rafik82
27.06.07, 13:11
Co drugie ogłoszenie to "Doradca finansowy", "Doradca klienta" itp., a chodzi
tylko o bieganie po mieście i poszukiwanie kolejnych chętnych na kredyt itp.
za śmiesznie niskie pieniądze. Jeden z szeroko reklamowanych banków
zaproponował pracę na takim stanowisku za 1200 brutto! Śmiać się czy płakać?