asiak-m
16.03.09, 18:24
w sobotni wieczór wraz ze znajomymi z roku wybraliśmy się, z lekkim
opóźnieniem, po zaliczonej sesji do klubu- Alibi (ul Królewiecka 12, miejsce
starego Górala).
w ostatnim czasie w radiu słyszałam reklamę tego jakże wspaniałego, nowo
otwartego klubu. Pamiętałam nazwę, w końcu prosta:)- alibi, poszukałam w
internecie, znalazłam ich stronkę z numerem telefonu, zadzwoniłam by
zarezerwować lożę -odebrała miła pani, która chętnie i bezproblemowo
przydzieliła nam 10-12 osobową loże, powiedziałam, że będziemy około godziny 21
niektórzy znajomi z roku nie mieszkają w Płocku więc przebyli dosyć długą
drogę by spędzić noc w tym wspaniałym klubie…
do klubu weszliśmy o 20.50 z zegarkiem w ręku, wysoki przystojny pan
ochroniarz sprawdził rezerwacje i już chciał nas wpuścić, kiedy za "kurtyny"
za która znajduje się wejście na sale klubu dosłownie wyskakuje mała mizerna
namiastka faceta i dosłownie szczeka hau hau NIE MACIE hau TRZYDZIESTU hau
LAT, bystrość tego kurdupla dosłownie mnie zadziwiła, więc powiedziałam, że
jest bardzo spostrzegawczy, przypomniałam o telefonicznej rezerwacji i nie
uprzedzeniu mnie przez panią odbierającą telefon, a także o braku tej
informacji w internecie. Niestety kurdupel mózg zgubił na siłowni i nie
potrafił wydobyć z siebie innych słów jak WY NIE TRZYDZIEŚCI LAT…
zadzwoniłam więc do klubu, Pani powiedziała, że pierwsze słyszy o wstępie
rzekomo od 30 lat i że nie wie co oni-ochroniarze wyprawiają!!!
więc poszliśmy uświadomić o tym tego jakże śmiesznego niskiego klowna i tym
razem kurdupel wyskoczył, ale teraz zaczął szczekać hau hau MIELIŚCIE BYĆ DO
21 hau hau REZERWACJA PRZEPADŁA hau hau SPÓŹNILIŚCIE SIĘ, tak jak
przypuszczałam jego zakręt hipokampa nie działa i uświadomienie, że byliśmy
przed 21 tylko „dyskusja” z nim zajęła 10 min, nic nie dało!
Nie jestem osobą kłótliwą i zbytnią dumą się darzę by wdawać się w kłótnie z
typem, który intelektem nie dorównuje gorylowi, chodź wizualnie go przypomina-
niska krępa budowa z twarzą idioty, wyszliśmy i poszliśmy do innego klubu.
Reasumując klub ALIBI – NIGDY WIĘCEJ!!!
A to wszystko piszę by was również przestrzec, przed robieniem planów
wieczornych w tym klubie, a nóż nie spodobacie się psiakowi-ochroniarzowi,
który zdecydowanie cierpi na syndrom poniżenia w podstawówce i swoją
piąto-planową rolę w społeczeństwie rekompensuje urojoną władczością w
zawodzie-ochroniarza.
ALIBI - NIGDY, NIGDY WIĘCEJ
A dodam, że ja i znajomi jesteśmy na 5 roku jesteśmy w wieku 25-28 lat.
Chcę także dodać, że mimo iż może to wynikać z napisanego przeze mnie tekstu,
absolutnie nie mam uprzedzenia do niskich osób, rozśmieszyła mnie jedynie
postać tego ochroniarza, najwięcej szczekającego, a najmniej, przy kolegach
widocznego:)
Pozdrawiam
I radzę nie korzystać z usług tego miernego lokalu - ALIBI