11.07.06, 09:13
Wybieracie się gdzieś?
Ja czekam z utęsknieniem na sobotni wyjazd. Dawno nie czułam się tak zmęczona,
głównie psychicznie. 10 dni z dala od komputera i telefonu.
Obserwuj wątek
    • myszmagda Re: Wakacje 11.07.06, 11:20
      Planujemy wyjechać 29 lipca w Bieszczady na jakieś 10 dni. Oboje kochamy te
      góry za ich dzikość i malowniczość. Tam spędzaliśmy nasze pierwsze wspólne
      wakacje i nie mogliśmy się doczekć, żeby w nie wrócić, ale jakoś się nie
      składało. I wreszcie w tym roku zmobilizowaliśmy się i... niedługo w drogę.
      Cieszę się, że oderwiemy się od cywilizacji (komputer, telewizor) i będziemy
      mogli zając się tylko sobą. Ale, niestety, właśnie niedawno moja siostra
      trafiła do szpitala - jest dość poważnie chora. Zastanawialiśmy się nawet, czy
      nie odwołać wyjazdu, żeby być przy niej, ale rodzina mówi nam, że nie ma
      potrzeby, że przecież oni będą trzymać rękę na pulsie. Postanowiliśmy więc
      jechać, ale nasza euforia trochę przygasła...
    • moboj Re: Wakacje 12.07.06, 13:12
      my w tym roku nigdzie nie jedziemy. wakacjami raczej nie nazwę wyjazdu do
      rodziców - będziemy pakować nasze rzeczy, przygotowywać wszystko do
      przeprowadzki - całe tony moich książek będzie trzeba spakować, sprzęt muzyczny
      połówka, jego gitary i takie tam. atrakcją wyjazdu będzie wesele mojego
      najlepszego przyjaciela. cała nasza paczka będzie balować:)
      • holka007 Re: Wakacje 13.07.06, 09:09
        U mnie podobnie,bo tygodniowego wyjazdu do tesciowej tez raczej wakacjami nazwac
        nie moge,zreszta to i tak na przełomie sierpnia i wrzesnia,tyle ze chyba jula
        zostanie tam jeszcze troche sama,a potem jakos sie dostanie do polski spowrotem;))
        A atrakcją jest przyjazd szwagra z USA na kilka dni i bedziemy ten czas u
        tesciowej spedzac razem z nim:)))
        Ciekawe co ja tu bede sama robic jak Jula bedzie w Pradze a mój po 12-18 godz. w
        pracy/ bo tak mu akurat na początek wrzesnia wypada:((/ Zostałabym tam razem z
        nią ale własnie we wrzesniu idziemy jeszcze na wesele do kuzyna i nie bardzo
        moge;((( moze wreszcie poswiece sie w koncu mojej pasji....czyli znów cały dom
        bedzie brudny od farb,lakierów,serwetek czy pasteli hihihi
        pozdrowionka
    • arieletka4 Re: Wakacje 14.07.06, 21:07
      A ja wysłałam Połówka z Kaśką nad morze ( ja nie mam urlopu :(), i siedzę
      sama. Wracam z pracy, kładę się z książką i mam wszystko w głebokim
      poważaniu :)), nawet upał. No, nie , czasemm nadgorliwość mnie ogarnia i
      podłubię coś przy jakiejś ciekawszej sprawie, którą zaczęłam w pracy. Czasem
      też wyskoczę ze znajomymi na pyfko, a jutro wybieramy się z przyjaciółką nad
      jezioro. Będzie ogniskowo i klimatycznie.
    • myszmagda Re: Wakacje 28.07.06, 12:57
      Żegnam się z Wami na jakieś 2 tygodnie. Jutro przed południem wyruszam w
      ukochane Bieszczady i wyłączam się z rzeczywistości. Taką mam przynajmniej
      nadzieję. Jestem już na prawdę na skraju wyczerpania nerwowego i nawet nie
      potrafię cieszyć się myślą o wakacjach, ale może górski klimat mnie uleczy z
      otępienia, w jakie wpadłam. Kłopoty rodzinne (z siostrą) tylko się pogłębiają i
      na prawdę, czuję, że dłużej nie dam rady. Zrobiłam wszystko, co w mojej mocy i
      wiem, że nic tu po mnie, a jednak wciąż myślę, że powinnam zostać. Z drugiej
      strony czuję, że jeszcze jeden dzień i sama trafię na leczenie. Ona ma poważną
      nerwicę i ja chyba wkrótce też się nabawię tego samego. Muszę odreagować, ale
      będę się martwić, co z nią i, tak na prawdę, wakacje nie będą dla mnie
      prawdziwym relaksem. Może zajrzę jeszcze dzisiaj na forum, jeśli zdążę. Ale na
      wszelki wypadek mówię Wam: Na razie!
      • deczi Re: Wakacje 31.07.06, 09:17
        Powodzenia w ładowaniu akumulatorów.
        Ja właśnie wracam do pracy, a tak chętnie odpoczęłabym jeszcze z tydzień chociaż...
    • myszmagda Re: Wakacje 21.08.06, 13:09
      Wróciłam! Jestem w domu od tygodnia, ale jakoś nie miałam kiedy się odezwać, bo
      po pierwsze: musiałam nadrabiać zawodowe zaległości, które narosły przez 2
      tygodnie leniuchowania, a po drugie: mój Połówek miał jeszcze urlop, więc
      wykorzystywaliśmy ten czas, aby nacieszyć się sobą.
      W Bieszczadach było fantastycznie, chociaż nasze plany wędrowania po górach
      legły w gruzach z powodu pogody. Wybraliśmy się wprawdzie na 3 niewielkie
      szczyty, ale marzyły nam się wypady do Bieszczadzkiego Parku Narodowego, które,
      niestety, nie wypaliły. Za to zobaczyliśmy masę innych ciekawych miejsc i
      odwiedziliśmy te, które już znamy i kochamy.
      Cudownie było się oderwać od problemów. Gdybym nie była konkubiną, to
      powiedziałabym, że ten wyjazd był jak drugi miesiąc miodowy ;)Nareszcie
      mieliśmy czas na to, czego tak brakuje mi w ciągu roku: spacery,
      wyjazdy,rozmowy, przesiadywanie w knajpkach, spotkania z ludźmi (300 km od domu
      natknęliśmy się na kumpla z podstawówki Połówka i jego dziewczynę!).
      Aż bałam się wracać do domu, bo wiedziałam, że czekają tu na mnie zmartwienia,
      o których starałam się na 2 tygodnie zapomnieć.
      Dzięki wakacjom naprawiliśmy w naszym związku to, co psuło się przed wyjazdem.
      To fakt, że problemy i obowiązki zmieniają człowieka, że kiedy ich nie ma, od
      razu łatwiej pielęgnować uczucie. Teraz znów trzeba wrócić do codzienności, ale
      z zapasem dobrej energii może łatwiej będzie stawić jej czoła. Nie chcę znów
      popaść w rutynę i liczę, że uda nam się tego uniknąć.
      • deczi Re: Wakacje 29.08.06, 21:17
        Ja pielegnuję mojego bakcyla górskiego, byłam jakiś czas temu w Tatrach i znowu
        się wybieram w przyszłym tygodniu. Uwielbiam widok z góry, chociaż nienawidzę
        zmęczenia wspinaczkowego:-)
        • holka007 Re: Wakacje 09.09.06, 09:16
          własnie dzis nad ranem wrócilsmy z Pragi,Jula została u babci na tydzien a ja
          nie moge bez niej wytrzymac i spac:))Strasznie za tym moim łobuziaczkiem tesknie.
          A dzis jeszcze wybieramy sie na wesele,wiec troche poszaleje:)))bo uwielbiam
          wesela...cudze:))) hehe
          pzdr

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka