Witajcie

Chciałabym poznać Wasze zdanie.
Na przełomie listopada i grudnia zostaniemy z mężem rodzicami.
Dla dziewczynki od dawna mamy wybrane imię (Zosia) ale przy chłopcu pojawia
się problem...
Na ostatniej wizycie ginekolog zasugerowała, że "widzi coś między nóżkami"
więc zaczęliśmy poszukiwania. Idzie nam, mówiąc krótko, kiepsko.
Kiedyś poruszałam już ten temat na forum (czysto teoretycznie), teraz powracam
do sprawy. Nasze nazwisko to warzywko więc moim zdaniem imię musi być klasyczne.
Mąż powiedział, że jemu podobałaby się taka Zosia dla chłopca, czyli
klasyczne, powracające do łask, niezbyt udziwnione. Ja się pod tym podpisuję,
ale niestety po dłuższych rozmowach odpadają takie imiona jak (wymieniam te "w
moim guście", z wielu względów odrzucone przez męża):
Piotr, Paweł, Ksawery, Jeremi, Stanisław, Jakub, Jan, Julian, Antoni, Franciszek.
Póki co na tapecie są Kajetan i Joachim ale Kajtek gryzie się moim zdaniem z
nazwiskiem (podobnie Antek. Co do Joachima, nie wiem czy nie jest zbyt
oryginalne, mam dużo wątpliwości a co najważniejsze nie potrafię sobie
wyobrazić, że zwracam się tak do synka. Mój dziadek nosił to imię, jednak
zwracaliśmy się do niego Jasiu przez co Joachim brzmi mi obco ;/
Mam nadzieję, że niedługo trafimy na TO imię

pozdrawiam