Dodaj do ulubionych

Wzrost w strefie euro.

15.05.08, 18:10
Gospodarka strefy euro wzrosła o 0.7 procenta w pierwszym kwartale.
www.eubusiness.com/news-eu/1210851144.92
Obserwuj wątek
    • jorl Re: Wzrost w strefie euro. 15.05.08, 19:26
      superspec napisał:

      > Gospodarka strefy euro wzrosła o 0.7 procenta w pierwszym kwartale.
      > www.eubusiness.com/news-eu/1210851144.92

      Nie wiem jak w strefie euro ale w Niemczech 1 kwartal byl wzrost 1,5%. Z tym ze
      ta liczba jest NA kwartal czyli w przeliczeniu rocznym tempo wzrostu gospodarki
      nimieckiej jest 6% a wlasciwie jako ze procent skladany troche wiecej.
      W USA podawane sa wzrosty ZAWSZE w przeliczeniu na rok a Niemczech nie. Jak
      teraz 1,5%.
      A te 0,7 to za kwartal czy na rok drogi specu? Bo jak na kwartal to po
      amerykanku liczone powinno stac 4*0,7= 2,8% i wlasciwie troche wiecej bo procent
      skladany. tak ze 3%
      Pozdrowienia
      • superspec > A te 0,7 to za kwartal czy na rok drogi specu? 15.05.08, 20:06
        Na kwartał.
        • jorl Re: > A te 0,7 to za kwartal czy na rok drogi 15.05.08, 22:00
          OK, specu czyli na rok Niemcy maja z 7% a Europa ze 3%, prawda? A prawda tez ze
          USA pdaje ZAWSZE w stosunku rocznym? Wtedy jak na kwartal? No chyba ze bedzie
          recesja wtedy na kwartal. Bo byloby za duzo. Minusu.
          A moze podasz dla porownania wzrost w USA? Moze byc ten normalny czyli
          extrapolowany z kwartalu na rok. Przylozymy do 7% Niemiec. I obejrzymy.
          Pozdrowienia

          • felusiak1 ty napity czy zahajowany jorl? 16.05.08, 06:20
            niemcy wzrastają w tempioe 1.8% a nie 7 procent. Nie truj doopy zdrowym ludziom
            • j-k wszyszko jedno... :) 17.05.08, 14:33
              nie ma zadnych procentow skladanych w ekonomii :)

              te bajdurzeni JÖrla sa nawet zabawne :)

              wzrost w danym kwartale odnosi sie do wzrostu w danym kwartale
              poprzedniego roku :)
      • goldbaum ????? 16.05.08, 10:25
        jorl napisał:

        > Nie wiem jak w strefie euro ale w Niemczech 1 kwartal byl wzrost 1,5%. Z tym ze
        > ta liczba jest NA kwartal czyli w przeliczeniu rocznym tempo wzrostu gospodarki
        > nimieckiej jest 6%

        Chyba nie zalapales drogi jorlu czegos z procentami w szkole.
        Cos co wzrasta w kazdym kwartale o 1,5% wzrasta rowniez w skali roku o 1,5%.
        • polski_francuz W bankowosci i ekonomii 16.05.08, 10:33
          to czesto troche inaczej. Te procenty sie dodaje. Jest to tak, ze jest baza
          rowna 100 za rok 2007. I do tej bazy odnosi sie wzost za pierwszy kawartal,
          drugi i tak dalej. I wzrost za caly rok bedzie sie rownal sumie wzrostow
          kwartalnych.

          PF
          • goldbaum I ty francuzie tez????? 16.05.08, 11:19
            Przeciez ta liczba nie opisuje nic innego jak wzrost PKB w pierwszym kwartale
            2008 w stosunku do wartosci absolutnej PKB z pierwszego kwartalu 2007.

            Jesli PKB w kazdym kwartale 2008 wzrastalby o 1,5% to w jaki sposob mialoby z
            tego "narosnac" 6% na koniec roku?

            Tutaj masz dane o wzroscie PKB za rok 2007:
            I - +3,4%
            II - +2,5%
            III - +2,4%
            IV - +1,6%

            Jesli policzysz laczna wartosc przyrostu PKB "metoda" jorla to otrzymasz 9,9%!
            Obled!

            Szkoda tylko, ze realny wzrost PKB w skali roku 2007 wyniosl w Niemczech tylko
            2,5%, co odpowiada dokladnie temu, co opisalem.
            • polski_francuz Re: I ty francuzie tez????? 16.05.08, 11:56
              OK, nie wiem jak liczy was urzad statystyczny. Moja uwaga dotyczyla tylko tego
              "dodawania procentow".

              I w koncu, na zdrowy chlopski rozum PKB wzrosnie we Francji czy w Niemczech o
              2-3 % (jak dobrze pojdzie) a nie o 6 czy 7%.

              PF
          • goldbaum Zaznaczam, ze nie jestem "etnicznym ekonomista"! 16.05.08, 11:42
            Tylko biore to na moj prosty chlopski rozum!
        • tornson Kwestia czy te 0,7% liczone jest od PKB 16.05.08, 20:41
          wytworzonego w ciągu roku czy kwartału. A na 100% chodzi o kwartalny wzrost
          liczony do rocznego PKB bo wzrost w UE wynosi na pewno wynosi >2%.
    • superspec Podsumowując.:)) 16.05.08, 18:46
      Są małe kłamstwa, duże kłamstwa i statystyka.:)
    • jorl Re: Wzrost w strefie euro. 16.05.08, 19:58
      goldbaum napisał:

      > Chyba nie zalapales drogi jorlu czegos z procentami w szkole.
      > Cos co wzrasta w kazdym kwartale o 1,5% wzrasta rowniez w skali >roku o 1,5%.

      Naprawde to JA nie zalapalem? Ano jak tak to dokladniej.
      A wiec o tym 1,5% w Niemczech jest glosno bo twierdzi sie ze to jest najwieksza
      dynamika wzrostu PKB w Niemczech od 1996r.
      I pisza ze to jest z kwartalu na kwartal. Czyli z 4Q/2007 na 1Q/2008.
      Jest oczywiste ze nie jest to z 1Q/2007 na 1Q/2008 bo wtedy by to znaczylo mniej
      wiecej wzrost 1,5% PKB w Niemczech na rok. I wtedy 1,5% byloby raczej malo bo w
      paru ostatnich latach bylo w Niemczech ponad 2% na rok.
      Ale teraz te "moje" rachunki 4*1,5%=6% plus troche z % skladanego.

      Moze tak na chlopski rozum. Bardzo prosty przyklad. Mamy fabryke samochodow
      ktory w 4Q/07 wyprodukowala 100 aut. Taka raczej fabryczka, zgoda. I teraz w
      1Q/2008 zwiekszyla swoja produkcje aut w stosunku do 4Q/07 na 1%. Czyli w 1Q/08
      wyprodukowala 1001 aut. I teraz powiedzmy ze sie ta dynamika dokladnie
      utrzymuje. Czyli z 1Q na 2 Q 08 znowu 1% wiecej Co bedzie w 2Q/08? Ano jeszcze 1
      auto wiecej jak w 1Q/08 czyli 101+1=102 aut. Tak naprawde bedzie 1,01 auta
      wiecej czyli jeszcze pare srobek do nastepnego ale to daja niewiele wiec narazie
      zostawiamy. I znowu 3Q do 2Q 2008 1% wiecej. A wiec w 3 Q zbudowano juz 103 auta
      (i troche srubek do nastepnego). I dalej tak a wiec w 4 Q2008 juz zbudowano 104
      auta. A wiec w calym roku 2008 bedzie zbudowanych 101+102+103+104=410 aut. A
      teraz wezmy rok 2007. Zalozylismy ze w 4Q 07 zbudowano 100aut. Przy stalej, tej
      1% dynamice wzrostu caly czas w 3Q 2007 bylo ich 99, 2Q/07 98 i 1Q/07 97 aut.
      Ciagle z tym bledem ze 1% od 97 to nie jest calkiem 1 ale prawie. A wiec w calym
      2007r zbudowano 97+98+99+100=394 auta. A wiec jak chcemy policzyc, co jest
      przyjete, wzrost produkcji aut z calego 2008 do calego 2007 jest 410/394= 1,04..
      a to daje 104%.czyli w 2008 w stosunku do 2007 zbudowano "moje" 4% wiecej
      samochodow. I moj prosty rachunek 4*1%=4% jest w przyblizeniu sluszny chociaz
      troche za maly wynik.
      Oczywiscie te 1,5% w Niemczech w 1Q/08 da TYLKO wtedy te ladne 6% w calym roku
      jak ta dynamika nie spadnie. A ze zapewne spadnie to zobaczymy jak bedzie.
      Wlasnie Amis przeliczaja wzrost kwaratal na nastepny kwartal tak jakby na caly
      rok. Dlatego wychodza spore liczby. Jakby przeliczali na 10 lat byloby jeszcze
      ladniej.
      Dalczego tak robia? Nic nie oszukuja ale dla niekumatych wyglada wszystko duzo
      ladniej. A ze niekumatych duzo, tez widac na tym forum, wiec im sie te sztuczki
      udaja. Coz ale ja, jorl, akurat spojrzalem, ukradlem sobie czas z innych
      wazniejszczych spraw i staram sie mozgi odmulic.
      Mam przed soba gazeta niemiecka "Wirschatffakten" czyli "fakty gospodarki"
      Podaja ze w USA w 1Q 2008 w przeliczeniu rocznym (czyli moje 6% przy 1,5%)
      wzrosla gospodarka USA o 0,6% ale dodaja oczywiscie ze z kwartalu (4Q07 na 1Q08)
      na kwartal bylo tego 0,1-0,2%. Oczywiste i zrozumiale.
      Ale USA przy recesju czyli negatywnych wzrostach nie bedzie podawala tego na
      rok! Aby nie byl za duzy! A tylko wtedy kwartal na kwartal metoda jak Niemcy z
      1,5% (i Europa).
      A dlaczego tak robia? Ano USA rabuje Swiat za pomoca sciagania oszczednosci z
      calego Swiata czyli finasowania swojego deficytu handlowego. I podstawa jest aby
      bogaci tego Swiata wlasnie do eldorado czyli USA pieniadze odkladali. Bo bedzie
      katastrofa i spadek stopy zyciowej w USA jak to przestana robic. A wiec takie
      dane (przy zalozeniu i slusznym bezmyslnosci ludzi) przeliczane na rok pomagaja
      w tym.

