Dodaj do ulubionych

powiedzialam facetowi ze udawalam!!!!!!!!

11.07.05, 11:50
orgazm oczywiscie, przez poltora roku prawie! w koncu dostalam (jak bylam na
dole, bo na gorze to luz, zawsze mialam) i z tej radosci wypaplalam mu
wszystko! na jego miejscu chyba bym mnie zabila! a on nie, teraz ciagle pyta
czy wszystko robi dobrze itd? jest super! dziewczyny nie udawajcie, kurcze
jak ja siebie za to nienawidzilam!
Edyta
Obserwuj wątek
    • annb Re: powiedzialam facetowi ze udawalam!!!!!!!! 11.07.05, 11:55
      edytka1984r czy poinformowałaś już o tym sasiadów?


    • twitti Re: powiedzialam facetowi ze udawalam!!!!!!!! 11.07.05, 21:05
      A co ci to przeszkadza , ze sie dziewczyna chciala wygadac? po to jest forum! a
      jak ci to przeszkadza to poprostu nie czytaj! a tym bardziej nie odpisuj! szkoda
      miejsce zajmowac!
      I sama dodam ze nie udaje i dzieki temu zawsze jest SUPER!!!!!!
      Pozdrawiam
    • martys_85r ja tez udaje 12.07.05, 13:57
      ale na szczescie tylko czasem on chyba by mnie rzucil jakbym udawala 1,5 roku!

      no bo co zrobic jak sie nie dostalo/ nie dostanie O.? powiedziec kochanie koncz
      ja i tak nic nie czuje?
      • martabg Orgazm? Nie za wszelką cenę:) 12.07.05, 16:39
        Można powiedzieć tak, jak ty, ale można tez delikatniej zasugerować, że dzisiaj
        najważniejsza dla ciebie jest czułość, bliskość i byćcie z mężczyzną, którego
        kochasz. Orgazm przeciez nie jest celem samym w sobie, przyjemna jest także
        droga dochodzenia do tego celu:)
    • maya2006 Re: powiedzialam facetowi ze udawalam!!!!!!!! 12.07.05, 18:02
      dobrze zrobilas, bo za duzo pewnosci siebie by mogl miec !! hehe
      • ledzeppelin3 Re: powiedzialam facetowi ze udawalam!!!!!!!! 12.07.05, 21:48
        Orgazm jest najważniejszy.
        Każdy, kto twierdzi inaczej, nie wie, o czym mówi:)
        • martabg Re: powiedzialam facetowi ze udawalam!!!!!!!! 12.07.05, 22:22
          Ja twierdzę inaczej, i śmię twierdzić, że to, co dla kogo jest najważniejsze w
          seksie nie powinno podlegać jakimkolwiek regułom, także takim, że np. orgazm
          jest najważniejszy.

          (I uprzedzając jakieś komentarze... cieszę się seksem, orgazmy miewam, ale
          potrafię także czerpać przyjemności z innych związanych z miłością aspektów)
          • maya2006 Re: powiedzialam facetowi ze udawalam!!!!!!!! 13.07.05, 10:43
            jezeli sie orgazmy "miewa", to sa one rzadkie...hmm..
            • martabg Re: powiedzialam facetowi ze udawalam!!!!!!!! 13.07.05, 10:48
              Wiedziałam, wiedziałam, wiedziałam!:))))))
              Wiedziałam, że ktoś się do tego miewania doczepi:)
              • maya2006 Re: powiedzialam facetowi ze udawalam!!!!!!!! 13.07.05, 10:53
                niemozliwe ! niemozliwe! niemozliwe! argumentow brak ! brak ! brak!

                rozumiem, ze ktos ma nieciekawy seks, wtedy mowi, ze orgazm nie jest wazny (to
                podobnie, kiedy facet mowi, ze kobieta nie musi byc ladna, bo licza sie tylko
                wartosci duszy-daje wtedy gwarancje ze ma brzydka kobiete. taki co ma ladna,
                powie: najwazniejsze jest wnetrze, ale uroda tez powinna byc!)no wiec rozumiem,
                ze ktos ma nieciekawy skes ze sporadycznymi orgazmami. jego sprawa, ale
                wmawianie innym, ze to normalne miewac taki nienamietny seks to juz szzczyt
                zarozumialosci. i krzywda dla niedoswiadczonych! hehhe
                • maya2006 Re: powiedzialam facetowi ze udawalam!!!!!!!! 13.07.05, 10:53
                  zapomnialam :-)))))))))))))))))))))))))))))))))))
                • martabg Pas 13.07.05, 10:57
                  Pas.
                  Poprostu pas. Brak argumentów? Niekoniecznie.
                  Brak chęci na dalszą rozmowę w tak napastliwym tonie.
                  • maya2006 Re: Pas 13.07.05, 11:00
                    no wiecie co? ja przeciez usmiechy wyslalam ts, ts. to przeciez tak tu sie robi?
                    bajpierw lubu dubu, potem usmiechy , pozdrowionka . aaaaa, rozumiem, trzeba
                    rabac ladniejszymi slowkami. naucze sie jeszcze tej ukrywanej agresji. trzeba
                    wziac pod uwage brak praktyki. czekam na zrozumienie i pocieche hehhe
                    • ledzeppelin3 Re: Pas 19.07.05, 09:42
                      Maya, bo to przecież uczucie jest w seksie najważniejsze, a nie jakiś tam
                      orgazm!Orgazm tylko ladacznice dostają, Kobieta Z Godnością rozkłada nogi i
                      napawa się bliskością dusz a w drugiej kolejności ciał i Mistycznego Połączenia
                      Z Ukochanym

                      Powiem tak: Seks z facetem, którego się kocha, jest dla mnie w ogóle warunkiem
                      wystąpienia ("dostania", hehe)orgazmu, ale seks bez orgazmu jest niepełny i
                      gadki w stylu:"orgazm nie jest najważniejszy" dobre są dla pensjonarek, a nie
                      dla dorosłych kobit, wiadomo,że miłość + orgazm = PEŁNY seks.
                      • maya2006 Re: Pas 19.07.05, 11:57
                        badzmy szczerzy, ze wlasnie po pogladach poznaje sie kto ma dobry seks (seks
                        +orgazm), a kto jest zmuszony bezorgazmowo mowic o wyzszych wartosciach hehe
                        tylko ci drudzy rezygnuja z czegos tak wspanialego jak orgazm, ale tylko dlatego
                        bo musza...
                • metnia Re: powiedzialam facetowi ze udawalam!!!!!!!! 25.07.05, 23:28
                  a co ma namietnosc do orgazmu?!
      • matheu Re: powiedzialam facetowi ze udawalam!!!!!!!! 28.07.05, 19:40
        maya2006 napisała:
        > dobrze zrobilas, bo za duzo pewnosci siebie by mogl miec !! hehe

        Nie rozumiem albo raczej uważam coś takiego za chamstwo - taką opinię mówić/nie
        mówić dlatego BO BY MIAŁ ZA DUŻO PEWNOŚCI SIEBIE. Myślę, że maya2006 jest
        zakompleksiona.

        Jeśli jestem z dziewczyną na której mi zależy, to pewnie wolałbym, żeby mi
        powiedziała (w miarę delikatnie). Czasem można coś zmienić, być bardziej
        delikatnym, nie zawcze też wszystko wychodzi i jest OK.
        Myślę, że facet, któremu powie się prawdę o wcześniejszym udawaniu, umie to
        docenić.

        Maciek
        • maya2006 Re: powiedzialam facetowi ze udawalam!!!!!!!! 30.07.05, 21:01
          matheu napisał:

          > maya2006 napisała:
          > > dobrze zrobilas, bo za duzo pewnosci siebie by mogl miec !! hehe
          >
          > Nie rozumiem albo raczej uważam coś takiego za chamstwo - taką opinię mówić/nie
          >
          > mówić dlatego BO BY MIAŁ ZA DUŻO PEWNOŚCI SIEBIE. Myślę, że maya2006 jest
          > zakompleksiona.
          >
          > Jeśli jestem z dziewczyną na której mi zależy, to pewnie wolałbym, żeby mi
          > powiedziała (w miarę delikatnie). Czasem można coś zmienić, być bardziej
          > delikatnym, nie zawcze też wszystko wychodzi i jest OK.
          > Myślę, że facet, któremu powie się prawdę o wcześniejszym udawaniu, umie to
          > docenić.
          >
          > Maciek


          slodki maciusiu, teraz jeszcze wersja dla ciebie: to byl sarkazm, zrozumiales>?
          najgorzej jak sie ma malo rozumku i nie kojarzy ironii, biedactwo. jezeli bylam
          zakompleksiona to wlasnie przestalam, bo to komplement dla mnie, ze taki orzel
          mnie nie zrozumial heheh
    • pudoszka Ja czegoś nie rozumiem.. 22.07.05, 03:19
      po co udawać orgazm? czy ktoś mnie może oświecić po co się to robi ??
      • siulaczek Re: Ja czegoś nie rozumiem.. 22.07.05, 08:55
        Zgadzam się z Tobą. Nie zawsze TRZEBA mieć. Po co udawać? Lepiej chyba powiedzieć. Ja czasami mam czasami nie, ale nie udaję. Uważam, że to żałosne. To oszukiwanie. Dobrze, że mu powiedziałaś, ale szkoda, że udawałaś. Chyba lepiej delikatnie (żeby nie urazić męskiej dumy) porozmawiać o tym, co jest nie tak, niż do końca życia nie mieć orgazmu.

        Pozdrawiam,
        • yadrall Re: Ja czegoś nie rozumiem.. 23.07.05, 12:39
          Ja rowniez nie zawsze mam orgazm,ale wcale przez to nie czuje,ze mam kiepski
          seks. U mnie to wynika z tego,ze maz chce duzo czesciej niz ja. Poprostu
          roznica w temperamentach i tyle. Z takiego niepelnego stosunku czerpie jednak
          duzo radosci,bo:
          -po 1 - czulosc tez jest super i ja bardzo lubie pieszczoty mojego meza
          -po 2 - daje radosc mojemu mezowi (nie jestem jak pies ogrodnika_sama nie chce
          to on tez nie bedzie mial)
          -po 3 - czuje sie jak czlowiek,ktory ma prawo wyboru i nie czuje presju-skoro
          sie kochamy to musze miec orgazm,bo inaczej jestem be...
          -po 4 - mam satyswakcje,ze moj maz pomimo uplywu czasu nadal bardzo mnie pragnie
          A tak na marginesie te co zawsze maja orgazm to niech sie pochwala jak czesto
          uprawiaja seks i od jak dawna z tym samym partnerem. Bo powiem wam,ze na
          poczatku zwiazku jak seks byl tylko od przypadku do przypadku (bo akurat wolna
          chata) to orgzam mialam ZAWSZE,a czasem nawet dwa razy z rzedu!!!
          A po trzech latach wspolnego mieszkania pewne sprawy poprzednieja i pomimo iz
          kocham mojego meza do szalenstwa i uwielbiam seks z nim to orgazm raz lub 2
          razy w tygodniu jest naprawde wystarczajacy. Wole zadziej,ale za to fajnie. Bo
          nawet najlepsze lody z czasem powszednieja :)
    • oxygen100 Re: powiedzialam facetowi ze udawalam!!!!!!!! 26.07.05, 10:29
      a skad zalozenie ze az tyle lasek udaje orgazmy?
      Oczywiscie sex jest w zwiazku wazny ale najwazniejszy np. dla mnie jest orgazm.
      MOJ. Dlatego nie udaje :DDD
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka