Dodaj do ulubionych

Szacik nie kocha języka polskiego i jego bogactwa!

IP: *.stenaline.com 24.01.04, 14:30
Bogactwo frazeologiczne języka polskiego.

Ta lista przeznaczona jest dla tych, którzy kochają język polski, albo dla
tych, którzy jeszcze nie wiedzą za co powinni go kochać, a chcieliby się
dowiedzieć. Również dla tych, którzy byliby skłonni uzupełnić tę listę.

Dupa - (1) dobrze znana nam część ciała; (2) przen. człowiek niezaradny,
oferma; (3) przen. atrakcyjna kobieta.

Być do dupy - do niczego się nie nadawać.

Być wrzodem na dupie - być upierdliwym, wiecznie w czymś przeszkadzać

Chodzić (latać) z gołą dupą - chodzić (biegać) w negliżu, niekompletnie
ubrany.

Ciemno jak w dupie u Murzyna - bardzo ciemno.

Dać dupy - (1) ponieść klęskę (najczęściej w rywalizacji sportowej); (2) (o
kobiecie) oddać się mężczyźnie.

Do dupy z (tym). - niech (to) szlag trafi.

Dostać ścisku dupy - dostać silnego zachcenia.

Dostać w dupę - p. Dać dupy (1).

Do dupy z... (używane, gdy mamy już czegoś dość).

Dupa blada (używane, gdy coś się całkowicie nie udało).

Dupa ci pęknie (np. jak będziesz tyle jadł).

Dupa dupie nie równa - są równi i równiejsi

Dupa Jasiu - (1) (używane, gdy ktoś gada bzdury); (2)używane dla określenia
niepowodzenia

Dupa Jasiu pierdzi Stasiu - p. Dupa Jasiu.

Dupa nie szklanka, nie potłucze się... - tj. Można śmiało w nią dać klapsa

Dupa wołowa – człowiek niezaradny, oferma

Gadać o dupie Maryni - rozmawiać o bzdurach lub na świńskie tematy.

Gówno, dupa i kamieni kupa - ogólne fiasko.

Jak ci głód do dupy wejdzie... (to będziesz wszystko jadł) (używane, gdy ktoś
kaprysi).

Kość (ci ) w dupie nie pęknie... – nie przemęczysz się (jeżeli coś zrobisz).

Latać z dupą (np. po chałupach) - łazić gdzieś, zamiast siedzieć w domu.

Leżeć do góry dupą - leniuchować, szczególnie, gdy inni pracują.

Marszczyć się jak kurza dupa - marszczyć się w opisany sposób. (z j. ros.)

Mieć ciężką dupę - być leniwym, ociężałym.

Mieć dupę jak szafa trzydrzwiowa - o kimś z dużą dupą, otyłym.

Mieć dupę jak szafa trzydrzwiowa z lustrem - o kimś z jeszcze większą dupą

Mieć dupę jak szalupę - mieć grubą, ciężką dupę.

Mieć oczy w dupie - widzieć wszystko co się dzieje dookoła i z tyłu.

Mieć (wszystko, kogoś itd.) w dupie - nie liczyć się z kimś czymś, lekceważyć
kogoś, coś.

Mieć wysoko postawioną dupę - być na wysokim stanowisku
Obserwuj wątek
    • Gość: REM Palnick jesteś dobrym uczniem Gadzinowskiego i Urb IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 24.01.04, 15:06
      Ale jescze Urbanowi intelektem nie dorastasz do pozimu kolan! do glowy jeszcze
      jak do Saturna!
      Ale ćwicz i nie zniechęcaj się!Zyd jak pracuję zawsze dojdzie po trupach do
      celu!
      • Gość: Palnick Raczej Fredry ;)) n/t IP: *.stenaline.com 24.01.04, 16:07
        • Gość: Palnick Re: Raczej Fredry ;)) IP: *.stenaline.com 28.01.04, 08:39
          Ja się ciebie nie boję bo mam w dupie naboje – deklaracja, ostrzeżenie
          stosowane w celu uzmysłowienia stosującemu groźby, że dysponujemy skutecznym,
          choć tajemniczym antidotum i nie damy się zastraszyć.
    • panidanka Re:a ja tym razem uzupełnię po męsku... 24.01.04, 16:32

      mam wszystko i szystkich w dupie-znaczy się olewam i robię swoje

      D.
      • Gość: Palnick cz.2 ;) IP: *.stenaline.com 24.01.04, 19:37

        Miejsce, gdzie psy dupą szczekają - zadupie.

        Młody ambitny z ogniem / dynamitem w dupie - młody, nadgorliwy pracownik.

        Na każdą chytrą dupę znajdzie się chuj ze śmigłem (ros. На каждую хитрую жопу
        найдется хер с винтомwink– na każdego cwaniaka znajdzie się sposób.

        Nie mieć co na dupę włożyć - nie mieć się w co ubrać.

        Nie móc na dupie usiedzieć - nie móc spokojnie usiedzieć na jednym miejscu / w
        domu, tylko ciągle gdzieś chodzić.

        Nogi ci z dupy powyrywam - popularna groźba, używana w złości.

        Nogi w dupę włażą - o zmęczeniu zbyt długim chodzeniem.

        Oczy napasł a dupę wymorzył - naoglądał się czegoś i zgłodniał.

        O dupę coś / wszystko rozbić - (1) coś (wszystko) do niczego się nie nadaje;
        (2) wszystko zakończyło się niepowodzeniem.

        O kant dupy coś rozbić - o czymś co do niczego się nie nadaje

        Pluć, łapać i po dupie się drapać (czynności, których wykonanie radzone jest
        komuś, kto się nudzi i nie wie co ze sobą zrobić).

        Pocałuj mnie w dupę (używane zwykle, jako negatywna odpowiedź na czyjąś prośbę)

        Posadzić dupę na czymś – usiąść

        Kobieta z ogniem w dupie – kobieta namiętna, perfekcyjna kochanka.

        Potrzebny jak wrzód na dupie - niepotrzebny.

        Prawda jest jak dupa, każdy ma swoją (za pierwszym prezydentem III RP) - każdy
        ma swoje racje, nie ma obiektywnej prawdy.

        Przyjemny jak zadra w dupie -b. nieprzyjemny

        Ratować czyjąś dupę - ratować kogoś z opresji.

        Ręce (mu) z dupy wyrosły - ma dwie lewe ręce (z j. ros).

        Schyl dupę i zobacz - schyl się i zobacz.

        Siedź (spokojnie) na dupie - (1) nie kręć się, nie wierć się; (2) nie chodź
        nigdzie, (3) nie wychylaj się z opiniami.

        Świnie (komuś) w dupie pasą - ktoś jest nienażarty.

        Tak ci wleję, że przez cały tydzień na dupie nie usiądziesz (groźba ojca
        stosowana pod adresem dziecka)

        Taki z niego (...) jak z koziej dupy trąbka - kiepski z niego... (np.
        piosenkarz).

        To jest do dupy niepodobne - (o czymś bardzo bulwersującym) kto to słyszał, do
        czego to podobne

        To się ani kupy, ani dupy nie trzyma - nic tu nie pasuje, nic się nie zgadza

        Troszczyć się tylko o własną dupę - myśleć tylko o obie, być egoistą

        Truć dupę - być upierdliwym, zawracać komuś głowę.

        Ugryź się w dupę / niech się w dupę ugryzie/ - p. Pocałuj mnie w dupę

        W dupę, srać na Maćkową gruszkę (pójdziesz) – nigdzie nie pójdziesz

        Wełna nie wełna, byle była dupa pełna - wszystko jedno co się zje, byle było
        dużo.

        Włazić komuś w dupę (bez mydła) - podlizywać się komuś.
        • Gość: Palnick Re: cz.3 ;) IP: *.stenaline.com 24.01.04, 22:15
          Wsadź sobie w dupę (np. odpowiedź na odmowę podzielenia się czymś).

          Wyglądać jak pół dupy zza krzaka - wyglądać nieelegancko.

          Wymięty jakby go krowie z rzyci / dupy wyciągnął – bardzo wymięty.

          Wziąć dupę w troki i pójść - pójść sobie (na ogół zostawiając pracę innym).

          Zabrać dupę i pójść - jw.

          Za dużo mieć w dupie - być wybrednym.

          Zawracać komuś dupę - zawracać komuś głowę, zawracać komuś gitarę.

          ** uj Ci w dupę - np. No dobrze, rób co chcesz albo „jak nie, to nie”

          Kto ma miękkie serce, musi mieć twardą dupę – w życiu nie ma miejsca na
          sentymenty i wrażliwców.

          Dupa z uszami - człowiek niezaradny, pierdoła.

          Dupek - (1)niechętnie o kimś zarozumiałym, głupawym; (2) walet w kartach.

          .....
          • ada08 Re: cz.3 ;) 25.01.04, 10:29
            Gdy życie zdarło z faceta już maskę,
            Gdy mu fasada
            Rozpada
            Się z trzaskiem,
            Gdy zza niej wyjrzy jak dupa z pokrzywy
            Pysk zły i obrzydliwy,
            l pryśnie cały blef.
            O, wtedy, chociaż się pragniesz powściągać,
            Nie nasobaczyć i nie naurągać,
            Choć inwektywą żywą nie chcesz chlustać,
            To same usta
            Wykrzykną tobie wbrew:

            Szuja!
            Pióra by pożyczyć od Anouilha
            Szuja!
            By opisać co to jest za typ.

            (...)

            Jeremi Przybora

            smile
            a.
            • Gość: Palnick Re: cz.4 ;) IP: *.stenaline.com 25.01.04, 16:08
              Julian Tuwim 1937

              Apsztyfikanci Grubej Berty
              I katowickie węglokopy,
              I borysławskie naftowierty,
              I lodzermensche, bycze chłopy.
              Warszawskie bubki, żygolaki
              Z szajką wytwornych pind na kupę,
              Rębajły, franty, zabijaki,
              Całujcie mnie wszyscy w dupę.

              Izraelitcy doktorkowie,
              Widnia, żydowskiej Mekki, flance,
              Co w Bochni, Stryju i Krakowie
              Szerzycie kulturalną francę !
              Którzy chlipiecie z "Naje Fraje"
              Swą intelektualną zupę,
              Mądrale, oczytane faje,
              Całujcie mnie wszyscy w dupę.

              Item aryjskie rzeczoznawce,
              Wypierdy germańskiego ducha
              (Gdy swoją krew i waszą sprawdzę,
              Werzcie mi, jedna będzie jucha),
              Karne pętaki i szturmowcy,
              Zuchy z Makabi czy z Owupe,
              I rekordziści, i sportowcy,
              Całujcie mnie wszyscy w dupę.

              Socjały nudne i ponure,
              Pedeki, neokatoliki,
              Podskakiwacze pod kulturę,
              Czciciele radia i fizyki,
              Uczone małpy, ścisłowiedy,
              Co oglądacie świat przez lupę
              I wszystko wiecie: co, jak, kiedy,
              Całujcie mnie wszyscy w dupę.

              Item ów belfer szkoły żeńskiej,
              Co dużo chciałby, a nie może,
              Item profesor Cy... wileński
              (Pan wie już za co, profesorze !)

              I ty za młodu nie dorżnięta
              Megiero, co masz taki tupet,
              Że szczujesz na mnie swe szczenięta;
              Całujcie mnie wszyscy w dupę.

              Item Syjontki palestyńskie,
              Haluce, co lejecie tkliwie
              Starozakonne łzy kretyńskie,
              Że "szumią jodły w Tel-Avivie",
              I wszechsłowiańscy marzyciele,
              Zebrani w malowniczą trupę
              Z byle mistycznym kpem na czele,
              Całujcie mnie wszyscy w dupę.

              I ty fortuny skurwysynu,
              Gówniarzu uperfumowany,
              Co splendor oraz spleen Londynu
              Nosisz na gębie zakazanej,
              I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
              A srać chodziłeś pod chałupę,
              Ty, wypasiony na Ikacu,
              Całujcie mnie wszyscy w dupę.

              Item ględziarze i bajdury,
              Ciągnący z nieba grubą rentę,
              O, łapiduchy z Jasnej Góry,
              Z Góry Kalwarii parchy święte,
              I ty, księżuniu, co kutasa
              Zawiązanego masz na supeł,
              Żeby ci czasem nie pohasał,
              Całujcie mnie wszyscy w dupę.

              I wy, o których zapomniałem,
              Lub pominąłem was przez litość,
              Albo dlatego, że się bałem,
              Albo, że taka was obfitość,
              I ty, cenzorze, co za wiersz ten
              Zapewne skarzesz mnie na ciupę,
              Iżem się stał świntuchów hersztem,
              Całujcie mnie wszyscy w dupę !...
              .....
              • Gość: Emily Re: cz.4 ;) IP: *.dc.dc.cox.net 25.01.04, 16:46
                Palnicku,
                trzeba przyznac ze mistrzem jezykoznawca jestes! Swoja droga zastanawiam sie
                skad tyle negatywnych emocji wokol tego dolnego otworu przewodu pokarmowego.
                Gorny otwor jest opiewany w najpiekniejszych poezjach - usta roznane, malinowe,
                korale ust itp., a dolny to przeklenstwo. niesprawiedliwosc fizjologiczna! bo
                dolny jest tak samo wazny, jak gorny i nalezy mu sie szacunek. proponuje
                kulturowe uszlachetnienie tej czesci ciala (sluzacej przeciez do katharsis),
                tylko jaki emocjonalny wydzwiek bedzie mial wtedy wiersz Tuwima?
                pozro
                • Gość: Palnick Re: cz.4 ;) --> do Emily IP: *.stenaline.com 25.01.04, 17:23
                  Gość portalu: Emily napisał(a):

                  Palnicku,
                  trzeba przyznac ze mistrzem jezykoznawca jestes! Swoja droga zastanawiam sie
                  skad tyle negatywnych emocji wokol tego dolnego otworu przewodu pokarmowego.
                  Gorny otwor jest opiewany w najpiekniejszych poezjach - usta roznane, malinowe,
                  korale ust itp., a dolny to przeklenstwo. niesprawiedliwosc fizjologiczna! bo
                  dolny jest tak samo wazny, jak gorny i nalezy mu sie szacunek. proponuje
                  kulturowe uszlachetnienie tej czesci ciala (sluzacej przeciez do katharsis),
                  tylko jaki emocjonalny wydzwiek bedzie mial wtedy wiersz Tuwima?
                  pozro
                  -----------------
                  Emily, witam Cię jak zwykle najserdeczniej!
                  Cóż, jakby to powiedzieć...często tak bywa, że emocjonalny (a więc uczuciowy,
                  duchowy) stosunek do rozmaitych rzeczy (tu części ciała) nie pokrywa się z
                  podpowiadaną przez rozum i logikę równością w aspekcie użyteczności wink
                  Ja na przykład, mając świadomość równoważnej i niezbędnej roli obu otworów
                  przewodu pokarmowego, zdecydowanie podkreślałbym większe pozytywne emocje
                  związane z tym górnym smile
                  Tam właśnie trafiają pachnące maliny, owoce róży...w jakiej formie i przy
                  akompaniamencie jakich woni opuszczają omawiany tu przewód pokarmowy - dobrze
                  wiemy smile
                  Być może te marginalne, bądź co bądź (w aspekcie użyteczności obu otworów i ich
                  znaczenia dla organizmu człowieka), obserwacje i doznania mają wpływ na
                  emocjonalne konotacje z nimi związane. Nie dziwi więc wydźwięk wiersza Tuwima
                  opierający się na standardowych ludzkich emocjach i pewnej tradycji, która każe
                  wrogom proponować całowanie w dupę a kochankom podsuwać ust korale smile
                  Chciałbym jeszcze zwrócić uwagę na szczegół powodujący, że ostrość
                  przeciwstawiania sobie odbioru obu końcowych otworów na płaszczyźnie
                  estetycznej ulega złagodzeniu, ponieważ mamy na myśli raczej najbliższe ich
                  otoczenie mówiąc o ustach i dupie [pośladkach] wink
                  Reasumując nie sądzę aby możnabyło doprowadzić do kulturowego uszlachetnienia
                  dolnych partii w stopniu powodującym całkowite ich zrównanie w obdzielaniu ich
                  sympatią smile
                  Szacunek to co innego!

                  Pozdrawiam serdecznie,
                  P.

            • Gość: Palnick Re: cz.3 ;) --> do ady :) IP: *.stenaline.com 25.01.04, 16:40
              Droga Ado,

              Nie żeby mi się nie podobało! Ale powiedz, czy w orginale nie użyto
              wyrazu "małpa" ?

              Gdy zza niej wyjrzy jak dupa z pokrzywy

              Pozdrsmile
              P.
              • ada08 Re: cz.3 ;) --> do ady :) 25.01.04, 17:03
                Gość portalu: Palnick napisał(a):

                >
                > Ale powiedz, czy w orginale nie użyto
                > wyrazu "małpa" ?
                >
                > Gdy zza niej wyjrzy jak dupa z pokrzywy
                >

                Ciekawa sprawa smile
                W tekście zamieszczonym w sieci jest dupa.

                www.webmedia.pl/biesiada/teksty/shimmy.htm
                W wydaniu książkowym 'Kabaretu Starszych Panów'' jest tyłek.
                Wersję z małpą słyszałam, ale przypuszczam, że małpa zastąpiła
                dupę z wymogów cenzury obyczajowej.
                Zreszta małpa jest tu, uważam, zupełnie nie na miejscu wink Czy
                ktoś widział małpę w pokrzywach ? Małpa w kąpieli - owszem,
                ale w pokrzywach ? wink
                Mówimy, że ktoś drze się jak nagi w pokrzywach. A jeśli nagi
                to zza pokrzyw nie może wychynąć małpa, tylko dupa (tyłek);
                dobrze, że nie co insze wink
                a.



                • Gość: Palnick Re: cz.3 ;) --> do ady :) IP: *.stenaline.com 25.01.04, 17:32
                  No to mamy już trzy wersje! W podanej niżej jak byk stoi małpa!
                  Może ma to być odniesienie do "pysk zły a obrzydliwy.." ?
                  Zgadzam się z Tobą całkowicie, że w naszych warunkach kimatycznych połączonych
                  z rzadką siecią toalet publicznych z pokrzywy może wyjrzeć wyłącznie dupa smile a
                  nie jakaś tam małpa. Co do wyrażonej przez ciebie ulgi w końcówce zdania:

                  "Mówimy, że ktoś drze się jak nagi w pokrzywach. A jeśli nagi to zza pokrzyw
                  nie może wychynąć małpa, tylko dupa (tyłek); dobrze, że nie co insze wink"

                  Pozwolę sobie mieć zdanie odrębne i zachować je dla siebie wink)

                  www.spiewnik.pl/print.php
                  Pozdrawiam,
                  P.
                  • felicia W kwestii dupy u J. Przybory:) 25.01.04, 19:17
                    Gość portalu: Palnick napisał(a):

                    > No to mamy już trzy wersje! W podanej niżej jak byk stoi małpa!

                    > P.

                    Szanowni Panstwo, w wersji znanej mi z wykonania Ireny Kwiatkowskiej (mam na
                    kasecie VHS) gdy "fasada [mu] rozpada się z trzaskiem" to zza niej wygląda
                    jak "dupa z pokrzywy" "pysk zły i obrzydliwy i [pryska] cały blef."
                    Pozdrawiam
                    Felicia
                    PS Zresztą tak jest w wyd. książkowym pt. Piosenki prawie wszystkie. Polecam
                    gorącosmile))
                    • ada08 Re: W kwestii dupy u J. Przybory:) 25.01.04, 19:27
                      Ale zamieszanie smile))
                      Zajrzałam, żeby się upewnić, do książki:
                      Jeremi Przybora ''Mieszanka firmowa'' i tam jest tyłek smile
                      Podsumowując nasze poszukiwania:
                      małpa występuje raz
                      tyłek występuje raz
                      dupa występuje dwa razy.
                      Dupa górą ! smile))
                      a.

                      • Gość: Krzys52 Re: W kwestii dupy u J. Przybory:) IP: *.proxy.aol.com 25.01.04, 19:36
                        Mnie tam wszystko jedno, Ado smile)
                        Upewnilem sie jednak, ze na tasmie z tryptyku Starszych Panow jest
                        jednak 'malpa'. W "Spiewniku na cale zycie" jak byk stoi 'dupa'.

                        Mam jednak pytanie: jaki sens mialby fragment

                        "(...)Gdy zza niej wyjrzy jak malpa z pokrzywy
                        Pysk zly i obrzydliwy..."

                        gdy w miejsce 'malpy' wstawic 'dupe' (?!)

                        Zly i obrzydliwy pysk moze raczej malpa posiadac - nie sadzisz Ado?
                        .
                        Pozdrawiam
                        K.
                        • Gość: Palnick Re: W kwestii dupy u J. Przybory:) IP: *.stenaline.com 25.01.04, 19:40
                          Krzysiu, przeczytaj post z 17:30 wink
                          • Gość: Krzys52 Re: W kwestii dupy u J. Przybory:) IP: *.proxy.aol.com 25.01.04, 19:51
                            Gdy zagladam do tak rozbudowanego watku to musze niestety przepuscic szereg
                            postow. Zwykle zaczynam od lektury postow moich najbardziej! ulubionych
                            postaci smile) Sila rzeczy znalazles sie na drugim miejscu. surprised))

                            Nie wiedzialem wiec, ze uprzedziles mnie ze swoimi rozwazaniami. Oczywiscie
                            pozostaje przy 'malpie', jako ze wylacznie do malpy pasuje ow "pysk zly a
                            obrzydliwy" - bez wzgledu na warunki klimatyczne. Ponadto, i w Polsce
                            przezywaja sie ludzie od malp czy pingwinow, choc wiadomo, ze jedne i drugie
                            bywaja jedynie w ZOO.
                            .
                            Pozdrawiam
                            K.P.

                        • ada08 Re: W kwestii dupy u J. Przybory:) 25.01.04, 20:00
                          Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

                          >
                          > "(...)Gdy zza niej wyjrzy jak malpa z pokrzywy
                          > Pysk zly i obrzydliwy..."
                          >
                          > gdy w miejsce 'malpy' wstawic 'dupe' (?!)
                          >

                          Przypuszczam, że autorowi mogło chodzić o wprowadzenie
                          elementu przykrego, dla osoby patrzącej, zaskoczenia
                          oraz o nawiązanie do znanego porzekadła: ''Król jest nagi!''.
                          Małpa na ogół jest naga zatem w jej nagości niczego
                          zaskakującego ani przykrego być nie może smile
                          a.
                          • Gość: Krzys52 Re: W kwestii dupy u J. Przybory:) IP: *.proxy.aol.com 25.01.04, 20:11
                            Zgadza sie Ado, mozna i tak zinterpretowac intencje Autora. Kwiatkowska spiewa
                            jednak o 'malpie'. Moze dlatego lepiej mi jej wersja odpowiada.

                            A ponadto, Ado, to juz jest zwyczajne, akademickie dzielenie dupy na czworo. smile)
                            .
                            surprised))
                            K.
                          • xiazewader Re: W kwestii dupy u J. Przybory:) 31.01.04, 14:27
                            ada08 napisała:

                            > Gość portalu: Krzys52 napisał(a):
                            >
                            > >
                            > > "(...)Gdy zza niej wyjrzy jak malpa z pokrzywy
                            > > Pysk zly i obrzydliwy..."
                            > >
                            > > gdy w miejsce 'malpy' wstawic 'dupe' (?!)
                            > >
                            >
                            > Przypuszczam, że autorowi mogło chodzić o wprowadzenie
                            > elementu przykrego, dla osoby patrzącej, zaskoczenia
                            > oraz o nawiązanie do znanego porzekadła: ''Król jest nagi!''.
                            > Małpa na ogół jest naga zatem w jej nagości niczego
                            > zaskakującego ani przykrego być nie może smile
                            > a.

                            Szanowna Pani, małpy /jak wiadomo/ noszą się w futrach.
                            Mam nadzieję, że Pani takowego nie nosi choćby ze względu na panujace dziś
                            trendy a poza tym jako przedstawicielka homo sapiens, czuła na los zwierząt.
                      • Gość: Palnick Re: W kwestii dupy u J. Przybory:) IP: *.stenaline.com 25.01.04, 19:38
                        ada08 napisała:

                        > Ale zamieszanie smile))
                        > Zajrzałam, żeby się upewnić, do książki:
                        > Jeremi Przybora ''Mieszanka firmowa'' i tam jest tyłek smile
                        > Podsumowując nasze poszukiwania:
                        > małpa występuje raz
                        > tyłek występuje raz
                        > dupa występuje dwa razy.
                        > Dupa górą ! smile))
                        > a.
                        -----------------
                        Dziękuję serdecznie obu partnerkom za wkład w poszukiwaniu dupy!
                        Trochę to paradoksalne i anatomii wbrew ale rzeczywiście dupa górą ! wink)
                        Pozdrawiam,
                        P.
      • panidanka Re:a ja tym razem uzupełnię po męsku...2 25.01.04, 09:41
        Palnick-u

        to nie będzie do ciebie i o tobie!

        H--j ci w d--pę

        bez podpisu, bo nie używam
        • Gość: Palnick Re:a ja tym razem uzupełnię po męsku...2 IP: *.stenaline.com 27.01.04, 23:45
          Dupa jej się piórcy – o pojawiającym się owłosieniu łonowym u młodej góralki,
          co utożsamiane jest z gotowością do podjęcia czynności seksualnych (Ciese jo
          się ciese, że mnie cycki rosno, dupa mi się piórcy – bede dawać wiosno)
    • Gość: Palnick Re: Szacik nie kocha języka polskiego i jego boga IP: *.stenaline.com 25.01.04, 08:58
      dupę lizać komuś - próbować nieszczerze zyskać względy (np. przełożonego)
    • Gość: Palnick Do kolegi Szacika :) IP: *.stenaline.com 25.01.04, 17:56
      Myślę, że widzisz, że ten watek - choć wydaje się na pierwszy rzut oka
      kontrowersyjny (chyba po tym pierwszym rzucie go poprzednio wyciąłeś) nie służy
      epatowaniu wulgarnościami. Rozwija się wręcz w nadspodziewanie interesującym
      kierunku. Sądzę, że warto pamiętać, że obok litery (prawa, słowa) są jeszcze
      tak istotne elementy jak intencje, kontekst i ogólny cel w jakimś coś mówimy
      lub piszemy.
      Nie możesz nam zarzucić, że wyrazu dupa używamy np. do obelg. Nie jest to też
      przysłowiowa rozmowa o dupie Maryni. Ma ona zaczątki cech dociekań
      paranaukowych i obyczajowo-filozoficznych.
      Mam nadzieję, że podzielasz moje zdanie wink
      Pozdrowienia,
      Palnick
      • here.tyk kiedyś za komunizmu 25.01.04, 18:54
        Byłem na Syberii. Jest śliczna.
        I mieliśmy tam takiego KGBistę,
        co nas tam pilnował, i mnie się
        nie bardzo podobał, to zarządziłem,
        że na hasło wszyscy się rozchodzimy,
        każdy w innym kierunku, a po godzinie
        spotkamy się w pewnej knajpie (a były
        niezgorsze, towarzyszu Palnick).
        Ale ten cwaniak poszedł za mną,
        uznając mnie za lidera, więc nie mogłem
        iść na ten obiadek zakrapiany,
        no to mu nawymyślałem strasznie.
        A on mi wtedy powiedział tak:
        Nu, ty mnie chujami obłożył otliczno.
        Bardzo to mi się spodobało,
        i zabrałem go na obiad.
    • Gość: Krzys52 Oda do Dupy IP: *.proxy.aol.com 25.01.04, 19:07
      dotyczyc ma obiektu adoracji czy tez, po prostu, jest ocena dziela (?) surprised))
      .
      Dupa nie z tej Ziemi - wyraz najwyzszego podziwu oraz uznania. Okreslac tez
      moze Wenusjanki.
      • Gość: Palnick Surprise, surprise !! IP: *.stenaline.com 26.01.04, 19:13
        Czasem, skojarzenia i oczekiwania rozmijają się z rzeczywistością smile

        www.dupa.nl/
        • Gość: Palnick Re: Surprise, surprise !! - 2 IP: *.stenaline.com 26.01.04, 22:10
          www.dupsko.dk/
          • Gość: Palnick Re: Surprise, surprise !! - 3 IP: *.stenaline.com 27.01.04, 00:55
            www.dupek.de/
    • Gość: jacek#jw Re: Szacik nie kocha języka polskiego i jego boga IP: *.toya.net.pl 25.01.04, 20:01
      Nie lubi też krytyki swojej działalności. Tnie takową z dużą wprawą jak to
      dupek ma w zwyczaju.

      Pozdr / Jacek
      • Gość: Palnick Re: Szacik nie kocha języka polskiego i jego boga IP: *.stenaline.com 25.01.04, 20:09
        Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

        > Nie lubi też krytyki swojej działalności. Tnie takową z dużą wprawą jak to
        > dupek ma w zwyczaju.
        >
        > Pozdr / Jacek
        -------------
        Witam serdecznie Jacku!
        Kopę (a może dla podtrzymania spójności z tematem - kupę) czasu Cię nie było!
        Liczę na twój wkład w nasze dociekania!
        Co do admina Szacika, nie jest on taki zły. Wczoraj, gorączka wyciął ten wątek
        po dwóch postach ale może przemyślał sprawę i dziś możemy go pociągnąć smileKażdy
        ma prawo do błędu.
        No chyba, że miał dziś wychodne wink). To się okaże jutro.

        Które ze znaczeń miałeś na mysli okteślając go dupkiem? smile
        Dupek - (1)niechętnie o kimś zarozumiałym, głupawym; (2) walet w kartach.

        Pozdrawiam,
        P.
        • Gość: jacek#jw Re: Szacik nie kocha języka polskiego i jego boga IP: *.toya.net.pl 25.01.04, 20:47
          Gość portalu: Palnick napisał(a):

          > Witam serdecznie Jacku!
          > Kopę (a może dla podtrzymania spójności z tematem - kupę) czasu Cię nie było!
          > Liczę na twój wkład w nasze dociekania!

          Witaj, witaj w Nowym Roku smile). Gwiazdka się udała? Prezenty pod choinką były?
          Jeśli chodzi o dociekania, dla mnie wszystko w tym przypadku jest jasne, na
          chyba, że coś innego masz na myśli. Sądzisz, że szacik to klecha smile))?

          > Co do admina Szacika, nie jest on taki zły. Wczoraj, gorączka wyciął ten
          wątek
          > po dwóch postach ale może przemyślał sprawę i dziś możemy go pociągnąć smile
          Każdy
          > ma prawo do błędu.

          Wątpie, by społeczny wycinacz był zdolny do czegoś takiego. Poza tym mnie nie
          tylko sam szacik się nie podoba ale sposób jego umocowania na forum, funkcje
          jakich się podjął, rola jaką sobie przypisał. Jego błąd to w ogóle podjęcie się
          roli cenzora.

          > No chyba, że miał dziś wychodne wink). To się okaże jutro.
          >
          > Które ze znaczeń miałeś na mysli okteślając go dupkiem? smile
          > Dupek - (1)niechętnie o kimś zarozumiałym, głupawym; (2) walet w kartach.

          Dupek to łagodne określenie szacika (1).

          Pozdr / Jacek
          • Gość: Palnick Re: Szacik nie kocha języka polskiego i jego boga IP: *.stenaline.com 25.01.04, 21:30
            Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

            > Gość portalu: Palnick napisał(a):
            >
            > Witam serdecznie Jacku!
            > Kopę (a może dla podtrzymania spójności z tematem - kupę) czasu Cię nie było!
            > Liczę na twój wkład w nasze dociekania!
            ------------------
            • Gość: jacek#jw Re: Szacik nie kocha języka polskiego i jego boga IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.01.04, 13:35
              Gość portalu: Palnick napisał(a):

              > Chodzi o dociekania frazeologiczne na zadany temat wink Czy szacik to klecha ?
              > cholera wie, aty jak myślisz! smile
              > Wszystkiego najlepszego w a.d 2004! Prezenty były, mam nadzieję, że try też
              > zasłużyłeś wink.

              Nie zająłeś się jeszcze pochodnymi dupowaty czy dupeczność i dalej kolejnymi
              określeniami różnych części ciała. To fajny temat ale mnie akurat co innego
              interesuje. Prezenty były, więc pewnie zasłużyłem smile). No ale u Ciebie choinka
              to zaskoczenie smile))). A klecha tak przy okazji, gdyż bez niego temat jakby nie
              Twój.

              > -------------------
              > > Co do admina Szacika, nie jest on taki zły. Wczoraj, gorączka wyciął ten
              > > wątek po dwóch postach ale może przemyślał sprawę i dziś możemy go
              > > pociągnąć smile
              > > Każdy ma prawo do błędu.
              > -----------------
              > > Wątpie, by społeczny wycinacz był zdolny do czegoś takiego. Poza tym mnie
              > nie
              > > tylko sam szacik się nie podoba ale sposób jego umocowania na forum, funkc
              > je
              > > jakich się podjął, rola jaką sobie przypisał. Jego błąd to w ogóle podjęci
              > e
              > > się roli cenzora.
              > ------------------
              > Zgoda. Chciaż czasem ręka swędzi, jak się natykasz na czubów typu J.Z wink.

              To problem techniczny i nie związany z treścią postów. W regulaminie jest coś
              o spamowaniu itd. i admin nie potrzebuje do tego społeczników.

              Pozdr / Jacek
              • Gość: Palnick Re: Szacik nie kocha języka polskiego i jego boga IP: *.stenaline.com 26.01.04, 18:19
                Chronić własną dupę – postępować myśląc tylko o zabezpieczeniu swojego spokoju,
                wygody, bezkarności.
                • Gość: jacek#jw Re: Szacik nie kocha języka polskiego i jego boga IP: *.toya.net.pl 26.01.04, 23:27
                  Miękkie serce, twarda dupa - konieczny warunek litowania się nad szacikowaniem.
                  • Gość: Palnick Re: Szacik nie kocha języka polskiego i jego boga IP: *.stenaline.com 27.01.04, 08:08
                    Być (od czegoś) jak dupa od srania - używane dla uzmysłowienia oczywistości
                    czyjegoś obowiązku.
                    • Gość: jacek#jw Re: Szacik nie kocha języka polskiego i jego boga IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.01.04, 10:25
                      Ale,
                      dupa z wozu koniom lżej, dupa - potoczne, slangowe określenie fajnej dziewczyny.
                      • Gość: Palnick Re: Szacik nie kocha języka polskiego i jego boga IP: *.stenaline.com 27.01.04, 18:32
                        Odwrotność moich myśli,

                        **uj Ci w dupę, i kawałek szkła – życzenie komuś nieszczęścia połączonego ze
                        szczególnymi uciążliwościami.
                        • hymen Re: Szacik nie kocha języka polskiego i jego boga 28.01.04, 11:30
                          Dać dupy - umieścić dupowaty post na forum.
                          • Gość: Palnick Re: Szacik nie kocha języka polskiego i jego boga IP: *.stenaline.com 28.01.04, 12:01
                            Wisi mi to koło dupy – kompletnie mi na tym nie zależy.
                            • Gość: jacek#jw Re: Szacik nie kocha języka polskiego i jego boga IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.01.04, 14:15
                              A kiedy rano nie chcesz podnieś dupska
                              przypomnij sobie jak walczyła Nadia Krupska

                              Wspomnienie udergroundu i największej wychowawczyni społecznej wszechczasów.
                              Kudy Giwi do niej.
                            • Gość: jacek#jw Re: Szacik nie kocha języka polskiego i jego boga IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.01.04, 14:15
                              A kiedy rano nie chcesz podnieś dupska
                              przypomnij sobie jak walczyła Nadia Krupska

                              Wspomnienie udergroundu i największej wychowawczyni społecznej wszechczasów.
                              Kudy Giwi do niej.
                              • Gość: jacek#jw Re: Szacik nie kocha języka polskiego i jego boga IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.01.04, 14:16
                                dupalizm - podwójne zamieszczenie wysłanego postu.
                                • Gość: Palnick Re: Szacik nie kocha języka polskiego i jego boga IP: *.stenaline.com 28.01.04, 15:00

                                  Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

                                  > dupalizm - podwójne zamieszczenie wysłanego postu.
                                  --------------------
                                  Świetne wink)))

                                  To może być związane z tym:

                                  Mieć w dupie owsiki – przejawiać nadmierną aktywność, niecierpliwość, wiercić
                                  się.wink))
                                  • hymen Re: Szacik nie kocha języka polskiego i jego boga 28.01.04, 16:27
                                    Coś dupnęło - wieloznaczne, coś uderzyło z hukiem, coś się rozpadło nagle.
                                    • Gość: Palnick Re: Szacik nie kocha języka polskiego i jego boga IP: *.stenaline.com 28.01.04, 19:47
                                      Mieć dupę jak kasztanka Piłsudskiego – o niewieściej dupie, która jest
                                      wprawdzie wielka, ale za to ponętnie zaokrąglona i „nabita” (taka, co to nie
                                      zdołasz uszczypnąć). wink
                                      • Gość: jacek#jw Re: Szacik nie kocha języka polskiego i jego boga IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 29.01.04, 12:49
                                        Dupa blada - wiem, wiem było już, ale to sytuacja, w której za cholerę nie mogę
                                        sobie przypomnieć czy to było już czy nie.

                                        Dupokracja - system oparty na demokracji, w którym wszyscy wszystkim chcą wleźć
                                        w dupę
                                        Dupokrata - przedstawiciel lub zwolennik dupokracji.
                                        • Gość: Palnick Re: Szacik nie kocha języka polskiego i jego boga IP: *.stenaline.com 29.01.04, 17:38
                                          Dupa blada już była. W pierwszym poście. Dupokracja jest cool wink

                                          Gołodupiec – pogardliwe określenie najczęściej stosowane przez potencjalne
                                          teściowe w stosunku do niezbyt zamożnego kandydata na męża.
                                          • Gość: jacek#jw Re: Szacik nie kocha języka polskiego i jego boga IP: *.toya.net.pl 29.01.04, 19:04
                                            Dupczyć, wydupczyć - 1. określenie czynności powszechnie wykonywanej nie
                                            zawsze za obopólną zgodą polegającej na umiejętnych ruchach i ułożeniach
                                            ciała. Termin, który jest metaforą został wzięty przez część populacji zbyt
                                            dosłownie, co doprowadziło do debaty ogólnokrajowej w tym temacie.
                                            2. wydupczyć - oszukać kogoś, wyprowadzić w pole.

                                            Pozdr / Jacek
                                            • Gość: Palnick Re: Szacik nie kocha języka polskiego i jego boga IP: *.stenaline.com 29.01.04, 22:11
                                              Wyżej sra niż dupę ma – o osobie z objawami przeceniania swojej wartości.

                                              To może być o adminach wink

                                              Pozdr.
                                              P
                                              • Gość: jacek#jw Re: Szacik nie kocha języka polskiego i jego boga IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 30.01.04, 08:21
                                                wdupowzięcie - stan emocjonalny po wydupczeniu, niektórzy odczuwają go po
                                                działaniu nożyczek cenzorskich.

                                                Pozdr / Jacek
                                                • Gość: Palnick Re: Szacik nie kocha języka polskiego i jego boga IP: *.stenaline.com 30.01.04, 09:12
                                                  Idzie jakby miał granat w dupie – o człowieku ślamazarnie poruszającym się,
                                                  nadmiernie ostrożnie stawiającym kroki.
                                                  • Gość: Palnick Re: Szacik nie kocha języka polskiego i jego boga IP: *.stenaline.com 30.01.04, 21:27
                                                    Pierdol w dupę, równaj w prawo – nie przejmuj się, rób swoje (popularne w
                                                    kręgach wojskowych)
                                                  • here.tyk ale się porobiło 31.01.04, 20:02
                                                    języka polskiego i jego boga
                                                    no, no
                                                  • Gość: Palnick Re: ale się porobiło IP: *.stenaline.com 31.01.04, 20:12
                                                    here.tyk napisał:

                                                    > języka polskiego i jego boga
                                                    > no, no
                                                    -------------
                                                    here.tyku! niepotrzebnie zwróciłeś na to uwagę! Biorąc pod uwagę, że piszemy o
                                                    dupie - obawiam się, że uruchomiłeś procedurę cenzorską.
                                                    Język polski - dupa - bóg niedopuszczalna triada!!!! wink)))
                                                  • here.tyk kurcze, przepraszam 31.01.04, 20:18
                                                    to się teraz jakoś dziwnie porobiło
                                                    nie można pogadać jak biali ludzie
                                                    bo za plecami przedszkolanka stoi
                                                    muszę kurde więcej uważać; sorry
                                                  • Gość: Palnick Re: kurcze, przepraszam IP: *.stenaline.com 01.02.04, 07:44
                                                    Nie ma problemu! No to kontynuujemy wink

                                                    Jasna dupa! – używane analogicznie do „Jasna cholera”
                                                  • Gość: Palnick Bogactwo frazeologiczne języka polskiego... IP: *.stenaline.com 01.02.04, 20:48
                                                    Śmiać się jak końska dupa do bata – śmiać się przez łzy.
                                                  • nieduza Re: Bogactwo frazeologiczne języka polskiego... 02.02.04, 06:41
                                                    jak dupa tobie tak ty dupie-czyli:spełniony rewanż
                                                  • Gość: Palnick Re: Bogactwo frazeologiczne języka polskiego... IP: *.stenaline.com 02.02.04, 08:05
                                                    Z palcem w dupie (zrobić coś) – dokonać czegoś, zrobić coś bez najmniejszych
                                                    problemów, na luzie.
                                                  • Gość: jacek#jw Re: Bogactwo frazeologiczne języka polskiego... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.02.04, 09:47
                                                    Dupinka - pieszczotliwie o najbliższych.

                                                    Pozdr / Jacek
                                                  • Gość: Palnick Re: Bogactwo frazeologiczne języka polskiego... IP: *.stenaline.com 02.02.04, 15:56
                                                    Kopa w dupę dostać (od kogoś) – (1) przyjąć cios wymierzony stopą, (2) stracić
                                                    pracę, kochankę itd.
                                                  • Gość: Jodła Re: Bogactwo frazeologiczne języka polskiego... IP: 194.17.229.* 23.02.04, 09:43
                                                    No i szyszka w dupie - znaleźć się w sytuacji bez dobrego wyjścia
                                                  • Gość: Kafar CO się stalo z Szacikiem??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.04, 15:37
                                                    Na razie nie zdjęli. Szacik gdzieś przepadl a giwi chyba to nie dziwi
                                                    (zainteresowanie dupą w różnych konfiguracjach) wink)
                                                  • Gość: jacek#jw Re: CO się stalo z Szacikiem??? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 04.02.04, 13:58
                                                    kręcić dupą - zwracać na siebie uwagę, tańczyć, wiercić się.
                                                  • Gość: Kali Re: CO się stalo z Szacikiem??? n/t IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.04, 16:19
    • ada08 Na bezrybiu i rak ryba - mawiamy, 25.01.04, 20:05
      zdarzyło mi się słyszeć rosyjski odpowiednik tego przysłowia:

      na bezptiżu i żopa sołowiej smile

      (być może coś nie tak z pisownią, przepraszam, ale słaba jestem
      w tym języku smile)
      a.
      • Gość: Palnick Andrzej Waligórski... IP: *.stenaline.com 26.01.04, 00:32
        Przyszedł gość do doktora, biada na swe zdrowie.
        - Jakaś mi żaba - mówi - wyrosła na głowie.
        - Umówmy się - odrzekło to zwierzę niegłupie -
        Nie ja jemu na głowie, lecz on mnie na dupie.
        • Gość: Palnick Re: Andrzej Waligórski...2 IP: *.stenaline.com 26.01.04, 00:35
          Dwa liski w jednym gnieździe mieściły się z trudem
          Więc na zewnątrz sterczały im dwie dupy rude.
          Widząc to docent Wolczew zaczął bić im brawo.
          Bo myślał, że to rude, to jest Rude Pravo.
          • Gość: Palnick Re: Andrzej Waligórski...3 IP: *.stenaline.com 26.01.04, 00:37
            Spotkał królik oślicę kiedyś w leśnej głuszy;
            Myślał, że to królica, bo ma długie uszy,
            Przy czym dziwnie dorodna, wielka jak chałupa,
            Więc aż jęknął z zachwytu: - Rany, ale dupa!
            • Gość: Kafar Re: Andrzej Waligórski...3 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.04, 16:12
              Gość portalu: Palnick napisał(a):

              > Spotkał królik oślicę kiedyś w leśnej głuszy;
              > Myślał, że to królica, bo ma długie uszy,
              > Przy czym dziwnie dorodna, wielka jak chałupa,
              > Więc aż jęknął z zachwytu: - Rany, ale dupa!
              -----------
              Świetne!
    • kubajek do palnicka i szacicka 27.01.04, 10:56
      Twoja maniakalna fascynacja dupą jest takim samym
      kretyństwem jak wycinanie tej radosnej twórczości przez tow. szacicka,
      macie tę samą osobowość, może nawet jesteście tą sama osobą...?
      miłej zabawy
      smile

      • Gość: Palnick Re: do palnicka i szacicka IP: *.stenaline.com 27.01.04, 13:50
        kubajek napisał:

        > Twoja maniakalna fascynacja dupą jest takim samym
        > kretyństwem jak wycinanie tej radosnej twórczości przez tow. szacicka,
        > macie tę samą osobowość, może nawet jesteście tą sama osobą...?
        > miłej zabawy
        > smile
        -------------------
        Kubajek - dupek bez jajek? wink
        • here.tyk co za głębia myśli! 27.01.04, 19:15
          czyżby sam Pan Prezydent zagościł na forum pod nickiem Kubajek?
          • Gość: Palnick Re: co za głębia myśli!? IP: *.stenaline.com 27.01.04, 22:25
            Heretyku, nie przesadzaj z tą głębią myśli u delikwenta smile On nie może myśleć.

            Jakbyś się nie obrócił, i tak dupa z tyłu – o obiektywnych, niemożliwych do
            zwalczenia przeszkodach.
            • here.tyk a w Konopielce 28.01.04, 16:10
              kiedy Handzia jajo kurze sprawdzała, to jej wsadzała "palec w dópe"
              • Gość: Palnick Re: a dziś ;) IP: *.stenaline.com 28.01.04, 18:01
                Mieć dupę posmarowaną terpentyną – przejawiać nadmierną aktywność,
                niecierpliwość, wiercić się.

                • ada08 Re: a dziś ;).... znalazłam w sieci :-) 28.01.04, 19:35
                  Stosowny do wątku fragment z listu Miłosza do Turowicza:

                  ''Kisiel. Ach, Kisiel. Sytuacje jego całkiem z ''Kubusia Puchatka''. Pathetic.
                  Czemuż on taki nieszczęsny. Z miastaście a dupaście, to jemu trzeba
                  powiedzieć.
                  A propos, czy jest u was ''Kubuś Puchatek'' w przekładzie na łacinę? Tutaj
                  parę lat temu bestseller''.

                  smile

                  Link do całego listu (dla zainteresowanych smile) poniżej, bo właśnie znalazłam,
                  więc się dzielę smile


                  www.tygodnik.com.pl/arch-turowicz/milosz.html

                  a.
                  • Gość: Palnick Re: a dziś ;).... znalazłam w sieci :-) IP: *.stenaline.com 28.01.04, 21:46
                    ada08 napisała:

                    > Stosowny do wątku fragment z listu Miłosza do Turowicza:
                    >
                    > ''Kisiel. Ach, Kisiel. Sytuacje jego całkiem z ''Kubusia Puchatka''.
                    Pathetic.
                    > Czemuż on taki nieszczęsny. Z miastaście a dupaście, to jemu trzeba
                    > powiedzieć.
                    > A propos, czy jest u was ''Kubuś Puchatek'' w przekładzie na łacinę? Tutaj
                    > parę lat temu bestseller''.
                    >
                    > smile
                    >
                    > Link do całego listu (dla zainteresowanych smile) poniżej, bo właśnie znalazłam,
                    > więc się dzielę smile

                    ===============
                    Ado, czy nie sądzisz, że do korespondencji obu panów pasuje jak ulał :

                    Obrabiać dupę (komuś) – obmawiać, plotkować na czyjś temat wink))
                    • Gość: Literat Aleksander Hrabia Fredro - czysta polszczyzna IP: 212.143.101.* 28.01.04, 23:54
                      PAN TADEUSZ
                      XIII księga
                      (noc poślubna Tadeusza i Zosi)

                      Pan Tadeusz wszedł pierwszy, drżącymi rękami
                      Drzwi za sobą zamknął ach! Nareszcie sami,
                      Ach! Zosiu, ach! Zosieńko jak mi niewygodnie
                      Popatrz jak odstaje, popatrz na me spodnie.
                      Zosia łzy rzewne roni i za pierś się chwyta,
                      Że to była dzieweczka z chłopcem nie obyta
                      Nie wiedziała zaiste czy się ma całować
                      Ze swym mężem, czy płakać, czy pod ziemię schować
                      Stoi tedy i milczy, Tadeusz pomału
                      Jął się przygotowywać do ceremoniału
                      Od chwili gdy ich ślubna przywiozła kareta
                      Tadeusz miał myśl jedna - myśl ta to mineta
                      ( Sztuka wówczas na Litwie nikomu nie znana,
                      Dziś już rozpowszechniona, ale źle widziana
                      Przez strzegące cór swoich matrony
                      I księży, którzy nieraz gania ja z ambony.)
                      Tadeusz we Francji długie lata bawił
                      Wielce się w używaniu sztuki owej wprawił,
                      Niezmiernie lubił lizać, wyrażał mniemanie,
                      Ze mineta o wiele przewyższa jebanie,
                      Bo kutas zmysł dotyku jedynie posiada,
                      Język zaś również smakiem prócz dotyku włada,
                      A poza tym wszystkie zmysły za wyjątkiem słuchu
                      Spełniają pewna rolę, kiedy język w ruchu.
                      Na przykład podniebienie ... a i wzrok się raczy
                      Tem czego ślepy kutas nie zobaczy.

                      Tak myśląc jął Tadeusz pieścić swa Zosieńkę
                      Najpierw ja z galanteria pocałował w rękę
                      Na łożu ja posadził i macając ręka,
                      Dwa cycuszki jak paczki wyczul pod sukienka,
                      Rękę niżej przesunął, pod suknię wsadził,
                      I po nóżkach od kolan, aż po udka gładził
                      Wyciągnął się na łożu przy Zosi jak długi
                      Wydobył jeden cycuś, a potem i drugi
                      I począł je całować - długo, pożądliwie,
                      Wreszcie usta oderwał i w nagłym porywie
                      Pół sukienki Zosieńce narzucił na głowę,
                      Ściągnął majteczki, długie koronkowe,
                      Dar cioci Telimeny, ku nóżkom się schylił
                      I zaciśnięte udka po trochu rozchylił,
                      Całując je namiętnie od wewnętrznej strony,
                      A Zosia zapomniała zupełnie obrony
                      I opór dziewiczej trwogi zaraz odrzuciła
                      Nóżki jak tylko mogła, tak je rozstawiła
                      I chowając w poduszki zawstydzone lice
                      Pokazywała mężowi cała tajemnicę
                      Co ukryta głęboko wśród złocistych włosów
                      Różowiała niewinnie jak kwiatek wśród kłosów

                      Tadeusz po mistrzowsku wykonał minetę.
                      Najpierw lizał po wierzchu, czując te podnietę
                      Jęła Zosia wzdychać, jęczeć w końcu krzyczeć,
                      Tadeusz, by jej większej rozkoszy użyczyć,
                      Wsadził głębiej, języczkiem jak młynkiem obracał
                      Rękami ja od dołu, aż do góry macał,
                      Przy czym język bez przerwy coraz głębiej wpychał
                      Obracając językiem coraz żywiej, głodniej
                      Wreszcie zajęczał cicho i spuścił się w ... spodnie
                      Chwilę cicho poleżał i odpoczął krzynę
                      Tuląc nozdrza i usta w złocista gęstwinę
                      Wreszcie podniósł się z łoza, odszedł od Zosieńki
                      I z lekka ocierając włosy grzbietem ręki
                      Jął się żywo rozbierać. Zdjął pas z kutasami,
                      Ściągnął kontusz i żupan, buty z cholewami,
                      Koszule zdjął przez głowę, hajdawery złożył,
                      A gacie przemoczone na krześle położył
                      Wreszcie usiadł na łożu, odsapnął troszeczkę,
                      Po jajach się pogłaskał, spojrzał na żoneczkę
                      Suknia na twarz rzucona zasłoniła jej lica
                      Odsłaniając cycuszki, pępuszek i piczę.
                      Widok ten znów krew wzburzył w panu Tadeuszu,
                      Choć się dopiero spuścił, nabrał animuszu.
                      Jął rozbierać żoneczkę, sposobić posłanie
                      By tym czasem poczekać, aż mu kutas stanie.

                      nastepny odcinek w nasyepnym poscie
                      • Gość: Fredro Ojczyzna polszczyzna IP: 212.143.101.* 28.01.04, 23:59
                        Zosia już odrzuciwszy wstydliwość wszelka
                        Na chuja spoglądała z ciekawością wielka,
                        dotychczas o chuju niewiele wiedziała -
                        Raz od służebnych coś tam usłyszała
                        Drugi raz leżąc w gaju rankiem, w cieniu drzewa,
                        Zobaczyła przypadkiem jak się chłop odlewa.
                        W grubej garści trzymając jakiś przedmiot wielki
                        I otrząsając na liście ostatnie kropelki
                        I ciocia Telimena cos jej tłumaczyła,
                        Lecz Zosia nie słuchała, strasznie się wstydziła,
                        A teraz żona będąc, dziewczątko uznało,
                        Że święty obowiązek zbadać sprawę cała,
                        Więc spytała : " Ach to co ?I do czego służy ?
                        Przed chwila taki mały, teraz taki duży,
                        Oj! Jak to się rozciąga, jak to się rozwija
                        Długi taki i gładki, niczym gęsia szyja.
                        A cóż go u dołu tak ładnie przystraja ?"
                        Rzekł Tadeusz z powaga : " Zosiu, to są jaja.
                        A to co cię w tak wielkie wprawiło zdumienie
                        Zwie się (gdy obyczajnie nazwać) - przyrodzeniem.
                        Kutasem także zwane, chociaż często bywa,
                        Że pospólstwo i chłopstwo chujem to nazywa.
                        Przy tym istnieją inne najrozmaitsze słowa...
                        A dziwne to, bo przecież ręka albo głowa,
                        Choć większe i ważniejsze jedna nazwę maja
                        Ten zaś widzieć niewielki, rożnie nazywają,
                        Tylu dziwnymi mianami. Sędzia nieraz zrzędzi :
                        " Jak się gorąc zaczyna, to mnie kuśka swędzi".
                        Podkomorzy zaś wałem kutasa nazywa,
                        A Wojski zaganiaczem go nieraz przezywa,
                        Maciek mówi wisielec, bo już stać nie zdoła,
                        A Gerwazy na chłopskie dzieci nieraz wola :
                        " Nie baw się Wojtuś ptaszkiem". Jankiel cymbalista
                        Zwie go smokiem lub bucem i rzecz oczywista
                        Jeszcze dziwniejsze nazwy ludzie wymyślają,
                        Ulani go na przykład pyta nazywają".
                        Tak wyjaśnił Tadeusz te sprawy powoli,
                        A potem tłumaczył jak kutas pierdoli.
                        I chcąc poprzeć naukę stanowczym przykładem
                        Zaczął wpychać... na próżno, chociaż ruszał zadem.
                        Choć sapał, choć się pocił, chuj się nie zagłębiał
                        Jebiąc dotychczas kurwy z francuskiej stolicy,
                        Lub nadobne szlachcianki z całej okolicy,
                        Nie miał do czynienia z taka ot dziewica
                        Z ciasna, niewyrobiona i zamknięta picza
                        Co nie zaznała kutasa żadnego
                        Wiec gdzieżby się tam zmieścił taki chuj jak jego.
                        Ani w Polsce, ani na Litwie, ni na świętej Żmudzi,
                        Ani wśród drobnej szlachty, ni wielkich dziedziców,
                        Ani wśród Horeszków, ani wśród Sopliców,
                        Ani wśród Radziwiłłów - książąt przepotężnych,
                        Ani wśród Dobrzyńskich, znakomitych mężnych,
                        Ni wśród Bartków i Maćków - braci doborowej,
                        Ni wśród całej rozlicznej braci zaściankowej
                        Nikt tedy chuja takiego nie posiadał
                        Dumny był zeń Tadeusz i dzielnie nim władał,
                        A do dumy takowej miał słuszne powody,
                        Bo na chuju mógł podnieść pełne wiadro wody.
                        Chuj Tadeusza mierzył jedenaście cali,
                        Gruby jak ręka w kiści, twardy jak ze stali,
                        Zahartowany w trudzie, co rzadko się kładzie,
                        Zdobny w dwa jaja wielkie jak dwa jabłka w sadzie.
                        Jedyny tylko Gerwazy za czasów młodości...
                        Słynął ponoć z kutasa podobnej wielkości
                        I dziś jeszcze żartując szlachta się pytała
                        Co ma większe Gerwazy scyzoryk czy jaja.

                        Otóż te pytę chciał Tadeusz Zosi
                        Na siłę wepchnąć, śmiechem się zanosi
                        Zosieńka, tak się bawi, śmieje do rozpuchu
                        I jak dziecina wola : " a kuku, a kuku"
                        Nagle schwyciwszy zręcznie kutasa do ręki
                        Zanuciła przekornie słowa tej piosenki :
                        " Do dziury myszko, do dziury,
                        Bo cię tam złapie kot bury,
                        A jak cię złapie w pazurki
                        To cię obedrze ze skórki ".
                        " Myszka ?" - krzyknął Tadeusz - " cóż to za myśl dzika
                        Nazwać sobie ot myszka, tego oto żbika.
                        Ja ci myszkę pokażę, zaraz pożałujesz,
                        Do dziury ja zapędzasz ? zaraz ja poczujesz"
                        Tak mówiąc powstał z łóżka i wyszedł z pokoju
                        Do przedsionka, gdzie stała wielka beczka łoju,
                        Pełna ręka zaczerpnął, natłuścił kutasa,
                        Żeby błyszczał jak wielka czerwona kiełbasa.
                        Do pokoju powrócił, zaraz legł na łoże,
                        Pomacał dziurkę ręka, palcami poszerzył,
                        Przytknął równo kutasa, popchnął i uderzył,
                        Rozwarły się podwoje, coś tam z cicha trzasło
                        I wjechał kutas w pizdę, jak nóż wjeżdża w masło.
                        Zabolało Zosieńkę, aż się popłakała
                        Rączęta załamując gwałtownie krzyczała :
                        " Wyjm, pan, wyjm natychmiast, to okropnie boli !"
                        Tadeusz jej nie słuchał, jebie, rznie, pierdoli,
                        Ręce pod pupę włożył i mocno je złączył,
                        Dymał, rąbał, chędożył, aż wreszcie zakończył.
                        Piec razy te zabawę powtórzył
                        Piec razy się spuścił, aż się w końcu znużył.
                        Żonę na bok odrzucił niczym sprzęt zużyty,
                        Lecz kutas jeszcze sterczał, wielki chociaż syty.
                        Wnet tez świtać poczęło, Tadeusz zmęczony,
                        Jak na męża przystało, legł dupa do zony.
                        Kołdrę na grzbiet nacisnął, w jaja się podrapał,
                        Twarz do ściany odwrócił i mocno zachrapał.

                        Ale Zosieńka nie śpi, leży na posłaniu,
                        Oczęta ma otwarte, nie myśli o spaniu.
                        Przedtem dziewica będąc, tak bardzo się bala,
                        Lecz teraz gdy przywykła, to by jeszcze chciała,
                        Chce obudzić małżonka, lecz Tadeusz chrapie,
                        Tuli się do niego, za kutasa łapie,
                        Do góry go uniosła, palcami ujęła,
                        Obudził się Tadeusz i z uśmiechem prawi :
                        " Spójrzcie na te płotkę, jak ja kutas bawi,
                        Mówił kapitan Rykow : " toć powiadam pięknie
                        Baby chujem nie straszcie, bo się nie przelęknie"
                        I mówią, ze Suworow rzekł raz : " mili moi,
                        U największych rycerzy chuj się baby boi".
                        Ale droga Zosieńko, bez twojej urazy
                        Zrozum, żem się tej nocy spuścił już sześć razy,
                        Trzeba chuja oszczędzać, pozwól mi odsapnąć,
                        Mogę ci jeśli pragniesz, znów minetę chlapnąć,
                        Lecz lepiej daj mu spocząć, później znów kochanie
                        Weź go troszeczkę do buzi, a na pewno stanie.
                        A wtedy pokaże ci figle rozmaite,
                        W Paryżu wyprawiano sztuki wyśmienite :
                        Przed lustrem, na siedząco, lub na stojaka,
                        Lub tez konno na chuju, na boku, na raka,
                        A może miedzy cycki, lub tez na podnietę,
                        Nie wadzi się wykonać podwójną minetę,
                        Jeśli wiesz co to znaczy... lecz Zosiu kochana
                        Zaraz się zabawimy, zaczekaj do rana,
                        Bo miękki kutas niedaleko zajdzie."

                        Tak mówił, a Zosieńka oczęta zamknęła
                        I tuląc się do niego powoli zasnęła.
                        I śniła o niezmiernych rozkoszach zamęścia
                        Których zazna przez lata małżeńskiego szczęścia.

                        • Gość: Palnick Re: Ojczyzna polszczyzna IP: *.stenaline.com 31.01.04, 13:48
                          Mieć dupę jak stolnica – o niewieściej dupie, która zamiast kobiecych kształtów
                          ma dupę szeroką i płaską.
                          • Gość: Kafar Re: Ojczyzna polszczyzna n/t IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.04, 18:31
                            • Gość: Dup ! Re: Ojczyzna polszczyzna n/t IP: *.stenaline.com 29.02.04, 13:11
    • Gość: Emily PO RUMUNSKU! calkiem przyzwoicie i milo IP: *.dc.dc.cox.net 29.01.04, 02:14
      dupa masa = po obiedzie
      dupa perda = za firanka
      wink)
      • Gość: Palnick Re: PO POLSKU! też całkiem milo;) IP: *.stenaline.com 30.01.04, 16:40
        Mieć w dupie motorek – o człowieku energicznym, żwawym, szybkim w pracy; a
        także o niesfornym bardzo ruchliwym dziecku.
        • ada08 Re: PO POLSKU! ... Gombrowiczem lecę :-) 31.01.04, 16:02
          ''- Dlaczego mówicie d... ? (*) - zapytałem gorączkowo
          któregoś z kolegów. - Dlaczego mówicie to?!
          - Milcz , szczeniaku! - odparł ordynus dając mi
          kuksańca. - To wspaniałe słowo! Powiedz je natychmiast -
          syknął i nastąpił mi boleśnie na nogę. - Natychmiast
          powiedz je! To jedyna nasza obrona przed pupą! Nie
          widzisz, że wizytator jest za dębem i pupę nam robi?
          Ty, zdechlaku, francuski piesku, jeżeli zaraz nie
          powiesz największych świństw, zrobię ci korkociąg.
          Hej, Myzdral, chodź no, przypilnuj, żeby ten nowy
          zachował się przyzwoicie. A ty, Hopek, puść w kurs
          jaki pieprzny kawał. Panowie, ostro, bo pupę nam zrobi!

          Wydawszy te rozkazy ordynarny łobuz, zwany przez
          innych Miętusem, podkradł się pod drzewo i wyrył na
          nim cztery litery w ten sposób, że były niewidoczne
          dla Pimki oraz dla matek za płotem. Cichy śmiech,
          pełen skrytej satysfakcji, rozległ się wokoło, matki
          za płotem i Pimko za dębem także poczęli śmiać się
          dobrodusznie słysząc śmiech młodzieży - i zapanował
          śmiech podwójny. Bo młodzi złośliwie śmieli się, że
          starszych nabrali, a starsi poczciwie śmieli się
          z beztroskiej wesołości młodych - i obie potęgi
          zmagały się w cichym powietrzu jesiennym, pośród
          liści spadających z dębu, w rozhoworze życia
          szkolnego, a staruszek woźny zgarniał miotłą śmiecie
          do śmietniczki, trawa żółkła i niebo było blade...''

          smile
          a.

          (*) Tak jest w książce, skrupulatnie wykropkowane słowo dupa smile
          a.
          • Gość: Palnick Re: PO POLSKU! ... Gombrowiczem lecę :-) IP: *.stenaline.com 01.02.04, 13:39
            kontynuując wink

            Przydupas – (1) pogardliwie o partnerze kobiety; (2) lizus,
            • Gość: jacek#jw Re: PO POLSKU! ... Z Sienkiewicza IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.02.04, 09:44
              Dupa - przyrząd do łupania orzechów, równocześnie metoda oceny wiarygodności
              niewieściej

              Pozdr / Jacek
              • ada08 Z przekładów. Uwaga: drastyczne ! :-) 02.02.04, 17:01
                ''Więc w tej wnęce rozmawiałem z nią, jak miałem
                sześć lat. Powiecie pewnie, że myli mi się mój wiek,
                ale to nieprawda, wytłumaczę wam, kiedy dojdę do
                tego, jak się nagle postarzałem.

                - Słuchaj, Momo, jesteś najstarszy, musisz dawać
                przykład, przestań nam tu wreszcie pieprzyć o tej
                twojej mamusi. Macie szczęście, że nie znacie
                swoich mamusiek, bo w waszym wieku jest jeszcze
                jakas wrażliwość, a to ostatnie kurwy. Wiesz,
                co to jest kurwa ?

                - To taka osoba, co sobie radzi dupą.

                - Ciekawe, gdzieś się nauczył takich świństw,
                ale jest dużo prawdy w tym, co mówisz.

                - A pani też sobie radziła dupą, jak pani była
                młoda i piękna ?

                Uśmiechnęła się, przyjemnie jej było usłyszeć,
                że była młoda i piękna.''

                /Emile Ajar ''Życie przed sobą''/
                /przekł. Maria Braunstein i Agnieszka Daniłowicz/
                a.
                • Gość: Kafar Re: Z przekładów. Uwaga: drastyczne ! :-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.04, 01:47
                  Drastyczne - nie drastyczne, jedno jest pewne:

                  Pocaujta w dupę wójta - możecie mi naskoczyć!
                  • Gość: Kafar Re: Z przekładów. Uwaga: drastyczne ! :-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.04, 00:57
                    Chuj w dupę Stefce jak się ruchać nie chce! - nie, to nie.
                    • Gość: Palnick Re: Z przekładów. Uwaga: drastyczne ! :-) IP: *.stenaline.com 19.04.04, 00:46
                      To je to.
    • Gość: Palnick Bogactwo frazeologiczne języka polskiego... IP: *.stenaline.com 01.02.04, 23:41

      Kręcić się jak bąk w krowiej dupie – (1) wykonywać zbędne ruchy, (2) być
      zdezorientowanym i działać nieracjonalnie
      • panidanka Re: Bogactwo frazeologiczne języka polskiego... 03.02.04, 07:01
        a czy już było?
        wziąć dupę w troki-czyli olać wszystko i robić swoje

        D.
        • rolotomasi To nie Szacik nie kocha języka>>Z ostatniej chwili 03.02.04, 20:20
          Z ostatniej chwili>>
          Znany z niekonwencjonalnych zachowań, były redaktor Organu Michnika, Stanisław
          Remuszko dokonał publicznego samowycięcia. Stało się to na środku forum
          Aktualności Gazetty Wybrańczej. Nim interweniowała ochrana portalu, zdążył
          zręcznym ruchem wyciągniętego ostrego narzędzia błyskawicznie pociąć wątki
          tematyczne zawierające opis jego obrazoburczej książki. Książki o kulisach
          dyktatury Adama zwanego Wymownym, w pewnym środkowoeuropejskim koncernie
          prasowym.
          Remuszko, w swoim czasie współzałożyciel imperium Adama, po pionierskim okresie
          burz i naparów, dokonał był samowycięcia się ze składu personalnego grupy
          inicjatywnej, tuż przed prywatyzacją Gospodarstwa.
          Od tego czasu taką formę autodestrukcji nazywa się potocznie rymuszeniem.
          Niestety, tę formę happeningu- zwracanie(uwagi na się) przez wycinanie- zaczęli
          także stosować nagminnie Ochotniczo-społeczni Admini (OSA) na forumGazetty.
          Zdarza im się w zapędzie tfurczym wycinać wypowiedzi osób postronnych i niczemu
          winnych. Za co niniejszym , zainteresowanych, nie przeprasza się wcale.
          Jednocześnie demontuje się inseminacje nielicencjonowanych stacji nadawczych,
          że rymuszeń dokonuje się z niskich pobudek komercyjnych, potwierdza to -
          cytowany in extenso- jeden jedyny ocalały z wycinki link o ideowej książce
          reda.Stanisława Rymuszko.
          www.remuszko.pl/gw/?page=prasa&text=06-sejm
          Podała Lokalna Stacja TiWi w Świeciu nad Wisłą w wiadomościach pokontrolnych.
      • ada08 Na ludową nutę :-) 04.02.04, 13:29
        Przypomniała mi się piosenka:

        Hej, wzieni mnie pod ręce,
        Hej, i do lasu wiedom !
        Hej, cosik mi się zdaje,
        Hej, ze mnie dupcyć bedom !

        a.

        PS Piosenkę tę należy śpiewać radośnie.
        smile
        a.
        • Gość: jacek#jw CO SIĘ KOMU NALEŻY WEDŁUG BUDŻETU IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 04.02.04, 14:14
          MINISTER = porshe, whisky i artystki
          POSEŁ - mercedes, koniaki i kociaki
          DYREKTOR - polonez, starka i sekretarka
          kierownik - fiat, wyborowa i koleżanka biurowa
          PRAC UMYSŁOWY - autobus, czysta czerwona i własna żona
          PRAC WYKWALIFIKOWANY - motocykl, 2 piwa i byle dziwa
          PRAC NIEWYKWALIFIKOWANY - tramwaj, zupa i byle dupa
          ROBOTNIK - łopata, taczki i dupa sprzątaczki
          CHŁOP - bimber, kilka uli i dupa krasuli
          BEZROBOTNY - modlitwa, łączka i własna rączka
          WIĘZIEŃ - okno, krata i dupa kamrata
          EMERYT - telewizor, herbatka i "Jacek i Agatka"


          Pozdr / Jacek


          • Gość: Kafar Re: CO SIĘ KOMU NALEŻY WEDŁUG BUDŻETU IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.04, 15:50
            dupa z gazem - nic nie wyszlo (z zamierzeń)
        • Gość: Palnick Re: Na ludową nutę :-) IP: *.stenaline.com 19.02.04, 10:02
          Siedziała na moście,
          sprzedawała buty.
          Jak nie miała reszty
          to dawała...
          dupy....
          • Gość: Palnick Re: Na ludową nutę :-) IP: *.stenaline.com 19.02.04, 21:02
            Posadzili Jagnę na kamieni kupę,
            Obchodzili w koło, całowali w… dupę.
            • Gość: Palnick Re: Na ludową nutę :-) IP: 194.17.229.* 21.02.04, 12:27
              Krakowianka jedna
              miała chłopca z drewna
              ...
              ...
              Gdy mu dupy dała,
              drzazgi wyciągała.
    • major.major.major kto? 04.02.04, 14:36
      pardon, kto to jest szacik?
      • Gość: Kafar Re: kto? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.04, 14:55
        major.major.major napisał:

        > pardon, kto to jest szacik?
        =============
        Szacik byl krótko "moderatorem" tego forum.
        Niech pana nie dziwi, że wygryzla go giwi smile
        • he.re.tyk cóż 05.02.04, 18:34
          to się kiedyś nazywało
          dyktatura ciemniaków
          • Gość: JAsNIEj DYKTATURA CIEMNIAKów...!!! IP: *.cm-upc.chello.se 05.02.04, 19:33
            Kiedy przed ponad 34 laty Stefan Kisielewski w przemówieniu na nadzwyczajnym
            zebraniu oddziału warszawskiego Związku Literatów Polskich, mówiąc o polityce
            kulturalnej partii robotniczej, o cenzurze i zdjęciu "Dziadów" ze sceny Teatru
            Narodowego użył słynnego określenia"dyktatura ciemniaków" - zasłużył sobie na
            pobicie przez nieznanych sprawców i miejsce w pełnym jadu i nienawiści
            przemówieniu towarzysza Wiesława.

            www.ms-foundation.org/awardees/1983/kisielewski.htm
            • he.re.tyk cóż 05.02.04, 19:46
              zapewne i ja będę pobity przez sprawcę Giwi,
              co stało się niedawno normą na Forum Kraj,
              ona wygląda na zawodową i konkursową i...
              • Gość: Kafar Czy giwi pobila szacika? Na śmierć? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.04, 19:04
                he.re.tyk napisał:

                > zapewne i ja będę pobity przez sprawcę Giwi,
                > co stało się niedawno normą na Forum Kraj,
                > ona wygląda na zawodową i konkursową i...
                ------------
                ???
                • rolotomasi Re: Czy GiWi pobila Szacika<< To nie GiWi, o nie 12.02.04, 23:21
                  To My
                  ~
                  Tymy ręcamy
                  Naszego Kolegę
                  forumowego
                  na zgubę jego
                  dla GiWi
                  etatu Admina
                  Społecznego
                  i dżwięku jej
                  kobiecego.
                  Hospody Pomyłuj!
                  Szacika ego.
                  • rolotomasi Re: Czy GiWi pobila Szacika<< To nie GiWi, 19.02.04, 18:11
                    Przypis do 'To My< >Tymy ręcamy - należy do Mistrza Jana Pietrzaka.
      • Gość: Kafar Bogactwo frazeologiczne języka polskiego. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.04, 13:45
        Dupa biskupa - chyba jasne ? smile
    • Gość: Palnick Re: Szacik nie kocha języka polskiego i jego boga IP: *.stenaline.com 19.02.04, 09:39
      Mieć oczy w dupie - niczego nie widzieć, być ślepym.
      • hymen Patrzcie!!! Szacika nam wyszacikowali?!?!?!?!? 20.02.04, 10:23
        Gość portalu: Palnick napisał(a):

        > Mieć oczy w dupie - niczego nie widzieć, być ślepym.

        Znaczy się wydupczyli i teraz ma w dupie.

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=396&w=10883728&a=10883728
        • Gość: pollak wycinał żółw, wycięli i żółwia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.04, 19:31
          w cholerę. Na Giwi też czas przyjdzie.
          • rzulw Re: wycinał żółw, wycięli i żółwia 20.02.04, 19:45
            rzulwia pollaczku - nie żółwia
            • Gość: _________________________________________________________ Gość: pollak A nerwowy jest dalej tak samo :) ___ żółw _________________ no txt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.04, 20:32
              • Gość: Kiki Re: A nerwowy jest dalej tak samo :) n/t IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.04, 17:24
    • rzulw Dupa dupie nie równa - są równi i równiejsi 20.02.04, 19:08
      koniec cytatu
      • Gość: pollak Giiiiwiiiiiii!!! Wytnij powyższego posta /nt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.04, 19:29

      • Gość: Palnick Re: Dupa dupie nie równa - są równi i równiejsi IP: *.stenaline.com 23.02.04, 19:07
        Srali, pierdzieli a dupy nie mieli - (1)o zebraniu zakończonym bez konkretnych
        rezultatów (2)o osobie nieprzekonująco argumentującej (3)o wypowiedzi mitomana.
        • Gość: jacek#jw Re: Dupa dupie nie równa - są równi i równiejsi IP: *.toya.net.pl 23.02.04, 21:13
          Srali muszki będzie wiosna, żeby lepiej trawka rosła - o bezsensownym gadaniu.

          Pozdr / Jacek
          • Gość: Palnick Re: Dupa dupie nie równa - są równi i równiejsi IP: *.stenaline.com 24.02.04, 23:41
            Dupę umoczyć - o niepowodzeniu.
            • Gość: jacek#jw Re: Dupa dupie nie równa - są równi i równiejsi IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 25.02.04, 09:07
              I Herkules dupa, kiedy ludzi kupa

              Pozdr / Jacek
              • Gość: Kafar Re: Dupa dupie nie równa - to oczywiste ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.04, 18:22
                Choć ponoć wszyscy mają jednakowe żołądki wink
    • Gość: Palnick Re: Szacik nie kocha języka polskiego i jego boga IP: *.stenaline.com 22.03.04, 02:01
      obiecuję podsumowanie wątku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka