Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Cos sie skonczylo...

    30.03.08, 20:42
    Nie ma juz ducha curlingu...
    Opuscil nas spirit of curling...
    Wyzwolil przy tym nadmiar negatywnych emocji...
    Smutne to...
    Szkoda...
    Obserwuj wątek
      • curling_girl Re: Cos sie skonczylo... 30.03.08, 21:42
        Mnie nie opuścił, widocznie Waszą drużynę tak - zresztą widać to było po Waszym
        zachowaniu podczas finału i rozdania medali. Nic więcej nie mam na ten temat do
        powiedzenia, kto był i to widział, wie co mam na myśli. Pozdrawiam bardzo
        serdecznie i pomimo wszystkiego gratuluję baaaaardzo serdecznie wszystkim
        medalistom, drużynom z którymi grałyśmy - dzięki!
        Specjalne pozdrowienia dla chłopaków z Piechowic i Sopotu! Dzięki i do zobaczenia :)
        • cmac Re: Cos sie skonczylo... 31.03.08, 00:32
          Kazdy moze miec swoje zdanie. Masz do tego prawo i nalezy je
          szanowac. Wiec uszanuj tez nasze. A nasze jest proste: oszustów
          nalezy traktowac z należnym im szacunkiem. Proste nie?

          Ci którzy sobie zgrabnie wykalkulowali i tak najbardziej potknęli
          sie w meczach medalowych. Co za pech? a moze przewrotność losu?

          Tak czy inaczej pozbylismy sie zludzen co do czystosci tej gry.
          Sztuką jest mowic glosno o tym co jest niewygodne, niepopularne i co
          boli. Inaczej milczeniem wyrazamy aprobate dla tego co nie powinno
          miec miejsca.

          Nie życze nikomu aby po raz kolejny (dla mnie juz drugi w ciagu 2
          lat) nie padl ofiarą niekompetencji, tchórzostwa i "braku jaj"
          Sędziego Głównego wspieranego przez "brać curlingową". Do grona
          Krynicy dołączyli następni "inaczej" rozumiejący sportową walkę i
          sportowe zwycięstwo.

          przykro mi. bardziej niż sie komukolwiek wydaje. reszta to tylko
          reakcja na zaistniałą sytuacje...

          masz miekkie serce to musisz miec twardą dupe. ale ja nie chce miec
          twardej dupy....
          • majak87 Re: Cos sie skonczylo... 31.03.08, 02:25
            Więc nie milczę..
            Fakty faktami, ale wy dorobiliście sobie do nich własne "ozdobniki". Wygodniej
            uznać, że padło się ofiarą spisku niż zwyczajnie przyznać się do przegranej. I
            łatwiej odreagowywać i winić wszystkich w koło niż przyjąć regulaminowo podjętą
            decyzję z honorem. W jednym się zgodzę - szkoda. Jeżeli coś się właśnie stało z
            "duchem curlingu" to nie z powodu zaistniałej sytuacji, a waszego zachowania.

            Pozdrawiam wszystkich potrafiących zdrowo podejść do sytuacji. I gratuluję
            zwycięzcom, naprawdę miło mi się kibicowało :)
            I mam nadzieję, że kiedy reszta ochłonie to wszystko wróci jakoś bardziej do
            normy, bez ogłaszania końców czegokolwiek..

            Maja
            • hopp-schwiiz Re: Cos sie skonczylo... 31.03.08, 09:56
              pokazaliscie co to jest spirit of curling waszymi wscieklymi wrzaskami i
              infantylnymi przyspiewkami wczoraj na finalach...
              NAUCZCIE SIE PRZEGRYWAC Z HONOREM
              i jeszcze jedno... Ziemek, uwazalam cie za rozsadnego faceta, teraz mi za ciebie
              wstyd...
              • ramb0 Re: Cos sie skonczylo... 31.03.08, 10:54
                A mógłby ktoś napisać o co dokładnie chodzi? Co się wydarzyło
                podczas Mistrzostw Polski? Bo przyglądam się dyskusji i zupełnie nie
                wiew o co chodzi.
                • kantoro88 Re: Cos sie skonczylo... 31.03.08, 11:09
                  Zaczęło się od tego, że Marlex Team nie przeszedł przez eliminacje. xD Żart na rozluźnienie atmosfery.

                  Była drobna niejasność w regulaminie (jak się potem okazało taka drobna nie była) co do "przyznawania" miejsc do strefy medalowej. Nie chcę wchodzić w szczegóły, ale po konsultacjach przyjęto wersję niekorzystną dla teamu Maćka Cesarza, przez co nie mogli walczyć o jakikolwiek krążek. Mało tego wypadli poza kadrę, zajmując 5. miejsce.

                  Rozumiem rozgoryczenie ChecSportu, bo nastąpiła kolejna wpadka, której można by uniknąć. Ale z tego co słyszałem zachowanie na finałach ze strony zawodników z Rudy najszczęśliwsze nie było i tutaj nie popieram RKC. To nie wina zawodników, że była niejasność w regulaminie. Powinniście to też zrozumieć.

                  Mamy kolejną lekcję - obyśmy wyciągnęli WSZYSCY z niej wnioski.

                  Pozdrawiam,

                  Michał,

                  ŚKC KATOWICE.
                  • cmac Re: Cos sie skonczylo... 31.03.08, 11:26
                    Kantoro: gdybys byl to bys mial swoje zdanie :)

                    Rambo: w skrocie:
                    po eliminacjach 4 druzyny mialy ta sama ilosc zwyciestw - Sopot,
                    KNB, KKC i Chec. Zgodnie z regulaminem nie mozna bylo tego remisu
                    rozstrzygnac stosunkiem bezposrednich pojedynkow wiec stworzono
                    tabele meczow bezposrednich po ktorych wyszlo ze Sopot i KNB maja po
                    2 wygrane a KKC i Chec po jednej. Regulamin nie przewidywal takiej
                    sytuacji (co potwierdza pisemna opinia sedziego glownego) wiec zeby
                    rostrzygnac te remisy posluzono sie metodą stosowaną przy pelnej
                    rundzie eliminacyjnej - czyli mecze bezposrednie. Pomimo pierwotnej
                    wersji ze rozegramy baraze, sedziowie po godzinnej dyskusji bez
                    udzialu Chec zmienili decyzje pozbawiając Chec mozliwosci walki o
                    final !!!
                    Zastosowano bledny przepis w dodoatku nie zgodnie z przepisami
                    nadrzednymi WCF, gdzie jasno jest powiedziane ze zadna druzyna w
                    fazie play-off nie moze odpasc bez rozegrania meczu.
                    Piknaterii sprawie dodaje fakt, ze zainteresowane 3 pozostale
                    druzyny zamiast podjac walke i rozstrzygnac remis na lodzie, wywarly
                    nacisk na sedziego po czym schowaly glowe w piasek. A nasz protest
                    zostal przez SG oddalony z uzasadnieniem ktorego nawet nie warto
                    komentowac....

                    Rozżaleni decyzja SG i postawą naszych konkurentow, kibicowalismy
                    druzynie Polaris, z ktora przegralismy w meczu o awans do top4 a
                    ktora nastepnie walczyla KKC o brąz. Na znak protestu nie wyszlismy
                    tez po odbior Dyplomu za 5 miejsce.

                    cala historia.
              • cmac Re: Cos sie skonczylo... 31.03.08, 11:04
                Mysle ze ani Ziemek ani zaden z nas nie chce aby ktokolwiek sie za
                nas wstydzil. Wstydzic sie powinni Ci którzy podjeli niezgodne z
                regulaminem MP i przepisami WCF decyzje. Ci ktorzy woleli uciec z
                hali zamiast rozegrac baraze.
                Wstydzic sie powinni tez Ci ktorzy medalistom MP nie dali medali !!!
                mowie tu o wózkarzach i miejscach 2-3.

                Piszcie o tym co naprawde jest zle, to pietnujcie!!! a nie
                czepiajcie sie kibicowania - przynajmniej nie bylo jak na stypie...

                Zapoznajcie sie dokladnie z merytoryczna stroną problemu, schowajcie
                osobiste anty i sympatie a potem ocencie zachowania poszczegolnych
                uczestników i decydentow. Oby wystarczylo obiektywizmu. Zycze.


      • aga.ogrodniczek Re: Cos sie skonczylo... 31.03.08, 11:04
        Duch curlingu jak najbardziej jest, i wiele było tego przykładów na
        MP. Ale niektórzy mają problem z przegrywaniem. A ich zachowanie w
        czasie rozgrywania finalów i ceremoni wręczenia medali pozostawia
        wiele do życzenia. Szkoda słów.
        • cmac Re: Cos sie skonczylo... 31.03.08, 11:16
          Aga

          Mowisz o prowadzacym ktory bedac czlonkiem zarzadu PZC nawet nie wie
          ze Toxic to wielokrotny finalista i v-ce mistrz Polski? nazywajac
          ich zwyciestwo najwieksza sensacja zawodów? Szczyt ignorancji.
          Czy moze mowisz o PZC ktore nie zabezpieczylo medali dla wózkarzy?
          Przeciez to skandal bez precedensu!!!
          Czy moze mowisz o braku kogokolwiek z PZC podaczas otwarcia i
          trwania zawodów? Koleny przejaw zainteresowania... ale im za to nie
          płacą - tak sie tlumaczą.... bez komentarza.


          Gratuluje 2 miejsca!
          • kiuru Re: Cos sie skonczylo... 31.03.08, 12:32

            Nie chcę dyskutować nad słusznością podjętej decyzji, bo moje zdanie
            nie ma tu znaczenia. Uważam jednak, że sędzia główny wykazał się
            dużym profesjonalizmem podejmując tak trudną decyzję sprawnie
            (niezależnie od tego czy się z nią zgadzam czy nie). Każda decyzja
            miałaby zwolenników i przeciwników. Wojtku, gratuluję odwagi -
            właśnie tego oczekiwałabym od SG.
            Co do drużyn, które nie walczyły o to by za wszelką cenę mieć jak
            największe szanse na złoto, pozostawiając podjęcie decyzji tym,
            którzy są do tego uprawnieni - to właśnie jest zachowanie zgodne z
            duchem curlingu.
            Mogę zrozumieć Wasze rozgoryczenie przegraną przez (jak uważacie)
            błędy regulaminowe/sędziowskie (bo pamiętam II MP), ale nie mogę
            zrozumieć jak można obwiniać za swoje porażki innych, zachowywać się
            tak bezczelnie i jeszcze mieszać w to „ducha curlingu”!
            Wasze zachowanie na finałach i w czasie ceremonii medalowej świadczy
            o Was. To jest dopiero wstyd.

            marianna

            PS.I dla uściślenia: niezabezpieczenie medali dla wózkarzy to
            skandal, ale "z precedensem". Medal za MP w 2006 roku otrzymałyśmy
            po 6 miesiącach oczekiwania.
            • cmac Re: Cos sie skonczylo... 31.03.08, 15:58
              kiuru napisała:

              >
              > Nie chcę dyskutować nad słusznością podjętej decyzji, bo moje
              zdanie
              > nie ma tu znaczenia. Uważam jednak, że sędzia główny wykazał się
              > dużym profesjonalizmem podejmując tak trudną decyzję sprawnie
              > (niezależnie od tego czy się z nią zgadzam czy nie). Każda decyzja
              > miałaby zwolenników i przeciwników. Wojtku, gratuluję odwagi -
              > właśnie tego oczekiwałabym od SG.

              Problem w tym ze SG podjal wpierw jedna decyzje a potem zmienil.
              dlaczego? patrz nizej:

              > Co do drużyn, które nie walczyły o to by za wszelką cenę mieć jak
              > największe szanse na złoto, pozostawiając podjęcie decyzji tym,
              > którzy są do tego uprawnieni - to właśnie jest zachowanie zgodne
              z
              > duchem curlingu.

              Ciekawe o czym rozmawiali Z SG przedstawiciele tych druzyn przez
              blisko godzine? I to jest wysoki profesjonalizm SG czyli zmiana
              decyzji? Wyszlismy z hali o godz 17.15 z przekonaniem ze o 20 gramy
              baraże.... O 19 juz ich grac nie mielismy...

              > Mogę zrozumieć Wasze rozgoryczenie przegraną przez (jak uważacie)
              > błędy regulaminowe/sędziowskie (bo pamiętam II MP), ale nie mogę
              > zrozumieć jak można obwiniać za swoje porażki innych, zachowywać
              się
              > tak bezczelnie i jeszcze mieszać w to „ducha curlingu”!
              > Wasze zachowanie na finałach i w czasie ceremonii medalowej
              świadczy
              > o Was. To jest dopiero wstyd.

              bez komentarza. Skup sie prosze na przyczynach a nie na beletrystyce.

              >
              > PS.I dla uściślenia: niezabezpieczenie medali dla wózkarzy to
              > skandal, ale "z precedensem". Medal za MP w 2006 roku otrzymałyśmy
              > po 6 miesiącach oczekiwania.

              To akurat chyba niczego nie usprawidliwia... To inny wątek. Szkoda
              ze nikt TEGO i INNYCH faktów nie gani a skupia sie na stylu
              kibicowania...
          • damiahn Re: Cos sie skonczylo... 31.03.08, 14:25
            Odniosę się tylko do kwestii w których jestem kompetentny.

            > Mowisz o prowadzacym ktory bedac czlonkiem zarzadu PZC nawet nie
            wie
            > ze Toxic to wielokrotny finalista i v-ce mistrz Polski? nazywajac
            > ich zwyciestwo najwieksza sensacja zawodów? Szczyt ignorancji.

            pozostawiam bez komentarza

            > Czy moze mowisz o PZC ktore nie zabezpieczylo medali dla wózkarzy?
            > Przeciez to skandal bez precedensu!!!

            Wg moich danych, których źródłem był Kazik - to nie PZC był
            odpowiedzialny za medale

            > Czy moze mowisz o braku kogokolwiek z PZC podaczas otwarcia i
            > trwania zawodów? Koleny przejaw zainteresowania... ale im za to

            Jeśli pisząc PZC masz na myśli zarząd to ja naliczyłem w czasie
            otwarcia 3 osoby z zarządu, w trakcie zawodów 4 w porywach do 5.
            Jednakże oprócz funkcji w zarządzie niektórzy z nas są zawodnikami i
            w tej roli akurat występowaliśmy. Jeśli pod pojęciem PZC rozumiesz
            prezydium zarządu PZC to proszę o używanie słowa "prezydium"
            Jeśli masz coś komuś do zarzucenia - rób to imiennie, najpierw
            poznawszy fakty.
            W niektórych momentach odnoszę wrażenie, że PZC jest wygodnym
            chłopcem do bicia i zrzucania winy(oczywiście, nie uważam, że
            jesteśmy święci). Już tu kiedyś zaznaczałem - jeśli ktoś z nas
            uważa, że coś dzieje się źle, to niech robi by działo się lepiej.
            Przez słowo "robota" mam na myśli chociażby pomoc w komisjach.
            pozdrawiam,
            Damian
            • kwak4 Re: Cos sie skonczylo... 31.03.08, 16:28
              Coś się skończyło?
              Podobno według kalendarza Majów w 2012 r. nastąpi koniec świata :) i wtedy
              naprawdę wszystko się skończy. A na razie skończyły się TYLKO mistrzostwa
              Polski. Już piąte, jak ten czas leci!!! Mam nadzieje, że proroctwa Majów się nie
              spełnią i będą jeszcze dziesiąte mistrzostwa, dwudzieste... wielu z nas będzie
              miało jeszcze mnóstwo szans, żeby się odegrać. Podnieść się po ciosach -
              zasłużonych czy nie, nie wnikam w to teraz.
              Czy ktoś jeszcze pamięta, że Piechowice w zeszłym roku nie weszły do ósemki? (po
              barażach!). Albo że Sopot z trudem ratował się przed spadkiem z pierwszej
              szóstki? A Arek był bez medalu? Czy ktoś pamięta, że dwukrotni brązowi medaliści
              z ostatnich lat - w 2006 r. w Łodzi zajęli 9. (przedostatnie) miejsce i potem
              musieli grać w kwalifikacjach. A w ten gliwicki weekend wygrali z mistrzami,
              wicemistrzami, czwartą drużyną, z piątą (o wejście do czwórki)?
              Pewnie, że można po porażkach wyrzucić slajda do śmietnika, a szczotkę powiesić
              na ścianie przy kominku, jako pamiątkę. Ja jednak wolę grać. Bo to uwielbiam.
              Dlatego wszystkim uczestnikom MP dziękuję za kawał porządnej gry (oj, podnosi
              się poziom, podnosi!) i WSZYSTKIM mówię też: "do zobaczenia na lodzie". W
              Toruniu, na mikstach, w Gliwicach, w turniejach, za rok w finałach.
              Podziękowania dla obsługi imprezy, dla Kazika i Jego ludzi za perfekcyjną robotę
              (Twoje zdrowie!, wracaj szybko do pełni formy!), dla kibiców - tych w hali i
              tych przed kompami, dla sędziów (tak, tak...)
              I zapewniam, że Polaris będzie za rok jeszcze lepszy! (co jeszcze nie
              gwarantuje, że będzie wyżej na pudle... inni też robią postępy :)).
              Dobrej gry,
              Krzysztof Kowalski, MCC Warszawa Polaris
              PS. Gwoli wyjaśnienia jednemu z forumowiczów (sorry, nie pamiętam już któremu) -
              decyzja sędziego nie pozbawiała chłopaków z Chec Sport możliwości gry o medale,
              tylko pozbawiała szans na złoto. W dalszym ciągu "do ugrania" był jeszcze brąz
              oraz awans do pierwszej czwórki - co dzięki (niezrozumiałej dla mnie) decyzji
              zarządu PZC daje szansę gry w turnieju kwalifikacyjnym do mistrzostw Europy.
              Tyle w tym kontrowersyjnym temacie...
              • hit_and_roll Re: Cos sie skonczylo... 31.03.08, 21:16
                Temat rzeczywiscie kontrowersyjny a bez pelnych danych jak odbylo sie to cale
                zamieszanie krok po kroku (znam sytuacje tylko z opowiadan jednej lub drugiej
                strony "sporu") ciezko jednoznacznie przyznac ze ktos mial racje a ktos nie...
                Ja po uplywie prawie 48 godzin mam ciagle jednak wrazenie ze gdyby
                rozstrzygniecie tego problemu odbylo sie w sobotni wieczór na lodzie nie
                pozostawiloby zadnych watpliwosci bo sprawa byla bardzo powazna, dotyczyla prawa
                gry nadal o final. Regulamin nie przewidzial precyzyjnie rozwiazania sytuacji
                gdy 4 najlepsze druzyny po round robin maja ten sam bilans a w dodatkowej tabeli
                znów pojawiaja sie sytuacje remisowe. Decyzja podjeta ostatecznie przez sedziów
                jaka by nie była, byłaby kontrowersyjna dla jednej lub drugiej opcji
                interpretujacej na swój sposób regulamin, jednak gdyby rozwiazano watpliwosci na
                lodzie byłoby po prostu duzo lepiej, bo wszelkie argumenty dotyczace
                interpretacji były by przebijane argumentem w postaci wyniku bezposredniej
                rywalizacji na lodzie juz o konkretna stawke...

                To co sie dzialo w niedziele to niestety smutny finał całej historii sobotniej.
                Jednak chłopaki z form "protestu" jakie wybraliscie wszystkie były do przyjecia
                (rozwieszone "plakaty", nieodebranie dyplomu... to jestem w stanie zrozumiec),
                ale zachowanie na trybunach było niestety najgorszym z mozliwych pokazem ze sami
                w sobie zabiliscie w tym dniu ducha curlingu i nie daliscie mu szansy pozostac
                przy Was... choc wierze ze pewnie wróci do Was juz wkrótce.

                Co by nie pisac dwie sprawy sa pewne:
                1. Regulamin musi byc uszczegółowiony i nastawiony w konfliktowych sytuacjach na
                gre pomiedzy zainteresowanymi druzynami
                2. Sędziowie zawodów muszą byc gotowi na wszystko, a regulamin powinien znac
                bardzo szczegółowo, aby nie zaskoczyła ich żadna sytuacja czy pytanie.


                • z.ostrowski Re: Cos sie skonczylo... 31.03.08, 22:27
                  Tych co już nie mogą patrzeć co tu wypisuję proszę o jeszcze chwilę cierpliwości i przeczytanie tego posta do końca. Dziękuję z góry.

                  Reakcja moja NIE BYŁA reakcją na porażkę w grze, bo taką przyjmuję z pokorą (kilka już miałem w minionych sezonach, przywykłem).

                  Duch Curlingu to nie wykonywanie decyzji sędziego – to jest obowiązek, a nie dobry Duch Curlingu, lub dobra wola zawodnika. Wszyscy się do niej zastosowaliśmy (przypomnę tylko ze graliśmy i przegraliśmy mecz o możliwość grania o III miejsce).

                  A teraz NAJWAŻNIEJSZE:
                  Problem w tym że inaczej rozumiemy Ducha Curlingu. Dla mnie Curler (tak mnie nauczono) WOLI PRZEGRAĆ niż wygrać nieuczciwie, a choćby nawet NIEELEGANCKO. Dlatego właśnie My Wszyscy Curlerzy zgłaszamy przeciwnikowi że dotknęliśmy lub przesunęliśmy przez przypadek kamień, przyznajemy się do kamienia spalonego na hog-line, zapraszamy przegranego na piwo, itp. itd.

                  Ja Ducha Curlingu interpretuję tak:
                  Jeżeli regulamin jest nieprecyzyjny i nie obejmował zaistniałej sytuacji po rundzie round-robin (a to przyznał sam Sędzia Główny w odpowiedzi na nasz protest) to DOKŁADAM WZYSTKICH STARAŃ aby wynegocjować z zainteresowanymi i sędzią rozwiązanie kompromisowe – NAWET GDYBYM MIAL NA TYM STRACIĆ. A nie przekonuję sędziego do korzystnych dla siebie rozwiązań, a potem siedzę cicho i czekam na jego decyzję.

                  Przypomnę: my zapytaliśmy sędziego czy będą baraże, zaraz po naszym ostatnim meczu grupowym (bo byliśmy tym najbardziej zainteresowani). Wyszliśmy od sędziego z wiadomością ze baraże będą. Później decyzja została zmieniona.

                  Nie chciałem dawać przykładów „z życia” mojej interpretacji Ducha Curlingu, ale muszę, bo ciężkie gromy na mnie spadły, więc jakoś bronić mi się wypada:

                  MP 2007 Gliwice: Drużyna Ślaskich Kamoli nie przyjmuje walkowera (z winy spóźnienia drużyny Icicles) i gra z nimi mecz. Woli ryzykować i zagrać niż zdobyć zwycięstwo walkowerem.

                  Baltic Cup 2007 Gliwice:
                  Drużyna Estonii spóźnia się na rozgrywane podczas oficjalnego treningu drużynowe tee-shoty (z powodu wypadku samochodowego). Ale nie zgłasza się do sędziego że chce te tee-shoty zagrać. Robi to dopiero gdy w oczy „zaglada” im odpadnięcie z turnieju.
                  Ponieważ granie w tym momencie przez Estonię tee-shotow byłoby niesprawiedliwe (oni po 2 dniach turnieju, a my graliśmy je po 10 minutach rozgrzewki na lodzie po wakacyjnej przerwie), po rozmowie zainteresowanych i sędziego PROPONUJEMY ROZEGRANIE BARAŻU. GRAMY ten baraż. Mimo że MOŻEMY po tym ODPAŚĆ z dalszej rywalizacji. Mimo że po tym DODATKOWYM barażu czekał nas następny, juz planowy.

                  Co z powyższych jest zgodne z Duchem Curlingu?
                  Decyzja należy do Ciebie Drogi czytelniku.

                  Smutno mi że sam dobiłem zranionego Ducha Curlingu....

                  Stało się, a moje negatywne kibicowanie (a jakże, niezgodne z Duchem Curlingu) było gorzką i „ciętą ripostą” na podobne w mojej ocenie zachowanie. Umarła we mnie wiara w piękno naszej (jeżeli mogę tak jeszcze mówić) dyscypliny. Możecie mnie spalić na stosie, ale przy okazji mam nadzieje że zastanowicie się jeszcze raz nad tym wszystkim.

                  Gdyby nie było o tym głośno, to wszyscy by o tej sprawie zapomnieli... Niestety...

                  Ziemek

                  P.S. Przepraszam że w pranie tych brudów mieszam Śląskie Kamole. Ale oni wtedy pokazali na czym polega prawdziwy Duch Curlingu. Takie zachowanie należy nagłaśniać.
                  • antraks_kkc Re: Cos sie skonczylo... 01.04.08, 00:36
                    Przed ostatnią kolejką rundy grupowej było spore prawdopodobieństwo, że 4
                    drużyny zakończą tę rundę z taką samą ilością zwycięstw. Czy nie uważacie, że
                    przed ostatnią kolejką należało zasygnalizować problem, który może zaistnieć?
                    Pozostawiliście jednak wszystkich w przekonaniu, że mecz Sopot-Polaris będzie
                    nieistotny przy wygranych MCC RKC i KKC, bo i tak Sopot zajmie pierwsze miejsce,
                    MCC drugie, KKC trzecie i RKC czwarte. Gdyby wszystkie drużyny były przygotowane
                    na taką sytuację, że jeśli Sopot przegra mecz z Polarisem, to będą baraże, to
                    zapewniam Wszystkich, że ani Sopot nie podszedłby do tego meczu "na luzie", ani
                    inne drużyny nie protestowałyby przeciwko innej interpretacji regulaminu i
                    grałyby baraże.
                    Zawodnicy CesarzTeamu czekaliście w ciszy, licząc, że Sopot ze świadomością
                    pewnego pierwszego miejsca w grupie przegra ostatni mecz - tylko to pozwalało
                    Wam ubiegać się o swój sposób rozumienia regulaminu i właśnie po tym fakcie
                    wystrzeliliście ze swoją subiektywną interpretacją regulaminu.
                    Ten wywód dowodzi też tego, że bezsensowne jest porównywanie pozwolenia
                    spóźnionej drużynie grania meczu (jako zachowania "fair") z traktowaniem innych
                    zawodników jak idiotów.
                    Prywatnie: Niedziela 30 marca 2008 ze względu na panującą atmosferę była
                    najgorszym dniem mojego curlingowego życia.
                    • cmac Re: Cos sie skonczylo... 01.04.08, 01:09
                      Co za bzdury....
                      Przed ostatnia kolejka byly mozliwe 4 scenariusze w tym ten ze KKC
                      przegra z Lukaszem równiez. I odpadnie z walki o finał.

                      Nie my jestesmy od interpretacji regulaminu. My jestesmy od grania i
                      sportowej rywalizacji. Chcialismy remis rozstrzygnac na lodzie. Wam
                      sie nie chcialo. Bo po co?

                      Gratuluje 4 miejsca.
                • justynazalewska Re: Cos sie skonczylo... 31.03.08, 22:31
                  W 100% mam identyczne odczucia co Krzyś i takie samo zdanie.

                  Warto by również sprecyzować dokładnie ile endów mają grać drużyny
                  kobiece w meczu o wejście do finału bo też regulamin nie określa
                  tego dokładnie. Była chwila wątpliwości w tym meczu czy gramy 8 czy
                  10 endów. To tak na przyszłość :)

                  Pozdrawiam
                  Justyna
                  • damiahn Re: Cos sie skonczylo... 01.04.08, 04:08
                    Aż strach się przyznać - ale zgadzam się z Justynką i Krzysiem...
                    wierzę, że jeśli znalazłby się taki następny raz to nie jedna drużyna będzie
                    wolała zagrać, mimo oczywistych kontrowersji, dodatkowy mecz...
                    wierzę prim, że takiej kontrowersji regulaminowej już nie doświadczymy...
                    • oldcurler Re: Cos sie skonczylo... 01.04.08, 10:37
                      A mnie ogarnia strach, kiedy pomyślę co by było z "duchem curlingu" gdyby pojawiły się w nim przyzwoite pieniądze! Wraz z coraz poważniejszym traktowaniem naszego "hobby", nieuchronne jest że coraz więcej liczyć się będą miejsca, rankingi, wyjazdy, medale( tych nie może brakować-błamaż organizacyjny MP), a coraz mniej będziemy się przejmować jakimiś "duchami"!
                      A mnie jest żal, że były "narzędzia"(nie myślę tu o wytrychu), żeby
                      nieuchronnie zapowiadającej sie awanturze zapobiec. "Nie było woli"
                      by tak sie stało. Szkoda, bo takie zadry zostają dłużej niż się każdy
                      spodziewa.
                      A mnie jest żal jest wszystkich którzy tkwią teraz po obu stronach
                      barykady animozji. Curling to gra w której nie ma miejsca na złe emocje. Myslę, że warto by dla poprawienia atmosfery sędzia główny
                      zawodów ustosunkował sie na forum do słuszności podjętej decyzji, a
                      zespół Maćka w jakiś sposób zatarł złe wrażenie z niedzieli.zachecam!

                      Żal mi też Damiana! Rozumiem że ta sytuacja Cię tak wytrąciła ze........snu, że piszesz posty nad ranem!!


                      • ramb0 Re: Cos sie skonczylo... 01.04.08, 10:41
                        Mógłby ktoś jeszcze napisać na czym polegało to negatywne zachowanie
                        na trybunach, o którym była mowa w jednym z zeszłych postów? Ja
                        niestety nie byłem w Gliwicach, bo jak wierny kibic curlingu wolałem
                        pooglądać Mistrzostwa Świata kobiet na Eurosporcie, a chętnie bym
                        się dowiedział jak najwięcej szczegółów.
                      • oldcurler Re: Cos sie skonczylo... 01.04.08, 10:44
                        W tej chwili doszła do mnie wiadomość że znany wszystkim M.C. zrezygnował
                        ostatecznie z gry w curling. I to jest cena nieprecyzyjnego
                        regulaminu MP w Gliwicach. eeech!





                        • cmac Re: Cos sie skonczylo... 01.04.08, 11:11
                          W skutek złozonego protestu, zarząd PZC jutro ma zdecydowac o
                          powtórzeniu fazy play-off o miejsca 1-5 w rozgrywkach meskich!!!
                          Odbędzie sie to podczas TK na jesieni i oprocz wyłonienia MP na rok
                          2008 zostanie od razu wyłoniona reprezentacja na ME.
                          Mysle ze to rozsądna decyzja.
                          • msfmcc Re: Cos sie skonczylo... 01.04.08, 11:51
                            ...zarząd PZC jutro ma zdecydowac o
                            powtórzeniu fazy play-off o miejsca 1-5 w rozgrywkach meskich!!!
                            ...

                            he he he ;)) to tak dla rozluźnienia atmosfery ;))
                            A Kubica to przechodzi do Ferrari ;))

                            Tak btw, to szczerze mówiąc myślałam, że minęły już w naszym
                            curlingu czasy, kiedy to z trybun klaskało się po NIEUDANYM zagraniu
                            przeciwnika. Eh, dało się słyszeć na finale, dało...

                            Wszystkim naszym przeciwniczkom piękne dzięki za turniej, a z
                            najlepszymi czwórkami do zobaczenia na TK (i mam nadzieję, kibicami
                            też!!!!)
                            Marta
                    • dj_pinball Re: Cos sie skonczylo... 01.04.08, 11:16
                      Aż strach się przyznać - ale zgadzam się z Damianem ;-)

                      Miałem tu nic nie pisać, bo wolałbym by dyskusja toczyła się w moim
                      wątku ;-) a tak niestety cały problem skupia się na formie
                      kibicowania dwóch zawodników mojej drużyny, której to formy nie
                      aprobuję, ale rozumiem frustrację, która była jej przyczyną.

                      @ antraks_kkc

                      Możliwości przed ostatnią kolejką było mnóstwo, łącznie z naszą
                      porażką z Kamolami i naprawdę trudno było rozważać co by było gdyby -
                      postanowiliśmy się skupić na swoim meczu i tyle.
                      Szkoda, że przed naszym kolejnym meczem Wasz kolega Paweł Kubik,
                      ponoć oficjalny przedstawiciel PZC na MP, już nam na to nie
                      pozwolił, wdając się w awanturę z zawodnikami mojej drużyny na 5
                      minut przed rozgrzewkami i mimo wielokrotnych próśb opuszczenia
                      szatni (tylko dla zawodników) kontynuował swój żałosny spektakl. I
                      tak naprawdę to kolejny skandal o którym jakoś dziwnie cicho...
                      A co do subiektywnej interpretacji regulaminu to nasza jest
                      przynajmniej zgodna z WCF Rules of Play.

                      @ kwak4

                      Gratuluję Wam medalu, graliście naprawdę świetnie i w pełni nań
                      zasłużyliście. Pozdrowienia!




      • krzychbe Re: Cos sie skonczylo... 01.04.08, 14:47
        Piszę po pewnym czasie, by uspokoić nieco emocje i gdzieś nie przesadzić. I
        niestety nie jestem w nastroju do żadnych kalendarzowych żartów.

        Pozwólcie, że odniosę się tu również do wątku „Rules of curling i spirit of
        curling - po polsku”.

        Więc po kolei:

        - „Zastosowano bledny przepis w dodoatku nie zgodnie z przepisami
        nadrzednymi WCF, gdzie jasno jest powiedziane ze zadna druzyna w fazie play-off
        nie moze odpasc bez rozegrania meczu.” oraz „Gratuluję polskich reguł curlingu
        stojących w ewidentnej sprzeczności z regułami WCF”

        Emocje emocjami, ale może nie przesadzajmy. Od kiedy to reguły rozgrywania MŚ,
        czy ME, a żeby było ciekawiej to właściwie tylko jeden ich punkt, to prawo
        nadrzędne względem reguł zupełnie innego turnieju, organizowanego przez zupełnie
        inny podmiot? Rules of Competition to sposób rozgrywania mistrzowskich zawodów
        WCFu, kto powiedział, że mistrzostwa krajowe muszą być rozgrywane w ten sam
        sposób? Otóż nasze MP w bardzo wielu punktach różnią się od ME, a jest to
        podyktowane warunkami, jakie mamy. Tam, gdzie się dało, staraliśmy się nasze
        reguły jak najbardziej upodobnić do RoC, ale w wielu sprawach rozbieżności muszą
        pozostać. Fakt, że MP udało się na tyle upodobnić do ME, że niektórym się
        pomieszało, byłby nawet sympatyczny, ale w tych okolicznościach niestety nie jest.
        A jeśli uważamy, że reguły wyłaniania MŚ są nadrzędne względem reguł wyłaniania
        MP, to może zakwestionujmy również prawidłowość wyłaniania np. mistrza Polski (a
        przy okazji Anglii, Włoch i Hiszpanii) w piłce nożnej. Przecież mistrzostwa
        świata są rozgrywane zupełnie inaczej, niż mistrzostwa tych krajów...

        - „Nieprecyzyjny regulamin to jedno, sędziowie bojący się podjąć decyzję to
        drugie”, „po prostu nie mam słów co do decyzji sędziego, który nie sprawdził
        przepisów, podjął decyzje
        która była bardziej dla niego wygodna” oraz „Nie życze nikomu aby (...) nie padl
        ofiarą niekompetencji, tchórzostwa i "braku jaj" Sędziego Głównego”

        Po pierwsze sędziowie podjęli prawidłową decyzję, tak właśnie miało być. Jeżeli
        zapis był nieprecyzyjny, podlegał interpretacji sędziów i tego właśnie dokonano.
        Tam, gdzie jest spór, musi być ktoś, kto bezstronnie go rozsądzi. I od tego
        właśnie w zawodach są sędziowie.
        Gdyby podjęli inna decyzję, ktoś inny wieszałby na nich psy. ZAWSZE pójście
        komuś na rękę jest niekorzystne dla kogoś innego. Gdyby podjęli decyzję od razu,
        byłoby, że się nawet nie zastanowili. Tak, czy inaczej, zawsze byłoby źle.
        Jeżeli nie potraficie wczuć się w ich sytuację, znaczy nigdy nie musieliście
        zmierzyć się z podobnym problemem. Ja musiałem. Wierzcie, że nie należy to do
        przyjemności. Ale decyzję podjąć trzeba.
        W dalszej perspektywie proponuję zwrócić uwagę na to, że bluzgając po sędziach,
        spowodujemy ich odwrót od sędziowania. Sędzią powinien być ktoś zorganizowany,
        dobrze obeznany z przepisami, najlepiej mający odrobinę doświadczenia. Takich
        ludzi (przy okazji chętnych do sędziowania) widzę wśród nas zaledwie kilku.
        Powstaje zagrożenie, że w przyszłości takie spory będą rozstrzygać, prowadząc
        zawody, ludzie roztargnieni, ignoranci lub choćby nienawykli do takich decyzji.
        Wyobrażacie sobie, jakie jaja mogą się wtedy zacząć dziać?
        Przy okazji - dziękuję sędziom za zawody, moim zdaniem wykonaliście kawał dobrej
        roboty.

        Przyznaję - zapis w regulaminie, który uważałem za jasny, przy twórczej
        interpretacji rzeczywiście mógł budzić wątpliwości. Jeśli ktoś śledzi moje
        poczynania, zapewne jest przekonany, że wnioski wyciągnę szybko. Mam tylko
        pytania - gdzie byliście, gdy regulamin powstawał? Kto zwrócił uwagę na
        nieprecyzyjność zapisu, który miał identyczną treść również rok temu? Kto z
        teraz krzyczących odpowiedział na moje, na tym forum zamieszczane, apele o
        przyłączenie się do współpracy? Nikt! Najlepiej siedzieć na d...ie i czekać na
        gotowy produkt. A potem narzekać, że nie był idealny.
        Baraży miało nie być, ponieważ nie mamy na nie czasu. Późny sobotni wieczór był
        przeznaczony na rozstrzygnięcie sytuacji remisowych WYŁĄCZNIE wtedy, gdy jedyną
        alternatywą byłyby małe punkty. Mecz grupowy Checsport - Piechowice zakończył
        się zwycięstwem Piechowic, to miało zdecydować i zdecydowało. A może należało go
        potraktować poważniej, a nie robić sobie jaj? „Co za pech? a moze przewrotność
        losu?”- ktoś napisał powyżej.

        Do Checsportu - pamiętam Wam sytuację z Estonią, pamiętam finał sprzed 3 lat.
        Pamiętam, że zawsze byliście w porządku. I nie macie pojęcia ile razy różnym
        ludziom dawałem Was za przykład. Wyobrażam sobie, że połączenie ambicji,
        niekorzystnego obrotu sytuacji i temperamentu kilku osób, nieco różniącego się
        od mojego, to mieszanka wybuchowa. Dlatego daleki jestem od wieszania na Was
        psów i proponuję również innym czytelnikom wzięcie pod uwagę całokształtu. Ale
        teraz najwięcej będzie zależało od Waszego dalszego zachowania. Wierzę, że z
        ostatniego weekendu wnioski wyciągniemy wszyscy.

        Pierwszy raz miałem okazję znaleźć się jako zawodnik w tak zaszczytnym gronie.
        Mimo słabych wyników mojej drużyny, do sobotniego wieczoru było super. Na temat
        tego, co było potem, w pełni zgadzam się z Ziemkiem.

        „Wyzwolil przy tym nadmiar negatywnych emocji...
        Smutne to...
        Szkoda...”

        K.
        • arekmcc Re: Cos sie skonczylo... 01.04.08, 15:37
          Dopiero dziś przeczytałem ten wątek. Nie chciałem zabierać głosu.
          Postanowiłem jednak odnieść się do kilku wypowiedzi, które według
          mnie są nieprecyzyjne.

          1)
          Napisano że zainteresowane drużyny uciekły z hali i pochowały głowy
          piasek. To chyba też o mojej drużynie?
          W biurze zawodów toczyła się gorąca dyskusja zainteresowanych drużyn
          osaczających SG.
          Atmosfera robiła się coraz gęstsza.
          W końcu ktoś przytomnie zauważył że w regulaminie jest punkt
          mówiący, że w sytuacjach spornych decyzję podejmuje SG.
          Wtedy wszyscy opuściliśmy BZ.
          Ponieważ decyzja SG mogła oznaczać rozegranie 3 meczu w ciągu dnia,
          zdecydowałem że powinniśmy się do tego przygotować.
          Nie stresując się przeciągającymi się dyskusjami w kuluarach,
          poszliśmy na lekki posiłek, oraz na odpoczynek do hotelu.
          Tak aby o 20.00 być gotowym do meczu.
          Telefonicznie dowiedzieliśmy się o decyzji SG.

          2)
          Brak PZC na otwarciu i podczas zawodów.
          Już chyba Damian zwracał uwagę że ceremonię Otwarcia prowadził
          członek Zarządu PZC i jednocześnie Przewodniczący komitetu
          organizacyjnego MP a dalszych 3 członków Zarządu było zawodnikami
          tego turnieju.

          3)
          Brak medali za miejsca 2-3 dla zawodników na wózkach.
          Też jestem zdziwiony tą sytuacją. Przygotowaniem medali zajmował się
          komitet organizacyjny a nie PZC.
          Bezpośrednio po ceremonii ustalono że PZC sfinansuje dodatkowe
          medale.
          Deklaruję publicznie że osobiście dopilnuję aby zawodnicy nie
          czekali zbyt długo na medale i aby sposób wręczenia był również
          odpowiedni. Ponieważ wiem z opowieści że po pół roku czekania
          tekst: „Wasze medale czekają w tamtej szufladzie” to nie jest to
          czego oczekuje medalista MP.

          Pozdrawiam
          Arek

          P.S.
          Całe zdarzenie jest dla mnie bardzo przykre i żałuję że jako
          zawodnicy, którzy analizowali przed ostatnią kolejką możliwe
          scenariusze remisowe w tabeli nie zwróciliśmy się WTEDY do sędziego
          z prośbą o interpretację regulaminu.
          • 1_niepelnosprytny Re: Cos sie skonczylo... 02.04.08, 17:36
            Chciałbym dorzucić swój kamyk do dyskusji dotyczącej braku medali dla wózkowiczów za miejsca 2-3 . Dla osób które nie wiedzą informuję , że w MP startowały TRZY drużyny .
            We wszystkich dyscyplinach w których biorą udział ON pod patronatem IPC medale wręczane są ,kiedy w danej konkurencji indywidualnie startuje minimum 8 zawodników lub
            6 drużyn. W przeciwnym razie przy braku pełnej obsady dana konkurencja wypada z programu zawodów. Wszystkie te poczynania mają na celu podniesienia rangi zawodów oraz zdobytego medalu.
            Przypominam, że są to MP i medale zdobywa się za walkę a nie za udział.

            Dla wszystkich GRATULACJE

            ….nie ma ludzi zdrowych, są tylko źle przebadani….

            • zimne_stopy Re: Cos sie skonczylo... 04.04.08, 21:50
              Nie wiem czy masz racje, ale nawet jeśli tak (cytat:"we szystkich
              dyscyplinach w których biorą ON pod patronatem IPC medale wręczane
              są, kiedy w danej konkurencji indywidualnie startuje minimum 8
              zawodników lub 6 drużyn"), to I Mistrzostwa Polski dla Wózkowiczów
              zatwierdził PZC (nie zawodnicy, a PZC wiedział, że Mistrzostwa
              odbędą się z udiałem 3 drużyn) i jeśli był medal za I miejsce czyli
              tytuł Mistrza Polski, to konsekwencją tego są pozostałe medale i
              tytuły (srebrny - wicemistrz, i brązowy). I nie jest winą
              zawodników, że jakiś "organizator" chciał przeznaczyć więcej
              pieniędzy na bankiet, niż na medale dla ludzi, którzy startowali w
              zawodach.
              Następny cytat: "W przeciwnym razie przy braku pełnej obsady dana
              konkurencja wypada z programu zawodów".
              Organizator mógł ogłosic, że Mistrzostwa Polski w Curlingu na
              wózkach ze względu na brak 6 drużyn się nie odbędą. I będzie
              to "tylko" turnie dla wózkowiczó.
              Czy tak się stało?
              NIE.
              Nie zrobiono tego. Więc były to I Mistrzostwa Polski w Curlingu na
              wózkach!
              A jesli tak, to złoty medal, srebny i jak sie domyślasz brązowy.
              I proszę Cię, nie zachowuj się tak, jak TEN konferansjer z
              zakończenia Mistrzostw (nie będę używał mocniejszych określeń na
              jego zachowanie, bo mi wstyd, że pracuje na Mojej uczelni. Ale to
              tylko doc!). Jak uważasz inaczej, to powiedz mi, dlaczego wręczono
              złoty medal i tytuł Mistrza Polski?
      • pntb1 Re: Cos sie skonczylo... 02.04.08, 15:23
        Parę spostrzeżeń osoby stojącej trochę z boku.

        1. Kontrowersje regulaminowe i organizacyjne (np. różna jakość lodu na różnych
        torach) zdarzały się w trakcie każdego turnieju MP, czyli będą się zdarzać siłą
        rzeczy i w następnych latach (mimo oczywistych starań i dobrej pracy autorów
        regulaminu i sędziów).
        2. Kiedy dochodzi do kontrowersji odpowiedzialność musi spadać na sędziego.
        Wszyscy zainteresowani powinni mu przedstawić swoje zdanie, a potem jak
        najszybciej powinien on zostać odizolowany od osób będących stroną. Wykładnia
        sędziego musi być ostateczna, a praca sędziego powinna podlegać ocenie po zawodach.
        3. Zapoznałem się z sytuacją w sposób oryginalny: zadzwonił do mnie Arek i
        powiedział jak się sprawy mają, nie mówiąc tylko która drużyna jest na którym
        miejscu. Miałem więc możliwość wyrażenia swojej opinii bez kierowania się
        żadnymi uprzedzeniami. Znam przepisy WCF, interesuję się regulaminami,
        pracowałem przy ich powstawaniu, sędziowałem w pierwszych MP. Moim zdaniem
        sędzia główny podjął dobrą decyzję.
        4. Antykibicowanie i odmowa wystąpienia w trakcie dekoracji jest sprzeczna z
        duchem curlingu. Tak jest niezależnie od tego jak ocenia się decyzję sędziów,
        kompetencje władz PZC i jakie ma się plany na przyszłość. Urażone zostały bowiem
        osoby, które z całą sytuacją nie miały nic wspólnego. Z tego co wiem, nikt nie
        zachowuje się demonstracyjnie wobec Rosjanek, choć już chyba cały świat wie o
        ich faulach w meczu z Danią podczas MŚ 2007.
        5. Jedną z nielicznych możliwości zmniejszenia ryzyka powstawania konfliktowych
        sytuacji jest zwiększanie liczby spotkań. To daje tylko liga. Czas zażądać jej
        zorganizowania przez PZC.
        • lpiworowicz Re: Cos sie skonczylo... 05.04.08, 00:33

          No to w odróżnieniu jedno spostrzeżenie osoby będącej w samym środku zamieszania...
          www.curling.org.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=387&Itemid=71
          Zapraszam do dyskusji - naprawdę kwestia jest ważna!
          __________________________________
          Polska Strona Entuzjastów Curlingu
      • ice-kaz Re: Cos sie skonczylo... 03.04.08, 21:53
        Coś do wiadomości osoby ukrywającej się pod pseudonimem niepełnosprawny CURLING
        to zupełnie inna dyscyplina.
        Na spartakiadach szkolnych wręcza się medale , na turniejach zakładowych ludzie
        wręczają sobie medale i jest fajnie. Te zawody zostały zgłoszone jako oficjalne
        1 MP na wózkach i jeżeli jest medal zloty powinny być też i medale srebrne i
        brązowe. Oczywiście nie stanowiło to problemu gdy w OOM startowały tylko trzy
        drużyny dziewcząt ale tam był AZS. Wszyscy byliśmy dumni widząc wózkarzy na
        lodzie w akcji świadczy to o tym że Polski Curling rozwija się na
        całego.DZIęKUJę drużynie z Warszawy za to że dzieliła się swoim doświadczeniem w
        trakcie turnieju z przeciwnikami. Dziękuję PZC za szybką reakcje i potępienie
        tego co się stało.Związek wysłał list z przeprosinami za zaistniała sytuacje i
        postanowił sam udekorować pozostałe drużyny.
        Oczywiście wina leży po stronie organizatora który chciał zaoszczędzić na tych
        ludziach - WSTYD WSTYD I JESZCZE RAZ WSTYD.
        I masz rację w tym że niektórych trzeba wysłać na badania
        • 1_niepelnosprytny Re: Cos sie skonczylo... 05.04.08, 14:50
          Czytać, czytać i rozumieć co się czyta.
          Mój nick to 1_niepelnosprytny a nie niepełnosprawny
          Może na spartakiadach dają medale za uczestnictwo, ale powtarzam to są MP i nie ważne czy są to I czy kolejne n- te (oby były jak najdłużej )ranga powinna być zachowana. Proponuję wręczyć tylko medale srebrne dla uspokojenia wszystkich sumień. a w ogóle skończyć z kopaniem’’ leżącego’’ organizatora podpierając się stwierdzeniem- {Oczywiście wina leży po stronie organizatora który chciał zaoszczędzić na tych
          ludziach - WSTYD WSTYD I JESZCZE RAZ WSTYD.}
          Wstyd to jest mi za Ciebie że używasz określenia ….zaoszczędzić na tych ludziach….
          To są normalne ON o mocnej psychice nie potrzebujące litości i współczucia a jedynie partnerstwa .

          ……..NIE MA LUDZI ZDROWYCH , SĄ TYLKO ŹLE PRZEBADANI….
          • ice-kaz Re: Cos sie skonczylo... 05.04.08, 17:26
            teraz to już mi wstyd za ciebie niepełnosprytny - czytaj
            " niepełnosprawny "
            Członkowie tych drużyn to są moi przyjaciele ludzie jak każdy z nas.
            A dla zaspokojenia s............ nie chce mi się z tobą dyskutować
            Litości to potrzeba tobie i daj się dobrze przebadać.
          • zimne_stopy Re: Cos sie skonczylo... 05.04.08, 22:36
            Nie odpowiedziałeś mi "docencie".
            Wybacz, że zjadło mi pewne literki, a inne były nie takie jak
            ortografia polska wskazuje, ale pisałem to późno wieczorem i trochę
            byłem zmęczony.
            Ale możesz spróbować się domyśleć, o co mi chodziło i odpisać, Panie
            niepełnosprytny.
            I masz rację, nie wszyscy są dobrze przebadani co do sprawności.
            (...)
            pzdr
            • krzychbe Re: Cos sie skonczylo... 07.04.08, 09:22
              Ludzie, wyluzujcie trochę!

              Czy na pewno po to się spotykamy i gramy w fajną grę, by później obrzucać się
              błotem?
              Zastanawiano się (nie wiem dokładnie na jakim szczeblu, ale wyżej ode mnie), czy
              rozgrywkom niepełnosprawnych nadać rangę MP, czy zrobić z nich zwykły turniej.
              Stwierdzono, że skoro są 3 drużyny, to niech będą to MP. Będzie ranga turnieju,
              prędzej powiedzą o nim w mediach, ktoś będzie się mógł tytułować mistrzem,
              dodatkowo prestiż podniesie finał rozgrywany w tym samym czasie, co pozostałe
              finały. I co? Wychodzi, że zrobiono błąd, bo teraz są kłótnie o szczegóły!
              Owszem, wpadka była, ale czy to jest powód, by zawodnicy i trenerzy kłócili się
              między sobą? Że działania organizacyjne pozostawiają nieco do życzenia, to na
              pewno fakt, nie pierwszy raz coś nie gra. Trzeba próbować powoli coś zmieniać,
              każdy według własnych możliwości, a do reszty się przyzwyczaić. Przyznano się do
              błędu i obiecano problem naprawić. Teraz już tylko tyle można zrobić.

              Ale czy wszyscy zawodnicy dorośli do mistrzostw?

              Pozdrawiam. K.
              • zimne_stopy Re: Cos sie skonczylo... 10.04.08, 10:53
                Masz recję.
                Przepraszam Wszystkich, którzy się poczuli urażeni moimi
                komentarzami.
                Nie robi błędów ten, co nic nie robi.
                W sumie było super. Pozdrawiam wszystkich

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka