iza.bella.iza
02.04.04, 14:34
Okazuje się, że rozłam w SLD stał się papierkiem lakmusowym dla UW. Wreszcie
widać z kim kto chce trzymać. Niejasne oblicze ideowe tej partii powoli się
krystalizuje i wygląda na to, że ujrzymy nie jedną a kilka twarzy. I dobrze!
Od zawsze głównym hasłem UW było - "troska o państwo" . Teraz okaże się, o
jakie państwo troszczą się Frasyniuk z kolegami. Czy o państwo sprawne,
praworządne i sprzyjające obywatelowi - czy o państwo lewe, koślawe, wsparte
na przegniłych fundamentach (rodem z poprzedniej epoki) i spróchniałych
belkach?
Siła UW to tylko wspomnienie - już się nie odrodzi. Część działaczy i to
najważniejszych wycofała się na emeryturę lub odeszła z polityki ku innym
dziedzinom. Ci, co zostali teraz się podzielą i przejdą do innych ugrupowań.
Nawet nie jest mi żal, mimo tego, że zawsze głosowałam na tą partię. Dziś już
bym tego nie zrobiła. Przez 15 lat dorosłam i dojarzałam do samodzielnego
myślenia i wyciągania wniosków. Nie potrzebuję guru w postaci polityków UW
czy naczelnego Gazety Wyborczej. I wielu innych dawnych zwolenników tej
partii i tej gazety również. Czy te zadufane dupki, które zawsze wszystko
najlepiej wiedzą są w stanie to zrozumieć?