Dodaj do ulubionych

Jak rozmawiac trzeba z Burkiem?

03.01.05, 16:52
Takiego watku jeszcze chyba nie bylo:-)
Obserwuj wątek
    • hauabaua Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 03.01.05, 16:53
      Świnki do chlewika! :PPP
      • swinki.trzy Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 03.01.05, 17:00
        Krasnale do lasu, zbierac zoledzie:-PPPPP
        • hauabaua Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 03.01.05, 17:17
          Jestem w lesie, nie słyszysz szumu sosen? Twoi (wasi?) kuzyni wkoło chrumczą, co
          za zdziczenie. ;DDD
          • knur_izydor Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 09.12.05, 16:12
            Zdziczenie? Bez obrażania świń i świniopodobnych, proszę...
            • Gość: jadwis Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 00:00
              hahaha
            • mik80 Ja w kwestii formalnej 05.12.07, 00:13
              Czy Szanowny Użytkownik mógłby sobie stworzyć wizytówkę, bo chciałem go dodać do
              znajomych:

              pozdro - M.
      • pies_burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 03.01.05, 17:01
        hmmm.... ciekawe, będą jakieś teorie?
        może trzeba z Burkiem burczeć?
        ooo... burczy mi w brzuchu!

        Burek
    • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 03.01.05, 23:09
      Moim skromnym zdaniem udana rozmowa z Burkiem przedewszystkim zależy(niestety)
      od jego rozmiarów.Bo osobiście nie chciałabym wdawać się w dyskusję na temat
      własności terenu z Burkiem większym od siebie.
      Nie chciałabym skończyć jak nasza miejscowa policjantka z drogówki z połową
      tyłka w psim pysku.(naruszyła jego granice terytorialne)
      • Gość: Ew Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.zgora.dialog.net.pl 11.04.05, 12:29
        Mialam psa Zygmunta(maly rudy kundelek, wiecznie uciekajacy), kiedy odwiedzili
        mnie znajomi z Chile.Potem ja+2koelaznki odwiedzilysmy ich w Hamburgu.Text na
        dzien dobry (akurat mnie przy tym nie bylo), ktory dziewczyny uslyszaly:
        Spier... do domu!!! Do tej pory zachodze w glowe,jak ladnie sobie to
        polaczyli... <lol>
    • Gość: Burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.dint.wroc.pl 04.01.05, 11:44
      No i? Jak rozmawiać trzeba ze mną? :)
      • Gość: Agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 17:47
        Uważam że przedewszystkim jak najbardziej delikatnieale z doza małej
        stanowczości w głosie.Np; jeśli będziesz lezał w moim fotelu(a zakładam że
        jestes dużyyyy)to nie powiem wyp.....j tylko raczej zapytam czy przypadkiem nie
        masz ochoty zamienić się miejscami?(ja stoję na dywanie)
        Może być?:)))
        • Gość: Burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.dint.wroc.pl 05.01.05, 11:28
          jestem duzym Burkiem, ale sympatycznym ;) Raczej nie mam ochoty zamieniać się
          miajscami, lubie Twój fotel... co teraz?
          • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 05.01.05, 17:17
            Wiesz...mój Burek jest mały,ale jak cgcę z nim dojść do ugody to przemieszczamy
            się na kanapę(więcej miejsca dla nas dwojga)i zaczynamy negocjacje.Tylko że mój
            pies lubi negocjować jednocześnie coś przegryzając(dyskutować z pustym
            żołądkiem?Nigdy!)I tu mam mały problem bo nie wiem co lubisz?
            • Gość: Burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.dint.wroc.pl 06.01.05, 12:53
              jestem przekornym Burkiem... :)
              • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 06.01.05, 17:36
                No to kurcze mamy problem.Jak mój pies jest przekorny to wiem że sytuację
                zawsze uratuje i rozładuje ganianie za piłką.Ale ty to chyba raczej nie
                będziesz biegać z wywieszonym jęzorem za nią.Co?
                • Gość: Burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.dint.wroc.pl 07.01.05, 12:37
                  W moim wieku nie godzi się ganiać za piłką, trzeba się szanować... Zaczyna mi
                  być niewygodnie na tej kanapie :)
                  • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 07.01.05, 16:48
                    No to ja już nie wiem jak mam cię przekonać:(Może podpowiedz coś...Co lubisz?
                    Może masz uwielbienie do jakichś wysublimowanych pieszczot może?Np.:głaskanie
                    po brzuszku?:)
                    O jezu!Jak mojemu psu niewiele potrzeba do szczęścia.Dopiero teraz to widzę...
                    • Gość: Burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.dint.wroc.pl 07.01.05, 16:56
                      :)
                      wysublimowane pieszczoty powiadasz? To pewnie nie zlezę nigdy :))))

                      Trochę stanowczości!
                      • swinki.trzy Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 07.01.05, 17:32
                        Coz to za perwersje? Czy tylko ja wyczuwam dwuznacznosc tej konwersacji?
                  • Gość: treser Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.07, 17:34
                    Spadaj Burek! bo zarobisz z buta. to mój fotel.
                    PS. nie ugryziesz bo ząbki już dawno na dywanie leżą.
                    O miejsce na fotelu juz od dawna toczymy wojne
                    • Gość: lena Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.finsbury.com 03.01.07, 11:36
                      Oj Treser, a kto pozwolil Ci z ukrycia wyjsc? Wracac do schowka i to juz!

                      Burka mi tu bedzie sie czepial! A kysz!
      • trond Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 07.01.05, 18:56
        Odpowiadasz na :
        Gość portalu: Burek napisał(a):

        > No i? Jak rozmawiać trzeba ze mną? :)

        Burek!ty buraku!złaź z tej kanapy,spadówa,ale już!p.s.a jutro ubierz się ładnie
        bo idziemy, teqila, do psychiatry!
      • Gość: miecio Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.aster.pl 21.02.06, 22:53
        Postraszyłbym Cię weterynarzem- nie wiem dlaczego ale wszystkie zwierzaki u
        weterynarza traca humor.
    • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 07.01.05, 22:27
      Trond!ie chciałam być aż tak brutalna,no ale jak nie ma innego wyjścia...Burek
      won z kanapy i to natychmiast bo jak nie...to poczujesz smak mojego kapcia na
      zadniej części swego ciała!!!(teoretycznie z tym kapciem nie jestem sadystką)
      • Gość: Burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.dint.wroc.pl 10.01.05, 11:11
        No, dobra!! dobra!!! już złażę... już mnie nie ma... :(((

        auuuuuuuuuu!!! ;((((

        a coś na pocieszenie? :P
        • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 10.01.05, 11:27
          Kochana bestyjka z ciebie.I za to właśnie cię kocham;)))
          • Gość: Burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.dint.wroc.pl 10.01.05, 11:37
            (merdanie ogonem)

            (obroty taneczne wokół własnej osi)

            (podskoki)

            (śpiew: au, au, uauauau!)

            (siad płaski na tyłku i uśmiechnięte uszy)
            • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 10.01.05, 19:44
              No naprawdę piękny jesteś jak tak się cieszysz:)))
        • trond Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 10.01.05, 19:53
          Odpowiadasz na :
          Gość portalu: Burek napisał(a):

          > No, dobra!! dobra!!! już złażę... już mnie nie ma... :(((
          >
          > auuuuuuuuuu!!! ;((((
          >
          > a coś na pocieszenie? :P

          doooobry pies,teqila,dooobry...p.s.w nagrodę nie zjem Ci ani okrucha z Twojej
          michy;-)))lol
      • trond Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 10.01.05, 19:54
        Odpowiadasz na :
        agata781 napisała:

        > Trond!ie chciałam być aż tak brutalna,no ale jak nie ma innego
        wyjścia...Burek
        > won z kanapy i to natychmiast bo jak nie...to poczujesz smak mojego kapcia na
        > zadniej części swego ciała!!!(teoretycznie z tym kapciem nie jestem sadystką)


        widzisz:po dobroci i dotarło.p.s.pozdrawiam ...z kanapy!;-)))))
        • kawowy.mlynek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 10.01.05, 20:03
          -Burek, przynies kapcie.
          -dziekuje, bardzo dobrze, teraz zaloz je panu na stopy.
          -dziekuje, rowniez bardzo ladnie.
          -Burek, wlacz telewizor, nie, nie na ten program, chce inny.
          -Burek zaspiewaj jakas ladna piosenke.
          ja to nie umiesz?????-
          -spiewaj bo przerobie cie na kielbasy!!!!

          Puszek okruszek, klebuszek.....lalalala.
          • Gość: Burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.dint.wroc.pl 11.01.05, 11:13
            grrrrrr.....!!!
            • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 11.01.05, 16:52
              Przecierz Burek to bardzo inteligentna i pogodnie nastawiona"bestia".
              Nie drażnić Burka bo ja pogryzę:)))
              • Gość: Burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.dint.wroc.pl 11.01.05, 17:00
                wow!!!!!! :D
                (siad i zamiatanie podłogi za sobą)

                próbuję się otrząsnąć z szoku, ale (kurcze) coś nie mogę :)))

                (teraz to już merdam całym psem)
                • trond Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 11.01.05, 17:39
                  > próbuję się otrząsnąć z szoku, ale (kurcze) coś nie mogę :)))

                  Burek!słuchaj uważnie,bo nie będę powtarzał:
                  Ty nie możesz się denerwować,bo Tobie żyłka pęknie.zrozumiałeś,Buraczku?p.s.a
                  teraz nalejemy sobie po małej teqili i ...poczytamy forum humorum.Ciebie
                  wpuszczę za trzy seki...
                  • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 12.01.05, 09:38
                    Nie ograniczajmy Burkowi jego swobód i praw obywatelskich bo nas jeszcze poda
                    do trybunału.I co my wtedy zrobimy?
                    :)))
                    • Gość: Burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.dint.wroc.pl 12.01.05, 10:28
                      Trzy setki dam za trzy steki - niedosmażone zresztą...

                      Teraz wracam na kanapę, chyba już długo sami ją zajmowaliście... czas na moje
                      leżenie na kanapie... posuńcie się! Oj! Łapa mi zjeżdża! Proszę mi ułożyć łapę,
                      bo mi zjżdża :( i ogon się nie mieści, proszę o pomoc! Coś mała ta nasza kanapa!
                      Może kupilibyście większą?
                      • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 12.01.05, 16:39
                        Jak zaczniesz ćwiczyć akrobatykę i zarobisz trochę forsy to kupimy większą
                        kanapę(inaczej się nie da).Weź się do pracy bestyjko bo twoja pani od spania na
                        wycieraczce odleżyn już dosaje a ty w efekcie nie dostaniesz żarcia.Ot cała
                        filozofia:)))
                        • Gość: Burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.dint.wroc.pl 12.01.05, 16:53
                          AAAUUUUU!!!!
                          ZBIERAM NA NOWĄ KANAPĘ DLA BURKA!!!

                          ze starej kanapy wystają mi łapy i zjeżdża łeb, jest mi niewygodnie, a jak ktoś
                          próbuje usiąść obok mnie, to w sposób nieknontrolowany, bo jeszcze w półśnie,
                          spada mi tyłek na podłogę, a to boli!!! AAAUUUUU!!!
                          Jestem smutny i obolały, a nikt mnie nie rozumie :(
                          Czeki proszę wrzucać poniżej wiadomości. Jakoś się odwdzięczę... auuu!

                          ___________________________
                          \__________________________\ <------
                          • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 12.01.05, 20:17
                            Burek!Ty leniwcze!Miej klasę!Pomyśl że jak na nią zapracujesz to będzie tylko
                            twoja.A swoją drogą:cwaniak z ciebie...:)))
                          • trond Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 12.01.05, 20:39
                            > z góry dziękuję,
                            > wdzięczny Burek



                            jeszcze nie uzbierałeś a już się czujesz na górze,Ty...Burku,Ty!?p.s.od
                            taaakich dobroczynności ustalam co najmnij...50%vat!a tak wieczorową porą to
                            poszukałbyś na podwórku coś do jedzenia.Twój Pan właśnie wrócił z pracy,zaraz
                            zaczyna 4szychtę,więc szoruj Burek na polowanie!;-)
                            • Gość: Burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.dint.wroc.pl 13.01.05, 10:35
                              polowanie?!? Rany, ale tam są dziki!!! tam są dzikie zające!!!
                              nie! błagam!!! ja protestuję !
                              jaaa sieeee boooojeeee :((((((((((( auuuuu!

                              Czy mój pomysł na zarabianie sprawdzi się, obiecuję! (na kolanach, ogon pod siebie)
                              nie każcie mi iść do dzikich bestii.... ostatnio tam w lesie jeż na mnie psyknął!

                              Agatko, ratuj!!!! :(
                              • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 13.01.05, 12:48
                                Ja osobiście za twoją pracę potraktuję towarzyszenie mi w spacerach,pomoc przy
                                niesieniu gazety z kiposku,i towarzystwo przy ogłądaniu dobrego filmu.Ja nie
                                chcę nic więcej ponad twoje dobre towarzystwo.Burasku kochany.
                                A tak przy okazji:mogę klapnąć na kanapę obok ciebie?Nogi mnie bolą...:)))
                                • Gość: Burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.dint.wroc.pl 13.01.05, 14:02
                                  Ależ proszę, tu masz miejsce... :) wystarczy?
                                  UWAŻAJ NA OGON!!! oooo, właśnie ;)

                                  Tylko nie pozwól mnie wygonić na polowanie! ok?
                                  I podrap mnie za uchem... troche mi smutno, bo dotąd nikt nie wrzucił ani
                                  złotówki na nową kanapę :(

                                  auu... auau...
                                  • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 13.01.05, 16:26
                                    Nie martw się jakoś uzbieramy na tę nową kanapę(mam nadzieję że będzie na tyle
                                    duża że swobodnie zmieścimy się na niej oboje...:)))
                                    • Gość: Burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.dint.wroc.pl 13.01.05, 16:30
                                      (wywalony język, nastawione uszy i merdanie ogonem)

                                      jasne! :)

                                      A tak przy okazji...
                                      opatrzysz mnie? "puszysty kurczak" podziobał mnie w innym wątku :(
                                      • trond Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 13.01.05, 18:43
                                        oto wiadomość z zaświatów:
                                        umarłem z głodu bo naturalnie Burek wyskamlił sobie kolejny raz leżenie na
                                        kanapie i pielęgniarską opiekę.p.s.ale teraz Cie Burku spryciarzu będę straszył
                                        w tym wątku.uwaga zaczynam:
                                        uuuuuuuuuuuuuuuuu'teqilaaaaaaaa aaaa.........!!!!!!!!!!
                                        • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 13.01.05, 20:44
                                          Trond!Strasz na swoim podwórku;)
                                          Ja burka polubiłam,nawet z jego wadami.W końcu każdy je ma.Nawet ja i ty...
                                          A on ma taką fajną wielką mordę...:)))
                                          • trond Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 13.01.05, 21:41
                                            Odpowiadasz na :
                                            agata781 napisała:

                                            > Trond!Strasz na swoim podwórku;)
                                            > Ja burka polubiłam,

                                            a,skoro taaaak....to niech sobie swoją wielką mordę spokojnie trzyma na starej
                                            kanapie.p.s.też Burka polubiłem. więcej nie będę straszył bo Ci ucieknie z
                                            Twojego podwórka;-(((((((
                                            • Gość: Burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.dint.wroc.pl 14.01.05, 10:52
                                              Też Was lubię! (merdanie ogonem, przekrzywiony łeb i postawione uszy)

                                              Pomóżcie mi zbierać na większą kanapę.... bo coś widzę, że akcja nie chwyta, ni
                                              grosza nie doszło, a tu kanapa chudnie w oczach z głodu i co raz mniej na niej
                                              miejsca.... a powinna pomieścić całą naszą trójkę i ewentualnych gości, nie?

                                              pomóżcie! może ja zacznę na dobry początek?
                  • impostor Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 18.07.05, 13:12
                    :)))
    • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 13.01.05, 20:47
      A tak jeszcze jedno:Burek!Nie bój się kurczak to nie morderca.Ty jak byłeś mały
      to też gryześ dla zabawy i ja nie umarłam:)))
      • Gość: Burek Wrzucam 10 zł na kanapę dla Burka! IP: *.dint.wroc.pl 14.01.05, 10:54
        (brzdęk)
        bo i naczej nikt się nie dorzuci :((((
        • trond Re: Wrzucam 10 zł na kanapę dla Burka! 14.01.05, 19:35
          Odpowiadasz na :
          Gość portalu: Burek napisał(a):

          > (brzdęk)
          > bo i naczej nikt się nie dorzuci :((((

          mi straszyć zakazano;-((((((((((((((((p.s.a le teqila brzdęknąć
          mogę.b..rz..d..ę..kkk...cichutk o.byłeś uprzedzony-więc nie spadłęś na swój
          wielki pysk.
          stara sadzawka
          żaba
          wskakuje
          • agata781 Re: Wrzucam 10 zł na kanapę dla Burka! 16.01.05, 11:48
            Hej!Mój Burasku kochany!Żeby nikt mi nie zarzucił że o ciebie nie dbam,albo co
            gorsza:że na tobie żeruję to też dorzucam dychę:szur,szur,szur...(bo to
            papierowa dycha była.Tylko trzymaj żeby jej z koszyczka wiatr nie wydmuchał)
            :)))
            • Gość: Burek Re: Wrzucam 10 zł na kanapę dla Burka! IP: *.dint.wroc.pl 17.01.05, 10:41
              Czy to znaczy, że mamy już 30 zł?
              Rany, ale kasa!

              To chyba już nas stać na nóżki od kanapy ;)
              Ktoś jeszcze wspomoże?
              Na pomoc biednemu Burkowi, bo zacnę skomleć i wyć! ;)
              • trond Re: Wrzucam 10 zł na kanapę dla Burka! 17.01.05, 19:50
                > Na pomoc biednemu Burkowi, bo zacnę skomleć i wyć! ;)


                metodycznie byś powył-song byś ułożył i honorarium skosił;-)p.s.za inspirację
                przynieś kapcie.tylko powoli z tej kanapy,bo nie chcę bęcek od...sam wiesz.
                • Gość: Burek Re: Wrzucam 10 zł na kanapę dla Burka! IP: *.dint.wroc.pl 18.01.05, 11:08
                  Auuuuuu!!!

                  chyba strzelę sobie w łeb ;(
                  • agata781 Re: Wrzucam 10 zł na kanapę dla Burka! 18.01.05, 11:22
                    Burasku ty mój!Dlaczego?
                    • xxx131 Re: Wrzucam 10 zł na kanapę dla Burka! 18.01.05, 11:35
                      Burek po co???? A co maja powiedziec dzieci w Aceh???
                  • trond Re: Wrzucam 10 zł na kanapę dla Burka! 18.01.05, 18:58
                    Odpowiadasz na :
                    Gość portalu: Burek napisał(a):

                    > Auuuuuu!!!
                    >
                    > chyba strzelę sobie w łeb ;(

                    co boli piesulę?p.s.a od kiedy Burki mają pozwolenie na broń?a jak nie mają,to
                    nielegalnie nie możesz się zaszczelić;-)u,teqila,Burek-za zamach na łeb-
                    odejmuję Ci 2gr.a za auuuuuuuuuuuuuu-pięknie dziękuję.jak chcesz,to potrafisz.
                    • Gość: Burek Re: Wrzucam 10 zł na kanapę dla Burka! IP: *.dint.wroc.pl 19.01.05, 13:08
                      palnę, bo pałętam się po świecie sam od szczeniaka... mam pierwszy raz ciasną,
                      ale własną kanapę i zaczyna mi odbiać.... nowej kanapy mi się zachciało...

                      GŁUPIM PSEM JESTEM! GŁUPIM i głupio mi... Wybaczycie? ;(

                      Mogę sobie posiedzieć jeszcze chwilę z Wami na kanapie?
                      Za te 30 zł kupimy wiejską kiełbachę, będziemy sobie podżerać na naszej kanapie
                      i dyskutować o życiu, a potem pójdę sobie, żeby Wam było wygodniej ;)

                      Wiecie, że Einstein był psem?
                      • trond Re: Wrzucam 10 zł na kanapę dla Burka! 19.01.05, 16:09
                        Odpowiadasz na :
                        Gość portalu: Burek napisał(a):

                        > palnę, bo pałętam się po świecie sam od szczeniaka... mam pierwszy raz ciasną,
                        > ale własną kanapę i zaczyna mi odbiać.... nowej kanapy mi się zachciało...
                        >
                        > GŁUPIM PSEM JESTEM! GŁUPIM i głupio mi... Wybaczycie? ;(
                        >
                        > Mogę sobie posiedzieć jeszcze chwilę z Wami na kanapie?
                        > Za te 30 zł kupimy wiejską kiełbachę, będziemy sobie podżerać na naszej
                        kanapie
                        > i dyskutować o życiu, a potem pójdę sobie, żeby Wam było wygodniej ;)
                        >
                        > Wiecie, że Einstein był psem?

                        wiemy.p.s.wolę hamak, teqila,więc siedź na kanapie i nie szantażuj.
                      • agata781 Re: Wrzucam 10 zł na kanapę dla Burka! 19.01.05, 16:52
                        Burek!Nie wpadaj w depreche!Az tak źle to nie jest żebyś musiał znosić się ze
                        swojej kanapy.Możesz na niej zostać.Co prawda meldunku na nią to raczej nikt ci
                        nie da ale jest takie coś jak pierwszeństwo nabyca przez"zasiedzenie".Mi
                        wystarczy jak pozwolisz klapnąć czasami obok siebie.:)))
                        • Gość: Burek Re: Wrzucam 10 zł na kanapę dla Burka! IP: *.dint.wroc.pl 19.01.05, 16:56
                          hehe, patrzcie! sam mi ogon merda!!!! :))))))

                          to do Was :)
                          • trond Re: Wrzucam 10 zł na kanapę dla Burka! 19.01.05, 17:19

                            Odpowiadasz na :
                            Gość portalu: Burek napisał(a):

                            > hehe, patrzcie! sam mi ogon merda!!!! :))))))
                            >
                            > to do Was :)


                            się nie dziwię.pojęczał,postękał... i okłacza dalej stary mebel a za drugim się
                            ogląda.p.s.u,teqila,sprytne Burczysko;-)))
                            • Gość: Burek Re: Wrzucam 10 zł na kanapę dla Burka! IP: *.dint.wroc.pl 19.01.05, 17:30
                              a usmiech na psiej mordzie wygląda TAK! :o]

                              ale czy musisz mnie demaskować tak otwarcie? ehhh...
                              podłożysz mi tę poduszeczkę po łeb?!

                              (oddam pół ogona za trochę bardziej chwytne łapy.. auu...)
                              • agata781 Re: Wrzucam 10 zł na kanapę dla Burka! 19.01.05, 21:37
                                Bardzo bystre psisko z tego naszego Burka.Ale w końcu kto nie kombinuje ten nie
                                ma.A swoją drogą:jak patrzę na ten pysk to radość sama łapie za serducho:)))
                                • trond Re: Wrzucam 10 zł na kanapę dla Burka! 19.01.05, 22:11
                                  no ten radosny pysk to ma ,teqila.p.s.ale czuj duch-nie rozbrykać Burasa.ma
                                  cztery łapy w końcu.i uszy.nie derasować szczeniaka pobłażliwością.Burek-
                                  pilnujże kanapy;-)
                                  • agata781 Re: Wrzucam 10 zł na kanapę dla Burka! 19.01.05, 22:21
                                    Jak pofolgowałam mojemu psu to wystarczył mały moment mej nieobecności przy
                                    stole żeby bezczelnie zerzreć mojego kotleta z talerza!Burek mam nadzieję że
                                    masz więcej ogłady niż to moje paskudztwo na czterech łapach?
                                    :)))
                                    • Gość: Burek Re: Wrzucam 10 zł na kanapę dla Burka! IP: *.dint.wroc.pl 20.01.05, 10:16
                                      Burek mam nadzieję że
                                      > masz więcej ogłady niż to moje paskudztwo na czterech łapach?
                                      > :)))

                                      Tak tak!!! oczywiście! no naturalnie, pewnie pewnie!

                                      a z czego był ten kotlet? jest jeszcze troche?
                                      • kawowy.mlynek Re: Wrzucam 10 zł na kanapę dla Burka! 20.01.05, 10:20
                                        kotlet...pewnie z jakiegoś innego burka:-)
                                  • Gość: Burek Re: Wrzucam 10 zł na kanapę dla Burka! IP: *.dint.wroc.pl 20.01.05, 10:18
                                    hau! tak jest! ale....

                                    ...tak za FRAJER?!
                                    • agata781 Re: Wrzucam 10 zł na kanapę dla Burka! 20.01.05, 10:49
                                      Nie powiem z czego był ten kotlet bo się ...kurczak obrazi.A tak swoją drogą to
                                      nie zostało ani kawałeczka bo moja bestia to łakoma jest:)))
                                    • trond Re: Wrzucam 10 zł na kanapę dla Burka! 20.01.05, 18:58
                                      Odpowiadasz na :
                                      Gość portalu: Burek napisał(a):

                                      > hau! tak jest! ale....
                                      >
                                      > ...tak za FRAJER?!


                                      a kto by z TOBĄ gadał...za frajer,Burkinaffasso?p.s.nie mam psa,nie mam z nim
                                      jak gadać,to chociaż z Tobą...
                                      • agata781 Re: Wrzucam 10 zł na kanapę dla Burka! 20.01.05, 19:31
                                        Trond!Możesz gadać przecierz z nami.No nie Burek?

                                        :)))
                                        • Gość: Burek Re: Wrzucam 10 zł na kanapę dla Burka! IP: *.dint.wroc.pl 21.01.05, 10:34
                                          Tak! Tak!!!

                                          Czujecie ten zapach?! (niuch, niuch)
                                          (hop z kanapy)

                                          (niuh, niuch)

                                          (myk przez okno)
                                          • agata781 Re: Wrzucam 10 zł na kanapę dla Burka! 21.01.05, 17:43
                                            Burek!Burek!Nie bądź prostakiem!Nie przez okno!Pokaż że masz kulturę osobistą i
                                            wyjdź przez drzwi!Przecierz ci otworzę!
                                            :)))
        • agul77 Re: Wrzucam 10 zł na kanapę dla Burka! 21.01.05, 18:01
          Burek, pieseczku wzruszyła mnie twoja historia. podaruje ci własna kanpe duuuza
          i wygodna a ja mam dwie:)

          transport własny!:)
          • agata781 Re: Wrzucam 10 zł na kanapę dla Burka! 21.01.05, 19:43
            Burek!Słyszałeś?......Znów łajza pogoniła kota...
            Podziękuję w jego imieniu,a później jak wróci to zrobi to jeszcze raz osobiście.
            :)))
      • mindsailor Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 28.11.05, 10:21
        tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20729;126/st/20060805/dt/6/k/348e/preg.png
    • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 22.01.05, 23:16
      Burek?!Gdzie jesteś?Aż tak daleko pognałeś za kotem sąsiadów?
      :)))
      • Gość: Burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.dint.wroc.pl 24.01.05, 11:14
        (szalone dyszenie)
        przepraszam, że oknem, spieszyło mi się, to był kumpel z lat szczenięcych...


        (drapanie za uchem)
        Mam nadieję, że nie sprzedał mi pcheł :(

        ooo...! mamy gościa?! a co to za kanapa?! rany! ale fajoooowaaa!!!!
        • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 24.01.05, 19:47
          Dobrze że mówisz bo ja też jej nie zauważyłam.Fajna jest!!!
          :)))
          • agul77 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 24.01.05, 20:18
            bardzo sie cieszę ze sie wam podoba ja z moim kotem:) mieszcze sie na tej która
            mi została.

            Drogi Burku mam nadzieje że nie wyczuwasz zapachu kota na tej kanapie??
            powycieraj sie troszke to na pewno zniknie:))))
        • trond Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 24.01.05, 20:30
          Odpowiadasz na :
          Gość portalu: Burek napisał(a):

          > (szalone dyszenie)
          > przepraszam, że oknem, spieszyło mi się, to był kumpel z lat szczenięcych...


          który obgryzł własnym rodzonym Państwu więcej kapci.miło się
          wspominało,co,teqila?
    • Gość: Burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.dint.wroc.pl 25.01.05, 16:57
      Jakby ktoś rozłożył tę pięęęknąą kanapę, to wszyscy zmieścilibyśmy się, nawet z
      kotem ;)
      byle mi ogonem po nosie nie jeździł, oki?

      No dobra kanapę mamy... to teraz ogłaszam przetarg na kości, żeby zostały
      rzucone do mojej miski... czekam na oferty ;)

      Tak mi wpadło do głowy... kiedy jest wystawa psów? coś bym poderwał........
      • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 26.01.05, 12:39
        Ale w jakiej ilości?Przyczepa?Dwie? bo nie wiem jaką ilość negocjować.
        :)))
        • Gość: Burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.dint.wroc.pl 26.01.05, 13:09
          tak, żeby po usypaniu wokół naszej kanapy powstały Tatry kościane ;)
          • kika781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 26.01.05, 14:22
            No proszę, a to się Burasek rozbisurmanił najpierw dostał kanapę i to rozkładaną
            w dodatku, teraz zbiórka na kosteczki i jeszcze mu się panienek zachciewa. No,
            no... Żeby mój Pafnucy umiał mówić i jeszcze dodatkowo pisać na kompie to bym
            się od jego zachcianek nie opędziła. Mój drogi Burasku troszkę taktu, nie
            ezsystko naraz :-)
            • Gość: Burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.dint.wroc.pl 26.01.05, 14:32
              ojej... chyba zostałem objechany... auuu... ;(

              to moze na początek kości, oki?

              ale potem będę mógł popodrywać? będę mógł? pliiiiiiis?
              (oooj :) ... nie wiedziałem, że znam angielski!)
              • kika781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 26.01.05, 14:53
                Ponoć na panienki to się najlepiej z kumplami chadza? To może z kolegą Pafnucym?
                to może bym ja sobie w ramach wolnego wtedy z koleżanką tak do jakiejś knajpki?
                Pafnuc fajny chłopak jest i wygadany tak po psiemu, kobitki (psie) na niego lecą
                a w kupie raźniej. No co ty na ta? Buurasku...
                • Gość: Burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.dint.wroc.pl 26.01.05, 16:02
                  ale jeśli on rasowy jakiś to pewnie będzie się wywyższał... będzie mi smutno i
                  będę czuł się niepewnie... poza tym będzie mi podrywał te, które ja bym chciał
                  poderwać...
                  ojej!
                  właśnie zrozumiełem, że... JEEEESTEEEM kundlem!!! AAAUUUUUU!!!!! jestem
                  brzydki!!! niech mnie ktoś przytuli... :(((( pocieszy... ;(

                  (popiskiwanie w rogu kanapy, pysk pod łąpą, ogon pod siebie)

                  Czy NFZ zwraca za operacje plastyczne psów?!
                  • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 26.01.05, 16:44
                    Moja kundliczka Sonia jest stanu wolnego a urody Bozia też nie pożałowała.Może
                    być?
                    • Gość: Burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.dint.wroc.pl 27.01.05, 16:37
                      Możesz ją przyprowadzić?!!!! (ogon merda)
                      Kiedy? kiedy?!

                      Tak przy okazji...
                      Czy ktoś mi mógłby mi wreszcie wodę w misce wymienić???!
                      bo brudna jest! nie żebym narzekał, ale pływają w niej...
                      takie dziwne rzeczy... ooo!... tuu na przykład...
                      ja proszę o wymianę wody! piiić!
                      • milongaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 27.01.05, 16:46
                        pij z kaluzy. albo wez przyklad z psa moich znajomych-on jak oni w misce
                        namocza naczynia to on wypija ta wode, z plynem do mycia naczyn :-)

                        a tak na serio to: zaraz piesek bedzie mial swieza wode. fafluńce w wodzie
                        plywaja, tak? zaraz nalejemy. i jeszcze miske umyjemy zeby byla czysta. piesek
                        dobry i ma swieza wode. prosze uprzejmie!!!(tak zwykle gadam do mojego
                        najukochanszego stworzonka gdy mu araczej jej wode wymieniam)

                        (chleptu chleptu)-to Ty robisz
                        • Gość: Burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.dint.wroc.pl 27.01.05, 17:26
                          Rany! full service!!!
                          z myciem i wycieraniem!!!!

                          DZIĘKI!!! :)
                          (usmiech od ucha do ucha, ogon wariuje)

                          Kurczę, to ja jeszcze bym chciał, tak tu za uchem, tego.... no...
                          podrapać mnie... za uchem :) da się?!
                  • kika781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 28.01.05, 11:41
                    Zdecydowanie nie jest rasowy, no chyba że rasy "la melange" i całkiem niezły z
                    niego kumpel. A z tA brzydotą to nie przesadzaj, całkiem ładny z ciebie kundelek
                    ( tak mniemam).
                    • Gość: Burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.dint.wroc.pl 28.01.05, 12:26
                      jestem ładny?! serio?! tak zupełnie poważnie?!
                      JESTEM ŁADNY!!! JESTEM ŁAAAADNY!!! ojojojooooj! fajowo! ;))))

                      no to zapraszam kolegę na kości :)
    • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 17:27
      Burasku, piesiu kochany, ja też chcę ci się podlizać (sluuuurp), masz tu kostkę
      od schabowego kotleta. A tu... nikt nie patrzy? Tu kładę czekoladkę. Bez
      papierka. Z likierem gruszkowym. No i jak?
      • Gość: Burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.dint.wroc.pl 27.01.05, 18:08
        lalala alalalala lalallaaaaa... pieski male dwaaaa...!!!!

        aaaleee tsoo byłooo tooopre.... (e! czkawka?)
        czmuuu mnnnie sieee lapyyy plomczom? (e! czkawka?!)

        mniaaam... sssstrasznie wass tu duuuużo jest... super! coool!
        czytery kanapy? mammmy czczcztery kannnapy?! nooo, noo...

        oo!... woda w miszce puściłaa do mnie oko! jaaaka miiiiiłaaa woooda...
        położę siee chyba na chywile... toopry ten lykier :)))))) (e! czkawka?!!)
    • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 19:15
      Burek. Burrrreek! Wstawaj zaraz, nie wygłupiaj się. To była malutka czekoladka.
      Z bombonierki. Nie żadna tabliczka. Słyszysz? Narobisz mi kłopotów jak się
      wszystkie twoje pańcie dowiedzą czym ja tu porządnego psa nakarmiłam. Piesku,
      piesuniu - wody?
      • Gość: Burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.dint.wroc.pl 27.01.05, 19:24
        hmm.... wody...

        lalalaaaaaaa...
        woda dobraaaaaa...
        Burek popiiiijaaa....
        ale chryjaaaa.....

        (chrrr.... chrrrr.......)
    • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 19:38
      Patrz - kot. Kot! Piesku bierz kota! Bureeeek. No nie. To może jeszcze
      czekoladkę. Tym razem bezalkoholową? Pachnie? Ładnie pachnie, prawda? To
      wstawaj łobuzie! Nie tak - na cztery łapy. No, już lepiej. Ale ślepia otwórz.
      Otwórz, bo czekoladkę ci podaję.
      • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 27.01.05, 20:09
        Trusiaa!Nie wpadaj w kompleksy !Ja tak kiedyś spiłam swojego psa że z wrażenia
        (?!)spadł ze schodów.Jeśli my się cieszymy po alkoholu to niech Burek też choć
        raz ma chwilę radości.módlmy się tylko żeby go za duży kac nie męczył.
        :)))
        • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 20:16
          Sama jestem zdziwiona, że tak go wzięło. Moja sunia uwielbia wylizywać resztki
          likieru z kieliszka, ale nie widziałam jej w stanie wskazującym. A może Burek
          to po prostu sszczeniak? Co Burasie?
          • trond Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 27.01.05, 22:14
            dokonałem ekspertyzy zachowania Burexa pod wpływem czekoladki.zrobię jeszcxze
            jedną analizę...
            • trond Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 27.01.05, 22:15
              muszę dodać,że oczytany w temacie jestem średnio,ale czekolada dla pieska to
              ponoć trucizna.
              • trond Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 27.01.05, 22:15
                z drugiej strony chociaż sam nie mam psa-żal pupilowi słodyczy odmówić;-(
                • trond Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 27.01.05, 22:16
                  na moje(ale mogę się mylić)-nadużył...teqili.p.s.Bur asku,tak?
                  • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 28.01.05, 09:53
                    Słuchajcie!My,ludzie lubimy małe przyjemności(duże też)więc nie żałujmy
                    Buraskowi trochę czekoladki z alkoholem.Niech psiak też ma coś z życia.
                    :)))
                    • Gość: Burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.dint.wroc.pl 28.01.05, 10:49
                      (ogon merda całym psem)
                      Znaczy, macie więcej?!
                      (podskoki)

                      szczerze mówiąc, trochę mnie suszy, właśnie gdzie moja woda?
                      (chlup, chlap, chlip, chłep)
                      mam nadzieję, że nie zrobiłem nic głupiego?!

                      w kwestii mojego wieku... hmmm...
                      nie wiem ile mam lat... ale szczeniakiem to raczej nie jestem ;)

                      No to gdzie te czekoladki?!
            • blumen1 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 26.05.05, 16:47
              A teraz historia z Amsterdamu,jeżeli mowa o kopiących czekoladkach.Znajoma ma
              mała suczkę rasy Jack Russel.Do koleżanki przyjechał znajomy i kupił w
              coffieshopie czekoladkę z haszyszem.Położył ją w na stole w pokoju ,a stolik
              jest niski.Poszli gdzieś na miasto a pieska została w domu.Wracają za jakiś czas
              i widzą,że pies dziwnie się zachowuje.Patrzą,że czekoladka zniknęła.Zaraz się
              domyślili co się stało.Koleżanka poleciała do weteryniarza na płukanie psiego
              żołądka.Ale to już nic nie pomogło.Pies był nawalony kosmicznie.Bo taka dawka
              była na tyle silne,żeby doroałego człowieka zwaliło,a co dopiero mały pies.Jak
              widziałem psa po trzech dniach,to dalej chodził bokiem.Taką miał jazdę.
    • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 13:17
      Burek ty symulancie jeden! To my ciebie cucimy, martwimy się o twoje psie
      zdrowie, a ty powyżej na tanie komplementy odpowiadasz? Kto powiedział, że
      jesteś ładny? Widział cię ktoś? Wyobrażam sobie, że jesteś taki Pankracy.
      A najlepiej pochwal się swoim portretem:o)
      • kika781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 28.01.05, 13:46
        wypraszam sobie tanie komplementy. A Burek ma ładny charakter.
        • kika781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 28.01.05, 13:46
          :0))
          • Gość: Burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.dint.wroc.pl 28.01.05, 14:06
            Luzik! proszę mi tu zachować spokój!
            jestem ładny i mam ładny charrrrakter :) ooo!

            tylko strasznie mi się chce pić ;(
            ma ciepły nos! MAM CIEPŁY NOS!!!! o rany!!! ja chyba JESTEM CHORYYY!!!

            Pomocy!!!!!!!!!
    • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 13:56
      Burek, pieseczku, a może jednak się dookreślisz trochę. :oi Głaskać ideę psa
      jest dość trudno. Masz uszy tak? To jakie one są te uszy? A sierść jaka?
      Przecież wiesz jak wyglądasz. Widziałam jak gapiłeś się w swoje odbicie w
      kałuży.
      • Gość: Burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.dint.wroc.pl 28.01.05, 14:16
        ok, narysuję Wam, jak wyglądam... niedługo...
        mam nadaieję, że nie przeżyjecie takiego szoku, jak ja po tej kałuży :(

        ale teraz mam ciepły nos, chyba jestem bardzo chory ;(
        trzeba się mną opiekować i pielęgnować mnie troskliwie.
        jakieś dobre kąski do miski... podrapanie za uchem... to mi pewnie szybko pomże ;)

        Oj! aki ja mam ciepły nos, auuuuuuu!!!
    • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 14:15
      Tak. Psu rzeczywiście przyda sie pomoc. Pies bredzi. Trzeba Burkowi zrobić
      lewatywkę. Chodź do pani piesuniu, chodź, chodź...
      • Gość: Burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.dint.wroc.pl 28.01.05, 14:28
        Przepraszam, jakoś mi się nagle polepszyło... to cud!!! :)

        eeee... muszę na moment wyjść, pilne zebranie psie...

        dobranoc ;)
        (myk)
    • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 28.01.05, 16:50
      to pędź szybko!Boski"ściemniaczu"Co my byśmy bez niego robili!
      :)))
    • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 10:49
      To ja powiem co. Bez Burka byśmy tęsknili, nudzili się i nie wiedzieli co ze
      sobą zrobić. Człowiek bez psa jest człowiekiem tylko w połowie.
      Burek - forrewerrr!
      No pokaż się psinko, z tą lewatywą to przesadziłam. To może spacer?
    • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 07:56
      Teraz mam pewność, że Burek jest prawdziwy. Psie zebranko trwa. Psa ani śladu.
      Wracaj Burasie, gdzie się szlajasz bestio, nie widzisz, że się tu
      martwimy? "Może mu się co zdarzyło, może go napadli?" :(
      • Gość: Burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.dint.wroc.pl 31.01.05, 10:23
        (pysk wychyla się powoli zza drzwi, oko łypie)

        Czy jest tu już bezpiecznie?!
        • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 10:34
          Ahahaha! Mam Cię!
          No dobra podrapię Cię po brzuszysku, i nie patrz tak na mnie. Po prostu
          ucieszyłam się, że Cię widzę. Opowiadaj zaraz kogo spotkałeś. A co to? Ucho
          naderwane? Kto to zrobił Burkowi? Kogo bić?
          • Gość: kukułą Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 10:49
            Nie bić się. Nie warto. Lepiej zrób coś dla dobra ludzkości.
            • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 10:53
              Kukułą chłopie, zawsze będę się bić o Czesława. Tam jego urodziny trwają, może
              go odwiedzimy? To dla dobra ludzkości ;)
          • Gość: Burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.dint.wroc.pl 31.01.05, 10:53
            au, auuu ;(

            takie wredne psisko powiedzieło mi, że jak się jest psem podwórkowym, to się do
            końca nim zostanie... że nikt takiego nie zechce, a jeśli Wy mi mówicie, że mnie
            lubicie, to tylko po to, żeby mnie do schroniska potem znowu oddać...

            grrr.... pogryźliśmy się o to, bardzo krwawię?

            nie oddacie mnie do schroniska, prawda?!
            • trond Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 31.01.05, 22:29
              nie oddacie mnie do schroniska, prawda?!


              ooch ty w życiu,teqila!mam nadzieję,że mu dokopałeś Burx?!a na razie trenuj
              facet wgryzy,żeby Ci tak szybko nie podskoczył następnym razem.p.s.Ty i
              schronisko?gdzie Ty masz rozum?w strusim łbie?fuj!wypluj te myśli złe.nu,masz
              kość i śpij.
              • Gość: Burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.dint.wroc.pl 01.02.05, 11:20
                mniam! mniam!

                (chhrr...)
    • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 11:04
      Burek, bądź facetem - nie dramatyzuj. Po pierwsze: kto to słucha wrednego
      psiska?! Po drugie: jaki Ty jesteś podwórkowy, skoro masz spanie na rozkładanej
      kanapie, a na podwórko wychodzisz tylko, no wiesz po co. Po trzecie: jako
      szczenię Forum nie możesz być oddany do schroniska (dopiero by pańcie uderzyły
      w lament). Uszy do góry. O widzisz, goi się na Tobie jak na psie.
    • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 31.01.05, 21:11
      Burek!Jak tak można!To my umieramy prawie ze zmartwienia że gdzieś przepadłeś a
      ty nam tu z oddaniem do schroniska wyskakujesz!Aż tak ci się tam spieszy?Nie
      bądź niemądry!Prędzej byśmy tu wszystkie trupem padły niż zrobiły tobie coś
      takiego!
      :)))
    • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 08:00
      Nadal nie chcesz gadać z nami Psie? Dobra. O, proszę bardzo: padam trupem!
      (donośny łoskot towarzyszący padaniu)
      • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 01.02.05, 09:12
        Ja też padam:Łubudu!!!!!!!!!!!!!11
        • Gość: Burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.dint.wroc.pl 01.02.05, 11:18
          Prepraszam, przysnąłem przy kości...

          (liz, liz... w ucho)
          (liz, liz... w sam środek nosa)

          no już! wstawajcie!!! bo się przestraszyłem! budzę się, a tu dookoła mnie same
          padnięte ludzie leżą :D no, można zawału dostać!
          Kurcze, gdzieś tu widziałem radio, tu się robi głośniej, ooo... a tu się włącza,
          ooo... (pstryk!)
          wstawać mi tu natychmiast!

          (łapy tańczą w takt muzyki z przyśpiewem)
          au, au... hau, hau, auu... auuuu.... hau!
          • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 01.02.05, 12:25
            Ojej...Moja głowa...Co tak głośno ryczy???
            Aaaa radio!
            No nareszcie wróciłeś Burasku!My tu padaliśmy z tęsknoty normalnie!
            Dobrze że już jesteś!
    • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 12:27
      Boże, chyba jestem liźnięta. Czegoś Ty się nażarł Burasie bezwstydny? (wstaję z
      godnością) Czym zalatujesz?
      • Gość: Burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.dint.wroc.pl 01.02.05, 12:30
        Pod kanapą leżała kanapka... dziwnie pachniała, ale zjadłem...
        coś kręci mnie teraz w brzuchu, hmmm...

        (bleeee....!!!)


        ojej ;(
        • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 12:40
          Bleee? Powiadasz. Mhmm. No to my tu sobie z koleżanką Agatą ustalimy kto ma to
          zasadniczo posprzątać. Może jakieś służby specjalne?
          • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 01.02.05, 18:19
            ...noooo nie za bardzo się orientuję...Może jakaś prywatna firma sprzątająca?
            Może być?
        • trond Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 01.02.05, 18:26
          Odpowiadasz na :
          Gość portalu: Burek napisał(a):

          > Pod kanapą leżała kanapka... dziwnie pachniała, ale zjadłem...
          > coś kręci mnie teraz w brzuchu, hmmm...
          >
          > (bleeee....!!!)
          >
          >
          > ojej ;(


          Burex!Ci kłamać zakazano!mów mi tu ,teqila zaraz łobuzie:byłaż ta kanapka żółta
          kształtu nieokreślonego,że aż Cię skręciło wytarzać się,a?p.s.kanapka!te teraz
          tak się TO nazywa;-(
          • Gość: Burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.dint.wroc.pl 02.02.05, 11:25
            to była kanapka, taką przyjąłem wersję i takiej się będę trzymał!

            poza tym czuję się zagrożony
            i nie będę odpowiadał na pytania bez adwokata!
            potrzebuję adwokata!

            auuu!!! auuu!

            (bleeee...)

            ojej... ;( i lekarza...
            • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 02.02.05, 11:57
              Nasz cel dnia dzisiejszego?
              Bronić Burka!!!!!
              • trond Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 02.02.05, 13:15
                daję wiarę Burkowi.stop.w nagrodę dostaje puszkę karmy stop.i zakaz włażenia
                pod kanapę.stop.p.s.a ja,teqila-trochę popracuję.
                • Gość: Burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.dint.wroc.pl 02.02.05, 13:29
                  hehe :) wycofano oskarżenie! jestem uniewinniony!
                  i jeszcze pucha do brzucha! :D
                  świat jest piękny, tylko...

                  tylko że ja rzeczywiście trochę śmiedzę...
                  dobrze, że mamy roztopy, wlezę do tej dużej kałuży na trawniku
                  i trochę się pochlapię, może przejdzie?

                  ooo... łapy już mokre, jeszcze trochę na grzbiecie.. ooo... ;)
                  hmm... nie, muszę się w niej położyć, hehe, tak jest dobrze :)

                  ucieszą się, ze jestem taki czyścioch :)
                  • trond Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 02.02.05, 13:34
                    Gość portalu: Burek napisał(a):

                    > hehe :) wycofano oskarżenie! jestem uniewinniony!
                    > i jeszcze pucha do brzucha! :D
                    > świat jest piękny, tylko...
                    >
                    > tylko że ja rzeczywiście trochę śmiedzę...
                    > dobrze, że mamy roztopy, wlezę do tej dużej kałuży na trawniku
                    > i trochę się pochlapię, może przejdzie?
                    >
                    > ooo... łapy już mokre, jeszcze trochę na grzbiecie.. ooo... ;)
                    > hmm... nie, muszę się w niej położyć, hehe, tak jest dobrze :)
                    >
                    > ucieszą się, ze jestem taki czyścioch :)

                    tylko nie wyjadaj,teqila kotom z podworka!bo odbiore puche;-)
                    • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 02.02.05, 21:08
                      O Jezu!Burek!Jak ty wyglądasz!?Natychmiast marsz do wanny!
                      I nie próbuj"montować"się na kanapie bo ją całą spaskudzisz!
                      Najpierw kąpiel!
    • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 07:57
      A dodam Ci do kąpieli mojego ulubionego, perfumowanego balsamu. Pieski lubią
      zapach babskich perfum, prawda? :) No oczywiście, że tak. Zwłaszcza takie
      utytłane beznadziejnie. Chlup, chlup! Nie będę Ci żałowała. (myślę, że teraz
      Burek trzy razy się zastanowi, zanim się gdzieś wytarza).
      • Gość: Burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.dint.wroc.pl 03.02.05, 11:52
        Nie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! nie!!!! prosze, nie!!!!!!!!!!!!!!

        (otrzepywanie się)

        już jestem czysty!

        NIE CHCEEEEE DO WANNY!!!!!!!!
    • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 08:19
      Aaa, nie do wanny? W takim razie zapraszam do pralki bąbelkowej. Wiesz, ona ma
      same zalety, jest... zamykana od góry :), ma duuuży bęben i bardzo nie kręci,
      raczej delikatnie potrząsa. Aha: po wyjściu z prania nie będziesz musiał się
      nawet otrzepywać. Fajnie co? Ty do pralki, a ja wezmę relaksującą kąpiel.
      Oooo patrz pieseczku ptaszek! ptaszek... Kłap! Bzzz. Bzzz. Taaak, a teraz
      chwila relaksu.
      • pan-cerfaust Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 04.02.05, 09:27
        ZDRADA!!!!!!
        • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 04.02.05, 10:36
          Burek!
          Do wanny marsz!
          I to bez dyskusji!
          Bo jak nie po dobroci to użyjemy siły!
          Zrozum:ty po prostu tak się wytarzałeś że od coebie po prostu nieciekawie
          zalatuje,a w tej sytuacji nie ma mowy o drapaniu za uchem.
          Sorry ale tak wyszło.
          • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 10:54
            My tu sobie gadamy, a gdzie się podział sprawca? Tylko zapaszek po nim został.
        • Gość: Burak Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.dint.wroc.pl 04.02.05, 12:41
          Całkowicie się zgadzam! Całkowicie i zupełnie komplenta zdrada to była!

          piszę do Trybunału!!!!!
          grrr....
      • Gość: Burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.dint.wroc.pl 04.02.05, 12:38
        w głowie mi się kręci....

        mój ogon! mój pięękny ogon! co się z nim stało?! o rany....
    • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 13:06
      Bureeek? To Ty golden jesteś? Retriever, znaczy? A co Ci tam dynda na szyi? To
      medal jest? Burek, czempionie ale Ci to pranie narobiło! To co my teraz z takim
      medalistą zrobimy? Przecież nawet imię masz niestosowne :(
      • Gość: Burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.dint.wroc.pl 04.02.05, 14:15
        Ja tam nie wiem, jak mam na imię, ani czy jakiś golden jestem, ludzie tak za mną
        krzyczeli:
        "Ale Burek!" i "Spadaj, kundlu jeden!"

        To przy obroży, to na takim spędzie psim dawali... miałem ich więcej...
        dużo ładnych suczek tam widziałem ;)

        nie pamiętam wiele z tamtych czasów, bo mi taki jeden walnął kiedyś pałką w łeb,
        tuż po tym, jak się zgubiłem i od tego czasu jakoś niczego nie jestem pewien.
        Wsadzili mnie do śmierdzącej klatki w schronisku, to zrobiłem podkop i zwiałem...
        Mam na nodze taki seksowny tatuaż


        Stąd Burek... ale mój ogon, to jakiś ładniejszy był przed tym praniem, nie
        uważacie?!
        • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 14:20
          Że, co? Loczki na ogonie Ci się nie podobają? Jak chcesz, mogę Ci rozprostować.
          Na mokro.
          • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.05, 08:34
            Dlaczego pies nie merda? Dlaczego nawet nie popatrzy w moją stronę? To jak już
            jest rasowy, to ja też muszę udowodnić swoje szlachectwo? Inaczej pies ze mną
            nie gada? :(
            • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.05, 17:04
              Szanowny, Drogi Burku vel Golden Retrieverze, ja niżej podpisana zwracam się z
              uprzejmą prośbą o wznowienie dialogu na cztery nogi (łapy). Prośbę swą motywuję
              tym, że bez Psa się tak dalej nie da. Ogon mogę Psu naprawić i obiecuję
              zadośćuczynić za wszelkie krzywdy. Skruszona t.
              • agata781 Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 07.02.05, 00:34
                Trusiaa!Nie wpadaj w kompleksy!Burek wróci w poniedziałek bo wtedy jego pan
                idzie do pracy i ma wtedy pełen dostęp do kompa.Nie zauważyłaś?
                • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 08:09
                  No nie wiem, nie wiem, przypuszczam, że w tej sytuacji Pies zajmie się
                  autopromocją i nie zniży się do korespondencji z urodzonymi bez rodowodu.
                  • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 10:36
                    Widzisz Agata?! Wyszło na moje. Ha! No właściwie to nie ma się z czego cieszyć -
                    Pies na pewno znalazł b. bogatego sponsora i pewnie leży teraz na otomanie w
                    jakimś Bristolu i kawior na srebrnej tacy wcina... Burek, wróć...(idę brzegiem
                    morza, odziana na czarno, wiatr szarpie mi włosy) Bureeek! Bureeek! Bureczku!
                    (głos słabnie w oddali)
                    • Gość: Burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.dint.wroc.pl 07.02.05, 11:25
                      Ktoś mnie woła? eee?
                      no przecież wzruszyłem się ;) szok w trampkach! Tęskicie za mną? auuu!!!!!!
                      Przytulić! Podrapać ;)

                      Wpadłem do Związku Kynologicznego, tam mi powiedzieli, że mój poprzedni
                      właściciel zgłosił moje zaginięcie... Ale nikt mnie nie zrozumiał, jak mówiłem,
                      że on mnie bił! Jak to jest, że Wy rozumiecie moją psią mowę?! Zwiałem...

                      Po drodzę znalazłem takie dziwne żyjątko, zielone i dziwne odgłosy wydaje...
                      położę je tu... hmmm... ktoś wie, co to jest?
                      • milongaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 07.02.05, 11:42
                        toooooooo jeeeeeeeeest ŻAAAAAAAAAAAAAAABAAAAAAAA. burek, nie jemy zab!!! nie
                        jemy
                        zaby radosnie skacza. Ty tez jak masz dobry humor to skaczesz tak radosnie w
                        wysokiej trawie, zupelnie jak zaba. jak maly kroliczek, ze tylko ogon i Twoja
                        radosna podskakujaca gebe widac zza traw. wiesz jak szczesliwie wtedy
                        wygladasz? a ze dziwne odglosy wydaje? a co to komu przeszkadza? :-D no juz
                        idziemy na spacer burek (alez ty merdasz ogonem na samo slowo SPACER:-) odniesc
                        zabe do jej naturalnego srodowiska. bierzemy smycz czy bedziesz grzeczny?

                        POZDRO
                        • Gość: Burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.dint.wroc.pl 07.02.05, 12:44
                          Żaba?!

                          nie jemy żaby? a dlaczego? spacet - OK, ale ja się nieźle namęczyłem, żeby ją
                          Wam przynieść... mamy ją wynieść na dwór?

                          ;/
                          • milongaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 07.02.05, 13:02
                            dobrze jak nie chcesz wynosic jej na dwor to wykopiemy staw na srodku korytarza
                            i zapewnimy jej naturalne srodowisko w domu. a na spacer i tak musimy isc- do
                            stawu po szuwary zeby zasadzic w wykopanym stawie, Ty lubisz jak kazdy pies
                            kopac dolki wiec bierz sie do roboty kop dolek pod staw. taki 2 m na 2m :-) i
                            na metr gleboki. co Ty na to?
                            aha za zabe serdecznie dziekujemy, doceniamy. tylko wiecej sie nie przemeczaj i
                            nam nic zywego nie przynos, bo to roznie moze sie skonczyc-moj pies kiedys
                            znalazl jeza i tez chyba mi go chcial przyniesc :-D
                            i wiecej takich- :-/ min nie rob! psu ma sie gebula usmiechac!
                            no a tu tak mimochodem kawalek surowej wolowinki mi z rekawa wypadl to sie
                            mozesz poczestowac!
                            • Gość: Burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.dint.wroc.pl 07.02.05, 13:27
                              :))))))))))))

                              nie to ja się biorę za kopanie dołu, może być tu? koło kanapy? będziecie mieć
                              blisko, żeby ją pogłaskać :)

                              rany! gdzie ona leci??!! gonić ją!!!
                              spoko! już ja ją złapię!!!
                              NIE UCIEKAJ!!! KOPIĘ CI STAW KOŁO KANAPY!!!! ŻABAAAAA!!!! STÓJ!
                              • trond (jak rozmawiać trzeba z żabą) 07.02.05, 13:34
                                rech,rech?

                                eeech...

                                reh,reh?

                                eeeh...
                                rreeh?

                                eeeeehhhh...

                                p.s.nie olewaj żaby;-)

                                Burex może cmoksniesz i arystokratą zostaniesz?rech...
                                • Gość: Burek Re: (jak rozmawiać trzeba z żabą) IP: *.dint.wroc.pl 07.02.05, 16:00
                                  Jak babcię kocham, matkę mojej matki i blisko stu moich ciotek i wujów!
                                  Trond, co Ty mi tu proponujesz?!

                                  Ja ją zupełnie platonicznie lubie, ale o całowaniu żaby nie ma mowy!

                                  wof!
                                  • trond Re: (jak rozmawiać trzeba z żabą) 07.02.05, 16:06
                                    Odpowiadasz na :
                                    Gość portalu: Burek napisał(a):

                                    > Jak babcię kocham, matkę mojej matki i blisko stu moich ciotek i wujów!
                                    > Trond, co Ty mi tu proponujesz?!
                                    >
                                    > Ja ją zupełnie platonicznie lubie, ale o całowaniu żaby nie ma mowy!
                                    >
                                    > wof!

                                    nooo,teqila,Burex jednak mimo skromności okazuje się,że jesteś DALMATYŃCZYKIEM!
                                    podświadomość i "sto pociotków" w poście Cię zdradziło.a ja,teqila ubóstwiam
                                    piegi,więc nie żal mi czasu na rozmówki z Tobą.p.s.a żaba to był tylko chwyt
                                    marketingowy.trzym się spokojnie kanapy.za święte oburzenie naści kotleta(nie
                                    niuchaj,nie jest sojowy.mięsko zawiera).
                                    • Gość: Burek Re: (jak rozmawiać trzeba z żabą) IP: *.dint.wroc.pl 07.02.05, 16:14
                                      mam kropki?
                                      jeszcze troche i okaże się, że jestem w kratkę i w środki mnie są trociny!

                                      nie, niemozliwe, gadam, więc chyba nie jestem maskotką...
                                      oj... mam wątpliwości, OGARNIAJĄ MNIE WĄTPLIWOŚCI!!! ODGARNIJCIE JE!!!

                                      HELP!!!! :(((
    • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.05, 14:15
      "Żaba - O co chodz...bleee.
      Burek - ??? Ta żaba popsuta jest."
      Tak to było Burasku? :)
      • Gość: Burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.dint.wroc.pl 07.02.05, 16:06
        Przyniosę nową żabę ;)

        (myk!)
        • Gość: Burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.dint.wroc.pl 07.02.05, 17:47
          WRÓCIŁEM!!!

          nie było już nic zielonego, ale znalazłem to... wygląda nieżle, prawda?
          żywe, z paskiem od głowy do ogona, małe, a jaki długi i taki łysy ogon!
          taki sympatyczny maluch ;) goniłem go przez pół łąki!

          hehe! rusza mi się w pysku! łaskocze!!!
          Czy mogę to położyć na naszej kanapie?!
          • trond Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 07.02.05, 23:24
            Czy mogę to położyć na naszej kanapie?!

            legnij.p.s.kanapa jest Twoja .ktoś Ci podarował.towarzystwa nie dotrzymam
            chwilowo,gdyż ostatnio obserwuję drwala. jak Ci się trafi ze stworzeń żyrafa-to
            pstryknij foto i możesz przy kanapie upuścić.zerknę.
          • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.05, 09:36
            Zaraz, chwileczkę. Pokaż co to jest? Wąż? - Agata lubisz węża? - Może trond
            lubi? Nie lubi.
            Burek piesku, idź na podwórko integrować się z wężykiem :/
            • trond Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 08.02.05, 13:47
              Odpowiadasz na :
              Gość portalu: trusiaa napisał(a):

              > Zaraz, chwileczkę. Pokaż co to jest? Wąż? - Agata lubisz węża? - Może trond
              > lubi? Nie lubi.
              > Burek piesku, idź na podwórko integrować się z wężykiem :/

              la puce?ouaf!teqila!;-)
              • Gość: Burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.dint.wroc.pl 08.02.05, 14:39
                Wąż? może być :)

                ładne ma fureko :) na zewnątrz mamy się pobawić? nie lubicie węży? uuu...
                • Gość: trusiaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.05, 15:12
                  Jak to futerko? Burek co Ty tu przywlokłeś?!
                  • Gość: Burek Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? IP: *.dint.wroc.pl 08.02.05, 16:17
                    A bo ja wiem?

                    ma futerko, łysy ogonek i wąsaty pyszczek... lekko mnie podgryza :(
                    ale jest taki malutki, biedactwo, bez domu, wykąpiemy go?
                    może po kąpieli będzie miał taki puszysty ogonek, jak mój?!

                    Wrzucę go do wanny :)
                    (uszy do góry, oczy wodzą po wannie, ogon merda)
                    ale szybko biega!!!
                    • milongaa Re: Jak rozmawiac trzeba z Burkiem? 08.02.05, 16:44
                      a zaraz bedzie jego reakcja obronna-wydzieli niezbyt przyjemny zapach. bo to
                      jest SKUNKS burasku... juz wolelismy zabe... :-)
                      wyjmujemy skunksa z wanny i odnosimy na podworko. i nie przynosimy najslodszy
                      piesku wiecej zadnych zywych stworzen z dworu. puilka Ci nie wystarczy??? Taka
                      ladna okragla i piszczaca??? A jak koniecznie chcesz miec cos zywego to
                      skombinuj swinke morska, to jest najlepszy przyjaciel psa-jak pilka-nacisniesz
                      lapa i kwiczy. a tak strasznie nie smierdzi jak skunks...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka