Dodaj do ulubionych

Wildstein to "głupia sprawa"

01.06.06, 11:25
Kompromitujący wywiad z Wildsteinem publikuje Rzepa:
tinylink.com/?txD8WJLSm7

Co w nim jest kompromitującego? Wiele rzeczy, ale najbardziej ubawiło mnie
stwierdzenie, w którym prezes TVP sam przyznaje, że w myśl swoich
wcześniejszych przekonań sprokurował "głupią sprawę". Co to za sprawa? Ba!
Otóż prezes przyznawał sobie prawo do decydowania o tym co jest w programach
partii politycznych zgodne z polską racją stanu a co nie jest:
"- "Nie będę realizował partyjnych celów, ale jeśli polityczne cele danej
partii będą się zbiegały z racją stanu i dobrem powszechnym, np. w sferze
edukacji, kultury, to będzie mi po drodze" - to pana słowa.
- Jak najbardziej.
- Kto będzie decydował o tym, czy cele polityczne danej partii są zgodne z
polską racją stanu?
- Głupia sprawa, ale to ja będę decydował. To moja odpowiedzialność i będę z
tego rozliczany.
- Czy jest dziś taka partia, której cele, według pana, są zbieżne z polską
racją stanu?
- To nie jest tak. Nie wyobrażam sobie tak cudownej sytuacji, żeby istniała
na świecie partia, z którą mógłbym się bez reszty utożsamiać. Mogę uznawać,
że pewne partie działają bardziej w imię polskiej racji stanu, inne mniej, a
niektóre wręcz są jej wrogiem. Ale staram się oderwać od myślenia w
kategoriach politycznych. Mówimy o pewnych systemowych, strukturalnych
rozwiązaniach dla Polski. Jest na przykład projekt stworzenia telewizji dla
Białorusi. Uważam, że polska telewizja powinna się w to włączyć. Jest to
pewien wybór polityczny. Ale przecież samo istnienie telewizji publicznej
jest rodzajem politycznego wyboru. Jeżeli ma istnieć, to dlatego, by
realizować pewien zespół wartości".

Bronek jest więc alfą i omegą, znawcą od polskiej racji stanu. On wie, które
partie są wrogiem polskiej racji stanu, a więc jak będzie przedstawiała ich
wizerunek "bezstronna" telewizja nowego prezesa?
Następny kwiatek z wywiadu, to jego stwierdzenie, że "zło zrodzi dobro" -
oczywiście dlatego, że on to "zło" stworzy, bo gdy "zło" stworzyła TVP
Kwiatkowskiego to nie było możliwe by rodziło się ze zła dobro. Cuda się
zdarzają, ale by ze zła zrodziło się dobro to tylko możliwe w pokręconym
umyśle Wildsteina:
"- Czyli powróci pan do struktury, jaka obowiązywała za szefa TAI Janusza
Pieńkowskiego w czasach, gdy prezesem był Robert Kwiatkowski? Tamten system
nie był zły?
- Był zły, bo wymyślono go nie po to, by ta instytucja działała jak
najlepiej. Służył instrumentalnemu traktowaniu telewizji przez polityków.
Paradoksalnie może więc być tak, że zło rodzi dobro".

Hm..., człowiek, który sam w sobie jest alfą i omegą od polskiej racji stanu
chce wmówić, że podporządkowując sobie wszystkie programy informacyjne nie
będzie promował polityków, którzy odpowiadają jego pojęciu polskiej racji
stanu - czyż dla niego nie jest nią np. podgrzewanie nastrojów
prolustracyjnych (czy skrytykuje wobec tego stanowisko prezydenta RP?). Jak
Kwiatkowski instrumentalizował telewizję to było źle, jak będzie to robił
Wildstein - ma być to samo działanie dobre... Komentarz chyba niepotrzebny -
przecież w takie same schematy działań i manipulacji odbiorcą będzie włożona
tylko inna treść - a więc ta sama manipulacja a jedynie inna opcja
polityczna. Ktoś by pomyślał może, że Bronek jednak gwarantuje bezstronność,
ale gdzież tam - bardzo się taki ktoś myli. Otóż Bronek wytłumaczył:
"- Brak bezstronności dyskwalifikuje dziennikarza?
- Są dobrzy dziennikarze, którzy potrafią być bardzo stronniczy. Ponosi ich
temperament. Zaczyna się licytacja na krytykę rządu - kto więcej przyłoży,
kto ostrzej. To problem redaktora, by pilnował, podpowiedział, że może to
zbyt pochopne itp. Dziennikarze to często młodzi ludzie, z którymi należy
pracować. Potrzeba jest innego oka".
Tu prezes TVP zauważył, że dziennikarze licytują się kto więcej przyłoży
rządowi, czyżby nie widział tego, że by podlizać się prezesowi i nowej władzy
będą się licytować kto bardziej pochwali nową władzę i wizję "polskiej racji
stanu" nowego prezesa? Dalej prezes tłumaczy:
"- Załóżmy, że w TVP jest program "Co z tą Polską" Tomasza Lisa, który ma
określone poglądy i je jasno wyraża. Czy mógłby robić swój program w
telewizji publicznej, czy bypan stwierdził, że przekracza granice
obiektywizmu?
- Tomek jest świetnym dziennikarzem, zawsze go ceniłem. Co nie znaczy, że
uważam, iż wszystko, co robi, jest idealne. Widziałem parę programów "Co z tą
Polską", które były stronnicze - i sposób dobierania gości, i rola, jaką
sobie przypisał gospodarz, który raczej powinien być moderatorem, a nie
stroną. Jeśli robiłby ten program w TVP, to bym z nim szczerze porozmawiał.
Starałbym się też stworzyć zespół redaktorów, którzy byliby w stanie z nim
się porozumieć i naprawić rzeczy, które - moim zdaniem - szkodzą takim
programom.
- A czy nie jest tak, że program Lisa oraz "Warto rozmawiać" Jana
Pospieszalskiego leżą w tej samej odległości od linii niemożliwego do
osiągnięcia obiektywizmu, tyle że po przeciwnych stronach?
- Tu się nie zgadzamy. Pospieszalski ma swoje poglądy...
- Lis też ma.
- Ale to są inne programy. Program Pospieszalskiego jest autorski.
- Chodzi panu o formę?
- Są programy, w których można przyjąć, że autor ma poglądy i z ich
perspektywy ocenia rzeczywistość.
- A dlaczego można to przyjąć w przypadku Pospieszalskiego, a nie można w
przypadku Lisa?
- Dlatego, że w przypadku Lisa rodzi się pytanie, czy nie mamy do czynienia z
nadużywaniem zaufania widza. Jeżeli widz patrzy na kogoś, kto ma określone
poglądy i zderza je z poglądami innych - wie, czego może oczekiwać. W
przypadku programu Tomka Lisa mam wrażenie, że tworzy się iluzję
bezstronności. To pewne nadużycie. Co innego, jeśli by powiedział: jestem
sympatykiem Platformy Obywatelskiej, bardzo mi się nie podoba to i to...
- Pospieszalski też nie mówi, że jest sympatykiem Prawa i Sprawiedliwości.
- Wyraźnie mówi o swoich przekonaniach. Nie kryje, że jest katolikiem, że
jego poglądy sytuują go na prawo. Nie tyle w sensie politycznym, bo jego
programy są dużo mniej polityczne niż Lisa, prawie nigdy nie dotyczą
konkretnego zjawiska politycznego, są raczej metapolityczne. Zwraca się uwagę
na Pospieszalskiego, a tymczasem tej stronniczości jest dużo więcej u tych,
którzy robią programy stricte polityczne".

Tu mi już ręce opadły - Pospieszalski ma "program autorski" a Lis jest
nieobiektywny. Cóż za gra słów i ekwilibrystyka. Podziwiać można hipokryzję,
cynizm i obłudę. Kto jest pana mistrzem panie prezesie? Czyżby wódz partii,
która najlepiej odpowiada polskiej racji stanu?
Obserwuj wątek
    • rydzyk_fizyk Lepsze jest to 01.06.06, 11:27
      -Ale przecież kandydatura Małgorzaty Raczyńskiej została uzgodniona politycznie
      podczas pana słynnego spotkania z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim. Nie o tym
      panowie rozmawialiście?

      Rozmawialiśmy o mediach. O tym, że powinny być bezstronne. Mieliśmy na ten
      temat identyczne zdanie.

      -Różne opinie można usłyszeć o Bronisławie Wildsteinie, ale wszyscy
      podkreślają, że jest człowiekiem uczciwym, który nigdy się tej uczciwości nie
      sprzeniewierzył. Czy może pan uczciwie powiedzieć, że o personaliach panowie
      nie rozmawialiście?

      (długie milczenie)

      -Nie uzyskam odpowiedzi na to pytanie, tak?

      Tak.
      • czyste.dobro - sprzedał się dla stanowiska 01.06.06, 11:32
        Łyknął wszystkich ludzi podsuniętych przez Kaczyńskiego - Żałośnie zaczyna ale
        zobaczymy jak skończy :))
        • rydzyk_fizyk Bezwstydna kukiełka 01.06.06, 11:34
          nawet nie mrugnął jak mu zarząd zmontowali.

          Jego rolą jest robienie za fasadę.
    • bryt.bryt Re: Wildstein to "głupia sprawa" 01.06.06, 11:27
      leszek.sopot napisał:

      (...)
      > Tu mi już ręce opadły - Pospieszalski ma "program autorski" a Lis jest
      > nieobiektywny. Cóż za gra słów i ekwilibrystyka. Podziwiać można hipokryzję,
      > cynizm i obłudę. Kto jest pana mistrzem panie prezesie? Czyżby wódz partii,
      > która najlepiej odpowiada polskiej racji stanu?

      Dodac by wypadalo, ze jeden pracuje dla telewizji publicznej, a drugi dla
      prywatnej. Z tego tez wiele wynika.
    • sklerotycznylud Re: Wildstein to "głupia sprawa" 01.06.06, 11:30
      A jak sobie to wyobrazales inaczej ? Nie widze nic zdroznego w deklaracjach Wildsteina.
      • leszek.sopot Nic zdrożnego? 01.06.06, 11:33
        Tak jasno wyłożonej definicji telewizji politycznej nie czytałem nawet w
        czasach Roberta Kwiatkowskiego.
        • dwatrefle Re: Nic zdrożnego? 01.06.06, 11:39
          bo ten akurat mowil na okraglo, a robil co trzeba
        • sklerotycznylud Re: Nic zdrożnego? 01.06.06, 11:43
          I na tym polega roznica pomiedzy tymi panami. Przemysl to. Na korzysc dla Wildsteina. Wyobraz sobie co
          i jak odpowiadalby Kwiatkowski na te same pytania. Juz ?
          • leszek.sopot wychodzi na to samo 01.06.06, 11:44
            Bronek jest mniej bystry a Robert był bardziej "na okrągło" - i co z tego, nic.
            • sklerotycznylud Re: wychodzi na to samo 01.06.06, 11:46
              Wiele, Bronek nie klamie.
              • leszek.sopot Re: wychodzi na to samo 01.06.06, 11:47
                sklerotycznylud napisał:

                > Wiele, Bronek nie klamie.

                Ale robi to samo. Można więc Bronka nazwać uczciwym kłamcą, albo
                też "złymdobrym".
                • sklerotycznylud Re: wychodzi na to samo 01.06.06, 11:48
                  To co robi i co zrobi to ocenimy za cztery lata
                  • pandada a dlaczego za 4 lata? 02.06.06, 11:20
                    Sygnał TVP dociera do nas na bieżąco.

                    A Wildstein wcale się skompromitował. Takie słowa mogłyby skompromitować jakieś demokratę, intelektualistę, osobę bezstronną... ale nie Wildsteina, który pozostał wierny swej obłudzie.
            • wartburg4 Re: wychodzi na to samo 01.06.06, 12:41
              leszek.sopot napisał:

              > Bronek jest mniej bystry a Robert był bardziej "na okrągło" - i co z tego,
              nic.

              Gratuluję kryteriów, Leszku. Bystry Robert łgał bez zmrużenia okiem.
              • leszek.sopot Re: wychodzi na to samo 01.06.06, 12:47
                wartburg4 napisał:

                > leszek.sopot napisał:
                >
                > > Bronek jest mniej bystry a Robert był bardziej "na okrągło" - i co z tego
                > , nic.
                >
                > Gratuluję kryteriów, Leszku. Bystry Robert łgał bez zmrużenia okiem.


                Co mają do rzeczy gratulacje? Uważasz, że Robert był tępym ćwokiem?
                • wartburg4 Re: wychodzi na to samo 01.06.06, 12:53
                  Tak uważam. Robert był dla mnie lokajem. A tacy są z reguły tępymi ćwokami.
                  Jego wystąpienia przed komisją Rywina były tego dobitnym potwierdzeniem.
                  Bronkowi mógłby co najwyżej buty pucować.
                  • leszek.sopot Re: wychodzi na to samo 01.06.06, 13:01
                    wartburg4 napisał:

                    > Tak uważam. Robert był dla mnie lokajem. A tacy są z reguły tępymi
                    ćwokami.
                    > Jego wystąpienia przed komisją Rywina były tego dobitnym potwierdzeniem.
                    > Bronkowi mógłby co najwyżej buty pucować.

                    Z tej perspektywy oczywiście przyznam tobie rację, ale co buta i arogancja
                    Bronka ma wspólnego z tym by to jemu za "bystrość" składać gratulacje?
    • ab_extra Wiesz na czym polegał problem przez lata? 01.06.06, 11:38
      Że ministrowie polskich rządów, polscy urzędnicy i polskie media nie wstydziły
      się mówic publicznie, że "nie potrafią zdefiniować" ani polskiej racji stany
      ani polskiego interesu narodowego. Publicznie mówili, że nie wiedzą co to
      takiego. Więc rzeczywiście musisz przeżywać duży szok odkrywając, ze jednak są
      tacy, co go zdefiniować potrafią. Bo że poprzednicy nie wiedzieli co to
      takiego, to widać po wynikach ich pracy.
      • leszek.sopot Bezrozumna wiara w Bronkową "rację stanu" 01.06.06, 11:43
        To Bronek wie, co tą racją stanu jest, a np. Mazowiecki, Wałęsa, Jan Nowak
        Jeziorański, prof. Bartoszewski i inni nie wiedzieli? Skąd ty posiadasz wiedzę,
        że polska racja stanu nie była zdefiniowana? Dla mnie to puste słowa. Bronkową
        rację stanu można ocenić po jego czynach - jak ja wyniosę jakąś listę agentów
        z CBA to też pewnie się zasłużę na medal czy tam jakieś frukty i posadki.
        • sklerotycznylud Re: Bezrozumna wiara w Bronkową "rację stanu" 01.06.06, 11:45
          twoi idole poslugiwali sie nowomowa
          • leszek.sopot Re: Bezrozumna wiara w Bronkową "rację stanu" 01.06.06, 11:48
            sklerotycznylud napisał:

            > twoi idole poslugiwali sie nowomowa


            Hi, hi, hi... aleś mnie ubawił.
            • sklerotycznylud Re: Bezrozumna wiara w Bronkową "rację stanu" 01.06.06, 11:49
              Po to tu jeestem:)
        • ab_extra Od nich wiem, sam słyszałem, sami tak mówili 01.06.06, 11:48
          Dodatkowo uzasadniali, że w ogóle interes narodowy to jakieś pojęcie z lamusa.
          Więc nie broń tej Częstochowy, bo ci opowiem bajkę o Tymitunie :)))
          • leszek.sopot podaj źródło 01.06.06, 11:49
            ab_extra napisał:

            > Dodatkowo uzasadniali, że w ogóle interes narodowy to jakieś pojęcie z
            lamusa.
            > Więc nie broń tej Częstochowy, bo ci opowiem bajkę o Tymitunie :)))

            Zaciekawia mnie twoja wiedza.
            • ab_extra Re: podaj źródło 01.06.06, 12:20
              Pamiętam telewizyjne debaty na temat negocjacji przedakcesyjnych z UE. Kiedy
              konserwatyści bądź prawica wspominała cos o "interesie narodowym" pojawiał się
              tekst o trudnościach z jego zdefiniowaniem :)
              • leszek.sopot "pojawiał się" 01.06.06, 12:44
                "konserwatyści bądź prawica" - ależ mi to wiarygodne źródło na przytoczenie
                słów np. byłego ministra spraw zagranicznych Władysława Bartoszewskiego, że
                biedak nie wiedział co to jest interes Polski.
          • cics Re: Od nich wiem, sam słyszałem, sami tak mówili 01.06.06, 12:21
            ab_extra napisał:
            > Dodatkowo uzasadniali, że w ogóle interes narodowy to jakieś pojęcie z
            lamusa.
            Dlaczego mam Ci uwierzyc na słowo - pogooglaj troche i rzuć parę cytatów na
            potwierdzenie Twojej tezy.
            • ab_extra Re: Od nich wiem, sam słyszałem, sami tak mówili 01.06.06, 12:33
              Też zadaj sobie trochę trudu i poszukaj wywiadu z Danutą Huebner w "Życiu" z 15
              maja 2002 r. Swoją tezę powtórzyła w debacie telewizyjnej nt. negocjacji
              przedakcesyjnych z UE.
              • leszek.sopot Re: Od nich wiem, sam słyszałem, sami tak mówili 01.06.06, 12:48
                ab_extra napisał:

                > Też zadaj sobie trochę trudu i poszukaj wywiadu z Danutą Huebner w "Życiu" z
                15 maja 2002 r. Swoją tezę powtórzyła w debacie telewizyjnej nt. negocjacji
                > przedakcesyjnych z UE.

                A ja przywołałem Hubner!!??
        • scoutek Re: Bezrozumna wiara w Bronkową "rację stanu" 01.06.06, 11:49
          leszek.sopot napisał:

          > jak ja wyniosę jakąś listę agentów
          > z CBA to też pewnie się zasłużę na medal czy tam jakieś frukty i posadki.

          nie mow takich rzeczy bo ci zaraz piecyk albo inny palnick obronca Bronka
          powie, zes podly albo i co inne...
        • wartburg4 Re: Bezrozumna wiara w Bronkową "rację stanu" 01.06.06, 12:43
          leszek.sopot napisał:

          > To Bronek wie, co tą racją stanu jest, a np. Mazowiecki, Wałęsa, Jan Nowak
          > Jeziorański, prof. Bartoszewski i inni nie wiedzieli? Skąd ty posiadasz
          wiedzę,
          >
          > że polska racja stanu nie była zdefiniowana? Dla mnie to puste słowa.

          Dlatego że wypowiada je Bronek?
          • leszek.sopot Re: Bezrozumna wiara w Bronkową "rację stanu" 01.06.06, 12:46
            wartburg4 napisał:

            > leszek.sopot napisał:
            >
            > > To Bronek wie, co tą racją stanu jest, a np. Mazowiecki, Wałęsa, Jan Nowa
            > k
            > > Jeziorański, prof. Bartoszewski i inni nie wiedzieli? Skąd ty posiadasz
            > wiedzę,
            > >
            > > że polska racja stanu nie była zdefiniowana? Dla mnie to puste słowa.
            >
            > Dlatego że wypowiada je Bronek?


            Dlatego, że ktoś twierdzi, że polska racja stanu nie byłą zdefiniowana, a
            przecież w najważniejszych sprawach - przede wszystkim polityki zagranicznej -
            jest ona przez nikogo nie kwestionowana. Dlatego takie twierdzenie uważam za
            bzdurę.
            • wartburg4 Re: Bezrozumna wiara w Bronkową "rację stanu" 01.06.06, 12:57
              leszek.sopot napisał:

              > wartburg4 napisał:
              >
              > > leszek.sopot napisał:
              > > >
              >
              > Dlatego, że ktoś twierdzi, że polska racja stanu nie byłą zdefiniowana, a
              > przecież w najważniejszych sprawach - przede wszystkim polityki zagranicznej -

              > jest ona przez nikogo nie kwestionowana. Dlatego takie twierdzenie uważam za
              > bzdurę.

              Bronek bierze na siebie odpowiedzialność za obronę tej racji stanu. I jako
              człowiek inteligentniejszy od wszystkich swoich dotychczasowych poprzedników i
              bardziej świadom tego, co się dzieje w tej materii w Polsce i za granicą, na
              pewno da sobie świetnie radę.
              • leszek.sopot Re: Bezrozumna wiara w Bronkową "rację stanu" 01.06.06, 13:03
                > Bronek bierze na siebie odpowiedzialność za obronę tej racji stanu. I jako
                > człowiek inteligentniejszy od wszystkich swoich dotychczasowych poprzedników
                i bardziej świadom tego, co się dzieje w tej materii w Polsce i za granicą, na
                > pewno da sobie świetnie radę.


                Na pewno. Zgadzam się z tobą w pełni. Prosiłbym ciebie byś zdradził, co poza
                rozgłośnią dla Białorusi jest tą "racją stanu", której to inni są wrogami.
                • luvski Re: Bezrozumna wiara w Bronkową "rację stanu" 01.06.06, 13:39
                  leszek.sopot napisał:

                  > > Bronek bierze na siebie odpowiedzialność za obronę tej racji stanu. I ja
                  > ko
                  > > człowiek inteligentniejszy od wszystkich swoich dotychczasowych poprzedni
                  > ków
                  > i bardziej świadom tego, co się dzieje w tej materii w Polsce i za granicą,
                  na
                  > > pewno da sobie świetnie radę.
                  >
                  >
                  > Na pewno. Zgadzam się z tobą w pełni. Prosiłbym ciebie byś zdradził, co poza
                  > rozgłośnią dla Białorusi jest tą "racją stanu", której to inni są wrogami.
                  >

                  Jezeli mogę właczyć się do waszej wymiany zdań, to akurat racje stanu będzie
                  definiować pani Raczyńska, PiStolet Kaczyńskich, a nie Wildstein, któty
                  podobnie jak Zyta Gilowska, oferuje PiSowi wyłacznie wartość dodaną w postaci
                  swojego wizerunku. Dziwię się, ze Wildstein na to poszedł.
                  • leszek.sopot Re: Bezrozumna wiara w Bronkową "rację stanu" 01.06.06, 14:35
                    luvski napisała:

                    > Jezeli mogę właczyć się do waszej wymiany zdań, to akurat racje stanu będzie
                    > definiować pani Raczyńska, PiStolet Kaczyńskich, a nie Wildstein, któty
                    > podobnie jak Zyta Gilowska, oferuje PiSowi wyłacznie wartość dodaną w postaci
                    > swojego wizerunku. Dziwię się, ze Wildstein na to poszedł.


                    Ja dołożyłbym jeszcze Sławka Siwaka oraz Gawła, który będzie dbał o to by
                    pieniądze szły do właściwych rąk.
                    • luvski Re: Bezrozumna wiara w Bronkową "rację stanu" 01.06.06, 14:57
                      > Ja dołożyłbym jeszcze Sławka Siwaka oraz Gawła, który będzie dbał o to by
                      > pieniądze szły do właściwych rąk.

                      Gaweł już wyoutowany z układu, jesli sie nie mylę.
                      Teraz za przekręty finasowe będzie odpowiedzialna pani Milewska z Samoobrony,
                      która juz teraz zapowiada wprowadzenie pasm reklamowych do kanałów tematycznych
                      TVP. Ale chyba Bronkowi to nie przeszkadza. Wywali paru esbeków z TVP i wszyscy
                      będą happy.
                  • wartburg4 Re: Bezrozumna wiara w Bronkową "rację stanu" 02.06.06, 10:45
                    luvski napisała:

                    > > Jezeli mogę właczyć się do waszej wymiany zdań, to akurat racje stanu
                    będzie
                    > definiować pani Raczyńska, PiStolet Kaczyńskich, a nie Wildstein, któty
                    > podobnie jak Zyta Gilowska, oferuje PiSowi wyłacznie wartość dodaną w postaci
                    > swojego wizerunku. Dziwię się, ze Wildstein na to poszedł.


                    Z tym że Bronek powiedział wyraźnie w wywiadzie dla Rz (i o co przyczepił się
                    do niego Leszek), że to właśnie on będzie o tym decydował.
                    • luvski Re: Bezrozumna wiara w Bronkową "rację stanu" 02.06.06, 12:43
                      wartburg4 napisał:

                      > luvski napisała:
                      >
                      > > > Jezeli mogę właczyć się do waszej wymiany zdań, to akurat racje sta
                      > nu
                      > będzie
                      > > definiować pani Raczyńska, PiStolet Kaczyńskich, a nie Wildstein, któty
                      > > podobnie jak Zyta Gilowska, oferuje PiSowi wyłacznie wartość dodaną w pos
                      > taci
                      > > swojego wizerunku. Dziwię się, ze Wildstein na to poszedł.
                      >
                      >
                      > Z tym że Bronek powiedział wyraźnie w wywiadzie dla Rz (i o co przyczepił się
                      > do niego Leszek), że to właśnie on będzie o tym decydował.

                      To prawda, ale leszek nie uwzględnił w swoim równaniu Raczyńskiej. Gdyby to
                      zrobił, prawdopodobnie potraktowałby słowa Wildsteina jako czysto deklaratywne
                      i bezprzedmiotowe ściemnianie. Żeby troche lepiej zrozumiec role Raczyńskiej na
                      Woronicza polecam tekst z Pressu z przed dwóch albo trzech miesięcy pt 'by-pass
                      na woronicza'. w wolnej chwili w przyszłym tygodniu zrobie skan tego tekstu i
                      wrzuce na sendspace, a potem podlinkuje go wam w mailu.
                      • wartburg4 Re: Bezrozumna wiara w Bronkową "rację stanu" 02.06.06, 12:53
                        luvski napisała:

                        > >
                        > To prawda, ale leszek nie uwzględnił w swoim równaniu Raczyńskiej. Gdyby to
                        > zrobił, prawdopodobnie potraktowałby słowa Wildsteina jako czysto
                        deklaratywne
                        > i bezprzedmiotowe ściemnianie. Żeby troche lepiej zrozumiec role Raczyńskiej
                        na
                        >
                        > Woronicza polecam tekst z Pressu z przed dwóch albo trzech miesięcy pt 'by-
                        pass
                        >
                        > na woronicza'. w wolnej chwili w przyszłym tygodniu zrobie skan tego tekstu i
                        > wrzuce na sendspace, a potem podlinkuje go wam w mailu.

                        Z tego, co podają media, to Wildstein ma być szefem Raczyńskiej, a nie na
                        odwrót... Jeżeli zaś chcesz zasugerować, że Raczyńska ma jakieś odgorne
                        plenipotencje, to pozwolę sobie wyrazić wątpliwość, czy taki układ będzie
                        funkcjonowal z kimś takim jak Wildstein.

                        Tak nawiasem mówiąc to też jest jeden z powodów, że jest moim faworytem.
                        • luvski Re: Bezrozumna wiara w Bronkową "rację stanu" 02.06.06, 13:56
                          wartburg4 napisał:

                          > luvski napisała:
                          >
                          > > >
                          > > To prawda, ale leszek nie uwzględnił w swoim równaniu Raczyńskiej. Gdyby
                          > to
                          > > zrobił, prawdopodobnie potraktowałby słowa Wildsteina jako czysto
                          > deklaratywne
                          > > i bezprzedmiotowe ściemnianie. Żeby troche lepiej zrozumiec role Raczyńsk
                          > iej
                          > na
                          > >
                          > > Woronicza polecam tekst z Pressu z przed dwóch albo trzech miesięcy pt 'b
                          > y-
                          > pass
                          > >
                          > > na woronicza'. w wolnej chwili w przyszłym tygodniu zrobie skan tego teks
                          > tu i
                          > > wrzuce na sendspace, a potem podlinkuje go wam w mailu.
                          >
                          > Z tego, co podają media, to Wildstein ma być szefem Raczyńskiej, a nie na
                          > odwrót... Jeżeli zaś chcesz zasugerować, że Raczyńska ma jakieś odgorne
                          > plenipotencje, to pozwolę sobie wyrazić wątpliwość, czy taki układ będzie
                          > funkcjonowal z kimś takim jak Wildstein.

                          Moze szefem jest Wildstein, ale w przypadku Raczynskiej, wyłacznie
                          na "papierze". Jako "szef" nie mial nic do powiedzenia w sprawie jej nowego
                          stanowiska. Więc coś nie tak z tym jego szefowaniem, skoro nie ma wpływu na
                          dobór najważniejszych współpracowników. Zamiast niego decyzje podejmują w tej
                          sprawie bliźniacy, a on je parafuje... Dlatego ja tez mam wątpliwości, ale
                          zupełnie innego rodzaju. Po co się Wildstein w to pakuje?
      • kropek_oxford Ab-extra, a PiSuary wiedza? Potrafia zdefiniowac? 02.06.06, 09:39
        Bo ja tego NIE SLYSZALEM. Moze przypomnisz?
    • frau_blada Mozecie tu sobie narzekac na prezesa 01.06.06, 12:27
      I mozecie mu tez.... O!.....
      Wiecie co?
      • sierzant_nowak Re: Mozecie tu sobie narzekac na prezesa 01.06.06, 12:34
        > I mozecie mu tez.... O!.....
        > Wiecie co?

        wiemy. O! Wylaczylem TVWildstain :]
        • frau_blada No, wy widze znacie swoje miejsce sierzancie :) 01.06.06, 12:35
          I tak trzymac sierzancie i nie przelaczac! Spocznij!
          Howgh
          :)))
          • sierzant_nowak myslisz ze ludziom dlugo zajmie spostrzezenie 01.06.06, 12:43
            ze TVP nie mozna ufac? Gdy przestanie krytykowac rzadu w jakichkolwiek sprawach? Ze bedzie powtorka z TVP PRL?
            • frau_blada O Jezu, ale Ty narzekasz!!!! 01.06.06, 13:04
              Daj czlowiekowi cos zrobic. Nie krytykuj za wczasu.
              Gorzej niz za kwiatka i Dworaka nie bedzie.
              I ma nadzieje, ze taki stoliczek to juz przeszlosc!
              galeria.e-polityka.pl/galeria/details.php?image_id=66
      • leszek.sopot Może wam ślinka już cieknie 01.06.06, 12:49
        możecie się więc obcierać - nawet rękawami.
    • dirty_old_town autorski Bronek jak szeryf z westernu 01.06.06, 13:11
      Faktycznie głupia sprawa z tą opinią nt. programów Pośpieszalskiego i Lisa.
      Takie intelektualne wytrychy, dobieranie teorii pasujących do własnego poglądu.
      Pośpieszalski jest fajny, choć bardzo stronniczy, a Lis jest niefajny, bo też
      jest stronniczy. Dlaczego? Bo Lis jest mniej autorski niż Pośpieszalski :-)
      Bronek niczym szeryf z westernu sam zdecyduje, co jest dobre, a co złe, a my
      uwierzymy, że wszystko będzie OK, bo Bronek to przecież świetny facet,
      nieprawdaż?
      • ab_extra Właśnie. Bronek to najfajniejszy z tych fajnych 01.06.06, 13:14
        facetów, którzy byli na jego miejscu. A nadodatek mu ufam :)
        • dirty_old_town Bronek jest fajny 01.06.06, 13:18
          Exactly, to jedyne prawdziwe kryterium, na jakim sie opiera Bronek i ci, ktorzy
          go popieraja. Zadne tam obiektywnosc, racja stanu etc.
          Byc moze tak musi byc, ale jesli facet nie jest w stanie dostrzec, jak obludny
          jest program Pospieszalskiego, to ja nie wiaze zbyt duzych nadziei z panem
          prezesem.
          • ab_extra Nie to co bezpartyjny apolityczny fachowiec z UW 01.06.06, 13:34
            :)))) Prawda? Jak juz znajdziesz taka amebe bez charakteru i poglądów, która
            będzie pasowała do twojego wyobrażenia o obiektywności, to z pewnością nie
            będzie się nadawała do zarzadzania czym kolwiek, a na pewno do opróznienia
            szamba pt TVP. Chyba, że tylko Pospieszalski ci sie tam nie podoba?
      • leszek.sopot a szeryf miałby na Lisa sposób 01.06.06, 13:21
        wezwał by go na "szczerą rozmowę" - ha, co by Bronek powiedział? Może
        tak: "albo Lisie będziesz robił taki autorski program, który ci każę zrobić,
        albo wylecisz przez okno". Lis patrząc na wyciągającą się w jego stronę
        niedźwiedzią łapę Bronka, drżąc ze strachu wykrztusiłby słowa: "przebacz mi
        panie, będę poszłuszny". I od tej pory na Woronicza byłyby same "autorskie
        programy".
    • ave_duce Re: Wildstein to miernota... n/t b/t 02.06.06, 06:07

    • warsawyak Zapracował 02.06.06, 09:04
      Ta forma czasownika splotła mi się z tym nazwiskiem nierozerwalnie i teraz za
      każdym razem kiedy je słyszę, wypowiadam ją na głos, niczym pies Pawłowa.
      • olek.olek Antysyjoniści ! Odp.... się Broniwoja !!!! 02.06.06, 09:21
        Bydlaki !
        • ave_duce Re: Wildstein jest Polakiem, choć hieną n/t 02.06.06, 10:54
          Nie wiesz o tym?

          ;)
    • kropek_oxford Leszku - jako komentator Wildstein ma PRAWO do 02.06.06, 09:37
      wlasnego zdania i takiej oceny. Niestety, jego bledem bylo niedocenienie
      POZIOMU GLUPOTY CZYTELNIKOW, wierzacych w niektorych komentatorow jak w Boga
      Ojca. Dla tych "wrogow relatywizmu" to SWIETE SLOWA i SAMA PRAWDA, nie zas
      zdanie pana Wildsteina czy pana Ziemkiewicza, nad ktorym moze i warto sie
      zastanowic, ale z ktorym mozna polemizowac.
      Inna sprawa, czy przy tym WLASNYM ZDANIU - bardzo zreszta silnym - pan
      Wildstein powinien byc szefem telewizji publicznej, niemniej to sie jeszcze
      okaze.
      • ewa9823 Re: Leszku - jako komentator Wildstein ma PRAWO d 02.06.06, 09:49
        kropek_oxford napisał:
        czy przy tym WLASNYM ZDANIU - bardzo zreszta silnym - pan
        > Wildstein powinien byc szefem telewizji publicznej...

        Pan Wildstein ocenia, wartościuje, karze...racja stanu może być tylko jego racją
        • ab_extra Akurat on jest na tym stanowisku, a pełnienie go 02.06.06, 10:18
          zmusza Wildsteina do obowiązku określenia interesu narodowego, bo to on
          odpowiada za jego realizację. Nikt inny. Leszek z Sopotu tej odpowiedzialności
          nie będzie z nim dzielił, więc moiże sobie tylko popyskować na forum.
      • leszek.sopot TVP jest od relacjonowania polityki a nie cenzurow 02.06.06, 11:37
        Prezes telewizji publicznej nie ma prawa decydowania o tym, która z partii
        odpowiada jakiejś racji stanu czy nie i na tej podstwie dopuszczania bądź
        eliminowania głosu tej partii z anteny TVP. Dodatkowo - czy ty oprócz tego, że
        mamy powołać rozgłośnię dla Białorusi, co jest ponoć naszą racją stanu, znasz
        kryteria prezesa co tą racją stanu jest a co nie jest? Obawiam się, że
        ta "racja stanu" jak pragmatyka propagandy partyjnej będzie się zmieniać, a
        więc nigdy nie będzie jasno sformułowana. To tylko taki użyteczny slogan,
        wymówka na każdą okazję, słowo klucz - ale bez zamka.
        • ab_extra A kto prócz Bronka będzie odpowiadał za realizację 02.06.06, 11:43
          interesu narodowego w TVP? Kto odpowiada, ten definiuje i realizuje.
          Przynajmniej sprawa wygląda jasno i klarownie.
          • leszek.sopot "Interes narodowy" w TVP? 02.06.06, 11:46
            Boże kochany, a cóż to takiego?
            • ab_extra No właśnie, o 17 latach takich reakcji jak twoja 02.06.06, 11:51
              mówię. Interes narodowy? Boze kochany, a cóż to takiego?! Pora, żeby ktoś był
              łaskaw go brać pod uwagę. Lepiej późno niż wcale.
              • ab_extra Re: No właśnie, o 17 latach takich reakcji jak tw 02.06.06, 11:53
                Dobrze, że wreszcie ktoś ma odwagę podpisując sie własnym nazwiskiem go
                określić i mu słuzyć, biorąc na siebie osobistą odpowiedzialność.
              • leszek.sopot Pytam jeszcze raz 02.06.06, 11:54
                Co to jest "interes narodowy w TVP"?
                • ab_extra Re: Pytam jeszcze raz 02.06.06, 12:06
                  Jeżeli kształt i poziom kultury, edukacji, debaty publicznej i informacji w
                  najbardziej opiniotwórczym medium kraju, jakim jest telewizja publiczna nie
                  jest interesem narodowym, to co nim jest?
                  • leszek.sopot może dokładniej 02.06.06, 12:14
                    jaki kształt, co jest dobrym a co złym kształtem?
                    • ab_extra Re: może dokładniej 02.06.06, 12:29
                      - Kto będzie decydował o tym, czy cele polityczne danej partii są zgodne z
                      polską racją stanu?
                      - Głupia sprawa, ale to ja będę decydował. To moja odpowiedzialność i będę z
                      tego rozliczany.

                      Ważne, że wreszcie ktoś na tym stanowisku w ogóle takich kategorii myslenia
                      używa. A powiedz mi: jakich innych kategorii myslenia powinien używać? I kto
                      zamiast niego powinien cele i interesy definiować? Kogo powinien pytać?
                      Niezależnych, apolitycznych i bezpartyjnych fachowców z nieboszczki UW?
                      Szczuki, Środy, Czarzastego?
                      • leszek.sopot nie wiesz jak odpowiedzieć na proste pytanie? 02.06.06, 12:52
                        Co to jest "interes narodowy TVP"? - to cos w stylu "Polska dla Polaków" albo
                        to:
                        wydarzenia.wp.pl/wiadomosc.html?wid=8334051&kat=33314&ticaid=11b6c
                        A może to totalna krytyka III RP i OS? Czy chodzi o lansowanie pewnej partii a
                        flekowanie innych?
                        • ab_extra Re: nie wiesz jak odpowiedzieć na proste pytanie? 02.06.06, 13:00
                          Wildstein ma takie same prawa samodzielnego definiowania roli TVP jak robili to
                          jego poprzednicy. I pora wreszcie przyjąć do wiadomości aroganckim tępakom, ze
                          poglądy i wartości konserwatywne i prawicowe sa RÓWNOUPRAWNIONE z lewicowymi i
                          liberalnymi. Ich przedstawiciel ma takie samo prawo być premierem, ministrem,
                          prezydentem i szefem TVP jak właściciel poglądów lewicowych i liberalnych.
                          Paniał? Bez odbioru.
                          • leszek.sopot Acha "interes narodowy" to "Polska dla Polaków" 02.06.06, 13:03
                            Ja tego u Wildsteina nie wyczytałem, być może się więc na nim zawiedziesz...
                            • ab_extra Nie udawaj idioty, a przynajmniej nie większego 02.06.06, 13:08
                              niż jesteś. Wiem, że domalowywanie endeckich wąsów chadekom i konserwatystom w
                              ogóle, jest ulubionym zajęciem lewoskrętnych liberałów, ale kulturalni ludzie
                              powinni się od takich zabaw powstrzymać. Nie uchodzi. Ze względu na zwykłą
                              przyzwoitość.
                              • leszek.sopot Post godny narodowca 02.06.06, 13:45
                                który każdego b ędzie miał za "idiotę" albo "lewoskrętnego". Nastał czas chamów.
                                • ab_extra I kto to mówi? Wiem, że myslisz to co piszesz, ale 02.06.06, 14:25
                                  mam wątpliwości w jakiej kolejności ten proces przebiega. Bo cham, który
                                  każdego mającego inne poglądy ma za narodwca i faszystę musi byc ponadto
                                  ponadto zdrowo walnięty
                                  • leszek.sopot "zdrowo walnięty" 02.06.06, 15:01
                                    Brawo dla popisowego bronkwca.
                                    Potwierdź jeszcze w każdym kolejnym poście żeś cham, a coż ci
                                    szkodzi "Prawdziwy Polaku"?
      • wartburg4 Wildstein ma szansę zostać najlepszym szefem TVP 02.06.06, 12:13
        Wolę szefa telewizji, ktory ma własne zdanie i z którym mogę polemizować, niż
        pas transmisyjny z pomysłami pozostających w cieniu politycznych zwierzchników,
        którym wydaje się, że w ten sposob będą kontrolować przpeływ informacji.

        Wildstein ma szansę zostać najlepszym szefem TVP od momentu jej powstania.
        Przede wszystkim dlatego, ze myśli samodzielnie i wie lepiej od innych, że
        manipulowanie informacją nie prowadzi do nikąd. Przez całe życie walczył z
        zakłamaniem mediów i choćby z tego powodu nadaje się najlepiej do ich
        odkłamania.
        • leszek.sopot Oczywiście, że tak 02.06.06, 12:16
          nikt mu tej szansy nie odbiera, ale jednocześnie nie może to uniemożliwiac
          krytykowania jego wypowiedzi i działń. Na razie to Wildsteinowi trochę jak
          Pinokio urósł pewnie trochę nosek...
          • wartburg4 Re: Oczywiście, że tak 02.06.06, 12:20
            leszek.sopot napisał:

            > nikt mu tej szansy nie odbiera, ale jednocześnie nie może to uniemożliwiac
            > krytykowania jego wypowiedzi i działń.

            Czy ktoś to uniemożliwia?

            Na razie to Wildsteinowi trochę jak
            > Pinokio urósł pewnie trochę nosek...

            Pewnie? Nosek? Oświeć mnie, bo nic nie wiem.
            • leszek.sopot no to oświecam 02.06.06, 12:48
              "- Ale mówi pan w wywiadach, że oglądając "Wiadomości" ma pan wrażenie, że są
              one bardziej obiektywne niż dzienniki komercyjne.
              - Tak.
              - W takim razie jest pan zadowolony z tego programu, czy konieczna jest zmiana
              jego szefa?
              - Nie jestem zadowolony. Ale też nie powiedziałem, że jest konieczna zmiana
              szefa.
              - Ale ona nastąpi?
              - Nie wiem, mam słabe zdolności profetyczne (Wildstein zwolnił
              szefa "Wiadomości" Roberta Kozaka nazajutrz po tej rozmowie - red.)".
              • ab_extra Re: no to oświecam 02.06.06, 12:49
                Sądzisz, że Kozak powinien dowiedzieć sie o swojej dymisji z gazety?
                • leszek.sopot Re: no to oświecam 02.06.06, 12:53
                  ab_extra napisał:

                  > Sądzisz, że Kozak powinien dowiedzieć sie o swojej dymisji z gazety?


                  Sądzę, że Wildstainowi łatwo wychodzi kłamać prosto w oczy bez zrmróżenia oka.
                  • ab_extra To tylko mniemanologia stosowana 02.06.06, 13:09
        • kasia510 Re: Wildstein ma szansę zostać najlepszym szefem 02.06.06, 12:17
          czasami zajmował się czymś innym
          • wartburg4 Re: Wildstein ma szansę zostać najlepszym szefem 02.06.06, 12:18
            czym?
    • voxipop1 Mie się podoba! 02.06.06, 13:36
      W czasach gdy o być lub nie być decyduje ilość SMSó w audio-tele lub
      umiejętność "tworzenia szerokiej płaszczyzny kompromisu" a indywidualizm
      objawić się może jedynie w ekstrawaganckim kolorze włosów lub odmiennych
      preferencjach seksualnych, trzeba odwagi, ponad puste deklaracje, by przyznać
      się do posiadania własnych, jasno określonych, wykraczających poza obowiązujący
      kanon poglądów. Przyzwyczailiśmy się do osób publicznych realizujących swoje
      partykularne interesy, pod płaszczykiem poprawności politycznej, stąd trudno
      nam dziś bez zastrzeżeń zaakceptować normalną ludzką szczerość. Wolimy obłudną
      kokieterię, wypowiadane z uśmiechem „nie chcem ale muszem” niż zaakceptować
      człowieka który mówi „wiem co jest zgodne z racją stanu”. Krytykując taką
      postawę należy pamiętać że co najmniej co 4 lata każdy dorosły obywatel polski
      musi podjąć decyzję w tym temacie! Dla wielu to zbyt ciężkie brzemię do
      udźwignięcia ( stąd niska frekwencja wyborcza ), ale są tacy którzy czują
      potrzebę bardziej aktywnego działania. Czym się w nim mają kierować jak nie
      swoim rozumem i sumieniem? Dlaczego mają ukrywać fakt że oba posiadają?
      Krytyczna ocena słów Wildsteina zaprezentowana przez Leszka z Sopotu wykracza
      poza sferę meritum sprawy, kompetencji nowego szefa TVP. U jej podstaw leży,
      moim zdaniem, obawa o siłę jaką jest telewizja. W rękach non-konformisty
      Wildsteina ( udowodnił to publikując swoją listę ) daje możliwość stworzenia,
      po raz pierwszy w historii TVP, medium nie będącego tubą politycznej propagandy
      co nie oznacza że bezideowej ( przyznaje to nowy prezes ). Jest zrozumiałe że
      budzi to niepokój. Myślę jednak że lepiej było by podyskutować o tym jakie
      wartości i w jaki sposób powinny być obecne w TVP niż obrzucać się obelgami.
      • leszek.sopot na zdrowie 02.06.06, 13:54
        Chiałoby się rzec: oto mamy Prometusza szefem TVP i wara każdemu od jego
        krytykowania. A czymże się ten prometeusz dotąd wykazał - czy np. tym, że w
        swojej książce znanego reżysera teatralnego opisał, że w pijanym widzie
        wyskoczył przez okno popełniając samobójstwo choć w rzeczywistości człowiek ten
        zginął w katastrofie lotniczej. A może wykazał się tym, że dla popiasania się
        przed tłumem wyniósł z IPN listę inwentarzową, którą wśród kolegów z Rzepy
        reklamował jako "listę agentów"?, a może tym, że pomawiał o najgorsze zbrodnie
        wszystko co się mu kojarzyło z "GW", OS i III RP lub chodzi o to, że to Michnik
        korumpwał Rywina - jak dowodził tego Bronek w swych tekstach?
        Napisał do mnie voxi, że jemu podoba się konforizm, a mój post to obelga.
        Ciekawe co ja takiego obelżywego tam napisałem? Może i obelga, bo dla mnie
        ważna jest uczciwość i prawda, a nie obłuda i kłamstwa. Jeśli ktoś ceni wyżej
        obłudę, to jej opisywanie nazwie obelgą.
    • ab_extra Krótkie podsumowanie tez leszka.sopot: 02.06.06, 14:20
      Idealny przes TVP powinien:
      nie posiadać poglądów politycznych, nie mieć bladego pojęcia do czego dąży i
      jakim sprawom telewizja ma słuzyć, być dziewicą i urodzić się na dzień przed
      objęciem stanowiska.
      Z dotychczasowych prezesów jedynie Bronek Wildstein nie spełnia tych kryteriów,
      co go zupełnie w oczach leszka dyskredytuje.
      • wartburg4 Re: Krótkie podsumowanie tez leszka.sopot: 02.06.06, 14:35
        No i nie powinien kłamać bez zmrużenia oka. Jak juz kłamie, to niech chociaż
        puści oko.
        • ab_extra Re: Krótkie podsumowanie tez leszka.sopot: 02.06.06, 14:42
          Mylisz kłamstwo z grzeczną formą odmowy odpowiedzi :)
          • wartburg4 Re: Krótkie podsumowanie tez leszka.sopot: 02.06.06, 14:45
            Nawet kiedy odmawia odpowiedzi, to dla jasności powinien puścić oko :)
            • ab_extra Re: Krótkie podsumowanie tez leszka.sopot: 02.06.06, 14:51
              W gazetach nie drukują jeszcze emotikonów :))) Ale one są potrzebne tylko
              inteligentnym inaczej. Mnie wykrętna odpowiedź Bronka nawet rozbawiła
      • leszek.sopot Mylisz dziennikarstwo z politykierstwem 02.06.06, 15:04
        ale to nic dziwnego, tylko idiota taki jak ja nie może zrozumieć tego, że
        dziennikarstwo to służba "narodowej sprawie" - ten brak zrozumienia pewnie jest
        cechą wszystkich lewoskrętnych, ktoórzy wyrzej cenią zasady solidarności,
        demokrację i tolerancję od klapek na oczach partyjnych ideologów i ich
        popapranych służalców.
        • ab_extra To Wildstein objął w TVP posadę dziennikarza? 02.06.06, 16:19
          A ja myslałem, głupi, że prezesa
          • leszek.sopot prezes czyli kto? 02.06.06, 16:42
            ab_extra napisał:

            > A ja myslałem, głupi, że prezesa

            zgadzam się z twoją samokrytyką. Nareszcie coś sensownego napisałeś.

            Można pojmować funkcję prezesa tak, jak to pojmuje każdy prezes i sługus partii
            będącej aktualnie przewodnią siłą narodu. Ma wyrażać ich "rację stanu" - albo
            gorzej "interes narodowy". Ta partia bowiem wie, że to ona jest reprezentantem
            najwłaściwszym tego "interesu".
            • ab_extra Drogi mój, choć załgany po uszy leszku.sopot 02.06.06, 16:56
              Wszystkie partie polityczne po to powstały i dlatego startują w wyborach, bo są
              przekonane o tym, że są najwłaściwszym i najlepszym reprezentantem interesu
              narodowego. Aby móc mu służyc dążą do objęcia władzy w kraju poprzez
              demokratyczne wybory. Taki jest cel istnienia partii politycznych. To jest
              wiedza z zakresu szkoły podstawowej.
              • leszek.sopot na temat nie potrafi 02.06.06, 17:31
                Prezes czyli kto? - powtarzam pytanie.
                Z twojej odpowiedzi wynika, że prezes TV to zakładnik aktualnie przewodniej
                siły narodu. Nie wygłupiaj się więc i nie rób z siebie głupka, który udaje, że
                nie wie o co chodzi.
                Ab_extra jesteś tak samo załgany jak Wildstein - krytykujesz TV tylko w
                zależności od opcji politycznej. Telewizja jest dobra jak rządzi moja opcja, a
                jak inna - to jest źle. Nie uprawiaj błazenady.
    • don.kichote Re: Wildstein to "głupia sprawa" 02.06.06, 15:07
      A czego się Leszku, po tym panu(?) spodziewałeś?!
      On był, jest i już zostanie hipokrytą (choć chętnie, użyłbym mocniejszego
      słowa)i nic tego nie zmieni
      • wartburg4 Re: Wildstein to "głupia sprawa" 02.06.06, 15:21
        don.kichote napisał:

        > A czego się Leszku, po tym panu(?) spodziewałeś?!
        > On był, jest i już zostanie hipokrytą

        Na takie argumenty nawet nie wiadomo, co powiedzieć... Taka hołota, gołodupiec
        jakis ten Wildstein... słów na niego szkoda.
    • stranger.pl B. Wildstein ma rację - B. Lis jest nieobiektywny. 02.06.06, 15:22
      I to bardzo!!! Właściwie to nawet nie dziennnikarz ale wyrobnik pewnego układu
      a czasami również tylko samego siebie czyli B.Lisa. On niczym narcyz ma świecić
      nad głowami wszystkich polityków - oni mają zabiegać o jego względy, niektórzy
      (np. z PO) mając taryfę ulgową (ale czasami i im również uciera nos).
      Taki (mały) człowieczek do wielkich tematów z jeszcze większą aspiracją i manią
      wielkości.
      • leszek.sopot Re: B. Wildstein ma rację - B. Lis jest nieobiekt 02.06.06, 15:46
        stranger.pl napisał:

        > I to bardzo!!! Właściwie to nawet nie dziennnikarz ale wyrobnik pewnego
        układu a czasami również tylko samego siebie czyli B.Lisa. On niczym narcyz ma
        świecić nad głowami wszystkich polityków - oni mają zabiegać o jego względy,
        niektórzy (np. z PO) mając taryfę ulgową (ale czasami i im również uciera
        nos). Taki (mały) człowieczek do wielkich tematów z jeszcze większą aspiracją i
        manią wielkości.


        Aż tak ostro bym Lisa nie oceniał. Jego nieobiektywność jest taka sama jak
        nieobiektywność Pospieszalskiego - rację mają dziennikarze Rzepy. Natomiast
        kuriozalne jest tłumaczenie Wildsteina, że nieobiektywność Popsieszalskiego
        jest dobra a Lisa zła.
        Osobiście Lisowi przypiąłby jeszcze jedną łatkę - on robi show, który ma służyć
        nie poważnej dyskusji ale podwyższaniu oglądalności, co niestety odbija się na
        jakości przekazywanych treści. Kiedyś opisywałem program Lisa i Morozowskiegi i
        Sekielskiego jako takie, w których zaproszone "małpy z brzytwami" mają się
        wygłupiać a zadaniem prowadzxących jest jedynie podgrzewanie atmosfery by
        widownia miała większą uciechę. Za to bardziej należy te komercyjne programy
        krytykować a nie za opcję polityczną.
        • nowytor3 Tomasz Lis to jest śmieć nie dziennikarz.Dlaczego? 02.06.06, 16:10
          Lis jako pierwszy pokazuje w telewizji nawalonego Kwacha w Charkowie (oczywiście
          parę sekwencji brak). W wywiadzie z Kwachem obaj z Lisem dochodzą do wniosku, że
          to był: stres, błędy młodości etc. I Kwachu wychodzi z tego jako taki ludzki
          facio który tak jak wszyscy popełnia błędy. Ludzie komentują, jaki szczery, taki
          ludzki, i jeszcze inne pierduły tego typu.

          A ja się q..a pytam dlaczego nie pojawiło się takie pytanie:
          "Panie prezydencie jakich środków pan użył, że dopiero po tylu latach ten
          "postępek" można publicznie pokazać? Jak to się stało, że zamknięto gęby
          wszystkim mediom i gdyby nie strona internetowa na geocities pies z kulawą nogą
          by się o tym nie dowiedział."
          "Panie prezydencie, gdyby pokazano to wtedy zmieniłyby się losy polityczne
          Polski, bo było to przed wyborami prezydenckimi i parlamentarnymi. Które służby
          specjalne brały udział w kneblowaniu mediów?"

          Ale może dlatego, że takiego pytania nie postawił zezwolono mu na wywiad z
          Kwachem i pokazanie materiału filmowego o którym już cała Polska wiedziała, że
          istnieje. To był handel najgorszego rodzaju. I każdy kto podziwia Lisa jest dla
          mnie albo głupkiem, albo takim samym śmieciem jak Lis.
          • stranger.pl Re: Tomasz Lis to jest śmieć nie dziennikarz.Dlac 02.06.06, 16:27
            Nic ująć nic dodać - przy okazji sorry wszystkick za przekręcenie
            imienia "bohatera" tego wątku z T (Tomasza) zrobiłem B. oczywiście Lisa -
            hehehe. Może dlatego że blisko 4 czerwca i coś mi się przypomniało o osobie B
            (Bogdanie) Lisie?
    • piglowacki Oglądacie Bronusia u Pochanke. 27.02.07, 17:50

      Buta, arogancja, pycha, …

      Jaruś MiłoŚCIWIE nam PANUJĄCT to mały pikuś przy tej …… (samocenzura).

      = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = =

      „Opowieść zwolenników IV Rzeczypospolitej to polityczny thriller, w części
      już przetestowany za rządów Jana Olszewskiego. Może być kontynuowany, jeżeli
      jego konstruktorzy zdołają opanować język debaty publicznej, zburzyć
      dotychczasową hierarchię społecznych wartości, czyli znieść panowanie
      w sferze symbolicznej zwolenników III RP. Trzeba na to trochę czasu.
      Elity wyruszyły więc na wojnę.” - Prof. J.Raciborski (11.02.2005)


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka