kasia-78
14.09.05, 20:54
Chcialabym zwrocic uwage na to, w jaki sposob postrzegaja nas, biusciate faceci, wykluczajac ich reakcje fizjologiczne ma sie rozumiec ;)
Ktos wspomnial (nie jestem pewna, czy na tym forum), ze istnieje stereotyp wedlug ktorego dziewczyny z duzym biustem sa "latwe". Duzy biust - duzo hormonow, proporcjonalny do wielkosci piersi poped, wiec chuc ogromna. Bzdura (choc nie powiem, zimna nie jestem ;) )
Ale oto spotkalam sie z czym jeszcz innym i zaskakujacym dzieki wyznaniu mojego chlopaka. Otoz rzekl mi, ze zanim mnie poderwal czul sie bardzo marnie, jako kandydat tzn. swoje szanse na skuteczny podryw ocenial bardzo nisko. Dlaczego ? Ano - dziewczyna ma duze piersi, zatem jest bardzo atrakcyjna dla facetow, wiec i kandydatow jest tylu, ze moze w nich przebierac jak w ulegalkach. Pewnie jest wybredna, wymagajaca, moze zarozumiala, dominujaca i baaardzo asertywna. Takie sie legly biedactwu leki w glowce :>