basia.basia
20.10.04, 14:14
Antoni Dudek pisze w "Reglamentowanej rewolucji", że: "(...) licząca w połowie
1989 r. ponad 24 tys. funkcjonariuszy SB, stopniała oficjalnie w końcu
stycznia 1990 r. do poziomu 3,5 tysiąca. Osiągnięto to przenosząc ponad 2,2
tys. etatów do MO, 1,1 tys. funkcjonariuszy wysyłając na rentę lub emeryturę,
ale przede wszystkim wyodrębniając z SB departamenty I (wywiad) i II
(kontrwywiad), a także jednostki pełniące funkcje usługowe dla pionów
operacyjnych (np. zajmujące się zakładaniem i obsługą podsłuchów Biuto "T").
Gdzie indziej pisze, że: "(...) Poszukując sposobu na ograniczenie liczby
funkcjonariuszy SB, a przy okazji na znalezienie się w nowej sytuaqcji, Zespół
Analiz MSW proponował na początku września "skierowanie - w szerszym niż
dotychczas zakresie - funkcjonariuszy SB na niejawne etaty np. w organach
finansowo-skarbowych, ważnych gałęziach przemysłu i niektórych organach
administracji państwowej".
A tutaj artykuł z dziejszej Rzepy na ten temat obecności byłych esbeków
w Ministerstwie Finansów:
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_041020/publicystyka/publicystyka_a_3.html