Dodaj do ulubionych

Fuck friend - niby instytucja znana od niedawna

10.08.06, 10:52
wiadomosci.o2.pl/?s=513&t=7132
a temat był juz wałkowany wielokrotnie. Ja wiem jedno - nie zdecydowałabym
się na taki układ, bo przypomina mi on balansowanie na linie nad przepaścią.
Jeśli facet jest fajny i kobiecie jest z nim dobrze w łozku - trudno się nie
zakochać. A jako, że babki się szybciej angazują - często pojawia się
nieodwzajemnione uczucie z ich strony. Także albo przyjazn bez seksu albo sam
seks (choć mnie osobiscie takowy nie interesuje).
Obserwuj wątek
    • mahadeva Re: Fuck friend - niby instytucja znana od niedaw 10.08.06, 10:53
      mi to wychodzi ze staram kumplem, ale seksy jest srednio fajny...

      nigdy bym sie w nim nie zakochala, jest tylko kolega ze studiow
    • sumire Re: Fuck friend - niby instytucja znana od niedaw 10.08.06, 10:55
      ja się decydowałam. teraz bym nie dała rady, za duże koszty poboczne.
      • mahadeva Re: Fuck friend - niby instytucja znana od niedaw 10.08.06, 10:57
        jak dla mnie kosztow zero

        co innego 'prawdziwy' seks, taki z uczuciem wyzszym... :) wtedy sie pojawiaja
        problemy
        • pinup Re: Fuck friend - niby instytucja znana od niedaw 10.08.06, 10:58
          to bzykasz sie w koncu czy nie???
          • mahadeva Re: Fuck friend - niby instytucja znana od niedaw 10.08.06, 11:11
            raz na miesiac analnie z oblesnym gosciem to chyba sie nie liczy... wole tego
            nie robic juz zreszta, to zaden seks
            • pinup Re: Fuck friend - niby instytucja znana od niedaw 10.08.06, 11:26
              o fuck me! no nie rob tego wiecej:)
              dlaczego nikt inny cie nie chce?
              • mahadeva Re: Fuck friend - niby instytucja znana od niedaw 10.08.06, 11:32
                nie wiem :( moze dlatego, ze jestem brzydka? :(
                • pinup a jestes? 10.08.06, 11:34
                  to mozna zmienic i to niekoniecznie chirurgia plastyczna:)
                  • cerber80 Re: a jestes? 10.08.06, 11:37
                    nie jest, poprostu oniesmiela facetow i dlatego tak mysli.
                    • mahadeva Re: a jestes? 10.08.06, 11:38
                      :)) moze :)
                      • cerber80 Re: a jestes? 10.08.06, 11:39
                        no nie moze tylko naprawde. niby dlaczego wciaz mam twoje zdjecie w skrzynce i go nie wyrzucilem?
                        • mala_mee Re: a jestes? 10.08.06, 11:49
                          A może się już nad przeprowadzką zastanawiasz??? :)))
                          • cerber80 Re: a jestes? 10.08.06, 11:52
                            nie nie;) za dobrze placa we wroclawiu;)
                            • mala_mee Re: a jestes? 10.08.06, 11:53
                              Co Ty powiesz??? To chyba nie u mnie....
                              • cerber80 Re: a jestes? 10.08.06, 11:57
                                mnie skutecznie zniechecaja do wszelkich wyjazdow;)
                                • mala_mee Re: a jestes? 10.08.06, 12:15
                                  Kto Ciebie zniechęca???
                                  • cerber80 Re: a jestes? 10.08.06, 13:08
                                    Pensja;)
                                    • mala_mee Re: a jestes? 10.08.06, 13:11
                                      I Ty się martwisz, że kobiety nie znajdziesz????
                                      • cerber80 Re: a jestes? 10.08.06, 13:18
                                        ponoc ich kasa nie interesuje:)
                                        • mala_mee Re: a jestes? 10.08.06, 13:29
                                          I Ty oczywiście w to wierzysz???
                                          • cerber80 Re: a jestes? 10.08.06, 13:33
                                            nie lubie sie obnosic z pieniedzmi, chcialbym zeby ktos zaakceptowal mnie a nie moja pensje;)
                                            • mala_mee Re: a jestes? 10.08.06, 13:37
                                              Nikt tu nie mówi o obnoszeniu się!!!
                                              To może tylko przeciwny do zamierzanego skutek przynieść!!!
                                              Ja na takie obnoszenie się patrzę z dużym dystansem :))) Nic dobrego za tym nie
                                              idzie.
                                            • mala_mee Re: a jestes? 10.08.06, 13:38
                                              A wracając do tematu watku - jak Ty się na to zapatrujesz???
                                              • mahadeva Re: a jestes? 10.08.06, 13:41
                                                ja patrze na zyciorys nie na kase, jesli ktos jest prezesem banku to wiem, ze
                                                nie zarabia tyle, ile pani na kasie tylko wiele wiele razy wiecej :) i nie musi
                                                mi mowic, ze on duzo zarabia
                                                mnie mowienie o tym odstrasza, szczegolnie, ze to rzecz wzgledna i o niczym nie
                                                swiadczy
                                                • cerber80 Re: a jestes? 10.08.06, 13:47
                                                  no jakbys byla facetem krzyknalbym: polac mu;)
                                              • cerber80 Re: a jestes? 10.08.06, 13:46
                                                ja bym sie bal w takiej sytuacji ze pojawi sie uczucie.. zreszta.. nie wyobrazam sobie sexu bez uczucia..
                                                • mala_mee Re: a jestes? 10.08.06, 14:23
                                                  No widzisz. A podobno to facetom bardziej taka sytuacja odpowiada. Bo kobiety
                                                  to się bardziej angażują, oddają i w ogóle :)))
                                                  Plusa masz :))))
                                                  • cerber80 Re: a jestes? 10.08.06, 14:31
                                                    hmmm moze ja poprostu z takim zdaniem jestem niemeski?
                                                  • mala_mee Re: a jestes? 10.08.06, 14:34
                                                    Może jeszcze nie jesteś po "waszemu" zepsuty ????
                                                  • cerber80 Re: a jestes? 10.08.06, 14:42
                                                    jakby nie bylo, powodzenia nie mam;)
                                                  • mala_mee Re: a jestes? 10.08.06, 14:48
                                                    Nie widziałam, nie mogę stwierdzić na jakiej podstawie tak mówisz. Jak mnie
                                                    oświecisz jak wyglądasz to się wypowiem.
                                                    Ale przeczysz sam sobie!!! Wspominałeś, że poznawane przez Cibie dziewczyny
                                                    wypisują do ciebie smsy, dzwonią, spokoju Ci nie dają. To że one Ci nie
                                                    odpowaidają to inna sprawa.
                                                    Ale jakiś się interesują.
                                                  • cerber80 Re: a jestes? 10.08.06, 15:21
                                                    mozemy sie oswiecic jak wygladamy na priv;)

                                                    to byly puste strzaly... z tymi dziewczynami. nie podobaly mi sie w zasadzie, chcialem tylko sprawdzic czy ktos sie ze mna zechce umowic.
                                                  • mahadeva Re: a jestes? 10.08.06, 15:22
                                                    a to Ty zaczales je podrywac?
                                                  • cerber80 Re: a jestes? 10.08.06, 15:26
                                                    przez internet bo na zywo jestem zbyt niesmialy
                                                  • mala_mee Re: a jestes? 10.08.06, 15:23
                                                    No to wysyłaj.
                  • mahadeva Re: a jestes? 10.08.06, 11:38
                    dbam o siebie

                    ale chyba tylko operacja moze to zmianic, ale kase na nia bede miec dopiero za
                    jakis dluzszy czas, nie wiem czy w ogole warto
                    • pinup Re: a jestes? 10.08.06, 11:46
                      no ja ci nie powiem czy warto:)
                      szczesliwe kobiety przyciagaja facetow. nad tym popracuj. a bez seksu mozna
                      zyc. mowie z doswiadczenia:)
                      • mahadeva Re: a jestes? 10.08.06, 11:47
                        dzieki!
        • sumire Re: Fuck friend - niby instytucja znana od niedaw 10.08.06, 11:07
          zakładasz, że tzw. uczucie wyższe, cokolwiek to jest, nie może się pojawić w
          relacji dwojga kumpli, którzy uprawiają seks?... :)
          • mahadeva Re: Fuck friend - niby instytucja znana od niedaw 10.08.06, 11:12
            na wyzsze uczucie sklada sie wiele czynnikow :) niektore osoby na starcie nie
            maja szans
            • sumire Re: Fuck friend - niby instytucja znana od niedaw 10.08.06, 11:19
              to szkoda z nimi do łóżka chodzić wobec tego ;)
              • mahadeva Re: Fuck friend - niby instytucja znana od niedaw 10.08.06, 11:21
                chcialam troche nabyc doswiadczenia :)

                inni mnie nie chca :)
    • mala_mee Re: Fuck friend - niby instytucja znana od niedaw 10.08.06, 11:26
      Instytucja dla mnie kompletnie niezrozumiała.
      • ab03 Re: Fuck friend - niby instytucja znana od niedaw 10.08.06, 12:01
        mahadeva pokaz wreszcie swoja fotke (moze byc priv ;) bo niedlugo bedzie trzeba
        zmienic nazwe forum na "mahadeva i brak seksu" - trzeba sprawe rozstrzygnac raz
        na zawsze ;)
        • curentramel Re: Fuck friend - niby instytucja znana od niedaw 10.08.06, 12:04
          hmmmm porzeżyłem coś podobnego w stylu ostatnie tango w paryżu czy intymność
          ale w wresji soft. to może czas jakiś trwać ale lepiej aby w pewnym momencie
          powiedzieć stop... hm z tym że wspomnienia, spotęgpowane brakiem kobietyna
          stałe powodują chęć powrotu do "układu"
          ech jak 60 latkowie co my powiemy wnukom ; ) Twój dziadek, Twoja babcia to
          mmmm
          • sumire Re: Fuck friend - niby instytucja znana od niedaw 10.08.06, 12:07
            :) nie sądzę, żeby nas nasze wnuki uznały za jakieś wywłoki. z pewnością będą
            robić znacznie gorsze rzeczy :) nasi hippie rodzice też myśleli, jacy to są
            wyluzowani...
            • curentramel Re: Fuck friend - niby instytucja znana od niedaw 10.08.06, 12:11
              a kto to wie może nadejdzie jakaś rewolucja antyseksualna ;)
        • mala_mee Re: Fuck friend - niby instytucja znana od niedaw 10.08.06, 12:14
          Oooo, ja też chcętnie zobaczyłabym jak wyglądasz :))))
        • mahadeva Re: Fuck friend - niby instytucja znana od niedaw 10.08.06, 12:14
          nie moge za bardzo rozpowszechniac, bo jestem powazanym profesjonalista :)
          • mala_mee Re: Fuck friend - niby instytucja znana od niedaw 10.08.06, 12:17
            A Cerber dostał!!!
            • ab03 Re: Fuck friend - niby instytucja znana od niedaw 10.08.06, 12:27
              dyskrecja gwarantowana - i odwieczny problem zostanie rozwiazany - same korzysci ;)
              • ab03 Re: Fuck friend - niby instytucja znana od niedaw 10.08.06, 12:28
                a Ty mala-mi jako kobieta sie nie kwalifikujesz do fotki, wiec nie siej tu zametu ;)
                • mala_mee Re: Fuck friend - niby instytucja znana od niedaw 10.08.06, 12:34
                  czemu się nie kwalifikuję. Ja mogę popatrzeć innym okiem a nie tylko takim
                  kierowanym żądzą!!!
                  • anulenka7 Re: Fuck friend - niby instytucja znana od niedaw 10.08.06, 12:35
                    Ja też nie dostałam, bo Mahadeva tylko panom zdjęcia rozdaje.
                    • anulenka7 Re: Fuck friend - niby instytucja znana od niedaw 10.08.06, 12:37
                      Zapominając, że faceci to jeszcze więksi plotkarze od kobiet i tym bardziej nie
                      mozna liczyć na ich dyskrecję.
                      • mala_mee Re: Fuck friend - niby instytucja znana od niedaw 10.08.06, 12:46
                        Dziewczyno nie daje??? W sensie - nie wysyła??? No nie, cóż za dyskryminacja.
                        ie podoba mi się to Mahadevo!!!
          • snegnat Re: Fuck friend - niby instytucja znana od niedaw 10.08.06, 12:28
            > nie moge za bardzo rozpowszechniac, bo jestem powazanym profesjonalista :)

            hihi co się nagle tak kryjesz? ;-))
        • cerber80 Re: Fuck friend - niby instytucja znana od niedaw 10.08.06, 13:09
          hihi a ja widzialem;)
          • mala_mee Re: Fuck friend - niby instytucja znana od niedaw 10.08.06, 13:10
            podobno dlatego, że facet jesteś :)))
            • cerber80 Re: Fuck friend - niby instytucja znana od niedaw 10.08.06, 13:19
              choc raz uprzywilejowany;)

              no jakby sie we wroclawiu pojawila.. to chyba zmienilaby swiatopoglad:P
              • mala_mee Re: Fuck friend - niby instytucja znana od niedaw 10.08.06, 13:28
                I padła w Twoje oczekujące rammiona???
                • cerber80 Re: Fuck friend - niby instytucja znana od niedaw 10.08.06, 13:33
                  no jakby padla, to by zmienila:P
    • blowaway Re: Fuck friend - niby instytucja znana od niedaw 10.08.06, 14:39
      No a ja się właśnie waham...bo brak seksu doskwiera.
      potencjalny FF jest znacząco mlodszy, więc odpada (ale czy na pewno?) chęć
      rozwijania sprawy na coś poza seksem z jego strony - to duży plus.
      Ja też jakby nie przewiduję zadurzenia z mojej strony - no i tu pojawia się
      problem - czy ja będę mieć jakikolwiek fun z tego seksu bez zadurzenia? zostaną
      śmieszne ruchy tylko :(
      • mahadeva Re: Fuck friend - niby instytucja znana od niedaw 10.08.06, 14:41
        dokladnie :)
      • mala_mee Re: Fuck friend - niby instytucja znana od niedaw 10.08.06, 14:41
        JAKBY nie przewidujesz. A co zrobisz jak akurat Cię w pewnym momencie chwyci???
        • mahadeva Re: Fuck friend - niby instytucja znana od niedaw 10.08.06, 14:44
          z gory wiadomo :) ja zawsze wiem od razu :)
          • sumire Re: Fuck friend - niby instytucja znana od niedaw 10.08.06, 14:48
            ZAWSZE? :) to ilu miałaś tych friendów, czterdziestu?
            sorry, ale takich rzeczy nigdy się nie wie. mało to kobiet zakochało się na
            zabój w facetach, o których wcześniej myślały, że są żałośni? :)
            • mahadeva Re: Fuck friend - niby instytucja znana od niedaw 10.08.06, 14:51
              hmmm :) ja niet :)
              • sumire Re: Fuck friend - niby instytucja znana od niedaw 10.08.06, 14:53
                a to szkoda.
            • souls_hunter Re: Fuck friend - niby instytucja znana od niedaw 10.08.06, 14:55
              Oooooo, to cos jak ze mna bylo. Pierwszy raz, kiedy ja zobaczylem pomyslalem sobie "ale paszczak, sam szkielet" (faktycznie byla bardzo szczupla), a pozniej, przez prawie 2 lata wiedzialem co znaczy raj na ziemi.
              • mala_mee Re: Fuck friend - niby instytucja znana od niedaw 10.08.06, 15:04
                I takie przykłady można mnożyć w bezkres!!!
                • mahadeva Re: Fuck friend - niby instytucja znana od niedaw 10.08.06, 15:06
                  raju na ziemi? :)

                  oj chcialabym chciala :)
                  • souls_hunter Re: Fuck friend - niby instytucja znana od niedaw 10.08.06, 15:10
                    Nie, tego ze ktos kto na pierwszy rzut oka wydaje sie koszmarny ze w ogole i absolutnie, a po kilku spotkaniach motylki w brzuszku to pikus. Zastanawiam sie tylko czy to z wiekiem przychodzi?
                    • sumire Re: Fuck friend - niby instytucja znana od niedaw 10.08.06, 15:15
                      możliwe :) a u mnie to był nagły strzał, jeden wieczór wystarczył. po 3 latach
                      znajomości. a pierwsze wrażenie pamiętam do tej pory - "rany, co za bufon, o
                      czym ja z nim będę gadać i czemu on jest taki chudy?" :)
          • mala_mee Re: Fuck friend - niby instytucja znana od niedaw 10.08.06, 14:50
            Wiesz, ze sie nie wkręcisz czy wiesz, ze się wkręcisz???
            Ja kiedyś też myslalam, ze nigdy w życiu. Aż się sama zdziwiłam!!!
      • mahadeva Re: Fuck friend - niby instytucja znana od niedaw 10.08.06, 14:43
        mozesz go uzyc jako wibratora ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka