chowac powoli zaswiadczenia o swoich
      kwalifikacjach i dyplomy. Co dwa tygodnie jeden papierek mniej. Doszedlem
      bowiem do wniosku, ze gdzies kogos bedow koncu potrzebowac, bo gdzies ktos musi
      od czasu do czasu dostac zawalu. W koncu po dziewieciu miesiacach zaproponowano
      mi robote. Daleko to bylo do moich kwalifikacji, ale placili. Gdzies na
      studiach w czasie praktyki nauczylm sie, jak przetaczac 200 l. beczki, i ta
      umiejetnosc przydala mi sie. Przetrwalem tam osiem miesiecy i w koncu trafilo
      mi sie cos bardziej odpowiedniego. Wtedy jednak zaczalem sie zastanawiac, czy
      rzeczywiscie warto wracac do pracy poza produkcja. Na produkcji zarabialem
      niezle i mialem swiety spokoj. Zadnej odpowiedzialnosci, zadnych naglych spraw
      czy telefonow. Relaks i stabilizacja. No, ale w koncu zmuszono mnie do
      zmiany....Znowu kolekcjonuje dyplomy i nagrody. Ale tak miedzy nami, to sam nie
      wiem po co.
      Polecam sprobowac
      Pozdrowienia dla zalamanych
      • wieslaw.rewerski O załamanych inaczej... 04.12.03, 21:20
        Gość portalu: Zdzich napisał(a):

        > Kiedysw zyciu trafila mi sie sytuacja, ze musialem szukac pracy. Tez na
        > poczatku wydawalo mi sie, ze z moimi kwalifikacjami, dyplomami i........,
        > znajde prace szybciutko, mimo recesji. I zaczalem dzwonic, pisac resume. do
        > czasu do czasu ktos zaprosil mnie na tzw rozmowe kwalifikacyjna i..... nic.
        > W koncu, przycisniety do muru zaczalem chowac powoli zaswiadczenia o swoich
        > kwalifikacjach i dyplomy. Co dwa tygodnie jeden papierek mniej. Doszedlem
        > bowiem do wniosku, ze gdzies kogos bedow koncu potrzebowac, bo gdzies ktos
        > musi
        > od czasu do czasu dostac zawalu. W koncu po dziewieciu miesiacach
        > zaproponowano
        > mi robote. Daleko to bylo do moich kwalifikacji, ale placili. Gdzies na
        > studiach w czasie praktyki nauczylm sie, jak przetaczac 200 l. beczki, i ta
        > umiejetnosc przydala mi sie. Przetrwalem tam osiem miesiecy i w koncu trafilo
        > mi sie cos bardziej odpowiedniego. Wtedy jednak zaczalem sie zastanawiac, czy
        > rzeczywiscie warto wracac do pracy poza produkcja. Na produkcji zarabialem
        > niezle i mialem swiety spokoj. Zadnej odpowiedzialnosci, zadnych naglych
        > spraw
        > czy telefonow. Relaks i stabilizacja. No, ale w koncu zmuszono mnie do
        > zmiany....Znowu kolekcjonuje dyplomy i nagrody. Ale tak miedzy nami, to sam
        > nie wiem po co.

        Jakbym czytał o początkach mojej kariery zawodowej.... Trzy lata po studiach
        rzuciłem pracę w swoim zawodzie i zacząłem zarabiać. Schowałem do kieszeni
        dyplom i ambicje. Bardzo szybko odniosłem sukces finansowy. Pracowałem tak 10
        lat, ale każdy kolejny rok był coraz trudniejszy do zniesienia. Nudziłem się,
        działając jak doskonały automat. Aż kiedyś maszyneria zawiodła - doznałem
        kontuzji z przepracowania. I podczas rekonwalescencji zaproponowano mi pracę na
        stanowisku dyrektorskim. Po raz pierwszy w życiu, gdy nie miałem praktycznie
        żadnego przygotowania. Ale to było wyzwanie i... propozycję przyjąłem! Z nowymi
        zadaniami radziłem sobie bardzo dobrze i chyba dlatego zacząłem awansować.
        Bardzo szybko i doszedłem wysoko. To był najlepszy okres w moim życiu. Praca
        dawała mi ogromną satysfakcję, bo działo się w niej ciągle coś nowego. Nowe
        zadania, nowe przeszkody do pokonania, nowi ludzie, nowe miejsca. Rozwijałem
        się zawodowo i kształciłem się w kolejnych dyscyplinach wiedzy. Przybywały
        kolejne dyplomy. Trwało to... już nie pamiętam ile... 11 lat. I przyszło
        załamanie. Recesja, kurczenie się rynku, zwolnienia... Straciłem pracę 2 lata
        temu i od tego czasu nie mogę znaleźć nowej. Setki aplikacji i praktycznie zero
        reakcji... A osiągnąłem wiek i poziom rozwoju zawodowego, że chowanie dyplomów
        nie jest już dla mnie możliwe. U człowieka w moim wieku pewne jego cechy
        widoczne są na twarzy... Koniec, mogiła... Jeżeli nie nastąpi zdynamizowanie
        gospodarki (a wiem, że nie nastąpi szybko), to trzeba będzie zacząć się
        żegnać...

        Wiesław Rewerski
        pan_bezrobotny

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka