Dodaj do ulubionych

718 nie dojedzie do Radzymina ...

10.04.08, 12:24
To fragment przeczytany na forum Warszawskiej Komunikacji (WAWKOM)
pochodzący z markowskich "Informacji z ratusza":

"Gmina Radzymin wystąpiła do miasta Marki z prośbą o przedłużenie
linii 718 do Radzymina. Takie rozwiązanie nie może zyskać aprobaty
naszego samorządu. Przyczyn jest kilka. Gdyby autobus 718 kursował
do Radzymina,skasowana zostałaby pętla przy ul. Legionowej, a zatem
wielu mieszkańców naszego miasta możliwość korzystania z bliskiej
miejscu zamieszkania komunikacji.
Autobusy jadące z Radzymina, przez Słupno do Warszawy byłyby już w
Strudze wypełnione pasażerami. Mimo tych gorszych warunków dla
markowian, miasto ponosiłoby niemałe koszty kursowania autobusów
linii 718.
Natomiast nie jest wykluczone, ze "czerwony" autobus pojedzie trasą
Warszawa - Marki - Radzymin. Władze naszego miasta zaproponowały,
aby zamiast przedłużenia trasy linii 718 uruchomić nową linię
podmiejską do Radzymina, której trasa w naszym mieście powinna biec
równolegle do al. Piłsudskiego np. Grunwaldzką i Okólną."
Obserwuj wątek
    • student6 Re: 718 nie dojedzie do Radzymina ... 15.04.08, 13:07
      A co powiedzielibyście na taką linie. Chciałbym poznac opinię osób,
      które maja w tej materii większa wiedzę ode mnie.

      Trasa typu 8xx na trasie Radzymin - os. Victoria (ul. Słowackiego) -
      Bródno Podgrodzie

      Trasa:
      Radzymin: Słowackiego - Korczaka - Konstytucji 3-ego maja - Jana
      Pawła II
      Słupno: Jana Pawła II

      Marki: Piłsudskiego - Słoneczna - Okólna .... potem mamy 2
      mozliwości:

      1. Sosnowa - Piłsudskiego - Torunska
      2. Kościuszki - Lewandów - Głębocka - Toruńska (pokrywa sie z 732)


      Warszawa: Łabiszyńska - Łojewska - Chodecka - Krasnobrodzka - pętla

      Z pętli jest kilka autobusów do centrum (w tym E-3)
      • brziszek Re: 718 nie dojedzie do Radzymina ... 15.04.08, 13:42
        Widzę, że kolega, podobnie jak ja, udziela się również na Forum
        Warszawskiej Komunikacji smile. Kiedyś pisałem już o koncepcji
        doprowadzenia 7xx do Podgrodzia i wobec ostatniej propozycji Marek,
        aby powstała nowa linia podmiejska przejeżdżająca przez ul. Okólną w
        tym mieście, staje się ona coraz bardziej interesująca. Taka linia
        da w miarę szybki dojazd do ważnego krańca ZTM z dużą ilością
        połączeń do Śródmieścia, a także zapewni bezpośredni dojazd do
        Szpitala Bródnowskiego, z którym wg słów Burmistrza ma współpracować
        nasz miejski szpitalik. Ze swojej strony dziwi mnie prawie zupełny
        brak informacji ze strony Ratusza odnośnie prowadzonych rozmów, a
        także brak jakichkolwiek konsultacji społecznych. Znając życie nasze
        władze znajdą jakiś pretekst do zaniechania rozmów z ZTM-em, a
        jednym z powodów może być stanowisko Rady Miejskiej Marek. Obym się
        pomylił...
    • jstaszak Re: 718 nie dojedzie do Radzymina ... 16.04.08, 15:16
      A ja Wam powiem, że linie ZTM są drogie a jakość pewnie taka sama jak prywatnych
      przewoźników.

      Z Radzymina do Warszawy autobusy jeżdżą co 15 minut albo i częściej w szczycie.
      Bilet kosztuje 4 zł, więc taniej niż bilet na autobus ZTM. Poza tym,
      podejrzewam, że miasto nie dopłaca, albo dopłaca znacznie mniej do tych
      autobusów niż do ZTM.

      Jedyne czego mi brakuje to:
      - powinien być jakiś jednolity uporządkowany rozkład jazdy autobusów prywatnych,
      - samorząd Radzymina mógłby wymóc jakieś jednolite oznaczenie autobusów
      prywatnych.

      Do Wołomina jeździ kilka linia. Każda z nich ma indywidulane oznaczanie (W, Z,
      S, Ł). Na przystankach wiszą rozkłady.

      Po co pchać się w stronę ZTM, skoro jest to droższe? A jakie będę plusy? Ja nie
      widzę żadnych.
      • brziszek Re: 718 nie dojedzie do Radzymina ... 16.04.08, 15:54
        Zasadniczym plusem jest cena biletów okresowych. Od 2 czerwca b/r
        bilet 90-dniowy imienny ZTM na strefę I i II będzie kosztował 290
        zł, koszt codziennych przejazdów Warszawa - Radzymin prywatnymi
        autobusami (nie licząc ceny biletu ZTM w I strefie) przez 90 dni to
        720 złotych (90 x 8 zł). Bez komentarza. Nie do końca zgadzam się,
        że bilety jednorazowe ZTM nie byłyby kokurencyjne z biletami
        prywaciarzy, bo od 2 czerwca koszt takiego biletu ZTM będzie wynosił
        4,20 zł (w miejsce obecnych 4,80 zł), więc nie będzie dużo większy
        od ceny naszych lokalnych przewoźników. Kolejnym plusem jest
        zwiększenie dostępności komunikacji publicznej dla osób
        niepełnosprawnych, czy też rodzin z wózkami dziecięcymi (autobusy
        niskopodłogowe). Następna zaleta to stały, sprawdzalny na stronie
        internetowej i na bieżąco aktualizowany rozkład jazdy, co będzie
        miało szczególne znaczenie w wypadku weekendów, gdy czasami próżno
        wyczekiwać na pojawienie się jakiegoś "wehikułu czasu" do Warszawy.
        Tak w ogóle to na stronach Miasta i Gminy mamy - podobno aktualny -
        rozkład jazdy autobusów Warszawa - Radzymin, niestety rozmija się on
        całkowicie z rzeczywistością. Mamy do wyboru, albo dopłacać trochę
        m. st. Warszawie (oczywiście w rozsądnych granicach) i mieć
        komunikację z prawdziwego zdarzenia, albo tkwić w obecnym stanie.
        Jaki wybór nas czeka, najlepiej zapytać o to mieszkańców Załubic i
        innych wsi na północy gminy, którzy zadają sobie pytanie nie o to za
        ile, ale czy w ogóle będą w stanie dojechać niedługo autobusem do
        Warszawy czy Radzymina. Pozdrawiam
        • jstaszak Re: 718 nie dojedzie do Radzymina ... 18.04.08, 11:03
          Zasadniczym plusem jest cena biletów okresowych. Od 2 czerwca b/r
          > bilet 90-dniowy imienny ZTM na strefę I i II będzie kosztował 290
          > zł, koszt codziennych przejazdów Warszawa - Radzymin prywatnymi
          > autobusami (nie licząc ceny biletu ZTM w I strefie) przez 90 dni to
          > 720 złotych (90 x 8 zł).
          Jeśli liczyć literalnie dni, to masz rację. Ale biorąc pod uwagę, że być może
          większość osób jeździ do Warszawy 5 dni w tygodniu, co daj średnio miesięcznie
          20 dni a kwartalnie powiedzmy 65. To wtedy 65x8 daje 520 zł.

