Dodaj do ulubionych

Biusciata w oczach mezczyzny

14.09.05, 20:54
Chcialabym zwrocic uwage na to, w jaki sposob postrzegaja nas, biusciate faceci, wykluczajac ich reakcje fizjologiczne ma sie rozumiec ;)
Ktos wspomnial (nie jestem pewna, czy na tym forum), ze istnieje stereotyp wedlug ktorego dziewczyny z duzym biustem sa "latwe". Duzy biust - duzo hormonow, proporcjonalny do wielkosci piersi poped, wiec chuc ogromna. Bzdura (choc nie powiem, zimna nie jestem ;) )
Ale oto spotkalam sie z czym jeszcz innym i zaskakujacym dzieki wyznaniu mojego chlopaka. Otoz rzekl mi, ze zanim mnie poderwal czul sie bardzo marnie, jako kandydat tzn. swoje szanse na skuteczny podryw ocenial bardzo nisko. Dlaczego ? Ano - dziewczyna ma duze piersi, zatem jest bardzo atrakcyjna dla facetow, wiec i kandydatow jest tylu, ze moze w nich przebierac jak w ulegalkach. Pewnie jest wybredna, wymagajaca, moze zarozumiala, dominujaca i baaardzo asertywna. Takie sie legly biedactwu leki w glowce :>
Obserwuj wątek
    • kasper68 Re: Biusciata w oczach mezczyzny 14.09.05, 21:00
      Ja się spotkałam ze skojarzeniem biuściasta = nieelegancka, a także duży biust
      = pusto w głowie.
      • kasia-78 Re: Biusciata w oczach mezczyzny 14.09.05, 21:20
        Nieelegancka !!! ROTFL. Zabilas mnie tym. Przyklady o ktorych wspomnialam sa przykladami, , hmm, powiedzny lekkomyslnosci ale to po prostu zabija na miejscu ! Moze w "Twoim Stylu" czy innym "Cosmo "powinni wydrukowac: "elegancka kobieta ma zawsze swierzo wypielegnowane paznokcie u manicurzystki, ulozone odpowiednio wlosy, wydepilowana okolice bikini i amputowane piersi o ile przekraczaja elegancki rozmiar". LOL.
      • kasia-78 Re: Biusciata w oczach mezczyzny 14.09.05, 21:33
        A to wedlug zasady: im mniejsze piersi tym wyzsza inteligencja az do kompletnego braku tych czesci ciala, gdzie mamy juz do czynienia z istota najiteligentniejsza - mezczyzna :) (Teraz Kolezanki z forum MALY BIUST mnie zabija) :)
        • nikitka84 Re: Biusciata w oczach mezczyzny 14.09.05, 22:26
          Juz sie rzucam na Ciebie z mlotkiem:P Ale zgodze sie, ze inteligencja nie idzie
          w parze z wielkoscia piersi:)
          • kasia-78 Re: Biusciata w oczach mezczyzny 14.09.05, 22:30
            To ty nikitka jestes z wrogiego obozu ? Jakie IQ, pardoon, rozmiar reprezentujesz ? Serdeczna pozdrowka !
            • nikitka84 Re: Biusciata w oczach mezczyzny 14.09.05, 22:39
              Jak najbardziej wrogiego:P Wprowadzilabym obowiazek noszenia minimizer'ow dla
              wszystkich pan z biustem powyzej miseczki C:P Sama posiadam male A i rowniez
              serdecznie pozdrawiam!!
    • miho_miho Re: Biusciata w oczach mezczyzny 14.09.05, 21:35
      a mnie na przyklad strasznie drazni podejscie jakie zaprezentowal w swoim
      programie Kuba Wojewodzki w stosunku do Ewy Sonnet. Te pochrumkwania,
      pochrzakiwania, gesty, lypanie na piersi. Zachowywal sie jak 12 latek, ktory
      zobaczyl, ze kolezance w klasie urosly piersi.

      Facetom czesto sie wydaje, ze jak kobieta ma duzy biust to moga wykonywac
      jakies malpie przyruchy.
      • kasia-78 Re: Biusciata w oczach mezczyzny 14.09.05, 22:01
        W tym przypadku akurat to sobie panienka zasluzyla aby traktowac ja niepowanie i jak dziwolaga. Gdyby wystepowala zgodnie z utalentowaniem jako modelka na golasa to rece przy sobie ! Ale skoro jets na tyle bezczelna i zarazem naiwna, ze ewidentnie nie posiadajac zadnych predyspozycji zajmuje swoimi cyckami miejsce i czas w studiu nagraniowym, ktore jest niedostepne dla wielu naprawde utalentowanych ludzi - to niech ja Wojewodzki zmaca od gory do dolu !
    • sebekzgor Re: Biusciata w oczach mezczyzny 14.09.05, 21:49
      Nie tylko tak Was postrzegaja (choć to co mówisz prechodziłem z 10lat temu :) ) ,czesc facetów nie chce wiazac swojej przyszlosci z kobietami z malym biustem ,tak jakby kierowali sie jakims prainstynktem ,poprostu z kandydatek od a do z (od malego do duzego) ,wiekszosc mezczyzn wybierze od sredniego w zwyz nie potrafiac tego racjonalnie umotywowac ,tak jak by wiedzieli podswiadomie co bedzie "dobre" a co nie ....absolutnie nie mam teraz na mysli sprosnych zabaw,tylko moja teoria brnie ku macierzynstwu...

      Drugi wątek- dziewczeta,panny i panie z duzym biustem wcale nie sa latwe ,tylko wiekszosc z posród tego "chamstwa" wie ze nigdy sie nie zblizy do takiej istotki i probóje wyrazic swoja bezproduktywna zlosc w krótkich idiotycznych komentarzach

      Pozdrawiam ,to moj pnkt,widzenia :)
      Sebek z Gór
      • nikitka84 Re: Biusciata w oczach mezczyzny 14.09.05, 22:33
        Nie neguje, ze kobieta z duzym biustem moze byc wspaniala zona i matka. Bo znam
        duzo takich. Ale i tak zrobilo mi sie zrobilo przykro:( Ale sama tego chcialam,
        moglam tu nie zagladac:P
        • kasia-78 Re: Biusciata w oczach mezczyzny 14.09.05, 22:42
          Nikitka, przeciez, to takie glupotki, no co ty ?
          • nikitka84 Re: Biusciata w oczach mezczyzny 14.09.05, 22:53
            Ale sie musze zgodzic, ze czesc mezczyzn uwaza, ze wielkosc biustu warunkuje,
            to ze kobieta bedzie lepsza matka. I jest w tym cos z pierwotnego instynktu, bo
            nawet dawne figorki przedstawiajace boginie plodnosci i macierzynstwa mialy
            zawsze pelniejsze ksztalty. Nawet ja, jakbym mial wyobrazic sobie strazniczke
            domowego ogniska, to na pewno byla by ona bardziej kragla.
    • sebekzgor Re: Biusciata w oczach mezczyzny 14.09.05, 21:53
      Zapomnialo mi sie wkleić ale powyzsza odpowiedz to do listu kasi ma byc

      Pozdrawiam
      Sebek z Gór
    • zettrzy Re: Biusciata w oczach mezczyzny 14.09.05, 22:28
      nie wiem czy istnieje sterotyp "latwy" wzglednie "tepy", ale wiem ze wielkosc
      biustu jest wprost proporcjonalna do zainteresowania ze strony plci przeciwnej

      zainteresowanie moze sie oczywiscie roznie objawiac, bo to zalezy od
      konkretnego faceta
      • nikitka84 Re: Biusciata w oczach mezczyzny 14.09.05, 22:41
        Jesli to prawda, to wiedzac, jakie ja mam, naprawde nie chcialabym byc na
        waszym miejscu, bo by sie nawet do sklepu na rogu juz przejsc spokojnie nie
        dalo:P
        • kasia-78 Re: Biusciata w oczach mezczyzny 14.09.05, 22:47
          A wlasnie drogie kolezanki "hojnie obdarzone". Jak odbieracie na ulicy to, ze faceci nadchodzacy z przeciwka, sa wpatrzeni jak zahipnotyzowani w wasze skarby ? Schlebia wam to, sprawia przyjemnosc, czy macie ochote spoliczkowac ? Pomijam osobnikow od chasskich odzywek. Bierzemy pod uwage zwyczajnego nic nie mowiacego przechodnia. Ja czasami jestem zadowolona :)
          Kiedys nie zalozylam biustonosza na zakupy i jak jeden taki zauwazyl, to lazil za mna pol godziny ! :)))
          • nikitka84 Re: Biusciata w oczach mezczyzny 14.09.05, 22:57
            Mysle, ze wszystko zalezy od sposobu w jaki mezczyzna to okarze. Bo moze to
            uczynic w sposob kulturalny, albo wulgarny. Co prawda konkretnie za moimi
            malenstwami nikt sie nie oglada, ale czesto, zwlaszcza jak jestem w ktotszej
            spodnicce, to tez przykuwam uwage:)
            • kasia-78 Re: Biusciata w oczach mezczyzny 14.09.05, 23:02
              W jaki sposob okaze... z reguly nia ma rzadnej reakcji oprocz intensywnego wbicia wzroku w dekolt lub nogi. Chodzi o reakcje na takie zachowanie.
              • nikitka84 Re: Biusciata w oczach mezczyzny 14.09.05, 23:08
                Oj, to juz takie intensywne wpatrywanie w nogi strasznie mnie oniesmiela, a
                jakby tak jeszcze w moje piersi mial, to wogole bylabym kolorku dojrzalego
                pomidora. No ale mezczyzny to wzrokowcy i juz tak maja niestety, ze sie na
                widok ladnego cialka zapomniec musza czasem. Chociaz nie przepadam za tym, oj
                nie.
                • butters77 Re: Biusciata w oczach mezczyzny 15.09.05, 09:34
                  Czasem kiedy ktos rzuci okiem zauroczony,to jest calkiem milo:) Ale u mnie
                  niestety przewazaja te irytujace sytuacje - zwykle z komentarzami. I wtedy..
                  wrrr.. nie znosze tego. Nawet jesli komentarz nie jest chamski, ale sprowadza
                  sie do jakiejs wymiany zdan miedzy dwoma mijajacymi mnie facetami ("Widziales,
                  jakie piersi?"), to mnie szlag trafia!!! Ja nie uzurpuje sobie prawa do
                  komentowania czesci ciala mijajacych mnie osob:)
          • bo.tak Re: Biusciata w oczach mezczyzny 15.09.05, 10:02
            a mnie przeszkadza.. krepuja mnie te spojrzenia, najchetniej zapadlabym sie pod
            ziemie albo zaczela chodzic kanalami. Nie lubie jak sie na mnie gapia, jak
            wpatruja z niedowierzaniem albo z "uwielbieniem" i rozmarzeniem, a jeszcze jak
            rzuca jakis koment to mnie z nog scina... zazwyczaj to ze mnie taka mala
            mistrzyni cietej riposty, ale jezeli poprzedzi to blysk w oku na widok mojego
            biustu to z oburzenia mi mowe odejmuje... Tak na prawde chyba nigdy nie
            przywzyczailam sie do swojego rozmiaru a teraz skubane jak na zlosc podrosly :(

            ale oczywiscie na codzien, nie przeszkadza mi to odbierac komplementow od lubego
            :> wiec mysle ze to moze nie tyle rozmiar co ogolna wstydliwosc ;)
            pozdrawiam wszystkie panie :)
            • butters77 Re: Biusciata w oczach mezczyzny 15.09.05, 11:07
              bo.tak, doskonale Ci rozumiem...

              > zazwyczaj to ze mnie taka mala mistrzyni cietej riposty, ale jezeli poprzedzi
              to > blysk w oku na widok mojego biustu to z oburzenia mi mowe odejmuje...

              Skad ja to znam...:/
    • amarandyna Re: Biusciata w oczach mezczyzny 15.09.05, 10:17
      Mnie to zasadniczo krepuje, ale na szczęcie zwykle myślę o niebieskich
      migdałach i nie zauważam męskich spojrzeń ani na mnie, ani na mój biust. Ale
      czasem bywa zabawnie. Najśmieszniej było na promocji doktorskiej, kiedy byłam
      odziana w czarną sukienkę i bolerko, które ukazywało fragment dekoltu. Panowie
      składający gratulacje, z reguły wzrostu siedzącego psa, skupiali swoją uwagę
      wyłącznie na tymże fragmencie mego ciała. Zatem wszystkie gratulacje w zasadzie
      odebrał mój biust.
      • kasia-78 Re: Biusciata w oczach mezczyzny 15.09.05, 10:47
        Przypomnalo mi sie, ze na I roku mialam taka kolezanke z oszalamiajacym biustem (ale nogi miale za to krzywe :) ). I to byl bezwstydna prowokatorka. Swoje D cyz E nosila z premedytacja bez biustonosza a miala wyjatkowo "skoczne" piersi :)
        Oczywiscie sutki przeswitujace. I pozniej opowiadala mi jak koledzy sie slinia a slinil sie nawet nasz dziekan :) spotkalyscie tez takie prowokatorki ?
        • karhunvatukka Re: Biusciata w oczach mezczyzny 15.09.05, 18:51
          Ja nienawidze tych meskich spojrzen, nie jest to wazne czy sie gapia bezczelnie
          czy tez ukradkiem. Czuje sie wtedy jak CYCEK :P
          Nigdy tego nie lubilam, od zawsze mialam wieksze piersi niz kolezanki (w
          mlodszych latach), wiec 'przyciagalam' uwage tych niedorozwojow, kiedys nawet
          jednego sie zapytalam 'co sie tak gapisz', ale wygladal komicznie, bo az dzioba
          otworzyl lol.
          Jak juz uslysze jakis komentarz na ulicy 'ale cycki' - ostatnio uslyszalam, ze
          mam fajne 'guziczki', myslalam, ze zabije gdybym dopadla - to sie 'modle' aby
          nikt obok tego nie slyszal i udaje, ze nie bylo to do mnie :P :D Z tego co
          zauwazylam, to bardziej chamscy i prostaccy sa mlodzi mezczyzni/chlopcy, strasi
          jeszcze nieraz potrafia sie w miare 'zachowac', ale tez sa oblesni. Z checia za
          te wszystkie teksty dalabym po pysku i na sutku zaczepila spinacz i powyciagala
          cycki, aby mieli troche wieksze.
          No i wydaje mi sie, ze w oczach wielu mezczyzn biusciaste to nie kobiety z duzym
          biustem, ale DUZY BIUST, ktory chcieli by miec na wlasnosc, przyklejony do
          poduszki - rotfl.
          • fugasi Re: Biusciata w oczach mezczyzny 15.09.05, 19:30
            Wow, ostro ! Wole jednak aby nie doszlo do wyciagania meskich piersi do rozmiaru G za pomoca spinaczy dlatego stane sie ich advocatus diaboli: zrozum ich, oni maja obsesje na punkcie piersi i to wcale nie zawsze znaczy, ze traktuja cie jak przedmiot. Sa jak dzieci: jesli zobacza przed oczmi cos kolorowego i ruszajacego to chca to zaraz wziac do buzi a jak sie nie da to w placz !
            Wiesz mam chlopaka, ktory spytany odpowiedzial, ze na ulicach wodzil wzrokiem tak jak wszyscy za biusciatymi dziewczynami ale to bylo tak samo jakby nagle przejechal obok jakis super wozek typu Corveta. Ot, cos pieknego, godnego podziwu, oczy same sie rwa by spojrzec. Wiecej w tym podziwu i fascynacji niz wulgarnosci. A prostaki zawsze sie znajda ale na podstawie ich chamstwa nie nalezy wysnuwac zbyt daleko idacych wnioskow.Zrozum troche facetow. Ja swojego calty czas sie staram :)))
            • karhunvatukka Re: Biusciata w oczach mezczyzny 15.09.05, 20:17
              Ja staram sie caly czas zrozumiec, ale jakos nie potrafie.
              Dla mnie takie zachowanie, odzywki sa ponizajace - tak, czuje sie wtedy ponizona.
              Nie chce, aby ktos mnie ogladal jak super wozek - corvete, bo nie jestem rzecza
              na wystawie 'cudactw', ale czlowiekiem i nie obchodzi mnie to, ze ktos lubi duze
              balony - nie ma prawa wolac za mna 'ale cycki', czy wpatrywac sie w biust jakby
              innego podobnego czy wiekszego na oczy nie widzilal (bo nie mam az takich
              wielkich :P ). A to, ze duzy biust bardziej przeciaga uwage (jest bardziej
              widoczny) to juz inna sprawa, ja nie lece z wywieszonym ozorem i opetaniem w
              oczach gdy widze cos co mnie fascynuje i co bym chciala dotknac :P
              A swojego rozumiem, on mowi, ze duzy biust kojarzy sie mu z kobieta, szczegolnie
              to czuje, gdy sie do mnie przytula :P W gruncie rzeczy podejrzewam, ze gdybym go
              nie znala to by sie zaliczyl do tych co by w pysk oberwali za bezczelne
              spojrzenie i sline cieknaca do kolan -lol - po prostu ja nie lubie takiego
              zachowania.
              Kurde i tak musze to zaakceptowac, bo nic nie zmieni tych meskich pra pra pra genow.
              • kasia-78 Re: Biusciata w oczach mezczyzny 15.09.05, 20:33
                Dokladnie - gdybys go nie znala, nakladlabys mu po gebie ! :)))
                Ale przeciez sie przy tobie nie zmienil, caly czas byl i jest tym fajnym chlopakiem.
                Za chamskie odzywki sama bym spoliczkowala. Ale skad wiesz co oni mysla ? A jesli to nie jest prostackie "ale ta ma balony, przelecialbym ja", tylko "jakie ta dziewczyna musi miec przepiekne piersi".
                Widzialas te scene w "Pulkowniku Kwiatkowskim" kiedy Kondrat widzi zsunieta we snie koldre, ktora odslania nagie piersi Renaty Dancewicz ? I on wtedy opiera sie o futryne i patrzy i zaczyna plakac ?
                Moj tez twierdzi, ze duzy biust go rozczula...
                • butters77 Re: Biusciata w oczach mezczyzny 15.09.05, 20:43
                  > Ale skad wiesz co oni mysla ? A jes
                  > li to nie jest prostackie "ale ta ma balony, przelecialbym ja", tylko "jakie ta
                  > dziewczyna musi miec przepiekne piersi".

                  Widzisz, Kasiu, mnie za bardzo nie obchodzi, co oni mysla. W zeszlym tygodniu
                  jakis na oko 50-letni facet w sklepie mijajac mnie, westchnal: "Alez piekne
                  piersi!" Polowa sklepu odwrocila sie i spojrzala na moj biust, a ja poczulam sie
                  kolejny raz jak ciekawy okaz z zoo:/ Nie mam pojecia, co on sobie myslal i jakie
                  mial intencje - chrzanie po prostu takie komplementy:/
                  • kasia-78 Re: Biusciata w oczach mezczyzny 15.09.05, 20:49
                    Bo co innego komentowac glosno, co jest nkrepujace a co innego sobie ladnie pomyslec...
                    A powiedz jaka by byla twoja reakcja, gdyby na widok twoich piersi jakis mezczyzna sie rozplakal rzewnymi lzami ze wzruszenia doglebnego jak plk. Kwiatkowski ?
                    • butters77 Re: Biusciata w oczach mezczyzny 15.09.05, 20:53
                      Trudno mi sobie wyobrazic taka sytuacje:) Moze tez bym sie wzruszyla;)
                      Ale wiesz, mowimy nie o reakcjach bliskich osob (a tak bylo w filmie, prawda?),
                      ale FACETOW NA ULICY. W takim chyba bym sie nie zorientowala, ze to z powodu
                      mojego biustu;)))
                      • kasia-78 Re: Biusciata w oczach mezczyzny 15.09.05, 21:01
                        No, Kwiatkowski wlasciwie malo znal ja w tym filmie w momencie kiedy szlochal. Spotkal ja po wojnie a przed wojna byla dzieckiem sasiadow, mala dziewczynka. Takze nie mozna tego nazwac znajomoscia. A le i pozniej kiedy juz sie poznali i pokochali, to za kazdym razem jak ona rozpinala bluzke on zaczynal plakac, i wtulal sie miedzy te jej ukochane piersi. To podobno autentyczne. Lubie ten film i te sceny.
                        • sebekzgor Re: Biusciata w oczach mezczyzny 15.09.05, 22:10
                          Hej drogie Panie

                          dyskusja i większość wypowiedzi na temat swoich facetów przypomina mi powiedzonko "z nimi źle a bez nich jeszcze gorzej" i viceversa :)....

                          tu nie chodzi o to że Panie biuściaste maja najbardziej źle
                          bo myśle o pięknych dziewczynach również bez sporego biustu które są atakowane tekstami spoza marginesu naszego widzi mi się ....
                          sam byłem świadkiem kiedy młoda śliczna jak obrazek ,wysoka Pani ,nie wiem moze max 75a w lekkiej zwiewnej ,powabnej sukience w srodku lata, wypachniona ,elegancka ,z torebeczka ....a żulik z pod sklepu ..maslane oczy i teskt z piwem w reku na caly regulator do przechodniów i tejże kobietki wzdycha .....cyt."oto znaczy byc kobieta" :) ,Pani sie nie odezwala poszla dalej bardziej czerwona niz z tego upału ,przechodnie sie usmiechneli i poszli dalej ...żulik pewnie do tej pory opowiada kumplom co za cudo widzial ...
                          tak więc myśle że sposób widzenia zależy od miejsca siedzenia ....ale prawda jest też taka że Panie biuściaste oprócz w/w macie również ciężej w kwestii fizycznego wysiłku,problemów z upr.ulubionych sportów ,dobrania wymarzonych ciuszków etc etc itp ...

                          Pzodrawiam
                          Sebak z Gór
                          • tygrysek27 Re: Biusciata w oczach mezczyzny 16.09.05, 09:02
                            Rzeczywiście, nie tylko duże piersi mogą stać sie problemem obleśnych komentarzy.

                            Ja np jestem posiadaczką dość "rozciągnietych" i zgrabnych nóg :) (jak to mówiła
                            Julia roberts w PRETTY WOMEN: 2 metry antystresowej terapi...) Odkąd poczułam
                            sie kobietą i czasem je eksponowałam zakładając spódniczki mini słyszałam
                            komentarze typu: pomiedzy takimi nogami głowę schować......, jakby takimi
                            oplotła to....., w takich nogach to można zabłądzić....... i o dziwo autorami
                            takowych głupich komentarzy są raczej panowie około lat 40stu. Panowie w moim
                            wieku są bardziej powściągliwi i ograniczają się do gwizdów lub cmoknięć.
                            Powystrzelałbym.

                            Nawet na zboczeńców działają-kiedyś napadł mnie na klatce mego bloku chłopak
                            około 16letni, który padł do moich nóg i obejmując je zaczął obmacywać
                            gorączkowo mnie po łydkach szepcząc że on "musi podotykać, tak są
                            podniecające....." Naprałam go po głowie parasolką, podrapałam po policzku i
                            zagroziłm że skopię mu jaja jak mnie nie puści :) Puścił.

                            Jak więc widzicie babeczki - ja z swoim małym 75B tez mam żywot niełatwy.
                            • kasia-78 Re: Biusciata w oczach mezczyzny 16.09.05, 10:11
                              Hahaha, tygrysek widzisz jaki los jest podly ? Nie obdarowal cie biustem ale w zamian (i w dodatku) pokaral tymi nogami, ktore z czynia zwierzetami w amoku.
                              Wychodzi na to, ze same sobie jestesmy winne: dekoltow do pepka nie stosowac, mini nie nosic ! Dawniej istnialo pojecie przyzwoitego ubioru. Jesli ubieramy sie nieprzyzwoicie musimy miec swiadomosc konsekwencji. It's a real world !
                              • pepa_ac Re: Biusciata w oczach mezczyzny 16.09.05, 11:09
                                Jasne, bo to o ubior chodzi..

                                Sytuacja sprzed kilku tygodni - mialam na sobie prosta spodnice i zwykla
                                koszulke. Dwoch panow stojacych w kanale po szyje obrzucilo wzrokiem mnie i moj
                                biust i jeden skomentowal na caly glos: "A potem taka to sie dziwi jak ktos ja
                                zgwalci".

                                Sytuacja numer dwa: na przebieranej imprezie, gdzie gospodarze przydzielali
                                role, przypadl mi w udziale kostium Marylin Monoroe (subtelne, cholera). Jako,
                                ze wredna nie jestem to wczulam sie w role i wyjatkowo zalozylam
                                niesplaszczajacy stanik. Efekt byl taki, ze wiekszosc facetow na imprezie
                                dlawila sie drinkiem a jeden caly wieczor chodzil za mna i domagal sie dowodu,
                                ze sa prawdziwe :(

                                Uwielbiam tez teksty rzucane przez ramie "Patrz, cycki ida". I co z tego, ze
                                pochodza od facetow, ktorzy mnie kompletnie nie interesuja? Ze sama sie
                                akceptuje? Takie cos potrafi zepsuc humor na caly dzien i boli dlugo pozniej. A
                                obrnic sie przed tym nie da, bo przeciez do pracy sie wyzywajaco nie ubieram,
                                ale nie obandarzuje sie na plasko, zeby calkiem nie miec biustu....

                                Pozdrawiam
                                Ag
              • lainka Re: Biusciata w oczach mezczyzny 30.09.05, 09:43
                Zgadzam się z Tobą w 100%. Jestem dojrzałą kobietą i ciągle mnie to w ...rwia,
                zabiłabym gnoi i nie tylko ich bardziej złośliwe czasmi są kobiety ...
                niestety. Mój najgorszy przypadek - lipiec, wchodze do autobusu, gorąco jak
                cholera, ubrana jestem zwyczajnie - koszulka i spódnica przed kolano, jakiś
                starszy facet zaczyna sie na mnie wydzierać, że ci młodzi to teraz wstydu nie
                mają, tak się ubierać, tak prowokować co ja sobie myśle itp. kierowca zaczyna
                go uciszać , wszyscy sie gapią ... zaczynam ryczeć. to bylo kilka lat temu,
                teraz to bym się nie rozryczała tylko go opie...liła.
                • amarandyna Re: Biusciata w oczach mezczyzny 30.09.05, 09:50
                  Jakiś psychiczny chyba, faktycznie takiemu to najlepiej kopa w ... i tyle, bo
                  szkoda nawet języka strzępić.
    • farrukh2 Re: Biusciata w oczach mezczyzny 16.09.05, 11:48
      No , znam prawie kazda z sytuacji i prawie kazdy komentarz, jaki
      opisalyscie.Moj biust D, ktory"nabylam" juz w VII klasie podstawowki, powodowal
      u mnie kompleksy, zahamowania i czasem agresje.Dopiero dzis, jako dojrzala
      kobiałka, pewna siebie i swego uroku, nauczylam sie kokietowac, dyskretnie
      wykorzystywac swoj urok, nie narzucajac sie ani nie prowokujac tak
      naprawde.Trzeba wytworzyc tylko pewien dystans miedzy naszymi cycusiami a
      oczami i łapami faceta, a zacznie chodzic jak na nitce.Wtedy i koło nam
      wymieni, przeniesie ciezkie zakupy z koszyka do bagaznika, taniej sprzeda
      marchewke i doda natke za darmo, pozwoli do woli grzebac w kapeluszach i bez
      slowa zaakceptuje,ze nic nie wybralysmy, z maslanymi oczami bedzie biegal po
      kolejne pudelka z butami z magazynu..........
      • kasia-78 Re: Biusciata w oczach mezczyzny 16.09.05, 11:56
        No nareszcie ! Trafilysmy na ekspertke, ktora dla innych slabosc wykorzystala jako atut ! To teraz koniecznie napisz co i jak robisz.
    • przemkowa.b Re: Biusciata w oczach mezczyzny 16.09.05, 15:55
      Odpowiem tylko na pierwszy post - autorki.
      Gó... prawda. Ja mam spory w stosunku do sylwetki biust (gdyby nie on,
      nosiłabym rozmiar 34), a hormony muszę łykać, bo mi ich brakuje:(((
      Nie było w moim życiu facetów, w których mogłabym przebierać. To prawda:
      odstraszał ich nie mój biust, ale intelekt i cięty język.
      Żadne z tych, którym na mnie zalezało nigdy nie dał mi do zrozumienia, że o
      biust chodzi...aczkolwiek jak już z kimś byłam związana, teamt biustu się
      pojawiał...ale na pewno nie na początku.
      • kasia-78 Re: Biusciata w oczach mezczyzny 16.09.05, 16:12
        A jasne, ze g...prawda. Przeciez przytaczalam tylko glupawe stereotypy !
        • przemkowa.b Re: Biusciata w oczach mezczyzny 16.09.05, 16:18
          Ale ja bym się zastanawiała nad takim facetem, który z powodu biustu boi się
          podejść do dziewczyny. Skąd się taki wziął? Kto mu taką ciemnotę wcisnął?
          Sorki, że tak stawiam sprawę, być może to jest całkiem fajny facet:)
          • kasia-78 Re: Biusciata w oczach mezczyzny 16.09.05, 16:39
            Nikt mu ciemnoty nie wciskal, sam sobie ja wykoncypowal ! Ma to swoje pozory logiki (za atrakcyjna laska, wiec trudna do zdobycia), co nie oznacza, ze jest zgodne z rzeczywistoscia.
    • gonia28b Re: Biusciata w oczach mezczyzny 29.09.05, 11:36
      Hihihihi...
      Mój Mąż, zanim mnie poderwał też był na 99,9% pewien, że dostanie kosza. Ale
      próbował, bo jeszcze - wg Niego - istniał ten 0,1% szans :-)))))
    • landrynka8 Re: Biusciata w oczach mezczyzny 01.10.05, 17:49
      Jesli mi sie facet podoba, to niewidzę żadnego problemu -wrecz przeciwnie.

      Jak byłam młodsza (chodziłam do podstawówki) to krępowało mnie to.
      • magdarog Re: Biusciata w oczach mezczyzny 08.10.05, 20:46
        No to ja wam cos powiem !!Mieszkam w stanach...w zwiazku z czym jak pewnie
        wiecie ze panuje tu moda na otylych...i ludzie sie tym zpelnie nie przjemuja a
        juz tym bardziej nie rozmiarem biustu ...co wiecej ...takie panie z rozmiarami
        E i dalej ...wystawiaja biust w skapych koszulkach do ogolnej dyspozycji :-
        ).Chodzi mi o to ze sama mam duzy biust orzy czym calkiem niezla figura i w
        Polsce daje sobie glowe uciac ze wzbudziloby tio ogromne zainteresowanie
        natomiast powiem wam ze tutaj po prostu gine w tlumie...malo tego ...ja przy
        niektorych cycusiach mam wrazenie ze moje sa malenkie (85 DD - wynik karmienia
        piersia dwojki dzieci)...Takze ciesz esie ze mieszkam tu :-)Pozdrawiam z
        ulewnego NY magdalena :-)
        • kasia-78 Re: Biusciata w oczach mezczyzny 08.10.05, 22:26
          A u nas "klara", sloneczko grzeje , ani jednej chmurki +22 stopnie Celsjusza. ;)
          Polskie babie lato ! :)
    • zyja_wlasnym_zyciem Re: Biusciata w oczach mezczyzny 14.10.05, 20:13
      Serwus!!dziewczyny, ile Wy macie lat?? bo ja takie problemy (ze oto ktos
      zauwazyl cos, czego NIE SPOSOB przeoczyc) mialam w liceum moze, ale po maturze
      (w standardowym czsie, bez opoznien ;)) to juz nie... raczej wrecz przeciwnie.
      Nieodparte mam wrazenie, ze masa facetow sie wstydzi, ze im sie spory biust
      podoba, i za nic nie chca sie do tego przyznac, i nie poderwa do cycatki,chocby
      chcieli, zeby ich nikt nie posadzil o prymitywizm i niewyszukany gust. pod
      innymi wzgledami wydawaloby sie calkiem dorosli, dojrzali, rozsadni, a wstydza
      sie, ze im sie duzy biust podoba. No i ja wlasnie mysle, ze zniose kazdy
      komentarz z rowu, byleby na imprezie facet, ktoremu sie podobam (podobamy, ja i
      moj biust) normalnie podszedl i to wyartykuowal, a nie obserwowal z kata. bo ja
      dosc dlugo (wlasnie w tym liceum) myslalam, ze duzy biust nieatrakcyjny jest,
      dopoki tej prawdy nie odkrylam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka