Dodaj do ulubionych

Nauczycielka z Gimnazjum nr 1

01.09.05, 21:46
Pomóżcie!!!!!
Dyrekcja Gimnazjum nie przedłuzyła umowy o pracę z wychowawczynią naszych
dzieci. Nie podają żadnych powodów. Tymczasem o dziwo tej nauczycielce
chciało sie coś zrobić; lubiła dzieci, wyglądało, że lubiła uczyć; miała
pomysły i na szkołę i na "po szkole". Organizowała kilkudniowe wycieczki,
wycieczki rowerowe do Kampinosu " z kiełbaską na ognisko", do teatrów, kin
itd itp. Dzieci uwielbiały je (nie tylko z klasy którą prowadziła, ale i z
innych klas też), a rodzice byli zachwyceni (po maraźmie szkoły podstawowej,
w której nic się działo). Może to jej młodość, zapał, chęć
stawiania "szklanych domów" tak ją wyróżniły, że na tle innych "szarych"
profesjonalistów swojego ciężkiego nauczycielskiego rzemiosła - stała się
osobą zbyt wybitną i wyróżniającą się. Może "stara" kadra zaczęła obawiać się
np. pytań innych rodziców dlaczego w ich klasach jest inaczej, gorzej
dlaczego wychowawcy ich dzieci nie mają Takiej Iskry Bożej,a może zwykłej
ludzkiej chęci do robienia czegoś dobrego i fajnego.
Chcemy wystąpic do Dyrekcji Szkoły, Urzędu Gminy i Kuratorium. Może macie
jakieś inne pomysły?
Obserwuj wątek
    • aga375 Re: Nauczycielka z Gimnazjum nr 1 01.09.05, 22:11
      Musisz sprawdzić dlaczego ją zwolniono. U mojego dziecka w szkole była podobna
      sytuacja. Okazało się, że choć babka była świetna nie może uczyć bo nie ma
      odpowiedniego wykształcenia, a przepisy to dokładnie regulują. Może też być
      tak, że zatrudniono ją na zastępstwo i nie mają wolnych etatów. Ale jeśli nie
      ma przeszkód formalnych- to walczcie. Tu chodzi o dzieci. Myślę, że droga którą
      zamierzacie przejść powinna przynieść efekt.
      pozdrawiam
      • krzysiom1 Re: Nauczycielka z Gimnazjum nr 1 02.09.05, 00:41
        Najdziwniejsza w całej sprawie jest powściągliwość dyrekcji w odpowiedzi na
        jakiekolwiek pytania oraz fakt że kobieta dowiedziala się o tym 23 sierpnia.
        Raczej dano jej mało szans na poszukanie innej szkoły.
    • papirus22 Re: Nauczycielka z Gimnazjum nr 1 02.09.05, 09:01
      zawsze jak byl dobry nauczyciel to go wywalą, tak juz jest!
    • brycezion Re: Nauczycielka z Gimnazjum nr 1 02.09.05, 23:29
      Zainteresowała mnie sprawa tej nauczycielki.Proszę o telefon 607218935.Może - po
      sprawdzeniu okoliczności - da się coś zrobić.Oczywiście możecie
      interweniować,ale Komitetowi O.Ł. napewno dyrekcja gimnazjum musi odpowiedzi
      wyczerpująco,jeśli nie chce znależć się tak jak burmistrz Sokołowski w sądzie.
      • krzysiom1 Re: Nauczycielka z Gimnazjum nr 1 03.09.05, 17:35
        Dzięki.
        Własnie trwa spotkanie rodziców, omawiane jest pismo do Dyrekcji szkoły i
        gminy.
        Dryndnę po spotkaniu.
    • kmsanczia Re: Nauczycielka z Gimnazjum nr 1 07.09.05, 14:57
      List w spr. nauczycielki można zobaczyć na stronie
      WGŁ (thx. Krzysiom:).

      Zastanawiam się tylko jak to się ma do tego:
      <a
      href="http://2cv.lomianki.pl/portal/2cv/!run.Page?Session_=_&PageId_=93&id=1201&mn=&dz=1&wt=1&_CheckSum=499727926">Samorząd
      Przyjazny Oświacie</a>
      ...
      • kmsanczia Re: Nauczycielka z Gimnazjum nr 1 07.09.05, 14:57
        2cv.lomianki.pl/portal/2cv/!run.Page?Session_=_&PageId_=93&id=1201&mn=&dz=1&wt=1&_CheckSum=499727926

        może teraz wejdzie :/
        • krzysiom1 Re: Nauczycielka z Gimnazjum nr 1 07.09.05, 19:09
          Po spotkaniu z v-ce burmistrzem Grądzkim (odpowiada za oświatę) okazuje się że
          gmina nie ma wpływu na politykę kadrową Pani Dyrektor ani osiągnięcia
          dydaktyczne szkół. Może rozliczać Dyrektorów szkól tylko z realizacji budzetu.
          Trochę to paranoiczne ale te fakty wynikaja z obecnej ustawy o oświacie.
          Obiecał pomóc jak może ale że może niewiele nic nie obiecuje.
          Wszystko w rękach Pani Dyrektor.
          Próbujemy dobić się jeszcze do kuratorium.
          Ewenementem w tej sprawie są podpisypod protestem WSZYSTKICH rodziców dzieci z
          klasy.
          Będę wdzięczny za ewentualne pomysły co jeszcze mozna zrobić i gdzie uderzyć....


          • kmsanczia Re: Nauczycielka z Gimnazjum nr 1 07.09.05, 19:48
            Grądzki zawsze by ci nieba przychylił, ale biedaczyna przeważnie niewiele
            może... ;/ A skoro to leży w gestii pani dyrektor, to myślę, że pozostaje wam
            przestać z nią walczyć i zacząć się podlizywać, bo na takich komunistycznych
            twardogłowych jest to jedyny sposób. Ale najważniejsze: dowiedzieć się DLACZEGO
            ta nauczycielka została zwolniona.
            • krzysiom1 Re: Nauczycielka z Gimnazjum nr 1 07.09.05, 19:55
              Jej po prostu nieprzedłuzono uwmowy.
              Pani Dyrektor na pierwszym spotkaniu odmówiła odpowiedzi-stad pismo.
              Nie chcemy walczyć tylko osiągnąc porozumienie.
              Najważniejsze aby Pani Dyrektor zrozumiała kto jest dla kogo..........
              • kmsanczia Re: Nauczycielka z Gimnazjum nr 1 07.09.05, 21:42
                No dobrze, ale chyba był jakiś powód nie przedłużenia umowy. Skoro był etat, to
                nadal pozostał. Czy ta pani była na zastępstwie? A może na okresie próbnym i
                stwierdzono, że się nie sprawdziła? Chyba, że zupełnie zrezygnowano z uczenia
                waszych dzieci matmy?
                ;)
          • esscort Re: Nauczycielka z Gimnazjum nr 1 07.09.05, 19:58
            To jak to jest? Kandydat na posła Gradzki nie może wpłynąć na dyrektorke
            szkoły, którą on przecież zatrudnia? Bzdury plecie. To kto rozlicza dyrekcje
            szkoły z osiągnięc dydaktycznych? Woźna? Minister edukacji?
            • krzysiom1 Re: Nauczycielka z Gimnazjum nr 1 07.09.05, 21:28
              Nikt.
              Jest wybierana w wyborach(przedstawiciele gminy, rada rodziców) i praktycznie
              przez całą kadencję jest nieodwoływalna. Chyba że dostanie wyrok za defraudację
              itp,itd.
              Karta nauczyciela i Ustawa o oświacie w dzisiejszych czasach to raczej
              przeżytki.
              Ale burmistrz przyznaje premie i nagrody dla dyrekcji a to zawsze coś........
            • etykieta_zastepcza Re: Nauczycielka z Gimnazjum nr 1 11.09.05, 12:06
              nadzór merytoryczny prowadzi kuratorium
    • elfin1980 [...] 11.09.05, 17:55
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • krzysiom1 Re: Nauczycielka z Gimnazjum nr 1 11.09.05, 20:33
        elfin1980 napisał:

        więc o co jej chodzi może szukać innej, pewnie dlatego
        nie złożyła podania:)))
        Nie wiemy o co jej chodzi ale wiemy o co chodzi dzieciom i rodzicom.
        Chcemy aby za nasze pieniądze i w naszej szkole uczyła nasze dzieci.

    • elfin1980 Re: Nauczycielka z Gimnazjum nr 1 12.09.05, 00:43
      Nie chodzi o pomówienia. Zaczołeś polemike więc mówię co słyszalem a obrażanie
      mnie z tym "waleniem o ścianę" to już świadczy o toim poziomie, chciałem tylko
      ostrzec co słyszałem. Jeśli nie rozumiesz mijej dobrej woli to twój problem.
      Może ona jest dla was ważna, nie wiem, ale jak chcesz. Ja mam jesze jedno
      pytanie w związku z testami kompetencji znasz wyniki dla całej szkoły, bo ja
      nie (może to nieprawda, że są najlepsze, skąd to wiesz od tej Pani?). Bo ja w
      waszym piśmie do dyrektora itd. …, widzę pewną nieprawdę. Nie słyszałem o
      laureatach olimpiady matematycznej, a tym bardziej o finalistach z Łomianek, a
      nawet w miarę moich skromnych wiadomości jej uczniowie nawet na terenie szkoły
      nie byli najlepsi (sprawdźcie to u dyrekcji, ale jestem prawie pewny ze mam
      rację)
      • esscort Re: Nauczycielka z Gimnazjum nr 1 12.09.05, 01:14
        elfin1980 napisał:

        > Nie chodzi o pomówienia. Zaczołeś polemike więc mówię co słyszalem a
        obrażanie mnie z tym "waleniem o ścianę" to już świadczy o toim poziomie,
        chciałem tylko ostrzec co słyszałem. Jeśli nie rozumiesz mijej dobrej woli to
        twój problem.

        Nic nie zaczynałem. Po prostu uważam, że przegiąłeś z tym maglem. Sa pewne
        granice. Z tym waleniem głową to było najbardziej delikatne. Cieszę się, że się
        jednak w nastepnym poście trochę zreflektowałeś. Czyli jakoś tam poskutkowało :)


        Ja mam jesze jedno pytanie w związku z testami kompetencji znasz wyniki dla
        całej szkoły, bo ja nie (może to nieprawda, że są najlepsze, skąd to wiesz od
        tej Pani?). Bo ja w waszym piśmie do dyrektora itd. …, widzę pewną nieprawdę.
        Nie słyszałem o laureatach olimpiady matematycznej, a tym bardziej o
        finalistach z Łomianek, a nawet w miarę moich skromnych wiadomości jej
        uczniowie nawet na terenie szkoły nie byli najlepsi (sprawdźcie to u dyrekcji,
        ale jestem prawie pewny ze mam rację)

        Widzę, że znasz treść pisma rodziców do dyrektorki. Pismo to chyba nie było
        tutaj publikowane ani szczegółowo omawiane, więc wnioskuję, że jesteś kimś, kto
        ma dostęp do korespondencji dyrektora. Pewnie członkiem grona pedagogicznego.
        Jeśli tak, to ja bym dziecko z tej szkoły zabrał.
        • elfin1980 Re: Nauczycielka z Gimnazjum nr 1 12.09.05, 02:00
          Powiesiłeś to pismo w internecie. Chyba wszyscy z tego forum to widzieli?:)
        • elfin1980 Re: Nauczycielka z Gimnazjum nr 1 12.09.05, 02:14
          Znam bo powiesił je w sieci Krzysiom
          A dokładnie
          www.lomianki.friko.pl/organizacje.htm#Walka%20o%20nauczycielkę%20z%20gimnazjum
          Trudno nie zobaczyć:)
          Porozmawiamy czy będziemy się obrzucali błotem.
          Bo jesli tak to, to nie ma sensu :) Ja wiem swoje Ty swoje. I zdyskredytowanie
          mnie jest pewnie twoim celem. To miało byc twoje wsponiałe forum za Nią. Nie
          lubisz głosu sprzeciwu???
    • esscort Re: Nauczycielka z Gimnazjum nr 1 13.09.05, 00:08
      Widać, że w szkole panuja fatalne stosunki i na pewno głownym celem niektórych
      osób nie jest solidne uczenie i wychowanie dzieci.
      Skandaliczne wypowiedzi ewidentnie związanego/związaną ze szkołą elfina
      świadczą o poziomie i argumentach poruszanych przez "grono pedagogiczne". Ja
      się załamałem.
      Oczywiście wiceburmistrz od oświaty umywa ręce zaslaniając się niezależnością
      dyrektorki. Kolejny skandal
      • papirus22 Re: Nauczycielka z Gimnazjum nr 1 13.09.05, 08:48
        Ja od zawsze twierdzę, jak nie interesujesz się polityką to polityka
        zainteresuję sie Tobą. Mamy tutaj znowu potwierdzenie. Samorządy tak działaja,
        że jak ktos nieudolny rządzi to cierpia wszyscy, na każdym szczeblu, wczesniej
        lub później, nie miejcie mi za złe, że znowu z tą polityką, ale:
        Sprawy personalne we wszystkich podstawówkach i gimnazjach to robota V-B.
        Grądzkiego. Tzw. spadochroniarze maja swoje cele oczywiście polityczne w
        wyborze "odpowiedniej" kadry, a przynajmniej kontroli nad szkołami. To nie są
        czasy gdy dyrektor cieszył sie autorytetem nauczycieli, rodziców, i uczniów. To
        jest takie samo stanowisko polityczne , jak szef wydziału w gmine. Zawsze sie
        tego obawiałem, ale nieuchoronnie tak się dzieje, nie decyduja konkursy,
        kwalifikacje, a znajomości, układy nepotyzm, elfin to ktoś z tego środowiska. A
        że źle dzieje się w szkołach to można również przeczytać we wrześniowym
        nr. "naszych łomianek". Jak się nie podoba to można przenieść do innej szkoły!
        I tak kilka juz lat trwa zabawa w kotka i myszkę. "Nasza" władza obstawia
        kolejne stanowiska, manipuluje mieszkańcami, a gdzie nie spojrzysz to
        gorzej, "a w GŁ sielanka".
        • kmsanczia Re: Nauczycielka z Gimnazjum nr 1 13.09.05, 09:09
          Papirus, nie czepiaj się nepotyzmu - zapoczątkowali go średniowieczni papieże, a
          wiesz jacy religijni są b. i v-b. ;-))
          • papirus22 Re: Nauczycielka z Gimnazjum nr 1 13.09.05, 09:14
            No właśnie, wiecie że B. był redaktorem radia Józef. Nie mam nic przeciwko ale
            jednak... nie należy spraw wiary mieszać w politykę.
            • kmsanczia Re: Nauczycielka z Gimnazjum nr 1 13.09.05, 09:23
              Gdyby tak było nie powstałaby LPR. Jakże smutna i nudna byłaby wtedy polityka. ;)
              • krzysiom1 Re: Nauczycielka z Gimnazjum nr 1 13.09.05, 09:42
                Muszę wstawic się za v-ce burmistrzem
                Twierdzi że był jednym z nielicznych przeciwników Pani Dyrektor w trakcie jej
                wyborów 3 lata temu. Podobno ten fakt bardzo długo opozycja mu wytykała.
                Teraz dumnie może powiedzieć: "a nie mówiłem"
                • papirus22 Re: Nauczycielka z Gimnazjum nr 1 13.09.05, 09:49
                  no przeciez to on decyduje o wyborze, to jak mógł być przeciwko!
                  • krzysiom1 Re: Nauczycielka z Gimnazjum nr 1 13.09.05, 09:55
                    Komisja w której gmina ma 3 głosy, chyba też 3 głosy ma kuratorium, 2 rada
                    rodziców.
                    Może jeszcze ktoś.
                    Dlatego okazuje się że Dyrektor gimnazjum w czasie swej 5 letnij kadencji jest
                    lepiej "chroniony" niż sędzia czy prokurator.
                    Nie ma mocnych. Chyba że się w sądzie wygra np o defraudację ale wtedy rowniez
                    nie bardzo wiadomo kto ma go odwołać
                    • papirus22 Re: Nauczycielka z Gimnazjum nr 1 13.09.05, 10:03
                      To jest wersja oficjalna, naprawdę to ląduja spadochroniarze, tak było np. w
                      Dziekanowie, w liceum w Łomiankach. No przecież dyr. liceum jest przew. rady
                      miasta p. Mazan, to kto w końcu wybiera? A pracowników kto dobiera dyr. czy B.?
                      odpowiedz. Burmistrz oczywiście, bo inaczej nie byłoby tzw. sitwy, matek,
                      znajomych króliczka itd
                      • krzysiom1 Re: Nauczycielka z Gimnazjum nr 1 20.09.05, 22:46
                        Podbijam temat bo odpuściłem pisanie w związku z zarzutami v-ce burmistrza o
                        upolitycznianie sprawy.
                        Pan Grądzki pomimo chyba szczerych chęci nie może pomóc, kuratorium nie chce
                        rozmawiać, szkoła nas wyśmiewa, rada rodziców potępia, rada pedadogiczna się
                        obraziła więc niepozostawiono nam innego wyjścia jak rozpowszechnienie problemu.
                        Płakać mi się chce gdy zaczynam mówić i pisać o tej sprawie(na KOŁ jak
                        referowałem prawie sie poryczałem)tak wielką czuję bezsilność.Prawie trzy
                        tygodnie ciągłych rozmów, spotkań , nerwów i wszystko bez sensu.
                        Wszyscy zapomnieli dla kogo jest szkoła- DLA DZIECI
                        Pomimo niespotykanej dotąd w Łomiankach i okolicy determinacji rodziców walimy
                        głową w mur bezsilności.
                        Tym czasem najlepsza dotychczas z klas pierwszych obecnie drugich stacza się po
                        równi pochyłej a wszyscy "pedagodzy" od siedmiu boleści patrzą na to ze
                        stoickim spokojem, uważając że mają 30 dni na odpowiedź na wnioski rodziców.
                        Jeżeli jest choć trochę sprawiedliwości na tym świecie to naszych decydentów w
                        tej sprawie powinien grom z jasnego nieba trafić.
                        • control Re: Nauczycielka z Gimnazjum nr 1 21.09.05, 00:11
                          a ja się obawiam, że sprawa zabrnęła tak daleko, że już nie da sie tego
                          pozytywnie odkręcić, w tym sensie, że już nie można pewnych rzeczy cofnąć.
                          Zaczęły grać emocje i ambicje. Dokonały sie pewne fakty prawne (umowa o pracę z
                          nową nauczycielką,, brak przedłuzonej umowy z poprzewdnią nauczycielką). To
                          jest trudno formalnie odkręcić, bo liczba etatów w szkole jest ograniczona.
                          Owszem, może po jakimś czasie wyjdzie, że mieliście rację, może (wątpię)
                          dyrektorka za rok zostanie ukarana jakims ustnym upomnieniem. Ale nic już nie
                          będzie jak dawniej. Wasza nauczycielka - nawet gdyby przywrócono ją do pracy -
                          łatwego zycia w szkole by nie miała. Dyrektorka pozbyła się dobrej nauczycielki
                          na rzecz nieznanej osoby, która przyjechała z bardzo daleka, więc o coś tu
                          pewnie dodatkowo chodzi. Gdyby dyrektorka musiała przyjąć waszą nauczycielkę,
                          to na pewno jej szybko nie zapomni tej całej afery i konieczności zmienienia
                          decyzji (mali ludzie mają najczęściej kompletnie idiotyczne poglądy na sprawę
                          budowania autorytetu). Inni nauczyciele - zazdrośni o tak jednoznaczną reakcje
                          rodziców - bedą starali sie pokazać, że klasa waszych dzieci wcale nie jest
                          taka najlepsza itd. Dla dobra nauczycielki raczej powinno się jej doradzić, by
                          poszukała sobie innej szkoły. Po co dziewczyna ma się rok czy dwa szarpać z
                          jakąś pajęczyną układów i zależności, której nawet nie jest w stanie zrozumieć.
                          Szkoda jej zycia i nerwów. Przecież nikt nie zwolni dyrektorki dlatego, że nie
                          przedłuzyła umowy nauczycielce. Trzeba mieć nadzieję, że są szkoły, w których
                          dyrekcji zależy na poziomie nauczania, na opinii rodziców i uczniów. Dziewczyna
                          jest młoda, zdolna, ma talent pedagogiczny, więc z pewnością sobie poradzi.
                          Czego należy jej życzyć. A dzieci? Dzieci miały najpierw szczęście, że trafiły
                          na dobra nauczycielkę, a potem pecha, że ich nauczycielka stała się ofiarą
                          jakichś pozamerytorycznych układów. Tak jest w życiu. Pomyśl, że mogłyby mieć
                          pecha od razu (wiele dzieci nigdy nie trafia na dobra nauczycielkę). Na
                          szczęście gimnazjum trwa tylko 3 lata i na szczęście gimnazjum w łomiankach nie
                          jest jedyną szkołą. W kontekście tej sprawy świetnie brzmi informacja z
                          reżimowego serwisu www łomianek, że nasze miasto wzięło udział w
                          konkursie "Samorząd przyjazny oświacie" i - uwaga! - zwyciężyło w kategorii
                          gminy miejsko-wiejskie. Samorząd na pewno jest przyjazny niekttórym pracownikom
                          oswiaty. Czy także oswiacie - no, nie wiem.
                          • krzysiom1 Re: Nauczycielka z Gimnazjum nr 1 21.09.05, 07:25
                            Masz stuprocentowa rację.
                            Ale dlaczego nie mamy walczyć o nasze prawa i sposób traktowania nas i naszych
                            dzieci?
                            Przecież to chodzi o zasady! Tą sprawą pokazujemy dziecim wszechogarniające
                            kunktatorstwo i nepotyzm a dzięki reakcji rodziców dzieciaki zobaczyły sprzeciw
                            przeciwko temu. Dobre i to.
                            Może trzeba wreszcie skończyć z konformizmem w relacjach szkoła/rodzic/ uczeń.
                            Tolerancja głupoty, braku fachowości w szkołach została doprowadzona do
                            absurdu i odbija się to na naszych dzieciach i nas samych.
                            Proszę spojrzeć na SP1 w Łomiankach- czy ktoś zna choć jedną osobę która powie
                            o tej szkole coś pozytywnego? Wszyscy o tym wiedzą i wszyscy tą sytuację
                            tolerują chowając głowy w piasek.
                            Stanowiko burmistrza, że w sprawch wychowawczych nic nie może, jest absurdalne-
                            może! Może wnioskować do Dyrekcji, może się skarżyć do kuratorium, tylko musi
                            chcieć to robić.
                            Tymczasem system jest taki że nikt nie jest zainteresowany zmianami.
                            Cicho sza!
                            Jak nic nie słychać to jest dobrze.
                            Kuratorium też nie jest zainteresowane jakimikolwiek działaniami,woli nie mieć
                            afer i udawać że wszystkie podległe im szkoły są wspaniałe.
                            Widze że również Tobie (podobnie jak większości decydentów) umknął fakt że
                            sprawy kadrowe w tej sprawie nie sa najważniejsze.
                            Cała praca wychowawcza z dzieciakami poszła w błoto
                            Z dziećmi w szkole nie porozmawiał nikt aby cokolwiek im wyjaśnić.
                            Lekcje matematyki praktycznie się nieodbywają gdyż nowa nauczycielka
                            (następczyni) jest kompletnie przez dzieci ignorowana.
                            Nie mogę uwierzyć że pedagog podobno z tak dużym doświadczeniem(niestety nie
                            uzyskaliśmy do tej pory informacji gdzie ta Pani wcześniej pracowała)nie
                            potrafi nawiązać jakiegokolwiek kontaktu ze swoimi wychowankami.
                            Na lekcji wychowawczej interweniowała woźna która pózniej złożyła skargę do
                            burmistrza o demolowanie sali przez klasę.
                            Przecież ta klasa była uznawana za najbardziej zgraną i niesprawiającą
                            jakichkolwiek problemów.
                            To do niej przeniesiono ucznia sprawiającego największe kłopoty wychowawcze w
                            szkole i oni go zneutralizowali.
                            A teraz co?
                            Co do "sukcesów" oswiatowych naszej gminy- to jest to wynik tylko i wyłacznie
                            naszych pieniędzy dawanych na szkoły przez gminę. Gdybyśmy byli biedną gminą
                            nie mającą kasy na bardzo dużą ilość godzin na zajęcia dodatkowe- obawiam się
                            że w szkołach nie działo by się nic.
                            Jednocześnie jak widać na naszym przykładzie w ocenie nauczycieli i szkół liczą
                            się tylko sprawozdania, tabelki, wyniki a prawdziwa ocena ich pracy przez
                            uczniów czy rodziców jest kompletnie ignorowana.
                            Jedyne jasne światełko w oświacie naszej gminy to wyniki tegorocznych matur w
                            liceum łomiankowskim. Zdali wszyscy uczniowie. To jest coś -nauczycielą należy
                            się uznanie.
                            • papirus22 Re: Nauczycielka z Gimnazjum nr 1 21.09.05, 09:41
                              Jeszcze raz o wszystkim decydują B. To oni postawili wielorybka, to oni zrobili
                              liceum i gimnazjum, to oni finansuja i utrzymuja w zdecydowanej większości
                              wielorybka, choc powinien to robic powiat, to oni zatrudnili Przewodniczacego
                              rady Mazana jako dyr. liceum (choć oficjalnie powiat), to oni zatrudnili
                              również tą dyr. (choć oficjalnie kuratorium), bo skoro o liceum decyduje powiat
                              i zatrudnili swojego to o gimnazjum juz gmina, i co w liceum mogli a gimnazjum
                              nie- nie wierz w to. To oni zatrudnili żonę b. Grądzkiego (choć mówią że
                              Biskup), to oni zatrudniają matki, córki itd. I to na pewno oni odpowiadają za
                              zwolnienie tej pani, choc mówią, że dyrektorka. Co złego to nie my!
    • mama.restauracyjna Re: Nauczycielka z Gimnazjum nr 1 21.09.05, 20:09
      A probowaliscie zainteresowac tym media?Odbierz tez prosze poczte mailowa-jesli
      to Twoj mail krzysiom1@gazeta.pl?
      • krzysiom1 Re: Nauczycielka z Gimnazjum nr 1 26.09.05, 21:04
        Proszę o sprawdzenie skrzynki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka