prawdziwystarywiarus
09.09.04, 15:16
...albo innej młodzieżowki PZPR na to, żeby być kapitanem US Air Force?
I co, szmaciarze od pogróżek, podskoczycie teraz Pentagonowi? Raz, dwa, trzy,
hop!
Może go wsadzicie na dwa lata za "służbę pod obcymi sztandarami", sieroty po
Breżniewie?
www.dziennik.lodz.pl/
Na razie samolotów nie ma w Polsce. Przylecą z bazy w USA przed rozpoczęciem
ćwiczeń. Pojawią się także kolejni piloci. Będzie ich prawie setka. Wśród
lotników jest Polak, który od 1987 r. mieszka za oceanem. Obecnie stacjonuje
w bazie w Ramstein w Niemczech. Odpowiada za kontakty amerykańskich sił
powietrznych z polskim lotnictwem. – Powrót do kraju to dla mnie wielkie
przeżycie. Bardzo się cieszę, że będę mógł pomóc polskim pilotom w poznaniu
naszych maszyn – mówi kpt. Piotr Jahołkowski.
Obywatel polski będzie mógł służyć w obcej armii, ale pod warunkiem, że wcześniej odsłużył wojsko w Polsce lub został przeniesiony do rezerwy - zdecydował rząd. Przyjęte wczoraj rozporządzenie dotyczy m.in. Polaków, którzy służą w armii amerykańskiej, czy francuskiej Legii Cudzoziemskiej. Obecnie według prawa służba pod obcymi sztandarami była przestępstwem zagrożonym karą do dwóch lat. Zgodę na służbę w obecnej armii na wniosek zainteresowanego będzie wydawał MON, ale nie dłużej niż na rok. Zainteresowany musi się zgłosić z odpowiednim wnioskiem do polskiego urzędu konsularnego. Przed wydaniem zgody MSZ musi stwierdzić, czy ta służba nie narusza interesów RP i czy nie jest zakazana przez prawo międzynarodowe
A paszporcik polski to kapitan Jahołkowski posiada, jak to polskie prawo
podobno nakazuje?
Pogróżki Straży Granicznej o niewypuszczaniu podwójnych obywateli z Polski