nati_28
07.06.06, 11:37
Od samego początku ciąży prześladują mnie wypryski. Teraz jest ich mniej,
natomiast na początku ciąży wyglądałam jak nastolatka. Nie stosowałam żadnych
silnych kremów i maści. Jednak do mycia twarzy stosowałam (do dziś) L'oreal
Pure Zone. W swoim składzie ma:
coco-betaine -
syntetyczny detergent. Wywołuje wysypkę drobnopęcherzykową
na kórze, zwłaszcza w pachwinach i wokół nosa oraz jamy ustnej.
Sodium Laureth Sulfate -
Typowe detergenty syntetyczne, stosowane od dawna w przemyśle do
odtłuszczania i mycia urządzeń oraz pomieszczeń. Obecnie są niemal w każdym
toniku, balsamie, żelu myjącym, zmywaczu, szamponie i płynie do kąpieli.
Powodują przesuszenie skóry, zaburzają wydzielanie łoju i potu, upośledzają
czynności gruczołów apokrynowych, podrażniają skórę, wywołują świąd i
wypryski. Przyczyniają się do powstawania plam, guzków zapalnych i cyst
ropnych (w tym prosaków). Szczególnie szkodliwie działają na skórę dzieci,
niemowląt oraz na skórę w okolicach narządów płciowych. Powodują podrażnienie
oczu i zapalenie spojówek. W razie dostania się do jamy nosowej, np. podczas
mycia powodują nieżyt nosa. Przenikają ze skóry do krwi wywołując działanie
ogólne. Ulegają kumulacji w ustroju. Są metabolizowane w wątrobie. Uszkadzają
układ nerwowy i układ odpornościowy skóry. Obniżają stężenie estrogenów, mogą
wzmagać niekorzystne objawy menopauzy. Wcierane w piersi i narządy płciowe
mogą indukować nowotwory i uszkadzać spermatogenezę oraz owogenezę.
Uszkadzają osłonki włosów powodując łamliwość i rozdwajanie włosów.
SLS i SLES wchodzące w skład kosmetyków mogą być zanieczyszczone
rakotwórczymi dioksanami (dioxane).
SLS są mutagenami uszkadzającymi materiał genetyczny.
Nazwy handlowe składników sugerują, że są to naturalne produkty, a tak nie
jest. Nie stosować w czasie laktacji i ciąży.
Propylene Glycol -
Stosowane w wielu kosmetykach jako rozpuszczalnik.
Działają rakotwórczo. Silnie toksyczny w razie spożycia (uszkadza wątrobę,
układ nerwowy i nerki). Resorbują się ze skóry do krwi i limfy. Uszkadzają
nabłonki, tkankę łączną i mięśniową. Zastosowane na skórę wysuszają naskórek,
ale równocześnie podrażniają gruczoły łojowe i apokrynowe wywołując stan
zapalny i wysięki wokół gruczołów. Uszkadzają powłoczki włosów. Wywołują
podrażnienie naskórka i skóry właściwej, świąd i kontaktowe (alergiczne)
zapalenie skóry.
Łój i złuszczone keratynocyty z glikolami tworzą substancję zatykająca ujścia
gruczołów.
W pachwinach i wokół narządów płciowych powodują wypryski drobnopęcherzykowe
przechodzące potem w strupki i rozpadliny. Kosmetyki zawierające glikol
propylenowy w razie dostania się do oczu powodują zapalenie gałki ocznej i
spojówek, co objawia się łzawieniem, pieczeniem, świądem i opuchnięciem
powiek. Uszkadzają strukturę lipidowo-proteinową błon komórkowych. Wdychane
podczas używania aerozoli z kosmetykami uszkadzają nabłonki układu
oddechowego i powodują kaszel oraz nieżyt. Uszkadzają komórki krwi i szpik
kostny. W neuronach i w mięśniach zaburzają procesy przewodzenia podniet i
proces skurczu. Nie stosować w czasie laktacji i ciąży.
Methylparaben -
Powoduje alergiczne stany zapalne skóry (wyprysk kontaktowy = eczema) typu
pokrzywki, rumienia i strupków po pęknięciu pęcherzyków. Wchłania się ze
skóry do krwi i limfy działając ogólnie. Szczególnie łatwo przenika przez
skórę w pachwinach, klatce piersiowej, szyi i w okolicach narządów płciowych.
Działa estrogennie. Może niekorzystnie wpływać na rozwój zarodka i płodu u
kobiet ciężarnych. Na mężczyzn działa feminizująco. Nie stosować w czasie
laktacji i ciąży.
Triethanolamine -
Dodawane do kosmetyków jako emulgatory i detergenty. Dla zmylenia konsumentów
do nazw chemicznych dodawane są przedrostki sugerujące niby naturalne
pochodzenie substancji syntetycznej, np. TEA Sodium Lauryl Sulfate, Cocamide
DEA, MEA, Lauramide DEA.
W połączeniu z innymi związkami azotowymi (np. obecnymi także w kosmetykach)
tworzą rakotwórcze (kancerogenne) nitrozaminy. Działają drażniąco na błony
śluzowe i skórę w pachwinach wywołując pokrzywkę i świąd. Nie stosować w
czasie laktacji i ciąży.
I wiele innych świństw, o których wolę już nie czytać. Jestem przerażona! Czy
ja moghłam zaszkodzić dziecku?? Jakim prawem takie środki są w kosmetykach, w
dodatlu anty trądzikowych!? Nie rozumiem dlaczego do anty trądzikowych żeli
dodaje się srodki , które powodują wypryski, uszkadzają skórę.
Czym myć twarz??
Pocieszcie i poradźcie