Dodaj do ulubionych

kto placi za antykoncepcję?

28.11.08, 09:50
Czesc,

czy wg Was mężczyzna powinien dokładać się do antykoncepcji? Odkąd biorę
tabletki sama za nie płacę, do tego dochodzą wizyty u lekarza. Wczoraj np.
byłam po receptę na 3 opakowania -razem z wizytą to prawie 180 zł. Dla mnie
jako dla studentki to całkiem sporo. Jeśli chodzi o inne wydatki to z moim
chłopakiem zawsze płacimy po połowie. Wczoraj zrobiło mi sie trochę przykro bo
byliśmy na kolacji i pomyślałam, że skoro dzis juz wydalam sporo na nasze
wspólne przyjemności to nic mu się nie stanie jak raz zaplaci za nas oboje. W
domu zapytalam, czy ma pieniadze i czy to ok. ze dzis zaplacil, a on na to, że
'Nie ma problemu, po prostu teraz ty zaplacisz w sobotę'. Kurczę, czy to jest
w porządku że tylko ja płacę za te głupie tabletki? Przeciez to nasza wspólna
sprawa. Z jednej strony czuję, że powinnismy to uzgodnic, ale tez troche mi
głupio się tak licytowac o pieniądze. A jakie jest Wasze zdanie?
Obserwuj wątek
    • tabakierka2 Re: kto placi za antykoncepcję? 28.11.08, 09:53
      bierzesz - płacisz, proste! Twój wybór;)
      • z_jak_zwirz niech on zacznie brac - dla facetow. 30.11.08, 18:12
        mowa o testosteronie.

        testosteron jest znacznie tanszy (jak wynika z tekstu), niz tabletki anty.
        skutecznosc wysoka (zwlaszcza przy dluzszym braniu), choc nie 100% - ale tablety
        tez 100% nie daja. a chlopaka nabije troche miesem, moze troche wlosow na
        plecach sie pojawi (a troche na glowie ubedzie), ale ostatecznie same plusy.
        zwlaszcza w kategoriach wydolnosci lozkowej ;)
        • 26_malwina Re: niech on zacznie brac - dla facetow. 30.11.08, 18:23
          Jeśli te wydatki są dla Ciebie problemem, nie bardzo Cię stać, to przede
          wszystkim podejdź do tego oszczędniej: Umawiaj się na wizyty do lekarza, który
          ma umowę z NFZ.

          Od razu uprzedzę protesty. Jest sporo takich lekarzy, z zaledwie kilkudniowymi
          terminami oczekiwania. I łatwo policzyć sobie, kiedy będzie potrzebna kolejna
          recepta, więc spokojnie można poczekać nawet kilka tygodni w kolejce do takiego
          lekarza, gdyby kolejka była aż tak długa.


          Druga kwestia.
          Załóżmy, że Cię stać na takie wydatki i chodzi Ci nie o pieniądze, ale gest ze
          strony chłopaka. W takiej sytuacji widzę, że nie dzieje się między Wami
          najlepiej, skoro się rozliczacie tak dokładnie. Antykoncepcja po połowie. Jeśli
          dziś ja płacę za kolacją, to następnym razem ty. Itd.

          I trzecia sprawa.
          Na prawdę kiepsko się miedzy Wami dzieje, że nie porozmawiałaś o tym z Nim, ale
          zaraz biegniesz na forum.

          Oczywiści o ile to nie podpucha...
          • tojatojatoja Re: niech on zacznie brac - dla facetow. 30.11.08, 21:42
            26_malwina napisał:

            > Jeśli te wydatki są dla Ciebie problemem, nie bardzo Cię stać, to przede
            > wszystkim podejdź do tego oszczędniej: Umawiaj się na wizyty do lekarza, który
            > ma umowę z NFZ.
            >
            > Od razu uprzedzę protesty. Jest sporo takich lekarzy, z zaledwie kilkudniowymi
            > terminami oczekiwania. I łatwo policzyć sobie, kiedy będzie potrzebna kolejna
            > recepta, więc spokojnie można poczekać nawet kilka tygodni w kolejce do takiego
            > lekarza, gdyby kolejka była aż tak długa.

            Przede wszystkim, jeśli chcemy tylko receptę, to nie mamy obowiazku umawiać się
            na wizytę. Przynajmniej ja tak robiłam chodząc do ginekologa zarówno prywatnie,
            jak i na ubezpieczenie z NFZ. Wizytę mam co pół roku lub co rok, jeśli nic złego
            się nie dzieje, a co 2-3 m-ce dzwonię i proszę o wystawienie recepty. Wtedy
            oczywiście nic nie płacę, bo nie ma wizyty.

            Ja i mój mężczyzna składamy na tabletki po połowie. Powiedziałam mu o tym od
            razu, jak zaczęliśmy sypiać ze sobą. I on uważa, że to jest zupełnie normalna
            sprawa. Porozmawiaj z chłopakiem, a jego reakcja pokaże Ci, jakim jest
            człowiekiem...
            • katarina607 Re: niech on zacznie brac - dla facetow. 01.12.08, 12:53
              oczywiście to jest najrozsądniejsze wyjście , trzeba szczerze
              porozmawiać
      • agastrusia Re: kto placi za antykoncepcję? 01.12.08, 13:21
        tabakierka2 napisała:

        > bierzesz - płacisz, proste! Twój wybór;)

        Nic dodać, nic ująć :/ PORAŻKA
        • ricom Ma być po równo 01.12.08, 13:53
          i tyle.

          Przecież antykoncepcja dotyczy 2 osób. Nie ma tak, że ja swoje a ty swoje.

          Szczera rozmowa i jasne postawienie sprawy. Podział kosztów i jeden problem z
          głowy mniej.


    • tezromantyczka Re: kto placi za antykoncepcję? 28.11.08, 09:55

      Wspólnie zdecydowaliście się na taką antykoncepcję, więc razem
      powinniście ponosić jej koszty.
      • posh_emka Re: kto placi za antykoncepcję? 28.11.08, 09:59
        Razem zdecydowaliście się na tą formę antykoncepcji, razem korzystacie z
        uroków-razem płacicie.
        • eluent_live Re: kto placi za antykoncepcję? 29.11.08, 10:10
          posh_emka napisała:

          > Razem zdecydowaliście się na tą formę antykoncepcji, razem
          korzystacie z
          > uroków-razem płacicie.

          uroki antykoncepcji? poważnie mówisz?
          • posh_emka Re: kto placi za antykoncepcję? 29.11.08, 12:45
            Nie wnikając w "za i przeciw" z medyczno-zdrowotnego punktu widzenia to tak
            poważnie mówię-jak się ma stałego partnera to miło jest się "bzyknąć" z nim
            kiedy i gdzie się chce bez pamiętania o gumce np. albo o zaglądnięciu do
            kalendarzyka i upewnieniu się czy dzisiaj można.
            Z własnego długoletniego doświadczenia piszę.
            I pewnie mi zaraz wyskoczysz z jakimś tekstem na temat raka i skutków
            ubocznych-daruj sobie jeśli masz taki zamiar.
      • kriss_7 Re: kto placi za antykoncepcję? 01.12.08, 23:24
        i razem zapłacicie za in vitro
        • majenkir Re: kto placi za antykoncepcję? 04.12.08, 01:07
          kriss_7 napisał:
          > i razem zapłacicie za in vitro

          Litosci..... :/
    • lenkaaaa Re: kto placi za antykoncepcję? 28.11.08, 10:02
      może omów z lekarzem przejście na refundowane środki. Np. Ridevidon
      6zł za opakowanie
      • posh_emka Re: kto placi za antykoncepcję? 28.11.08, 10:06
        Hormony to nie draże owocowe które sobie można zmieniać ot-tak, albo z innych
        powodów. Tu nie chodzi o sam fakt tabletek, ale o partnerski układ między nimi
        który mają-a nie wszystkie wspólne wydatki zostały dobrze określone.
        • kk345 Re: kto placi za antykoncepcję? 01.12.08, 20:23
          > Hormony to nie draże owocowe które sobie można zmieniać ot-tak, albo z innych
          > powodów.

          Jesteś pewna? W takim razie dlaczego lekarze zapisują je w większości bez
          jakichkolwiek dodatkowych badań, o oznaczeniu poziomu hormonów nie wspominając?
          Od lat biorę pigułki i wszelkie badania miałam dotychczas robione na własne
          żądanie, lekarze ich nie proponowali, opierali się na moich wrażeniach (jak źle
          się Pani czuje po A to zmienimy na B). Tak więc zmiana na tańsze często jest
          wynikiem oszczędności pacjentki:-) Jeśli je dobrze znosi, to czysty zysk...
    • goblin.girl Re: kto placi za antykoncepcję? 28.11.08, 10:09
      możesz brac od razu 6 opakowań i chodzic raz na poł roku, jeżeli jestes zdrowa,
      to w zupełnosci wystarczy, a koszty wizyt się zmniejszą. Natomiast w kwestii
      zasadniczej to należy uzgadniać z parterem, a nie na forum.
      • posh_emka Re: kto placi za antykoncepcję? 28.11.08, 10:14
        Ale ona nic nie chce tu uzgadniać....o opinię dziewcyna się pyta i tyle.
    • uasiczka Re: kto placi za antykoncepcję? 28.11.08, 10:19
      zdecydowanie on powinien się dokładać.
      moze następnym razem daj mu receptę i powiedz żeby "po drodze gdzieś
      tam" wykupił bo ty nie masz czasu albo lepiej, że nie masz kasy.
      ciekawe czy zrozumie.

      oczywiście najlepszym wyjściem jest powiedzenie wprost ale z
      doświadczenia wiem, że nie każdego stać na takie rozmowy
    • anula.em Re: kto placi za antykoncepcję? 28.11.08, 10:21
      Chatone,tu nie chodzi o licytacje tylko o konkretne ustalenia. porozmawiaj z
      chlopakiem jaka jest sytuacja i ustalcie na nowo jak sie
      podzielicie"kosztami".Moze chlopak nie zdaje sobie sprawy,ze wizyta+3op.tabs to
      nie wydatek 10zl:)Spokojna rozmowa na pewno załatwi Twoje rozterki:)
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: kto placi za antykoncepcję? 28.11.08, 10:26
      Podejrzewam że chłopak nie zdaje sobie sprawy z kosztów antykoncepcji
      hormonalnej i dlatego dzielenia kosztów nie bierze pod uwagę. Porozmawiaj z nim,
      powiedz ile to kosztuje, nie powinien mieć nic przeciwko płaceniu.

      Jeśli z uroków tej antykoncepcji korzysta tylko jeden mężczyzna to zdecydowanie
      powinien się do niej dokładać. Inna sprawa jeśli jest ich więcej :)
      • gondra Re: kto placi za antykoncepcję? 28.11.08, 11:08
        > Jeśli z uroków tej antykoncepcji korzysta tylko jeden mężczyzna to
        > zdecydowanie powinien się do niej dokładać. Inna sprawa jeśli jest
        > ich więcej :)

        Zgadzam się. A jeśli on wychodzi z założenia, że antykoncepcja to
        sprawa kobiety (pewnie dziecko też byłoby tylko lub głównie jej
        problemem) to znaczy, że jej życie seksualne także jest jej sprawą i
        może ona sypiać z inymi meżczyznami, a on nie powinien mieć o to
        pretensji.
      • eluent_live Re: kto placi za antykoncepcję? 29.11.08, 10:12
        g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

        > Jeśli z uroków tej antykoncepcji korzysta tylko jeden mężczyzna to
        zdecydowanie
        > powinien się do niej dokładać. Inna sprawa jeśli jest ich więcej :)

        wtedy należy podzielić wydatki proporcjonalnie.
    • menk.a Re: kto placi za antykoncepcję? 28.11.08, 10:27
      Kochanie, wiesz, koszt tabletek przekracza mój budżet. Od następnego miesiąca
      przechodzimy na gumki. Nie zapomnij się zaopatrzyć.

      Pokaż, daj receptę. Może sobie nie zdaje sprawy, ile to kosztuje. Chociaż jakby
      tak policzyć miesięczny wydatek na prezerwatywy, to mogłoby wyjść więcej.

      Pogadaj, wyjaśnij.

      To powinno być dzielone. Chociaż kiedyś tu jedna lady napisała, że jej facet
      płaci za antykoncepcję. Ona je łyka, on płaci. Oboje mają komfort psychiczny. ;)
      • kr_ka_11 Re: kto placi za antykoncepcję? 28.11.08, 10:34
        raz ja raz on. na zmiane.
      • chatone Re: kto placi za antykoncepcję? 28.11.08, 10:36
        Ech...,chyba nie chodzi o to, że nie zdaje sobie sprawy ile to kosztuje, bo juz
        poprzednio celowo wspomniałam przy okazji jakiejs rozmowy: ' Wiesz, byłam
        jeszcze w aptece, az 60 zl zaplacilam za tabletki' czy cos takiego.Ale jakos go
        to nie ruszylo...Juz nawet nie chodziło mi nigdy o to, żeby co do grosza się po
        polowie roziczac, ale przeciez wiedzial, że wczoraj bylam u lekarza, kupilam te
        tabletki, więc mógłby po prost powiedziec 'Zapraszam cię dzis na fajną kolację'.
        Nie wiem, dla mnie to by bylo oczywiste...
        • menk.a Re: kto placi za antykoncepcję? 28.11.08, 12:00
          Widzisz. Baby się domyślają wielu rzeczy (czasem aż zbyt wielu). Facetom często
          trzeba mówić wprost (bo czasem nawet udają, że nie widzą). Taki lajf. Powiedz
          mu, że chciałabyś aby Ci finansował albo współfinansował tabletki. W końcu też z
          tego korzysta. Nie chodzi o wyłudzenie pieniędzy. Po prostu tak jak z tymi
          Waszymi wyjściami: oboje się dzięki nim dobrze bawicie. Tak i tutaj z tabletkami.;)
        • rosa_de_vratislavia Re: kto placi za antykoncepcję? 28.11.08, 14:17
          To proste: powiedz NORMALNIE powiedz,że tymi kosztami tez się
          dzielicie, jak wszystkimi innymi.
          A tak w ogóle, to czemu nie chodzisz do ginekologa na NFZ?
          U nas można chodzić do prywatnej przychodni bezpłatnie,w czasie
          wizyty jest USG,a lekarz daje wizytówkę ze swoim numerem komórki:)
          Dla studentki obcięcie kosztów prywatnych wizyt to spora oszczędność.
          • posh_emka Re: kto placi za antykoncepcję? 29.11.08, 12:48
            Nie wszędzie gabinety na NFZ są tak wyposażone-weź to pod uwagę.
          • chatone Re: kto placi za antykoncepcję? 29.11.08, 13:52
            Trochę z lenistwa i braku czasu - studiuję dziennie i 4 razy w tyg. pracuję w
            szkole językowej gdzie mam zajęcia do 21, więc cięzko byłoby mi dopasować
            godziny. Prywatnego ginekologa mam 3 min. od mojego bloku, jest to w dodatku
            lekarz, który bardzo mi odpowiada. Moze poprosze go, żeby wypisywal recepty na 6
            miesięcy.
        • minness Re: kto placi za antykoncepcję? 30.11.08, 22:52
          chrzań takiego chłopaka, do końca życia "będziesz dawała delikatnie- albo mniej-
          do zrozumienia"... i nie tylko w kwestii tabletek... Ja już mam z tym moim
          dzieci, to tak łatwo się już nie da.. :(
        • bubster dla facetow wiele rzeczy nie jest oczywiste 03.12.08, 13:29
          albo powiesz wprost albo się nie domyśli
      • bugmenot2008_2 Re: kto placi za antykoncepcję? 30.11.08, 19:10
        Ooo, i tu jest pies pogrzebany. Jezeli przestawiacie sie na gumki to ON ma sie
        zaopatrzyc? To jak to jest, wspolnie podejmujecie decyzje o antykoncepcji i
        wspolnie ponosicie koszty czy tez kierujac sie mentalnoscia Kalego? Gumki tez
        nie beda takie tanie, powiedzmy ze potrzebujecie 2-3 paczek tygodniowo a kazda
        kosztuje 7-8 PLN - jakby nie bylo nie jest to 1,50 PLN :P
        • menk.a Re: kto placi za antykoncepcję? 30.11.08, 20:15
          Nie. Ale skoro on nie zauważa jej kosztów, to może odczuje własne i coś trafi do
          główki. Bo oboje na tym korzystają, a póki co to ona i łyka, i płaci.:P ;))))
        • norman_bates Sama prawda! 30.11.08, 22:26
          Ciekawe ile pań dokład się facetom do gumek?
          • papuka Re: Sama prawda! 01.12.08, 10:07
            Nie porównuj brania hormonów do używania gumki. Jak panna bierze gumki to możesz
            sobie używać kiedy chcesz, z gumkami już tak fajnie nie jest.
            • kamilla77a Re: Sama prawda! 02.12.08, 15:59
              papuka napisała:
              > Jak panna bierze gumki, to możesz
              > sobie używać kiedy chcesz, z gumkami już tak fajnie nie jest.

              bierze tabletki, nie gumki:D
              jeszcze by tego brakowało, żebyśmy łykały gumki:)))
        • chatone Re: kto placi za antykoncepcję? 01.12.08, 00:02
          Już nie przesadzaj, to nie chodzi o licytację i kłotnie o 10 czy 20 zl ale dla
          mnie wydanie co 3 miesiące na raz prawie 200 zl to jest sporo. Jak już tak
          obliczasz to potrzebujemy 1 opakowania gumek na tydzień, co wyszłoby taniej ale
          ja umarłabym ze strachu stosując taką formę zabezpieczenia.
    • natixb Re: kto placi za antykoncepcję? 28.11.08, 10:32
      co za okropny facet!
      "prawdziwy przyjaciel wbije ci noz tylko od przodu" Jonathan Davis
    • qrnamol Re: kto placi za antykoncepcję? 28.11.08, 10:47
      Omg, jak Wy już teraz macie takie problemy to nie wyobrażam sobie w przyszłości... I współczuję faceta.
    • joanna182-0 Re: kto placi za antykoncepcję? 28.11.08, 10:49
      Masz dziwnego faceta. Mój ostatnio zabrał mnie do kina i sam za
      wszystko zapłacił, jak idziemy na jakiś deser na miasto to w 90%
      przypadków mój płaci, a te 10% zostawiam, bo nieraz się dołożę o ile
      na to mi pozwoli. Jeśli chodzi o antykoncepcję to nie wydałam na nią
      jeszcze złotówki. Z tego powodu, że mój stwierdził, że to do niego
      należy i nie wyobraża sobie bym ja za to płaciła. To raczej zależy
      od podejścia faceta. Jak leczyłam się na grzybice to stwierdził, ze
      połowę kasy mi odda za moje leczenie i tym bardzo mnie mile
      zaskoczył, bo przecież nie musiał. Musisz z nim pogadać i wyjaśnić
      sobie niektóre kwestie.
      • c_n Re: kto placi za antykoncepcję? 28.11.08, 10:59
        joanna182-0 napisała:

        Jeśli chodzi o antykoncepcję to nie wydałam na nią
        > jeszcze złotówki. Z tego powodu, że mój stwierdził, że to do niego
        > należy i nie wyobraża sobie bym ja za to płaciła.

        ma rację, skoro ty ryzykujesz swoim zdrowiem, to chociaż obowiązkiem moralnym
        mężczyzny powinno być płacenie za tabletki a nawet wizyty u lekarza, kiedy
        idziesz specjalnie po to, by wypisał ci receptę. Na tym polega partnerstwo moje
        drogie, a nie na dzieleniu się kosztami po połowie. Pfhy.
      • c_n Re: kto placi za antykoncepcję? 28.11.08, 11:01
        widać jedna na piętnaście ma odpowiedzialnego, porządnego mężczyznę.
        Bardzo wam współczuję.
        • tabakierka2 Re: kto placi za antykoncepcję? 28.11.08, 11:03
          c_n napisała:

          > widać jedna na piętnaście ma odpowiedzialnego, porządnego
          mężczyznę.
          > Bardzo wam współczuję.


          Dopisuję się do tego, co napisałaś. A pozostałe biorą
          odpowiedzialność na siebie, a później jęczą ( nie piję do nikogo
          konkretnego), że facet nie jest w ogóle odpowiedzialny. Podajecie
          się na złotej tacy - facet bierze sobie, co chce i nie ma już pola
          do działań:P
          • silic Re: kto placi za antykoncepcję? 28.11.08, 11:37
            >i nie ma już pola do działań:P

            W sensie wydawania na was pieniędzy ? Beznadziejne jesteście. Jeszcze się
            chwalicie tym, jaki to wspaniale, że on płaci. Trochę godności.
            • tabakierka2 Re: kto placi za antykoncepcję? 28.11.08, 11:49
              silic napisał:

              > >i nie ma już pola do działań:P
              >
              > W sensie wydawania na was pieniędzy ? Beznadziejne jesteście.
              Jeszcze się
              > chwalicie tym, jaki to wspaniale, że on płaci. Trochę godności.
              >

              W sensie odpowiedzialności - na wydawanie na nas pieniędzy ZAWSZE
              jest okazja:) ( czyt. pole do działań :D)
            • koenigin Re: kto placi za antykoncepcję? 28.11.08, 11:50
              no ok, to ty nigdy nie plac, niech twoja pani za wszystko placi i
              sie ciesz tym stanem ;-) ale nie obrazaj ludzi , sam jestes
              bedzadziejny, nawet jej nie znasz, Troche godności!

              cytat:
              "facet powinien miec jaja, ty masz kinderniespodzianki ;-) "
              • silic Re: kto placi za antykoncepcję? 28.11.08, 12:10
                Masz rację, muszę poprawić - beznadziejne jest ich zachowanie.
      • pol.ewa Re: kto placi za antykoncepcję? 29.11.08, 10:16
        joanna182-0 napisała:
        Jak leczyłam się na grzybice to stwierdził, ze
        > połowę kasy mi odda za moje leczenie i tym bardzo mnie mile
        > zaskoczył, bo przecież nie musiał. Musisz z nim pogadać i wyjaśnić
        > sobie niektóre kwestie.

        mój nawet płaci za leczenie mojej kotki, ale moje wydatki
        antykoncepcyjne pokrywam sama.
      • senseiek Re: kto placi za antykoncepcję? 01.12.08, 05:29
        Innymi slowy nie masz chlopaka, ani partnera, tylko sponsora.. :))

        I jeszcze sie tym chwalisz na forum publicznym.. Hehe.. :))

        ----
        Kalkulator dla inwestorów giełdowych:
        daytradercalc.trueart.pl
        • kamilla77a Re: kto placi za antykoncepcję? 02.12.08, 16:20
          senseiek napisał:
          > Innymi slowy nie masz chlopaka, ani partnera, tylko sponsora.. :))
          > I jeszcze sie tym chwalisz na forum publicznym.. Hehe.. :))


          odezwał się...


          lepszy odpowiedzialny sponsor, niż ten, co chciałby brać za darmo!!!


          • bubster no niby prawda 03.12.08, 13:33
            al ejak się ma 'odpowiedzialnego sponsora' to się nie jest jego
            dziewczyną tylko jego prostytutką
      • bubster bzdura 03.12.08, 13:31
        ma dziwnego faceta bo chce partnerki a nie utrzymanki?
        bez sensu

        chociaż zgodzę się że powinien płacić połowę kwoty za antykoncepcję
        (obojętnie jakiego rodzaju - tablety czy gumy) to nie ma obowiązku
        płacić za wszystko!
    • sundry Re: kto placi za antykoncepcję? 28.11.08, 11:23
      Płacimy po połowie.Tak samo w przypadku kuracji,kiedy leczymy się
      oboje.
      • c_n Re: kto placi za antykoncepcję? 28.11.08, 11:31
        gdybym musiała płacić połowę ceny za tabl. antykoncepcyjne, to nawet wstyd
        byłoby mi się przyznać do tego, bo to świadczy tylko o głupocie.
        • tezromantyczka Re: kto placi za antykoncepcję? 28.11.08, 11:32

          Możesz rozwinąć swoją myśl? Z jakiego powodu płacenie po połowie za
          tabletki świadczy o głupocie?
          • silic Re: kto placi za antykoncepcję? 28.11.08, 11:39
            Zwyczajnie. Jak mężczyzna z kobietą płacą za coś po połowie to znaczy, że ona
            jest głupia a on nieudacznik. Lubi inne dowolnie wybrane epitety.
            • tezromantyczka Re: kto placi za antykoncepcję? 28.11.08, 11:46

              Nadal nie rozumiem, dlaczego płacenie za coś po połowie to przejaw
              głupoty.
              • sundry Re: kto placi za antykoncepcję? 28.11.08, 11:54
                Ja też poproszę o uzasadnienie nie będące argumentem ad
                personam.Względnie o podanie dobrego rozwiązania finansowania
                antykoncepcji w sytuacji,gdzie obydwoje są niepracującymi studentami.
                • chatone Re: kto placi za antykoncepcję? 28.11.08, 11:57
                  Jeśli chodzi o nas, to ja jestem pracującą studentką a on skonczył studia i
                  pracuje.
                  • tezromantyczka Re: kto placi za antykoncepcję? 28.11.08, 12:05

                    Kiedy ja byłam w takiej sytuacji, to mój narzeczony ponosił
                    większość kosztów związanych z utrzymaniem, w tym również
                    antykoncepcją. Dlatego też tym bardziej uważam, że powinnaś go tymi
                    kosztami obciążać.
                  • horpyna4 Re: kto placi za antykoncepcję? 28.11.08, 12:15
                    "Kochanie, nie stać mnie już na pigułki, bo za dużo mnie to kosztuje.
                    Co wybierasz - płacenie za antykoncepcję, czy alimenty?"
                    • skrot.myslowy Re: kto placi za antykoncepcję? 30.11.08, 19:16
                      Straszenie faceta niechcianą ciążą nie jest najlepszym sposobem na zatrzymanie
                      go przy sobie - zwłaszcza w burzliwym okresie studiów.

                      A może lepiej powiedzieć: "Kochanie! Światowy kryzys finansowy zagląda również
                      do MOJEGO portfela. Muszę ciąć wydatki. Nie stać MNIE na pigułki. Od dziś
                      przechodzimy na gumki. Zrób zaopatrzenie!"

                      (czy autorka współdzieliła/będzie współdzielić koszty zakupu gumek?)
            • efi317 popraw sobie błędy 30.11.08, 23:17
              ...hm...jeśli już piszesz coś po angielsku to przynajmniej zrób to
              poprawnie. błąd nie jest jednorazowy, a powtarza się stale, przy
              Twoich wpisach.
              • silic Re: popraw sobie błędy 01.12.08, 11:27
                Jeśli już piszesz, że jest jakiś błąd to powiedz gdzie.
                Oczywiste jest, że ewentualny błąd będzie się powtarzał - to się nazywa sygnaturka.
            • ilonka45 Re: kto placi za antykoncepcję? 01.12.08, 18:04
              sound nie sounds...jak juz sie chcesz popisywac angielskim to sie
              najpierw go naucz
              • silic Re: kto placi za antykoncepcję? 01.12.08, 22:33
                Nawet nie wiedziałem , że to po angielsku.
                Kolega mi powiedział, że na to wyrwę inteligentkę więc sobie wkleiłem.
    • zloty.strzal Re: kto placi za antykoncepcję? 28.11.08, 11:26
      My płacimy na zmianę, raz ja, raz on i tak za wszystko, nie tylko antykoncepcję.
      • amboj Re: kto placi za antykoncepcję? 28.11.08, 11:34
        u mnie za antykoncepcję i za kolacje płacą zawsze faceci
        • zloty.strzal Re: kto placi za antykoncepcję? 28.11.08, 11:40
          Można i tak :]
        • grassant Re: kto placi za antykoncepcję? 29.11.08, 10:21
          amboj napisała:

          > u mnie za antykoncepcję i za kolacje płacą zawsze faceci

          jak rozliczasz antykoncepcję?
        • grassant Re: kto placi za antykoncepcję? 29.11.08, 10:22
          amboj napisała:

          > u mnie za antykoncepcję i za kolacje płacą zawsze faceci

          a śniadania, obiady?
          • amboj Re: kto placi za antykoncepcję? 30.11.08, 18:57
            też :D
            • bugmenot2008_2 Re: kto placi za antykoncepcję? 30.11.08, 19:14
              Przepraszam, czy to juz prostytucja? Sie usmialem :D Facet kupuje kolacje i
              gumki a Ty na niego lecisz. Uwielbiam oportunizm u kobiet, dostarcza mi tyle
              radosci :D :D :D
        • kuba30001 Re: kto placi za antykoncepcję? 01.12.08, 10:17
          amobj, to ile kosztuje u Ciebie taki jednorazowy zestaw kolacja
          plus antykoncepcja? bierzesz ryczałt czy po kosztach rzeczywiście
          poniesionych? jakis narzut? jezeli wystawiasz faktury to poprosze
          Twój telefon.
        • bubster faceci? 03.12.08, 13:35
          to jest ich na raz kilku? :-)
    • diamondbeach Re: kto placi za antykoncepcję? 28.11.08, 11:43
      Na antykoncepcję czyli prezerwatywy idzie kasa z puli domowej cyzli wspólnej.
      Przecież tak samo z tego wpsólnie korzystamy jak np z proszku do prania.
      • agiee1988 Re: kto placi za antykoncepcję? 28.11.08, 12:27
        ja mam spirale i ja za to zaplacilam a poza tym bylo to duzo wczesniej odkad
        zanim poznalam obecnego chlopaka

        w ciagu 3 miesiecy chodzilam prywatnie do lekarza (bylam chyba ze 3 i wydalam
        lacznie 100 zl za wizyty + leki + badania krwi 36 zl) wiec ja za to placilam bo
        to byl moj wybor lekarza (moglam isc na nfz i czekac )

        pytalam sie swojego chlopaka czy by sie dokladal do pigulek jakbym sciagnle
        spirale. powiedzial ze jakby mogl finansowo to by sie dokladal
    • babka1234 Re: kto placi za antykoncepcję? 28.11.08, 12:19
      Dziewczyno zastanów się - Ty płacisz, trujesz się tym, a on tylko korzysta...
      Nawet nie poczuwa się do partycypowania w kosztach. Zmień faceta, ten jest
      beznadziejny.
      • koenigin Re: kto placi za antykoncepcję? 28.11.08, 12:33
        zgadzam sie, malo jest gentelmanów, ale moze jednak poszukaj, bo z
        tego Co piszesz to (sorry).......

        rada: zmienić chlopaka ;-)
        • silic Re: kto placi za antykoncepcję? 28.11.08, 12:56
          > zgadzam sie,

          Zgadzasz się ? Nie napiszesz jej, żeby nie obrażała ludzi, że nie zna chłopaka i
          sama jest beznadziejna ?
          To relatywizm czy solidarność ?
          • koenigin Re: kto placi za antykoncepcję? 28.11.08, 13:43
            nie, nie napisze i co jej i co ?

            chyba zdrowy rozsądek, dziewczyna wydaje sie rozsadna, powinna
            lepiej trafic, nie ma problemow aby znalezc faceta z ktorymi nie
            bedzue takich problemów, po co sie meczyc;-)
      • miranda_frost Re: kto placi za antykoncepcję? 01.12.08, 17:24
        Babko 1234 - ona chyba też korzysta? Czy tylko on jednak? A ona się wyłącznie
        męczy i zaciska zęby? Jak już tak myślisz o obu stronach, to chyba we wszystkich
        aspektach by wypadało.
        Jeśli jednak ona nie ma z tego żadnej przyjemności, to jestem za tym, żeby on
        płacił;)
        A teraz na poważnie. Wkurza mnie seksistowskie myślenie gdziekolwiek by się nie
        pojawiało. Do gumek kobity się nie dokładają, ale do piguł to już faceci
        powinni, tak? Owszem, piguły są drogie. Ale po pierwsze można sobie dobrać różne
        sposoby antykoncepcji, po drugie jednak sporo kobiet zarabia, decyduje o sobie i
        już. Nie wiem, czy chciałabym WSZYSTKIE koszty dzielić po połowie (tabelka pod
        koniec dnia? pod koniec m-ca?) albo liczyć wyłącznie na to, że pan zapłaci za
        moje kolacje/śniadania/tabletki/majteczki/whatever. Może być tak, że raz on, raz
        ja. Może być tak, że wiele razy on. Podejrzane wydaje mi się natomiast, jeśli to
        babka stale/często płaci za oboje, facet jednak ma zarabiać (jak w reklamie) no
        i być zaradny, to jakoś kojarzy mi się z męskością. Ale raczej nie domagałabym
        się kasy na pigułki tak, jak w życiu nie dołożyłam się do prezerwatyw. Nie róbmy
        scen.
        • bubster Re: kto placi za antykoncepcję? 03.12.08, 13:37
          Dokładają się do gumek (tzn. ogólnie kobiety).

          A tutaj mówimy o studentach, dla których kazdy grosz jest ważny. Nie
          mówimy o kobiecie, która sama na siebie zarabia.
      • kriss_7 Re: kto placi za antykoncepcję? 01.12.08, 23:29
        co się martwisz hehe

        in vitro też będzie za darmo łał
    • silic Re: kto placi za antykoncepcję? 28.11.08, 12:21
      Do wyboru:
      a) przestań płacić i brać tabletki
      b) porozmawiaj z nim
      c) zostaw sytuację tak jak jest
      • menk.a Re: kto placi za antykoncepcję? 28.11.08, 12:27
        Współpłaciłbyś/płaciłbyś za antykoncepcję? Za tabletki czy gumki? ;)
        • silic Re: kto placi za antykoncepcję? 28.11.08, 12:53
          W przypadku gdyby to był układ/związek dłuższy a tabletki byłyby brane z powodu
          tego jednego partnera - jasne, że dokładałbym się.
          • sundry Re: kto placi za antykoncepcję? 28.11.08, 12:55
            Proszę o definicję "dokładania się",jeśli po połowie głupio.
            • silic Re: kto placi za antykoncepcję? 28.11.08, 12:59
              Jeśli po połowie to głupio to akurat tak w moim stylu. Z tym, czy to "po
              połowie" to będzie 45% czy 63% to bez znaczenia.
          • kamilla77a Re: kto placi za antykoncepcję? 02.12.08, 16:33
            silic napisał:
            > W przypadku gdyby to był układ/związek dłuższy


            masz dar jasnowidzenia?
            skąd wiesz, że związek będzie długo trwał?

            nie chodzi o czas trwania związku, ale o zaangażowanie i poważne podejście osób w nim będących

            dziecinne jest podejście 'jeśli będę z nią długo, to dopiero zacznę płacić za tabletki' - w którym momencie zaczniesz? słowem, od której chwili wiesz, że to będzie związek na dłużej?


            aha, a co to jest 'układ'?:)))
            • silic Re: kto placi za antykoncepcję? 02.12.08, 22:30
              Nie mam daru jasnowidzenia, nie ma takiej potrzeby. Nie wiem ile będzie trwał
              związek, ale wiem jakie (orientacyjnie) mam plany.

              > dziecinne jest podejście 'jeśli będę z nią długo, to dopiero zacznę płacić za t
              > abletki'

              A to może miałbym zapłacić za tabletki w momencie pierwszego stosunku ? Przed
              czy po ? Mam wyliczać procentowy (godzinowy, minutowy) udział w "dobrodziejstwie
              " tabletek czy może zapłacić z góry za miesiąc ? Jakie będzie niedziecinne
              załatwienie tej sprawy ?

              >w którym momencie zaczniesz? słowem, od której chwili wiesz, że to będzie
              związek na dłużej?

              Od momentu gdy zdecyduję się na regularny seks bez prezerwatywy.

              > aha, a co to jest 'układ'?:)))

              To kilka elementów ( w tym przypadku ludzi) związanych jakoś ze sobą, np. dobrym
              seksem.
      • sundry Re: kto placi za antykoncepcję? 28.11.08, 12:32
        silic napisał:

        > Do wyboru:
        > a) przestań płacić i brać tabletki

        Każda forma antykoncepcji wymaga jakichś kosztów.Jak ktoś się
        uprze,to nawet o zeszycik i termometr przy NPR będzie się rzucał;)
        • joanna182-0 Re: kto placi za antykoncepcję? 28.11.08, 12:35
          jest jedna która nie wymaga kosztów, wstrzemięźliwość :))
          • sundry Re: kto placi za antykoncepcję? 28.11.08, 12:39
            Też można powiedzieć,że przecież woda i szklanka;)
            • nawrocona5 Re: kto placi za antykoncepcję? 28.11.08, 12:59
              Płacę za antykoncepcję mojej studiującej niepracującej córki.
              Wizyty lekarskie plus pigułki.
              Po prostu z całej naszej zainteresowanej antykoncepcją trójki (on, ona i ja) to
              ja jestem osobą, której najbardziej zależy, aby nie było wpadki:))
              Tak więc przyjemość co prawda nie moja, ale za to śpię spokojnie - a to jest
              warte swojej ceny:))))
              • torba_podrozna Re: kto placi za antykoncepcję? 28.11.08, 13:11
                On pracuje, ty studiujesz i zachowuje sie jak dupek?Co za palant. To typ faceta,
                ktory bedzie ci wydzielal pieniadze, jak bedziesz wychowywac dziecko i nie
                bedziesz pracowac. Rzucilabym takiego chloptasie w cholere. Szkoda czasu na
                takiego dusigrosza!
                • ania2088 Re: kto placi za antykoncepcję? 30.11.08, 21:23
                  torba_podrozna napisała:

                  > On pracuje, ty studiujesz i zachowuje sie jak dupek?Co za palant.
                  To typ faceta
                  > ,
                  > ktory bedzie ci wydzielal pieniadze, jak bedziesz wychowywac
                  dziecko i nie
                  > bedziesz pracowac. Rzucilabym takiego chloptasie w cholere. Szkoda
                  czasu na
                  > takiego dusigrosza!

                  babka1234 napisała:

                  > Dziewczyno zastanów się - Ty płacisz, trujesz się tym, a on tylko
                  korzysta...
                  > Nawet nie poczuwa się do partycypowania w kosztach. Zmień faceta,
                  ten jest
                  > beznadziejny.

                  Szczerze mowiac troche za szybko takie ostre teksty... Faceci czasem
                  nawet o tym nie pomysla, ja tez z pol roku za antykoncepcje placilam
                  sama, bo glupiomi bylo o tym wspominac, czulam sie troche jakbym
                  wymuszala kase za seks, wiem glupie, ale mloda bylam ;p
                  W koncu odwazylam sie i jak chlopak za cos oddawal mi kase, akurat w
                  okolicach sumy na plastry, wspomnialam ach super, bedzie na plastry.
                  To on w koncu zaskoczyl i pozniej przepraszal, ze wczesniej nie
                  pomyslal ;p. Dlatego czasami warto powiedziec wprost, a nuz nie
                  pomyslal i nie trzeba bedzie "Rzucac takiego chloptasie w cholere" :p
                  pozdrawiam i powodzenia :)
              • joanna182-0 Re: kto placi za antykoncepcję? 28.11.08, 13:16
                Ja bym w życiu nie poszła do rodziców po kasę na antykoncepcje.
                • nawrocona5 Re: kto placi za antykoncepcję? 28.11.08, 13:27
                  Pięknie. To zalezy od sytuacji a także od tego, jakich ma się rodziców.
                  W niektórych domach na pewno jest to nie do pomyslenia.
                  • joanna182-0 Re: kto placi za antykoncepcję? 28.11.08, 13:39
                    nawrocona5 napisała:

                    > Pięknie. To zalezy od sytuacji a także od tego, jakich ma się
                    rodziców.
                    > W niektórych domach na pewno jest to nie do pomyslenia.


                    Ja wyciągam prosty wniosek, chcę się kochać więc stać mnie mojego
                    narzeczonego na antykoncepcję, a nie idę do rodziców i dajcie kasę
                    bo z narzeczonym chcemy się zabawić
                    • nawrocona5 Re: kto placi za antykoncepcję? 28.11.08, 13:46
                      Zasada jest słuszna, jak najbardziej:)
                      Wychodzi na to, że z seksem nalezy czekać, aż człowiek będzie niezalezny
                      finansowo (ew. przynajmniej narzeczony)
                      Obawiam się, że niewiele osób tak robi.
                      • joanna182-0 Re: kto placi za antykoncepcję? 28.11.08, 14:04
                        coś o tym wiem. większość moich koleżank jest na uczymaniu mężów i
                        nic w tym złego nie widzą, do pracy nie chce im się iść
                • skara Re: kto placi za antykoncepcję? 28.11.08, 13:36
                  Co to za pomysł żeby facet płacił bądź się dokładał?! Przecież on
                  nie je tych tabletek!!!

                  Takim tekstem sypnął do mnie moj były, kiedy to jeszcze na studiach
                  (nie pracowałam) prosiłam go o pomoc finansową przy zakupie tabsow.
                  Po tym tekscie zmienił status z feceta na ex.

                  Generalnie uważam, że pieniądze na antykoncepcję powinny iść ze
                  wspolnej kasy. A jeśli takowej nie ma to powinno się dzielić
                  wydatkami (na poł, bądź nie, ale niech facet partycypuje). A jak nie
                  chce to pogoń takiego skąpca, bo będziesz z nim miała ciężkie życie.
              • zloty.strzal Re: kto placi za antykoncepcję? 28.11.08, 21:50
                nawrocona5 napisała:

                > Płacę za antykoncepcję mojej studiującej niepracującej córki.
                > Wizyty lekarskie plus pigułki.
                > Po prostu z całej naszej zainteresowanej antykoncepcją trójki (on, ona i ja) t
                > o
                > ja jestem osobą, której najbardziej zależy, aby nie było wpadki:))
                > Tak więc przyjemość co prawda nie moja, ale za to śpię spokojnie - a to jest
                > warte swojej ceny:))))

                Można pogratulować Twojej córce matki.
              • tpiat Re: kto placi za antykoncepcję? 30.11.08, 21:29
                W aptece.
                "Poproszę globulki od bólu głowy."
                "Proszę pani, globulki to nie od tego..."
                "Ależ skąd, jak córka wychodzi na imprezę to jej daję tę globulkę i od razu mnie
                głowa nie boli!"
                • nawrocona5 Re: kto placi za antykoncepcję? 30.11.08, 21:42
                  Sex na imprezie? Masz takie doświadczenia, to się nimi nie chwal. Normalni
                  ludzie nie gustują w bzykaniu się w cudzych kiblach
                  • zloty.strzal Re: kto placi za antykoncepcję? 30.11.08, 22:11
                    Zdaje się, że to żart był, więc spokojnie :)
                    • nawrocona5 Re: kto placi za antykoncepcję? 01.12.08, 07:06
                      zloty.strzal napisała:

                      > Zdaje się, że to żart był, więc spokojnie :)

                      Masz rację:)
                      Chyba jestem drazliwa, kiedy chodzi o MOJĄ CÓRKĘ :)
                      Ach, te mamuśki:)))
                      Pozdrawiam:)
    • sadosia75 Re: kto placi za antykoncepcję? 28.11.08, 13:13
      My placimy. Mamy wspolna kase i z niej oplacamy rachunki, recepty, jedzenie itp.
      Jak bylismy narzeczenstwem to tez wspolnie oplacalismy antykoncepcje.
      • kag73 Re: kto placi za antykoncepcję? 28.11.08, 13:23
        Przerzuccie sie na prezerwatywy i tym razem niech on stara sie, zeby byly pod
        reka:))
        Bo moze w ogole nie jest tego swiadom, ze antykoncepcja kosztuje.
        • edek91 Re: kto placi za antykoncepcję? 28.11.08, 13:56
          masz kilka opcji:

          1. nie dawaj mu d.....
          2. rób mu laské
          3. róbice to analnie


          a moim zskromnym zdaniem to rzuc tego leszcza który nie wpadø na myßl, aby
          minimum 50% Tobie zrefundiowac to galgan i tyle
      • grassant Re: kto placi za antykoncepcję? 29.11.08, 10:26
        sadosia75 napisała:

        > My placimy. Mamy wspolna kase i z niej oplacamy rachunki, recepty,
        jedzenie itp

        jak zasilacie wspólną kasę?
        • sadosia75 Re: kto placi za antykoncepcję? 29.11.08, 13:30
          Wspolna czyli to co zarobie ja i to co zarobi mala zonka. W koncu malzenstwo (
          to moje zdanie ) to tez i wspolne wydatki na bierzace sprawy.skoro obydwoje
          zarabiamy to mamy wspolna kase na jednym koncie. a antykoncepcja zalicza sie do
          miesiecznych wydatkow, ktore dotycza nas obojga.
          Nie wyobrazam sobie , zeby bylo inaczej.
    • premeda Re: kto placi za antykoncepcję? 28.11.08, 14:17
      Ja płacę na ogół sama ale mój bez problemu dałby mi i na lekarza i
      plastry. Różnie płacimy też za zakupy, kino, nie ma problemu też jak
      ja chcę sobie coś kupić to on zapłąci. Nie upominam się o pieniądze,
      bo on i tak codziennie przyjeżdża do mnie, a ma ok. 35km więc wydaje
      na paliwo.
      • grassant Re: kto placi za antykoncepcję? 01.12.08, 12:48
        premeda napisała:

        > bo on i tak codziennie przyjeżdża do mnie, a ma ok. 35km więc
        wydaje
        > na paliwo.

        dobrze o Tobie świadczy, że wiesz, że paliwo kosztuje. Niektóre
        kobiety zachowują się, jakby samochody jeźdxiły na wodę deszczową.
        • premeda Re: kto placi za antykoncepcję? 01.12.08, 13:04
          Cóż sama jestem kierowcą, więc dla mnie to naturalne, że jazda
          samochodem kosztuje.
    • alajna85 Re: kto placi za antykoncepcję? 28.11.08, 19:01
      U nas za antykoncepcje płacimy oboje, po połowie. Nie wyobrażam sobie, żeby było
      inaczej. Mój narzeczony (wtedy jeszcze nie) sam to zaproponował, przecież to
      nasza wspólna sprawa.
    • nelly87 Re: kto placi za antykoncepcję? 28.11.08, 19:21
      > 'Nie ma problemu, po prostu teraz ty zaplacisz w sobotę'.

      O mój Boże! Ja na pewno nie siedziałabym z takim człowiekiem ani
      chwili dłużej!!!!
      • ciasteczkowy_diabelek Re: kto placi za antykoncepcję? 28.11.08, 19:25
        Płacimy po połowie za evrę (wizyty u lekarza mam za darmo, bo chodzę do
        znajomego mamy), a za gumki płaci on :)
    • agatazieba Re: kto placi za antykoncepcję? 28.11.08, 20:43
      jak chesz, zeby placil, to mu powiedz, to jest facet.

      a my kupujemy na zmiane.

      czemu placsz za wizyty u gina? nie masz zadnego sensownego na
      ubezpieczenie czy moze nie masz ubezpieczenia? (i tu zagadka - jakim
      cudem w moim malym miescie jest trzech swietnych lekarzy na
      ubezpieczenie, a moim uniwersyteckim jeszcze nie spotkalam?)
    • j.k.k Re: kto placi za antykoncepcję? 28.11.08, 21:24
      Nie badz glupia, upomnij sie o polowe kasy za te tabletki i wizyte u
      lekarza. Skoro on tak przywiazuje wage, zeby wszystko bylo na polowe
      to i tabletki rowniez niech beda... Swoja droga jakos malo to
      meskie, pozwolic zeby dziewczyna sie do wszystkiego dokladala i to
      po polowie... W jakiejs tam mniejszej czesci jeszcze ok ale po
      polowie??? W koncu to facet odpowiedzialny jest za dom rodzine a
      skoro juz od wzesnych lat tak cie z wszystkiego rozlicza to uwazaj
      zeby mu tak nie zostalo....
      • victoria1985 Re: kto placi za antykoncepcję? 28.11.08, 22:56
        he he przypomina mi się co kiedyś wyczytałam w rankingu najbardziej skąpych
        facetów. Kobieta tez się zwróciła do faceta ze powinien się dorzucać do tabletek
        anty, na co on jej odpowiedział ze powinna ona płacić bo to ONA ma największa
        przyjemność ze współżycia z nim :)...
        U nas to jest tak że on sam wykupuje recepty i za wszystko płaci bo on więcej
        zarabia, a poza tym jest gentlemanem i nigdy nie pozwolił mi za coś płacić jak
        jesteśmy razem.
        • chatone Re: kto placi za antykoncepcję? 28.11.08, 23:31
          Dzięki za wszystkie odpowiedzi. Ja uważam, że to jest ok. że dzielimy się po
          połowie wydatkami, zarabiamy dośc przeciętnie (oboje mamy mniej więcej tyle samo
          pieniędzy na miesiąc) więc czułabym się jak jakas naciągaczka gdyby on placil za
          mnie. Zwłaszcza, że on cięzko pracuje 12 godzin dziennie. Mam na pewno problem
          żeby rozmawiac o takich głupich rzeczach jak pieniądze na tabletki, jestem pewna
          że jak mu o tym powiem to oczywiscie je kupi, nawet sobie nie wyobrazam żeby
          powiedzial nie, ale ja po prostu myślę, że takie rzeczy są oczywiste...A skoro
          on tego nie widzi...:(
          • leptosom Re: kto placi za antykoncepcję? 29.11.08, 10:30
            chatone napisała:
            Zwłaszcza, że on cięzko pracuje 12 godzin dziennie. Mam na pewno
            problem
            > żeby rozmawiac o takich głupich rzeczach jak pieniądze na tabletki,

            jeśli on kupuje viagrę, to refundujesz mu połowę? wiesz ile to
            kosztuje?
            • rahmanov Re: kto placi za antykoncepcję? 01.12.08, 01:10
              jak cie nie stać na prywatnego lekarza to chodź na NFZ

              a receptę możesz dać swojemu facetowi ale na boga nie bierz pieniędzy jak dziwka
              za sex
          • 737ng Re: kto placi za antykoncepcję? 01.12.08, 05:07
            > zarabiamy dośc przeciętnie (oboje mamy mniej więcej tyle samo
            > pieniędzy na miesiąc) więc czułabym się jak jakas naciągaczka gdyby on placil z
            > a
            > mnie. Zwłaszcza, że on cięzko pracuje 12 godzin dziennie


            Jesli Ty zarabiasz w popoludnia po zajeciach tyle ile Twoj facet-dusigrosz
            pracujac ciezko po 12 godzin dziennie to po prostu nie pasujecie do siebie
            finansowo.

            K.
            • pperuki_papierosy Re: kto placi za antykoncepcję? 01.12.08, 11:05
              do 737ng;A co to znaczy"nie pasować finansowo"? Bo to nawet nie jest
              już sprawa dyskusyjna.Zarabiasz tyle i dajesz od siebie ile
              mozesz,również w kwestii antykoncepcji.Proste, zdrowe
              podejście.Mnie sie otworzyły oczy po "lekturze" tego forum;)
              pozdrawiam
          • irima2 Re: kto placi za antykoncepcję? 01.12.08, 08:28
            Niestety faceci się nie domyślają. Sugestie nie pomagają.
            Następnym razem daj mu receptę i powiedz, że ostatnio masz trochę
            kłopotów fin. i żeby tym razem on kupił tabletki.

            P.S. ja sama sobie kupowałam tabletki, ale nie było to dla mnie
            problemem, no i nie rozliczaliśmy się z wszystkiego - mój ówczesny
            chłopak a obecny mąż płacił np. za kino albo kolację - generalnie
            płacił zawsze ten kto akurat miał pieniądze.
      • silic Re: kto placi za antykoncepcję? 29.11.08, 03:26
        Swoja droga jakos malo to
        > meskie, pozwolic zeby dziewczyna sie do wszystkiego dokladala i to
        > po polowie...

        To strasznie nie męskie traktować dziewczynę jak człowieka równego sobie. Ktoś
        mógłby pomyśleć, że kobiecie należą się takie same prawa i (co wręcz
        niemożliwe) obowiązki.

        >W jakiejs tam mniejszej czesci jeszcze ok ale po polowie?

        Wiadomo w końcu, że dopiero podział ona 20% on 80% jest podziałem sprawiedliwym.
        Oczywiście o uczuciu ze strony mężczyzny można mówić dopiero powyżej 80%
        udziału. Tzw. dżentelmen zaczyna się gdzieś w okolicach 98% ale lepiej gdy
        kobieta nie dokłada się wcale. Wszak jako stworzenie zdolne jedynie do
        gotowania, sprzątania, rodzenia nie jest w stanie partycypować w kosztach swego
        utrzymania.
        Amen.
        • leptosom Re: kto placi za antykoncepcję? 29.11.08, 10:32
          silic napisał:

          Wszak jako stworzenie zdolne jedynie do
          > gotowania, sprzątania, rodzenia nie jest w stanie partycypować w
          kosztach swego
          > utrzymania.

          byleby chociaż tyle zrobiła...
          • kotka_w_marcu Re: kto placi za antykoncepcję? 30.11.08, 23:42
            No pewnie, nawet biorąc pod uwagę, że facet ma trzy razy większe zapotrzebowanie
            na jedzenie niż kobieta. Powinni płacić fifty-fifty. Czyli ona jednak mu
            funduje. A to ci dopiero..
            Ależ te "baby" są wstrętne! I tylko czyhają na te wasze biedne portfeliki, które
            przedtem były wypchane po brzegi, a teraz świecą pustkami, bo was kobiety
            obrabowały, ojejej...
    • o-em-gie Re: kto placi za antykoncepcję? 29.11.08, 02:08
      Zdecydowanie po 50%.
      Musisz z nim pogadać i zapytać co o tym sądzi.
      Powiedziałaś mu, że tyle zapłaciłaś?
      Co on na to, nie zaproponował refundacji?
    • sabriel Re: kto placi za antykoncepcję? 29.11.08, 14:13
      Facet jak najbardziej powinien się dokładać, przecież antykoncepcja dot.
      dwojga.To nie jest tak,że kobieta tylko dla siebie łyka te tableteczki.
      Poza tym wizyta u lekarza,recepta(zwykle na kilka opakowań)kosztuje
      niemało.Często faceci nie mają o tym pojęcia,dlatego trzeba ich w tej kwestii
      uświadomić.
      • elfmeter35 Re: kto placi za antykoncepcję? 30.11.08, 00:11
        Porozmawiasz z nim to bedziesz wiedziała co na ten temat myśli i co
        wtedy zrobi. Wszelkie gdybanie nie ma sensu. Tylko wyłoż sprawe
        jasno, żeby nie było niedomowień. W komunikacji miedzyludzkiej
        chodzi o to by ktoś zrozumiał co chciałas mu przekazać, a nie o to
        bys zyła w przeświadczeniu, że tak jest.
        Dla mnie jest to oczywiste, że dziele z partnerka koszty
        antykoncepcji. Po polowie. I sam to proponuje
        Choc kiedys trafiłem na taka jedna, która na te propozycje
        zareagowała słowami, ze chyba jestem nienormalny, to jej sprawa i
        juz. Tak wiec roznie to bywa.
        Zastanawiaja mnie rady kobiet, ktore pisza "rzuć go", "zostaw" itp.
        Proponuje zastanowić sie przed pisaniem takich slow. Można
        porozmawiać i sobie wszystko dogadac i moze byc potem po prostu
        normalnie. Ale, żeby radzić komus, żeby zakonczyl związek, bo facet
        sie nie domyslił?
        Wiecej spokoju. Sa trudniejsze rzeczy do przejscia.
        Ciekawe jest tez nastawienie kobiet do dzielenia sie zupełnie
        zwyklymi kosztami, ktore wyszlo tutaj niejako prze okazji. "Mój
        płaci za wszystko" . Pisze to kobieta niemal dumna ze swojego
        zachowania. Jasne, samemu zapłacic za pizze raz na tydzień to byłaby
        zniewaga. A co, kobiety nie zarabiaja? Nie maja złotówki? Raz ja
        płacę za kino, raz ty. Czy to uwłacza kobiecie? Bo mam wrażenie, że
        na niektóre kobiety dzała to jak policzek wymierzony przez
        ukochanego.
        Spedzałem kiedyś wakacje z dziewczyna. Po tygodniu płacenia za
        wszystko, absolutnie wszystko zapytałem czy mogłaby wziąć ( kupic )
        obiad w barze ( zaproponowałem zwykłe pierogi ). Powiedziała, że nie
        brała pieniedzy, bo przecież jechała ze mna i miała tylko jakies
        drobniaki. I rozpłakała się, że jestem taki gruboskórny, że w ogóle
        zaproponowałem, żeby za coś zapłaciła.
        W zwiazku z tym, gdy czytam jak kobiety wprost wymagaja, by za nie
        płacić to mna trzęsie.
        Równouprawnienie?
        Dla niektórych kobiet kończy się ono w chwili płacenia rachunku.
        Troche odbiegłem od właściwego wątku, ale to tylko reakcja na
        przeczytane absurdy.


        • przedsesja Re: kto placi za antykoncepcję? 02.12.08, 11:23
          równouprawnienie ( w związku, żeby było jasne) będzie wtedy jak mężczyźni będą
          chodzić 9miesięcy w ciąży, rodzić dzieci, siedzieć 6 miesięcy na macierzyńskim
          stawiając swoją karierę zawodową pod znakiem zapytania oraz rezygnować z pracy
          żeby zająć się dziećmi, a kobieta w tym czasie będzie mogła zarobić na
          utrzymanie rodziny. Czyli nigdy. Bo nasze role są różne i nie w każdej
          dziedzinie równouprawnienie jest możliwe. Dlatego bądźcie mili i nie każcie nam
          się do wszystkiego dokładać ciągle. My chętnie postawimy Wam kolację, od czasu
          do czasu, ale oczekujemy, żebyście się o nas troszczyli, również finansowo. A
          większe wydatki, jak np. wspólny wyjazd to dobrze uzgadniać przed, żeby uniknąć
          rozczarowań. Najważniejsze - to ze sobą rozmawiać, szczególnie w kwestiach
          finansowych, zeby potem głupio nie wyszło.
          A z tymi Twoimi wakacjami, to skąd wytrzasnąłeś taka niemyślącą panienkę? Bo
          rozumiem, ze facet moze mi postawić wspólną kolacje, ale wakacyjny wyjazd to
          jednak kwestia większych pieniędzy i ja raczej poczuwałabym się do jakiejś
          partycypacji w kosztach. Bo to w ogóle jest cienka granica - lubię, jak facet za
          mnie płaci, ale gdybym miała być od niego zalezna finansowo, to czułabym się z
          tym megafatalnie. I są takie wspólne wyjścia na które możemy się zrzucić
          wspólnie, a są i takie, na których chciałabym się czuć jak zaproszony arcyważny
          gość. Trudno to wytłumaczyć niestety. Ale pozdrawiam wszystkich fajnych facetów,
          którzy nie każą swoim dziewczynom dokładać się do wszystkiego po połowie!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka