my.uczennice.vii.liceum
17.10.05, 04:51
Za GW:
"Informację o przeprosinach Wassermanna potwierdził Lech Kaczyński: - Prosiłem posła
Wassermanna, by skłonił się przed panią prezydentową, ponieważ moim zdaniem jej
przesłuchanie przed komisją ds. Orlenu nie uwzględniało nie tylko tego, że przesłuchiwana jest
pierwsza dama, ale w ogóle dama - powiedział "Gazecie" Kaczyński. - Chciałbym, żebyśmy nie
włączali swoich żon, matek i córek w walki między politykami "
Wyjatkowo nietrafnie uzasadnia Kaczynski koniecznosc przeproszenia Kwasniewskiej.
Przypomnijmy, amerykanskie media nie zostawialy suchej nitki na Hilary Clinton.
Nie oszczedzaly pierwszej damy z tej racji, ze sama angazowala sie aktywnie w zycie
spoleczne. Laura Busch nie prowadzi aktywnej dzialalnosci spolecznej i media daja
jej spokoj,
Kwasniewska zaangazowana jest czynnie i po uszy w polityke od dnia gdy publicznie
sklamala o dyplomie czcigodnego malzonka. Przed komisja d/s Orlenu stawala jako
polityk, w dodatku kiepski, zgrany, samozwanczy i niewiarygodny, oraz jako szefowa
nietransparentnej fundacji. Status Pierwszej Damy nie daje jej w takiej sytuacji
zadnej taryfy ulgowej.
Panie Kaczynski, jesli wasze zony, matki i corki same wlaczaja sie w zycie spoleczno-
polityczne to nie podlegaja zadnej dodatkowej ochronie. Byloby to sprzeczne z zasadami
demokracji i z rownouprawnieniem kobiet.
Kaczynski stracil tu sporo naszego poparcia, mozemy w tej chwili powiedziec, ze jest on
dla Polski mniejszym zlem. Zobaczymy co przyniesie najblizszy tydzien.
Na Tuska na pewno nie bedziemy glosowac i nadal mamy nadzieje, ze nie bedziemy musialy
powiedziec o Kaczynskim tego samego.
Polsce potrzebne sa prawo i sprawiedliwosc, ale zdecydowane i nieustepliwe, a nie
przepraszajace.