Dodaj do ulubionych

SB w służbie III RP

20.10.04, 14:14
Antoni Dudek pisze w "Reglamentowanej rewolucji", że: "(...) licząca w połowie
1989 r. ponad 24 tys. funkcjonariuszy SB, stopniała oficjalnie w końcu
stycznia 1990 r. do poziomu 3,5 tysiąca. Osiągnięto to przenosząc ponad 2,2
tys. etatów do MO, 1,1 tys. funkcjonariuszy wysyłając na rentę lub emeryturę,
ale przede wszystkim wyodrębniając z SB departamenty I (wywiad) i II
(kontrwywiad), a także jednostki pełniące funkcje usługowe dla pionów
operacyjnych (np. zajmujące się zakładaniem i obsługą podsłuchów Biuto "T").

Gdzie indziej pisze, że: "(...) Poszukując sposobu na ograniczenie liczby
funkcjonariuszy SB, a przy okazji na znalezienie się w nowej sytuaqcji, Zespół
Analiz MSW proponował na początku września "skierowanie - w szerszym niż
dotychczas zakresie - funkcjonariuszy SB na niejawne etaty np. w organach
finansowo-skarbowych, ważnych gałęziach przemysłu i niektórych organach
administracji państwowej".

A tutaj artykuł z dziejszej Rzepy na ten temat obecności byłych esbeków
w Ministerstwie Finansów:

www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_041020/publicystyka/publicystyka_a_3.html
Obserwuj wątek
    • basia.basia komentarz Wildsteina ... 20.10.04, 14:17
      Zaadaptowani esbecy

      Nierozmontowane układy komunistycznego państwa reprodukują się i adaptują do
      demokratycznej rzeczywistości. Ostatnio grupa byłych funkcjonariuszy SB
      zaadaptowała się do ciężkiej pracy w Ministerstwie Finansów, gdzie pochylają się
      między innymi nad zagadnieniem unijnych funduszy strukturalnych. Do tej roboty
      ściągnął ich kilka miesięcy temu Wiesław Ciesielski, dziś już były wiceminister.

      Jeden z pierwszych solidarnościowych szefów MSW, odpowiedzialny za pozostawienie
      w nim dużej liczby byłych funkcjonariuszy SB, oburza się na mianowanie na
      odpowiedzialne stanowiska w państwie tych, którzy zostali negatywnie
      zweryfikowani. Deklaruje przy tym, że nie można źle oceniać wszystkich
      funkcjonariuszy tej służby. Przy takim założeniu weryfikacja oznacza jednak
      tylko ocenę przydatności dawnych esbeków do nowych zadań. Brak potępienia SB
      umożliwia zastosowanie luźniejszych kryteriów oceny jej członków przez dawnych
      towarzyszy i przyjmowanie ich na inne stanowiska państwowe.

      Służby specjalne były elitą PZPR-owskiego układu. Dysponowały dużą wiedzą i
      grupową więzią. Dziś odnajdujemy je we wszystkich postkomunistycznych układach.
      Rządy Leszka Millera wiązały się z realnym zawieszeniem funkcjonowania ustawy o
      służbie cywilnej, która narzucała standardy mianowania urzędników. Stanowiska
      obsadzili dawni towarzysze, włącznie z funkcjonariuszami SB. W efekcie mamy
      urzędników państwowych, którzy znają największe polskie tajemnice, ale
      prawdopodobnie cieszą się większym zaufaniem Moskwy niż Brukseli.

      Bronisław Wildstein
      • bush_w_wodzie rola sb w prl. 20.10.04, 14:35
        z punktu widzenia opozycji demokratycznej i adama michnika sb jawi sie glownie
        jako element aparatu represji i infiltrowania opozycji.

        przypomnijmy jednak ze opozycja anty-pzpr zaczela byc zjawiskiem naprawde
        znaczacym dopiero w 1980 roku. a sciganie nieprawomyslnych to zadanie wrecz
        banalane.

        przypomnijmy ze prl byla panstwem satelickim moskwy i najwazniejszym elementem
        strategicznym moskwy bylo utrzymanie kraju pod scisla kontrola zsrr. uzycie
        armii sowieckiej to byla ostatecznosc. uklad oficjalnych kontaktow z
        kierownictwem pzpr to bylo za malo przynajmniej od czasow gomulki (dodajmy tez
        budapeszt i prage). po prostu sowiecka doktryna nie dopuszczala mozliwosci
        pojedynaczego systemu bezpieczenstwa. nawet w zsrr byly trzy konkurujace sieci
        na ktorych opieral sie aparat wladzy: partia kgb i gru.

        jest wiec zupelnie oczywiste ze moskwa musiala miec w prl takze swoja tajna
        siatke ktora miala nadzorowac wiernosc pzpr wobec moskwy. jest oczywiste ze ta
        siatka nie pozostawala pod kontrola pzpr i nie ma o niej za duzo w polskich aktach.

        umieszczenie tych ludzi jako "zwyklych" funkcjonariuszy czy "normalnych"
        oficerow w strukturach sb czy wsi dawalo optymalne mozliwosci realizacji celow
        moskwy. mozliwosci po temu byly zreszta wysmienite zwazajac ze od czasow
        utworzenia tych sluzb przez feliksa dzierzynskiego byla w nich ciaglosc personalna


        jest wiec zupelnie pewne ze tych kilkaset (jak sadze) osob funkcjonujue dzis w
        polsce. maja haki na ludzi z dawnej pzpr. maja know-how i sympatie rosjan. sa
        bezwzgledni i potrafia stosowac przemoc. z pewnoscia nie brakuje im pieniedzy.
        • Gość: pl Re: rola sb w prl. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.04, 14:51
          Podoba mi się. Uważam, że tak jest. No jeszcze jeden wywiad nam się tu usadowił
          i rządzi na równi z tym starym, albo bardziej. Właściwie "ci drudzy" to
          po '89tym dopiero się tu rozbuchali.
    • homosovieticus Re: SB w służbie III RP 20.10.04, 14:21
      Nic mądrego :( nie potrafię wypocić.To Leszka Sopoćkiego specjalność.
      Przypominam tylko ,że w Magdalence o tym mówiono. Ale szczegóły i uzasadnieniau
      Leszka z Sopotu.
      • nope Re: SB w służbie III RP 20.10.04, 14:47
        Służba nie drużba chciałoby sie powiedzieć.
        Chłopaki z SB normalizują ostatnio stosunki polsko - rosyjskie, ze sparafrazuje
        słowa Doktora K. z wywiadu z M. Olejnik, ale zeby tylko polsko - rosyjskie.
        Z tego tekstu w Rzepie wynika, ze zaczeli juz normalizowac stosunki z UE i
        przyszedł czas na normalizację funduszy strukturalnych. Jescze tylko NATO im
        zostało do normalizacji i w koncu bedziemy zyc w znormalizowanym kraju.
        Normalnie wymiękam.
        • lauriane Re: SB w służbie III RP 20.10.04, 14:58
          Pomijajac polityczny aspekt tego artykulu, w koncu to efekt podzialu wladzy i
          przywilejow r ramach ugody w Magdalence (czytaj spotkania rodzin mafijnych na
          szczycie), to jednak nasuwa sie mnie pytanie :
          Jakim cudem ta szajka obwiesi mogla sie zaangazowac w Ministerstwie Skarbu -
          gdzie chyba istnieja konkretne wymagania zawodowo-wyksztalceniowe ?
          Jak rowniez skoro oni na domiar tego beda sie "zajmowac" zagadnieniam unijnych
          funduszy strukturalnych, to ile procentowo tych funduszy zostanie przekazane
          wlasciwym odbiorcom?
          Pieprzona mac kiedy Wy w tej Polsce sie obudzicie??????
          J.C.
          • nope Re: SB w służbie III RP 20.10.04, 16:01
            Wymagania zawodowo-wykształceniowe?
            Druhu, nie żartuj 'z głodnego człowieka':), oni są the best i mają najlepsze
            papiery. PRL-owskie. Po prostu ludzie honoru.
        • homosovieticus Re: SB w służbie III RP 20.10.04, 15:36
          spoko, w cia, widzieć trzeba ratunek :)
      • Gość: jack Re: SB w służbie III RP IP: *.proxy.aol.com 21.10.04, 06:49
        Cytat:

        ...Główny błąd Balcerowicza wziął się z innych elementów całego programu, który
        przyszedł razem z tą stabilizacyjną operacją, w szczególności kwestia
        radykalnej prywatyzacji.
        I to był ten największy błąd, polegający na tym, że Polska była nieprzygotowana
        do prywatyzowania na wielką skalę.
        Powód tego nieprzygotowania jest taki, że majątek państwa prywatyzować może
        tylko państwo.
        Po to więc, żeby powierzyć państwu dorobek kilku pokoleń, od którego zależy los
        następnych kilku pokoleń, należało uzdrowić aparat państwa, gdyż państwo
        właśnie weszło w fazę rozkładu.
        Tego nie zrobiono, choć były tam jakieś zmiany w konstytucji, ale nie o to
        chodziło, gdyż problem polegał na szerzącej się korupcji urzędników.
        Chodziło więc o szybkie zbudowanie aparatu państwa odpowiedzialnego za swoje
        decyzje, gdzie urzędnik nie może bezkarnie działać na szkodę społeczeństwa.
        Tego nie zrobiono, natomiast rozpoczęto program prywatyzacji, który tylko
        pogłębił już niepokojącą demoralizację aparatu państwa.
        Rozpoczęcie prywatyzacji stworzyło okazję do wielkich nadużyć; do rozdawania
        majątku, albo też sprzedawania go za bezcen, i związanych z tym korzyści
        osobistych. To była wyjątkowa okoliczność, ponieważ w grę wchodził kapitał
        stworzony przez kilka pokoleń, głównie zresztą tych z okresu komunizmu.
        Pokusa była tak wielka, że praktycznie nie dało się tego zatrzymać.
        I zamiast naprawy państwa nastąpiła jego przyspieszona, właściwie nieodwracalna
        zagłada.
        Konsekwencją tego prywatyzowania na ogromną skalę przez skorumpowany aparat
        państwa jest wszystko, co dziś widzimy, to że na przykład polski kapitał, banki
        i przemysł, został oddany w ręce zagraniczne praktycznie za nic.
        I, że już bez własnego kapitału, gospodarka wpadła w 1999 roku w drugi, po tym
        z 1990-1992, kryzys w ciągu jednej dekady.
        To się mogło stać tylko i wyłącznie w warunkach kompletnie zdemoralizowanego
        państwa, dla którego liczy się nawet marna łapówka, a nie społeczny dobrobyt.

        I to jest ten najgorszy błąd, za który historia w końcu osądzi Balcerowicza
        jako jedną z najbardziej zgubnych dla kraju postaci, i do którego to błędu
        Balcerowicz nigdy do tej pory się nie przyznał...
    • Gość: t1s Re: SB w służbie III RP IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.10.04, 14:51
      basia.basia napisała:

      > Antoni Dudek pisze w "Reglamentowanej rewolucji", że: "(...) licząca w połowie
      > 1989 r. ponad 24 tys. funkcjonariuszy SB, stopniała oficjalnie w końcu
      > stycznia 1990 r. do poziomu 3,5 tysiąca. Osiągnięto to przenosząc ponad 2,2
      > tys. etatów do MO, 1,1 tys. funkcjonariuszy wysyłając na rentę lub emeryturę,
      > ale przede wszystkim wyodrębniając z SB departamenty I (wywiad) i II
      > (kontrwywiad), a także jednostki pełniące funkcje usługowe dla pionów
      > operacyjnych (np. zajmujące się zakładaniem i obsługą podsłuchów Biuto "T").
      >
      > Gdzie indziej pisze, że: "(...) Poszukując sposobu na ograniczenie liczby
      > funkcjonariuszy SB, a przy okazji na znalezienie się w nowej sytuaqcji, Zespół
      > Analiz MSW proponował na początku września "skierowanie - w szerszym niż
      > dotychczas zakresie - funkcjonariuszy SB na niejawne etaty np. w organach
      > finansowo-skarbowych, ważnych gałęziach przemysłu i niektórych organach
      > administracji państwowej".

      Wiadomo, że ten dywanik, zwany Trzecią RP, który rzucono na PRL przy okazji
      picia wódki przy okrągłym stole, cerowany jest sbecją. A jak się jakaś ubecka
      nitka zacznie z dywaniku strzępić, zaraz przybiegnie Michnik, nakrzyczy na
      tych, co to dostrzegli i zaraz dziurkę czymś zaklei i dywanik wyrówna.



      > A tutaj artykuł z dziejszej Rzepy na ten temat obecności byłych esbeków
      > w Ministerstwie Finansów:
      >
      > www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_041020/publicystyka/publicystyka_a_3.html

      Łamali kręgosłup opozycji. To chyba wystarczające kwalifikacje, by łamać sobie
      głowę w mf? Poza tym musieli wertować donosy, lojalki, to wprawieni w robocie
      papierkowej.
      • Gość: obs. Re: SB w służbie III RP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.04, 15:22
        No, z tym Michnikiem to zasunąłeś. Jeśli on łają esbeków, to nie tych od
        Sowietów....
    • leszek.sopot wywiad skarbowy 20.10.04, 15:46
      Az mnie piorun strzeli, to do tej pory tego wywiadu nie bylo? Bardziej z tego
      tekstu zdenerwowalo mnie to, ze przez 15 lat skarbowka nie zorganizowala
      swojego wywiadu ani skutecznej policji by scigac ta cala bande
      pseudobiznesmenow, ktorzy swoj caly intelekt wysilaja by oszukac naiwnych ludzi
      i robic kolejne przekrety. Przez caly okres transformacji krazyly i kraza
      tysiace plotek i opowiesci o tym jak oszukac budzet, jak ktos kogos oszukal,
      jaki przekret mozna zrobic, praca na czarno i szaro kwitnie, i NIKT NIC NIE
      ROBIL? A teraz za organizacje tego wywiadu w koncu sie zabrano, ale biora sie
      specjalisci z bylej SB i byly sekretarz partii - lepszych nie ma?
      OD dawna jedna z moich glownych pretensji jest nie sciganie ludzi, ktorzy nijak
      oficjalnie nie mogli zarobic na to co maja, a ciagle sie bogaca i zyja w
      luksusach. Ich powinno sie scigac wlasnie od strony podatkowej co najmniej od
      czasu uwolnienia kursu dolara, albo jeszcze wczesniej - wsrod ustaw planu
      Balcerowicza powinna byc takze ustawa o policji i wywiadzie skarbowym. Jestem
      przekonany, ze caly proces transformacji przebiegalby spokojniej i nie
      mielibysmy tylu afer.
      Teraz, gdy juz wiekszosc szczurow w swoim wyscigu usadowila sie na wygodnych
      fotelach organizuje sie wywiad skarbowy. Musztarda po obiedzie, bo przestepstwa
      skarbowe - te najwieksze przekrety z poczatku lat 90. juz sie pewnie
      przedawnily:((
      Mniej mnie grzeje to, ze wywiad ten organizuja byli esbecy, ktorzy juz w latach
      70. pracowali w SB w wydziale gospodarczym. Jezeli oni to maja organizowac, to
      powinno sie chyba jeszcze powolac kontrwywiad wywiadu skarbowego, ktory by
      kontrolowal jak swoja wiedze wykorzystuja esbecy - czy sluza skarbowi panstwa
      czy sobie, czy tez jakims swoim mocodawcom:(((
      • lauriane Re: wywiad skarbowy 20.10.04, 15:55
        leszek.sopot napisał:

        > Az mnie piorun strzeli, to do tej pory tego wywiadu nie bylo? Bardziej z tego
        > tekstu zdenerwowalo mnie to, ze przez 15 lat skarbowka nie zorganizowala
        > swojego wywiadu ani skutecznej policji by scigac ta cala bande
        > pseudobiznesmenow, ktorzy swoj caly intelekt wysilaja by oszukac naiwnych
        ludzi
        >
        > i robic kolejne przekrety. Przez caly okres transformacji krazyly i kraza
        > tysiace plotek i opowiesci o tym jak oszukac budzet, jak ktos kogos oszukal,
        > jaki przekret mozna zrobic, praca na czarno i szaro kwitnie, i NIKT NIC NIE
        > ROBIL? A teraz za organizacje tego wywiadu w koncu sie zabrano, ale biora sie
        > specjalisci z bylej SB i byly sekretarz partii - lepszych nie ma?
        > OD dawna jedna z moich glownych pretensji jest nie sciganie ludzi, ktorzy
        nijak
        >
        > oficjalnie nie mogli zarobic na to co maja, a ciagle sie bogaca i zyja w
        > luksusach. Ich powinno sie scigac wlasnie od strony podatkowej co najmniej od
        > czasu uwolnienia kursu dolara, albo jeszcze wczesniej - wsrod ustaw planu
        > Balcerowicza powinna byc takze ustawa o policji i wywiadzie skarbowym. Jestem
        > przekonany, ze caly proces transformacji przebiegalby spokojniej i nie
        > mielibysmy tylu afer.
        > Teraz, gdy juz wiekszosc szczurow w swoim wyscigu usadowila sie na wygodnych
        > fotelach organizuje sie wywiad skarbowy. Musztarda po obiedzie, bo
        przestepstwa
        >
        > skarbowe - te najwieksze przekrety z poczatku lat 90. juz sie pewnie
        > przedawnily:((
        > Mniej mnie grzeje to, ze wywiad ten organizuja byli esbecy, ktorzy juz w
        latach
        >
        > 70. pracowali w SB w wydziale gospodarczym. Jezeli oni to maja organizowac,
        to
        > powinno sie chyba jeszcze powolac kontrwywiad wywiadu skarbowego, ktory by
        > kontrolowal jak swoja wiedze wykorzystuja esbecy - czy sluza skarbowi panstwa
        > czy sobie, czy tez jakims swoim mocodawcom:(((
        L. Z obwiesia stroz prawa ?....
        W kazdym szalenstwie jest ponoc metoda....
        J.C.
        • leszek.sopot Re: wywiad skarbowy 20.10.04, 16:25
          lauriane napisał:
          > L. Z obwiesia stroz prawa ?....

          Watpie, ale sa takie przyklady. Np. na niektorych boiskach zapanowal spokoj,
          gdy utrzymaniem spokoju zaczeli zajmowac sie najgorsi szalikowcy. Obwies zna
          obwiesi i chyba najlatwiej jest mu ich kontrolowac. Jednak byli SBecy w zadnym
          wypadku nie powinni sterowac wywiadem skarbowym, nie wiadomo czy
          wykorzystywaliby swa wiedze tylko w odpowiedni dla budzetu panstwa sposob. Ale
          specjalistami od wywiadu pewnie sa...

          > W kazdym szalenstwie jest ponoc metoda....
          > J.C.

          Tak mowi przyslowie, ale czy na pewno jest w kazdym to smiem watpic.
      • bush_w_wodzie genialnie proste 20.10.04, 16:44
        leszek.sopot napisał:

        >
        > Przez caly okres transformacji krazyly i kraza
        > tysiace plotek i opowiesci o tym jak oszukac budzet, jak ktos kogos oszukal,
        > jaki przekret mozna zrobic, praca na czarno i szaro kwitnie, i NIKT NIC NIE
        > ROBIL?

        praca na czarno to zupelnie inny temat niz grube przekrety

        oszolomami nazywano tych ktorzy wytkali ze przedstawicvielom ukladu
        okraglostolowego jest na reke plywanie w metnej wodzie. i nikt nic nie robil


        > A teraz za organizacje tego wywiadu w koncu sie zabrano, ale biora sie
        > specjalisci z bylej SB i byly sekretarz partii - lepszych nie ma?


        zalezy co chcesz osiagnac. jesli utluc konkurencje to nie ma

        > Teraz, gdy juz wiekszosc szczurow w swoim wyscigu usadowila sie na wygodnych
        > fotelach organizuje sie wywiad skarbowy. Musztarda po obiedzie

        nieprawda. najlepszy sposob obrony stanu posiadania to miec bat na konkurencje.
        i dobry wywiad


        > Mniej mnie grzeje to, ze wywiad ten organizuja byli esbecy, ktorzy juz w
        latach 70. pracowali w SB w wydziale gospodarczym.

        ale to jest scisle powiazane. ich bezstronnosc jest gwarantowana...

        sprawe kluski jeszcze pamieta acha?
        • leszek.sopot Co jest genialnie proste? 20.10.04, 17:20
          bush_w_wodzie napisał:

          > leszek.sopot napisał:
          >
          > >
          > > Przez caly okres transformacji krazyly i kraza
          > > tysiace plotek i opowiesci o tym jak oszukac budzet, jak ktos kogos oszuk
          > al,
          > > jaki przekret mozna zrobic, praca na czarno i szaro kwitnie, i NIKT NIC N
          > IE
          > > ROBIL?
          >
          > praca na czarno to zupelnie inny temat niz grube przekrety
          >
          > oszolomami nazywano tych ktorzy wytkali ze przedstawicvielom ukladu
          > okraglostolowego jest na reke plywanie w metnej wodzie. i nikt nic nie robil

          Taaaak.........
          A o tym milionie co byc moze trzeba ukrasc by rozpoczac biznes, to ktory z
          uczesnikow OS mowil- zaden kolego! To byla teoria gdanskich liberalow:(((( To
          Bielecki mial czas by to zrobic, to on zapewnial Walese, ze spelni jego
          marzenia o puszczaniu w skarpetkach - i co zrobil cos?


          > > A teraz za organizacje tego wywiadu w koncu sie zabrano, ale biora sie
          > > specjalisci z bylej SB i byly sekretarz partii - lepszych nie ma?
          >
          >
          > zalezy co chcesz osiagnac. jesli utluc konkurencje to nie ma
          >
          > > Teraz, gdy juz wiekszosc szczurow w swoim wyscigu usadowila sie na wygodn
          > ych
          > > fotelach organizuje sie wywiad skarbowy. Musztarda po obiedzie
          >
          > nieprawda. najlepszy sposob obrony stanu posiadania to miec bat na
          konkurencje. i dobry wywiad

          Nie rozumiem. Jaka konkurencje maja urzedy skarbowe?


          > > Mniej mnie grzeje to, ze wywiad ten organizuja byli esbecy, ktorzy juz w
          > latach 70. pracowali w SB w wydziale gospodarczym.
          >
          > ale to jest scisle powiazane. ich bezstronnosc jest gwarantowana...

          Tak uwazasz????!!!

          > sprawe kluski jeszcze pamieta acha?

          Pamietam - nakrecona przez prokurature i ABW.
          • bush_w_wodzie przepis na bezpieczenstwo ekonomiczne 20.10.04, 17:42
            pewnych firm

            leszek.sopot napisał:

            > bush_w_wodzie napisał:
            >
            > > leszek.sopot napisał:
            > >
            > > >
            > > > Przez caly okres transformacji krazyly i kraza
            > > > tysiace plotek i opowiesci o tym jak oszukac budzet, jak ktos kogos
            > oszuk
            > > al,
            > > > jaki przekret mozna zrobic, praca na czarno i szaro kwitnie, i NIKT
            > NIC N
            > > IE
            > > > ROBIL?
            > >
            > > praca na czarno to zupelnie inny temat niz grube przekrety
            > >
            > > oszolomami nazywano tych ktorzy wytkali ze przedstawicvielom ukladu
            > > okraglostolowego jest na reke plywanie w metnej wodzie. i nikt nic nie ro
            > bil
            >
            > Taaaak.........
            > A o tym milionie co byc moze trzeba ukrasc by rozpoczac biznes, to ktory z
            > uczesnikow OS mowil- zaden kolego! To byla teoria gdanskich liberalow:(((( To
            > Bielecki mial czas by to zrobic, to on zapewnial Walese, ze spelni jego
            > marzenia o puszczaniu w skarpetkach - i co zrobil cos?

            wszyscy premierzy po 1989 mogli cos zrobic. zaden nie zrobil bo jest tajemnica
            poliszynela ze w kazdej partii byli politycy lub ich koledzy ktorzy sie akurat
            wtedy dorabiali takimi metodami jakimi potrafili. a jak sie juz dorobili to sie bali



            > > > A teraz za organizacje tego wywiadu w koncu sie zabrano, ale biora
            > sie
            > > > specjalisci z bylej SB i byly sekretarz partii - lepszych nie ma?
            > >
            > >
            > > zalezy co chcesz osiagnac. jesli utluc konkurencje to nie ma
            > >
            > > > Teraz, gdy juz wiekszosc szczurow w swoim wyscigu usadowila sie na
            > wygodn
            > > ych
            > > > fotelach organizuje sie wywiad skarbowy. Musztarda po obiedzie
            > >
            > > nieprawda. najlepszy sposob obrony stanu posiadania to miec bat na
            > konkurencje. i dobry wywiad
            >
            > Nie rozumiem. Jaka konkurencje maja urzedy skarbowe?
            >

            ech...

            zalozmy ze prowadzisz w miescie x firme sprzedajaca y. masz konkurencje w
            postaci firmy z. no i nagle spada na ciebie niszczaca kontrola skarbowa
            czepiajaca sie detali i formujaca absurdalne oskarzenia ktore powoduja za musisz
            zaplacic podatek (i sie odwolywac potem hle hle). bankrutujesz. twoje miesce na
            rynku zajmuje firma z ktora ma zaprzyjaznionego kumpla v w wywiadzie skarbowym...

            mozesz sobie np wstawic w ten schemat prokom i optimus i zobaczyc co wyjdzie


            >
            > > > Mniej mnie grzeje to, ze wywiad ten organizuja byli esbecy, ktorzy
            > juz w
            > > latach 70. pracowali w SB w wydziale gospodarczym.
            > >
            > > ale to jest scisle powiazane. ich bezstronnosc jest gwarantowana...
            >
            > Tak uwazasz????!!!
            >

            nie. wcale tak nie uwazam. posluzylem sie gorzka ironia.

            > > sprawe kluski jeszcze pamieta acha?
            >
            > Pamietam - nakrecona przez prokurature i ABW.

            i urzedy skarbowe oraz wsi palcow w tym nie maczaly
            • leszek.sopot Re: przepis na bezpieczenstwo ekonomiczne 20.10.04, 18:13
              bush_w_wodzie napisał:

              > wszyscy premierzy po 1989 mogli cos zrobic. zaden nie zrobil bo jest tajemnica
              > poliszynela ze w kazdej partii byli politycy lub ich koledzy ktorzy sie akurat
              > wtedy dorabiali takimi metodami jakimi potrafili. a jak sie juz dorobili to
              sie bali

              Dokladnie tak, a gdzie jest w takim razie w tym wszystkim Okragly Stol, ktory
              za brak wywiadu podatkowego oskarzyles wczesniej? Gdyby nie bylo OD, to policja
              oraz wywiad podatkowe nie bylyby potrzebne? Przed OS, o ironio, te funkcje
              sprawowalo chyba SB:(, a po jej rozwiazaniu juz nikt...

              Nie rozumiem, dlaczego teraz podwazasz sens powolania wywiadu skarbowego i
              policji skarbowej skoro piszesz, ze wine za ich brak ponoisza wszystkie rzady
              po 1989 roku. Przeciez to skandal, ze dopiero po 15 latach sie za to zabrano.

              Nie wyjasniles mi, kto moglby byc konkurencja dla urzedu skarbowego, myslalem,
              ze masz na mysli jakies inne sluzby wywiadowcze policyjne lub ABW. To, ze gnidy
              porozumiewaja sie miedzy soba i wykorzystuja swoje wplywy, to przeciez wiadomo.
              • bush_w_wodzie Re: przepis na bezpieczenstwo ekonomiczne 20.10.04, 18:19
                leszek.sopot napisał:

                > bush_w_wodzie napisał:
                >
                > > wszyscy premierzy po 1989 mogli cos zrobic. zaden nie zrobil bo jest taje
                > mnica
                > > poliszynela ze w kazdej partii byli politycy lub ich koledzy ktorzy sie a
                > kurat
                > > wtedy dorabiali takimi metodami jakimi potrafili. a jak sie juz dorobili
                > to
                > sie bali
                >
                > Dokladnie tak, a gdzie jest w takim razie w tym wszystkim Okragly Stol, ktory
                > za brak wywiadu podatkowego oskarzyles wczesniej? Gdyby nie bylo OD, to policja
                >
                > oraz wywiad podatkowe nie bylyby potrzebne? Przed OS, o ironio, te funkcje
                > sprawowalo chyba SB:(, a po jej rozwiazaniu juz nikt...
                >

                nie okragly stol ale uklad okraglostolowy... czyli tzw establishment. zwlaszcza
                jego glowny nurt

                > Nie rozumiem, dlaczego teraz podwazasz sens powolania wywiadu skarbowego i
                > policji skarbowej skoro piszesz, ze wine za ich brak ponoisza wszystkie rzady
                > po 1989 roku. Przeciez to skandal, ze dopiero po 15 latach sie za to zabrano.

                poniewaz obawiam sie ze zostanie on zorganizowany przez ludzi do szpiku kosci
                stronniczych i zastosowany do celow partykularnych. jak widac...

                >
                > Nie wyjasniles mi, kto moglby byc konkurencja dla urzedu skarbowego,

                chodzilo mi o to ze posiadajac swoich ludzi w takiej instytucji mozna ubic
                konkurencje

                > myslalem,
                > ze masz na mysli jakies inne sluzby wywiadowcze policyjne lub ABW. To, ze gnidy
                >
                > porozumiewaja sie miedzy soba i wykorzystuja swoje wplywy, to przeciez wiadomo.


                dlatego boje sie powiekszac ich wplywy
                • leszek.sopot Re: przepis na bezpieczenstwo ekonomiczne 20.10.04, 18:34
                  Pomieszales mi w glowie. Ja uwazam, ze SBecy nie powinni w tym maczac swoich
                  raczek, a w zadnym przypadku tym kierowac, ale jestem na 100 proc. przekonany,
                  ze taka instytucja jest potrzebna. Nie wiem, moze mi przyklad Al Capone zbyt
                  tkwi w glowie...
                  Z kolei ty muslisz chyba tylko o aferach na szczytach wladzy, a mnie jak i
                  chyba miliony ludzi w Polsce denerwuja "pseudobiznesmeni", ktory zyja obok mnie
                  i czesta wrecz sie przechwalaja jakie to przekrety podatkowe i inne byli w
                  stanie zrobic. Do niektorych takich "biznesmenow" zaczeto ostatnio strzelac (do
                  tych od systemu argentynskiego) - czy to ma byc jedyny sposob ich eliminacji?
                  • bush_w_wodzie co cienia nie rzuca 20.10.04, 18:49
                    istniec nie ma sily. ja wiem

                    u nas w polcce zawsze tak jest: idea jest szlachetna i godna uznania a
                    realizacja taka sobie

                    w praktyce zapewne powoluje sie ten wywiad zeby zwiekszyc sciagalnosc podatkow i
                    sciagac nieuczciwych. fajnie i slusznie. niestety w tym jak to bedzie dzialalo
                    absolutnie kluczowe jest kto to bedzie robil. kogo wezma na zab a kogo nie rusza

                    jakos mi nie moga wyleciec z glowy slowa: dajcie mi czlowieka a ja znajde
                    paragraf pamietam dwie wybitnie udane akcje skarbowki: przeciw walesie i przeciw
                    klusce

    • Gość: stąd Kilka pytań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.04, 16:25
      1. Skoro SB jest w służbie III RP, to czym jest III RP?
      2. Gdzie jeszcze ulokowana jest agentura? A raczej, gdzie jej nie ma?
      3. Dlaczego temat ten był przez 15 lat skrzętnie omijany, bądź skutecznie
      wyciszany?
      4. Co spowodowało, że prasa coraz częściej porusza temat agentury?
      5. Czy agentura i ich mocodawcy poddadzą się bez walki?
      6. Czy w partiach, na które zamierzamy oddać głos jest zainstalowana w kręgach
      przywódczych agentura, ta komunistyczna i obcego wywiadu? Jeśli tak, to jak ją
      zdemaskować i usunąć?

      Jeśli znajdziemy odpowiedź na powyższe pytania, to będzie to oznaczać koniec
      III RP i początek budowy IV.
      • lauriane Re: Kilka pytań 20.10.04, 16:45
        Gość portalu: stąd napisał(a):

        > 1. Skoro SB jest w służbie III RP, to czym jest III RP?
        > 2. Gdzie jeszcze ulokowana jest agentura? A raczej, gdzie jej nie ma?
        > 3. Dlaczego temat ten był przez 15 lat skrzętnie omijany, bądź skutecznie
        > wyciszany?
        > 4. Co spowodowało, że prasa coraz częściej porusza temat agentury?
        > 5. Czy agentura i ich mocodawcy poddadzą się bez walki?
        > 6. Czy w partiach, na które zamierzamy oddać głos jest zainstalowana w
        kręgach
        > przywódczych agentura, ta komunistyczna i obcego wywiadu? Jeśli tak, to jak

        > zdemaskować i usunąć?
        >
        > Jeśli znajdziemy odpowiedź na powyższe pytania, to będzie to oznaczać koniec
        > III RP i początek budowy IV.
        L. Jestem w stanie odpowiedziec tylko na 1-e pytanie, odp. to jest PRL-BIS
        co do innych to z braku mojej wiedzy to bylyby tylko dywagacje...
        J.C.
      • Gość: papa Smerf Re: Kilka pytań IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.10.04, 16:56
        > 1. Skoro SB jest w służbie III RP, to czym jest III RP?

        Jest III RP

        > 2. Gdzie jeszcze ulokowana jest agentura? A raczej, gdzie jej nie ma?

        Wszędzie, różna.

        > 3. Dlaczego temat ten był przez 15 lat skrzętnie omijany, bądź skutecznie
        > wyciszany?

        Nie był omijany ani wyciszany. Był nieustannie modny i eksploatowany do znudzenia.

        > 4. Co spowodowało, że prasa coraz częściej porusza temat agentury?

        Bo to bardzo łatwy i dobrze sprzedający się temat. Ponadto w prasie jest patrz
        pkt. 2

        > 5. Czy agentura i ich mocodawcy poddadzą się bez walki?

        Nie. Nigdy.

        > 6. Czy w partiach, na które zamierzamy oddać głos jest zainstalowana w kręgach
        > przywódczych agentura, ta komunistyczna i obcego wywiadu?

        Tak.
        > Jeśli tak, to jak ją zdemaskować i usunąć?

        Wyludnić kraj do zera i wpuszczać tylko sprawiedliwych. Kto będzie wybierał? Nie
        wiem.
        > Jeśli znajdziemy odpowiedź na powyższe pytania, to będzie to oznaczać koniec
        > III RP i początek budowy IV.

        Która od III będzie się różniła numerem.
        • Gość: stąd Pamflet Ci się udał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.04, 06:14
          Dowiodłeś, że w tym jesteś dobry. Tyle, że z pamfletem się nie dyskutuje.
          A co poza tym?

          Gość portalu: papa Smerf napisał(a):

          > > 1. Skoro SB jest w służbie III RP, to czym jest III RP?
          >
          > Jest III RP
          >
          > > 2. Gdzie jeszcze ulokowana jest agentura? A raczej, gdzie jej nie ma?
          >
          > Wszędzie, różna.
          >
          > > 3. Dlaczego temat ten był przez 15 lat skrzętnie omijany, bądź skutecznie
          > > wyciszany?
          >
          > Nie był omijany ani wyciszany. Był nieustannie modny i eksploatowany do
          znudzenia.
          >
          > > 4. Co spowodowało, że prasa coraz częściej porusza temat agentury?
          >
          > Bo to bardzo łatwy i dobrze sprzedający się temat. Ponadto w prasie jest patrz
          > pkt. 2
          >
          > > 5. Czy agentura i ich mocodawcy poddadzą się bez walki?
          >
          > Nie. Nigdy.
          >
          > > 6. Czy w partiach, na które zamierzamy oddać głos jest zainstalowana w
          kręgach
          > > przywódczych agentura, ta komunistyczna i obcego wywiadu?
          >
          > Tak.
          > > Jeśli tak, to jak ją zdemaskować i usunąć?
          >
          > Wyludnić kraj do zera i wpuszczać tylko sprawiedliwych. Kto będzie wybierał?
          > Nie wiem.
          > > Jeśli znajdziemy odpowiedź na powyższe pytania, to będzie to oznaczać koniec
          > > III RP i początek budowy IV.
          >
          > Która od III będzie się różniła numerem.
          • homosovieticus Re: To,że papa smerf odpowiedział na postawione 21.10.04, 07:05
            pytania, zgodnie ze swoją wiedzą i nie znalazł RACJONALNEJ receptury, na odnowę
            społeczeństwa i Państwa, to wcale nie znaczy ,że takiej receptury nie ma.Moim
            zdaniem jest taka receptura i nazywa się DYKTATURĄ.
            W podobnym tonie, zaczynają się wypowiadać już, niektórzy politycy.
            Dodam tylko ,że podstawa filozoficzna recepty, powinna wyrastać z DEKALOGU.
            Może podobnie, jak w Hiszpanii, za czasów Franco?
            • Gość: papa Smerf Re: To,że papa smerf odpowiedział na postawione IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 21.10.04, 07:28
              > pytania, zgodnie ze swoją wiedzą i nie znalazł RACJONALNEJ receptury, na odnowę
              > społeczeństwa i Państwa, to wcale nie znaczy ,że takiej receptury nie ma.Moim
              > zdaniem jest taka receptura i nazywa się DYKTATURĄ.
              > W podobnym tonie, zaczynają się wypowiadać już, niektórzy politycy.
              > Dodam tylko ,że podstawa filozoficzna recepty, powinna wyrastać z DEKALOGU.
              > Może podobnie, jak w Hiszpanii, za czasów Franco?

              Receptura? Jedyna racjonalna metoda to pielęgnować, tak jak trawnik - cierpliwie
              przez dziesiątki lat.
              A dykatura? Fajnie. A według jakiej metody chcesz "wyłonić" dyktatora? Jakimi
              cechami powinien się wyróżniać? Nie zapominaj że dyktator musi mieć aparat. A
              aparat jak to aparat lubi żyć własnym życiem.

              Mówisz Franco? A może Fidel, a może Cerwoni Kmerzy, a może Kim Ir Sen lub Hussein?
              • homosovieticus Re: To,że papa smerf odpowiedział na postawione 21.10.04, 08:02
                Gość portalu: papa Smerf napisał(a):

                > > pytania, zgodnie ze swoją wiedzą i nie znalazł RACJONALNEJ receptury, na
                > odnowę
                > > społeczeństwa i Państwa, to wcale nie znaczy ,że takiej receptury nie ma.
                > Moim
                > > zdaniem jest taka receptura i nazywa się DYKTATURĄ.
                > > W podobnym tonie, zaczynają się wypowiadać już, niektórzy politycy.
                > > Dodam tylko ,że podstawa filozoficzna recepty, powinna wyrastać z DEKALOG
                > U.
                > > Może podobnie, jak w Hiszpanii, za czasów Franco?
                >
                > Receptura? Jedyna racjonalna metoda to pielęgnować, tak jak trawnik -
                cierpliwi
                > e
                > przez dziesiątki lat.
                > A dykatura? Fajnie. A według jakiej metody chcesz "wyłonić" dyktatora? Jakimi
                > cechami powinien się wyróżniać? Nie zapominaj że dyktator musi mieć aparat. A
                > aparat jak to aparat lubi żyć własnym życiem.
                >
                > Mówisz Franco? A może Fidel, a może Cerwoni Kmerzy, a może Kim Ir Sen lub
                Husse
                > in?

                Papo!
                Piszesz ,że racjonalnie byłoby pielęgnować latami.Ok!
                Pytam jednak, jakie konkretnie, chcesz wartosci latami pielęgnować.Proszę
                wymień je.
                • Gość: papa Smerf Re: To,że papa smerf odpowiedział na postawione IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 21.10.04, 09:26
                  > Piszesz ,że racjonalnie byłoby pielęgnować latami.Ok!
                  > Pytam jednak, jakie konkretnie, chcesz wartosci latami pielęgnować.Proszę
                  > wymień je.

                  Pielęgnować trzeba po prostu demokrajcę. Czy znasz kraj "młodej demokracji"
                  który mógłbyć określić jako wzorcowy? To nie jest coś co można zadekretować lub
                  uchwalić. To trzeba wypracować. Powoli plewić chwasty, udoskonalać uparawę.
                  Nigdy w historii i nigdzie nie udało się stworzyć dobrego ustroju "od ręki".
                  Ale do tego potrzeb pozytywnego myślenia. Trzeba wiedzieć zagrożenia ale i
                  osiągnięcia (patrzeć czy dobrze rośnie :-) ). Przecież dzisiejsza Polska nie
                  jest krajem bezprawia i beznadzienej nędzy. Co nieco udało się już zrobić.

                  Brak mojej natychmiastowej odpowiedzi na Twój list nie wynika z niechęci tylo z
                  tego, że akurat mam mały remoncik i do kompa "dorywam się" w przerwie.
                  • homosovieticus Re: To,że papa smerf odpowiedział na postawione 21.10.04, 10:10
                    Gość portalu: papa Smerf napisał(a):

                    > > Piszesz ,że racjonalnie byłoby pielęgnować latami.Ok!
                    > > Pytam jednak, jakie konkretnie, chcesz wartosci latami pielęgnować.Proszę
                    > > wymień je.
                    >
                    > Pielęgnować trzeba po prostu demokrajcę.

                    Pisząc demokracja, masz zapewne na myśli wiele jej znaczeń.Myślę ,że
                    moja "recepta" też mogłaby wynikać z demokratycznego przyzwolenia.W historii
                    znane są wypadki ,że demokratycznie wybrany rząd zawieszał swoją działalność i
                    oddawał ster władzy w rece DYKTATORA.Nie zawsze to robiono na czas wojny.
                    W Polsce, można by pod kontrolą międzynarodową, zapytać ludzi, czy chcą,
                    powiedzmy, na lat 20-ścia, prawicowej dyktatury. Prawicowej, tzn.zachowujacej
                    wartości chrześcijańskie, które wymienione precyzyjnie, też podlegały by
                    akceptacji ludu.

                    Czy znasz kraj "młodej demokracji"
                    > który mógłbyć określić jako wzorcowy?
                    Nie.Nie znam.Podobno szwajcarska demokracja może uchodzić za wzorową.Niestety
                    nie znam jej mechanizmów dobrze.

                    To nie jest coś co można zadekretować lub
                    > uchwalić.


                    zgoda!


                    >To trzeba wypracować. Powoli plewić chwasty, udoskonalać uparawę.

                    Musi więc być ogrodnik potrafiący chwasty rozpoznać.


                    > Nigdy w historii i nigdzie nie udało się stworzyć dobrego ustroju "od ręki".

                    Nie optuję za tworzeniem dobrego ustroju od reki.Optuje nad precyzyjnym
                    obraniem celu i ludzi zapewniajacych jego realizację.

                    > Ale do tego potrzeb pozytywnego myślenia.

                    Pozytywne myślenie, to termin z psychologii społecznej i z naszą rozmową
                    niemający wiele wspólnego.Posłuzyłeś się nim dla jaj, chyba?

                    Trzeba wiedzieć zagrożenia ale i
                    > osiągnięcia (patrzeć czy dobrze rośnie :-) )

                    To oczywiste.

                    . Przecież dzisiejsza Polska nie
                    > jest krajem bezprawia i beznadzienej nędzy.

                    To rzecz wielce dyskusyjna. Podobnie jak wielce dyskusyjny jest kierunek
                    przemian. Wybory najbliższe pokażą, co o tym kierunku, myśli lud.(demos)

                    >Co nieco udało się już zrobić.
                    Udało się, jak na razie, doprowadzić do ogromnego , bezużytecznego ,
                    zróżnicowania społeczeństwa i i podcinania korzeni Państwa Narodowego.
                    Pytanie, czy za przyzwoleniem ludu, czy też wbrew takiemu przyzwoleniu , to
                    uczyniono?


                    >
                    > Brak mojej natychmiastowej odpowiedzi na Twój list nie wynika z niechęci tylo
                    z
                    > tego, że akurat mam mały remoncik i do kompa "dorywam się" w przerwie.

                    Rozumiem to. :))
                    • Gość: jack Re: To,że papa smerf odpowiedział na postawione IP: *.proxy.aol.com 21.10.04, 10:17
                      Po II wojnie system dyktatorski byl regularnie praktykowany w Grecji i Turcji.
                      Tzn. pare lat rzadow demokratycznych, pare lat rzadow dyktatorskich.
                      I tak regularnie co lat pare. Jakie efekty on przyniosl?
                      • homosovieticus Re: To,że papa smerf odpowiedział na postawione 21.10.04, 10:32
                        Gość portalu: jack napisał(a):

                        > Po II wojnie system dyktatorski byl regularnie praktykowany w Grecji i Turcji.
                        > Tzn. pare lat rzadow demokratycznych, pare lat rzadow dyktatorskich.
                        > I tak regularnie co lat pare. Jakie efekty on przyniosl?
                        >
                        Nie polecam kuracji "na przemian".Raczej za długoletnią prawicową ( w moim
                        rozumieniu słowa) jestem. Przeczytaj uważnie co Papie napisałem.
              • homosovieticus Jeśli nie masz czasu lub ochoty na poważną 21.10.04, 08:28
                rozmowę to po prostu powiedź.Zapewniam,że nie "obrażę się" i niczego to nie
                zmieni w naszych "relacjach sieciowych".
                Gdybyś jednak chciał przedyskutować "receptę" to jestem do usług.
                pzdr
      • Gość: doc Re: Kilka pytań IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.04, 18:29
        Uważam, że dobra rozprawka. Ale w takim razie jak to jest z Mosadem. Uważam, że
        to właśnie oni teraz zdominowali nasz kraj.
        • Gość: Jadwiga SB wiecznie żywa ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.04, 07:58
          Brawo !
    • basia.basia SB w służbie III RP - przyczynek ... 21.10.04, 11:36
      Dla porządku wklejam tutaj post z innego wątku
      (dla dokumentacji).

      Ojciec i dziadek Komisarz Hubner byli UB-ekami
      Autor: Gość: Olo IP: *.internetdsl.tpnet.pl
      Data: 19.10.2004 21:46

      Dzisiejsze Nowiny Rzeszowskie podały:
      Wstrząsająca wystawa W stalowowolskiej filii KUL

      STALOWA WOLA. IPN otworzyl wczoraj wystawe "Aparat represji na
      RzeszowszczyLnie w latach 1944-56”. Wśród zdjec ubeków są twarze Ryszarda i
      Józefa Mlynarskich. Pierwszy jest ojcem, a drugi dziadkiem Danuty Huebner,
      naszego komisarza UE.

      Na otwarcie wystawy w Wydziale Zamiejscowym Nauk Spolecznych KUL przyszlo
      kilkadziesiąt osób. Niektórzy mieli pierwszą okazje spojrzenia po latach na
      twarz swego oprawcy. Wystawa rzeszowskiego Instytutu Pamieci Narodowej sklada
      sie z ponad 50 plansz. W poszczególnych miastach są prezentowane tylko jej
      fragmenty, dotyczące aparatu terroru w tych wlaśnie regionach.
      Po raz pierwszy pokazano twarz Stanislawa S., szefa PUBP w Nisku, przeciwko
      któremu toczy sie postepowanie sądowe. Są tez fotografie ojca i syna
      Mlynarskich z Zarzecza k. Niska. Ojciec Józef pracowal w nizanskim PUBP na
      początku jego istnienia. Syn Ryszard pracowal w pionie śledczym PUBP i przez
      jakiś czas pelnil obowiązki kierownika nizanskiej katowni. Córka Ryszarda
      Mlynarskiego to komisarz europejska Danuta Huebner, honorowa obywatelka
      miasta Niska.
      ------------------------------------------------------------------------------

      W wątku, z którego post pochodzi, rozwinęła się dyskucja na temat
      obciążania dzieci przeszłością rodziców. Na pewno nie wolno
      generalizować ale wiadomo przecież, że pani Hubner była w PZPR
      i miłość do tej formacji wyssała z mlekiem ..., bo są na to dowody.
      Dla mnie już samo to, że przykleiła się do prezydenta jest bardzo
      wymowne a druga sprawa to zachowanie pani Hubner przed akcesją.
      Na dowód poszukam omówienia jej działalności (szkodliwej dla Polski)
      we Wprost, bo pamiętam, że ono ją tam "podsumowali". A nie chodzi
      nawet o to, że ona świadomie działa na naszą szkodę tylko o to,
      że jej światopogląd determinuje ją do takich zachowań tzn. mówiąc
      skrótowo, do takich popłuczyn po "internacjonaliźmie", który jej
      każe dostosować nasz kraj do wymagań "możnych tego świata" czyli
      uszy po sobie, nie podskakiwa, żeby się nie narazić. Dla mnie to
      jest rodzaj niewolnictwa. I jestem bardzo zadowolona, że ostatnio
      wreszcie zaczęliśmy głośno się przeciwstawiać temu sposobowi myślenia.
      • jak.babcie.kocham Re: SB w służbie III RP - przyczynek ... 21.10.04, 15:50
        > W wątku, z którego post pochodzi, rozwinęła się dyskucja na temat
        > obciążania dzieci przeszłością rodziców. Na pewno nie wolno
        > generalizować ale wiadomo przecież, że pani Hubner była w PZPR
        > i miłość do tej formacji wyssała z mlekiem ...,

        Co to znaczy "wiadomo"? Skąd Ty możesz wiedzieć co takiego pani Huebner "wyssała
        z mlekiem matki"? To prawda, że dzieci często przejmują poglądy i postawy
        rodziców, ale zdarza się przecież tak, że identyfikacja opiera się na negacji,
        buncie przeciw wcześniejszym pokoleniom (patrz: Wanda Wasilewska).
        Skąd możesz wiedzieć, jakimi motywami kierowała się Huebner wstępując w szeregi
        PZPR. To wcale nie musiały być motywy "miłosne". Równie dobrze mógł to być
        strach, koniunkturalizm, konformizm, idealizm (rzadko, ale jednak), lub też
        przeświadczenie (być może błędne), że "inaczej się po prostu nie da". Jej
        decyzja może Ci się nie podobać, możesz uważać ją za naganną, ale o motywach nie
        wiesz NIC i nie masz prawa o tym wyrokować.
        W jaki sposób "zły genotyp" pani Huebner może determinować jej kompetencje?

        >bo są na to dowody.

        Jakie??????

        > Dla mnie już samo to, że przykleiła się do prezydenta jest bardzo
        > wymowne

        Jak więc interpretujesz fakt "przyklejenia się" do prezydenta Barbary Labudy,
        jednej najbardziej zasłużonych i ciężko represjonowanych działaczek
        dolnośląskiej "S"?

        > Na dowód poszukam omówienia jej działalności (szkodliwej dla Polski)
        > we Wprost, bo pamiętam, że ono ją tam "podsumowali".

        Czyli "Wprost" jest wyrocznią? Kto dał redaktorom "Wprost" (którego red,nacz.
        jest byłym członkiem PZPR) do wyrokowania kto ma ładny życiorys, a kto brzydki?

        A nie chodzi
        > nawet o to, że ona świadomie działa na naszą szkodę tylko o to,
        > że jej światopogląd determinuje ją do takich zachowań tzn. mówiąc
        > skrótowo, do takich popłuczyn po "internacjonaliźmie",

        Opisz w takim razie szerzej ten światopogląd, bo ja mam wrażenie, że postępujesz
        nie fair.
        • jak.babcie.kocham poprawka 21.10.04, 15:53
          miało być: Kto dał redaktorom "Wprost" (którego red,nacz.
          > jest byłym członkiem PZPR) MORALNE PRAWO do wyrokowania kto ma ładny życiorys,
          a kto brzydki?
    • basia.basia SB w natarciu:) 21.10.04, 12:03
      Uderz w stół a nożyce się odezwą:)

      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_041021/publicystyka/publicystyka_a_3.html
      Fragment:

      "Jak wyrzucić urzędnika

      Czy były funkcjonariusz SB, a obecnie wysoki urzędnik Ministerstwa Finansów,
      posłużył się prowokacją w stylu PRL, by usunąć niewygodnego naczelnika
      katowickiego wywiadu skarbowego? Niewykluczone, bo wykorzystano do tego celu
      metropolitę lubelskiego, arcybiskupa Józefa Życińskiego.

      W całej sprawie chodzi o relacje Włodzimierza Bartnickiego, p.o. dyrektora
      Departamentu Dokumentacji Skarbowej w resorcie finansów, i Alicji Treli, byłej
      już naczelnik Wydziału Dokumentacji Skarbowej w Urzędzie Kontroli Skarbowej w
      Katowicach. Bartnicki to były funkcjonariusz SB, zajmujący się w przeszłości
      m.in. inwigilacją kleru. O nim i o innych osobach z esbecką przeszłością
      zatrudnionych na wysokich stanowiskach w Ministerstwie Finansów pisaliśmy we
      wczorajszej "Rzeczpospolitej".

      Trela straciła swoje stanowisko 18 października po tym, gdy pojawiła się
      (prywatnie) kilka dni wcześniej na międzynarodowej konferencji poświęconej
      korupcji, którą zorganizował Katolicki Uniwersytet Lubelski.

      Burza po zaproszeniu

      Alicja Trela - osoba, która w aparacie skarbowym uważana jest za osobę
      kompetentną i uczciwą - została zaproszona, by jako praktyk opowiedzieć o
      zjawisku korupcji.

      - Jest jednym z najbardziej doświadczonych, rzetelnych i skutecznych kontrolerów
      skarbowych w Polsce - mówi "Rz" prof. Grzegorz Górski, wicedyrektor Centrum
      Odpowiedzialnego Biznesu KUL i współorganizator międzynarodowej konferencji o
      korupcji.

      Po wysłaniu zaproszenia do jej zwierzchnika, dyrektora UKS w Katowicach,
      rozpętała się burza. Dyrektor odesłał Górskiego do generalnego inspektora
      kontroli skarbowej Stanisława Steca albo dyrektora Bartnickiego. Prof. Górski
      nie zwrócił się jednak do ministerstwa, bo uznał, że ministerstwo w tej
      konkretnej sprawie nie jest partnerem do rozmowy.

      Manipulacja

      Jak opowiada prof. Górski, w tej sprawie do rektora zadzwonił ktoś z
      ministerstwa. Osoba ta, powołując się na metropolitę lubelskiego, który rzekomo
      miał mieć negatywne zdanie o Treli, powiedziała, że ministerstwo w związku z tym
      absolutnie nie wyraża zgody na jej udział w konferencji.

      Było jednak inaczej. Arcybiskup Józef Życiński mówi: - Nie znam pani Treli,
      nigdy jej nie spotkałem. Za absurdalną uważam więc sugestię, bym mógł
      przeciwstawiać się jej udziałowi w konferencji.(...)"
      • nowytor Nie martw się, Belka obiecał, że się "przyjrzy" 21.10.04, 15:22
        sprawie.
        Zapłacą odprawy i przeniosą do spólek skarbu państwa. Ile? A to juz tajemnica
        handlowa.
        Nowy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka