mike.recz
22.04.07, 16:26
Reporter złamał trzy ustawy wręczając wieśmaki?
Czy wręczając ministrowi wieśmaca z McDonalda można złamać aż trzy ustawy?
Wicepremier Ludwik Dorn, były szef MSWiA, uważa, że tak. Jak dowiedział
się "Wprost", sprawę wieśmaców zbadał na jego polecenie departament prawny w
resorcie.
Do zdarzenia doszło w styczniu 2007 r. podczas konferencji prasowej w MSWiA.
Hamburgery wręczył dziennikarz RMF FM Roman Osica. Oprócz Dorna otrzymał je
także jego zastępca Marek Surmacz. Była to aluzja do wyczynu tego ostatniego.
Kilka miesięcy wcześniej Surmacz kazał policjantom zawieźć na dworzec
kolejowy hamburgery dla wiceminister pracy, która zgłodniała podczas podróży -
czytamy na stronie wprost.pl.
Kolega Dorna Jacek Maziarski, były dziennikarz, przygotował dwustronicową
ekspertyzę o działaniach Osicy. Stwierdził w niej, że reporter złamał co
najmniej trzy ustawy, w tym ustawę o nieuczciwej konkurencji i prawo
prasowe. - Jeśli eksponował nazwę "wieśmac", to widocznie zależało mu właśnie
na tym, aby padła ona publicznie i została powielona w przekazach
telewizyjnych i radiowych - napisał Maziarski. Sugeruje też, że dziennikarz
nie działał sam, ale ze swoimi przełożonymi, a "może nawet z siecią
hamburgerów". Proponuje ministrowi skierowanie sprawy do Urzędu Ochrony
Konkurencji i Konsumentów oraz do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.
wiadomosci.onet.pl/1523517,11,item.html