      No goldbaum, jak to z tymi szkolami? Nie nauczyli dobrze myslec, prawda?

      Pozdrowienia
      • jorl Errata! 16.05.08, 20:30
        jorl napisał:

        > 1Q/2008 zwiekszyla swoja produkcje aut w stosunku do 4Q/07 na 1%. Czyli w 1Q/08
        > wyprodukowala 1001 aut. I teraz powiedzmy ze sie ta dynamika dokladnie


        Naturalnie nie 1001 a 101 aut!
        Pozdrowienia
      • goldbaum Re: Wzrost w strefie euro. 17.05.08, 08:07
        "czyli w przeliczeniu rocznym tempo wzrostu gospodarki nimieckiej jest 6%"

        Gdybys nie napisal tego bezsensu jorlu, to nikt niczego by ci nie zarzucil.
        Bo to, co w rzeczywistosci porownujesz to wyimaginowany(!) wzrost w skali
        rocznej w odniesieniu do.... jednego kwartalu roku poprzedniego, do tego
        kwartalu o najnizszym wzroscie w odniesieniu do kwartalu roku poprzedniego.
        Przeciez to jest pozbawione sensu, propagandystyczne klamstwo a la ZSRR.

        Najgorsze jest to, ze ten wzrost obliczyles sobie na podstawie jednego bardzo
        dynamicznego skoku, miedzy dwoma kolejnymi kwartalami ktory, w rownej mierze
        moze byc wynikiem tego, ze poprzedni kwartal byl wyjatkowo slaby. Zdajesz sobie
        z tego sprawe?

        Nawet gdyby gospodarka niemiecka w kolejnych kwartalach rosla rzeczywiscie nadal
        tak dynamicznie (co jest calkowicie wykluczone) to twoje porownanie ciagle
        byloby bez wartosci. Bo owe 6% w skali roku mialoby ciagle jako baze ostatni
        kwartal 2007. Bo do niego przeciez sie odniosles!

        Dlatego - jak widac z danych ktore podalem - ekonomisci niemieccy porownujac
        wzrost w skali roczej odnosza sie do calego roku a nie do najgorszego kwartalu
        roku poprzedniego.
        Dlatego tez porownujac dane w skali rocznej odnosza sie do analogicznych
        wartzosci w roku poprzednim.

        "Ursprungswerte: Veränderung gegenüber Vorjahreszeitraum in %"


        1. Vj 2007 3,4
        2. Vj 2007 2,5
        3. Vj 2007 2,4
        4. Vj 2007 1,6
        1. Vj 2008 1,8
    • jorl goldbaum, jezscze 16.05.08, 20:24
      goldbaum napisał:

      > Przeciez ta liczba nie opisuje nic innego jak wzrost PKB w pierwszym kwartale
      > 2008 w stosunku do wartosci absolutnej PKB z pierwszego kwartalu 2007.

      Nieprawda, z 4Q 2007 na 1 Q 2008. Chodzby dlatego ze inaczej byloby to raczej
      mniej jak w ostatnich latach a sie mowie ze byl najszybszy wzrost od 1996r. Ale
      i wtedy byl tylko w jednym kwartale dlatego za caly rok 1996 byl sporo mniejszy.


      > Jesli PKB w kazdym kwartale 2008 wzrastalby o 1,5% to w jaki sposob mialoby z
      > tego "narosnac" 6% na koniec roku?

      A tu link do podobnej sytuacji. Miesiesiecznie ceny spadaja o 1% to za 4
      miesiace jest 4%:

      dom.gazeta.pl/nieruchomosci/1,73497,5214194.html

      > Tutaj masz dane o wzroscie PKB za rok 2007:
      > I - +3,4%
      > II - +2,5%
      > III - +2,4%
      > IV - +1,6%
      >
      > Jesli policzysz laczna wartosc przyrostu PKB "metoda" jorla to otrzymasz 9,9%!
      > Obled!

      te wzrosty ktore podajesz to sa co prawda kwartalne ale aproxymowanie "po
      ameyrkansku" na rok. Wiec sumowac nie wolno

      Pozdrowienia
      • goldbaum Re: goldbaum, jezscze 17.05.08, 08:18
        jorl napisał:

        > Nieprawda, z 4Q 2007 na 1 Q 2008.

        Nic o tym nie napisales a niemieccy ekonomisci porownujac dane skali roku
        porownuja ze soba analogiczne dane z roku poprzedniego, co widac po przytoczonej
        przez mnie danych urzedu statystycznego.

        Najglupsze jest to, ze ty na podstawie tego jednego skoku, ktory w rownej mierze
        moze byc wynikiem tego, ze poprzedni kwartal byl wyjatkowo slaby obliczyles juz
        wzrost na caly rok.

        To troche tak, jakby jakies dziecko dostalo od mamy 50 zl (z czego polowa to
        zwrocony dlug!) i na tej podstawie wyliczylo przed swoimi kumplami ze w skali
        rocznej ma zysk 18250 zl.
      • goldbaum Re: goldbaum, jezscze 17.05.08, 08:48
        jorl napisał:

        > A tu link do podobnej sytuacji. Miesiesiecznie ceny spadaja o 1% to za 4
        > miesiace jest 4%:

        Przeciez to porownanie jest bez sensu. PKB to nie jakas stala suma X podlegajaca
        oprocentowaniu tylko ciagle NOWA suma X1, X2, Xn wypracowywana w kazdym
        kwartale/roku na nowo.
    • superspec :) 16.05.08, 20:29
      During the first quarter of 2008, US GDP increased by 0.1% compared with the
      previous quarter, after +0.1% in the fourth quarter of 2007. Compared with the
      same quarter of the previous year, GDP grew by 2.5% in the US, after +2.5% also
      in the previous quarter.
      tinyurl.com/6fwcw7
      • jorl Re: :) 16.05.08, 20:35
        superspec napisał:

        > During the first quarter of 2008, US GDP increased by 0.1% compared with the
        > previous quarter, after +0.1% in the fourth quarter of 2007. Compared with the
        > same quarter of the previous year, GDP grew by 2.5% in the US, after +2.5% also
        > in the previous quarter.

        Zgadza sie w 1Q n2008 w stosunku do 4 Q 2007 byl wzrost te 0,1%. To daje
        aproxymacje na caly rok 2008 ktora wyczytalem te 0,6% (4* 0,1-0,2%)
        A w Niemczech w tym samym czasie bylo 1,5%. W Eurolandzie te 0,7%

        A mialo byc jak USA dostaje kataru to Europa zapalenie pluc.
        Jakos tak (juz) nie jest. To wlasnie tez swiadczy o zmniejszaniu sie znaczenia
        USA w Swiecie.
        Pozdrowienia
    • jorl goldbaum 17.05.08, 09:49
      goldbaum napisał:

      > "czyli w przeliczeniu rocznym tempo wzrostu gospodarki nimieckiej jest 6%"
      >
      > Gdybys nie napisal tego bezsensu jorlu, to nikt niczego by ci nie zarzucil.
      > Bo to, co w rzeczywistosci porownujesz to wyimaginowany(!) wzrost w skali
      > rocznej w odniesieniu do.... jednego kwartalu roku poprzedniego, do tego
      > kwartalu o najnizszym wzroscie w odniesieniu do kwartalu roku poprzedniego

      Dobra drogi goldbaum. To prosze odpowiedziec na TYLKO jedno pytanie.
      Czy ten 1,5% wzrost gospodarki w Niemczech w 1 Q 2008 jest liczony z
      4 Q 2007 na 1 Q 2008? Czy jakos inaczej.
      Zastanow sie i odpowiedz.
      Bo tylko tak mozna do czegos dojsc.

      Pozdrowienia
      • goldbaum jorl 17.05.08, 11:53
        Przeciez sam napisales, ze to jest wzrost z IV 2007 na I 2008.
        Chodzi o to, ze pisanie w tym kontekscje o 6% "w przeliczeniu rocznym" to
        zupelny absurd.

        To tak, jakby rzemieslnik kasujacy rocznie srednio 100T (srednio na kwartal 25T)
        skasowal w jednym kwartale 24T zeby w nastepnym kwartale skasowac 26T. Gdyby w
        obu kwartalach skasowal po 25T wyszloby na to samo (przy 0% wzrostu) ale tak
        stosujac twoja "metode" moze sobie obliczyc (miedzy oboma kwartalami) az 8,3%
        wzrostu, co "w przeliczeniu rocznym" daje prawie 38% wzrostu! I to mimo to, ze
        rzeczywisty wzrost "w przeliczeniu rocznym" wyniesie 0%.
        • caesar_pl Re: jorl 17.05.08, 16:07
          caly swiat wie ze dane amerykanskie mozna sobie do
          du..wsadzic.Dlatego mamy to co dzis mamy - marnego dolara i klopoty
          gospodarki amerykanskiej.I w tej tragicznej sytuacji gospodarczej
          swiata Niemce pobijaja swoje rekordy gospodarcze - eksport.nadwyzka
          nad importem,wzrost gospodarczy i spadek bezrobocia.Gdyby sie tak
          przyjzec dokladniej USA to sie okaze.ze tam bezrobocie wyzsze niz i
          w Polsce..he,he..no bo dane o bezrobociu w USA to telefoniczna
          przepytywanka 60 tys gospodarstw domowych o sytuacji
          zawodowej..myslicie ze jankeski urzed zatrudnienie wydzwania po
          murzynskich gettach????
    • jorl polityka malych kroczkow goldbaum 18.05.08, 16:02
      goldbaum napisał:

      > Przeciez sam napisales, ze to jest wzrost z IV 2007 na I 2008.

      Nie chodzi teraz to co ja napisalem(do tego wroce, nie obawiaj sie) ale czy TY
      tez tak uwazasz. Jak chcesz powaznie dyskutowac to po prostu odpowiedz nie
      wymijajaco, nie spychajna mnie TYLKO mow za siebie.

      Dla przypomnienia jeszcze raz to SAME pytanie:

      jorl napisał:

      > Dobra drogi goldbaum. To prosze odpowiedziec na TYLKO jedno pytanie.
      > Czy ten 1,5% wzrost gospodarki w Niemczech w 1 Q 2008 jest liczony z
      > 4 Q 2007 na 1 Q 2008? Czy jakos inaczej.


      Pozdrowienia
      • rijselman12.0 Re: polityka malych kroczkow goldbaum 18.05.08, 20:41
        Przestance pieprzyc o jakims wzroscie!!!-Jakos go nie wyczuwam przy
        poborze pensji,a moge stwierdzic fenomenalne podwyzki cen...
      • goldbaum polityka porzadnego kopa jorl 18.05.08, 21:33
        To co ja tu "uwazam" nie ma tu nic do rzeczy. Decydujace jest to, kto napisal
        nastepujacy idiotyzm:
        "w Niemczech 1 kwartal byl wzrost 1,5%" "w przeliczeniu rocznym tempo wzrostu
        gospodarki nimieckiej jest 6% a wlasciwie jako ze procent skladany troche wiecej"
    • jorl Odwagi goldbaum! Nie badz strus! 19.05.08, 18:45
      Dlaczego wstydzisz sie drogi goldbaum wyrazic JASNO swoje stanowisko?
      Czyzbys mial nieczyste sumienie?


      Wiec jeszcze raz TO same pytanie drogi goldbaum:

      jorl napisał:
      > Dobra drogi goldbaum. To prosze odpowiedziec na TYLKO jedno pytanie.
      > Czy ten 1,5% wzrost gospodarki w Niemczech w 1 Q 2008 jest liczony z
      > 4 Q 2007 na 1 Q 2008? Czy jakos inaczej.



      Dlaczego nie chcesz po prostu odpowiedziec TAK albo NIE???

      Znowu Twoje slowa drogi goldbaum:

      goldbaum napisał:

      > To co ja tu "uwazam" nie ma tu nic do rzeczy.

      Jak to nie ma do rzeczy? Przeciez definicja jak sa liczone te "nasze" 1,5% w
      Niemczech w 1Q/2008 jest bardzo wazna aby wiedziec o czym sie dyskutuje.
      A Ty glowe w piasek.

      I naprawde przyrzekam Tobie ze z cala powaga odniose sie do tego co ja napisalem
      a Ty to idiotyzmem nazwales.

      Pozdrowienia
    • goldbaum Przestan sie blaznic Jorl. 19.05.08, 19:15
      Chyba ciagle nie dociera do ciebie, ze w przepytywanki a la stalinowska
      podstwowka to mozesz sie bawic - z twoja corka.
      Ale nie z doroslymi ludzmi.

      Jesli masz cos do powiedzenia to napisz to. I przestan zachowywac sie jak polglowek.
      • jorl Dalej chowanego goldbaum??? 19.05.08, 19:24
        goldbaum napisał:

        > Chyba ciagle nie dociera do ciebie, ze w przepytywanki a la stalinowska
        > podstwowka to mozesz sie bawic - z twoja corka.
        > Ale nie z doroslymi ludzmi.
        >

        No widzisz z Toba nie mozna ustalic definicji zjawiska o ktorym dyskutujemy. Nie
        sadzisz ze to glupie?

        Ale nie mysl goldbaum, wystarczajaco napisalec glupot w Tym watku tak ze Cie
        przypre do sciany.

        Naucze Ciebie porzadku. Ale oczywiscie mozesz w odpowiedziach bluzgac. Tez wyjscie.

        Jak sie nie ma argumentow.

        Pozdrowienia
        • felusiak1 Jorl, przestań truć doopę. 19.05.08, 19:49
          Goldbaum ma całkowita rację. Błaźnisz się jak zwykle.
          No i oczywiście nie masz najmniejszego pojecia o ekonomii.
        • goldbaum Baw sie, jesli nie potrafisz inaczej nt 19.05.08, 19:58



          • rijselman12.0 Re: Baw sie, jesli nie potrafisz inaczej nt 20.05.08, 12:56
            Po jaka cholere sie wyklocac (w taki sposob!).-Przeciez wszyscy
            wiemy,ze oficjalne dane sa fingowane,a na
            pseudokryzysie,"niektorzy",robia zdrowa kasiore !!!
            • felusiak1 nastepny nawiedzony 20.05.08, 18:44
              "Za chwile podamy prawdziwe numery toto-lotka...."
    • jorl j-k i nie tylko 24.05.08, 18:51
      j-k napisał:

      > nie ma zadnych procentow skladanych w ekonomii :)
      >
      > te bajdurzeni JÖrla sa nawet zabawne :)
      >
      > wzrost w danym kwartale odnosi sie do wzrostu w danym kwartale
      > poprzedniego roku :)

      Naprawde? A jak myslisz drogi j-k, nie wolno liczyc wzrost z kwartalu na
      kwartal? Tak jak sie liczy wzrost z roku na rok? Oczywiscie mozna policzyc
      wzrost kwartalu w stosunku do tego SAMEGO kwartalu rok przedtem (Np. 1 Q 2008 do
      1Q 2007). Tez sie tak liczy. Ale tak samo 1 Q 2008 do 4 Q 2007. Nie uczyli
      Ciebie tego w Twojej szkolce ekonomisto polski?
      Te 1,5% niemieckie z 1Q 2008, czyli najwieksza dynamika od 1996r NIE jest z
      kwartalu 1/2008 do 1/2007 a tak jak ja mowie. Czyli 1/q2008 do 4Q/2007.
      Narazie starczy, jak znajde czas wroce do tego watku.
      I do goldbauma. Zreszta felusiaka tez.
      Pozdrowienia
      • goldbaum Ciagle myslisz jorl, ze ci sie uda odwrocic uwage? 24.05.08, 19:59
        Przeciez nikt tu nie kwestionuje tego, ze podales wzrost miedzy IV/2007 i I/2008.
        Zupelnym idiotyzmem bylo tylko okreslanie na tej podstawie wzrostu w skali
        rocznej(!) i do tego jeszcze skladajac procenty(!).
        • jorl Re: Ciagle myslisz jorl, ze ci sie uda odwrocic u 24.05.08, 20:08
          goldbaum napisał:

          > Przeciez nikt tu nie kwestionuje tego, ze podales wzrost miedzy IV/2007 i I/200
          > 8.
          > Zupelnym idiotyzmem bylo tylko okreslanie na tej podstawie wzrostu w skali
          > rocznej(!) i do tego jeszcze skladajac procenty(!).

          Acha, to tak?? Dobra, czyli potwierdzasz ze te slawetne niemieckie 1,5% to byl
          wzrost gospodarki niemieckiej liczonej z 4Q/2007 na 1Q/2008.




          goldbaum napisał:

          > Dlatego - jak widac z danych ktore podalem - ekonomisci niemieccy porownujac
          > wzrost w skali roczej odnosza sie do calego roku a nie do najgorszego kwartalu
          > roku poprzedniego.
          > Dlatego tez porownujac dane w skali rocznej odnosza sie do analogicznych
          > wartzosci w roku poprzednim.
          >
          > "Ursprungswerte: Veränderung gegenüber Vorjahreszeitraum in %"
          >
          >
          > 1. Vj 2007 3,4
          > 2. Vj 2007 2,5
          > 3. Vj 2007 2,4
          > 4. Vj 2007 1,6
          > 1. Vj 2008 1,8


          Czyli tez zgadzasz sie ze te 1,5% NIE sa tymi podanymi w cytacie z Ciebie
          wzrostami kwartalnymi w stosunku do tego samego kwartalu poprzedniego roku.

          Pozdrowienia
          • goldbaum Jorl, jestes coraz bardziej zenujacy 24.05.08, 20:22
            Napisales w twoim pierwszym poscie, ze odniosles sie do zmiany miedzy dwoma
            KOLEJNYMI kwartalami? Nie.

            "Wyliczyles" na podstawie tej liczby wzrost "w przeliczeniu rocznym"?
            Wyliczyles.

            Kazdy normalnie myslacy czlowiek musial zatem przyjac, ze chodzilo o porownanie
            do analogicznego kwartalu roku poprzedniego bo tylko takie porownanie MA SENS,
            jesli chodzi o prognoze wzrostu na caly rok.

            I do tego te skladane procenty..... Czy ty naprawde nie rozumiesz, ze
            obliczanie zmian PKB nie ma nic wspolnego z procentami z dlugu albo lokaty?
            • jorl Re: Jorl, jestes coraz bardziej zenujacy 24.05.08, 20:29
              goldbaum napisał:

              > Napisales w twoim pierwszym poscie, ze odniosles sie do zmiany miedzy dwoma
              > KOLEJNYMI kwartalami? Nie.
              >
              > "Wyliczyles" na podstawie tej liczby wzrost "w przeliczeniu rocznym"?
              > Wyliczyles.


              ok; drogi goldbaum. Faktycznie tej oczywistosci ze z 4Q/2007 na 1Q/2008 byly te
              1,5% w pierwszym poscie nie napisalem. Ale tez NIE napisalem ze to byl wzrost z
              1Q/2007 na 1Q/2008 co Ty mi imputujesz! Bo bylo dla mnie oczywiste, jako i te
              wlasnie 1,5% bylo takie jak mowie.
              Powinienes sam wiedziec ze te 1,5% bylo z 4Q/2007 na 1Q/2008! Bezemnie. Ale jak
              rozumiem sie oboje z tym zgadzamy.
              Czy dalej nie?

              Pozdrowienia

              • goldbaum Re: Jorl, jestes coraz bardziej zenujacy 24.05.08, 20:45
                jorl napisał:

                > ok; drogi goldbaum. Faktycznie tej oczywistosci ze z 4Q/2007 na
                > 1Q/2008 byly te 1,5% w pierwszym poscie nie napisalem.

                Ano wlasnie!
                Napisales za to (na podstawie tej liczby!) cos o wzroscie "w przeliczeniu
                rocznym", co jednoznacznie wskazuje na odniesienie do analogicznego kwartalu
                roku poprzedniego.
                Bo tylko tak powazne instytucje (jak np. urzad statystyczny) opisuja wzrost w
                skali rocznej.


                > Ale tez NIE napisalem ze to byl wzrost z 1Q/2007 na 1Q/2008

                Powtorze sie jorlu: Gdyby nie twoje absurdalne "przeliczenia" na caly rok,
                zapewne nikt by sie nie przyczepil.

                > Bo bylo dla mnie oczywiste,

                Moze dla ciebie tak ale dla nikogo poza toba drogi jorlu.


                > Powinienes sam wiedziec ze te 1,5% bylo z 4Q/2007 na 1Q/2008!

                Niczego "nie powinienem" drogi jorlu, zwlaszcza wobec ciebie. Wyraziles sie
                nieprecyzyjnie. Nikt nie ma tu obowiazku czytac w twoich myslach lub znac
                informacje, ktore podajesz.

                > Ale jak rozumiem sie oboje z tym zgadzamy.
                > Czy dalej nie?

                Dlaczego nie mialbym zgadzac sie z faktem, ze wzrost PKB miedzy IV/2007 i I/2008
                wyniosl 1,5%?

                Nie oczekuj jednak ze na tej podstawie zgodze sie z tym, ze wzrost PKP "w
                przeliczeniu rocznym" wynosi 6% i to jeszcze przy uwzglednieniu "skladanego
                procentu"!
                Bo to niestety nonsens do kwadratu drogi jorlu.
    • jorl goldbaum 24.05.08, 20:58
      goldbaum napisał:

      > Moze dla ciebie tak ale dla nikogo poza toba drogi jorlu.


      Powinni byc dla kazdego oczywiste ktory czyta dane statystyczne i rozumie co
      znaczy. A juz napewno wtedy jak na tej podstawie wyliczylem te 6% (i troche
      wiecej) na rok.


      > Nie oczekuj jednak ze na tej podstawie zgodze sie z tym, ze wzrost PKP "w
      > przeliczeniu rocznym" wynosi 6% i to jeszcze przy uwzglednieniu "skladanego
      > procentu"!
      > Bo to niestety nonsens do kwadratu drogi jorlu.

      O tuz to! Dalej nie rozumiesz drogi goldbaumie! Jestes ciezki w pomyslunku.
      A wiec zrobmy zalozenie (tak statystycy wlasnie robia) ze dynamika z kwartalu na
      kwartal (w tym przypadku z 4/2007 na 1/2008) jest wlasnie 1,5%. I trwa dokladnie
      caly rok tak samo. Jaki bedzie wtedy przyrost PKB na caly rok? Wlasnie tak jak
      napisalem. Te 6%! I troszeczke.

      Przeciez to jest ulubiona metoda podawania wzrostow ekonomicznych w USA! Od
      dawna. Liczony jest z kwaratalu na kwartal i aproxymowyny na rok. Nie zauwazyles
      tego?
      Oczywiscie ze nie znaczy ze tak wlasnie bedzie. Bo nastepne kwartaly moga byc
      slabsze (i zapewne beda) ale przeliczenie na rok jest popularne.
      Ale nie przy recesjach naturalnie. Bo zle wtedy wyglada.


      Cos ty robil w szkole drogi goldbaum jak byly procenty?

      Pozdrowienia
      • jorl Re: goldbaum 24.05.08, 21:47
        Jak Ci juz tak ciezko zrozumiec te zaleznosci to pomysl sobie drogi goldbaum
        (jak i nie mniej drodzy ekonomisci j-k i f1) ze jakis kraj ma rok w rok wzrost
        PKB o 4%. Tak np. 4 lata z kolei. O ile wzrosnie PKB w tym kraju liczac PO TYCH
        czterech latach? O 4% jak myslicie wszyscy tutaj? Nie, o 16% i troszke wiecej.
        Ten procent skladany. A czym sie rozni sumowanie 4 kwartalow od 4 lat jesli
        chodzi o zasade? Niczym!

        Ja prosty inzynier ale matematyke umiem. Naprawde.

        Pozdrowienia
        • j-k mustafa- jorg, nie ma procentow skladanych 24.05.08, 21:52
          w ekonomii :)))

          tylko uczciwie przypominam :)

          Tfuj, jak zawsze, Dr. J.K.
          ekonomista.
          • jorl Re: mustafa- jorg, nie ma procentow skladanych 24.05.08, 22:00
            j-k napisał:

            > w ekonomii :)))
            >
            > tylko uczciwie przypominam :)
            >
            > Tfuj, jak zawsze, Dr. J.K.
            > ekonomista.

            Jak to, drogi j-k! Przeciez wlasnie w ekonomii, w oprocentowaniu wkladow np. w
            bankach liczone sa procenty skladane.

            No dobrze j-k, ale zgadza sie ze jak wzrost z kwartalu na kwartal jest 1,5% to w
            aproxymacji na rok jet 4*1,5% = 6%. Czy nie?

            Mam nadzeieje ze troche oswiecilem to forum. To, wbrew pozorom, jest dosc wazne.
            Te aproxymacje. Wlasnie USA, tak naprawde nie oszukujac, a przeliczajac wzrost z
            QnaQ na rok/rok sprawia lepsze wrazenie swojej ekonomiki. Bo np. europejskie
            kraje podaja (najczesciej) jak Q/Q to faktycznie ten sam z poprzedniego roku do
            biezacego. I wtedy sa % nizsze jak u Amis.
            Dla niekumatych jak j-k, goldbaum czy f1 jest to skuteczne. Wlasnie liczy sie na
            niekumatosc ludzi.
            No ale stary inzynier jorl czuwa aby dac odpor imperialistom amerykanskim!
            Pozdrowienia


            Pozdrowienia

            • j-k nie w gospodarce, nieuku:) 24.05.08, 22:05
              ehhh...
              odniesiena okresow gospodarczych
              sa zawsze zwiazane z takimi samymi
              - z poprzedniego roku...
              widze , ze myli ci sie to i owo

              co? :)))
              • jorl Re: nie w gospodarce, nieuku:) 24.05.08, 22:12
                j-k napisał:

                > ehhh...
                > odniesiena okresow gospodarczych
                > sa zawsze zwiazane z takimi samymi
                > - z poprzedniego roku...
                > widze , ze myli ci sie to i owo

                Jak to j-k? Wiec teraz to same, goldbaumowskie pytanie do Ciebie. Podawane jest
                ostatnio ze Niemcy mialy wzrost kwartalny (?) 1,5%. Najwiekszy od 1996r. Jesli
                mialoby to byc 1Q 2008b w stosunku do 1 Q 2007 to wtedy bylby mizeryn. W
                poprzednich paru latach byl wyzej niz 2%. Ale jak sie liczy z 4Q/2007 na 1Q/2008
                to juz wyglada calkiem tlusto. Wlasnie te 6% (i % skladany) w przeliczeniu na rok.
                Czyzbys sie w Twojej szkolce takiej aproksymacji na rok z kwartalnej nie uczyl?
                Za trudna matematyka! rozumiem!
                A dane z USA sa bardzo czesto wlasnie tak podawane. Nie widziales? No bo jesates
                bezmyslny j-k. Ale nie martw sie, jest duzo takich. I wlasnie na to licza
                statystycy USA. Podajac takie dane.
                Statystyki nie klamia. Tylko nalezy je po prostu prawidlowo rozumiec. Nie dla leni.

                Pozdrowienia
                • j-k jorl. ja cie naprawde lubie..:) 24.05.08, 22:25
                  nie zapodawaj jednak wiedzy ekonomicznej.
                  gdyz na tej sie nie znasz.
                  podawaj techniczna.


                  Buenas Noches.
            • goldbaum Och jorl... kiedy ty zrozumiesz te procenty? 24.05.08, 22:43
              jorl napisał:

              > Jak to, drogi j-k! Przeciez wlasnie w ekonomii, w oprocentowaniu wkladow np. w
              bankach liczone sa procenty skladane.

              Przeciez to jest dokladnie to, co tlumaczylem ci juz powyzej!
              Roznica polega wlasnie na tym, ze roczny PKB nie ma nic wspolnego z "wkladem" na
              koncie!

              Ale dla ciebie to jedno i to samo, tylko dlatego, ze w obu przypadkach uzywa sie
              procentow. To, ze uzywa sie ich w zupelnie innym sposob i w zupelnie innym celu
              ciagle do ciebie nie dociera.

              > No dobrze j-k, ale zgadza sie ze jak wzrost z kwartalu na kwartal jest 1,5% to
              > w
              > aproxymacji na rok jet 4*1,5% = 6%. Czy nie?

              Nie.
              Jesli PKB w I kwartale wzrosl o 1,5% w porownaniu do ostatniego kwartalu roku
              poprzedniego (do czego sie odnosisz) i w kazdym nastepnym kwartale wzrastalby o
              tyle samo, to PKB "na rok" wzroslby nie o 6% a o 415% (w odniesieniu do
              kwartalu, do ktorego sie odniosles).


              Kiedy ta prosta zaleznosc wreszcie do ciebie dotrze, jorl?
          • goldbaum Choc raz masz racje mosiek -jotka 24.05.08, 22:25
            j-k napisał:

            > w ekonomii :)))

            Skladanie procentow w zestawieniu rocznych PKB to absurd, bo nie chodzi o jedna
            sume wyjsciowa a o porownanie dwoch roznych sum.

            Jorl potrafi liczyc procenty ale ciagle nie rozumie do czego sluza.
    • goldbaum Re: Wzrost w strefie euro. 24.05.08, 22:15
      jorl napisał:

      > Powinni byc dla kazdego oczywiste ktory czyta dane statystyczne

      Ale nie jest z prostego powodu, poniewaz to co piszesz to idiotyzm.
      W danych statystycznych okresla sie wzrost roczny w odniesieniu do roku
      poprzedniego a nie do wybranego kwartalu roku poprzedniego, jak robisz to ty.

      > A wiec zrobmy zalozenie (tak statystycy wlasnie robia) ze dynamika
      > z kwartalu na kwartal (w tym przypadku z 4/2007 na 1/2008) jest
      > wlasnie 1,5%. I trwa dokladnie caly rok tak samo. Jaki bedzie wtedy
      > przyrost PKB na caly rok? Wlasnie tak jak napisalem. Te 6%!

      "6% rzyrostu PKB na caly rok" ale w stosunku do czego?
      Czy naprawde az tak trudno ci zrozumiec, ze w ten sposob porownujesz
      (hipotetyczny) rok z.... jednym kwartalem?
      Przeciez to kompletny idiotyzm!

      Nie widzisz, ze wtedy im gorszy wynik w wybranym kwartale roku poprzedniego tym
      lepszy wynik nastepnego ROKU.

      Nie zamierzam sie powtarzac. Juz raz ci tlumaczylem idiotyzm twojej "metody":

      To tak, jakby rzemieslnik kasujacy rocznie srednio 100T (srednio na kwartal 25T)
      skasowal w jednym kwartale 24T zeby w nastepnym kwartale skasowac 26T. Gdyby w
      obu kwartalach skasowal po 25T wyszloby na to samo (przy 0% wzrostu) ale tak
      stosujac twoja "metode" moze sobie obliczyc (miedzy oboma kwartalami) az 8,3%
      wzrostu, co "w przeliczeniu rocznym" daje prawie 38% wzrostu! I to mimo to, ze
      rzeczywisty wzrost "w przeliczeniu rocznym" wyniesie 0%.
    • goldbaum Jorl 24.05.08, 22:23
      Z ciebie moze i prosty inzynier i matematyke znasz ale jej nie rozumiesz.

      jorl napisał:

      > Jak Ci juz tak ciezko zrozumiec te zaleznosci

      Ja je rozumiem jorlu. Tobie tylko sie wydaje bo nie odrozniasz PKB od pozyczki
      na domek.

      to pomysl sobie drogi goldbaum
      > (jak i nie mniej drodzy ekonomisci j-k i f1) ze jakis kraj ma rok w rok wzrost
      > PKB o 4%.

      Jezeli ten ROCZNY wzrost, drogi Jorlu obliczasz porownujac ze soba wyniki
      kolejnych lat, to moge czytac dalej.
      Problem w tym, ze ty porownujesz rok z... kwartalem.
      Rozumiesz to?
      I to jest niestety kompletny idiotyzm.
    • jorl goldbaum i nietylko on 25.05.08, 09:39
      goldbaum napisał:

      >
      > Jezeli ten ROCZNY wzrost, drogi Jorlu obliczasz porownujac ze soba wyniki
      > kolejnych lat, to moge czytac dalej.
      > Problem w tym, ze ty porownujesz rok z... kwartalem.
      > Rozumiesz to?
      > I to jest niestety kompletny idiotyzm.

      jakis Ty odporny na wiedze, goldbaum!

      Oczywiscie ze odnosze aproksymacyjny przyrost, obliczony z kwartalu na kwartal,
      na rok na rok jak to od wielu lat sie podaje.
      Dawniej statystycy na swoich liczydlach potrzebowali prawie rok aby
      policzyc/podsumowac przyrosty dochodu narodowego. I podawano wzrosty/malenia PKB
      jako przyrost PKB z jednego calego roku do calego roku jego poprzedzjacego.
      I to jest typowe i porownawcze.
      Ale dzisiaj statystycy juz w polowie nastepnego kwartalu potrafia dosc dokladnie
      obliczyc co bylo w poprzednim. Dlatego pojawily sie te wzrosty z kwartalu na
      kwartal. Ale aby ymiec porownania oblicza sie z dynamiki kwaratal/kwartal ten
      "stary" wzrost PKB rok/rok.
      I to jest ta aproxymacja ktora lubia zwlaszcza Amis. Oni sa wszedzie w przodzie
      a wiec i w podawaniu danych statystycznych.
      A wiec teraz wezmy jakis kraj np. Neverland. I Pan Bog zarzadzil w nim ze od 10
      lat i w nastepne 10 lat bylo i bedzie ZAWSZE taki sam wzrost PKB 1,5% liczyc z
      kwartalu w stosunku do POPRZEDNIEGO kwartalu. Nadazasz, goldbaum, czy za szybko?
      Czy za male litery?
      A teraz w tym Boskim Neverlandzie JAK bedzie wygladal przyrost PKB liczony w
      tradycyjny sposob? Czyli z roku na rok? Jak z Q na Q jest, byl i bedzie ZAWSZE 1,5%
      No jak? Ano moje 4*1,5%=6%! I troszke wiecej ze skladania procentow.
      Wlasnie statystycy sa takimi bogami i jak aproxymuja na wzrosty PKB rok/rok z Q
      na Q wlasnie tak to robia.
      I ja od pierwszego postu to twierdze.
      Pozdrowienia
    • felusiak1 Zakończenie wątku 25.05.08, 18:41
      Jorl ma rację pisząc, że póltora-procentowy wzrost z kwartału na kwartał
      zaowocowałby rocznym wzrostem PKB o nieco ponad 6% (dokładnie 6.14%). I na tym
      racja jorla dobiega końca. Reszta wywodu to czyste banialuki, szczególnie kiedy
      z lubością używa terminu "aproxymacja".
      Tak to jest kiedy pilnik chwyta za długopis.
      Oto 1.5% w pierwszym kwartale ma zaowocować sześcioma procentami w skali roku.
      No a co zrobić z poprzednimi kwartałami?
      W drugim kwartale 2007 wzrosło o 0.2%, w trzecim o 0.7% i w czwartym o 0.3%. W
      USA w 2Q było 0.9%, w 3Q 1.2% i w 4Q 0.1%.
      Teraz jorel, powiedz mi który kwartał wziąć do tych twoich "aproxymacji"? Niemcy
      rosły wolniej, i to dużo wolniej w drugim i trzecim kwartale. Nieco szybciej w
      czwartym i znacznie szybciej w pierwszym. Rok w gospodarce składa sie z czterech
      różnych kwartałów
      a te z trzech różnych miesięcy.
      PS. Jeśli nie znasz metodologii to nie wypowiadaj sie autorytatywnie.
      Twoje przypuszczenia są merytorycznie bezwartościowe.
      • jorl f1 25.05.08, 19:47
        felusiak1 napisał:

        > Jorl ma rację pisząc, że póltora-procentowy wzrost z kwartału na kwartał
        > zaowocowałby rocznym wzrostem PKB o nieco ponad 6% (dokładnie 6.14%). I na tym
        > racja jorla dobiega końca. Reszta wywodu to czyste banialuki, szczególnie kiedy
        > z lubością używa terminu "aproxymacja".
        > Tak to jest kiedy pilnik chwyta za długopis.

        No widzisz f1 wykrztusiles z siebie w koncu ze mam racje. Co prawda dalej macisz
        aby jakos wyjsc na swoje.

        A przeciez wlasnie z luboscia twoj kraik wlasnie podaje przyrosty z kwaratalu na
        POPRZDNI kwartal w przeliczeniu na rok na POPRZEDNI rok. Powinienes to
        wiedziec. I wlasnie sie to tak oblicza jak ja podalem.
        A moze powiesz ze dane z USA sie wlasnie tak nie podaje?

        Nie rozumiem tez co sie Tobie nie podoba w slowku aproxymacja? Tak wlasnie sie
        to okresla.

        No i NIGDZIE nie powiedzialem ze jak w Niemczech z 4Q2007 na 1Q2008 bylo 1,5% to
        z 2007 na 2008 bedzie przyrost 6%! Ja TYLKO podalem ze Amis by wlasnie tak
        napisali jakby byli na miejscu Niemiec z dokladnie takimi danymi stytystycznymi.

        Jestes maly kretacz f1. Ale znamy sie nie od dzisiaj i oboje wiemy ze taki
        wlasnie jest.
        Pozdrowienia


      • jorl f1 25.05.08, 20:07
        Tak czytam jeszcze raz f1 co napisales i widze ze Tobie chodzi tak naprawde na
        ukryciu jak USA podaje swoje dane. Ja wiem ze to jest bardzo wazne dla USA bo
        zyjecie z oszczednosci Swiata plynace do was netto ktorymi finansujecie swoj
        deficyt handlowy. I dla niekumatych ale ktorzy wbieraja kraj gdzie odlozyc swoje
        pieniadze wazne sa liczby przyrostu PKB. I podawanie aproksymacyjnych danych z
        QnaQ w przeliczeniu na rok/na/rok wyglada lepiej.

        Ale mam pytanie calkiem konkretne do Ciebie f1. Jak bylo w USA teraz? Ja
        czytalem w prasie niemieckiej ze z 4Q2007/1Q2008 mieliscie 0,1-0,2% wzrostu. Ale
        najczesciej jest podawany 0,6% bo to jest ten wlasnie aproksymowany wg. mojej
        metody z roku na rok.
        Jest to prawda? Czy zaprzeczys? Wiem, wiem, bedziesz macil, ale moze???
        Pozdrowienia
        • felusiak1 Re: f1 26.05.08, 01:16
          jorl napisał:
          > i widze ze Tobie chodzi tak naprawde......

          Tak naprawdę chodzi o to, że piździsz jak nakręcony.
          Nie wiesz kiedy przestać chlapać jęzorem?
      • goldbaum Re: Zakończenie wątku 26.05.08, 10:30
        felusiak1 napisał:

        > Oto 1.5% w pierwszym kwartale ma zaowocować sześcioma procentami w skali roku.
        > No a co zrobić z poprzednimi kwartałami?
        > W drugim kwartale 2007 wzrosło o 0.2%,

        To proste. Te 0,2% "zaowocuje" 0,8% w skali roku.
    • goldbaum Jorl, przestan opowiadac ojcu, jak sie robi dzieci 26.05.08, 10:45
      jorl napisał:

      > Oczywiscie ze odnosze aproksymacyjny przyrost, obliczony z kwartalu
      > na kwartal, na rok.

      I tutaj ci juz raz tlumaczylem, co z takiego "odnoszenia" wychodzi:
      Im gorszy kwartal brany za podstawe tym wiekszy "aproksymacyjny" przyrost roczny:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=79614624&a=79681568

      Jesli chce sie okreslic rzeczywisty przyrost roczny, to porownuje sie ze soba
      wyniki konkretnych CALYCH LAT a nie tworzy fantastyczne liczby bazujace na
      wahnieciach koniunktury w mysl zasady, im wieksze wahniecie, im gorszy poprzedni
      kwartal tym wiekszy wzrost w skali rocznej.
    • jorl goldbaum i inni "ekonomisci" 27.05.08, 19:01
      jak rozumiem twoj ojciec ktory umie robic dzieci wytlumaczyl Tobie ze jak wzrost
      z kwartalu na kwartal jest np. 1,5% przez wiele kwartalow to wzrost na rok PKB
      bedzie 6%. I troszeczke z procenta skladanego.
      W pierwszej polowie tego watku i to zaprzeczales ale niech bedzie.
      A wiec dalej. Teraz twierdzisz rozpaczliwie ze tego typu obliczenie sa tak
      bezsensowne i idiotyczne ze tylko jorl sobie je wymysla i nikt wiecej. A wiec
      pare linkow po kolei.

      www.finanzen.net/nachricht/UPDATE_US_Wirtschaftswachstum_kommt_Ende_2007_fast_zum_Erliegen_668112

      A tu cytat z tego linku:
      Wie das US-Handelsministerium am Mittwoch mitteilte, stieg das
      Bruttoinlandsprodukt (BIP) zwischen Oktober und Dezember 2007 nur noch um
      annualisiert 0,6%, was in etwa einem Wachstum im Quartalsvergleich von 0,15%
      entspricht.



      Wiem ze umiesz po niemiecku ale dla niekumatych przetlumacze:
      Jak US ministerstwo handlu w srode podaje, wzrosl PKB pomiedzy pazdiernikiem a
      grudniem 2007 tylko o przeliczajac na rok (annualisiert) 0,6%, co odpowiada
      okolo wzrost w porownaniu kwartalu (do kwartalu) 0,15%.

      I wrzuc sobie drogi goldbaumie "annualisiert" w googla i poczytasz co to jest.
      A to jest "przeliczajac na rok". Tak jak ja napisalem i wyniki tez "moje".

      Jak widzisz drogi goldbaum ja nie jestem samotny w moich twierdzeniach. I oni
      tez majac 3Q2007 na 4Q/2007 0,15% wyliczyli jego roczny (czyli aproksymowali na
      rok) na 4*0,15%=0,6%.


      Nastepny przyklad. ten wlasnie "niemiecki" ze wzrostu 1,5% z4Q2007 na 1Q/2008.
      Ktory ja na 6% przeliczylem.
      Najpierw statystyka niemiecka na ten temat:

      www.destatis.de/jetspeed/portal/cms/Sites/destatis/Internet/EN/Navigation/Statistics/VolkswirtschaftlicheGesamtrechnungen/VolkswirtschaftlicheGesamtrechungen.psml
      Tutaj mozna te 1,5% znalezsc.
      Ale dalej:
      wyborcza.pl/1,76842,5243511,Tluste_lata_niemieckiego_przemyslu.html
      I tu cytat z tego artykulu:
      "Aż 6-proc. przyrost PKB w pierwszym kwartale tego roku jest najwyższy od 12
      lat, pisze "The Economist"."

      No i co widzimy? Jorla metoda! jego kochane 6%!

      Coz dalej? Moge tylko napisac: "Nie warto kopac sie z koniem"

      Achy, nie wiem czy linki, bo sa dlugie, zadzialaja, ale zobaczymy.

      Pozdrowienia



    • goldbaum Jak jorl strzelil sobie w kolano. 27.05.08, 21:36
      Zadales sobie rzeczywiscie sporo trudu - az szkoda, ze tylko po to, zeby
      skutecznie zdemontowac swoja wlasna "metode".
      Celniej nie mogles trafic sam siebie w kolano.

      > I wrzuc sobie drogi goldbaumie "annualisiert" w googla i poczytasz co to jest.
      > A to jest "przeliczajac na rok". Tak jak ja napisalem i wyniki tez "moje".
      >
      > I oni tez majac 3Q2007 na 4Q/2007 0,15% wyliczyli jego roczny
      > (czyli aproksymowali na rok) na 4*0,15%=0,6%.

      No wiec "wrzucilem" sobie drogi jorlu "annualisiert" "na googla" i wyszlo
      dokladne przeciwienstwo tego, co usilujesz tu sprzedac:
      To mianowicie, co twierdze tu - od samego poczatku!

      "Annualisiert" to nie (jak twierdzisz) wzrost w skali rocznej obliczony na
      podstawie zmiany miedzy dwoma kolejnymi kwartalami a wzrost obliczony na
      podstawie zmiany w odniesieniu do analogicznych okresow roku poprzedniego "im
      Vergleich zur Vorjahresperiode"!
      - Definicje cytuje na koncu mojego postu -

      Do tego adekwatny przyklad w ktorym wskazniki wzrostu za kolejne kwartaly sa nie
      tak jak to "sprzedajesz" do siebie dodane lecz dodane I PODZIELONE PRZEZ 4 -
      wlasnie dlatego, bo odnosza sie do analogicznych okresow roku poprzedniego. To
      jest wlasnie "annualisiert".

      Na stronie Niemieckiego Urzedu Statystycznego (ktora sam podales)
      www.destatis.de/jetspeed/portal/cms/Sites/destatis/Internet/EN/Navigation/Statistics/VolkswirtschaftlicheGesamtrechnungen/VolkswirtschaftlicheGesamtrechungen.psml
      moza ta "annualizacje" doskonale potwierdzic obliczajac wzrost w skali rocznej w
      oparciu o zmiany w odniesieniu do analogicznych okresow roku poprzednego: (3,4 +
      2,5 + 2,4+ 1,6):4 = 2,5.
      O tyle (2,5%) wzrosla gospodarka niemiecka w 2007 w stosunku do roku poprzedniego.

      Twoja "metoda", polegajaca na dodawaniu zmian z kwartalu na kwartal dalaby nam
      za rok 2007 wynik 1,8%
      Co mowi nam ta liczba?


      -------------------------------

      Der Begriff Annualisiert bedeutet, dass zwischenjährige Daten
      (Veränderungsraten, Zinszahlungen) auf ein komplettes Jahr hochgerechnet werden.
      Dazu ein Beispiel: Umsatzwachstum eines Unternehmens im Vergleich zur
      Vorjahresperiode: Drittes Quartal 2001: + 14 Prozent. Viertes Quartal 2001: + 8
      Prozent. Erstes Quartal 2002: + 12 Prozent. Zweites Quartal 2002: + 6 Prozent.
      Die annualisierte (auf ein Jahr hochgerechnete) Wachstumsrate beträgt zum Ende
      des zweiten Quartals 2002 folglich 10 Prozent (14 + 8 + 12 + 6 = 40 / 4 = 10).
      • jorl goldbaum, maly kretacz 27.05.08, 22:43
        Krotko goldbaum. Jestes oszust i klamca.
        Teraz jade na urlop, zreszta sie zastanowie czy warto z Toba dyskutowac.
        Jak wroce, zobacze.
        Pozdrowienia.
        • goldbaum Co prosze??? 27.05.08, 23:11
          Kto dowodzil, ze "annualisiert" to "przeliczanie" (PKB) "na rok" jak w "twoich
          wynikach" czyli w oparciu o zmiane "z kwartalu na kwartal"?

          Kto tak twierdzil?

          Co mowi definicja pojecia "annualisiert" do ktorej SAM(!) mnie odeslales?
          Ta definicja wyraznie mowi, ze "annualisiert" to metoda obliczania zmian w skali
          roku w oparciu o zestawienie danych z analogicznych okresow roku poprzedniego
          ("im Vergleich zur Vorjahresperiode") a nie "z kwartalu na kwartal". W
          definicji podany jest nawet sposob jej obliczania zupelnie odbiegajacy od tego,
          co podales ty i pokrywajacy sie z tym, co napisalem juz w moim pierwszym poscie.

          I kto tu jest oszustem i klamca? He?


          P.S. Ja nie jestem takim leniem jak ty. Jade na krotki urlop dopiero w piatek!
    • superspec Re: Wzrost w strefie euro. 04.06.08, 15:15
      www.eubusiness.com/news-eu/1212573726.17
      • superspec Eurostat: PKB wzrósł w II kw. o 1,7% r/r w całej 14.08.08, 17:36
        UE i o 1,5% w strefie euro
        tinyurl.com/5tzr52
    • jorl goldbaum i inni kretacze 27.06.08, 10:23
      Meritum sprawy jest inne.
      Ja powiedzialem na poczatku tego watku o wzroscie gospodarki Niemiec
      przeliczonym ze wzrostu gospodarczego tego kraju z 4 Q/2007 na 1Q/2008 1,5% na
      aproksymowane na caly rok ktory jest wtedy z 6%.
      Tutaj moje twierdzenia:


      jorl napisał:


      > Nie wiem jak w strefie euro ale w Niemczech 1 kwartal byl wzrost 1,5%. Z tym ze
      > ta liczba jest NA kwartal czyli w przeliczeniu rocznym tempo wzrostu gospodarki
      > nimieckiej jest 6% a wlasciwie jako ze procent skladany troche >wiecej.

      Jako ze tumanstwo rzadzi Swiatem podalem dalej ze te 1,5% w Niemczech bylo
      1Q2008 do 4Q2007. Chociaz to jest fakt przeciez dla kazdego kto sie interesuje
      powaznie tymi sprawami. I otwiera dziob na tym watku.


      Pod koniec dyskusji zeby juz tumanstwo mialo pod nosem podalem link do
      Niemieckiego Urzedu Statystycznego gdzie to stoi jak byk.
      jeszcze raz tenze:

      www.destatis.de/jetspeed/portal/cms/Sites/destatis/Internet/EN/Navigation/Statistics/Volkswirtsc

      I tam stoi te 1,5% i jest powiedziane ze liczone jest do POPRZEDNIEGO Q a nie
      jak to Ty drogi goldbaumi i inni polscy ekonomisci jak j-k w swoim ograniczonym
      rozumku mysla ze to jest w stosunku do Q o rok poprzedniego czyli 1Q2007.
      Zreszta w tym watku drogi goldbaumie sie migales to potwierdzic. Dlaczego? Ano
      bo jestes kretacz. Taki maly. I wiedziales ze nie masz racji.
      Bo jakbys NIE byl kretacz to bys jednoznacznie stwierdzil czy te 1,5% o ktorym
      mowimy jest w stosunku do poprzedniego czyli 4Q2007 czy do 1Q2007.

      Mysle jednak ze jest teraz jasne ze to bylo tak jak ja od poczatku twierdzilem.
      Na podstawie linku powyzej juz napewno.
      Nastepna sprawa jest czy istnieja i sa uzywane metody aproksymacji takiego
      wzrostu z Q na Q na wzrost rok/rok.
      Oczywiscie istnieja i np. statystyki z USA czesto to podaja. Dlaczego? Bo licza
      na tumanstwo ludzi, a ze wtedy liczby sa wieksze, wyglada gospodarka lepiej. Bo
      w tradycyjnej Europie tak sie, conajmniej do niedawna, nie podawalo.

      Ja wyliczylem, tak po "amerykansku" 4*1,5%=6% (patrz wyzej) I napisalem ze
      troche dojdzie z procent skladanego. Ile z tego skladanego nie liczylem
      dokladnie ale napewno jest.

      A wiec podalem link do artykolu z GW gdzie dokladnie o Niemczech i tym 1Q2008
      jest te 6% podane. I cytat skad.
      Jeszcze raz ten link i cytat:

      wyborcza.pl/1,76842,5243511,Tluste_lata_niemieckiego_przemyslu.html
      I tu cytat z tego artykulu:
      "Aż 6-proc. przyrost PKB w pierwszym kwartale tego roku jest najwyższy od 12
      lat, pisze "The Economist"."

      Jak widac dokladnie "moje" obliczenia podane przez angielska gazete ekonomiczna.

      Do tego podalem inny link i cytat z tlumaczeniem z USA gdzie wlasnie ta metoda
      aproksymacji ze wzrostu Q/Q poprzedni byla na caly rok przeliczona.


      Jakos to meritum drogi goldbaumie omineles skrzetnie w swojej odpowiedzi.
      Zreszta "polski" ekonomista j-k ktory w tym watku tez ze swojego tumanstwa
      napadl mnie skrzetnie sie zamka. Naturalnie f1 tez. Ale f1 bedzie i tak szedl w
      zaparte i bedzie lgal. Nie pierwszy raz w dyskusji ze mna zreszta.

      A dlaczego jestes maly kretacz drogi goldbaum? Bo prawdziwy mezczyzna jak czegos
      nie wiedzial a potem sie dowiedzial by sie przyznal do bledu.
      A Ty? zaczeles o nieistotnym terminie sie szeroko rozpisywac twierdzac ze
      googlem cos wyszukales, podajesz jakies teksy ale BEZ podania linku. Dlaczego
      bez linku? Bo sobie te teksty przerabiales.
      Ja podaje link, cytat z niego i jak po niemiecku tlumaczenie na polski. Dla
      kazdego do sprawdzenia. U Ciebie NIE.

      Pozdrowienia

      • jorl lErrata: linki jescze raz bo nie nie dzialaja 27.06.08, 10:27
        1 Niemiecki Urzad Statystyczny

        www.destatis.de/jetspeed/portal/cms/Sites/destatis/Internet/EN/Navigation/Statistics/VolkswirtschaftlicheGesamtrechnungen/VolkswirtschaftlicheGesamtrechungen.psml
        2. GW

        wyborcza.pl/1,76842,5243511,Tluste_lata_niemieckiego_przemyslu.html
        • caesar_pl Re: lErrata: linki jescze raz bo nie nie dzialaja 27.06.08, 11:06
          ..co sie dzieje z Niemcami??Znow rekord eksportu i nadwyzki nad
          importem.Mimo kryzysow i drogiej ropy.I wzrost gospodarczy w 2008
          ma wyniesc w Niemczech midzy 2-2,5%.
          www.spiegel.de/wirtschaft/0,1518,471710,00.html
          jak sie ma gospodarke skierowana na oszczednosc i produkuje towary
          oszczedzajace energie to sie ma dobrze..he,he...
    • jorl j-k 06.07.08, 22:51
      Jakos j-k nie podziekowales mi ze rozjasnilem Tobie ekonomiczne horyzonty. A
      wiec link do tego rozjasnienia:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=79614624&a=80095405
      Mysle ze mi podziekujesz chociaz.

      Pozdrowienia
    • jorl dla goldbauma n/t 25.07.08, 19:29
    • jorl f1 i nie tylko on 29.07.08, 18:53
      felusiak1 napisał:

      > Jorl ma rację pisząc, że póltora-procentowy wzrost z kwartału na kwartał
      > zaowocowałby rocznym wzrostem PKB o nieco ponad 6% (dokładnie 6.14%). I na tym
      > racja jorla dobiega końca. Reszta wywodu to czyste banialuki, szczególnie kiedy
      > z lubością używa terminu "aproxymacja".
      > Tak to jest kiedy pilnik chwyta za długopis.

      No to drogi f1 wytlumacz mi, prostemu inzynierowi, dlaczego w artykule:

      wyborcza.pl/1,76842,5243511,Tluste_lata_niemieckiego_przemyslu.html
      jest podane "moje" 6% na tempo wzrostu PKB w Niemczech w 1Q2008?

      Tutaj cytat z tego artykulu:

      >Aż 6-proc. przyrost PKB w pierwszym kwartale tego roku jest >najwyższy od 12
      lat, pisze "The Economist".

      I to GW przytoczyla za anglosaska, mysle ze powazna gazeta.

      Zreszta to pytanie jest nie tylko do f1 ale goldbaum czy j-k moze tez sie
      sprezyc. I merytorycznie odpowiedziec.
      Oczywiscie wiem, zadnej merytorycznej odpowiedzi od zadego z tych tchorzy nie
      bedzie. Ale pytanie postawic moge.
      Moze nawet nie ostatni raz. To samo pytanie.
      Pozdrowienia


    • jorl f1 jak i inne goldbaumy & j-k 16.08.08, 09:58
      felusiak1 napisał:

      > Jorl ma rację pisząc, że póltora-procentowy wzrost z kwartału na kwartał
      > zaowocowałby rocznym wzrostem PKB o nieco ponad 6% (dokładnie 6.14%). I na tym
      > racja jorla dobiega końca. Reszta wywodu to czyste banialuki, szczególnie kiedy
      > z lubością używa terminu "aproxymacja".
      > Tak to jest kiedy pilnik chwyta za długopis.

      No to drogi f1 wytlumacz mi, prostemu inzynierowi, dlaczego w artykule:

      wyborcza.pl/1,76842,5243511,Tluste_lata_niemieckiego_przemyslu.html

      jest podane "moje" 6% na tempo wzrostu PKB w Niemczech w 1Q2008?

      Tutaj cytat z tego artykulu:

      >Aż 6-proc. przyrost PKB w pierwszym kwartale tego roku jest >najwyższy od 12
      lat, pisze "The Economist".

      I to GW przytoczyla za anglosaska, mysle ze powazna gazeta.

      Zreszta to pytanie jest nie tylko do f1 ale goldbaum czy j-k moze tez sie
      sprezyc. I merytorycznie odpowiedziec.
      Oczywiscie wiem, zadnej merytorycznej odpowiedzi od zadego z tych tchorzy nie
      bedzie. Ale pytanie postawic moge.
      Moze nawet nie ostatni raz. To samo pytanie.
      Pozdrowienia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka