Dodaj do ulubionych

Damski bokser

18.02.13, 16:16
Jest taka klasa mężczyzn.
Czy możecie mi powiedzieć co jest przyczyną takiego zachowania że silny fizycznie mężczyzna bije kobietę?Bo wydaje mi się że jeśli chce kogoś sprać to powinien zmierzyć się z drugim samcem raczej a nie z samicą.
Jak by to wyglądało:jeleń i łania na rykowisku :D:D:D
No chyba że czasy nastały odmienne czy coś.
Obserwuj wątek
    • mantra1 Re: Damski bokser 18.02.13, 17:22
      ditta12 napisała:
      > Czy możecie mi powiedzieć co jest przyczyną takiego zachowania że silny fizyczn
      > ie mężczyzna bije kobietę?

      Wiedza na ten temat nie jest mi do niczego potrzeba. Po co wnikać w przyczyny, może jeszcze usprawiedliwień szukać? Wiać jak najdalej i unikać takich egzemplarzy.
      A porównanie damskiego boksera do świata zwierząt bez sensu i krzywdzące dla tych ostatnich.
      W sumie nic śmiesznego.
    • mifredo Re: Damski bokser 19.02.13, 08:12
      bez urazy ditto, ale wydaje mi się, że ty jesteś taką samicą,
      która nawet z niewinnego jelonka, zrobi diabła zrobi agresywnego samca.
      I na tym polega właśnie twoja choroba,
      twój żywioł: nie znasz granic żadnych i nie masz granic
      i zawsze czujesz się poszkodowana i niewinna.
      • szept_wolnosci Re: Damski bokser 19.02.13, 09:05
        mifredo napisała:

        > bez urazy ditto, ale wydaje mi się, że ty jesteś taką samicą,
        > która nawet z niewinnego jelonka, zrobi diabła zrobi agresywnego samca.
        > I na tym polega właśnie twoja choroba,
        > twój żywioł: nie znasz granic żadnych i nie masz granic
        > i zawsze czujesz się poszkodowana i niewinna.



        wpieniasz mnie mifra, nie znasz sytuacji a ja znam od podszewki, nie znasz Ditty znasz ją tylko z tąd z pisania a to dwie różne sprawy i całkowicie co do jej określenia się mylisz.
        Czasem coś Ci się tam wykręci pod beretem i snujesz jakieś głupoty.
        • szept_wolnosci Re: Damski bokser 19.02.13, 09:11
          Cierpisz mifredo i będziesz cierpiała i od ludzi baty zbierała, ty nie widzisz ale inni widzą jak czasem potrafisz dosr... a później masz żal do wszystkich piszesz na mnie na Ditte a sama za grosz lepsza nie jesteś.
          • ditta12 Re: Damski bokser 19.02.13, 09:27
            Ludzie dzielą się na sadystów i masochistów.
            W polskich domach był a może jest taki obyczaj często że "jak się baby nie bije to jej wątroba gnije"-stare przysłowie i znane powszechnie ale nie przez wszystkich na szczęście akceptowane.
            Ty Mifredo to byś natomiast każdego człowieka wyprowadziła z równowagi swoją natarczywością i zmuszaniem do rytuałów wedle swej wiary i kościół ustanowionych,żurów przymusowych,jedzenia mięcha bo mus,bo można umrzeć.
            To zwykłe prostactwo i brak cech męskich w osobniku taka forma bezpłciowa "damski bokser" i tyle.
            Troki tylko od kaleson.Uległe toto przed chłopami ze strachu że przywalą to na kobiecie się wyżywa.Taka moja opinia na ten temat.

            Czy ja wyzwalam w Tobie agresję Mifredo???Ciekawe to nie sądzisz?
      • mantra1 Re: Damski bokser 19.02.13, 11:07
        mifredo napisała:

        > bez urazy ditto, ale wydaje mi się, że ty jesteś taką samicą,
        > która nawet z niewinnego jelonka, zrobi diabła zrobi agresywnego samca.

        Nie ma takiej winy i takiej kobiety, która usprawiedliwiałaby męskie rękoczyny, podobnie jak nie istnieje na świecie powód, który usprawiedliwiałby katowanie, czy zabójstwo dziecka.
        Tak mi się z procesem Waśniewskiej skojarzyło. Za dużo tego wczoraj było w mediach.
        • ditta12 Re: Damski bokser 19.02.13, 11:23
          "Gotowała baba żur"
          To takie przysłowie a jak się do wody doda mąki żytniej to co?Sfermentuje i dlatego na kaca dobre bo się wytwarza w tym alkohol czy co?
          Lepsze zsiadłe mleko albo takie świeże.Odtruwa ale po co tyle pić?Można troszkę na wesołość.
          Wiem coś na ten temat bo weszłam w świat którego nie da się okiełznać.
          Alko holizm idzie w parze z seksoholizmem bo traci się zahamowania a gdy dodać do tego agresję po przebraniu miary no to tragedyja.Hmmmm
          • mifredo Re: Damski bokser 19.02.13, 11:50
            Jak się zachowujesz wobec twego faceta jak tu na tym forum,
            to nie dziw, że uderzy.
            Mój by takiego czegoś nie wytrzymał,
            nikt by nie wytrzymał,
            takiego nahalnego słowotoku
            dlatego nigdzie zagrzać miejsca nie mogłaś,
            w żadnej pracy,
            więcej pokory, kobieto.
            Węglem powinnaś mieć czasem usta wyparzone.
            • mantra1 Re: Damski bokser 19.02.13, 12:08
              mifredo napisała:

              > Jak się zachowujesz wobec twego faceta jak tu na tym forum,
              > to nie dziw, że uderzy.

              Czy dobrze rozumiem, że jednak jesteś w stanie usprawiedliwić przemoc fizyczną faceta wobec kobiety? Przywali i co dalej? Ona nagle się zmieni, uznając lanie za słuszną karę i będą razem żyli długo i szczęśliwie, czy może stanie się jednym wielkim kłębkiem strachu, nienawidzącym w duchu swojego oprawcy? Czy to jest rozwiązanie, gdy facet "nie wytrzyma", czy nie prościej się rozstać, gdy wszystkie środki perswazji zostały wyczerpane?

              > Mój by takiego czegoś nie wytrzymał,

              I co? Uderzyłby? Jak byś się po tym czuła i co byś zrobiła?
              • szept_wolnosci Re: Damski bokser 19.02.13, 12:22
                Ola Boga mifra toż ty jesteś wytresowana nasuneła mi się też od razu taka myśl "skąd ta wiara w kościół" toż ciebie z czasów średniowiecza przeteleportowali, ludzie się nie zmieniają zbytnio, samemiec bijący samice to zwykły gnój.Swoja droga to pozazdrościć Ci męża skoro mówisz że by nie wytrzymał i uderzył.
                Kolejna sprawa Ditty chłop się nie interesował forumem i tym co ona robi i pisze na tym forumie miał swój świat internetowy a ja często rozmawiam z dittą i jakoś nie ma ślinotoku przez słuchawkę całkiem przyjemnie się z nia rozmawia na dziesiatki tematów.
                Mifra ty musisz trochę wyluzować, bo ja widzę że zależy jak Ci leży jak masz dobry humor to pogłaszczesz a jak zły to psy wieszasz:),
                Tak sobie myślę że w realu też miewasz tak rozchwiane skrajności.
                Ale mam dobra radę i to poważnie, zaobserwowałem że ma czasem takie napady, powinnaś chyba na nerwy coś brać, wybierz się do lekarza.
                • ditta12 Re: Damski bokser 19.02.13, 12:30
                  <więcej pokory, kobieto.
                  Węglem powinnaś mieć czasem usta wyparzone.>

                  O święta inkwizycjum.Na stos czarownicę????
                  Ja mam być podnóżkiem dla chłopa co się zakochał w innej?
                  Niech idzie,prosta sprawa ale on chciał u mnie ciepełko a tam ciupciadełko(przepraszam za określenia ale nie wiem jak to nazwać)
                  Ja wolna kobieta,u mnie mieszkał za darmola bo pracy nie miał,czekałam aż znajdzie,ludzkie.
                  Robiliśmy razem wszystko a potem badoo i nk i bóg wie co jeszcze.
                  Do innej mówił "Damy radę"przez neta i telefon,do mnie nie.
                  Drzwi otwarte.Czemu pobił im okradł?Nie poszłam na policję ani nigdzie bo w Polsce nie ma prawa jak wiadomo.Zamknęli by na dwa dni,wypuścili a ja bym z domu nie wyszła już nigdy w życiu ze strach przed zemstą.
                • mifredo Re: Damski bokser 19.02.13, 12:33

                  Trzymaj się ode mnie z daleka,
                  nie wiem jak cię zwać mister qpa, czy @ Q qpa
                  czy po prostu gó...
                  czy inne prymitywne cóś o nickach wielu.
                  Każdego, ztego światka tu piszącego, już nią[tą q..pą] zgnoiłeś
                  niemiłosiernie i dostatecznie
                  oprócz może ditty.
                  Z niecierpliwością, przyznam, czekam na finał.

                  taka dobra rada dla ciebie

                  > Ola Boga mifra toż ty jesteś wytresowana nasuneła mi się też od razu taka myśl
                  > "skąd ta wiara w kościół" toż ciebie z czasów średniowiecza przeteleportowali,
                  > ludzie się nie zmieniają zbytnio, samemiec bijący samice to zwykły gnój.Swoja d
                  > roga to pozazdrościć Ci męża skoro mówisz że by nie wytrzymał i uderzył.
                  > Kolejna sprawa Ditty chłop się nie interesował forumem i tym co ona robi i pisz
                  > e na tym forumie miał swój świat internetowy a ja często rozmawiam z dittą i ja
                  > koś nie ma ślinotoku przez słuchawkę całkiem przyjemnie się z nia rozmawia na d
                  > ziesiatki tematów.
                  > Mifra ty musisz trochę wyluzować, bo ja widzę że zależy jak Ci leży jak masz do
                  > bry humor to pogłaszczesz a jak zły to psy wieszasz:),
                  > Tak sobie myślę że w realu też miewasz tak rozchwiane skrajności.
                  > Ale mam dobra radę i to poważnie, zaobserwowałem że ma czasem takie napady, pow
                  > innaś chyba na nerwy coś brać, wybierz się do lekarza.
                  • szept_wolnosci Re: Damski bokser 19.02.13, 12:40
                    hahaha finał a czegusz to? tego nika?:) zapomnij kobieto nie licz na to ubawiłem się twoim pluciem hamskim i oczernianiem, jesteś najbardziej chamską i bezczelna istotą tu na tym forum.
                    Ja piszę prosto z mostu i nie przymilam się nie koloryzuje a ty jak ten kamelon moherowy najchetniej zwyzywała byś zgnoiła i jeszcze wszyscy za twoje chamstwo jakie tu zawsze reprezentowałaś mieli by klaskać.
                    Ja zawsze byłem otwarty zawsze jak coś mi nie lerzało pisałem, ale ty przekraczasz wszystkie granice takie słownictwo z ust kobiety, pewnie od męża co to nie omieszka walnąc kobiety w nerwach wyniesione.
              • mifredo Re: Damski bokser 19.02.13, 12:26
                Może czasem lekko uderzyć,
                ścisnąć mocno za rękę dla opamiętania ale nie pobić!
                To normalny objaw wobec takiego agresywnego nastawienia jakie ditta tu prezentuje.
                Mnie nigdy mój nie uderzył!
                Trzeba zachować jakąś kulturę i jakieś reguły.
                Jeśli to rzeczywiście według niej damski bokser,
                tak samo jak żurek to tylko sposób na kaca,
                a tradycja to g..., to niech s....gdzie pieprz rośnie tylko dokąd?
                Do znienawidzonej mamuśki?
                Sorry, ale takie gadanie jątrzące i chamskie jakie niekiedy ditta tu prezentuje,
                to i świętego by wyprowadziło z równowagi.
                • szept_wolnosci Re: Damski bokser 19.02.13, 12:33
                  hahaha to sie uśmiałem najbardziej chamskie gadanie ze wszystkich kobiet to ty tu mifredo wprowadzasz, pewnie niedługo ktoś poczyta i znowu baty ci sprzeda takie że będziesz do moderacji apelowała o wycięcie no cóż taka twoja dola, takie baby właśnie tak w życiu mają, i kij ma dwa końce.Złem płacisz to złem ci odpłacą ,dobrem to dobrem.
                  • ditta12 Re: Damski bokser 19.02.13, 12:38
                    Jakbyś określiła swoją osobowość Mifredo?Jaka jesteś w domu?Ty rządzisz i trzęsiesz całym Waszym gospodarstwem?Jak nie chcesz to nie pisz ale masz problem ze schizofrenią w stopniu bardzo ciężkim jak napisałaś to chyba zależy Ci na poradzie?
                    Po to wchodzi się na forum Schizofrenia,między innymi bo można i o zupie pogadać jak ją ugotować na sposób schizofreniczny:)
                    • mifredo Re: Damski bokser 19.02.13, 12:43
                      Od nikogo tu już nie oczekuję żadnej porady, nawet od Mskaiq,
                      gdyż różnimy się w podejściu do schizofrenii.
                      [jest ich wiele odmian].
                      Wysłać do szpitala i mieć święty spokój?
                      Pasami to i ja potrafię skrępować, leki zapodać.
                      Ale czy to wszystko?
                      Tak, że za porady to dziękuję,
                      ot pogadałam ze schizofrenikami i wystarczy.
                      Spadam, mam ciekawsze zajęcia.
                      • mifredo Re: Damski bokser 19.02.13, 12:47
                        Szepcie wolności, trzymaj się ode mnie z daleka, proszę!
                        I Ditta daj mi również spokój i wszyscy!
                        Nie kazałam ci się sprzedawać!
                        Nie konfabuluj szalona kobieto!
                        Uciekam, nie ma mnie tu.
                        Wasze własne towarzystwo(piekiełko) musi wam starczyć.
                        • szept_wolnosci Re: Damski bokser 19.02.13, 12:49
                          mifredo napisała:

                          > Szepcie wolności, trzymaj się ode mnie z daleka, proszę!
                          > I Ditta daj mi również spokój i wszyscy!
                          > Nie kazałam ci się sprzedawać!
                          > Nie konfabuluj szalona kobieto!
                          > Uciekam, nie ma mnie tu.
                          > Wasze własne towarzystwo(piekiełko) musi wam starczyć.
                          >


                          Wyżyła sie i ucieka no też jakiś sposób na odstresowanie.
                  • mifredo Re: Damski bokser 19.02.13, 12:38
                    Głupota ludzka nie zna granic,
                    sama sobie wyhodowała damskiego boksera
                    a teraz rozpacza.
                    Znajdź sobie kochasia miłego z kasą,
                    stać cię na to, z tą twoją mądrością, niezależnością, wolnością i wyszczekaniem, czyż nie?
                • mantra1 Re: Damski bokser 19.02.13, 12:44
                  mifredo napisała:

                  > Może czasem lekko uderzyć,
                  > ścisnąć mocno za rękę dla opamiętania ale nie pobić!

                  Według mnie nie może pod żadnym pozorem. Może nawrzeszczeć, wyjść trzaskając drzwiami, rozbić w złości talerz, ale łapy ma trzymać przy sobie. Bo jeśli jest w stanie "lekko uderzyć", czy mocno ścisnąć za rękę, to masz już prawie 100% pewności, że jeśli Ty mu zrobisz to samo "dla opamiętania", to on Ci odda, prawdopodobnie z nawiązką.

                  > Sorry, ale takie gadanie jątrzące i chamskie jakie niekiedy ditta tu prezentuj
                  > e,
                  > to i świętego by wyprowadziło z równowagi.

                  Pozostając w sferze rozważań teoretycznych: jeśli uważasz, że prezentowane tu zachowanie Ditty usprawiedliwia ewentualne danie jej w łeb przez faceta, to co według Ciebie miałby prawo zrobić taki święty i wyprowadzony z równowagi facet, gdyby kobieta przyprawiała mu regularnie rogi, chlała, czy okradała mu konto? Zaciukać siekierą, związać i wychłostać, czy potraktować z buta? No bo kara proporcjonalna do winy powinna być, chyba nie zaprzeczysz?
                  • szept_wolnosci Re: Damski bokser 19.02.13, 12:47
                    mantra1 napisała:

                    > mifredo napisała:
                    >
                    > > Może czasem lekko uderzyć,
                    > > ścisnąć mocno za rękę dla opamiętania ale nie pobić!
                    >
                    > Według mnie nie może pod żadnym pozorem. Może nawrzeszczeć, wyjść trzaskając dr
                    > zwiami, rozbić w złości talerz, ale łapy ma trzymać przy sobie. Bo jeśli jest w
                    > stanie "lekko uderzyć", czy mocno ścisnąć za rękę, to masz już prawie 100% pew
                    > ności, że jeśli Ty mu zrobisz to samo "dla opamiętania", to on Ci odda, prawdop
                    > odobnie z nawiązką.


                    Z autopsji to wyciagnełaś? nie ma to jak szkoła z reala zawsze można się wiedzą podzielić;)
                    • ditta12 Re: Damski bokser 19.02.13, 12:55
                      Nie ma prawa dotknąć w złości bo może zabić!
                      To był alkoholik który nie pił kilka lat a potem popadał w tak zwany ciąg na okres kilku nawet miesięcy.
                      Jak się okazało to też seksoholik,a gdy grał w grę komputerową to aż mury się trzęsły od przekleństw.Sam na siebie tak klął.
                      Nie chciał się leczyć a nerwica była tak ciężka że jeszcze takiej nie widziałam w życiu.
                      Nie da się takiemu pomóc?Nie da się bo np.nie ma pracy gdzie mógłby się wyżyć pracując,cieszyć ze zarobił kasę.Ale nie ma i już.
                      W szpitalu odtrują i wypuszczą a taki czasem od razu do monopolowego idzie.Nawet często.
                    • mantra1 Re: Damski bokser 19.02.13, 12:58
                      szept_wolnosci napisał:
                      > Z autopsji to wyciagnełaś? nie ma to jak szkoła z reala zawsze można się wiedzą
                      > podzielić;)

                      No i po kiego grzyba ten tekst? Wydawało mi się, ze w tym wątku wyjątkowo mamy zgodne poglądy, jeśli o damskich bokserów, ale widzę, że jednak nie. Czy gdybym to samo napisała pod innym nickiem też byś ruszył do ataku na literki, czy nagle zmienił opinię na temat facetów tłukących kobiety? A szkoła z reala, nie zawsze idzie w parze z kreowaniem się na forum, sam to najlepiej wiesz.
                      • ditta12 Re: Damski bokser 19.02.13, 13:10
                        Inny ważny problem prawny.
                        Pewna kobieta zaatakowana przez damskiego boksera w obronie własnej uderzyła czymś ciężkim go w głowę i zabiła.Sąd ją uniewinnił.
                        Co by było ze mną -gdy jestem osobą psychicznie chorą na liście pacjentów szpitala psychiatrycznego-gdyby tak się stało?
                        Poszłabym siedzieć na całe życie?Czy ja mogłam się bronić i czymś przywalić?
                        Nie,wolałam zostać pobita w tej sytuacji.Ze strachu że Sąd orzekł by moją winę.
                        Ja chyba nie mam prawa do samoobrony nawet,tak myślę.Gdy krzyczałam ratunku przy drzwiach,nikt mi nie pomógł.
                          • ditta12 Re: Damski bokser 19.02.13, 13:21
                            No to jak to jest prawnie?
                            Tylko pasy są mi przeznaczone i bicie?
                            Czy ja Jezus Chrystus?
                            Tę chorobę nazywają chorobą chrystusową.Chyba wiem dlaczego.Człowiek do bicia-taka forma a naród się cieszy jak ktoś cierpi.
                            Sadyzm jest wrodzony widać.Czy ja mam mieć chęć do życia?Pytam grzecznie.
                            • mantra1 Re: Damski bokser 19.02.13, 14:14
                              Prawnie to jest, Ditta tak, że dopóki czegoś takiego nie zgłosisz na policję, czy na Błękitna linię, dopóty sprawa pozostanie w twoich czterech ścianach. Na to, że w takich sytuacjach pomogą sąsiedzi też raczej trudno liczyć. Mogą najwyżej wezwać policję, ale raczej nie z troski o ciebie, tylko dlatego, ze zakłócacie ich spokój. Znam wiele przypadków, gdy interwencja sąsiada kończyła się tym, że sam oberwał od bydlaka, albo był potem sekowany przez samą ofiarę, która nagle stwierdziła, że bicie to nic takiego, a słodki misio miał prawo się wku...ć i w ogóle nic się nie stało, więc czego się sąsiad wcina. Dobrze, że wystawiłaś gościa za drzwi, źle, że w ogóle zdecydowałaś się na związek z alkoholikiem, który już z założenia źle rokuje. Zdrowe kobiety sobie z takimi nie radzą, a co dopiero chore, jak ty. A potem tragedia, jak za mocno przyłoży, czy pozbawi środków do życia. W imię czego się na to godzicie, kobiety?
                              • ditta12 Re: Damski bokser 19.02.13, 16:00
                                Nie potrafię Ci tego wytłumaczyć ale on mi pomógł jak byłam w psychuszce.Przyniósł mi rzeczy z domu bo nic nie miałam,ni mydła,ni ubrań.Ryzykował bo lekarz nie chciał podpisać że go upoważniam.
                                Miałam chodzić w podartej,śmierdzącej piżamie?Nie dali mi innej bo nie było na składzie.
                                Nie wiedziałam kto to.Broniłam się przed rodziną,uciekłam do niego mieszkać,on miał babę w więzieniu osadzoną za rozbój,mówił ze skończył z nią ale nie skończył.Jeździł,paczki woził.Ja się coraz bardziej gmatwałam.Ona wcześniej wyszła,ja od niego trafiłam do psychuszki znów,ona była u niego,zniszczyła moje rzeczy a ja znów mu zaufałam bo był strzępkiem nerwów i zamieszkaliśmy u mnie,było dobrze a potem dostał rui i inne miał plany z inną kobietą,zachowywał się u mnie jakby wszystko było jego.
                                Powiedziałam żeby się wyprowadził to mnie za to pobił i chciał me mieszkanie zniszczyć a ja co mogłam zrobić?
                                Czy ktoś uwierzy wariatce z psychiatryka?Jakaś policja?Sąd?Kto?
                                Mask jest moim psychoterapeutą jako wolontariusz i mi pomógł przetrwać to i wyjść z domu bo lęki że mnie ktoś pobije na ulicy,jego kumple,kryminalistka czy on sam.
                                Chodzę jak automat.Jak mam gdzieś wyjść to dzwonię do Maska i mu mówię ze wychodzę.
                                Dobrze ze jeszcze nie oszalałam.
                                • monte_we_mgle Re: Damski bokser 19.02.13, 16:16
                                  Owszem, uwierzy. W takich sytuacjach zawsze należy zawiadamiać policję, składać zawiadomienia do prokuratury. Nic nie usprawiedliwia gnoja, który bije i nie ma znaczenia na co choruje poszkodowany.
                                  • ditta12 Re: Damski bokser 19.02.13, 16:31
                                    Mój brat mówi że dwa dni posiedzi i go wypuszczą bo tak jest.A ja co wtedy zrobię?Na razie wychodzę z domu po zakupy.Mam z głodu umrzeć?
                                    Boję się rodziny i pobicia przez przestępców i sądu psychiatrycznego.
                                    Nic nie zrobię bo ma żółte papiery wariackie.
                                    Dobrze że moja matka wie że mi pożyczyła kasę na protezę ale nie mówię jej bo ma chore serce.
                                    Tobie Monte się wydaję ze to takie proste?

                                    • monte_we_mgle Re: Damski bokser 19.02.13, 16:45
                                      ditta12 napisała:

                                      > Tobie Monte się wydaję ze to takie proste?

                                      Wydaje mi się, że życie byłoby dużo prostsze, gdyby ludzie go sobie nie komplikowali na własne życzenie. Znalazłaś się w trudnej sytuacji. Pożyczyłaś pieniądze od matki, brat Ci doradza. Wyciągnij z tego wnioski. Nie uciekaj przed życzliwymi Ci ludźmi w ramiona jakichś dupków.
    • ditta12 Re: Damski bokser 19.02.13, 16:10
      On niepełnowartościowy i ja niepełnowartościowa,myślałam ze to się zgrywa ale się pomyliłam.
      te babki strasznie napalone teraz na facetów na tych portalach randkowych bo wiosna idzie.
      Może on pisał że jest samotny?Ja byłam tylko narzędziem do realizacji jego celów jak się okazało.
      Już sama nie wiem o co w tym wszystkim chodzi ale żeby okradać i bić osobę niepełnosprawną w imię miłości do innej(wiedziała że ja jestem bo słyszała).
      Mógł powiedzieć że ją kocha to bym zrozumiała przecież.Dlaczego tak się stało?Czemu mnie skrzywdził?
      • mantra1 Re: Damski bokser 19.02.13, 17:32
        Mam nadzieję, ze to już będzie musztarda po obiedzie i więcej się palant w twoim życiu nie pojawi, ale w podobnych przypadkach można też szukać pomocy tu: www.niebieskalinia.pl/
        I przestań sobie wmawiać, że jesteś "niepełnowartościowa" i tylko na niepełnowartościowego zasługujesz. Lepiej nie wikłać się w jakieś szemrane związki i być singlem, za to bez siniaków i z kasą na zęby. Jesteś chora, masz własne mieszkanie i jakąś tam rentę, to stanowisz łatwy łup dla takich cwanych fiutów. A do tego jesteś naiwna i łatwowierna do bólu, mimo wieku i doświadczeń. Trzymaj się rodziny, bo z tego co piszesz tylko im jeszcze jakoś na tobie zależy, nie szukaj wrażeń, nie ufaj i nie przywiązuj się do pierwszego lepszego przybłędy, tylko po to, żeby "kogoś" mieć. To może się skończyć jeszcze gorzej, niż się skończyło.
        Nie mógł ci brat, matka, albo córka tej piżamy przynieść?
        • ditta12 Re: Damski bokser 19.02.13, 19:08
          <Znalazłaś się w trudnej sytuacji. Pożyczyłaś pieniądze od matki, brat Ci doradza. Wyciągnij z tego wnioski. Nie uciekaj przed życzliwymi Ci ludźmi w ramiona jakichś dupków.>

          A kto to są życzliwi ludzie?Rodzina co mnie wciąż umieszcza w psychiatryku i nawet ubrań nie da ani mydła?
          Kto?
          Mask mi pomaga jak może ale nie będę wciąż do niego dzwonić.
          Mam już to za sobą ale lęk przed ludźmi wielki.Nie otwieram drzwi,boję się ze ktoś mi szyby powybija,że coś się stanie lada moment,Trauma.
          Łatwo mówić,doradzać a jak się jest samemu w takiej sytuacji.
          Napisałam już ze uciekłam przed rodziną bo się ich panicznie boję.
          Komu mam zaufać?Ci z niebieskiej linii jeszcze mnie do czubów zasadzą.Tam sędzina nie rozmawia z człowiekiem chorym psychicznie tam się odbywa proces zaocznie bez udziału chorego.policja kiedyś u mnie była ale po dwóch godzinach od zgłoszenia gdy kryminalistka się darła przed klatką jak wściekłą krowa.
          Napisałam o tym żeby każdy tu wiedział jak jest,wiem że nikt nie jest w stanie mi pomóc i wyzwolić od strachu.Potrzeba czasu.
          • monte_we_mgle Re: Damski bokser 19.02.13, 20:30
            Rodzina umieszcza Cię w psychiatryku, bo wymagasz okresowego leczenia na oddziale zamkniętym. Nie po to, by się nad Tobą znęcać.
            Gdybyś umiała wyłapywać sygnały zbliżających się nawrotów i otrzymywała na czas odpowiednie leki/dawki nie trafiałabyś o szpitala, ale dotychczas nie potrafiłaś tego, uważałaś mając manię, że jesteś zupełnie zdrowa.
          • mantra1 Re: Damski bokser 19.02.13, 23:15
            ditta12 napisała:
            > Komu mam zaufać?Ci z niebieskiej linii jeszcze mnie do czubów zasadzą.

            Tak, z pewnością. Tylko na to czekają. Daj spokój, Ditta i nie pleć bzdur, bo nikt nie będzie tratował cie poważnie

            >policja kiedyś u mnie była ale po dwóch godzinach od zgłos
            > zenia gdy kryminalistka się darła przed klatką jak wściekłą krowa.

            No widzisz i jakoś nie bałaś się zgłosić.

            > Czy ktoś uwierzy wariatce z psychiatryka?Jakaś policja?Sąd?Kto?

            Wiesz, ja przez parę lat była poniekąd ofiarą chorej psychicznie i niebezpiecznej dla siebie i otoczenia baby. Baby, która wylewała z balkonu dzieciom sąsiadów siki na głowę, jedno zamknęła w piwnicy-lochu w starej kamienicy, rysowała nam kluczami samochody, darła się po nocach, bluzgała sąsiadom na ulicy, wyzywając ich po nazwisku, parę razy próbowała przywalić mi szczotką na kiju, czasami czuć było z jej mieszkania gaz. Kobieta też miała przeszłość szpitalną w Tworkach i co? I nic. Policja przyjeżdżała dziesiątki razy, już nawet zaprzyjaźniliśmy się z dzielnicowym i goovno mogli jej zrobić. Wypisywali jej tylko mandaty za zakłócanie ciszy nocnej, których zresztą nie płaciła, bo miała za niską rentę. Przypuszczam, że gdybym to ja wyła po nocy, bluzgała jej, czy próbowała jej przywalić szczotką miałabym sąd 24 godzinny jak w banku.
            Nie opowiadaj więc tu banialuków, że policja, czy ktokolwiek zamknie ciebie za to, że zgłosisz przemoc i kradzież we własnym domu, nękanie, czy wybicie szyb, tylko dlatego, że masz żółte papiery. Do tego trzeba o wiele więcej. W naszym przypadku było to zgłoszenie do prokuratora, gdy po raz kolejny nocnik z sikami wylądował na głowie synka sąsiadów, co zresztą zasugerowała nam sama policja. Niestety/na szczęście baba nie dożyła do sprawy.
            • ditta12 Re: Damski bokser 19.02.13, 23:30
              <Nie opowiadaj więc tu banialuków, że policja, czy ktokolwiek zamknie ciebie za to, że zgłosisz przemoc i kradzież we własnym domu, nękanie, czy wybicie szyb, tylko dlatego, że masz żółte papiery.>

              Za tarcie buraków w kuchni na tarce mnie zabrali bo lekarz zleciła z pogotowia,innym razem za słuchanie mantry om.Nie wiem jak to jest ale w moim przypadku tak to wygląda.

              Kobieta którą opisałaś nie miała rodziny,była sama,pewnie piła alkohol albo coś innego nie mam pojęcia dlaczego tak się zachowywała.

              Ja mam lęki przed wszystkimi bo było tak że sędzina mnie w szpitalu nawet nie wysłuchała,miałam coś podpisać- a że było napisane ręcznie przez jakąś młodą dziewczynę która była z sędziną-nie mogłam rozczytać to i nie podpisałam,Bo taka jest zasada ze jak nie możesz rozczytać,nie podpisuj.
              Nie wiem o co chodzi to jak Proces Kafki-takie zagmatwane.
              Przyjedzie Policja i co?Pouczą mnie że mam iść do Sądu?On się nie zgłosi i co?Teraz nie doprowadzają.
              Nie wiem co to jest błękitna linia.Kto tam siedzi?Co robi?Wysłuchuje gorzkie żale?

              Nie wiesz jak to jest chyba.Jesteś pacjentką chorą psychicznie czy przemawiasz z pozycji obserwatora tylko?
              I nie pisz proszę ze opowiadam banialuki.Nie znasz mojej sytuacji.
              Moja rodzina chce mnie ubezwłasnowolnić bo boi się że sprzeniewieżę mieszkanie które niby jest moje ale......
              Wiesz coś o podziałach skóry na niedźwiedziu który jeszcze żyje?
              Ja normalnie mam lęki przed wszystkimi obecnie.Jedyne co robię to jak widzisz siedzę i piszę na kompie.Może komuś pomogę żeby nie wszedł w taki chory układ jak ja.


              • mantra1 Re: Damski bokser 19.02.13, 23:54
                A jeszcze mam jedno pytanie mantra1.
                Co ta kobieta złego Tobie uczyniła?Nie innym ale Tobie.

                Wszystko, o czym napisałam, poza oblaniem moczem (zdążyłam uskoczyć) i zamknięciem w piwnicy.

                > Za tarcie buraków w kuchni na tarce mnie zabrali bo lekarz zleciła z pogotowia,
                > innym razem za słuchanie mantry om.

                I takie uzasadnienie masz w papierach? Że tarłaś buraki i słuchałaś mantr? Wątpię. A jakieś uzasadnienie, czy "wyrok" musisz mieć na piśmie, skoro piszesz o sądzie. Cudów nie ma.

                > Kobieta którą opisałaś nie miała rodziny,była sama,pewnie piła alkohol albo coś
                > innego nie mam pojęcia dlaczego tak się zachowywała.

                Owszem miała syna, synową i dwoje wnuków. Tylko że oni, w przeciwieństwie do twojej rodziny mieli ją całkiem w dupie, nawet pisma z MOPSu olewali. Nie piła alkoholu. Była bardzo zaburzona, agresywna i niebezpieczna dla otoczenia. Ci, którzy znali ją w młodości, jeszcze zanim zachorowała mówili, że na dodatek zawsze była wredna i robiła ludziom różne świństwa z premedytacją.

                > Nie wiem co to jest błękitna linia.Kto tam siedzi?Co robi?Wysłuchuje gorzkie ża
                > le?
                Nie tylko wysłuchuje, pomaga i daje ochronę w razie potrzeby.

                > Może komuś pomogę żeby nie wszedł w taki chory układ ja
                > k ja.

                Sobie przede wszystkim chciej pomóc i zastanów się, kto ci przyjaciel, a kto wróg.
                • mifredo Re: Damski bokser 20.02.13, 08:35
                  Nie wypowiadam się za bardzo w tym temacie, gdyż nie mam doświadczenia.
                  Raz się do mnie doczepił a właściwie zakochał taki popijający amant,
                  z niejasna sytuacją życiową, żona, rozwód dzieci,
                  zaczął mnie śledzić, domofonem wzywać, pod oknem wyczekiwać,
                  a męża to bardzo wkurzało...
                  Bardzo mnie denerwowało tłumaczenie się z tego mężowi
                  i nieraz przejście z nim jakiś kawałek drogi,
                  wymuszony spacer z nim," kochasiem", nieunikniony,
                  jak mnie z psem na spacerze spotkał..
                  Och jakie on miał plany, wyjazd, praca za granicą,
                  rozmowa z nim niby miodzio,
                  do czasu kiedy chciał pożyczyć pieniądze:)
                        • szept_wolnosci Re: Damski bokser 20.02.13, 14:25
                          Tylko mnie jedno zastanawia skoro taka piękna jest że kloszardy się podkochują to czy ma chrząstkę w nosie i nos spłaszczony bo to chyba najpiękniejsza cecha urody u takich kobiet.
                        • geraldine67 Re: Damski bokser 20.02.13, 22:00
                          Toś jej komplement zapodał,
                          ale widzę, że nie zaregowała, więc wszystko jest git.

                          jestem twoją fanką uwierzu,
                          ale carycą to nigdy nie będę, nawet do dwórki mi daleko...
                          • szept_wolnosci Re: Damski bokser 21.02.13, 01:51
                            Mam czasem nieznośne poczucie humoru wiem że to co mnie bawi innych nie bardzo, to z czego sie śmiejemy niekoniecznie niektórym pasuje, no cóż ale ze mną już tak jest jestem złożony ze zła i dobra:)
                            • mifredo Re: Damski bokser 21.02.13, 07:12
                              Nalany i łysy karczycho,
                              z głośną wokół muzyką, umc,umc,umc,
                              jego ętelekt się kręci wokół gówna,
                              nikt mu w chamstwie nie dorówna.
                              Poszłęm, wziełem i beknełem
                              sikłem, z liscia ją walnełem,
                              a na końcó se perdnełem.
                              Fankom tekstem jebnęłem
                              aż oniemiały i zsiniały
                              i sie polały
                              aż im zęby poleciały.
                              Mnie zaś osobiście cierpną zęby,
                              na to, co takiemu wychodzi z gęby.
                              • szept_wolnosci Re: Damski bokser 21.02.13, 08:25
                                No a jak teraz jesteśmy w domu
                                kloszardówa wróciła do korzeni i sypła językiem codziennym,
                                ja takiego nie znam nawet,
                                ale szkoła życia ją nauczyła,
                                jak winko ciągnąc tanim kosztem,
                                za kioskiem z ekipom,
                                nawet język swojski.
                                  • szept_wolnosci Re: Damski bokser 21.02.13, 09:08
                                    No mifra jaki syn taka mamusia:), synek ma pewnie jazdy po ostrej libacji, jak mamusia mu na browary pozwala.
                                    No nic w genach pewne rzeczy się dziedziczy.
                                    A może wy razem dajecie ty w kuchni a on w pokoju?
                                    Języka to penie od niego się nauczyłaś.
                                    O matyldo to z ciebie herszt baba nie dasz sobie w kaszę dmuchać i z kolejki polewania nie dasz się wydmuchać.
                                    • szept_wolnosci Re: Damski bokser 21.02.13, 09:11
                                      same superlatywy z synem wspólny język dogadujecie się dobrze, i macie te same hobby nic tylko pozadrościć, a i język grypsowy znasz no to już nie lada gratka poznać tak wspaniały język i zarazem rzadki.Ciężko się do takiego towarzycha wbić bo to zwarte szeregi kloszardów i nie wszystkich akceptują tylko swojszczaków.
                                          • szept_wolnosci Re: Damski bokser 21.02.13, 09:30
                                            Dobra kończymy to ale powiem ci mifra zabiłaś mnie i ditte tym językiem przednim, zastanawiamy się kim ty jesteś i skąd taki język znasz ale język już dużo mówi sam za siebie.
                                          • mifredo Re: ku pamięci 21.02.13, 09:40
                                            a "komętujcie" ile wlezie
                                            tylko nie o mnie
                                            Znajdźcie sobie inną osobę do" komętowania",
                                            i obsrywania
                                            bo was zgłoszę na moderację.
                                            Ditta jak zwykle lubi wyciągać jakieś fakty i przeinaczać,
                                            jak żurek to tylko sposób na kaca,
                                            głodnemu chleb na myśli?
                                            Z takimi nie pogadasz
                                            sojowe mu dziś robię, taki zapasik, przysmaczane gomasio,
                                            prażona cebula i innymi przyprawami,
                                            szczawiową z jajkiem
                                            pierogi ruskie
                                            jakbyś chciała wiedzieć
                                            I spadać ze mnie!
                                            Zająć się sobą proszę!
                                            i do roboty jakiej a nie tylko durne klepanie o dupie maryni!
                                            • szept_wolnosci Re: ku pamięci 21.02.13, 09:51
                                              e tam mifra ja tak jak ty potrzebuje się czasem wyżyć, tylko ja ciśnienia sobie tym nie podnoszę a tobie przynajmniej chyba to ulgę sprawia jak się ponawalasz.Dobrze że coś dobrego pitrasisz masz przynajmniej zajęcie jakie a później smacznie z synem sobie zjesz.
                                              Wiem że jesteś zmęczona życiem i tymi wojenkami formuowymi, chciała byś żeby wszyscy Ci cukrzyli ale na twoje solenie oko przymykali, niestety vice versa to silniejsze u mnie jest.
                                              Ditta bardziej bezstronna i neutralna ale ją trzeba umieć czytać bo ona to trochę inaczej obchodzi.
                                              Ale i tak życzę Ci dobrego dnia ty moherowy berecie.
                                              • szept_wolnosci Re: ku pamięci 21.02.13, 10:38
                                                A tak zupełnie mifredo szczerze powiem Ci że rozumiem ciebie, czasem potrzebne jest odreagowanie, i ty to robisz na forum, ja też to taka forma terapii i to nawet skuteczna, tylko później trzeba też odpowiedni znieść ciosy odwetowe i podoba mi się to że potrafisz.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka