Dodaj do ulubionych

Czy jestem wyrodną matką?

IP: 81.15.254.* 07.02.05, 14:24
Sytuacja jest taka: mam syna, 12-latka. Parę tygodni temu złapano go w
sklepie z kolegami, jak kradli jakieś drobiazgi. Okazało się, że to taki
sprawdzian, który z nich jest bardziej odważny, sprytny i tak dalej, i że to
norma (!!!). Pogadaliśmy z synem, że ma olewać takie "sprawdziany" i więcej
tego nie robić, cofnęliśmy tygodniówkę. Wczoraj znowu to zrobił! Mąż się
zdenerwował i pierwszy raz w życiu go zbił, i to pasem (podejrzewam, że ręki
nie szczędzil). A najgorsze jest to, że ja, która nie popieram bicia, wcale
nie mam mu tego za złe. Czy ja jestem wyrodna, skoro jednak przyzwoliłam na
to lanie, czy się synowi naprawdę należało? Mam wyrzuty sumienia, ale może
drastyczność kary go czegoś nauczy?
Obserwuj wątek
    • rachela180 Re: Czy jestem wyrodną matką? 07.02.05, 14:29
      Należało się :(((((

      Staraj się jak najwięcej rozmawiać z synem, bo wygląda na to że wpadł w
      nieodpowiednie towarzystwo :(
      • istna Re: Czy jestem wyrodną matką? 07.02.05, 14:31
        Hm, nie wiem, czy gdybym była 12-letnim chłopakiem, takie lanie tylko nie
        spotęgowałoby mojego buntu...
    • Gość: c Re: Czy jestem wyrodną matką? IP: *.tvgawex.pl 07.02.05, 14:54
      ..jako stary rodzic powiem ci tak..jeśli nie pomaga prośba,groźba czy
      argument to 'wbijanie' rozumu przez du..ę wbrew pozorom jest najkrótszą i
      najszybszą drogą do ocalenia dzieciaka przed zidiociałym
      środowiskiem.Niestety,ale ja przekonałem się o tym trochę zbyt późno.Du..sko to
      nie szklanka nic mu nie będzie.pozdr.
      • Gość: mm Re: Czy jestem wyrodną matką? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.05, 15:25
        mam nadzieje ze ty tez byłes zdrowo walony:>
        • trzydziecha1 Re: Czy jestem wyrodną matką? 07.02.05, 15:29
          Dzieciak przeciez nie jest karany cieleśnie za przewinienia. to jednorazowa
          sprawa, czasami taki szok bywa dla dzieciaka otrzeźwieniem.
    • trzydziecha1 Re: Czy jestem wyrodną matką? 07.02.05, 15:28
      Nie jesteś. Dzieciak nie jest przecież regularnie bity i należy odróżnić
      znęcanie sie nad dzieciakiem od jednorazowego lania (niestety, nauczka czasami
      jest potrzebna).
      Na pewno trzeba zwrócić uwagę na jego towarzystwo.
      • jsolt Re: Czy jestem wyrodną matką? 08.02.05, 12:58
        od paru klapsów na dupie jeszcze nikomu się nic nie stało.
        natomiast obawiam się, że może jest już troszeczkę za późno na wprowadzanie kar
        cielesnych w wieku lat 12...
    • grogreg Re: Czy jestem wyrodną matką? 07.02.05, 15:29
      Nalezalo sie.
    • Gość: mm Re: Czy jestem wyrodną matką? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.05, 15:31
      moze to lanie pomoze,sama sie przekonasz,ale to nie jest droga,on ma nie krasc
      z przekonania ze to jest złe a nie ze strachu,mysle tez ze musisz zobaczyc
      jakich on ma kolegów,bo jesli to sa chłopcy z spokojnych i normalnych domów,to
      pewnie im przejdzie ale jesli trafił na kolegów z rodzin patologicznych gdzie
      takie zachowania sa norma to moze byc ci trudno dotrzec do niego przez
      lanie.Jedno jest pewnikiem ze wymaga teraz duzo opieki i zainteresowania
      twojego co robi i gdzie.Zaraz dojda papieroski:-)
      • grogreg Re: Czy jestem wyrodną matką? 07.02.05, 15:53
        Dorastanie dziecka to potworny okres w zyciu rodzicow.

        Pierwsza rzecz to to ze dzieciak calkowicie neguje to co maja mu do przekazania
        rodzice. Jest to normalne. Do pewnych rzeczy musi dojsc sam.
        Druga rzecz to "gruboskurnosc nastolatkow". Jest to znieczulica emocjonalna
        cechujaca wyrostkow. W tym okresie nastolatkowi wisi co czuje otoczenie,
        rowniez i rodzice. Potrafia ranic uczucia innych bez najmniejszych hamulcow. W
        tym czasie rowniez nieletni popelniaja najwiecej przestepstw.

        Do rozumu sie im nie przemowi, na litosc tez sie ich nie wezmie. Czasem w dupe
        trzeba dac. Choc to bardziej rodzica boli niz smarkacza.
    • xxx80 obciąć mu rękę 07.02.05, 18:22
      No może trochę drastyczne ale pasek to w sam raz.
    • Gość: jasia Re: Czy jestem wyrodną matką? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 19:52
      Mój 16-letni obecnie syn-jedynak-tylko raz w swoim życiu dostał porządne lanie
      i to ode mnie, a nie od męża :)
      Miał wtedy 6 lat i zabrał z domu wszystkie pieniądze jakie mieliśmy czyli 2
      miliony zł. Nie wziął tego specjalnie tylko nieświadomie, ale ja wtedy sie
      naprawdę wściekłam i takie manto mu sprawiłam paskiem, że hej. Od tego czasu
      nie zabiera żadnych pieniędzy!
      I wyobrażcie sobie,że On sam kiedyś mi powiedział, że gdyby w pierwszych
      klasach szkoły podstawowej dostał takie porządne lanie za stopnie, to dzisiaj
      uczyłby się lepiej !!!
      To ci dopiero historia, no nie :)))
      A ja postanowiłam Go wychować bez bicia...
    • andapka Re: Czy jestem wyrodną matką? 07.02.05, 20:02
      nie jestes wyrodna, poprostu chcesz mu pokazac ze tak nie wolno tylko pustymi
      slowami, wiec chyba to bylo dobre i dla niego i dla Ciebie;)
    • Gość: Dorta Czy jestem wyrodną matką? NIE chcesz jak najlepi IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 07.02.05, 20:59
      Skad wiesz ze znowu cos ukradl? Powiedz mu ze jak go zlapia to czeka go policja
      i prokurator i ze pojdzie do poprawczaka. No i ze nastepnym razem ojciec
      zaprowadzi go tam i kaze oddac skradzione rzeczy. Przyjrzyj sie lepiej kolegom
      i najlepiej niech sie z nimi nie spotyka.
    • Gość: matti Re: Czy jestem wyrodną matką? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 21:38
      Kiedy byłam w wieku przedszkolnym, zabrałam ze sklepu zabawkę. Mama odniosła ją
      z powrotem, a potem długo ze mną rozmawiała, tłumaczyła, że za tą rzecz pani w
      sklepie musiałaby zapłacić z własnych pieniążków, przedstawiła mi to w taki
      sposób, że zrobiło mi się bardzo przykro i zrozumiałam, że zrobiłam źle. Myślę,
      że to było bardzo dobra rozwiązanie, bo więcej nie miałam ochoty na takie
      zachowania, nie ze strachu, ale z własnego przekonania, że tak się nie powinno
      robić.
      • agaewa Re: Czy jestem wyrodną matką? 08.02.05, 13:07
        Tylko że to nie jest przedszkolak, a dwunastolatek, który na pewno wie, że
        kradzież jest zla. W sumie w tym wieku dziecaikom przychodzą do glowy różne
        glupie pomysly i trzeba im je wybijać ze lba - niekoniecznie pasem, fakt.
        Trzeba dużo rozmawiać - i to od zawsze, a nie wtedy, gdy nabroi. A lanie...
        Skoro mlody nigdy nie dostawal, to może to go nieźle otrzeźwić. I nie sądzę, by
        po oberwaniu parę (paręnaście?) razy paskiem od ojca syn planowal mordestwo
        rodziców, jak ktoś to napisal. Szczeniacki wyglup, to i kara taka.
    • Gość: berbeć Re: Czy jestem wyrodną matką? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.05, 10:35
      Zrobił to na pewno kilka lat za póżno!( maz oczywiście)
    • Gość: Ania Re: Czy jestem wyrodną matką? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.05, 10:51
      Zabawiałyśmy się tak samo (dziewczynki!) pod koniec podstawówki. Głupota, okres
      buntu itp.
      I powiem ci, że gdyby moi rodzice zareagowali tak jak Twój mąż na te i inne
      moje ówczesne "wyskoki", uciekłabym z domu. Tyle że moi Rodzice byli mądrzy i
      znali swoje dziecko.
      Nigdy nie zostałam przez nich upokorzona.PRZEMOC FIZYCZNA WOBEC DZIECKA JEST
      ZAWSZE I BEZWZGLĘDNIE UPOKORZENIEM. Nauczka? O czym Wy mówicie? Czego go to
      nauczy? Że silniejszy może sprać słabszego?

      Mam 30 lat. Skończyłam studia. Pracuje. Także społecznie. Mam udany związek z
      kochającym i kochanym mężczyzną. Pieniądze. Własne zdanie. Chyba łatwo
      wybaczam. Cudowne relacje z Mama i Tatą. Mimo braku stosowania przez nich
      tego "cudownego środka wychowawczego". A wierzcie mi - nie byłam łatwa, oj
      nie...
      • jasmina_tdi Re: Czy jestem wyrodną matką? 08.02.05, 11:13
        Aniu, ile metod, tyle dzieci i zapewne rola rodziców polega również na
        odkryciu "metody" i dotarcia do małego łebka.

        Moja koleżanka ma dziecko; kiedyś gdy mały był calkiem mały (chyba ok 5 lat)
        był istnym wcieleniem szatana. Budził się rano i zaczynał WYĆ (wył tak do oporu
        do znaczy do poznej nocy, a sasiedzi składali skargi do administracji),
        dzieciak przerwy robił tylko na spanie albo demolkę, niszczył wszystko, co
        wpadło mu w rękę i to w takim tempie, ze nie chciało sie wierzyć. Rekacja na
        krytykę / zabranie przedmiotu / rozmowę / klapsa była taka, że ze było jeszcze
        gorze + dziecko zaczynało rzygać. Koszmar jednym słowem. Koleżanka nękana
        wyrzutami sumienia za chwile, w ktorych podnosiła głos (hehe... ja bym go
        udusiła) chciała chować dzidzię bezstresowo. Pewnego dnia jednak nie wyrobiła i
        zawiozła małego do ośrodka do psychologa czy innego psychiatry. Po któryms tam
        spotkaniu, jak dzieciak wył, demolował i zarzygał wszystko, co mógł pani doktor
        powiedziała: "niech pani wezmie małego, zdejmie mu majtki, przełozy przez
        kolano i tak mu wpier... ze nie bedzie mógł siedzieć". Kolezanka wyszła
        zbulwersowana do białosci. I wiesz co, kiedys przychodze do domu, a tam martwa
        cisza - dziecko grzecznie bawi sie klockami, a kolezanka ryczy w kuchni nad
        flaszką. I to był przełom. Oczywiscie nie było zadnej cudownej metamorfozy w
        sekundę, ale sytuacja dosyc szybko sie wyprostowała i dziecko mimo porzadnego
        lania chyba jest normalne.

        Gość portalu: Ania napisał(a):

        > Zabawiałyśmy się tak samo (dziewczynki!) pod koniec podstawówki. Głupota,
        okres
        >
        > buntu itp.
        > I powiem ci, że gdyby moi rodzice zareagowali tak jak Twój mąż na te i inne
        > moje ówczesne "wyskoki", uciekłabym z domu. Tyle że moi Rodzice byli mądrzy i
        > znali swoje dziecko.
        > Nigdy nie zostałam przez nich upokorzona.PRZEMOC FIZYCZNA WOBEC DZIECKA JEST
        > ZAWSZE I BEZWZGLĘDNIE UPOKORZENIEM. Nauczka? O czym Wy mówicie? Czego go to
        > nauczy? Że silniejszy może sprać słabszego?
        >
        > Mam 30 lat. Skończyłam studia. Pracuje. Także społecznie. Mam udany związek z
        > kochającym i kochanym mężczyzną. Pieniądze. Własne zdanie. Chyba łatwo
        > wybaczam. Cudowne relacje z Mama i Tatą. Mimo braku stosowania przez nich
        > tego "cudownego środka wychowawczego". A wierzcie mi - nie byłam łatwa, oj
        > nie...
      • agata.z3 Re: Czy jestem wyrodną matką? 08.02.05, 12:32
        a masz dzieci???
    • spazmus Re: Popieram zachowanie 08.02.05, 11:23
      popieram zachowanie twojego męża zrobił tak jak się należało,mało tego od tej
      pory za każde przewinienie powinniście go straszyć pasiorem uwierz mi to jest
      najlepszy sposób, gadanie nic mu nie przemówi do rozsądku, a za pare lat jak
      będziesz tylo rozmawiać i rozmawiać to dowiesz się że twój syn siedzi w
      więzieniu nie za zwinięcie jednej paczki draży w sklepie, tylko za
      pobicie ,morderstwo lub gwałt bij gnoja póki mały bo później juz niczego nie
      nauczysz.
    • Gość: margie Re: Czy jestem wyrodną matką? IP: *.kcp.pl / 213.241.45.* 08.02.05, 11:25
      Tez bym mu przylala, 12 lat to jest na tyle duzy, ze doskonale rozumie, co
      zrobil. A moze masz jakiegos zaprzyjazionego policjanta, co go wezmie na
      komiariat pod pretekstem przesluchanai za to co zrobil i troche nastarszy?
    • padre_di_merda Re: Czy jestem wyrodną matką? 08.02.05, 11:39
      Nie jestem za używaniem przemocy nad dziećmi i osobiście nigdy nie zbiłem mojej
      córki, ale twój chłopak ma zaledwie 12 lat i robi taki rzeczy no no nie
      ładnie ,uwarzam że twój mąż zrobił słusznie nadając potocznie zwaną karę
      chłosty może to przemówi mu do rozsądku, chociaz raczej w to nie wierzę.W tym
      momencie jest potrzebna dobra argumentacja aby przekonać chłopca że robi źle i
      że ta droga nigdzie nie prowadzi.Po drugie najlepiej zmienic mu towarzystwo a
      jeżeli się nie da skontaktować się z rodzicami chłopców którzy
      współuczestniczyli.
    • agata.z3 Re: Czy jestem wyrodną matką? 08.02.05, 12:38
      mieliście rację oboje!
      gdybym dowiedziała się czegoś takiego o moim synu (13) zrobiłabym to samo.
      Zbytnia pobłażliwość rodzi poczucie bezkarności.
    • Gość: Ania Re: Czy jestem wyrodną matką? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.05, 14:11
      Nie mogę zrozumieć, jak można popierać takie zachowania...
      Przemoc to przemoc i tyle. Rodzi złośc i upokorzenie.
      Jak można ordynarne bicie nazywać argumentem i metodą wychowawczą?
      Ludzie, nie brzydzicie się siebie po tym, jak zbijecie własne dziecko???
    • azza Re: Czy jestem wyrodną matką? 09.02.05, 08:47
      Przypomniała mi się sytuacja z mego domu rodzinnego. Rodzice nas nie bili,
      lanie to bylo coś niesłychanie hańbiącego i poniżającego w naszym mniemaniu.
      Mój starszy brat (miał bodaj 14 lat) poszedł sobie kiedyś na dyskotekę bez
      zgody rodziców, wrócił o 2 w nocy, oni szaleli z niepokoju. I wtedy on sam
      zaproponował, żeby tata go zbił - właśnie dlatego, że to tak upokarzająca kara.
      Dostał paskiem po tyłku, do dziś twierdzi, że słusznie. Jednorazowe lańsko może
      być zatem w pełni zaakceptowane, pomocne i słuszne - nie jesteś wyrodną matką.
    • Gość: nawiedzona raczej glupia matka IP: *.143.111.62.revers.nsm.pl 09.02.05, 08:56
      a ile ta tygodniowka wynosi? 10, 20zl? wasz synalek ukradnie w sklepie za
      wieksza kwote niz ma tej tygodniowki. ale mi kara!
      ps. dziecko to sie bije do 6 roku zycia.jesli sie tego nie robilo to zbiera sie
      efekty w nastoletnim zyciu.
    • sagis Problem może leżeć w Waszej rodzinie. 09.02.05, 08:59
      Może powinniście się zastanowić czego jemu brak w domu, jeśli szuka takich
      autorytetów. Gdyby wszystkie jego najważniejsze potrzeby emocjonalne byłyby
      zaspokojone w domu, to nie szukałby takiego towarzystwa.
      W takiej sytuacji poszłabym do psychologa i porozmawiałabym o tym, co może być
      powodem takiego zachowania u dziecka.
      • rena11 Re: Problem może leżeć w Waszej rodzinie. 09.02.05, 09:20
        Jedno lanie w zyciu to przeciez nie od razu stosowanie przemocy w rodzinie. Bez
        przesady. Tylko jesli kradzieze beda sie powtarzac a lanie nie pomaga to trzeba
        zmienic kare. Slusznie jakis przedmowca tu zauwazyl, ze kazde dziecko jest inne
        i kazda kara bedzie inaczej odbierana. Bedziesz musiala z mezem wymyslic cos
        takiego co Twoj syn odbierze naprawde jako kare.
        • sagis Re: Problem może leżeć w Waszej rodzinie. 09.02.05, 09:27
          Nie chodzi o to lanie, tylko o jego zachowanie. Lanie nie pomoże, a może
          właśnie spowodować, że on będzie dalej uciekał w takie towarzystwo. Trzeba
          szukać przyczyny jego zachowania, a nie karać skutek.
          Karanie jest najwiąkszym błądem rodziców, którzy nie zastanawiają sią co jest
          podłożem zachowania ich dziecka. Przeważnie przyczyna leży w rodzinie i w ich
          relacjach.
          • rena11 Re: Problem może leżeć w Waszej rodzinie. 09.02.05, 11:53
            sagis napisała:

            > Nie chodzi o to lanie, tylko o jego zachowanie. Lanie nie pomoże, a może
            > właśnie spowodować, że on będzie dalej uciekał w takie towarzystwo. Trzeba
            > szukać przyczyny jego zachowania, a nie karać skutek.
            > Karanie jest najwiąkszym błądem rodziców, którzy nie zastanawiają sią co jest
            > podłożem zachowania ich dziecka. Przeważnie przyczyna leży w rodzinie i w ich
            > relacjach.

            Masz racje, tylko ze takie wybryki 12- latkow czesto sa spowodowane tylko
            GLUPOTA (to jest cool i ja tez chce byc cool) i zadnego problematycznego
            podloza nie posiadaja. Jednak rozmowa z dzieckiem i rozpoznanie problemu jest
            najwazniejsze w tej sprawie a potem kara- z tym tez sie zgadzam.
    • Gość: mirage Re: Czy jestem wyrodną matką? IP: *.dolsat.pl / *.dolsat.pl 09.02.05, 12:44
      nie jestem za tym zeby dziecko bic bez opamietania ale przyłozyc lanie w
      momencie gdy groby, kary i rozmowy nie pomagaja uwazam za "stosowne" bo to
      działa jak szklanka wody i mam nadzieje ze syn w końcu zmadrzeje
      ps nie czuj sie winna
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka