Dodaj do ulubionych

Borelioza u dzieci.

03.07.05, 12:30
W maju tego roku u mojego dziecka zdiagnozowano boreliozę (bóle i obrzęki
stawów, bóle głowy, drętwienia nóg w nocy, arytmia serca, kłucie w różnych
miejscach np.oku, palcach, dodatkowo wypadanie włosów, choroba lokomocyjna,
bezsenność). Kleszcza nikt nie widział, rumienia też nie, więc nie wiadomo od
kiedy syn choruje. Lekarz szpitalny zalecił Zinnat przez 4 tyg. i pomimo
ewidentnych objawów choroby uznał leczenie za zakończone. Udało mi się
znależć lekarza pediatrę (jestem mu bardzo wdzięczna), który podjął się
kontynuacji leczenia Rocephinem i Tynidazolem. Nastąpiła duża poprawa, a od
kilku dni syn nie zgłasza żadnych problemów. Zaczynam mieć nadzieję, że może
zbliżamy się do końca choroby.
I tu pojawia się pytanie: czy można zakończyć leczenie na tym etapie?
Wyczytałam na forum, że po Rocephinie nawroty są nieomal pewne. Dlaczego?
Arturze, czy wiesz coś na ten temat?
Obserwuj wątek
    • artur737 Re: Borelioza u dzieci. 03.07.05, 15:49
      Leczenie konczy sie 2-4 miesiace po ustapieniu objawow (wg najnowszych zalecen ILADS). O ile wiem, nie ma odrebnych kryteriow leczenia dla dzieci.

      Polaczenie Rocephinu z Tinidazolem oczywiscie bedzie duzo skuteczniejsze. Ciagle sie nie moge nadziwic, ze to kombinowane leczenie jest tak rzadko uzywane zwazywszy niska toksycznosc Tinidazolu.

      W przypadku Rocephinu podawanego jako jedyny lek dochodzi do masowego tworzenia form przetrwalnikowych bakterii, ktore po zaprzestaniu leczenia budza sie do zycia - i to juz w ciagu kilku godzin po spadku poziomu antybityku we krwi.


      • viiking Re: Borelioza u dzieci. 03.07.05, 15:59
        Bakteria zyje w cyklach miesiecznych i jezeli nawet ustapily objawy na dzisiaj to moga jeszcze nastepowac nawroty co ok 4 tygodnie.

        Dlatego jest wazne by ciagle kontynuowac leczenie.
    • gasta1 Re: Borelioza u dzieci. 03.07.05, 19:12
      Martwi mnie to faszerowanie antybiotykami dziecka, chociaż widzę naocznie, że
      to przynosi efekty.
      Dziękuję za informacje i pozdrawiam.
      • artur737 Re: Borelioza u dzieci. 03.07.05, 19:26

        Leczenie jest mniejszym zlem niz choroba.
    • gasta1 Re: Borelioza u dzieci. 28.07.05, 05:27
      Mój synek ma nawrót choroby. Jestem przerażona i załamana.
    • artur737 Re: Borelioza u dzieci. 18.07.06, 15:39
      Pobijam by nie zniknal
      • gasta1 Dawno tu nie zaglądałam ...:) 21.11.06, 12:57
        co potwierdza regułę, że "brak wiadomości to dobra wiadomość", teraz od tej
        reguły zrobie wyjątek i napisze, że jest dobrze ... to znaczy mniej więcej od
        roku nic sie nie dzieje. Syn przeszedł bardzo intensywną terapie antybiotykową,
        jednym z ostatnich niepokojacych objawów była arytmia serca, która tez
        ustapiła ... wierzę, że mamy to za sobą.
        Pozdrawiam wszystkichsmile
        • amorejalo Re: Dawno tu nie zaglądałam ...:) 21.11.06, 13:24
          Gratuluję !!!
          Dlatego że nie często tu zaglądasz, to czy mogłabyś opisać bardziej szczegółowo
          historię leczenia twojego synka.
          Była by to ogromna wiedza dla innych leczących swoje dzieci.

          Pozdrawiam !!!
        • franiolek1 Re: Dawno tu nie zaglądałam ...:) 21.11.06, 13:26
          Czy mozesz opisac leczenie Twojego synka?
          Moj syn tez jest chory, za kilka dni przerywamy leczenie, i bardzo sie tego
          boje... Bral antybiotyk przez 4 miesiace, od prawie dwoch miesiecy nie ma
          objawow. Pozostaje zapalenie spojowek ( od 3 miesiecy!), ktore nie wiadomo czy
          sa boreliozowe, czy uczuleniowe, czy jeszcze inne...
          Jak wygladala druga kuracja Twojego dziecka, juz po nawrocie choroby? Wedlug
          moich wyliczen , trwala 3 miesiace? Ile lat ma Twoj syn? Czy po kuracji
          antybiotykiem, podawalas mu srodki na wzmocnienie odpornosci?
          • gasta1 Re: Dawno tu nie zaglądałam ...:) 21.11.06, 14:14
            Kuracja antybiotykowa trwala do pol sierpnia, syn (10 lat) byl bardzo
            oslabiony, dlatego tez dostal mase srodkow na wzmocnienie. Poza tym
            wyjechalismy nad morze, mysle, ze ten wyjazd tez pomogl mu wrocic do równowagi.
            w każdym razie od tamtej pory nie chorował (tfu, tfu, tfusmile).
    • marek06 Re: Borelioza u dzieci. 21.11.06, 19:34
      Ja również przyłączam się do prośby o więcej szczegółów na temat leczenia
      Twojego dziecka. Mój syn ma prawie 13 lat.Jestem na etapie robienia wszelkich
      możliwych testów i szukania lekarza. Na forum jest b. mało informacji o
      leczeniu Bb u dzieci. Gasta1 może mogłabyś zdradzić z jakiego jesteś regionu, a
      jeszcze lepiej gdybyś mogła podać namiary na swojego pediatrę(oczywiście za
      zgodą pani dr).Mój e-mail: marek06@gazeta.pl
      A przy okazji prośba do Artura oraz innych
      forumowiczów o rozszerzenie tematu "Leczenie boreliozy u dzieci".Przede
      wszystkim zastanawiam się jak może wpłynąć długotrwała kuracja abx na
      dziecko ,które przecież jest w fazie rozwoju.Jakie mogą być skutki uboczne u
      dzieci. Jakie stosować dawki,czy takie same jak u dorosłego? Może zagranicą
      więcej wiedzą na ten temat niż u nas.
      • wera118 Re: Borelioza u dzieci. 22.11.06, 15:38
        Moja córka ma 9 lat w lipcu pojawił się rumień .Dopiero w pażdzierniku został
        zdiagnozowany.Wbadaniu krwi IgG wyszło 1,827 .Nie miała żadnych objawów
        chorobowych tylko ten rumień.Lekarz zakaźnik zalecił kuracje antybiotykiem
        APO-AMOXI 250 3razy dziennie przez 3 tygodnie .I natym koniec nie zlecił badań
        po skończonej kuracji .Czytając wasze wypowiedzi zastanawiam się czy nie
        zbagatelizował tej choroby.Prosze o informacje.
        • franiolek1 Re: Borelioza u dzieci. 22.11.06, 16:40
          Moja corka (8 lat, 22 kg) nie miala rumienia, jedynie pozytywny Western Blot.
          Jest leczona od dwoch miesiecy, amoxycylina 2g dziennie. Leczenie zostanie
          przerwane za tydzien. Zadnych objawow do tej pory ( dzisiaj boli ja szyja i
          kregoslup, jestem tym przerazona, ale moze to byc jakakolwiek jesienna
          infekcja...poczekamy spokojnie i zobaczymy jak bedzie dalej)
          Wedlug tego schematu, Twoja coreczka ma zbyt slabsza dawke i krotkie leczenie.
          • wera118 Re: Borelioza u dzieci. 22.11.06, 22:22
            Dziękuję czyli moje obawy potwierdzają się.
      • artur737 Re: Borelioza u dzieci. 22.11.06, 15:54
        > A przy okazji prośba do Artura oraz innych
        > forumowiczów o rozszerzenie tematu "Leczenie boreliozy u dzieci".

        Unikam bo sie na tym nie znam. Dziecko to jednak cos wiecej niz maly dorosly.
        • wera118 Re: Borelioza u dzieci. 22.11.06, 16:09
          A co myślisz o takim leczeniu boreliozy bezobjawowej u dorosłego?
          • niko161 Re: Borelioza u dzieci. 23.11.06, 10:49
            Chyba gdzies na forum ktoś pisał (być może Artur...) że boreliozy bezobjawowej
            się nie leczy - trzeba jedynie bardzo uważnie obserwować siebie i zachowania
            organizmu i każdą anomalię w pierwszej kolejności przypisywać aktywnej
            boreliozie i wtedy wkraczać z aktywnym leczeniem... ale mogę sie mylić...
            • wera118 Re: Borelioza u dzieci. 23.11.06, 11:26
              I te krętki tak maja sobie siedziec?To jak bomba z opóźnionym zapłonem.Jestem
              coraz bardziej przerazona.
              • anibea100 Re: Borelioza u dzieci. 23.11.06, 11:50
                Ależ boreliozę bezobjawową się leczy!! (min. przez 6 tygodni) w przeciwnym
                wypadku krętki zasiedlą się na dobre i zaatakują później ze wzmożoną siłą.
              • gregor312 Re: Borelioza u dzieci. 23.11.06, 11:54
                witam
                piszę pierwszy raz wiec z góry za problemy przepraszam.
                Mam pytanie: jestem chory na boleriozę od 3 lat, mam 3 letniego synka który
                zawsze miał problemy ze spaniem, odkąd zaczął mówić powtarza że boli go głowa,
                jak sie obudzi w nocy mówi że nogi ( moze mu dretwieja?), co jakiś czas ma
                candidę. zaczynam się obawiać że go zarazilem . Czy jest mozliwe zarazenie
                przez krew?
            • franiolek1 Re: Borelioza u dzieci. 23.11.06, 12:16
              Chyba, z tego co zarejestrowalam moja chora glowa, nie leczy sie systematycznie
              po ugryzieniu kleszcza, gdy nie ma objawow. Gdy jest rumien to juz jest objaw,
              wiec wlasnie wtedy trzeba ostro leczyc, bo sie ma szanse wygrac wojne z
              bakteria.
              U mojej corki nie bylo rumienia, ale miala cos podobnego do grypki po ukaszeniu
              przez kleszcza. Wtedy lekarz zrobil badanie krwi i wyszedl test pozytywny.
              Zaczelismy ja leczyc. Innych objawow nie miala.
              Mnie, syna i mlodsza corke ( cala trojka chora) ukasily kleszcze tego samego
              dnia, w tym samym miejscu ( wsrod konwalii smile) Starsza corka i maz zostali
              ukaszeni w innym zakatku lasu, jadac na rowerze - i nie sa chorzy...do tej
              pory smile
              Pediatra, ktory leczy dzieciaki na borelioze, powiedzial, ze widzi cale rodziny
              chore. Mowil o genetycznej sklonnosci do boreliozy. No ale z drugiej strony, to
              nie takie dziwne, ze kilka osob z tej samej rodziny jest chorych - czesto
              chodzimy razem na wycieczki, spedzamy czas razem, wiec jestesmy razem w grupie
              ryzyka.
              Jakie to zycie niebezpieczne smile))
              • wera118 Re: Borelioza u dzieci. 23.11.06, 12:29
                Nasz pediatra nie rozpoznał rumienia i kazał smarować Fenistilem.Tak straciłam 2
                miesiące.Teraz znowu za krótka kuracja i za mała dawka antybiotyku z tego co
                zrozumiałam z wypowiedzi na forum.Zalecił ją zakaźnik.Do jakiego lekarza teraz
                mam się udać?
      • gasta1 Re: Borelioza u dzieci. 09.12.06, 19:22
        > Ja również przyłączam się do prośby o więcej szczegółów na temat leczenia
        > Twojego dziecka.

        Marku, sorry, ze nie odpowiedziałam od razu , ale teraz rzadko tu zaglądam ...
        Syn był leczony ok. 3,5 mies. głównie w domu; dostawał Zinnat (2x250mg przez
        4 tyg), Rocephin (1x 2,0g przez 20 dni) , Tynidazol ( równolegle z
        Rocephinem), Rovamycine i Sumammed (dawek juz nie pamietam). Dodatkowo
        dostawał leki osłonowe na watrobe i serce. Po antybiotykach dostał
        masę "leków" wzmacniających.


        > Mój syn ma prawie 13 lat.Jestem na etapie robienia wszelkich
        > możliwych testów i szukania lekarza.

        Serdecznie Ci współczuję, wiem co to znaczy szukanie "obudzonego" lekarza ...
        w kazdym razie mój syn był leczony prywatnie ...

        > Na forum jest b. mało informacji o
        > leczeniu Bb u dzieci. Gasta1 może mogłabyś zdradzić z jakiego jesteś regionu,
        a
        > jeszcze lepiej gdybyś mogła podać namiary na swojego pediatrę(oczywiście za
        > zgodą pani dr)

        Jestem z Warszawy, co do namiarów ... musiałabym najpierw spytać o zgodę
        lekarza ...

        Korzystając z okazji, chciałabym ta droga podziękować Wszystkim Lekarzom,
        którzy maja odwage wyjśc w leczeniu tej trudnej choroby poza schemat.
        Dziękujęsmile
        Joanna
        • oleander1 Re: Borelioza u dzieci. 11.12.06, 13:30
          Witam,
          Napisałaś, że pediatra Twojego dziecka jest z Warszawy.
          Bardzo proszę o podanie namiarów na tego lekarza, oczywiście jeśli sie na to
          zgodzi. Niestety nie jest łatwo znaleźć pediatrę, który nie zbagatelizuje
          podejrzeń i niejasnych wyników badań, chcąc oczywiście "uspokoić" rodziców.
          Pozdrawiam i życzę wytrwałości.
          Mój gazetowy adres:
          oleander1@gazeta.pl
        • gmag74 Re: Borelioza u dzieci. 28.12.06, 09:30
          Bardzo prosze o namiary lekarza Pani syna

          Pozdrwiam
          magda golebiowska
          • geodeta_31 Re: Poproszę o dane pediatry z W-wy... 23.01.07, 08:28
            Jak w temacie. Syn ma dziwnie regularnie niczym nieuzasadnione gorączki co
            około 6 tygodni i bolą go nóżki. Ja jestem chory od bardzo dawna. Synek ma 2,5
            roku. Koniecznie chcę go przebadać i zdiagnozować.

            Marcin
    • natasza997 Re: Borelioza u dzieci. 23.01.07, 08:56

      -Kiedy urodziłam dziecko i prosiłam o badanie na borelioze to oczywiscie
      stwierdzono ze nie ma mozliwosci zarazenia dziecka przez matke i nie ma takiej
      potrzeby.badanie po moich usilnych prosbach zrobiono oczywiscie elise i
      patrzono jak na nienormalna. Pozdrawiam
      Kobieta jest jak wyspa szczęśćia otoczona morzem wydatków...
      • meg254 Do Natasza997 23.01.07, 13:30
        nie wiem czy dobrze rozumiem,ale robiłas Swojemu dziecku badanie na bolerioze
        zaraz po porodzie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka