syrenka70
03.05.05, 18:42
1 maja - jakoś ten dzień nie miał powodzenia, byłam sama. Przy porodzie same
kobiety, lekarz który mnie prowadził miał urlop. POrtód szybki a na brak
życzliwości nie moge narzekać, Same miłe wspomnienia, no może trochę bóle
parte były nieprzyjemne ale trwały tylko kilkanaście minut z przerwami.