          Jest drożej. Ale dlaczego firmy prywatne nie wprowadzają biletów miesięcznych i
          kwartalnych? Może się to nie kalkuluje. A na pewno wiesz, że nie ma nic za
          darmo. Miesięczny rzeczywisty koszt utrzymania prywatnego autobusu jest pewnie
          nieco niższy niż koszt utrzymania autobusu ZTM. A więc, ktoś tą różnicę pokryć
          musi? A pokryją pewnie Ci, którzy do Warszawy nie jeżdżą ale podatki płacą w
          Radzyminie.

          Kolejnym plusem jest
          > zwiększenie dostępności komunikacji publicznej dla osób
          > niepełnosprawnych, czy też rodzin z wózkami dziecięcymi (autobusy
          > niskopodłogowe).

          Tutaj masz rację o ile autobusy niskopodłogowe by na tej trasie jeździły. Ale
          jeśli U.M. Radzymin chciałby dopłacać prywatnym przewoźnikom za kilka kursów
          autobusów niskopodłogowych, to prywatne firmy też takie autobusy by pewnie kupiły.

          Poza tym jeszcze jedna kwestia. Ostatnio panuje moda na znoszenie barier dla
          niepełnosprawnych. Jestem generalnie za. Ale trzeba zachować zdrowy rozsądek. Bo
          np. w SKM są piękne podnośniki dla niepełnosprawnych, kosztujące majątek, ale
          wątpię, że ktoś ich używa. Wjechanie przy pomocy podnośnika trwa o wiele więcej,
          niż pomoc współpasażerów.

          >Następna zaleta to stały, sprawdzalny na stronie
          > internetowej i na bieżąco aktualizowany rozkład jazdy...

          O tym już pisałem. U.M. może łatwo wymóc wprowadzenie rozkładów jazdy. Wystarczy
          spojrzeć na Wołomin i okolice. Tam są prywatni przewoźnicy i aktualne rozkłady
          jazdy.



          Chcę powiedzieć jedno. Mitem jest twierdzenie, że autobusy ZTM rozwiążą problem.
          Można zrobić to lokalnie, na poziomie samorządowym. Wiadomo, że do komunikacji
          się dopłaca. Więc skoro gmina chce dopłacać, to bardzo łatwo może wymóc na
          przewoźnikach pewne zmiany. Wydatki będą mniejsze, a efekty porównywalne.

          P.S. Do Wołomina od niedawna jeździ nocna linia. Kosztuje samorządy dużo, czas
          dojazdu pewnie ze 3 razy większy niż pociągu. A kto będzie korzystał?
          • student6 Re: 718 nie dojedzie do Radzymina ... 18.04.08, 14:19
            Nie wiedziałem, że są pociągi nocne...

            Jest jedna różnica między komunikacją w Wołominie jest 3 czy 4
            przewoźników, a w Radzyminie tylu ile autobusów.

            Zgadzam sie równiez ze stwierdzeniem, ze na komunikację "zrzucaja"
            sie również te osoby które z niej nie korzystaja.
            Ale ja jko podatnik zrzucam sie równiez na remont szpitala w
            Radzyiminie i na wiele innych rzeczy z których nie korzystam...

            I ostatnia juz kwestia. Priorytetem z punktu widzenia mieszkańców
            nie jest zby żólto-czerwony autobus dojeżdzał do Radzymina, ale aby
            Radzyminiak mógł dojeżdżac do Warszawy na Warszawskiej Karcie
            Miejskiej, drobna acz subtelna różnica smile
          • brziszek Re: 718 nie dojedzie do Radzymina ... 18.04.08, 14:46
            Niestety nie zostałem przekonany. Jeżeli nawet przyjąć, że
            przeciętna osoba dojeżdżałaby do Warszawy przez 65 dni, a nie 90 to
            jak sam zauważyłeś koszt przejazdu W-wa – Radzymin wynosi 520 zł
            tyle, że do tego i tak trzeba doliczyć koszt biletu ZTM w I strefie,
            a wtedy mamy 520 zł + 196 zł, czyli łącznie 716 zł co należy
            zestawić z ceną biletu 90 dniowego na I i II strefę wynoszącą 290
            zł. Matematycznie otrzymujemy oszczędność 426 zł w skali 90 dni. W
            wypadku codziennych dojazdów (w weekendy wielu jeździ do Warszawy do
            kina, czy teatru) oszczędność byłaby jeszcze większa. Niektóre firmy
            prywatne (np. SPKA) mają w ofercie bilety miesięczne tyle, że są
            relatywnie drogie i obejmują nieliczne kursy. Co do osób
            niepełnosprawnych likwidacja barier to nie jest tylko polityczna
            poprawność, ale realne poczynania, a poza tym wspomniałem też o
            matkach z wózkami. Pomoc współpasażerów dla osoby na wózku jest
            rzeczą cenną, ale może nie wystarczyć gdyby osoba taka chciała
            dojechać do Warszawy kursującymi obecnie autobusami turystycznymi z
            wąskimi przejściami. Co do aktualizowania rozkładu jazdy to z tego
            co się orientuję w odpowiedzi na jedno z pytań zadanych Burmistrzowi
            na stronie UMiG odpowiedź brzmiała, że nie należy to do zadań Gminy
            tylko Starostwa w Wołominie – czyżby negatywny spór kompetencyjny?
            Zgadzam się, że opcja ZTM-u nie jest idealną, a na poziomie
            samorządu można wiele zrobić, ale pojawia się wówczas pytanie
            dlaczego do tej pory nic się w tej sprawie nie zrobiło? Może
            rzeczywiście lepiej poczekać na lepsze czasy wink Gmina już dawno
            mogła rozpisać przetarg na świadczenie zorganizowanych usług
            transportowych oparty na zasadach konkurencyjności i wówczas wybrano
            by najkorzystniejszą ofertę, niewykluczone, że któregoś z lokalnych
            przewoźników, ale może jednak ZTM – u.
            PS. Czas przejazdu autobusu nocnego z Dw. Centralnego do os.
            Niepodległości w Wołominie wynosi 58 minut i nie jest to bynajmniej
            czas 3 razy dłuższy niż pociągiem, a poza tym w nocy pociągi nie
            kursują i linia ta ma za zadanie wypełnić istniejącą lukę.
            • jstaszak Re: 718 nie dojedzie do Radzymina ... 19.04.08, 22:43
              Chyba jednak trochę Cię przekonałem smile

              Te koszty, o których piszesz to koszty, jakie poniesie pasażer. Niestety nie
              jesteśmy tutaj oszacować kosztów dotacji gminnych dla ZTM oraz prywatnych
              przewoźników. ZTM jest organizacją powołana przez administrację samorządową i
              mogę założyć się, że mniejszy prywatny podmiot byłby tańszy i bardziej efektywny.

              Zgadzam się z Tobą, że obecna komunikacja w Radzyminie nie do końca przyjazna
              dla mieszkańców. Ale wg mnie to sprawa gminy. A tłumaczenia Pana Burmistrza to
              jakiś bełkot. Komunikacją radzymińską jeżdżą głównie mieszkańcy gminy Radzymin i
              pozostałych leżących na drodze do Warszawy. To w interesie burmistrza (który
              sprawuje władzę z nadania mieszkańców) powinno być usprawnienienie komunikacji.
              Przyjdą wybory, może coś się zmieni.

              Co do linii nocnej, to z tymi trzema razami przesadziłem. Pociąg do Wołomina
              jedzie około 30 do 35 minut. Autobus jak widzę niemal 2 razy dłużej. A co do
              sensowności tej linii. Zobaczymy jak będzie z bezpieczeństwem. Bo żeby się nie
              okazało, że w każdym autobusie będzie jeździło trzech panów ochroniarzy.

              • brziszek Re: 718 nie dojedzie do Radzymina ... 21.04.08, 11:40
                Pełna zgoda co do diagnozy obecnej sytuacji wink Odnośnie
                ewentualnego jej rozwiązania trochę się różnimy, ale lubię rzeczową
                dyskusję. Ja mimo wszystko jestem za rozmowami z ZTM-em. Co do
                kosztów gminnych dopłat to na pewno takowe będą, ale przynajmniej
                będzie jasno wiadomo co i za ile. Przyszłością jest rozszerzenie
                Warsz. Karty Miejskiej na całą aglomerację i tak jak słusznie
                zauważył kolega Student6 nie koniecznie cały transport aglomeracyjny
                musiałby być obsługiwany przez ZTM, tyle tylko, że na chwilę obecną
                brakuje wiarygodnych partnerów do rozmów. Słabością aglomeracji
                warszawskiej jest jej monocentryczność, w okolicznych miastach, no
                może poza Grodziskiem czy Nowym Dworem (myślę o tamtejszych PKS-ach)
                brakuje wiarygodnych partnerów do rozmów nad uruchomieniem wspólnego
                transportu i biletu. Pozostaje wszechwładza ZTM-u, która nie zawsze
                wychodzi na dobre. Mając na względzie sytucaję w Radzyminie z
                zazdrością patrzę na Legionowo, które pomiomo tego, że ma szybki
                dojazd do Warszawy za pomocą kolei (brak tego atutu w naszym
                wypadku) prowadzi rozmowy nad uruchomieniem już czwartej (!) linii
                podmiejskiej ZTM i nawet w obecnej sytuacji otrzymuje obsługę
                transportową porównywalną z dzielnicą miasta stołecznego. Przy tym
                wszystkim odległość Legionowo - Warszawa nie jest wcale dużo większa
                niż Radzymin - Warszawa, a fakt, że Leszek Ruta (szef ZTM) mieszka w
                Legionowie nie jest jedynym wytłumaczeniem istniejącej sytuacji.
                Dobrze, że zbliża się spotkanie z Burmistrzem bo będzie okazja
                poruszenia tematu komunikacji i sądzę, że tym razem nikt nie da się
                już nabrać na jakieś mityczne rozmowy w sprawie uruchomienia tanich
                i szybkich busów do stolicy...
                • jstaszak Re: 718 nie dojedzie do Radzymina ... 22.04.08, 10:45
                  WKM funkcjonuje w pociągach kolei mazowieckich (KM), ale tylko do określonych
                  stacji. W naszym kierunku kończy się jej obowiązywanie w Ząbkach i Rembertowie.
                  Swoją drogą zastanawiam się w jaki sposób miasto dzieli się wpływami ze
                  sprzedaży biletów okresowych z KM. Bo cena tych biletów się nie zmieniła, a na
                  terenie Warszawy przybyło kilka dodatkowych tras przesiadkowych. Zgadzam się, że
                  karta miejska w ramach aglomeracji to dobre rozwiązanie. Ale to nie to samo, co
                  autobus w barwach ZTM do Radzymina. Bo równie dobrze takie karty może honorować
                  firma "Radzymin Bus&Coach", jeśli jej ZTM zapłaci za kursy - co może być
                  kosztowo tańsze niż MZA u może wymagać mniejszych dotacji od gminy.

                  Ja jednak uważam, że gmina nie powinna finansować przejazdów publicznych. Lepiej
                  niech da miejsca pod porządne przystanki. Podejrzewam, że jak się Radzymina
                  rozrośnie, to pojawi się jakaś bardziej zorganizowana forma transportu
                  autobusowego niż to co jest teraz. Ale to zależy jak bardzo rynek jest w tym
                  sektorze "wolnorynkowy". Bo może też być tak, że to gmina zezwala na taki stan
                  rzeczy jak obecnie.

                  A co do przykładu Legionowa. Tam mieszka ponad 50 tys ludzi. A w Radzyminie nie
                  ma nawet 10 tys. Inna jest skala. Tam są same blokowiska. Odkąd ja pamiętam, to
                  do Legionowa zawsze jeździły autobusy ZTM. Był też pociąg, ale stacje kolejowe
                  są w takich miejscach, że ta linia nie jest zbyt popularna.
                  • student6 Re: 718 nie dojedzie do Radzymina ... 22.04.08, 12:25
                    i dlatego Legionowo ma 4 linie ZTM smile
                  • brziszek Re: 718 nie dojedzie do Radzymina ... 22.04.08, 15:12
                    Nie zgadzam się z twierdzeniem, że gmina nie powinna finansować
                    komunikacji publicznej. Zacytuję krótki passus z ustawy z dnia 8
                    marca 1990 r. o samorządzie gminnym: "Art. 7. 1. Zaspokajanie
                    zbiorowych potrzeb wspólnoty należy do zadań własnych gminy. W
                    szczególności zadania własne obejmują sprawy: ... 4) lokalnego
                    transportu zbiorowego.
                    • jstaszak Re: 718 nie dojedzie do Radzymina ... 23.04.08, 15:33
                      e tam ustawa. gmina winna dbać o infrastrukturę, drogi, przystanki itd.
                      Dofinansowanie z pieniędzy publicznych prywatnych firm będzie rodziło korupcję
                      lub podejrzenie o korupcję. Ale to już chyba bardziej ogólny problem dotacji.
                      Zauważ, że po wprowadzeniu dotacji z UE dla rolników, żywność wcale nie potaniała.

                      Ale to chyba dyskusja na inne forum smile
                      • marcinch12 Re: 718 nie dojedzie do Radzymina ... 06.05.08, 09:10
                        Ja widzę jeszcze jeden problem , którego ludzie niejeżdżący busami
                        nie są w stanie dostrzec. Brak konkurencji wśród przewoźników na
                        trasie W-wa-Radzymin sprawia , że kierowcy są nieuprzejmi, czasami
                        chamscy i zachowują się jak sprzedawcy w GSowskich sklepach za
                        poprzedniego systemu. Palenie papierosa przez kierowcę autobusu to
                        standard u niektóych przewoźników. Po zwróconej im uwadze potrafią
                        nabluzgać. Nie zatrzymują się na przystankach bo "..nie widzą sensu
                        zatrzymywać się po jednego pasażera...". Przekraczają dopuszczalny
                        czas postoju na przystanku DW Wileński tak ,że autobusy nie mieszczą
                        się i stoją na drodze. Jestem za tym aby wprowadzić linię autobusów
                        miejskich lub zwiększyć ilość przewoźników na trasie, conajmniej
                        dwukrotnie
                        Pozdrawiam
    • student6 Re: 718 nie dojedzie do Radzymina ... 04.08.08, 12:34
      W sobotę miałem przyjemność stać na przystku 80 minut czekając na
      autobus, to było tyle w kwestii komunikacji w naszej gmnie.

      Pozdrawiam wspóstojących smile
      • nomad997 Re: 718 nie dojedzie do Radzymina ... 04.08.08, 21:34
        Forumowym podżegaczom mówimy stanowcze nie!
        Czy naprawdę nie widzisz, jak nasz Radzymin kwitnie? Mamy fontannę, klub
        seniora, amatorski teatr. Czego chcieć więcej? Nie potrzeba nam jakichś tam
        nikomu nie potrzebnych autobusów – masoński wynalazek. Zamiast się włóczyć po
        Warszawie powinieneś siedzieć na rynku obok fontanny, i razem z innymi
        mieszkańcami rozważać postępujący z dnia na dzień rozwój Radzymina – wszystko
        dzięki najwspanialszemu Burmistrzowi w historii gminy.
        Naprawdę nie masz wstydu pisząc takie posty. Widać że jesteś z głębokiej
        opozycji, która jest zaślepiona tym jadem jaki sączy wobec najwspanialszych
        włodarzy miasta.
        Autobusy są nam w Radzyminie niepotrzebne. Natchnięci tym co się dzieje w
        naszym pięknym miasteczku jesteśmy sami w stanie się unieść na niewidzialnych
        skrzydłach dumy.
        Popraw się na przyszłości wink
        • jstaszak Re: 718 nie dojedzie do Radzymina ... 05.08.08, 10:47
          Dlaczego nie otworzyć linii R - Warszawa - Radzymin. Z rozkładem jazdy itd.??
          • student6 Re: 718 nie dojedzie do Radzymina ... 05.08.08, 12:11
            Wiedz, że gdybym miał kapitał to bym to zrobił smile
            • jstaszak Re: 718 nie dojedzie do Radzymina ... 05.08.08, 15:52
              Weź kredyt, znajdź inwestora. Może właściel linii W, Z, J, S, X które jeżdżą do
              Kobyłki Wołomina Zielonki Ząbek zechce zainwestować?
              • student6 Re: 718 nie dojedzie do Radzymina ... 06.08.08, 09:49
                Mam wiele innych pomysłów na biznes z dużo większą stopą zwrotu smile
                • brziszek Re: 718 nie dojedzie do Radzymina ... 06.08.08, 11:36
                  I o to właśnie chodzi, komunikacja publiczna z prawdziwego zdarzenia
                  nigdzie nie jest dochodowa, wszędzie na całym świecie się do niej
                  dopłaca, bo przecież czasami np. w sobotę, trzeba póścić autobus
                  nawet dla kilku osób. U nas do tej pory tego nie rozumiano.
                  • jstaszak Re: 718 nie dojedzie do Radzymina ... 06.08.08, 12:57
                    Dobre sobie. Jeśli ludzi będzie stać na samochody i benzynę to nie będą mieli
                    chęci jeździć autobusami w smrodzie, brudzie czekając na przystanku w deszczu i
                    licząc, że może dziś się nie spóźni.

                    Zobaczcie jakich ogromnych pieniędzy żąda ZTM za autobusy do Radzymina? Jeśli
                    ktoś mówi, że miasto powinno dopłacać do tego to jest on pierwszej wody
                    złodziejem, bo okrada tych, co autobusami nie jeżdżą.

                    Nie może być tak, że problemy jednych rozwiązuje się kosztem drugich. Na tym
                    forum aż roi się od ludzi, którzy korzystają z dotowanych przez gminą (pośrdnio
                    przez państwo) usług i wiecznie narzekają na ich marną jakość. Może pora
                    spojrzeć nieco szerzej i zrozumieć, że to co jest dotowane z podatków NIGDY nie
                    będzie dobrze funkcjonować. Z prostego powodu. Jeśli panu Abackiemu burmistrz ma
                    zafundować autobus do pracy to:
                    - albo zrobi to na zasadach rynkowych - i Pan Abacki zacznie narzekać, że drogo
                    - albo zabierze 10 innym (z których pięciu wcale nie chce albo nie musi jeździć
                    autobusami), połowę wyda na urzędników rozwiązujących problem komunikacji (czyt,
                    zmarnuje) i uruchomi linię na którą i tak będą wszyscy narzekać ze względu na
                    jakość.

                    Jak już napisałem, do Zielonki Ząbek Kobyłki i Wołomina (mimo pociągu) jeździ
                    chyba z 5 linii autobusowych. Nie wiem czy są dotowane czy nie ale wiem jedno:
                    są oznaczone, mają rozkłady jazdy, jeżdżą w miarę punktualnie i mają coraz
                    lepsze autobusy (patrz linia J). Tylko, że w tych miastach mieszka pewnie razem
                    coś koło 100 K mieszkańców. Ciekawe ile mieszka w Radzyminie Markach i innych
                    pomniejszych wioskach.
                    • student6 Re: 718 nie dojedzie do Radzymina ... 06.08.08, 16:06
                      50.000
                      • janekz5 Re: 718 nie dojedzie do Radzymina ... 06.08.08, 18:50
                        Uważam, że Gmina Radzymin powinna dofinansować autobusy ZTM,a jeżeli
                        tego nie chce lub nie potrafi zorganizować, to powinno się
                        przeprowadzić wietrzenie w Gminie i wybrać ludzi, którzy będą
                        potrafili ten problem rozwiązać.
                        Staszek w swej bezmyślności poszedł bardzo daleko nazywając
                        złodziejami ludzi korzystających z komunikacji dotowanej z gmin:
                        Jabłonna, Marki ,Nieporęt, Ząbki, Wieliszew.
                        • student6 Re: 718 nie dojedzie do Radzymina ... 07.08.08, 09:56
                          o prostu jstaszak ma inne podejście do tego problemu. Rozumiem jego
                          punkt widzenia, ale się z nim nie zgadzam. Uważam że dla dobra nas
                          wszystkich dojazd do stolicy powinien być jak najkrótszy. Jednak aby
                          dojazd trwał krótko nie może być korków.

                          A korki (poza oczywiście stałym rozwojem infrastruktury) zlikwidować
                          w ten sposób, że zmniejszamy liczbę wożących powietrze pojazdów.
                          Autobus o sługości 10m zabiera ok 50 pasażerów, a samochód - samio
                          odpowiedzcie sobie na toi pytanie.

                          Metro + komunikacja dojazdowa + ogromne opłaty za parkowanie w
                          Warszawie i gigantyczna opłata za wjazd do centrum i nie mamy korków.
                          • sas101 Re: 718 nie dojedzie do Radzymina ... 07.08.08, 12:12
                            Nie mamy korków, za to mamy przepełnione autobusy do których nie
                            można się zabrać i w których co jakis czas uszkodzeniu ulegaja drzwi
                            od panujacego w nich tłoku. Jak widze kolega nie pamięta lat
                            osiemdziesiatych gdy z powodów braków paliwa (kartki itd.) większość
                            ludzi jeździła komunikacja miejską. Na Ursynowie autobus 503 jaździl
                            co 6 minut w szczycie, a na 5 przystanku od pętli juz były powazne
                            problemy aby sie do niego zabrać. Na 6 przystanku od pętli ludzie
                            odprowadzali autobus swoim wzrokiem bo juz nawet drzwi sie nie
                            otwierały od naporu tych co byli wewnątrz.

                            I to tyle jesli chodzi o komentarze wzywajace do przesiadki pod
                            nazwa komunikacja publiczna.

                            P.S. Owszem w wielu krajach ten rodzaj komunikacji sie sprawdza np.
                            w Paryzu, ale tam jest ponad 200 km metra plus podziemne kolejki
                            RER.
                            • student6 Re: 718 nie dojedzie do Radzymina ... 07.08.08, 17:03
                              Czytać uważniej - nmapisałem o metrze. Poza tym skoro co 6 minut
                              było za rzadko, to można puścić co 3.
                              • liberal2 Re: 718 nie dojedzie do Radzymina ... 08.08.08, 11:48
                                Panowie, takie gadanie.

                                W Londynie były korki, to wprowadzono opłatę za wjazd do centrum. Po jakimś
                                czasie sporo firm wyniosło się na przedmieście bo dojazd do ich siedzib był
                                utrudniony. Rezultat jest taki, ze korki są większe, bo komunikacja publiczna
                                nie funkcjonuje dobrze i ludzie jeżdżą samochodami.

                                A komentując. A jak co trzy za mało, to można co jedną. Nigdy się nie dogodzi
                                wszystkim. Dlatego ja twierdzę, że o wiele taniej jest usprawnić to co jest w
                                Radzyminie (porządne oznaczenie autobusów, przystanków, rozkłady jazdy). Można
                                się nawet pokusić o jakiś kurs nocny do Radzymina. I do tego nie potrzeba ZTM.
                                Wystarczą jacyś partnerzy prywatni.
                                • goszczyn2 PKS 10.08.08, 14:16
                                  ☺ Czy Pan Burmistrz rozważał możliwość przeprowadzania rozmów z PKS Mińsk Mazowiecki S.A., PKS Ostrołęka S.A. albo PPKS Nowy Dwór Mazowiecki w sprawie objęcia Radzymina komunikacją???
                                  Uważam, że takie rozwiązanie mające na celu poprawę transportu publicznego w Gminie byłoby znacznie tańsze; przed laty Radzymin był objęty komunikacją PKS.
                                  Moim zdaniem z dużymi firmami, które jeszcze nie tak dawno były państwowe (jedna z nich jest nadal), negocjacje przebiegają znacznie inaczej, niż z np. Zarządem Transportu Miejskiego.
                                  PKSy mogą pozwolić sobie nawet na to, aby niektóre połączenia wychodziły im tylko na "zero".
                                  Warto, aby Burmistrz i Radni Gminy wnikliwie przeanalizowali moją propozycję: być może docelowo okaże się, iż trzeba było od razu "rozmawiać" z PKSami.
                                  Transport zorganizowany przez PKSy mógłby być konkurencyjny dla ZTM, a nawet jeszcze bardziej efektywny.

                                  Pozdrawiam
                                  "Goszczyn"

                                  -
                                  • pwysocki Re: PKS 10.08.08, 19:35
                                    Mam trochę dziwne pytanie.

                                    Jaki procent mieszkańców gminy będzie miało bezpośredni dostęp do komunikacji
                                    autobusowej, bez znaczenia kto ją będzie obsługiwał, po ewentualnym
                                    ucywilizowaniu komunikacji w Radzyminie?
                                    Bezpośrednio to znaczy, nie dalej jak 30 minut spaceru.

                                    Śledzę dyskusję na temat komunikacji i dla mnie ma ona charakter akademicki.
                                    Dlaczego? Bo i tak nie ma cienia szansy, żeby do mojej wioski dojeżdżał autobus
                                    częściej niż dwa razy dziennie (jeśli nadal jeździ tak często), więc jak byłem
                                    skazany na dojeżdżanie do pracy samochodem, tak i dalej będę.
                                    Może przy okazji tej dyskusji ktoś by pochylił czoło nad mieszkańcami wiosek
                                    okalających Radzymin i pomyślał jak je skomunikować w tzw. "cywilizacją".

                                    A może ktoś by pomyślał o zorganizowaniu parkingu typu "Park & Ride" gdzieś na
                                    obrzeżach Radzymina, przy którymś z przystanków?
                                    Czy to marzenia ściętej głowy?
                                    • jstaszak Re: PKS 12.08.08, 10:14
                                      Samochód to bardzo dobry wynalazek. Zastanawiam się dlaczego każdy trąbi o
                                      zaletach komunikacji publicznej? Ona sprawdza się w Warszawie, w dużych
                                      miastach, a właściwie centrach miast.

                                      W przypadku aglomeracji, gdzie do pracy dojeżdża się po kilkanaście
                                      kilkadziesiąt kilometrów nierzadko odwożąc po drodze dziecko do przedszkola lub
                                      żonę jedynym właściwym rozwiązaniem są:
                                      - obwodnice (i to kilka dublujących się),
                                      - parkingi typu park&ride
                                      - dobra komunikacja w centrum

                                      Oczywiście tego wszystkiego nam brak. A skoro tak, to nie chcę aby ktoś na siłę
                                      próbował namawiać do komunikacji publicznej. Mieszkając w Warszawie i pracując w
                                      Centrum chętnie bym jeździł metrem. Ale mieszkając w Radzyminie i pracując na
                                      obrzeżach Warszawy nie przesiądę się do autobusu bo to się czasowo nie kalkuluje.
                              • sas101 Re: 718 nie dojedzie do Radzymina ... 08.08.08, 13:57
                                Po pierwsze w Warszawie jest minimetro, bo mamy aż jedną linię i to
                                nie w całości - buduje się ona od 25 lat. W takim tempie to jako
                                taki poziom metro osiagnie za 100 lat (zakładam że do tego czasu
                                powstaną wszystkie planowane linie).
                                Po drugie owszem mozna puścić autobus częściej, ale póki co to
                                Warszawa nie ma tyle taboru aby autobusy jeździły co 3 minuty (w
                                ostnich latach zlikwidowano 4 zajezdnie autobusowe, w tym 3 duże).
                                Co prawda pojawili się prywatni przewoźnicy, ale ilość ich taboru i
                                obecnego taboru MZA nie dorównuje temu co było klikanaście lat
                                temu.
                                Po trzecie brakuje kierowców. Polacy kieruja autobusami w UK, a u
                                nas ratują sytację jednego z prywatnych przewoźników kierowcy z
                                Ukrainy którzy miesiac temu zrobili strajk i 50 autobusów nie
                                wyjechało na ulice Warszawy (Ukrainiec dba o swoje zarobki i nie
                                lubi jak ktoś czegoś mu nie dopłaci)
                                Po czwarte brak buspasów. Te które są w stolicy są blokowane przez
                                samochody omijające korek jaki jest na dwóch pozostałych pasach. W
                                innych krajach buspasy wygradza się od pozostałych pasów lub buduje
                                się np. "pod prąd". W ten sposób nikt nie zajmuje buspasów bo
                                poszedłby na czołówkę.

                                Jak widać brakuje nam wiele do sprawnej komunikacji publicznej
                                której sobie i wszystkim życzę.
                        • m385 Re: 718 nie dojedzie do Radzymina ... 10.08.08, 21:14
                          1. jstaszak a nie Staszek.
                          2. Bezmyślnością jest raczej niedostrzeganie tego, że wszystko ma
                          swój koszt. jstaszak to dostrzega i dodatkowo wskazuje, kto ten
                          koszt poniesie.
                          3. jstaszak twierdzi, że złodziejstwem jest korzystanie z czegoś na
                          cudzy rachunek. Fakt - ten pogląd jest dziś dość szokujący, ale na
                          pewno nie jest wyrazem bezmyślności.
                          • goszczyn2 Re: 718 nie dojedzie do Radzymina ... 11.08.08, 12:48
                            m385 napisała:
                            > 3. jStaszak twierdzi, że złodziejstwem jest korzystanie z czegoś na
                            > cudzy rachunek. Fakt - ten pogląd jest dziś dość szokujący, ale na
                            > pewno nie jest wyrazem bezmyślności.

                            Inne przykłady Złodziejstwa:
                            1) Środki na emerytury sadowników, rolników, etc. brane są z ZUS
                            2) Dotacje państwowe dla Kościoła brane są z podatków płaconych przez np. ateistów
                            3) Dotacje dla np. budowy kanalizacji w najmniejszych Gminach Polski przekazywane z Urzędów marszałkowskich pochodzą również ze środków płatników, którzy mieszkają w całkiem innym miejscu, np. w Mieście
                            4) Na Spółkę PKP Przewozy Regionalne pracują również ludzie, którzy nie jeżdżą pociągami.

                            Zgadzam się z opinią jStaszak, aczkolwiek "złodziejstwa" nie zawsze da się uniknąć, bo np. musimy i będziemy musieli utrzymywać Posłów, Burmistrzów, Radnych: czy nam się to podoba, czy nie.
                            Jednocześnie uważam, że w administracji publicznej - zwłaszcza w Mazowieckim Urzędzie Wojewódzkim - pracuje zbyt dużo urzędników: wielu z nich w środku dnia wychodzi z pracy na 1 - 2 godz., bo się nudzą!
                            • jstaszak Re: 718 nie dojedzie do Radzymina ... 12.08.08, 10:02
                              No kurczę. Widzę, że jednak jest parę osób na tym świecie, które dostrzega
                              obłudę i widzi, że "darmowe" nie jest darmowe.

                              Wiele z tych rzeczy, o których piszesz poniżej da się rozwiązać dość prosto.

                              Są jednak sprawy, które muszę być finansowane z podatków. Ja to przyjmuję jako
                              aksjomat a do tych spraw zaliczyłbym: Policję, Straż pożarną, administrację (ale
                              małą a nie to co mamy teraz) oraz wojsko, sądownictwo. Władza państwowa winna
                              być mała (mieć wpływ tylko na ściśle określone sfery życie) ale za to być
                              niebywale skuteczna.

                              I jeszcze jedno pytanie. Gdzie można się dowiedzieć czegoś więcej na temat
                              dotacji państwowych do Kościoła Katolickiego. Już wiele razy widziałem taki
                              zarzut stawiany Państwu ale chciałem dowiedzieć się czegoś więcej.

                              • janekz5 Re: 718 nie dojedzie do Radzymina ... 14.08.08, 13:00
                                Państwo nie dotuje kościoła!
                                • pwysocki Re: 718 nie dojedzie do Radzymina ... 15.08.08, 10:17
                                  Poniżej cytat z Wikipedii, polecam też strony MSWiA:
                                  www.mswia.gov.pl/index.php?dzial=92&id=221

                                  Fundusz Kościelny został powołany na mocy art. 8 ustawy z 20 marca 1950 roku o przejęciu przez państwo dóbr martwej ręki, poręczeniu proboszczom posiadania gospodarstw rolnych i utworzeniu Funduszu Kościelnego i znajdować się miał pod nadzorem ministra administracji publicznej. Miesiąc później Sejm zreorganizował administrację centralną i m.in. powołał do życia Urząd do Spraw Wyznań. Odtąd Fundusz Kościelny do 1989 znajdował się w strukturze UdSW jako samodzielny referat.

                                  Obecnie Fundusz Kościelny działa na rzecz wszystkich Kościołów i innych związków wyznaniowych posiadających uregulowany status prawny w Rzeczypospolitej Polskiej (także tych, którym państwo niczego zabrać nie mogło, gdyż powstały po roku 1950). Według rejestru MSWiA jest ich ponad 160.

                                  Organizację, organa i tryb działania Funduszu Kościelnego określa statut stanowiący załącznik do uchwały nr 148 Rady Ministrów z dnia 7 listopada 1991 r. w sprawie statutu Funduszu Kościelnego (M. P. Nr 39, poz. 279). Fundusz Kościelny nie posiada osobowości prawnej. Usytuowany jest w strukturze Departamentu Wyznań i Mniejszości Narodowych Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.

                                  Fundusz Kościelny początkowo miał być finansowany przede wszystkim z dochodów z nieruchomości przejętych przez państwo na mocy ustawy (tzw. "dóbr martwej ręki") oraz uzupełniająco poprzez dotacje państwowe uchwalane przez Radę Ministrów. Szybko jednak okazało się to niemożliwe - nikt nie ma pojęcia, jakie są to dochody, ponieważ nigdy nie zinwentaryzowano zabranych Kościołom dóbr. Aktualnie - na mocy konkordatu - Fundusz Kościelny jest finansowany z budżetu państwa.

                                  W 2003 otrzymał on z budżetu państwa dotację w wysokości 78,3 mln zł, co stanowi 0,04% wydatków budżetu państwa w tym roku.
                                  W latach poprzednich (w mln. zł):
                                  * 2008: 97,908
                                  * 2003: 78,333
                                  * 2002: 95,719
                                  * 2001: 92,280
                                  * 2000: 67,834
                                  * 1999: 36
                                  * 1998: 28,579
                                  * 1996: 12,7
                                  * 1995: 9
                                  * 1994: 5,16
                                  * 1991: 2

                                  W myśl pierwszego statutu Funduszu (z 1951 r.) jego działalność powinna obejmować:
                                  * Konserwację i odbudowę miejsc poświęconych kultowi religijnemu;
                                  * Udzielanie duchownym pomocy materialnej oraz lekarskiej;
                                  * W "uzasadnionych wypadkach" obejmowanie duchownych ubezpieczeniem chorobowym;
                                  * Dotowanie związków wyznaniowych;
                                  * Specjalne zaopatrzenie emerytalne duchownych "społecznie zasłużonych".

                                  Obecnie cele Funduszu Kościelnego to m.in.:
                                  * dotowanie lub całkowite finansowanie składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne duchownych (całkowite dotyczty tylko misjonarzy i zakonnic klauzurowych)
                                  * wspomaganie kościelnej działalności charytatywnej,
                                  * wspomaganie kościelnej działalności oświatowo-wychowawczej i opiekuńczo-wychowawczej, a także inicjatyw związanych ze zwalczaniem patologii społecznych oraz współdziałania w tym zakresie organów administracji rządowej z Kościołami i innymi związkami wyznaniowymi,
                                  * odbudowę, remonty i konserwację obiektów sakralnych o wartości zabytkowej.

                                  Dotacje z Funduszu Kościelnego przyznawane są na wniosek osób prawnych Kościołów i innych związków wyznaniowych lub z inicjatywy własnej Zarządu Funduszu Kościelnego. Przy decydowaniu o przyznaniu dotacji Zarząd Funduszu korzysta z opinii przedstawicielstw, jakie przy Funduszu Kościelnym mogą tworzyć osoby prawne Kościołów i innych związków wyznaniowych oraz bezpośrednio władz kościelnych.

                                  W pierwszym roku działalności (1951) Fundusz przekazywał środki na następujące cele:
                                  * Odbudowa i konserwacja istniejących oraz budowa nowych obiektów sakralnych – 145.500 zł (Kościół prawosławny 60.000, Polski Kościół Katolicki 43.500, Kościół Ewangelicko-Augsburski 30.000 i Centralna Muzułmańska Gmina Wyznaniowa 12.000);
                                  * Pomoc materialna dla wymienionych z nazwiska duchownych (prawosławnego i polskokatolickiego) – 12.000;
                                  * "Dotacje na wydatki osobowe i administracyjno-materialne" – 520.000 (w tym 340.000 dla Kościoła prawosławnego i 180.000 dla polskokatolickiego);
                                  * Dla Kościoła ewangelicko-augsburskiego "na reorganizację prasy i organizację kursu" – 60.000

                                  W 1956 roku większość kwot (3.349.997 zł) wydatkowanych na działalność statutową Fundusz przeznaczył na pomoc materialną poszczególnym tzw. księżom patriotom. Pozostałe pozycje wydatków to: konserwacja i odbudowa obiektów sakralnych i innych obiektów kościelnych Kościoła rzymskokatolickiego (1.012.051,46 zł) i wyznań niekatolickich (459.000 zł) oraz dotacje związków wyznaniowych (631.291,49 zł).
                                  • jstaszak Re: 718 nie dojedzie do Radzymina ... 17.08.08, 19:36
                                    Czyli są dotowane Kościół Katolicki oraz inne Kościoły w Polsce? Podejrzewam, że
                                    wg liczby wiernych?
                                    • pwysocki Re: 718 nie dojedzie do Radzymina ... 18.08.08, 23:23
                                      Co do Funduszu, to raczej nie ma parytetu liczby wiernych jeśli chodzi o
                                      wydatki. Przynajmniej z tego co słyszałem.

                                      A co do dotowania, to należy pamiętać, że "dotowaniem" jest także np. podmiotowe
                                      lub przedmiotowe zwolnienie z podatków lub opłat.
                                    • pwysocki Re: 718 nie dojedzie do Radzymina ... 18.08.08, 23:25
                                      A. OPODATKOWANIE KOŚCIELNYCH OSÓB PRAWNYCH

                                      I. Podatek dochodowy

                                      Opodatkowanie kościelnych osób prawnych reguluje w całości ustawa z dnia 15 listopada 1992 r. o podatku dochodowym od osób prawnych. Osoby te są podatnikami tego podatku od wszelkich dochodów, w tym również od dochodów ze źródeł położonych poza terytorium Polski (bezwzględny obowiązek podatkowy).

                                      Powołana ustawa w art. 17 stanowi, że wolne od podatku są dochody kościelnych osób prawnych:
                                      a) z niegospodarczej działalności statutowej (np.: datków na "tacę"); w tym zakresie kościelne osoby prawne nie mają obowiązku prowadzenia dokumentacji wymaganej przez przepisy Ordynacji podatkowej,
                                      b) z pozostałej działalności (w tym gospodarczej) - w części przeznaczonej na cele: kultu religijnego, oświatowo-wychowawcze, naukowe, kulturalne, charytatywno-opiekuńcze oraz na konserwację zabytków, prowadzenie punktów katechetycznych, inwestycje sakralne w zakresie: budowy, rozbudowy i odbudowy kościołów oraz kaplic, adaptację innych budynków na cele sakralne, a także innych inwestycji przeznaczonych na punkty katechetyczne i zakłady charytatywno-opiekuńcze,

                                      Wolne od podatku są również dochody spółek, których jedynymi udziałowcami (akcjonariuszami) są kościelne osoby prawne - w części przeznaczonej na cele, o których mowa powyżej w pkt. b).

                                      Odmiennie przedstawia się zasada opodatkowania kościelnych fundacji . Dochodem fundacji jest nadwyżka sumy przychodów nad kosztami ich uzyskania osiągnięta w roku podatkowym. Opodatkowanie dotyczy dochodów w całości. Istotne znaczenie dla opodatkowania fundacji ma zapis art. 17 ust. 1 pkt. 4 ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych. Określa on zwolnienia przedmiotowe. Ustawodawca enumeratywnie wylicza w tym przepisie sfery działalności, na które ma być skierowany cel działalności statutowej, aby te dochody były zwolnione od podatku. Są to: działalność naukowa, naukowo-techniczna, oświatowa, w tym również polegająca na kształceniu studentów, kulturalna, w zakresie kultury fizycznej i sportu, ochrony środowiska, wspierania inicjatyw społecznych na rzecz budowy dróg i sieci telekomunikacyjnej na wsi oraz zaopatrzenia wsi w wodę, dobroczynności, ochrony zdrowia i pomocy społecznej, rehabilitacji zawodowej i społecznej inwalidów oraz kultu religijnego.

                                      Wolne od podatku dochodowego są tylko te dochody fundacji, które przeznaczyła ona na cele statutowe wymienione powyżej.

                                      II. Podatek od towarów i usług oraz podatek akcyzowy

                                      Kościelne osoby prawne nie uzyskały w zasadzie żadnych preferencji w podatku od towarów i usług (VAT) oraz podatku akcyzowym. Jeżeli zatem dokonują czynności opodatkowanej, to są one opodatkowane na zasadach ogólnych, tak jak inne podmioty będące podatnikami podatku od towarów i usług.

                                      III. Podatek od nieruchomości

                                      Zwolnienie od opodatkowania podatkiem od nieruchomości oraz od świadczeń na fundusz gminny i fundusz miejski obejmuje nieruchomości lub ich części przeznaczone na cele mieszkalne duchownych i członków zakonu, jeżeli:
                                      1) są one wpisane do rejestru zabytków,
                                      2) służą jako internaty przy szkołach i seminariach duchownych, domy zakonów kontemplacyjnych, domy formacyjne zakonów i domy księży emerytów (sióstr emerytek),
                                      3) znajdują się w budynkach kurii diecezjalnych i biskupich, zakonnych zarządów generalnych i prowincjalnych w Sekretariacie Prymasa Polski i w Sekretariacie Konferencji Episkopatu Polski.

                                      IV. Cło

                                      Wolne od opłat celnych są przesyłane z zagranicy dla kościelnych osób prawnych dary:
                                      1) przeznaczone na cele kultowe, charytatywno-opiekuńcze i oświatowo-wychowawcze, z wyjątkiem wyrobów akcyzowych oraz samochodów osobowych,
                                      2) maszyny, urządzenia i materiały poligraficzne oraz papier.


                                      B. OPODATKOWANIE OSÓB DUCHOWNYCH

                                      Generalnie rzecz biorąc osoby duchowne płacą ryczałt od przychodów związanych z pełnieniem funkcji duszpasterskich. Istnieje jednak możliwość zrzeczenia się opodatkowania ryczałtowego i wybór opodatkowania na zasadach ogólnych.

                                      Jeżeli osoby duchowne uzyskują dochód ze stosunku pracy i stosunków pokrewnych są zobowiązane do płacenia podatku dochodowego w zasadzie na identycznych zasadach jak inne osoby uzyskujące tego typu dochody.

                                      Przychody z działalności duchownych, osiągane z innego tytułu niż umowa o pracę, są traktowane jak przychody z działalności wykonywanej osobiście. Podlegają one łączeniu z dochodami z innych źródeł (np. ze stosunku pracy) i płacony jest od nich podatek wg. skali podatkowej.

                                      Zasady opodatkowania przychodów osób duchownych otrzymywanych z związku z pełnieniem funkcji duszpasterskich regulują przepisy ustawy z 20 listopada 1998 r. o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne. W formie ryczałtu opodatkowane są przychody osób duchownych z opłat otrzymywanych w związku z pełnieniem funkcji o charakterze duszpasterskim, czyli z dobrowolnych datków za posługi religijne. Są to wpływy: z datków na "tacę", kwoty otrzymywane przez duchownych przy okazji chrztu, ślub, pogrzebu, itp.

                                      Wysokość stawki ryczałtu jest różna w odniesieniu do proboszcza i wikariusza. Ryczałt dla proboszczów jest uzależniony od liczby mieszkańców w danej parafii. W stosunku do wikariuszy wysokość ryczałtu zależy od liczby mieszkańców w parafii oraz wielkości gminy, na terenie której znajduje się parafia.
                                      • sas101 Re: 718 nie dojedzie do Radzymina ... 19.08.08, 07:53
                                        A co to ma wspólnego z komunikacją miejską?
                                        • m385 Re: 718 nie dojedzie do Radzymina ... 23.08.08, 20:16
                                          No że zarówno na jedno, jak i na drugie mamy się składać niezależnie
                                          od tego, czy z tego korzystamy czy nie.
                                          • sas101 Re: 718 nie dojedzie do Radzymina ... 24.08.08, 12:38
                                            Podobnie jak musimy się składać na daniny dla naszego rządu w
                                            postaci podatków VAT, akcyz itd. które sa wykorzystywane np. na nowe
                                            limuzyny kupowane przez różne urzędy.
                                            • brziszek Re: 738 także nie dojedzie do Radzymina ... 10.09.08, 07:53
                                              Wróble ćwierkają, że na wczorajszej sesji Rady Gminy nasi włodarze
                                              zrezygnowali z koncepcji linii 738. Kiedy wybory, bo tym panom już
                                              dziękujemy!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka