Dodaj do ulubionych

a my sie tu chcemy sprowadzic...

12.05.05, 22:01
z wawy gdzie mieszkamy na 25 metrach do domku czetero lokalowego. Tych domkow
ma powstac kilka - takie male osiedle. moze ktos wie ktore - przy starym
kosciele (b.pieknym) ul.Radzyminska i Kraszewska. bardzo sympatycznie te
domki wygladaja no i cenowo tez b.atrakcyjne. Ale zgadzam sie ze to bedzie
raczej sypialnia - nie zamierzamy zapomniec o Wawie i chcemy tam jezdzic na
wszelkie imprezy do teatru itp.
pozdrawiam wszystkich ... Kobyłczan... ?
Obserwuj wątek
    • ania.de Re: a my sie tu chcemy sprowadzic... 13.05.05, 07:42
      a można prosić o jakieś konkretniejsze dane? może jakiś adresik inter.? bo
      zaciekawiła mnie ta informacja.
      pozdrawiami dziękuję.
      • ilonadw Re: a my sie tu chcemy sprowadzic... 13.05.05, 08:30
        www.phuartex5.webpark.pl

        Chyba o to chodzi:)

        No to będziemy sąsiadkami, bo ja w tej okolicy kupuję działkę:)
        Widzę jak budują te domy, podobno bardzo cienkie ściany... Może podjedź na tą
        budowę z jakimś budowlańcem żeby się wypowiedział czy warto w to inwestować.
        Wykończone wyglądają naprawdę fajnie, może warto zapytać inwestora o
        lokalizacje już zamieszkałych domów i zapytać ludzi jak im się mieszka, czy
        wszystkie formalności załatwione były bez problemów itp.
        Ja tak robiłam jak kupowałam mieszkanie w Markach, zresztą koło mnie też budują
        nowe bloki, jeżeli chcesz mieć tylko sypialnię to z Marek bliżej do rozrywek.
        • forget_me_notka Re: a my sie tu chcemy sprowadzic... 13.05.05, 11:21
          moge tez podac tel. do inwestora 601354163

          ilonadw, dzieki za info o scianach, faktycznie musimy o to spytac. A u ludzi
          juz mieszkajacych od zeszlego roku bylam, wypowiadli sie b. pozytywnie a
          inwestor sprawia wrazenie porzadnego uczciwego czlowieka (co nie znaczy ze nie
          zamierzamy sprawdzic czy ziemia nie jest zadluzona itp.)
          Kobylka mi odpowiada bo pracuje w Wolominie
          no to pozdrawiam przyszla (mam nadzieje) sasiadke ;-)
          PS. a moze wiecej sasiadow sie znajdzie?
          • ania.de Re: a my sie tu chcemy sprowadzic... 13.05.05, 14:24
            a jakie są ceny za 1 mkw? na stronie nie ma szczegółów. na kiedy jast
            zaplanowane oddanie inwestycji?
            • forget_me_notka Re: a my sie tu chcemy sprowadzic... 14.05.05, 01:05
              2550 za metr kw ale jezeli kupujesz mieszkanie na pietrze, za 10 000 dokupujesz
              strych o powierzchni rownej mieszkania (tyle ze ze skosami) i masz mieszkanie
              dwupoziomowe za niewielka cene
              termin oddania uzalezniny jest od konkretnego domku - niektore juz w lipcu,
              inne za rok rowniez ok.lipca
              proponuje zadzwonic do inwestora po wiecej szczegolow
          • poczwarkah Re: a my sie tu chcemy sprowadzic... 26.06.05, 19:53
            ...nie wiem czy wiecie... Ale ja też próbowałam zbudować dom wielorodzinny w tej okolicy (na ulicy krzyżującej się z radzymińską, prawie przy samym rogu) i w urzędzie miasta powiedziano mi że ten teren nie jest przeznaczony do zabudowy wielorodzinnej bo nie zgadza się to z wieloletnim planem zagospodarowania przestrzeni... Te inwestycje mogą więc być mocno podejrzane. Radzę to sprawdzić wszystko dobrze.
            • toz1 Re: a my sie tu chcemy sprowadzic... 27.06.05, 15:47
              Nie moge sie powstrzymac - budowalas mając 17 lat? vide:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17460&w=25693493
              • poczwarkah Re: a my sie tu chcemy sprowadzic... 27.06.05, 18:31
                ok, ok.. to była taka przenośnia. Moja mama buduje dom. Bez czepiania sie
                szczegółów! ;) Użyłam skrótu myślowego...
    • agulka1 Re: a my sie tu chcemy sprowadzic... 21.07.05, 08:40
      Witam!
      kłania się sąsiadka.
      Już 1 sierpnia mamy odebrac klucze:).
      pozdrawiam
      • forget_me_notka Re: a my sie tu chcemy sprowadzic... 06.08.05, 21:42
        witam sasiadke!!!
        a wlasnie dzisiaj tam bylismy i z przyjemnoscia obejrzelismy sobie postepy w
        budowie. nasz domek bedzie ostatni po lewej stronie. juz sa fundamenty!
        A czy wiadomo Ci cos na temat problemow z gruntami, o ktorych pisze poczwarkah?
        Tak czy owak, zamierzamy sprawdzic ale nie chce mi sie wierzyc. przeciez cala
        kwote placi sie po podpisaniu aktu wlasnosci u notariusza. Z drugiej strony w
        naszym kraju wszystko mozliwe.
        W kazdym razie milo byloby byc w kontakcie. napisz koniecznie, jak Ci sie
        mieszka. A moze znajdzie sie wiecej sasiadow?
        pozdrawiam
        • topol71 Re: a my sie tu chcemy sprowadzic... 07.08.05, 06:13
          To o czym pisze poczwarkah to w żadnym wypadku nie sa problemy z gruntami,
          tylko kwestia przeznaczenia terenu w miejscowym planie zagospodarowania
          przestrzennego, kwestia nazewnictwa i skali - jak sądzę - Wasze domy sa co
          najwyżej dwurodzinne zlokalizowane na działkach spełniających kryteria planu
          tj.np umożliwiających zlokalizownie szamb w odpowiednich odległościach. Jeśli
          ktoś w Kobyłce wystąpi o realizację inwestycji pt "budownictwo wielorodzinne"
          to poza kilkoma osiedlami typu Ręczajska, Napoleona, Zanten i Rumuńska -
          dostanie na 100% odmowę, bo w Kobyłce poza tymi osiedlami nie ma przede
          wszystkim kanalizacji, co wyklucza budowę bloków mieszkalnych.
          Nie macie jak sadzę powodu do zmartwień jeśli chodzi o zgodność budowy z
          prawem, poza tym chciałybyście mieszkać w takiej okolicy w bloku
          wielorodzinnym...
          • teresa66 Re: a my sie tu chcemy sprowadzic... 12.08.05, 20:15
            też uważam, ze problemów nie ma z tym tereniem niedalego rodzina mojego męża ma
            kilka dziełek. Jeszcze kilka lat temu faktycznie nic na tamtym terenie nie można
            było budowac bo w planie wieloletnim miała tamtędy przebiegać część trasy
            toruńskiej czy coś podobnego. Ale od pewnego czasu temat jest nieaktualny i
            buduję sie już tam brat męża a teraz zaczyna budowę siostra moje dzieci też maja
            tam dziełki i zapewniam są to działki przeznaczone pod tego typu budownictwo -
            tak wiec spokojnie :). Choć urodziłam się w Kobyłce to jednak tam nie mieszkam =
            teraz jest to wołomin - tu mieszkam i tu pracuję, Kobyłke odwiedzaom dośc często
            ze względów rodzinnych a osiedle o którym piszecie jet bardzo sympatyczne - poza
            tym znam ludzi do których te tereny nalezaly - nie wiem czy nadal należą -
            pozdrawiam i życzę nowym mieszkańcom kobyłki powodzenia w realizacji zamierzeń
    • agulka1 Re: a my sie tu chcemy sprowadzic... 25.08.05, 09:12
      dostaliśmy już klucze!!! wreszcie nareszcie.
      o matko ale to trwało to załatwianie kredytu.....
      powoli doprowadzamy to do stanu "zamieszkalności"
      jest dużo poprawek co okal to jakieś nowe wpadki wychodzą.
      Drzwi się niedomykają
      wszystkie rury ciekna i do tego 2 w ścanie więc trzeba było kuć
      podłogi są wylane ale jakoś tak że zrobiły się skosy
      gazu jeszcze brak ciekawe czy będzie jak z wodą i czy nie wywali wszystkiego w
      kosmos
      piece gazowy do reklamacji
      wrrrrrr
      życzę dużo cierpliwości przy odbieraniu mieszkanka
      co do grubości ścian to ja się na tym nie bardzo znam ale na na moje oko sa ok
      • topol71 Re: a my sie tu chcemy sprowadzic... 26.08.05, 07:20
        życzę Ci agulka1 wytrwałości w walce z partaczami, nie wiem co przewiduje
        umowa, ale zawsze ciężko się z takimi walczy, proponuję wziąźć do opisu usterek
        doświadczonego inspektora nadzoru i niech "prześwietli" im dokumentację budowy
        przed oddaniem do użytkowania - zróbcie z tego oficjalny protokół i wręczcie
        Panu Developerowi - żądajac naprawy wszystkich stwierdzonych usterek, w końcu
        wydajesz swoje cięzko zarobione pieniądze. Mam gęsia skórke jak słyszę o takich
        przedsiębiorcach budowlanych ...ich motto to zbudować coś z niczego, drogo
        sprzedac i szybko zapomnieć, aha i koniecznie udawać, że wszystko jest ok.
      • forget_me_notka Re: a my sie tu chcemy sprowadzic... 04.09.05, 19:30
        agulka1, czy mozesz wyslac mi swojego maila na adres:
        forget_me_notka@gazeta.pl? nasz dom wlasnie sie "buduje", bardzo sie
        zaniepokoilismy tym, co piszesz.
        pozdrawiam, Ola
        • agulka1 Re: a my sie tu chcemy sprowadzic... 05.09.05, 21:14
          nie chciałam tu nikogo odstraszac
          buble i niedociągniecia sa naprawiane w miare na bieząco.
          wystarczy słowo do Artura czy kierownika budowy
          pozdrawiam
          • topol71 Re: a my sie tu chcemy sprowadzic... 07.09.05, 06:38
            buble i niedociągnięcia są, ale tak jakoby ich nie było - myślę, że potencjalni
            mieszkańcy tych lokali są naprawdę spokojni. Wszak najpierw "Artur" lub Sz.P.
            Kierownik Budowy zbuduja im bubla...ale przeciez wystarczy tylko słówko i
            problem znika.
            Przepraszam za sarkazm, ale co sprawiło, że z postu na post Twoja ocena
            (agulka1) tego co zbudowali za Twoje pieniądze tamci Panowie, uległa tak
            zdecydowanej zmianie. Wytłumaczenie pewnie jakies jest, albo nie sa to naprawde
            duże usterki, a byłaś na świeżo po oględzinach, albo Panowie budowlańcy
            zakręcili Was - teraz sa mili i obiecuja cuda niewidy, lub naprawde poprawili
            wszystko na cacy.
            Życzę jak najszybszego urządzenia się w nowym miejscu, bez poprawek.
            • agulka1 Re: a my sie tu chcemy sprowadzic... 08.09.05, 09:14
              może masz racje może mnie zakręcili bo są naprawde mili.
              ja sobie to tłumacze tym że budują to tylko ludzie a wiadomo ludzie są omylni.
              rozmawiałam ostatnio z kiloma osobami które odbierały mieszkania w Warszawie
              budowane przez wielkie firmy deweloperskie i oni mieli tam dużo większe
              niedociagniecia itp.
    • agulka1 Re: a my sie tu chcemy sprowadzic... 08.10.05, 17:36
      Chciałam uprzedzić wszystkich kupujących mieszkanie na dole
      Może zanim umeblujecie itp. to wyciszcie sobie sufit, bo strasznie słychać
      sąsiadów z góry.
      Ja miałam pecha trafiłam na za…….nych egoistów, dla których mieszkanie jest po
      to żeby, co 2 dzień robić imprezę i mieszkanie to jest boisko można sobie
      biegać skakać a co tam.....
      Jak zwróciłam im uwagę żeby nie skakali mi nad głowa, bo to przeszkadza mojemu
      półtorarocznemu dziecku w spaniu to tylko usłyszałam parę niezbyt przyjemnych
      epitetów. A następnego dnia nagrodzili mnie jeszcze bardziej nasilonym tupaniem
      i jeszcze bardziej głośną muzyką.
      Jakiegoś pecha mam do tego mieszkania i do sąsiadów.
      Jeszcze na dodatek trafiłam tak że na 4 mieszkania które znajdują się w tym
      budynku to 2 są zajęte przez znajomych tych moich sąsiadów i na imprezy schodzą
      się do tego mieszkania nad nami.
      Ech życie , życie….
      • topol71 Re: a my sie tu chcemy sprowadzic... 09.10.05, 05:25
        sąsiadów raczej nie wychowasz i pewnie nie zmienisz, ale zrób skuteczną
        izolację stropu polecam np.www.isover.pl/prod-bud/optima-sonic.html
        ale zabierze Ci 6 cm z wysokości pomieszczenia
        • agulka1 Re: a my sie tu chcemy sprowadzic... 10.10.05, 12:58
          dzięki topol.
          może mi zabrac nawet i 10 cm z wysokości byle by było ciszej.
          pozdrawiam
          • forget_me_notka Re: a my sie tu chcemy sprowadzic... 13.10.05, 10:10
            przykre to ze na takich sasiadow trafilas
            slyszalam, ze tam ponad polowa osiedla to znajomi z jednej paczki. Mialam
            jednak nadzieje ze to ludzie w miare kulturalni. Coz, zobaczymy jakich my
            bedziemy miec sasiadow.
            A poza tym jak Ci sie mieszka? Bo tez przeprowadzilas sie z Wawy, prawda?
            W okolicy jest sliczny las - idealny na spacery z psem! ja juz sie nie moge
            doczekac przeprowadzki, mimo ze niezle nastraszylas mnie tymi usterkami przy
            odbiorze.
            mam pytanie - czy to Ty masz w oknie rolety w kolorze paska na elewacji? B.to
            ladnie wyglada.
            Pozdrawiam
            • toz1 Re: a my sie tu chcemy sprowadzic... 13.10.05, 11:07
              Mała uwaga - ten las to nie park, a las wlasnie.... Nie spuszczajcie tam psow
              ze smyczy, w zaroslach zdarzaja sie zajace i inna zwierzyna... Ostatnio
              widzialem nawet dziki (spacerowaly Wygonowa).
            • agulka1 Re: a my sie tu chcemy sprowadzic... 15.10.05, 22:11
              No właśnie ponad połowa sąsiadów to znajomi z jednej paczki.
              Niestety nie są to ludzie w miarę kulturalni i rozumu też im brak.
              Ci nad nami skaczą i imprezują cały czas a ci po skosie o godzinie 23 robią
              remonty. Wiercą i pukają jak mąż poszedł do nich poprosić o ciszę to
              stwierdzili, że CICHYCH URZĄDZEN UŻYWAJĄ.
              Zapewniam ze to nie jest tak ze to ja się czepiam. Przez 30 lat mieszkałam w
              Warszawie przez ostatnie 7 w mieszkaniach zazwyczaj wynajmowanych przewinęło ich
              się troszkę zazwyczaj w blokach z płyty a wiadomo jak w nich się niesie i
              naprawdę TAKICH sąsiadów to jeszcze nie miałam.
              Tu niestety na ludzka głupotę wyciszenia i pianki nie wystarczą.
              Oczywiście wprowadzając się na budowę zdawałam sobie sprawę, że ludzie będą się
              jeszcze dłuuugo remontować, że przez najbliższe przynajmniej pół roku będę
              wysłuchiwać stukania pukania wiercenia itp. Qrcze no, ale są jakieś granice tych
              remontów jakaś cisza nocna obowiązuje nawet na takim osiedlu nie wiem czy oni by
              byli tacy wyrozumiali na moim miejscu i jak by im nad głową wiercili o 11 w nocy
              i tak godzinę wytrzymałam stwierdziłam, że pewnie się nie wyrobili do 10 ale o
              11 wiercenie to już chyba przegięcie.
              W tej chwili jestem bardzo rozgoryczona, bo już tak mi dopiekli ci sąsiedzi ze
              się zastanawiam czy nie sprzedać tego mieszkania.
              No dobra wystarczy już tego smęcenia.
              Okolica jest przedajna naprawdę jest wiele uroczych miejsc do spacerowania i z
              psem i z dziećmi my ostatnio znalazłyśmy konika i chodzimy go karmić jabłkami.
              Las jest bardzo przyjemny, choć niestety troszkę jest w nim śmieci. I są tam na
              pewno dzikie zwierzątka ostatnio wieczorkiem przejeżdżaliśmy obok lasku i cos
              nam przed maską przeleciało. Więc chyba bym rad toza posłuchała i psa ze smyczy
              nie spuszczała
              W poprzednia niedziele byliśmy na spacerku na gliniankach w zielonce. Polecam
              gorąco!
              Odkrywamy te okolice jak tylko pogoda pozwala to łazimy sobie codziennie w inna
              stronę.
              W tym tygodniu będą w Waszym bloku robić dach już przywieźli wszystkie belki.
              Oglądałam sobie ostatnio oba budyneczki i ta ekipa budowlana zrobiła na mnie
              lepsze wrażenie jakoś tak czyściej budują jakoś tak porządniej wygląda ta budowa
              w porównaniu z budową prowadzona przez „nasza” ekipę. Myślę, że już tylu usterek
              nie będzie, że już się może nauczyli partacze w naszych mieszkaniach. ;) Wiem ze
              chyba rury będzie już inna ekipa robiła, więc może już nie będzie ciekło.
              Zobaczymy jak będą odbierać teraz budyneczek E i F to, czego się tam doszukają.
              Nasze usterki zostały już wszystkie naprawione.
              Aha chciałam powiedzieć, bo dużo ludzi zwiedzających budowę na pytanie 'jak tam
              jest z tą salą weselna czy ja bardzo słychać' powiem, że wcale mi nie
              przeszkadza ostatnio, co sobotę maja jakieś wesele i jest naprawdę przyzwoicie
              muzyka nie jest jakąś strasznie głośna chyba mają dobrze wyciszone ściany.
              Ludzie bawiący się na tych weselach nie łażą po budowie i nie szukają przygód.
              Pozdrawiam
              • agulka1 Re: a my sie tu chcemy sprowadzic... 01.11.05, 16:59
                no to zostałam wyklęta z kręgu sąsiadów bo wezwałam policje na nich.
                była zaledwie 2 w nocy
                dostało mi się na następny dzień oj dostało
                jak ja mogłam ich tak potraktować i ich gości oh jej jaka ja jestem niedobra i zła
                oni sa tacy wspaniali to jest normalne że co 2 dzień się ludzie bawią że remonty
                się odbywają o 24 w nocy
                to ja jestem nienormalną wieśniarą (tak mnie ta pani nazwała) bo oczekuje ciszy
                po 23
                • forget_me_notka Re: a my sie tu chcemy sprowadzic... 01.11.05, 17:26
                  no to niezle towarzystwo, wspolczuje.jednoczesnie bardzo zaczynam sie obawiac
                  na jakich my sasiadow trafimy... To naprawde jest straszne, bo na takim malym
                  osiedlu wlasnie jedna z najwazniejszych rzeczy sa dobre uklady z sasiadami. No
                  a co zrobic jak sie nie da?
                  a co na to inni sasiedzi? bo rozumiem, ze nie wszyscy to towarzystwo wzajemniej
                  adoracji?
                  • agulka1 Re: a my sie tu chcemy sprowadzic... 26.11.05, 16:17
                    forget_me_notka napisałam na priv
                    • norbertku Re: a my sie tu chcemy sprowadzic... 10.01.06, 14:55
                      Witam !
                      Ja również zakupiłem mieszkanie budowane przez tego pana. Na ulicy Małej - ma
                      być oddane do użytku w lipcu 2006. Bardzo proszę osoby mieszkające już w tym
                      miejscu o kontakt ze mną na maila gazety lub na nkucharczyk@o2.pl
                  • toz1 Re: a my sie tu chcemy sprowadzic... 10.01.06, 22:40
                    Może napisz, jak potoczyły sie dalej losy sąsiedzkiego współżycia...
                    Przeczytalem ten wątek od początku - to niemal saga: od pierwszych zachwytow do
                    pierwszych rozczarowan.
                    • monjiu Re: a my sie tu chcemy sprowadzic... 11.01.06, 14:52
                      Prawda, że ciekawe? :)
                      • graja7 Re: a my sie tu chcemy sprowadzic... 12.01.06, 16:31
                        Przyznaję,że ja też czekam na dalszy rozwój wypadków.
                        • forget_me_notka Re: a my sie tu chcemy sprowadzic... 12.01.06, 21:43
                          jak to milo ze zalozylam tak ekscytujacy watek... ;-) moze to forum troche
                          ozyje dzieki nowym mieszkancom?
                          my wprowadzimy sie tez w lipcu 2006,napisze co i jak
                          a Wy, mieszkancy Kobylki napiszcie moze jak sie tutaj mieszka?
                          • toz1 Re: a my sie tu chcemy sprowadzic... 12.01.06, 22:00
                            Czekamy jeszcze na agulke 1. Czy doszło do zgody z sąsiadami? Nadal wojna?
                            Pozdrawiamy i czekamu na newsy.
                          • nowynowy1 Re: a my sie tu chcemy sprowadzic... 25.09.06, 12:17
                            Wątek zamarł, a ja jestem bardzo ciekaw, co dalej sie stało. Czy udało się
                            wytłmuić ten sufit i czy udało się dogadac z sąsiadami? i jak wyglada mieszkanie
                            w Kobyłce po tych doświdczeniach
    • greg.kedzia Re: a my sie tu chcemy sprowadzic... 09.03.06, 10:59
      a czy ktoś wie coś o domkach budowanych nieopodal przez firmę jurtex na
      Kazimierza wielkiego?
      oglądaliśmy kraszewską ale była juz pozajmowana, więc chyba zdecydujemy sie na
      kazimierza. a poza tym jaki jest realny czas dojazdu do wawy np autobusem
      • graja7 Re: a my sie tu chcemy sprowadzic... 09.03.06, 16:03
        Autobusem "S" jedzie się około godziny do Marszałkowskiej. Auitobusami "W"
        i "A" trochę krócej. Są to linie prywatne, linii miejskiej na razie nie ma.
    • aj2k Re: a my sie tu chcemy sprowadzic... 10.03.06, 11:54
      W tych domkach uwaga na sąsiadów. Tzn. z tego co się orientuję media są
      wspólne. A w jaki sposób sąsiada zmusić aby płacił??
      • ja.greg Re: a my sie tu chcemy sprowadzic... 17.03.06, 12:20
        witam

        małe pytanie z kategorii trudnych/niezręcznych:
        jak wygląda sprawa bezpieczeństwa w okolicy (Kobylki)?


        • monjiu Re: a my sie tu chcemy sprowadzic... 20.03.06, 20:00
          pytanie całkiem ciekawe - zrobię o tym wątek główny na formum - sprawdź, może
          ktoś coś skrobnie.
    • ania.de a może na nowo odświeżymy wątek? 30.01.07, 09:25
      może jakieś nowe informacje się pojawią? takie domy nadal się budują a ja i
      wiele innych osób nadal szuka swojego kąta.
      • mika_007 Re: a może na nowo odświeżymy wątek? 30.01.07, 11:13
        w Zielonce pozbywają się tych domów hurtem
        mnóstwo ogłoszeń
        i nikt nie kupuje
        wiszą na trader.pl i po pół roku
        • ania.de Re: a może na nowo odświeżymy wątek? 31.01.07, 08:41
          a czemu tak się dzieje? źle się tam mieszka?
          • mika_007 Re: a może na nowo odświeżymy wątek? 31.01.07, 11:22
            widocznie taka wspolwlasnosc nie jest idealna jesli tyle mieszkan sie wyzbywaja
            do wyboru do koloru

            najwyrazniej w tym ukladzie cos smierdzi i jest nie zdrowy ;)
            • kris_2004 Re: a może na nowo odświeżymy wątek? 31.01.07, 15:52
              jak ja szukałem mieszkań w Zielonce, Ząbkach to 50% mieszkań było sprzedawanych
              z powodu rozwodu, pozostałe powody to wybudowanie własnego domu lub zakup
              mieszkania bliżej "Centrum".
              Co do wad współwłasności, wydaje mi się że nie jest to powód sprzedaży. Raczej
              jeśli już to "trudny" sąsiad, ale tego nie można uniknąć w tego typu
              mieszkaniach. W moim przypadku (już niedługo) współwłasność ogranicza się
              jedynie do udziału w gruncie. Mieszkania mają wydzielone księgi, a wszystkie
              opłaty: gaz, woda, energia itp. rozliczane są według indywidualnych wskazań.
              • mika_007 Re: a może na nowo odświeżymy wątek? 31.01.07, 17:16
                Kris -a co z remontami? awariami?
                użytkowaniem gruntu?
                • kris_2004 Re: a może na nowo odświeżymy wątek? 31.01.07, 22:05
                  Najbardziej komfortowa sytuacja - własny domek 120-160m2, dzialka 1000m2.
                  niestety jak narazie nie stać mnie na taki komfort.
                  Co do remontów, awarii - w spółdzielni płacisz miesięczny czynsz, za wszelkie
                  naprawy itp. kasują cię odpowiednio dodatkowym funduszem remontowym; no i
                  oczywiście dochodzi "utrzymywanie" całej biurokracji z tym związanej.Jesli
                  chcesz uniknąć nagłej naprawy, odkładaj sobie "czynsz" który płaciłabyś w
                  spółdzielni i problem z głowy. Przypuszczam że Twoje obawy
                  dotyczą "wspólnotowych" decyzji dotyczących napraw, ale tutaj wszystko zależu
                  od mieszkańców.
                  W moim przypadku zamieszkam w takim domu od czerwca 07, w naszej wspólnocie
                  będą 4 rodziny. Mam nadzieję, że ludzie "ułożą" się ze sobą i będą
                  współpracować. W naszym przypadku, wszelki naprawy zgodnie z wpisami w
                  księgach, np. ja będę miał górne mieszkanie, ale wszelkie naprawy dachu będą
                  pokrywane wspólnie tj. 50/50.
                  Jesli chodzi o użytkowanie gruntu - działka ma 1600m i każdy ma 1/4 udziału,
                  wydzielona część wspólna, a reszta prywatna, wydzielona przez geodetę z
                  drobnymi korektami między poszczególnymi właścicielami.
                  Mam nadzije, że tak to będzie funkcjonowało. Zobaczy
                  • mika_007 Re: a może na nowo odświeżymy wątek? 31.01.07, 23:59
                    właśnie-tego obawiałam się najbardziej -dogadania z sąsiadami ;)
                    bo np. dajmy na to,że mieszkam na górze i odkładam sobie "czynsz" nagle kapie,a
                    sąsiad rozkłada ręce i mówi,że nie ma kasy
                    i co?
                    bulę z własnej kiesy,bo to mnie kapać będzie a nie jemu ;)

                    może tu właśnie jest pies pogrzebany i dlatego ludzie wyzbywają się tylu
                    mieszkań

                    bo w spiskową teorię dziejów,że nagle wszyscy sie rowodzą nie uwierzę ;)

                    już wolałabym spółdzielnię-byle jaką ale spółdzielnię
                    albo mieszkanie na parterze,z ogródkiem,w bloku ;)
                    • viki285 Re: a może na nowo odświeżymy wątek? 01.02.07, 15:26
                      Witam ja również juz niedługo sprowadzam sie właśnie do takiego mieszkanka co
                      kris, bardzo jestem ciekawa opini osób , które już tam mieszkają. Napiszcie jak
                      wam się żyje na takim mini osiedlu.
                      Pozdrawiam Viki
    • klakier1 Re: a my sie tu chcemy sprowadzic... 05.02.07, 15:01
      Moim zdaniem kwestia współwłasniości jest dobrze uregulowana wytarczy
      przeczytać akt notarialny (czytałem gdyż mieszkam na takim osiedlu)gdzie jest
      ustanowiona współwłasność w remontach części wspólnych ;dachu ,elewacji itd.
      Ossoba mieszkająca na dole zgodnie z aktem notarialnym oraz kodeksem cywilnym
      partycypuje w kosztach remontu adekwatnie do swojej powierzchni.
      A dla bardzo opornych sąd i karne odsetki -te sprawy są bardzo oczywiste więc
      odbywają się bardzo szybko.

      pozdrawiam segmeńciki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka